[komty] Syreni Śpiew Neonów
-
Wspólne konto to duże uproszczenie. Shawn jest za.
Co do uzgodnień to już się wypowiedziałem.
A z odpisem na priv Brazil czekam na odpis HiFiego.
@Marrrt napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
A z odpisem na priv Brazil czekam na odpis HiFiego.
Hmm... a czemu na mnie? Coś mi umknęło?
@Ketharian napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
Chciałbym poznać Wasze deklaracje
Osobiście nie robiłbym rzutów przeciw innym graczom, dla mnie to PvP.
Zostawiłbym to warsztatowi pisarskiemu i kwestiom fabularnym. Jeżeli gracze nie pałają do siebie pozytywną energią, to bym takich scen nie robił wcale.Zwróćcie uwagę, że Żaba np. fizycznie ciągnął HiFi w scenie pod drzwiami Shivy. Nie było tam żadnego rzutu, prawda? @Marrrt użył licentia poetica (chyba, że mylę pojęcia) i pewnie nawet nie pomyślał o tym, że narusza cokolwiek. A mnie nawet do głowy nie przyszło, żeby traktować to jako PvP czy jako się bulwersować na players agency czy coś takiego. Być może obaj jesteśmy wychowani na takim graniu w RPG, gdzie w sposób naturalny ludzie wiedzą, jak daleko można się posunąć. A może graliśmy ze sobą już te kilka sesji i potrafimy to wyczuć.
Ale... potrafię sobie wyobrazić sytuację, gdzie np. gracz W próbuje szarpać za sobą gracza A i wtedy powstaje dym, za naruszenie nietykalności postaci.
W opisywanym przypadku, jeżeli dobrze rozumiem @Nanatar chce wpływać na postać @Johnytrs rzutem. Osobiście uważam, że nie, nie powinno to się w ten sposób odbywać. Ale to moje zdanie.
A swoją drogą, @Ketharian jak to się stało, że ta kwestia nie została umieszczona przez Ciebie ani w rekrutacji ani na początku komentarzy?
Przecież mądry Polak po szkodzie... -
Sam nie mam pojęcia, czym jest Black Vault, ale zakładam, że to jakaś szyfrowana platforma do przechowywania danych (poczekam tu na wszelki wypadek na wyjaśnienie GreKa). Czym by to nie było, Mack będzie wiedział, co to takiego. Co do pomocy Brazil, gracz może rzucić test Korzystania z Sieci na poziomie przeciętnym, dzięki jej instrukcjom to wystarczy na ogarnięcie sprawy.
I teraz kwestia, o której nie pamiętałem na etapie rekrutacji, ale która musi zostać obgadana, żeby przypadkiem nie zrobił nam się tutaj kwas - mianowicie (już słyszę te zszokowane westchnienia) Player Agency i „miękkie” PvP. Piszę o tym w nawiązaniu do ostatniego posta Nanatara, zakończonego emocjonalną reakcją Artemidy wobec Macka. Nanatar, który nie grał z nami w „Złoto”*i nie zna stanowiska części tamtejszych graczy, z automatu rzucił test Uwodzenia ukierunkowany na Hartleya. Dla mnie „miękkie” PvP (czyli manipulowanie postacią poprzez inną postać dzięki udanym rzutom) nie jest czymś bulwersującym ani niedopuszczalnym, ale przypadek „Złota” udowodnił, że czasami może nam się wydawać, że znamy się całkiem dobrze jako gracze, a potem zderzamy się opiniami niczym Titanic z lodową górą.
Chciałbym poznać Wasze deklaracje w tym temacie zawieszając jednocześnie efekt rzutu dla Brazil (i chciałbym tutaj od razu poprosić o niewsiadanie na Nanatara, sam bym pewnie przed „Złotem” tak rzucił nie zaprzątając sobie głowy PA).
* „Złoto Gór Szarych” - sesja WFRP na LI, z której wylało się mnóstwo kwasu, również w efekcie różnego postrzegania idei Player Agency.
@Ketharian napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
Sam nie mam pojęcia, czym jest Black Vault, ale zakładam, że to jakaś szyfrowana platforma do przechowywania danych
Tak, dokładnie tym jest BlackVault. Widzę, że nie było to dostatecznie jasno wytłumaczone w poście. Miałem to wyjaśnić już w komentarzach ale coś mi czasu brakuje.
