Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
Skórki
  • Light
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Dark
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
GreKG

GreK

@GreK

Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.

Informacje
Posty
139
Tematy
0
Udostępnień
0
Grupy
0
Obserwujący
0
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • красота требует жертв
    GreKG GreK

    text alternatywny

    Zatrzymał się w pół kroku, w drodze po strażnika.

    Jakby ktoś go chwycił za kark i cofnął.

    Powoli odwrócił głowę. Nie od razu cały się obrócił. Najpierw spojrzenie. Ciężkie.

    — Czemu…

    Słowo zawisło. Obce. Durne. Nie na miejscu.

    Zmarszczył brwi. Coś w nim się zacięło. Jak źle spasowane żelazo.

    — Tobie co do tego? — warknął odruchowo, ostro.

    Ale nie wyszedł.

    Stał.

    Przełknął ślinę. Gorzała jeszcze grzała żołądek.

    — Nadiejka… — powtórzył ciszej.

    Potarł kark.

    — Bo jest moja.

    Krótko. Twardo. Jak uderzenie młota.

    Milczał chwilę.

    — Bo bez niej… — urwał. Skrzywił się, jakby coś go ukuło pod żebrami. — Bez niej dom to tylko ściany. Bo ona moja. Tylko moja i ona jedna mi została.

    Odetchnął ciężko.

    — Bo nikt jej nie podniesie, jak upadnie. Nikt jej wody nie przyniesie. Nikt ognia nie rozpali.

    Spojrzał na dziewczynę uważniej.

    — A czemu pytasz?

    Głos miał niższy.

    — Co ty możesz o tym wiedzieć, a?

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers 18+

  • [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE
    GreKG GreK

    Siądę nad zagadką. Odpowiedź najpóźniej w środę, jeśli to nie za późno.
    Zagadka przednia.

    Komentarze sprzysiężenie czerwonej księgi

  • красота требует жертв
    GreKG GreK

    text alternatywny

    — Zaoferowali? Zagrozili? — Michaił spojrzał na nią jak na niespełna rozumu. — Dobrodiej każe, człowiek czyni. Tak to idzie.
    Wstał. Ława zaskrzypiała.

    Machnął ręką.

    — Nie chcesz gadać… trudno.

    Westchnął. Długo. Nie z gniewu. Smutno.

    — Zapamiętaj jedno.

    Odwrócił się jeszcze na moment.

    — Chciałem ci pomóc.

    Pauza.

    — Sama nie chciałaś.

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers 18+

  • Dama w opałach
    GreKG GreK

    No i jestem na bieżąco. Kiedy dalsza część?
    Ty to piszesz na bieżąco i wrzucasz, czy tam są jakieś limity publikacji na wattpadzie?

    Ogólna uwaga taka, że brakuje mi więcej innych BG i to takich, którzy wiedzą o DwO. W pierwszej lokalizacji było ich przed karczmą sporo a później tylko ten gość co to robił PvP. Pustawo jakoś 🙂

    Ale jak już napisałem, czyta się łatwo i przyjemnie, pogratulować, chociaż łatwo i przyjemnie nie jest moim ulubionym typem literatury.

    Twórczość

  • красота требует жертв
    GreKG GreK

    text alternatywny

    Skołowaciała.
    — Dlaczego?

    Zmarszczył brwi. Nie składało mu się to w całość.

    — No, poczemu ty taka durna…

    Umysł kowala nie nadążał. Kręcił się w kółko, jak pies na łańcuchu.
    Nie pojmował, czemu baba tak uparcie milczy.

    Nie ze strachu. Nie z bólu.

    To było gorsze.

    — Nie rozumiem — mruknął już ciszej, bardziej do siebie niż do niej.

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers 18+

  • Dama w opałach
    GreKG GreK

    Też zacząłem czytać.

    Jedna literówka mi się rzuciła w oczy:
    złapała na nadgarstek zamiast za.

    Fajnie napisane.
    Jeśli coś wyłapię to będę na bieżąco komentował.

    edit
    Ale ale... właśnie zauważyłem, że można dawać komentarze do konkretnych akapitów bezpośrednio w watpadzie. Będziesz je widział? Czy to są komentarze dla użytkownika konta?
    Jeśli będziesz, to wygodniej dawać komentarz tam? Czy tu?

