Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
DhratlachD

Dhratlach

@Dhratlach
Informacje
Posty
109
Tematy
17
Udostępnień
0
Grupy
0
Obserwujący
0
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • Polecane gry "bez prądu"
    DhratlachD Dhratlach

    Splendor

    Splendor, czyli gra karciana, taktyczna, o wykupywaniu kart za walutę jaką są klejnoty (żetony). Każda karta, daje jakiś kolor klejnoty "na stałe". W skrócie, dobieracie klejnoty i kupujecie karty, a każda ma karta ma koszt. Powiedzmy 2 zielone i jeden biały, a daje 1 niebieski na stałe. No to jak uzbieracie 2 zielone i jeden biały i kupicie tą kartę i wpadnie wam jeden niebieski to potrzebujecie 1 niebieski mniej w żetonach, by kupić kartę która ma w wymaganiach niebieskie klejnoty. Wydane klejnoty (żetony) wracają do puli ogólnej z której się je bierze.

    Ah, i niektóre karty, te droższe w wykupie, dają punkty zwycięstwa. Są też szlachcice, takie kafelki o koszcie w klejnotach stałych, czyli kartach które macie na swojej ręcę. Powiedzmy, że szlachcic wymaga 3 niebieskich, 3 czerwonych i 3 białych... no to pierwszy gracz co uzbiera taką pulę kart "stałych" klejnotów zgarnia szlachcica, a taki jest wart 3 punkty zwycięstwa.

    Żeby nie było za łatwo, można rezerwować sobie kartę biorąc na rękę, ale nie mogąc jej używać. Do tego dobieracie "złotą monetę", czyli taki złoto-żółty żeton, który zastępuje jeden dowolny klejnot w wymaganiach. Polecam monitorować i przewidywać ruchy pozostałych graczy, bo czasami podebranie karty przeciwnikowi może dać wymierny zysk, a czasem lepiej rezerwować sobie to co chce się samemu kupić.

    Przyjemna, taktyczna gra na myślenie prosta w swoich założeniach, choć jak traficie na grupę co lubi kombinować... można nieźle i przyjemnie się zdziwić!

    Wyszły tego zdaje się trzy dodatki, ale nawet wersja podstawowa potrafi dać szybką i przyjemną rozgrywkę. Jakieś może pół godziny z rozstawieniem, graniem i złożeniem. Idealna na szybkie partyjki. Do czterech graczy!

    Ah, i nie... nie dajcie się na kupowanie "Pojedynku". Nie dość, że tylko na dwóch graczy, to jeszcze cenowo nie urywa. Lepiej dopłacić jakąś połowę tego co kosztuje Pojedynek i mieć pełnoprawnego boxa na czterech graczy... Jedyne logiczne zastosowanie pojedynku dla mnie to gra gdzieś, gdzie wiesz, że będzie was tylko dwóch i potrzebujecie czegoś przenośnego. Z mojego doświadczenia jednak gra ukazuje swoje prawdziwe piękno przy większej ilości graczy.

    Hydepark

  • Popiół i Śnieg
    DhratlachD Dhratlach

    Heinz wiedział, aż nadto dobrze, jak bezlitosna była łaska Taala, lub raczej jej brak. jakby nie patrzeć był to dość... krnąbrny bóg i jego uwaga była mocno selektywna. Jak tak o tym myślał, gdy wracał z przemoczonym drwem... to wszyscy bogowie tacy byli. Nieczuli. No, może za wyjątkiem Ranalda. Tego łaska była namacalna. Co prawda, żaden bóg nigdy nie odpowiedział na jego modlitwy i powątpiewał momentami czy to przypadkiem nie ludzkie wymysły... ale prawda była okrutna. Kapłani czynili cuda. Ranald jednak miał to do siebie, że sprzyjał wszystkim. Jednym mniej, innym bardziej, ale jednak. Nawet nie trzeba było się specjalnie modlić... tylko spróbować jeszcze raz i poprosić. Ot, tak po ludzku. Poprosić. Nawet bez wzywania jego imienia.