Z założenia ma to być platforma, która pozwala na bezpiecznie przechowywanie cyfrowych danych. Zakładam, że są one szyfrowane a do ich otworzenia potrzebny jest jakiś cyfrowy klucz, który Switch podesłał Artemidzie.I teraz kwestia, o której nie pamiętałem na etapie rekrutacji, ale która musi zostać obgadana (GreK: PVP)
Nie zakładałem, że będziemy tutaj grać przeciwko sobie, raczej że będziemy zgraną drużyną. Oczywiście animozje mogą się zdarzać i pewnie będą, jakieś słowne utarczki, czy coś, ale nie zakładałem, tak jak w Złocie Gór Szarych, że będziemy grać przede wszystkim na siebie.
Stąd też wspólne konto z kasą i nie zakładanie, że ktoś mógłby ją podwędzić i się zawinąć.Jeśli mielibyśmy grać przeciwko sobie, to zmienia wszystko i zmieni też podejście Switcha.
Mogło mi coś umknąć w komentarzach, bo czasu na prawdę mi brakuje.
Powinienem dzisiaj / jutro skończyć post.
-
Sam nie mam pojęcia, czym jest Black Vault, ale zakładam, że to jakaś szyfrowana platforma do przechowywania danych (poczekam tu na wszelki wypadek na wyjaśnienie GreKa). Czym by to nie było, Mack będzie wiedział, co to takiego. Co do pomocy Brazil, gracz może rzucić test Korzystania z Sieci na poziomie przeciętnym, dzięki jej instrukcjom to wystarczy na ogarnięcie sprawy.
I teraz kwestia, o której nie pamiętałem na etapie rekrutacji, ale która musi zostać obgadana, żeby przypadkiem nie zrobił nam się tutaj kwas - mianowicie (już słyszę te zszokowane westchnienia) Player Agency i „miękkie” PvP. Piszę o tym w nawiązaniu do ostatniego posta Nanatara, zakończonego emocjonalną reakcją Artemidy wobec Macka. Nanatar, który nie grał z nami w „Złoto”*i nie zna stanowiska części tamtejszych graczy, z automatu rzucił test Uwodzenia ukierunkowany na Hartleya. Dla mnie „miękkie” PvP (czyli manipulowanie postacią poprzez inną postać dzięki udanym rzutom) nie jest czymś bulwersującym ani niedopuszczalnym, ale przypadek „Złota” udowodnił, że czasami może nam się wydawać, że znamy się całkiem dobrze jako gracze, a potem zderzamy się opiniami niczym Titanic z lodową górą.
Chciałbym poznać Wasze deklaracje w tym temacie zawieszając jednocześnie efekt rzutu dla Brazil (i chciałbym tutaj od razu poprosić o niewsiadanie na Nanatara, sam bym pewnie przed „Złotem” tak rzucił nie zaprzątając sobie głowy PA).
* „Złoto Gór Szarych” - sesja WFRP na LI, z której wylało się mnóstwo kwasu, również w efekcie różnego postrzegania idei Player Agency.
Sam nie mam pojęcia, czym jest Black Vault, ale zakładam, że to jakaś szyfrowana platforma do przechowywania danych (poczekam tu na wszelki wypadek na wyjaśnienie GreKa). Czym by to nie było, Mack będzie wiedział, co to takiego. Co do pomocy Brazil, gracz może rzucić test Korzystania z Sieci na poziomie przeciętnym, dzięki jej instrukcjom to wystarczy na ogarnięcie sprawy.
Korzystanie z sieci to jest która umiejętność? Bo w podręczniku jest tylko Znajomość Sieci oraz Przeszukiwanie baz danych.
... PvP...
Ja bym się trzymał od tego z daleka, szczególnie w kwestiach mocno uczuciowo-fabularnych. O ile testy siłowo-sprawnościowe jeszcze by się broniły, to w przypadku np. Uwodzenia jak tu wyznaczyć poziom trudności? Konkurenci mają tak samo trudno, czy ktoś ma ułatwienie? Tu wchodzi mocno kreatywność, bo może wyjść, że ktoś wymyśli powód (który zostanie uznany) na ułatwienie / utrudnienie, przez co zaczyna się licytacja na modyfikatory. I sumie przygotowania do tego testu będą dłuższe niż cała scena.
