Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
Rekonesans Karak Varn - komentarze
-
Ok.
Czepiasz się. Nie trzeba od razu opisywać wszystkiego co się robi, jako medyk zapewne o takich rzeczy pamięta. To nie jesienna.
@Dekline napisał w Rekonesans Karak Varn - komentarze:
Czepiasz się. Nie trzeba od razu opisywać wszystkiego co się robi, jako medyk zapewne o takich rzeczy pamięta. To nie jesienna.
Troszeczkę. O czym pamiętał? O myciu rąk jako medyk na pewno nie pamiętał bo to wprowadzono dopiero w XIX wieku, więc nie ma takiego zwyczaju, po prostu w lazarecie czy w obozowisku schludni medycy mają dużo czystsze ręce, ale to nie ich świadomy wybór pod leczenie, a przypadek bo ludzie się myją jak mają gdzie. Więc ręce ma brudne od ziemi i potu.
Cała reszta, która na pewno wpływa na jakość leczenia, to wybór nie związany z byciem medykiem: nie obozujemy, jest ciemno jak w dupie u goblina bo jest pochmurna noc i raczej niewiele widzi, stoimy oddaleni raptem o jakieś 80 metrów od dwóch tuzinów wroga, a by dostać się do rany trzeba pacjenta rozebrać z trójwarstwowej zbroi narażając go na śmierć gdyby ktoś nas teraz zaatakował, więc się wyjątkowo spieszy. Imo sporo obiektywnych powodów by tego teraz nie robić, lub by to leczenie odbiło się problemami u Bronda. Jako MG sam byś pewnie zrobił kilka tajnych rzutów
-
Początek kolejki #8.
Termin: 2026-04-01 środa, 09:35 (rano).
Zatrzymałem akcję, byście mogli zdecydować o sposobie przejścia przez szlak.
Czy idziecie między szałasami? Jeżeli trafiliście w dobre miejsce, to plan Thana, by pójść po wcześniejszych fałszywych śladach może faktycznie utrudnić odnalezienie waszych śladów. Jeżeli ktoś ich będzie szukał. Ale czy trafiliście tam, gdzie trzeba?

A może postanowicie coś zrobić z odkrytym obozowiskiem grobi? Szpiegować? Zrobić zwiad? Napaść i wybić? A jeżeli tak, to od jakiej strony planujecie ich podejść?
A może przeciwnie, chcecie oddalić się dalej na północ? By zmniejszyć ryzyko odkrycia?
Czy też może macie jeszcze inne pomysły?
-
@gladin jak to wygląda według nas na mapach? Tak jak na tej fanowskiej z kolejki 7 że powinniśmy znaleźć tak naprawdę odnogę głównego traktu?
-
Jesteście mniej więcej tutaj

-
Ok, to ja jestem za realizacją planu Thane'a, dojdziemy do gór i skierujemy się na południe szukając wejścia do kopalni, omijając grobi i ich zaporę, a może z drugiej strony lepiej policzymy gobliny i zdecydujemy się na atak, chociaż nie wiem czy ma sens, ilu nie zabijemy jak wejdziemy do kopalni to pojawią się nowi i dokończą budowę. Lepiej by o nas nie wiedzieli i myśleli że nas tą swoją zaporą odcięli.
-
A, jeszcze jedna rzecz. Kto odgadnie, do czego nawiązuje obrazek w sesji?

-
@Gladin napisał w Rekonesans Karak Varn - komentarze:
A, jeszcze jedna rzecz. Kto odgadnie, do czego nawiązuje obrazek w sesji?

Hobbit Tolkiena, kompania Thorina? W filmie była chyba podobna scena bez jeziora.
-
Nie, to nie to

-
@Gladin napisał w Rekonesans Karak Varn - komentarze:
Nie, to nie to

Patrz, a z profilu na tle księżyca są nawet na jednym z plakatów filmowych

Zielonkawe światło przypomina noktowizję, więc może jakieś film wojenny.
Mi się jeszcze kojarzy z teledyskiem Sabatonu do utworu "Father" o pruskich/niemieckich chemikach
(Bosh był Niemcem, Haber z ówczesnych Prus, z Wrocławia).

