[Path 2ed] Runa cienie
-
Rozmowa z kapłanką
Kapłanka spojrzała na czarodziejkę oczami w których jarzyło się coś nieodgadnionego.
- To wielki patrol żywych i umarłych, który objawił nam, że prawdziwej w życie wieczne można odnaleźć tylko w ostrzach przyjaźni! Podróżuję razem ze swoją oblubienicą aby objawić światu piękno przyjaźnić i odległych światów!-Przygotowując się do snu
dziewczyny więc wybrały pokój z gorącym źródłem. Znajdowały się tam cztery wygodne i miękkie maty na podłodze, oraz gorące źródło. Eleril wydawała się być zachwycona zbliżającą się nocą i powiedziała.
- No to jak? Coś zamawiamy na kolację? - Dziewczyna oblizała walki nerwow -
-Ostrzach przyjaźni ? - Rozmowa z kapłanką zaczynała się robić dziwna a wymieniły raptem parę zdań i chyba nie podobało jej się dokąd może zmierzać.
~***~
Pokój był całkiem przytulny a źródełko dość duże by pomieścić cztery osoby co przekonywało ją że był to właściwy wybór.
-A na co masz apetyt ? Nie należy się zbytnio objadać przed “snem”. - Spytała zalotnie. -
Rozmowa z kapłanką
Kapłanka uśmiechnęła się i wyjaśniła.
- Niegdyś bluźniercy nazywali je ostatecznymi ostrzami, ale w istocie Dzięki nim ludzie mogą na zawsze pozostać razem gdy zostaną przez nie zabici, tak jak chciała nasza pani! Tylko heretycy wierzą w tak zwany osąd, A wy istocie wszystkie dusze wczepiają na przeklętych księżyc, gdzie padają ofiarą jego szaleństwa…-Rozmowy w karczmie
Eleril zarumieniła się i powiedziała.
- Pragnę smakować waszych ust i… Innych rzeczy…- -
Im dłużej słuchała kapłanki tym bardziej przypuszczała że ma do czynienia z heretyczką lub jakąś dziwną sektą podczepioną pod kult Pharasmy.
-Nie jestem pewna czy tkwienie w magicznym więzieniu z innymi jest dobrą perspektywa na spędzenie wieczności po śmierci, zwłaszcza przedwczesnej. Raczej podziękuję. - Odpowiedziała sceptyczna co do rewelacji głoszonych przez kapłankę.~*~
-Nie tylko ty masz taki apetyt, postaramy się go nasycić tej nocy. Zwłaszcza że pokój daje nam wiele opcji, żal nie skorzystać. - Odpowiedziała Eleril patrząc na nią wymownie i przenosząc wzrok na źródełko.
-
Rozmowa z kapłanką
Kapłanka pokręciła głową i zwisnęła ciężko.
- Tak wielu ma w tych smutnych czasach zimny serca, ale mówię wam, że gdybyś trochę mnie otworzyły to byście zobaczyły, że zamieszkanie w tych ostrzach jest przeznaczeniem wszystkich istot dobrej woli!-W pokoju
- To znaczy Możemy się teraz wykąpać? - zapytała diablica i powoli zaczęła się rozbierać, najpierw zdejmując bluzkę i spodnie Tak, że została w całej bieliźnie podobnie zrobiła Grimm… -
-Na razie jakoś się nie wyrywam na tamten świat. I czy Pharasma nie sądzi każdej duszy podług jej czynów i życia jakie wiodła i na podstawie tego wysyła w takie zaświaty na jakie sobie zasłużyła ? - Spytała kapłanki choć spodziewała się że jej odpowiedź będzie odbiegać od oficjalnej doktryny.
~*~
-I nie tylko… - Odpowiedziała samej się rozbierając wolnym krokiem mijając dziewczyny, w odróżnieniu do nich nie poprzestała na bieliźnie.
-Chyba nie zamierzacie się tak “kąpać” ? - Spytała stając pomiędzy nimi z delikatnym uśmiechem na ustach. Nie czekając jednak na odpowiedź minęła je wolnym uwodzicielskim krokiem zbliżyła się do źródełka by w końcu powoli zanurzyć się w jego wodach. -
Dziewczyny przyglądały się jak czarodziejka się zbiera, a potem Eleril zdjęła stanik pomogła to zrobić Grimm, A potem zdjęły majtki I fechmistrzyni Popatrzyła na wspaniałe piersi młodszej potwory… Ramiel rozebrała się idąc tanecznym krokiem i razem wszystkie trzy dołączyły do Elphiry w basenie…
[i] - Czy mogę pocałowa twoją pierś! -[/i] Zapytała diablica Grimm, która się zgodziła i Eleril podpłynęła i wzięła do ust duży sutek.
-[i] Zajmij się drugą… -[/i] - rzekła Ramiel dotykając biodra żony. -
Woda była przyjemna tak jak lubiła i na pewno pozwalała na długą relaksującą kąpiel jednak wszystkie miały co innego na myśli i zamierzały podnieść temperaturę jeszcze bardziej.
-Wedle życzenia. - Odpowiedziała po ucałowaniu małżonki po czym zajęła miejsce obok fechmistrzyni. Pewnie ujęła pierś dłonią masując ją przez chwilę po czym przystąpiła do całowania i pieszczot spoglądając do góry by widzieć twarz Grimm, trzeba było jej wynagrodzić cierpliwość wykazaną w czasie podróży. Drugą wolną dłonią powoli zaczęła głaskać Eleril po plecach od karku aż do końca pleców. -
Grimm zrobiła rozmarzoną i błogą minę. Elphi czuła, jak pod jej palcami twardnieją sutki dziewczyny. Eleril wygięła się podsuwjąc pośladki pod dłoń czarodzieki, a potem zapytała.
*- Pomożesz mi zaspokoi Grimm palcami? - i wsunęła dłoń pomiędzy uda łowczyni potworów… Żona Elphiry podpłynęła do niej od tyły i jedną dłonią masowała jej podbrzusze, a drugą gładziła piersi. -
Czarodziejka uśmiechnęła się i przeniosła dłoń niżej by zgodnie z prośbą wspomóc fechmistrzynię w jej wysiłkach. Oczywiście nie zapomniała o samej Eleril, ciesząc się jej gładką skórą powoli przesunęła drugą dłoń trochę niżej by delikatnymi ruchami zacząć sprawiać jej przyjemność.
-Nie zapominaj o naszej kochaneju mistrzyni ostrza. - Szepnęła do Ramiel. -
Ramiel pocałowała żonę w szyję, a potem przysunęła się do diabilicy i obieła jej piersi od tyłu masując je. Eleril ustawiła się tak, że łatwiej było czarodziejce sprawiać jej przyjemność. Zarówno łowczyni potworów jak i fechmistrzyni dyszały coraz ciężej, a w końcu obytwie zaczęły jęczeć i w końcu szczytowały…
*- I jak moje piękne? - * zapytała Ramiel.
- To było niesamowite Eleril! Twoje inne dziewczyny były zachwycone?- - rzekła Grimm. Diablica spuściła wzrok i powiedziała.
- Elphi i Ramiel są moimi pierwszymi…-
- Oh moimi też! - powiedziała Grimm i dziewczyny popatrzyły pytająco na Ramiel i Elphi. -
Czarodziejka z nieskrywaną satysfakcją podziwiała efekty swoich działań wodząc wzrokiem po drżących sylwetkach obydwu dziewczyn. Uśmiechnęła się jeszcze szerzej słysząc że były zadowolone choć ich ostatnia reakcja trochę ją zaskoczyła.
-Czemu się tak na nas gapią ? - Szepnęła do Ramiel.
Zaraz twoimi też ? Myślałam że ty i Grimm byłyście dość blisko z tego co opowiadałaś że cię “uczyła”. - Elphi zaczęła się zastanawiać czy przypadkiem sobie czegoś nie dopowiedziała do historii Kunegundy. -
Ramiel zarumieniła się i powiedziała.
- Im chodzi o to, że one obie były dziewicami, zanim kochały się z nami. I są ciekawe czy ty też byłaś dziewicą … Ale i tak się dziwnie składa że byłaś… Czy to oznacza, że wszystkie kob iety, z którymi ostatnio byłam były dziewicami. Gdybym była facetem, To jakby mnie nazywa to?-
Grimm uśmiechnęła się smutno, a potem powiedziała.
*- Ona uczyła mnie tylko całować i trochę innych rzeczy, ale nic takiego nie robiłyśmy co z wami robiłam…– Powiedziała i popłynęła do Czarodziejki lekko gładząc wnętrzem dłoni jej pierś -
-Rzeczywiście masz ostatnio powodzenie jak na to spojrzeć w ten sposób, ja sumie też jak się nad tym zastanowię. - Odpowiedziała rozbawiona spostrzeżeniem Ramiel.
-Po tym co pokazałaś ostatnim razem byłam gotowa uwierzyć że jesteś bardziej doświadczona. - Odwzajemniła pieszczotę skupiając uwagę na biuście równocześnie całując łowczynię w usta a następnie szyję.
-Ciekawe co jeszcze nam pokażesz. - Zastanowiła się na głos powoli schodząc jedną dłonią niżej wzdłuż jej boku aż do tali by następnie przenieść ją na plecy delikatnie przyciągając dziewczynę do siebie. -
Łowczyni potworów odwzajemniła pocałunek, a potem powiedziała.
- To bardzo miłe co mówisz, Cieszę się, że udało mi się wstawić wam przyjemność..-
W tym czasie Eleril całowała czule piersi bardki, masuąc jej tyłek, ale Przerwała na moment i powiedziała.
- Może wszystkie trzy po kolei uszczęśliwimy Ramiel? Zwłaszcza że ostatnio zdarzył Wydaje mi się że pozostała nieco zaniedbana…-
Ramiel Zaśmiała się i powiedziała.
- Jak wyjdziemy z wody to mogę też jedną z was zadowalać, gdy Inna inna będzie mnie całować na dole… Albo i dwie jeślipomogę sobie ręką…- -
-No i to jest pomysł który mi się podoba. Jeszcze by ktoś powiedział że zaniedbuje Reamiel w czasie podróży poślubnej, trzeba temu zaradzić. - Także zaśmiała się z zadowoleniem na propozycję Eleril sama dodając.
-Mamy sporo możliwości na przykład dwójka z nas wspólnie skupi się na uszczęśliwianiu Ramiel gdy ta zajmie się kim zechce. Oczywiście mam jeszcze parę propozycji ale zostawmy je na później. -
Dziewczyny zaśmiały się i wyszły z wody razem z Ramiel. Potem obydwie wytarły się i bardka się położyła.
- Grimm, ty zaspokuj ją ustam, a ja bą dę się przypatywać ssąc pieri Ramiś-
I tak zrobiły. łowczyni potworów wpiła usta w łono bardki i zaczęła ją lizać zapmiętale. Ramiel jęcząc głaskała ją po głowie, a Elerli ustami całowała jej piersi i brzuch -
Elphira została w wodzie chwilę dłużej by cieszyć się widokiem swych kochane, oczywiście nie zamierzała poprzestać na samym patrzeniu. Nieśpiesznie wytarła się dając dziewczynom czas na rozgrzanie się nim do nich dołączyła. Klęknęła nad Ramiel by dać jej dostęp do swego łona i mieć też dobry widok na resztę akcji oraz by Eleril z Grimm też mogły ją podziwiać.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się