Testy fizczne / walka jeszcze ujdą, ale testy na przekonywanie, uwodzenia to śliski i grząski temat. Chodzenie po bagnach wciąga. Wolę w to nie wchodzić.
-
No i wszystko jasne, skoro się wypowiedział główny zainteresowany. W kontaktach PvP będziemy się trzymali wyłącznie narracji fabularnej, bez wspomagania testami mechanicznymi. Jak dla mnie OK, chciałem poznać generalne stanowisko.
@grek, gracie jako zgrana i życzliwa względem siebie paczka, chociaż biorę pod uwagę fakt, że nawet w takiej paczce mogą się okazjonalnie trafiać różnice zdań i spory (vide punkt widzenia na krojenie zmarłych).
@johnytrs , przetestuj Znajomość Sieci (tego właśnie skilla przechrzciłem na Korzystanie z Sieci.
Ja jako MG czekam na odpis GreKa (który jest w trakcie tworzenia) oraz na odpis Johnego, który najpewniej też się tworzy. Ich lektura będzie dla mnie punktem wyjścia do następnych postów w H10 i Japantown.
Co do ekipy w garażu, najpewniej dzisiaj wrzucę posta opisującego powrót Dingo do garażu i następnie Wy będziecie mogli przystąpić do ładowania vana. I teraz muszę zadać pytanie techniczne - co leci na pakę? Tylko komputery, kable i implanty Valentinosa? Jest wanna chłodząca do netrunningu (z mięsną wkładką), jest spory przybornik techniczny, lodówka pełna schłodzonych napojów, biurko z fotelem, sofa z syntetycznej skóry, metalowe szafki z mnóstwem gratów i może jeszcze jakieś inne łupy, które leżą Wam pod nogami, tylko je przeoczyliście?
Generalnie, bierzecie tylko zadeklarowane minimum czy chcecie ograbić garaż dokumentnie, skoro już macie pojemny środek transportu?
-
PvP
Mi odgrywającemu uwodzonego BG wynik rzutu by pomógł. Choćby w tym, że wiem jak dobre to uwodzenie było w odczuciu mojego BG. Ale decyzja o tym czy daje się uwieść pozostaje fabularna. Zmienia się tylko tło tej decyzji. IMO to najlepsze i najbardziej żeniące fabułę i RPG rozwiązanie. Ot przy rzucie 1 można założyć, że Artemidzie wymknęło się spontaniczne beknięcie, a przy 10tce strzeliła takiego side eye, że aż dreszczyk przebiegł.
Keth ma rację. Zgrana paczka nie wykluczy konfliktów! Ale konflikty to element zgrania przecież. Nie bójmy się ich.
@Gladin Czekam aż HiFi odpowie czy zamierza pomóc Leonowi w zemście na Brzytwiarzach, którzy zaciukali mu siorkę i teraz chcą dilować. Bo Shawn tak zrozumiał.
-
- BlackVault - Nie było wytłumaczone, lub kompletnie umknęło mi między wątkami i stąd pytania, i przemyślenia Brazil. Jeśli hakerka wie o co chodzi to nie zadaje pytania. Edytuję ostatni post. Mack, nie było pytania!
Nie bardzo rozumiem zatem, czego oczekuje Switch. - Keth wysypał mnie z uwodzeniem - zatem tłumaczę - choć bardzo, bardzo nie lubię tłumaczyć motywów zachowania mojej bohaterki.
Uwodzenie - to nawiązywanie bliższych relacji towarzyskich, bliskich - trwalszych. Nie oznacza podrywu na numerek. Do tego służyć może perswazja, lub aktorstwo, bo coś udajemy. Uwodzenie pozwala wejść w bliską empatyczną relację: Tu patrz: Przyjaźń, którą na swój sposób Brazil okazuje koledze, pozwalając sobie na chwilę słabości w jego obecności. Odsłania się, zdejmuje skorupę.
W korespondencji MG napisałem zresztą, że wszystko zależy od reakcji Hartleya, nie zaś od udanego, czy nieudanego zdania testu.
Szczerze pisząc, miałem pewne obawy czy nie zabrnąłem z tym opisem za daleko, bo Mack mógłby od razu odejść do swojego pokoju pozostawiając kobietę z jej problemami. Tylko z tym opisem, a nie z tym że coś sobie tam testuję. Bo interpretacja tego pozostaje w rękach prowadzącego. - PvP - jeśli uznam, że jest konieczne, to będzie. Jak w życiu.