    Twórczość

  • красота требует жертв
    GreKG GreK

    text alternatywny

    Skołowaciała — przemknęło przez głowę kowalowi. — Ktoś ją przez łeb za mocno trzepnął i zdurniała… albo strach jej w głowie wszystko pomieszał.

    — Coś mi się widzi, że na durno ja się starał, żeby ciebie od ściany odpiąć…

    Władimirowicz powiedział to z ciężkim, szczerym smutkiem. Nie udawanym. Dziewucha zdawała się nie pojmować, jaki koniec ją czeka. A jeśli jej się w głowie poprzewracało — to i robota z nią będzie jak z krzywym żelazem. Niby jest, ale kuć nie ma jak.

    Skrzywił się.

    — Nie ty mnie — warknął nagle — lecz ja ciebie mam tu indagować!

    Irytacja podeszła pod skórę. Za szybko. Za łatwo.
    Źle. To idzie źle.

    — Nie pojmujesz, głupia — ciągnął już niżej, twardziej — że przez twój upór nie tylko ty zginiesz? W mękach. Długo.

    Pochylił się lekko nad stołem.

    — Ale i mnie wciągniesz za sobą.

    Krótka pauza.

    — A ja mam do czego wracać.

    Spojrzenie mu stężało.

    — Mam Nadiejkę. Niebogą. Ona beze mnie...

    Uderzył dłonią w stół, zabijając niewypowiedzianą myśl jak muchę. Wyprostował się powoli.

    — I nie będę patrzył, jak przez twoje milczenie ktoś mi ją na szwank naraża.

    Dłonie zacisnęły się na blacie.

    — Więc zacznij gadać.

    W ostatnim zdaniu zawrzeć miał groźbę, lecz głos mu się załamał, podły zdrajca, i zabrzmiała jak prośba.

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers 18+

  • [Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I
    GreKG GreK

    text alternatywny

    Paladin Tuk Drugi.

    Paladin, który jeszcze przed chwilą wyglądał na całkiem zadowolonego ze swojego rozumowania, nagle wyprostował się jak struna, gdy tylko padło słowo „spinki”.

    A już zwłaszcza „od czarodzieja Gandalfa”.

    Uniósł brwi tak wysoko, jakby próbowały dołączyć do stropu.

    — A więc jednak! — wyrwało mu się, z wyraźną satysfakcją, którą starał się natychmiast przykryć kaszlnięciem. — To znaczy… to wiele wyjaśnia. Bardzo wiele. Nawet więcej, niż się początkowo wydaje.

    Zbliżył się o krok do piedestału, ale nie za blisko — tak, żeby w razie czego zdążyć się cofnąć, gdyby spinki postanowiły… no, cokolwiek postanowić.

    — Skoro coś pochodzi od czarodzieja… — zaczął ostrożnie — …to należy zakładać, że działa. A jeśli działa, to niekoniecznie tak, jak człowiek, czy hobbit, by się spodziewał.

    Przekrzywił głowę, przyglądając się błyskowi diamentów pod szkłem.

    — Same się zapinają, powiadacie? — mruknął. — Hm. To brzmi… wygodnie. Podejrzanie wygodnie.

    Zerknął na resztę towarzystwa, jakby sprawdzał, czy ktoś już przypadkiem nie ma mankietów związanych w supeł.

    — Bo widzicie — ciągnął dalej, coraz bardziej w swoim żywiole — rzeczy, które robią coś „same”, rzadko poprzestają na jednym. Dziś zapinają się same, jutro zapinają się szybciej, pojutrze zapinają się komuś, kto wcale o to nie prosił…

    Zamilkł na moment.

    — …albo komuś, kto bardzo prosi, żeby przestały.

    Odchrząknął i poprawił kamizelkę, odzyskując pozory powagi.

    — Ale! — uniósł palec — Nauka wymaga odwagi. A przynajmniej… obserwacji z bezpiecznej odległości.

    Cofnął się pół kroku. Tak dla pewności.