    Miska ciepłej, cienkiej, piwnej polewki którą dobra kobiecina go poczęstowała była miłą odmianą i posłał jej słaby uśmiech przyjmując tą odrobinę nadziei w ludzkość z wdzięcznością. Może jednak była dla nich wszystkich jeszcze nadzieja? Jakaś? Nikła? Dogasająca i targana zmiennymi wiatrami losu, dumą i sknerstwem wielu, ale... jednak jakaś? Trochę żył. Trochę widział. Trochę przeszedł, a jednak... jednak gdzieś na tym podłym świecie byli dobrzy ludzie. Tacy zwykli. Przyziemni. Jak on... bo mi wyżej w hierarchii tym... ehh...

    Nie uśmiechało mu się pracować dla Łowcy Czarownic. Ani trochę. Miał z nimi... jakby to powiedzieć delikatnie... nie lubił ich. nie lubił ich praktyk. Nie lubił ich wyniosłości. Nie lubił ich zacietwierzenia i zdecydowanie, ale to zdecydowanie, nie lubił ich za wszystko to co przekonani o swojej "wspaniałości" robili bogu winnym ludziom, bo... ot, tak, chyba. Bo ktoś. Bo coś. Nie mniej, jednak, rozumiał konieczność ich fachu. Nawet to szanował. Na swój... rozczochrany życiowymi turbulencjami sposób. Nie mniej, miał okazję się wyrwać i zarobić dobry grosz. Plus to co uzbierał do tej pory? No, to będzie niemała sumka. Nadal mało by spełniły się jego marzenia i plany, ale... byłby o ten kroczek bliżej.

    Droga była żmudna. Ciężka i paskudna. Jak to zima, co nie? Już nawet nie czuł zimna. Ot, od dawna czuł tylko wewnętrzną pustkę i ten jej okrutny chłód tam gdzie kiedyś biło szczęście młodzika którym kiedyś był. On już nie żył. Od długich lat, a każdy kolejny dzień był taki sam. Czasami zastanawiał się co go w ogóle trzyma przy życiu... i jak by świat wyglądał, gdyby nie tamte wydarzenia. Alkohol pomagał tłumić myśli. Rozgrzewał ciało. Pozwalał zapomnieć. Może nie był wytrawnym ochlapusem i jego tolerancja na alkohol nie była jakaś duża... ale nie ufał sobie po alkoholu. Pił tyle, by zapomnieć. Nie tyle by się spić w trupa. Oczywiście, nie miał problemu spijać innych... Sam jednak... nie mógł sobie na to pozwolić.

    Zaspa i truchło konia... było dla niego radosną nowiną. Lubił mięso, a te aż się prosiło o to by je zabrać. Co jak co, ale głupi by odmówił, nie? Smaczne, skwierczące, ciepłe mięsko... ahh... co tu więcej chcieć? Psina zareagowała dziwnie. Zbyt dziwnie jak na jego gust. Co to za pies co uszy strzyży i głosu nie daje? Co on, wewerkę zwęszył, czy innego zajeca? Miał przegniłe przeczucie...

    - Bierzmy mięso. - powiedział beznamiętnie i po chwili dobywając topór dodał - Sprawdzę co ta psina...

    Nie widział nic szczególnego... ale dostrzegł tą jedną rzecz która zmroziła mu krew w żyłach. Guślarskie amulety. Oj, nie, nie, nie, nie... to nie mogło się skończyć dobrze. Nie znał się na nich, ale wiedział o nich jedną, a właściwie dwie, rzeczy. Po pierwsze, mogły chronić miejsce przed złem... co by było miłe... ale druga opcja był dużo bardziej złowroga i bardziej do niego przemawiała. Mogły... zatrzymywać coś by nie wyszło. Co by pasowało, bo koń był ranny... a krwi było tyle co... no właśnie.