Edit: System pozbawiony jest umiejętności korzystania z gotowych rozwiązań dla operujących na nośnikach cyfrowych. W sumie najlepszy byłby do tego interface, ale jest to z jakiś dziwnych powodów elitarna umiejka Netrunnera. To co polecasz Keth jest moim zdaniem inną umiejętnością, ale pewnie już dość krwi napsułem dzisiaj swoimi interpretacjami zasad.
- BlackVault - Nie było wytłumaczone, lub kompletnie umknęło mi między wątkami i stąd pytania, i przemyślenia Brazil. Jeśli hakerka wie o co chodzi to nie zadaje pytania. Edytuję ostatni post. Mack, nie było pytania!
-
Moja postać tej umiejętności nie ma, więc mam nadzieję, że jako tako zadziała. Mam tylko Przeszukiwanie baz danych na stanie.
-
- BlackVault - Nie było wytłumaczone, lub kompletnie umknęło mi między wątkami i stąd pytania, i przemyślenia Brazil. Jeśli hakerka wie o co chodzi to nie zadaje pytania. Edytuję ostatni post. Mack, nie było pytania!
Nie bardzo rozumiem zatem, czego oczekuje Switch. - Keth wysypał mnie z uwodzeniem - zatem tłumaczę - choć bardzo, bardzo nie lubię tłumaczyć motywów zachowania mojej bohaterki.
Uwodzenie - to nawiązywanie bliższych relacji towarzyskich, bliskich - trwalszych. Nie oznacza podrywu na numerek. Do tego służyć może perswazja, lub aktorstwo, bo coś udajemy. Uwodzenie pozwala wejść w bliską empatyczną relację: Tu patrz: Przyjaźń, którą na swój sposób Brazil okazuje koledze, pozwalając sobie na chwilę słabości w jego obecności. Odsłania się, zdejmuje skorupę.
W korespondencji MG napisałem zresztą, że wszystko zależy od reakcji Hartleya, nie zaś od udanego, czy nieudanego zdania testu.
Szczerze pisząc, miałem pewne obawy czy nie zabrnąłem z tym opisem za daleko, bo Mack mógłby od razu odejść do swojego pokoju pozostawiając kobietę z jej problemami. Tylko z tym opisem, a nie z tym że coś sobie tam testuję. Bo interpretacja tego pozostaje w rękach prowadzącego. - PvP - jeśli uznam, że jest konieczne, to będzie. Jak w życiu.
Edit: System pozbawiony jest umiejętności korzystania z gotowych rozwiązań dla operujących na nośnikach cyfrowych. W sumie najlepszy byłby do tego interface, ale jest to z jakiś dziwnych powodów elitarna umiejka Netrunnera. To co polecasz Keth jest moim zdaniem inną umiejętnością, ale pewnie już dość krwi napsułem dzisiaj swoimi interpretacjami zasad.
@Nanatar napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
- BlackVault - Nie było wytłumaczone, lub kompletnie umknęło mi między wątkami i stąd pytania, i przemyślenia Brazil. Jeśli hakerka wie o co chodzi to nie zadaje pytania. Edytuję ostatni post. Mack, nie było pytania!
Nie bardzo rozumiem zatem, czego oczekuje Switch.
Już tłumaczę. W poście, bodajże 83, podczas spotkania z albinosami, jeden z nich, Red Herring, powiedział:
- Wiem, kim jesteś, przejrzałem cię na wylot - oznajmił rozmówca Switcha - Otagowałem się, nie znasz dnia ani godziny. Jeszcze się spotkamy. Nazywam się Red Herring i zapamiętaj to imię, z pewnością się jeszcze spotkamy. Bluey, Bingo, odchodzimy.
Całe spotkanie Switch nagrał i to nagranie wysłał na BlackVault, żeby go sobie Brazil przejrzała. Szczególnie to Otagowałem cię (bo chyba chodziło o cię a nie się) zaniepokoiło Switcha i o to pytał na NoiseFeed.
Mam nadzieję, że się wyjaśniło.