    — Z wielką chęcią zobaczyłbym ich działanie — oznajmił uprzejmie. — Najlepiej… na kimś, kto ma odpowiednie doświadczenie w obchodzeniu się z przedmiotami historycznymi.

    Krótka pauza.

    — I silne nerwy.

    Jeszcze krótsza.

    — Oraz mankiety, których ewentualna utrata nie będzie wielką tragedią.

    Spojrzał znów na spinki, już wyraźnie zafascynowany.

    — Bo jeśli one rzeczywiście zapinają się same… — dodał ciszej — …to chciałbym bardzo zobaczyć, czy równie łatwo dają się odpiąć.

    text alternatywny

    Rozgrywka sprzysiężenie czerwonej księgi

  • [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE
    GreKG GreK

    Skoro tak, to będzie post.
    Jutro najpóźniej...

    Komentarze sprzysiężenie czerwonej księgi

  • [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE
    GreKG GreK

    Ktoś mi przypomni jak miały działać te magiczne spinki do mankietów?
    Paladin chętnie by zobaczył to działanie ale zapomniałem skąd te spinki i nie bardzo wiem o czym nawijać 😄

    Komentarze sprzysiężenie czerwonej księgi

  • красота требует жертв
    GreKG GreK

    text alternatywny

    — Co tu rozumieć…

    Podrapał się po czerepie, pazury zaskrobały o skórę. Samogon zaczynał przyjemnie szumieć — ciepło rozlewało się po karku, luzowało mięśnie. Napięcie puściło. Za szybko.

    Odsunął butelkę z ciężkim westchnieniem. Spojrzał na nią tęsknie.
    Jeszcze wrócę. Po robocie.

    — Co tu… rozumieć — powtórzył ciszej.

    Zmarszczył brwi.

    Już to mówił.
    Już tu siedział.
    Ten stół. Ta cela. Ta dziewucha.

    Było.

    Coś zaskrobało pod czaszką. Jak pazur od środka. Jakby myśl próbowała się przebić, ale nie mogła.

    Potrząsnął łbem, jak koń odganiający muchy.

    — Tfu…

    Sięgnął po kawał tłustego mięsa. Palce śliskie od tłuszczu. Aromat wkręcał się w nozdrza.

    — Dlaczego jesteś taka… uparta?

    Wepchnął mięso w usta i żuł, nie odrywając od niej wzroku.

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers 18+

  • Pytania, problemy i życzenia
    GreKG GreK

    Gdzieś w ustawieniach jest. Daj znać, jak nie znajdziesz, poszukam.

    Forum księga życzeń

  • Pytania, problemy i życzenia
    GreKG GreK

    Mam to samo. Przerzuciłem menu na górę i jest ok.

    Forum księga życzeń

  • [komentarze] The Night Walkers
    GreKG GreK

    Looz. Poczekam.
    Jakby Cię to miało pocieszyć to ja też na dopalaczach ciągnę :😁

    Komentarze owod wampir mroczne wieki the night walkers

  • [Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I
    GreKG GreK

    text alternatywny

    Paladin Tuk Drugi.

    Paladin nachylił się jeszcze bliżej, mrużąc oczy tak, jakby samym spojrzeniem chciał wydobyć z drewna prawdę.

    — Oho… — mruknął cicho, wyciągając palec, ale w ostatniej chwili powstrzymał się od dotknięcia dłoni posągu. — No proszę. To nie jest zwykła ręka do machania w powietrzu.

    Przekrzywił głowę.

    — To jest ręka przygotowana. Z zamysłem. Z planem.

    Obszedł posąg jeszcze raz, tym razem wolniej, z rosnącą powagą.

    — Tu było miejsce — oznajmił półgłosem, bardziej do siebie niż do innych. — Nie „mogło być”. Nie „dałoby się wsadzić”. Tylko było. Jest! — poprawił się triumfalnie.

    Zerknął na dłoń jeszcze raz, jakby liczył, że maczuga z czystej przyzwoitości jednak się pojawi.

    — Czyli ktoś ją wyjął — stwierdził. — Świadomie. Z pełną premedytacją. To nie jest sprawa przypadku ani… — tu zawahał się — …naturalnego zużycia.