    Miał wracać, ale o mało nie potknął się o zasypany w śniegu korzeń i dostrzegł to. Hubę. na wpół przemoczoną. Niemalże całą pokrytą śniegiem... Hubę. Sięgnął do cholwy buta i dobył szeroki nóż. Odciął ją i "oprawił". Po krótkim, wprawnym, zabiegu miał trochę palnego materiału. Niewiele i zdecydowanie za mało by poprawić mu humor ruszył w drogę powrotną. Zasłyszając szczepki rozmowy powiedział beznamiętnie i ciszej niż wymagałaby pogoda, czy pora dnia.

    - Bierzmy co się da. Juki, czy co tam. Wykrawajmy mięso i spierdalajmy stąd. Byle szybko. - zamilkł na parę kroków jak się zbliżał i dodał ponuro spoglądając na Łowcę
    - To przeklęte miejsce. Guślarskie amulety wśród drzew.

    Rozgrywka

  • Podziel się muzyką!
    DhratlachD Dhratlach

    Tutaj wrzucamy wszystko to co nam się spodobało, zaciekawiło, czy wpadło w ucho. Po prostu wrzucamy muzykę. Piosenki, utwory instrumentalne... ogólnie pojętą muzykę!

    W formie linku. Można dać krótki opis, ale nie jest wymagany. Jeśli macie jakieś dalsze rekomendacje to z chęcią o nich usłyszymy!

    Aż zacznę:

    Arctic Monkeys - oj, stary zespół... a tutaj? Były Walentynki i już po Walentynkach... ale miłość i tęsknota nie umiera!

    Hydepark

  • Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice
    DhratlachD Dhratlach

    Obawiam się, że z merytorycznej dyskusji o mechanice już jakiś czas temu wątek przeszedł w wykłócanie się o moje i mojesze pod płaszczykiem dyskusji o mechanice. Proszę o rzeczowy powrót do spraw technicznych.

    Dyskusje RPG warhammer warhammer 4ed whfr

  • [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja
    DhratlachD Dhratlach

    Wstępnie zainteresowan. Gdyby ktoś myślał o elfie, lub krasnoludzie... niech da mi asap znać, bo od tego zależy koncept!

    Zapytam też roboczo.

    • Czy wykup zdolności/umiejętności w wersji "albo" możemy stosować w trakcie tworzenia postaci, czy tak jak pamiętam podręcznik, czyli po skompletowaniu?

    Pytanie pomocnicze do tworzenia postaci:

    • Przewidujesz potencjalną kontynuację, czy to bardziej jednostrzał?
    Archiwum warhammer 2ed

  • Popiół i Śnieg
    DhratlachD Dhratlach

    Heinrich znany jako „Heinz”, bardzo popularny sos grzybowy z Nordlandu tak przy okazji, siedział większość czasu wpatrzony w swój puchar z którego miał wrażenie nigdy nie ubywało piwa. Co było dobrą nowiną. Siedział, pił, słuchał. Nie raz nie dwa rzucił suchą uwagą, ale jako wdzięczny słuchacz nigdy nie przerywał, gdy inni mówili. Choć jego ubiór już dawno temu miał swoje lepsze dni to nadal był praktyczny. Szczególnie wełniany kubrak odznaczał się fachurą wykonania. Nie mniej i on widział lepsze dni. Nie rozstawał się również z czapką i szalem. Jakby nie patrzeć, nie było wcale, a wcale ciepło…

    Ciężko było powiedzieć ile miał lat. Był rudy, ale jego broda jawnie okazywała pierwsze oznaki starości siwiejąc na słomkowo, a jego zielone oczy były pozbawione światła. Oczy człowieka co dość widział, ale nadal nie poddawał się w pełni mrokom życia. Cerę miał zdrową, choć skrytą pod fałdami brudu, bo kto myślał o kąpieli? Zdecydowanie, wyglądał na znoszonego życiem podróżnika…

    Pamiętał jak przez mgłę, który to był wieczór gdy znowu się poniewierał? Jak ktoś przy stole zapytał go o przeszłość. Niby normalna rzecz. Był asystentem-tłumaczem Herr Magistra… Hiero… nimusa? …minusa? …magnusa? Nie pamiętał. Badali kurhany w północnym Osatlandzie. Jego pracodawca nie interesował się kruszcem. Tylko „przedmiotami kulturalnymi”. Pierdółkami takimi jak sztuka, figurki i inne pierdoły… Tak czy inaczej, zaskoczyła ich Burza Chaosu. Udało mu się uciec… od tamtej pory tułał się i dorabiał jako zielarz…