- BlackVault - Nie było wytłumaczone, lub kompletnie umknęło mi między wątkami i stąd pytania, i przemyślenia Brazil. Jeśli hakerka wie o co chodzi to nie zadaje pytania. Edytuję ostatni post. Mack, nie było pytania!
-
Mój post będzie jeszcze dzisiaj.
-

Ostatni post @GreK trochę rozjaśnił temat dzielenia się informacjami, dlatego przyjmuję, że pochwalił Wasz pomysł wywiezienia z garażu komputerów, ale chce, żeby przed ewentualnym odsprzedaniem ich dalej Artemida sprawdziła stan i zawartość sprzętu, zwłaszcza głównego kompa, na którym zależy SlimWire. Nie wspomniał Wam o tożsamości tragicznie zmarłego Latynosa, a Wy nic nie wspomnieliście o pokrojeniu go na kawałki. Akcja rusza do przodu.
Przyjmuję, że HiFi w oczekiwaniu na przyjazd Dingo sprawdził ceny cybernetyki w second handach (kategoria B, bez gwarancji i bez faktury, ale z zapisaną historią użytkownika i numerami seryjnymi):
Generator adrenaliny - 800, edytor bólu - 400, para cyberoczu - 2x 1000, procesor neutralny - 2000, biomonitor - 200, system cyberaudio - 1000. W sumie na rynku implantów używanych ten towar byłby warty prawie 6.500 e$, ale Wy nie macie szans na uzyskanie takiej ceny. Sprzedanie tego wszystkiego za dobry hajs jest właściwie godne osobnego questa, ale przy okazji chciałbym napomknąć, że niektórzy z Was mogliby ukryć w sercu cząstkę Carlosa Rodrigueza - w sensie, może ktoś chciałby wszczepić sobie jakieś jego fanty?
Ekipa w garażu, jeżeli macie czas i ochotę, możecie opisać etap załadunku vana i wyjazdu z garażu w drodze do H10. Dla @GreK przygotowuję scenę wizyty u znajomego ripperdoca, w H10 post pojawi się po odpisie Johnego, ale tam na początek poproszę obu graczy o rzuty na Przeszukiwanie baz danych, żeby sprawdzić, czy znajdą w Sieci cokolwiek na temat albinosów.
@johnytrs , w sumie Nanatar ma rację, przeglądanie baz danych może w tym xzadaniu pasować równie dobrze jak znajomość sieci.
-

Ostatni post @GreK trochę rozjaśnił temat dzielenia się informacjami, dlatego przyjmuję, że pochwalił Wasz pomysł wywiezienia z garażu komputerów, ale chce, żeby przed ewentualnym odsprzedaniem ich dalej Artemida sprawdziła stan i zawartość sprzętu, zwłaszcza głównego kompa, na którym zależy SlimWire. Nie wspomniał Wam o tożsamości tragicznie zmarłego Latynosa, a Wy nic nie wspomnieliście o pokrojeniu go na kawałki. Akcja rusza do przodu.
Przyjmuję, że HiFi w oczekiwaniu na przyjazd Dingo sprawdził ceny cybernetyki w second handach (kategoria B, bez gwarancji i bez faktury, ale z zapisaną historią użytkownika i numerami seryjnymi):
Generator adrenaliny - 800, edytor bólu - 400, para cyberoczu - 2x 1000, procesor neutralny - 2000, biomonitor - 200, system cyberaudio - 1000. W sumie na rynku implantów używanych ten towar byłby warty prawie 6.500 e$, ale Wy nie macie szans na uzyskanie takiej ceny. Sprzedanie tego wszystkiego za dobry hajs jest właściwie godne osobnego questa, ale przy okazji chciałbym napomknąć, że niektórzy z Was mogliby ukryć w sercu cząstkę Carlosa Rodrigueza - w sensie, może ktoś chciałby wszczepić sobie jakieś jego fanty?
Ekipa w garażu, jeżeli macie czas i ochotę, możecie opisać etap załadunku vana i wyjazdu z garażu w drodze do H10. Dla @GreK przygotowuję scenę wizyty u znajomego ripperdoca, w H10 post pojawi się po odpisie Johnego, ale tam na początek poproszę obu graczy o rzuty na Przeszukiwanie baz danych, żeby sprawdzić, czy znajdą w Sieci cokolwiek na temat albinosów.