    Wyprostował się i poprawił kamizelkę.

    — A skoro była, a jej nie ma… to znaczy, że gdzieś jest.

    Krótka pauza.

    — I ktoś wie gdzie.

    Paladin zmarszczył brwi, wyraźnie zaintrygowany.

    — Albo co gorsza — dodał ciszej — ktoś jej używa.

    Po czym odsunął się o krok, jakby uznał, że stanie zbyt blisko miejsca po maczudze może jednak nie być najlepszym pomysłem.

    — W każdym razie — westchnął — to już nie wygląda na niewinną lukę w rzeźbie. To wygląda na historię, która komuś się… odczepiła.

    Rozgrywka sprzysiężenie czerwonej księgi

  • [Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I
    GreKG GreK

    text alternatywny

    Paladin Tuk Drugi.

    Paladin przez dłuższą chwilę stał z rękami założonymi za plecami, kiwając się lekko na piętach i przyglądając to posągowi, to kustoszowi, to znów… psu.

    A właściwie psu przede wszystkim.

    Zmrużył oczy.

    — No proszę… — mruknął pod nosem. — Człowiek całe życie słyszy, że pies to stworzenie hałaśliwe, nieuprzejme i skore do szczekania bez zapowiedzi… a tu proszę…

    Zerknął, jak Fajerwerek wtula się w ramiona Malwy.

    — …wskakuje na ręce jak jakiś przerośnięty kociak. Bez żadnego „hau”, bez uprzedzenia, bez ceremonii. — pokręcił głową z dezaprobatą — To jest właśnie brak konsekwencji.

    Zamyślił się chwilę.

    — Bo albo się jest psem i się szczeka, jak należy… — tu uniósł palec, jakby wygłaszał niezwykle ważną tezę — …albo się jest czymś innym i wtedy się nie szczeka wcale. A nie tak, że raz człowiek myśli „to wilk”, a potem „to poduszka z uszami”.

    Westchnął ciężko.

    — To wprowadza niepotrzebne zamieszanie.

    Dopiero po tej głębokiej analizie świata zwierząt Paladin łaskawie powrócił myślami do spraw naprawdę istotnych, czyli maczugi.

    Podszedł bliżej posągu, przyjrzał się dłoni Bullroarera, potem podłodze, jakby maczuga mogła się po prostu gdzieś zawieruszyć i czekać, aż ktoś ją uprzejmie podniesie.

    — Hm.

    Obszedł figurę raz.

    — Skoro ma to związek ze Starym Tukiem… — zaczął powoli — …to znaczy, że sprawa jest albo bardzo prosta, albo bardzo niepotrzebnie skomplikowana.

    Zatrzymał się i spojrzał na resztę, już wyraźnie ożywiony.

    — Stawiam, że ją… pożyczył.

    Krótka pauza.

    — Na chwilę.

    Jeszcze krótsza.

    — Która trwa do dziś.

    Skinął głową sam do siebie, coraz bardziej przekonany.

    — Albo uznał, że skoro maczuga raz dobrze zadziałała, to szkoda, żeby się marnowała w ręku posągu. Przedmiot o takiej historii powinien krążyć. Być w użyciu. Może do rozbijania szczególnie opornych drzwi. Albo… — zawahał się — …orzechów. Bardzo dużych orzechów.

    Zmrużył oczy podejrzliwie.

    — Chyba że… — dodał ciszej — …ktoś ją ukrył, żeby nikt nie próbował powtarzać wyczynów. Bo to się zwykle źle kończy dla wszystkiego dookoła.

    Wyprostował się nagle i poprawił kamizelkę, jakby właśnie rozwiązał sprawę o wielkiej wadze.

    — W każdym razie — podsumował — jestem niemal pewien, że maczuga nie zniknęła sama.

    Rzucił jeszcze jedno spojrzenie na psa.

    — W przeciwieństwie do niektórych rzeczy, które… znikają ostatnio podejrzanie często.

    I odchrząknął niewinnie.

    Rozgrywka sprzysiężenie czerwonej księgi

  • [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE
    GreKG GreK

    @Rewik napisał w [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE:

    W zasadzie możemy tam sobie przetestować dialogowanie coś jak na doku.

