Wired, błagam, znajdź sobie coś do roboty, dopóki Gordian mi nie odpowie…
Posty
-
Warhammer - Ścieżki przeklętych -
AI w ilustratorskiej służbie MG
O mamciu, ten tutaj w ogóle mi się nie podoba, jest taki okropnie grimdarkowy, z gęby wygląda jak sam Ignacy Trzewiczek! Jak bym nim grał, czułbym potrzebę ustawicznego pociągania nosem, a ja pragnę warhammera optymistycznego i pełnego nadziei!
-
Ścieżki Przeklętych - komentarzeOdpisy wszystkich graczy już w komplecie, pogratulować i dziękować, każdy MG by sobie takiego tempa życzył! Co więcej, każdy chciałby mieć tak malowniczą i pełną kontrastów szajkę, piszę to z własnego doświadczenia.
Aby raz jeszcze wyobrazić sobie tę scenę, zrobiłem w myślach małe podsumowanie naszej aktywności - dzień dobiega końca, robi się ciemno, musimy zadbać o nocny popas. Sierżant Stahl i Wulf zamierzają przeczesać linię lasu szukając podejrzanych tropów, jadalnej roślinności, źródła wody i opału, zabierają ze sobą Viktora, który w międzyczasie zdążył umówić się na przyjacielską bijatykę z Adolfem. Matthias przygotowuje się do wieczornego rekonesansu w lesie połączonego z polowaniem proponując, aby Viktor i Adolf do niego dołączyli. Wulf wysłuchuje tej propozycji z zgrozą, bo jawi mu się marnotrawstwem niewielkiej ilości czasu pozostającej na przygotowanie bezpiecznego obozowiska w tak groźnym miejscu - ale nie zamierza wchodzić pomiędzy czarny złowieszczy las i czarnego złowieszczego człowieka. Tym samym pozostaje nam Auriel, który z niewzruszoną cierpliwością wysłuchuje kolejnych obraźliwych uwag pod swoim adresem przygotowując się jednocześnie do zbudowania ogniska.
A w lesie wciąż niepokojąca cisza.
Chyba niczego nie pominąłem i gryzę palce z niecierpliwości na myśl o odpisie MG. @gordian , wiem, że teraz każdy czuje się tak samo jak ja, ale jeśli znajdziesz ekstra wolną chwilkę, napisz mi tylko w komentach, co dały Wulfowi udane rzuty na tropienie i sztukę przetrwania, proszę, ja to sobie ubiorę w fabularkę.