    Kiedy wkroczyli wędrowcy i okazało się, że to Łowca Czarownic z Kapłanem, mruknął gorzko:
    - Daj człowiekowi pochodnię, będzie u ciepło przez klepsydrę. Podpal pod nim stos, będzie mu ciepło do końca życia… ehh… ogrzałbym się…

    Przybysze zniknęli na zapleczu, Heinz sięgnął do swojego plecaka wydobywając dwie sakiewki, wypił piwo duszkiem i ruszył ku właściciela przybytku. Kapłan kapłanem... ale nadal człowiek, jakby nie patrzeć. Nie miał wielkiej miłości do stanu kapłańskiego, ale szanował życie. Kładąc sakiewki na stole spojrzał na oberżystę mówiąc głosem pozbawionym nadziei. Kładąc miedziaka na blacie.

    - Dwie łyżki kory na kufel wody. Gotuj ćwierć klepsydry, odcedź i przemyj ranę. Pomoże odkazić. Z igieł zrób napar i daj do picia. Wzmocni organizm. Czubata łyżka na kufel. Nalej mi jeszcze…

    Z uzupełnionym napitkiem wrócił do towarzyszy i nic nie mówiąc to pił, to patrzył w kufel, a kiedy o zgrozo, Łowca ich wezwał westchnął ciężko. Wiedział dobrze, że nie może odmówić, choć chciał się gdzieś ukryć. Miało to się zmienić, gdy Herr Sneider przedstawił swoją… ofertę. Nad wyraz korzystną, choć czuł problemy nosem. Nie mniej, był zdeterminowany się jej chwycić. Wszystko, by wyrwać się z tego miejsca i ruszyć Hergig. Pomny by trzymać język za zębami i posłusznie wykonywać rozkazy… choć przekora była w nim silna… spojrzał na wygadanego niziołka obojętnie nie pojmując o co mu chodzi. Czy starał się targować?

    - Mój topór jest na wasze usługi, Herr Sneider. – powiedział bez emocji.

    Jakby nie patrzeć, trzydzieści karli to nie była mała kwota, a jeszcze była możliwość połowy tyle. Moneta monetą… ale miał okazję wyrwać się z tego przeklętego miejsca. Chwyciłby się takiej okazji nawet i bez obietnicy grosza, a tu jeszcze mu płacili? Okazja jak się paczy… Głupi by odmówił. Pal licho, że Łowca Czarownic. Widział gorsze. Po nim? Mniej więcej wiedział czego się spodziewać. Mniej więcej… grunt to siedzieć cicho i robić co nakazują. Jak trudne to może być?

    Teraz? Miał ochotę wrócić się napić…

    Rozgrywka

  • Niekochane klucze poszukują domu
    DhratlachD Dhratlach

    Do czego służy ten temat?

    Do wymiany, bądź podarowania innymi chętnym, posiadanych nadmiarowych kluczy gier, których sami nie mamy jak użyć, lub po prostu nie chcemy użyć.

    Dla przykładu. Kupujesz na https://www.humblebundle.com/ i nagle okazuje się, że już coś masz, albo nie chcesz? Dajesz znać tutaj. Są dwie opcje:

      1. Dajesz informacje o tym, że masz klucz i komunikujecie się prywatnymi kanałami
      1. Dajesz od razu klucz, a kto pierwszy ten lepszy (ale bardzo proszę dać znać, że się go wzięło!)

    Akurat wpadł mi darmowy klucz, a nikt z mojego kręgu nie jest zainteresowany, więz zapodam propozycję tutaj:

    • Disciples: Liberation - Paths to Madness (Steam)

    Zainteresowanych zapraszam do kontaktu!

