Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
  1. Start
  2. Sesje Warhammer
  3. Rozgrywka
  4. [WFRP 2ed] Bögenhafen
Bögenhafen
DeklineD
Dekline jako
Złośliwość losu
Mistrz Gry
SantorineS
Santorine jako
Ulrich Rotzniesser
Niekatywny
WiredW
Wired jako
Marcus Funke
Niekatywny
SeachS
Seach jako
Modi Wagner
Niekatywny
MortarelM
Mortarel jako
Mały Kurt vel Knut
MarrrtM
Marrrt jako
Ergo Sum
KermK
Kerm jako
Oswald Braun
KetharianK
Ketharian jako
Hieronim Bosch
JhnWJ
JhnW jako
Ulrich (von) Guttenluft
ZellZ
Zell jako
Nadja Schmidt

[WFRP 2ed] Bögenhafen

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Rozgrywka
wfrp 2edkrótkie odpisysurvivalbögenhafen
201 Posty 10 Uczestników 3.3k Wyświetlenia 3 Obserwuje
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • MarrrtM Niedostępny
    MarrrtM Niedostępny
    Marrrt jako Ergo Sum
    Mecenas
    napisał(a) ostatnio edytowany przez Marrrt
    #190

    - Jak drży? - zdziwił się cyrkowiec skrzywiwszy przy tym boleśnie jakby krzyk Laleczki wiercił dziurę w uszach. Spojrzał jednak kontrolnie na podłoże, bo uwierzyć mógł teraz we wszystko, choćby i w krasnoludzką krecią robotę. Po czym kucnął i przystawił ucho do kostki brukowej.

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    0
    • KetharianK Niedostępny
      KetharianK Niedostępny
      Ketharian jako Hieronim Bosch
      Obsługa Moderator Mecenas
      napisał(a) ostatnio edytowany przez Ketharian
      #191

      text alternatywny


      Uliczki i zaułki Bogenhafen


      Hieronim Bosch zmrużył złowróżbnie oczy, skupił spojrzenie na niepozornym człowieczku nie potrafiąc powstrzymać się przed pełnym dezaprobaty mruknięciem. Mytnik poczuł usprawiedliwione oburzenie na widok odrażającej cmentarnej hieny, człowieczej kreatury nie mającej za nic prawa ludzi i bogów i z lubością grabiącej zmarłych. Cesarski urzędnik ścisnął mocniej drzewce swojej włóczni, stanął u boku Kurta na rozstawionych na boki stopach.

      - Kurwi synu jeden, chodź no tutaj! - rzucił podniesionym głosem nie potrafiąc zapanować nad świętym gniewem - Coś tu nawyczyniał?! Zwłoki bezcześcisz?!

      Popieram postulat Gladina wzywający do zniszczenia 4-tej edycji WFRP!

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      1
      • MortarelM Niedostępny
        MortarelM Niedostępny
        Mortarel jako Mały Kurt vel Knut
        napisał(a) ostatnio edytowany przez
        #192

        Gniew Hieronima nie wydał się Kurtowi zwykłym gniewem. Brzmiał jak słowa świątobliwego ojca Zygfryda, kiedy mówił o Chaosie. Przez krótką chwilę vel Knut odniósł wrażenie, że Bosch przemawia nie tylko własnym głosem.

        Mały zrobił krok naprzód. Nie wyciągnął miecza. Nie było potrzeby. Samą swoją obecnością chciał pokazać, że słowa Hieronima warto potraktować poważnie.

        – Odpowiadaj. - wycedził przed zęby w kierunku człowieczka.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        ♥ 🆒 🤦
        1
        • KermK Niedostępny
          KermK Niedostępny
          Kerm jako Oswald Braun
          napisał(a) ostatnio edytowany przez
          #193

          Ziemia drży?!, powtórzył w myślach Oswald.
          Nie odczuwał jakoś tego, ale mądrzy ludzie powiadali, iż przezorny zawsze zabezpieczony... czy jakoś tak.
          Lepiej więc było posłuchać ostrzeżenia, niż faktycznie dostać w łeb spadająca belką stropową. Dlatego też Oswald pospieszył za Ulrichem, równocześnie starając się tak iść, by jak najmniej rzucać się w oczy ewentualnym obserwatorom.

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          0
          • DeklineD Niedostępny
            DeklineD Niedostępny
            Dekline jako Złośliwość losu
            Obsługa Moderator Mecenas
            napisał(a) ostatnio edytowany przez
            #194

            Dla Morta i Keta

            ||Słowa Hieronima, zbyt jednak głośne, jak na panujące okoliczności, wywołały efekt całkowicie odwrotny od założonego. Przyłapany na okradaniu zwłok człowieczek, moment po tym jak zdał sobie sprawę z tego że został przydybany, dał w długą, w stronę najbliższego budynku.||

            Tylko dla Morta

            ||Uciekinier nie wahał się w wyborze budynku ani drzwi. Kurt był prawie pewny że chłop ucieka znaną drogą i doskonale wie co robi.||

            Dla Marrrta i Zell

            Lidla w ciszy i z pokora przyjęła słowa uznania swojego nowego towarzysza. Oczy jej się zaszkliły na podarki, które sama wcześniej wysupłała, lecz widać ten fakt jej umknął. Widać było że to prosta dziewczyna i mimo że co nieco potrafi to łatwo nią manipulować.

            Sam Ergo był już zajęty organoleptyczną weryfikacją babskich sensacyj. Nie potrzebował zbyt wiele czasu aby najpierw usłyszeć, a później dostrzec konnice pędzącą w jego stronę. Oczywiście czym prędzej podzielił się obserwacją wskazując palcem kierunek z którego przybywa. To mogło być wojsko, ale pewności nie mieli.

            Cała trójka miała ledwie moment na reakcje.

            Dla Ulricha i Oswalda

            Cyrulik zebrał całe złoto, zawinął je w szmaty i zaalarmowany przez Nadję zbiegł wraz z Oswaldem na parter. Braun nie odstępował go ani na krok. Na dole uchylił lekko drzwi, zauważył Ergo, Nadję oraz Linde, Sum właśnie podnosił się z klepiska i wskazywał coś palcem. W ich stronę pędziło kilku jeźdzców. To mogło być wojsko, ale pewności nie mieli. Budynek stał tam gdzie stał, innych wstrząsów nie dostrzeżono.

            Całą dwójka miała ledwie moment na reakcje

            Discord nie jest dla mnie wiążący ani obligatoryjny. Chcesz coś ode mnie, to zawrzyj w poście.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            0
            • MortarelM Niedostępny
              MortarelM Niedostępny
              Mortarel jako Mały Kurt vel Knut
              napisał(a) ostatnio edytowany przez
              #195

              Dziwny człowieczek okradający zwłoki rzucił się do ucieczki jak tylko Hieronim do niego przemówił. Kurt patrzył za nim z wyraźnym zdziwieniem, próbując zrozumieć, co właśnie się wydarzyło.

              Jeszcze chwilę wcześniej był przekonany, że wystarczy stanowczy głos Hieronima, aby wymóc posłuszeństwo człowieczka. Widział przecież, jak przy świątyni strażnik zmiękł niemal natychmiast. Tam słowa Boscha zatrzymały kłótnię skuteczniej niż niejedna pięść. Tym razem było inaczej.

              W głowie Kurta pojawiła się niepokojąca myśl. Czy ten człowiek był aż tak zły, że nie lękał się nawet Sigmara? A może... Sigmar nie był z Hieronimem w tej chwili? Ta myśl nie spodobała się Kurtowi.

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
              0
              • MarrrtM Niedostępny
                MarrrtM Niedostępny
                Marrrt jako Ergo Sum
                Mecenas
                napisał(a) ostatnio edytowany przez
                #196

                - Do środka! - krzyknął Ergo, po czym zgarnął Lindę i tak samo mając zamiar zgarnąć Laleczkę stojącą kawałek dalej, rzucił się ku wejściu do najbliższej kamienicy.
                Cokolwiek konnica zamierzała, przypadkowych ludzi na drodze w najlepszym razie roztrąci, a w najgorszym zmiażdży, lub poświęci więcej czasu, biorąc ich za wściekłych posrańców. Swoją drogą wyglądało na to, że tych już nie ma w mieście. Zebrał ich kto gdzie? Czy się pod ziemię zapadli?

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                0
                • KermK Niedostępny
                  KermK Niedostępny
                  Kerm jako Oswald Braun
                  napisał(a) ostatnio edytowany przez
                  #197

                  Ziemia się nie zatrzęsła, ale kłopoty jakimś trafem nadciągały. I to, można by rzec, galopem.

                  - Na demony! - rzucił Oswald, równocześnie rzucając się do drzwi, z których przed chwilą wyszedł. Kalectwo lub śmierć pod kopytami wierzchowca nijak mu nie odpowiadała. A logika sugerowała, iż szkapa nie zechce wejść do budynku.

