Tajemnica Burzowych Rogów
Przygoda którą będę rozgrywał nie jest moją kreacją. Wziąłem jedną z oficjalnych kampanii D&D i dodałem parę własnych dodatków tu i tam włącznie z początkiem, który jest moim całkowitą inicjatywą. Kampania składa się z pięciu rozdziałów podczas których drużyna ma dojść z lewelu 6 do 12 tego. Niemniej zamierzam to rozgrywać rozdziałami, więc przypuszczam że w pierwszym rozdziale postacie awansują o 2 lub 3 poziomy. Nie zamierzam informować jaka jest nazwa oryginalnej kampanii. Jedni się domyślą, inni nie będą zawracać sobie tym sprawy. Kampania jest militarna, ale sam pierwszy rozdział nie bardzo.
Przygoda rozpoczyna od prostej misji eskortowej. Naprędce zwerbowna drużyna ma zaprowadzić Rizzelę Sundvearen, gnomią alchemiczkę i wędrowną handlarkę do Drellin’s Ferry, miasteczka położonego w granicznych górach Cormyru. A dokładnie mieściny leżącej u podstawy Burzowych Rogów. Powód dla którego wybiera się w tamtym kierunku jest prosty. Rizzie… jak o sobie Rizzela, wyrusza tam z powodu spadku. Wujek jej wygnany z jej klanu umarł tam niedawno i zostawił spadek. A ona, jako najbliższa krewna… najbliższa pod względem odległości, postanowiła zaopiekować się tym spadkiem. Rzecz w tym, że nie ma odwagi tam jechać sama, więc wynajęła paru najemników… czyli was.
Umowa jest prosta. Osiemset sztuk złota do podziału pomiędzy członków drużyny Czterysta w monetach, reszta w eliksirach magicznych. Do tego 10% zniżki na zakupy u Rizzie. W zamian za to drużyna ma dopilnować by Rizzie bezpiecznie dotarła do Drellin’s Ferry i bezpiecznie stamtąd wróciła.
Tyle o początku, a teraz coś o samej Rizzie.
Rizzela jest jasnowłosą gnomką i doświadczoną wędrowną handlarką.

Bardzo radosna i gadatliwa podróżuje cygańskim wozem zaprzężonym w powolnego muła, który zawiera cały jej dobytek i jest jednocześnie jej domem, magazynem i laboratorium. Rizzie handluje głównie drobnymi przedmiotami alchemicznymi, rzadziej sprzedaje eliksiry. Głównie dlatego, że mało kogo stać na taki wydatek. Poza tym posiada zawsze mały zapas prochu dymnego i potrafi wyrabiać kule do broni palnej. Sama jednak pistoletu nie posiada, jak i nie potrafi takiej broni stworzyć. Jej pomocnikiem jest duży złowieszczy lis o imieniu Pimpuś. Z innych ciekawostek, jest wyśmienitą kucharką i wie że inne rasy niespecjalnie gustują w gnomiej kuchni. Posiada też dziwny dozownik eliksirów w kształcie muszli ślimaka, wykonany z opalizującego metalu nieznanego pochodzenia.
Mechanicznie gra będzie w systemie Pathfinfera jedynki. Tu macie link do srd. Z ras kanonicznych niedostępny będzie półork, z ras niekanonicznych… cóż... Na pewno dopuszczę aasimara, ale tieflinga już trzeba by dogadać. Pozostałych Featured Races już w zasadzie nie dopuszczam.
Podobnie z klasami, jeśli nie pasują do kampanii to nie przyjmę. Więc samuraja i ninję nie przyjmę.
Punkty do wydania na atrybuty 25
Startowy poziom postaci 6, ilość złota 16,000 gp
traits 2 + 1 w zamian za drawback
Co do karty postaci. To standard. Dwie wymagam. Mechaniczną i fabularną. Nie będę wam określał jak długa ma być fabularna. Wystarczy jednak że opisywać będzie wygląd i samą postać wystarczająco dobrze, bym wiedział kim gracie. Karty… najchętniej jako linki do doca, ale jestem otwarty na inne opcje. Awatary zgodne z wymaganiami forum.
Panteon oczywiście Faeruński, na pytania będę zwykle odpowiadał wieczorem.
Czas na przesyłanie do końca miesiąca.
Podsumowanie
- System: Pathfinder 1 ed.
- Ilość graczy: 4-6, osiem w wyjątkowych przypadkach.
- Kryteria przyjęcia graczy: karty postaci fabularne
- Platforma: forum
- Częstotliwość odpisów: 5-7 dni dla graczy/ 2-3 dni dla MG
- Dokumenty Google: tak
- Użycie AI: w przypadku grafik jest z pewnością dozwolone. To tylko obrazki do sesji, a nie dzieła sztuki w galerii

- Przewidywana długość sesji: ciężko mi ocenić,
- Termin zakończenia rekrutacji: 1 września