@johnytrs , w sumie Nanatar ma rację, przeglądanie baz danych może w tym xzadaniu pasować równie dobrze jak znajomość sieci.
@Ketharian napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
ale tam na początek poproszę obu graczy o rzuty na Przeszukiwanie baz danych, żeby sprawdzić, czy znajdą w Sieci cokolwiek na temat albinosów.
Czyli kogo?
Nim Switch pojawi się u ripperdoca poczekajmy co mu Arte powie na temat otagowania.
-

Ostatni post @GreK trochę rozjaśnił temat dzielenia się informacjami, dlatego przyjmuję, że pochwalił Wasz pomysł wywiezienia z garażu komputerów, ale chce, żeby przed ewentualnym odsprzedaniem ich dalej Artemida sprawdziła stan i zawartość sprzętu, zwłaszcza głównego kompa, na którym zależy SlimWire. Nie wspomniał Wam o tożsamości tragicznie zmarłego Latynosa, a Wy nic nie wspomnieliście o pokrojeniu go na kawałki. Akcja rusza do przodu.
Przyjmuję, że HiFi w oczekiwaniu na przyjazd Dingo sprawdził ceny cybernetyki w second handach (kategoria B, bez gwarancji i bez faktury, ale z zapisaną historią użytkownika i numerami seryjnymi):
Generator adrenaliny - 800, edytor bólu - 400, para cyberoczu - 2x 1000, procesor neutralny - 2000, biomonitor - 200, system cyberaudio - 1000. W sumie na rynku implantów używanych ten towar byłby warty prawie 6.500 e$, ale Wy nie macie szans na uzyskanie takiej ceny. Sprzedanie tego wszystkiego za dobry hajs jest właściwie godne osobnego questa, ale przy okazji chciałbym napomknąć, że niektórzy z Was mogliby ukryć w sercu cząstkę Carlosa Rodrigueza - w sensie, może ktoś chciałby wszczepić sobie jakieś jego fanty?
Ekipa w garażu, jeżeli macie czas i ochotę, możecie opisać etap załadunku vana i wyjazdu z garażu w drodze do H10. Dla @GreK przygotowuję scenę wizyty u znajomego ripperdoca, w H10 post pojawi się po odpisie Johnego, ale tam na początek poproszę obu graczy o rzuty na Przeszukiwanie baz danych, żeby sprawdzić, czy znajdą w Sieci cokolwiek na temat albinosów.
@johnytrs , w sumie Nanatar ma rację, przeglądanie baz danych może w tym xzadaniu pasować równie dobrze jak znajomość sieci.
@johnytrs , w sumie Nanatar ma rację, przeglądanie baz danych może w tym xzadaniu pasować równie dobrze jak znajomość sieci.
Pytanie jaki wynik jest potrzebny, żeby zdać test. Jeżeli przy moim rzucie zdam test znajomości sieci, to niech zostanie znajomość sieci (wlecą pedeki, i może nową umiejkę się zgarnie).
Jak nie, to proszę ten rzut potraktować jako korzystanie z baz danych.
-
@grek O ile dobrze zrozumiałem, wysłałeś Artemidzie na BlackVault nagranie ze spotkania z albinosami, a Brazil ogląda je właśnie razem z Maćkiem, bo go zaprosiła do pomocy. Badając temat „otagowania” będą na 100% szperać w Sieci w temacie głosicieli nauk Gołębicy. Gdybym błędnie zinterpretował prośbę fiksera, popraw mnie proszę.
-
Tak, wszystko się zgadza.
Troszku się zagubiłem
-
Jakby ktoś chciał odneonowić miasto to polecam ze skorzystania z antirender.com :

-
Poniżej znajduje się propozycja fabularki dla ekipy w vanie i miałbym prośbę, abyście go przeczytali i dali mi feedback, czy dialog w aucie pasuje do Waszych postaci czy też powinienem coś w nim zmienić (nie, to nie jest pełny post, trochę jeszcze do niego dopiszę).
Ulice Little China, późny wieczór 14.07.2077
Załadowany kontrabandą Villefort Columbus przemierzał tłoczne ulice Little China okrężną drogą, najpierw bulwarem nad kanałem, potem środkiem dzielnicy.
Siedzący przy drzwiach pasażera Shawn oglądał zabrany Rodriguezowi pistolet, model Unity od Constitutional Arms, bliźniaczo wręcz zbliżony parametrami do jego własnego Pacifiera Militechu. Broń Valentinosa pokryta była niezłej jakości grawerunkiem na okładkach rękojeści, z motywami Santa Muerte oraz florystycznymi wzorami tak popularnymi wśród latynoskich gangów z Heywood. Po lewej stronie zamka, naniesiony delikatnymi zawijasami wiertła grawera, widniał napis “Mojemu chrześniakowi, Padre”. Frog cmoknął z uznaniem ważąc ciężar pistoletu w dłoni. Spersonalizowana broń w bardzo dobrym stanie, pachnąca smarem, zadbana, warta dobrej ceny w obiegu wtórnym.
- Dingo, masz plany w poniedziałek wieczorem? - siedzący pomiędzy kierowcą i solosem HiFi przestał sprawdzać coś w smarthingu, przyciszył radio, w którym na 88.9 Pacific Dreams leciał Isometric Air w wykonaniu Quantum Lovers - Pytam, bo jest sprawa.
- Tak, posłuchaj go - Shawn zrzucił z metalicznym trzaskiem odciągnięty zamek Unity, pstryknął palcem w bezpiecznik i schował pistolet do kieszeni na udzie spodni - Dobrze się przysłuchaj, co wymyślił.
- Nie bądź taki sarkastyczny - burknął technik obrzucając Żabę pełnym dezaprobaty spojrzeniem - To jest sprawa honoru, przecież ci tłumaczyłem.
- Uwielbiam sprawy honoru, nawijaj - uśmiechnął się kącikiem ust Dingo - Co jest, ktoś obraził twoją laskę, trzeba mu ryja obić?
- Najpierw trzeba mieć laskę, taką prawdziwą, a nie dmuchaną na pilota - zauważył filozoficznym tonem Shawn, oglądając dla odmiany punkty montażowe pod lufą wsadzonego między kolana Copperheada - Ale to nie panienka, to coś znacznie lepszego, tylko go posłuchaj.
- To weź się nie dopierdalaj, bo nigdy nie skończę - sarknął HiFi - Byłem dzisiaj na starych magazynach All Foods za Kennedy Avenue, tam w stronę estakady. Miałem interes do zrobienia, ja i Leon, z Kretami.
- Robisz interesy z Kretami, młody? - Houston zatrąbił na jakiegoś faceta, który goniąc z łomem w ręku innego gościa omal nie wpadł mu pod koła - Nie słyszałeś, co mówią na dzielni o Kretach? Oni porywają i zjadają dzieci, ciebie też wpierdolą na surowo przy pierwszej okazji.
- Z wami się kurwa nie da pogadać jak z normalnymi ludźmi - żachnął się HiFi - Leon robi z nimi od dawna interesy, sprzedaje im przeterminowane żarcie z automatów w zamian za różne graty z podziemi i ugadaliśmy się z nimi na zajebisty sprzęt audio, ale takie retro za naprawdę zajebistą kasę po renowacji. Nie ściemniam, dostałem na próbkę wzmacniacz Macintosha, mam go w mieszkaniu, ale żeby zrobić pełną transakcję, potrzebuję specjalnego towaru.
- I czego chcą? - Houston najwyraźniej poczuł zainteresowanie tematem, rytmicznie kiwając głową i postukując palcami w kierownicę do wtóru płynącej z radia piosenki.
- Młody zaczął od dupy strony - wtrącił Shawn ściskając mocniej kolanami karabin i sprawdzając gwint tłumika - Nadział się z Leonem na Brzytwiarzy, którzy się tam przypałętali jak ci gadali z Kretami. Gangusy wkurwiły Avrille, kojarzysz go na pewno, koleś ma czasami krótki lont. Umówili się obaj z tymi Brzytwiarzami pojutrze wieczorem na wymianę kradzionego żarcia na broń dla Kretów, ale oni nie mają towaru, tylko chcą tych boosterów zajebać, bo Leon ma z nimi kosę, a HiFi jest honorowy i nie chce kumpla zostawić na lodzie. Ale zanim tam pójdzie, musimy sprawdzić w La Catrinie aktualny cennik za kremację ciała, bo przecież nie wyrzucimy zwłok młodego po wszystkim na śmietnik, mamy swój honor.