    Hydepark

  • Dhratlach'owe sondowanie, czyli snucie realistycznych planów na sesję
    DhratlachD Dhratlach

    Szybkie badanie popytu na sesję. Pierwsze badanie. Start dalej w przyszłości. Głównie chciałbym się wstępnie zorientować w nastrojach, ale od ręki zaznaczam, że do każdej z opcji mam już dobry szkielet założeń. Dopracowanie szczegółów to z kolei inna sprawa.


    • A) WFRP 4e "Zaraza w Reiklandzie" -- Gracze wcielają się w zwykłych mieszkańców terenów wiejskich, lub przejezdnych. Każdy ma w miejscowości kogoś na kim mu zależy... i ten ktoś jest chory, a śmiertelność nie mała. Trzeba zdobyć lek! ...ale nikt nie wie co to za zaraza...

    • B) Neuroshima 1.5 "Kronika Dni Końca: Dzień w którym zgasły światła." -- Czyli rok 2020. Gracze to zwykli przyjezdni większego miasta, lub metropolii, w US. Wszyscy się znają, bo wynajmują wspólnie jedno lokum. Studenci, ludzie pracujący, uczniowie. Dzień jak co dzień zajmują się swoimi sprawami i nagle... stary świat przestaje istnieć. Historia o przetrwaniu w nowej rzeczywistości.

    • C) Neuroshima 1.5 ""Kronika Opuszczonej Faktorii: Raz gambel, raz gamblem." -- Graczej to grupa mniej, lub bardziej zaznajomionych ze sobą poszukiwaczy gambli. Wszędzie, jakby nie patrzeć są gamble. Te z dawnych czasów i te które można upolować... oraz te które można stworzyć. Są mieściny które opustoszały, są faktorie z którymi urwał się kontakt... i nadrzędną misją graczy jest ustalenie co się stało z jedną z takich faktorii, a następnie zaraportowanie do Bossa trzymającego region żelazną ręką.


    Z wielką chęcią poznam wasze typy, pomysły, sugestie, oraz odpowiem na pytania. Jak coś sonda jest wielokrotnego wyboru z opcją zmiany oddanego głosu. Jak taka zmiana oddanego głosu działa... nie wiem, ale podoba mi się ta opcja, bo w życiu bywa różnie!


    Jeśli ktoś odbił się od mechaniki Neuroshimy... to w tym temacie poczyniłem krótki przewodnik po mechanice w kontekście storytellingu. Jestem otwarty na nim właśnie prowadzić. Szczególnie, jeśli takie byłoby zapotrzebowanie.

    Jeśli idzie o Warhammer'a 4e... to tu jest moja wykładnia i podejście. Zapraszam do dyskusji, czy względnego zapoznania się na rzecz potencjalnej sesji!

    Sondy neuroshima warhammer 4ed ns 1.5

  • Polecane gry "bez prądu"
    DhratlachD Dhratlach

    Graliście w planszówki? Karcianki? Gry mieszane?
    Podzielcie się wrażeniami i powiedzcie co dobre! Wszystko się liczy tak długo jak nie wymaga prądu. O co więcej pytać, nie?

    Jako, że zacząłem temat:

    • Dominion
      Czym jest Dominion? To karcianka... strategiczna. Każda partia jest inna w zależności od tego jaka grupa kart przypadnie na rozgrywkę. Mamy system waluty którą wykupujemy karty do naszej ręki którymi gramy partię. Odwieczny dylemat czy inwestować w nowe karty Królestwa dające możliwości, wyższego poziomu karty Bogactwa (początkowo miedziak, ale można dokupić więcej, droższe srebrne i najdroższe złote), czy karty Domeny dające punkty zwycięstwa.... przyjemna, i wcale nie taka łatwa gra jak by się wydawało, ale warta polecenia z całego, nie istniejącego, serducha!

    Najlepsze? Można ją sprawdzić za Darmo na Steam. Tak, podstawka jest free to play! Co więcej mogę powiedzieć? Nic tylko grać!