    O... to ciekawa opcja.

    Komentarze sprzysiężenie czerwonej księgi

  • [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE
    GreKG GreK

    hehehe...
    skrót myślowy

    Poprawione.
    Dzięki

    Komentarze sprzysiężenie czerwonej księgi

  • [Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I
    GreKG GreK

    text alternatywny

    Paladin Tuk Drugi.

    Paladin szedł obok wozu, raz trzymając się burty, raz puszczając ją zupełnie bez powodu, jakby sprawdzał, czy wóz przypadkiem sam nie postanowi gdzieś pojechać.

    — Mapa, powiadacie… — mruknął, marszcząc nos. — Mapa Starego Tuka, w Domu Mathom, w środku miasta, gdzie jest więcej oczu niż rodzynek w porządnym cieście z rodzynkami.

    Spojrzał na Prymulę, potem na Esmeraldę, potem gdzieś przed siebie, gdzie nic szczególnego nie było.

    — Zakład ze spinkami… — powtórzył powoli. — To jest plan. Plan z historią. A plany z historią są lepsze, bo brzmią jak coś, co już się kiedyś udało.

    Podrapał się po brodzie.

    — Tylko że… — zawahał się — …jak ona nie pokaże mapy, to przegramy zakład. A ja nie mam spinek. I nie znam nikogo, kto ma takie, co się same zapinają, chyba że… — zmrużył oczy — …to był ten czarodziej. Ale czarodzieje mają swoje zwyczaje i raczej nie pożyczają spinek na poczekaniu.

    Spojrzał na Esmeraldę.

    — A zabranie jej tak po prostu… — ściszył głos — …to brzmi jak coś, co najpierw wydaje się bardzo rozsądne, a potem człowiek… znaczy hobbit… kończy w jamie. Tej z książek. Bez kolacji.

    Zadrżał lekko.

    — A ja jestem przeciwny pomysłom bez kolacji.

    Zamyślił się głębiej, aż prawie przystanął na środku drogi.

    — Wymiana… — mruknął. — Wymiana jest uczciwa. Tylko trzeba mieć coś, co kustoszka uzna za lepsze niż mapa. A mapa Starego Tuka… — pokręcił głową — …to nie byle marchewka z ogródka.

    Nagle podniósł głowę.

    — Albo nie musi być lepsze! — ożywił się. — Może być ciekawsze. Ludzie… znaczy hobbici… lubią rzeczy ciekawe. Jak coś jest wystarczająco ciekawe, to zapominają, że mieli coś jeszcze.

    Zaraz jednak jego mina zrzedła.

    — Tylko pytanie, czy my mamy coś ciekawego. — Rozejrzał się po nich wszystkich, jakby ktoś mógł mieć coś w kieszeni i o tym nie wiedzieć.

    Spojrzał na Oda. Potem na resztę. Potem znów na drogę.

    Poprawił kamizelkę, jakby to miało uporządkować sytuację.

    — Zatem — podsumował, choć wcale nie brzmiał jak ktoś, kto naprawdę podsumował — idziemy do Domu Mathom. Zakład. Spinki. Rozmowa. Bez słowa „mapa”. Patrzymy, słuchamy, kiwamy głowami jak porządni odwiedzający.

    Zawahał się jeszcze.

    — A jak się nie uda… — dodał ciszej — …to wtedy będziemy się martwić, jak się nie udało. Nie wcześniej. Wcześniejsze martwienie się jest marnowaniem dobrego nastroju.

    Po czym ruszył dalej, mrucząc pod nosem:

    — Mapa, sowa, łódka, płot… zupełnie zwyczajna podróż. Zupełnie.

    Rozgrywka sprzysiężenie czerwonej księgi

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    GreKG GreK

    @Marrrt napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:

    Wrzuciłem w materiały post Dramatis Personae. Dałem opcję edycji (dla tych co mi upominali nieścisłości;* ).

    Oj tam... po prostu Greg Kalkstain to...
    Ah tam... nieważne. 😀

    Komentarze cyberpunk2077
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy