[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze
-
Jeszcze nic nowego nie pisałem. Trochę mnie skonfundowała sugestia na temat zachowania gościa z dzwonnicy, dlatego uznałem, że wstrzymam się z odpisem, dopóki nie zamkniesz tego wątku jako MG (żebym tam przypadkiem czegoś nie poplątał). Jak tylko Marrrt dostanie swoje odpowiedzi, ruszę z opowieścią Hieronima przy ognisku.
-
No tak! Oczywiście! Wina Marrrta!:)
To jak już wszyscy i tak czekają na odpowiedzi na moje pytania to przypomnę jeszcze nieśmiało, że reakcja siostry na gościa z dzwonnicy też interesuje Ergo. No i jej odpowiedź na pytanie co to za typ.
-
-
Dobrze, udało się znaleźć chwilę. Podsumowania i wyjaśnienia między grupami zostawiam Wam. Jeśli są jeszcze jakieś pytania to proszę, bez krępacji. Nikt nie każe Wam się bawić w detektywów, tj każe ale musicie tego robić ze tak powiem rzetelnie.
Dla mnie najważniejsze jest to co macie zamiar robić dalej.
-
Spox. Wielcem ciekaw, czy dziadzio nie przyśnie w połowie przemówienia:)
@Dekline napisał w [WFRP 2ed] Bögenhafen:
bo jak stałam za blisko to siorka kazała mi $#@^@# w podskokach i pilnować żeby mi ubrań nie $@@#%@ przypadkiem
Aż mi się przekleństwa w Asteriksach przypomniały!
-
Spox. Wielcem ciekaw, czy dziadzio nie przyśnie w połowie przemówienia:)
@Dekline napisał w [WFRP 2ed] Bögenhafen:
bo jak stałam za blisko to siorka kazała mi $#@^@# w podskokach i pilnować żeby mi ubrań nie $@@#%@ przypadkiem
Aż mi się przekleństwa w Asteriksach przypomniały!
@Marrrt napisał w [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze:
Aż mi się przekleństwa w Asteriksach przypomniały!
O tak! Zwłaszcza te po germańsku!
-
Dla takiego bogactwa, to mogę dać nawet dwa dni xD
-
-
@ketharian Póki co wychodzi że idzie po Twojemu. Także przez najbliższy czas przejmiesz pałęczkę organizacyjną, ja nie chce sie wtrącać w Wasza dyskusje póki sami nie określicie że jesteście gotowi.
Oczywiście jeśli macie jakieś pytania to proszę bardzo, na wszystko odpowiem.
Jeśli chodzi o ramy czasowo-miejscowe, to póki jest to czas potrzebny na krotka debate i nie macie zamiaru sie rozpierzchać to nie macie ograniczeń.
-
Ja bym machnął jeszcze post gdzie jednak cyrulik marudzi
Zrobię to dziś w nocy pewnie. -
Ja rozbiłem scenę dla Hirka na dwa osobne posty, aby dać przynajmniej części z Was okazję do reakcji na gorąco. Zaczęłam na marudzenie Johana, a potem wrzucę drugą część, gdzie Bosch skupi się nad planem heistu.
-
-
No i dałem jednak odpis trochę wcześniej, miłej zabawy przy czytaniu.
Nie wiem na ile @dekline to wchodzi w paradę, ale jeśli mamy być z tego samego miasta, to Ulrich miał swój zakład. Pewnie większość dóbr wynieśli mu gdy trafił za kraty, ale jakieś schowki w podłodze mogły ocaleć lub rzeczy których tłum nie ogarnia. Jeśli tak, może być to przystanek dla nas na drodze ewakuacji aby uzupełnić zapasy (bandaże, alkohol, igły do szycia ran, obcęgi do wyrywania uzębienia...). -
-
Nie wchodzi mi to w paradę jakoś bardzo, aczkolwiek nie sugeruję i nie gwarantuje niczego. To że to jest, był twój warsztat i masz tam tak jak napisałeś różne schowki, to dodaje to modyfikatory do rzutu na szczęście, nic więcej. Nie szykowałeś się na apokalipsę zombie ani nie musiałeś specjalnie chować niektórych rzeczy. Znaczy oczywiście musiałeś ale to bardziej przed takimi prostymi złodziejami którzy chcieliby ci zarąbać flachę, a nie takimi którzy intencjonalnie szukają kosztowności, do tego oczywiście dochodzi całe zamieszanie.
Także tak, nie widzę przeciwwskazań żeby próbować
-
O tym też myślałem, ot schowane cenniejsze rzeczy (acz oczywiście najcenniejszą pigułkę ma przy sobie!).
-
-
Dołożyłem drugą część przemowy Hirka. W tym momencie nie czekając na dalszą konwersację BG Hieronim odłączy się od grupy i pośpiesznie uda w poszukiwaniu Zygfryda. Domyślam się, że ciężko ranny kapłan nie jest w nastroju do luźnych pogawędek, ale Bosch będzie się powoływał na uzgodnienia z audiencji, aby uzyskać pięć minut na osobności z sigmarytą.
Dla informacji MG, Bosch poprosi Zygfryda o glejt (niechby go napisał jeden z innych kleryków, o charakter informacji do przekazania na zewnątrz miasta (zaproponuje przeniesienie listów do świątyni Sigmara w sąsiednim mieście) oraz poprosi o świątynny sygnet mający uwiarygodnić misję.
Jeśli reszta drużyny zechce wymienić się dalszymi uwagami na temat planu czekając na jego powrót, byłoby super - ale jeśli się rozejdziecie po okolicy, spróbuje Was później zebrać w kupę.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się