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                  0
                  • JhnWJ Niedostępny
                    JhnWJ Niedostępny
                    JhnW jako Ulrich (von) Guttenluft
                    Administrator Obsługa Developer
                    napisał(a) ostatnio edytowany przez
                    #198

                    Cyrulik zrobił to co mógł, gestem palca przy ustach wskazał cisze i zaszył się w głębi budynku. Nie czas było myśleć nad czymkolwiek większym, a spotkanie z wojskiem, dla cywili nieczęsto kończyło się dobrze. Nie w takich warunkach.

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    0
                    • ZellZ Niedostępny
                      ZellZ Niedostępny
                      Zell jako Nadja Schmidt
                      Moderator Obsługa Mecenas
                      napisał(a) ostatnio edytowany przez
                      #199

                      Nadja nie czekała na rozwój sytuacji, gdy uciekać trzeba było. Pognała do środka jak i reszta, jedynie z żalem wspominając dawne wojenne wyprawy, jakie co innego by tętent kopyt sugerował. Wtedy to były posiłki lub wróg. Teraz nie było pewności.

                      Writing is a socially acceptable form of schizophrenia.

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                      1
                      • KetharianK Niedostępny
                        KetharianK Niedostępny
                        Ketharian jako Hieronim Bosch
                        Obsługa Moderator Mecenas
                        napisał(a) ostatnio edytowany przez Ketharian
                        #200

                        text alternatywny


                        Uliczki Bögenhafen


                        - Szubrawy suczy chwoście! - ryknął rozjuszony do żywego Hieronim Bosch, kiedy człowieczek nic sobie nie robiąc z jego polecenia pognał w przeciwną stronę - Niechaj cię otchłań pochłonie!

                        Potrząsając ściskaną kurczowo włócznią w wyrazie usprawiedliwionej frustracji, cesarski urzędnik spojrzał na towarzyszącego mu mocarza.

                        - To heretyk jako wszyscy inni, widziałeś na własne oczy. Nie potrafił znieść brzmienia imienia najświętszego Pana, sromotny grzesznik! Niechaj będzie przeklęty, on i jego kumotrzy, ale musimy dać na jemu podobnych wielkie baczenie. Widzi mi się, że to inny rodzaj szaleństwa niźli ci plugawcy o pustych umysłach, co jeno pragną rozrywać ludzkie ciała. Ten tutaj to jakiś knuciciel, widać to po tych bezecnych zabawach z trupami, które sobie zbierał. Jeszcze nas gotów w zasadzkę wciągnąć, gdzie więcej jemu podobnych czeka. Wracajmy do reszty, zanim co narobią i nam na głowy nieszczęście ściągną! A co to za hałas?!

                        Popieram postulat Gladina wzywający do zniszczenia 4-tej edycji WFRP!

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                        0
                        • MortarelM Niedostępny
                          MortarelM Niedostępny
                          Mortarel jako Mały Kurt vel Knut
                          napisał(a) ostatnio edytowany przez
                          #201

                          Kurt odprowadził uciekającego szabrownika wzrokiem, po czym powoli skinął głową. Wszystko zaczęło układać mu się w całość. Strażnik przy świątyni usłyszał słowa Hieronima i ustąpił. Ten człowieczek nie tylko ustąpił, ale uciekł na samo wspomnienie Sigmara.

                          Widocznie byli ludzie, do których Sigmar jeszcze docierał. I byli tacy, którzy odwrócili się od niego tak daleko, że zostało im już tylko uciekać. Kurt spojrzał na Boscha z uznaniem. Im dłużej go słuchał, tym mniej rzeczy wydawało mu się przypadkowych.

                          — Dobrze gadasz.

                          Powiedział to z pełnym przekonaniem.

                          — Chodźmy.

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                          1

                          Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.

                          Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.

                          Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗

                          Zarejestruj się Zaloguj się
                          Odpowiedz
                          • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                          Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                          • Najpierw najstarsze
                          • Najpierw najnowsze
                          • Najwięcej głosów


                          • Zaloguj się

                          • Nie masz konta? Zarejestruj się

                          • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                          Powered by NodeBB Contributors
                          • Pierwszy post
                            Ostatni post
                          0
                          • Kategorie
                          • Ostatnie
                          • Tagi
                          • Popularne
                          • Świat
                          • Użytkownicy
                          • Grupy
                          • Strona startowa