Dingo odwrócił głowę w stronę technika, zagwizdał przeciągle spoglądając na chłopaka znad szkieł swoich ciemnych okularów.
- Ja pierdolę młody, ja cię nie poznaję - oznajmił teatralnie zdumionym głosem - Co się z tobą dzieje, chcesz zostać zakapiorem jak wujek Shawn? Polować nocą na boosterów w Northside? Zostać dilerem Kretów?
- Po pierwsze, Leon to mój przyjaciel, przyjaciół się w biedzie nie zostawia, was bym też nie zostawił, chociaż się często zachowujecie jak ostatnie ciule. On pójdzie się z nimi policzyć nawet jak zostanie sam, tu chodzi o jego siostrę. A po drugie, oni obiecali przynieść na wymianę strzelby, a mnie są potrzebne strzelby dla Kretów, bo oni nagle już nie chcą żarcia i leków, tylko broni i amunicji i paliwa.
- HiFi, to brzmi jak jakiś gruby deal - stwierdził Dingo poważniejąc w jednej chwili - Bardzo gruby i kurewsko niebezpieczny. Masz jakiś realny plan?
-
@nanatar , przypomnę że Switch w moim poście dodzwonił się do Brazil i spytał o otagowanie.
Nie chcę zaczynać rozmowy z ripperdociem nie wiedząc, co mu odpowiedziała. Chyba, że nie odebrała / odrzuciła, to daj znać, zmodyfikuję posta.Przy okazji. Od niedzieli nie będzie mnie przez tydzień, może dwa.
-
Jak dla mnie szkic posta z ekipą z garażu brzmi ok

Co do technikaliów i tego co zabieramy z miejscówki Shivy: zostawiłbym wannę i większe meble. Techniczne rzeczy + przybornik techniczny jak najbardziej można zabrać. Dingo pewnie przejrzałby jeszcze te szafki z gratami, żeby sprawdzić czy jest coś małogabarytowego i przydatnego/cennego.
Wspominam o tym tutaj, bo nie planowałem robić osobnego posta dla Dingo przy pakowaniu.
-

@grek , wymieniłem korespondencję z Nanatarem na PW i sprawy mają się następująco: Brazil nie potrafi jednoznacznie określić znaczenia słów Reda Herringa w temacie "otagowania". Sądzi, że mógł to być blef albo odniesienie do jakiegoś żargonu gangu, albo ostrzeżenie, że albinos zrobił Switchowi zdjęcia swoimi cyberoczami i może wrzucić je w Sieć.
@wilczy , komputery na pokładzie vana, do tego zawartość lodówki (dużo puszek NiColi, Chromanticore i Spunky Monkey) oraz przybornik techniczny. Zakładam zatem, że Shivę pozostawiacie w jej netrunnerskiej wannie, a zwłoki Rodrigueza zawinięte w malarską folię pośrodku garażu i wszystko skrzętnie za sobą zamykacie.
-

@grek , wymieniłem korespondencję z Nanatarem na PW i sprawy mają się następująco: Brazil nie potrafi jednoznacznie określić znaczenia słów Reda Herringa w temacie "otagowania". Sądzi, że mógł to być blef albo odniesienie do jakiegoś żargonu gangu, albo ostrzeżenie, że albinos zrobił Switchowi zdjęcia swoimi cyberoczami i może wrzucić je w Sieć.
@wilczy , komputery na pokładzie vana, do tego zawartość lodówki (dużo puszek NiColi, Chromanticore i Spunky Monkey) oraz przybornik techniczny. Zakładam zatem, że Shivę pozostawiacie w jej netrunnerskiej wannie, a zwłoki Rodrigueza zawinięte w malarską folię pośrodku garażu i wszystko skrzętnie za sobą zamykacie.
@Ketharian napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
@grek , wymieniłem korespondencję z Nanatarem na PW i sprawy mają się następująco: Brazil nie potrafi jednoznacznie określić znaczenia słów Reda Herringa w temacie "otagowania". Sądzi, że mógł to być blef albo odniesienie do jakiegoś żargonu gangu, albo ostrzeżenie, że albinos zrobił Switchowi zdjęcia swoimi cyberoczami i może wrzucić je w Sieć.
Dobrze, dobrze...
Post zatem wisi, żeby nie blokować Was przez dwa tygodnie