-
Podobne, ale nie to było dla mnie inspiracją

-
Zapory wcześniej w sesji nie było. Widzicie ją pierwszy raz.
-
Grafika była inspirowana filmem Stand by me

-
@Gladin hm... film o szukaniu zwłok, insipracyjnie.
-
Post ode mnie jutro rano z pociągu.
-
Są dwa plany.
Jeden, by zrobić dywersję na tyłach wroga i przyjrzeć się ich działaniom.
Drugi, by iść nie zwracając na nich uwagi.
Oba uzyskały po 2 głosy. Niestety, to są te gorsze strony grania parzystą liczbą graczy. Wolałbym, aby decyzja zapadła większością, by nikt nie czuł się poszkodowany przez wybór MG.Z mojej strony jednak zwrócę uwagę na pewien fakt. Jeżeli część z was obawia się bycia dostrzeżonym przez gobliny z odległości 3 mil, to jakim szerokim łukiem należy iść, by nie zwrócić na siebie uwagi i jak daleko za barykadę należy pójść? Jeżeli Othin będzie 6 mil od reszty i wtedy zostanie zaatakowany przez wrogów, to po pierwsze: czy pozostali będą wiedzieli, co się dzieje i że ma problem. A po drugie: ile czasu będą potrzebować na przyjście z pomocą? Krasnolud biegnąc pokonuje jakieś 25m w 10s, to mu da około 150m na minutę, czyli 10 minut na przebiegnięcie mili.
Othin robiąc półokrąg o promieniu 3 mil będzie miał do pokonania π * 3 mile = około 10 mil, czyli około 16km. Dla krasnoluda to będzie 5 godzin drogi, wedle tego, o piszą na stronie 35. podręcznika (że szybkość określa ile kilometrów na godzinę postać może przejść pieszo, nie forsując się zbytnio).
Zwracam też uwagę, że nawet w linii prostej 3mile to ponad półtorej godziny drogi marszem krasnoluda.
-
Początek kolejki #9.
Termin: 2026-04-09 czwartek, 18:00.
Jest mój wpis. Opóźniłem odpis celowo (chociaż nadal mieści się on w założonym dla sesji terminie), aby przed świętami nie nękać was odpisami. Myślę, że w tym momencie jesteście już w miarę obrobieni z przygotowaniami i powoli możecie zacząć korzystać z świątecznego lenistwa.
Termin wydłużyłem o jeden dzień, ze względu na święta. Oczywiście, jeżeli wasze wpisy pojawią się wcześniej w komplecie (bo np. będzie mieć więcej czasu na święta i wykorzystacie to na potrzeby sesji), to automatycznie zakończy to kolejkę i uruchomi mój licznik czasu.
Nie podpowiadam wam tym razem, co możecie zrobić. Myślcie, decydujcie

Obrazek do sesji tym razem powstał bez udziału sztucznej inteligencji. Moja córka bardzo się oburza na tego rodzaju działalność, więc poprosiłem ją, by sama zobrazowała mój wpis sesyjny, więc oto i jej szkic.
-
Początek kolejki #10.
Termin: 2026-04-14 wtorek, 18:40.
To jak... Żelazołamacze podnoszą sztaby i wchodzicie do środka? Proszę o deklarację kto idzie przodem, kto niesie sztaby (przyjmijcie 2 osoby na sztabę, że będą potrzebne - jeżeli chcecie nieść wszystkie trzy na raz, to wszyscy będziecie mieć obie ręce zajęte), czy ktoś pilnuje w tym czasie tyłów? I takie tam zwyczajowe rzeczy.
-
Takie ciężkie i duże są że nie da się po jednej na głowę? Hm... To może lepiej zrobić zwiad najpierw w trójkę, tak z pół kilometra wgłąb. By potem je na spokojnie odłożyć te pół kilometra od wejścia. Bo z ciężarem w ręce może być problem gdy się jakaś pułapka odpali (o zasadzkę wroga się obawiam mniej niż że polecimy w dół i tymi sztabami sobie przywalimy w łeb czy złamiemy kości)