    Hydepark

  • Pytania, problemy i życzenia
    DhratlachD Dhratlach

    Sprawdziłem empirycznie:

    • Opcja ||spoiler... nie działa||
    Forum księga życzeń

  • [Kroniki Mroku] Działkowcy Rewolucyjna Reaktywacja
    DhratlachD Dhratlach

    Tak, tak, jestem, jestem... od długa? 😄

    Prawie nic nie pamiętam z sesji... więc ciężko mi powiedzieć i potrzebowałbym przypomnienia kamieni milowych. To tak w skrócie, bo postać coś tam pamiętam, ale pamięć stricte o postaci wróci jak zerknę w kartę!

    Komentarze

  • Dhratlach'owe sondowanie, czyli snucie realistycznych planów na sesję
    DhratlachD Dhratlach

    Nie jestem jakimś wielkim fanem 5e 😉

    Sondy neuroshima warhammer 4ed ns 1.5

  • Powitania, pożegnania i powroty
    DhratlachD Dhratlach

    Siemka 😄

    Hydepark

  • Popiół i Śnieg
    DhratlachD Dhratlach

    @wired Jak najbardziej i w sumie mógłbym to zrobić. Tak, zdecydowanie, ale nie martw się. Tak tylko wrzucam trzy grosze z dawnych czasów. Doświadczenie nas nauczyło, by nie dyskutować o mechanice, co nie? Spokojna twoja broda, niski towarzyszu 😉

    Komentarze

  • [Year Zero Engine] 21 dni
    DhratlachD Dhratlach

    Wszystko piknie, tylko przydała by się informacja o "trybie" postowania kolejki.
    Czyli ile dni dla Graczy, a ile dla MG 😉

    Archiwum apokalipsa zombie yearzeroengine

  • Warhammer 4-5 edycja
    DhratlachD Dhratlach

    @Wired napisał w Warhammer 4-5 edycja:

    Ja tam nie mam problemu ze wszystkim co oficjalnie wydano. Co do przygody na pewno jakaś oficjalna, może z drobnymi zmianami.

    A ić pan... w ostre zmiany! 😄

    Ciężko się deklarować bez wiedzy o technikaliach. Na spokojnie poczekam na rekrutę. Jak coś łapać mnie na czacie, czy disco. Nie ucieknie mi w powiadomieniach, a będzie pod ręką 😉

    Sondy

  • Oceń poprzedni utwór
    DhratlachD Dhratlach

    Są zabawy dla ludzi czytających, grających, dla wielbicieli kina oraz dla tych którzy lubią zgadywanki słowne.
    Teraz coś dla wielbicieli muzyki.

    Zasady? Są proste jak drut!

    • Ktoś daje piosenkę. Druga osoba jest wzobowiązana do przesłuchania jej. Potem wystawia jej ocenę w skali od 1 do 10, z, lub bez, komentarzem słowonym.
    • Potem umieszcza swój utworek i tak do końca świata i jeszcze dalej.

    Prosta i przyjemna zabawa, bo można poznać gust muzyczny co niektórych uczestników oraz np. znaleźć jakieś fajne, nie znane sobie zespoły, czy inne złote perełki o których nam się nie śniło.

    Zacznę jako pierwszy (słucham "wszystkiego" jakby ktoś pytał!)
    https://www.youtube.com/watch?v=7KQVwA6iOcI

    Nie mniej, dbając o pojemność dysku naszego forum muzykę zamieszczamy w postaci zwykłych linków!

    Hydepark

  • [Year Zero Engine] 21 dni
    DhratlachD Dhratlach

    Jest jeszcze czwarta opcja. Darpol to polska filia Umbrella Corp. działająca pod przykrywką.. i właśnie coś się uciekło z podziemnego labu...

    Archiwum apokalipsa zombie yearzeroengine

  • [Kroniki Mroku]Działkowcy Reaktywacja
    DhratlachD Dhratlach

    Potwierdzam udział w kontynuacji 😉

    Rekrutacje

  • Gry PC i Inne - Przeceny, darmoszki
    DhratlachD Dhratlach

    Graveyard Keeper - Podstawka - Darmoszka - Steam

    Łapać póki jest! Polecam giereczeczkę!

    Hydepark
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa