Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
KetharianK

Ketharian

@Ketharian
Obsługa Moderator
Informacje
Posty
598
Tematy
12
Udostępnień
0
Grupy
2
Obserwujący
1
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • Krzyk Pustki
    KetharianK Ketharian

    text alternatywny


    Głęboka przestrzeń UA między Gliese i Borodino, 15.08.2183


    Ciemność żarząca się dotąd miniaturowymi punktami czerwieni zaczęła niespodziewanie znikać, rozpraszana zimnym światłem włączanych sukcesywnie elektrycznych lamp. Ich jaskrawy blask oświetlił ukryte od wielu miesięcy w lodowatym mroku wnętrza kajut i korytarzy, klatek schodowych, śluz i perforowanych płyt pomostów łącznikowych. Przemierzający czerń kosmosu statek powracał do życia, zaczynał rozbrzmiewać stukotem, pomrukiem i zgrzytem maszynerii oraz popiskiwaniem elektroniki składającej się na skomplikowaną infrastrukturę międzygwiezdnej jednostki.

    Czerwone diody systemów utrzymujących górniczy kombajn w stanie uśpienia zmieniały swoją barwę na bursztynową, później zaś zieloną. Oprogramowanie Opiekuna realizowało kolejne protokoły procesu wybudzania załogi uruchamiając systemy ogrzewania Almayera, pompując do jego wnętrza powietrze o podniesionej zawartości tlenu, przywracając do pełnej użyteczności kolejne układy systemu podtrzymywania życia.

    W ciasnej przestrzeni sali hibernacyjnej pompy tlenowe zwiększyły częstotliwość cyklu, przezroczystymi rurkami układu dokarmiania popłynęła odżywcza ciecz wzbogacona o pobudzający ludzkie mózgi hormonalny koktajl. Tkwiące od miesięcy w niemal idealnym bezruchu ludzkie sylwetki zaczęły się niemrawo poruszać, wynurzać się z otchłani farmakologicznego hypersnu.

    Siedzący w głębokim mroku jednego z pomieszczeń technicznych mężczyzna drgnął znienacka, podniósł się pełnym nadludzkiej gracji ruchem ze swojej stacji ładowania poprawiając rękawy nieskazitelnie czystego kombinezonu z naszywkami personelu medycznego. Jego oczy penetrowały ciemność przenikając ją bez trudu zaawansowaną optyką w czasie, kiedy elektroniczny mózg łączył się z bezprzewodową siecią statku analizując istotę nieoczekiwanego alertu.

    Organiczny członek załogi musiałby w takiej sytuacji udać się na mostek jednostki, przywrócić do pełnego trybu pracy uśpione komputerowe terminale i przestudiować dane zarejestrowane przez czujniki statku. Pozbawiony takich ograniczeń android przeanalizował odczyty jeszcze w podpiętej do siebie stacji ładowania, pobierając skompresowane dane z bezprzewodowej sieci bez konieczności przemieszczania się na wyższy pokład jednostki.

    Procedury towarzyszące tego rodzaju alertom nie pozostawiały androidowi żadnego wyboru. Sztuczna inteligencja odpowiedzialna za pieczę nad KM-164 stanęła w obliczu wyzwania, któremu zgodnie z przepisami czoła stawić musiała tkwiąca od wielu miesięcy w uśpieniu organiczna załoga Altmeyera.

    Przełączając swoją optykę w tryb podczerwieni syntetyk ruszył w stronę pokładowej hyperspalni, gdzie blisko tuzin nieświadomych jeszcze alertu ludzi spędzał wielomiesięczną podróż w klaustrofobicznej ciasnocie kriogenicznych kapsuł.

    Rozgrywka

  • [ALIEN] Krzyk Pustki (rekrutacja)
    KetharianK Ketharian

    text alternatywny

    Niektórzy z Was być może wlaśnie zauważyli, że w dziale „Sesje future” pojawiły się już sub-wątki do naszej sesji, ale ponieważ to wstępny etap organizacyjny, poprosiłbym o odrobinę cierpliwości, na razie jeszcze nie będziemy tam postować. Dam znać, kiedy każdy z tych wątków zostanie otwarty.

    Archiwum alien

  • Czytanie sesji
    KetharianK Ketharian

    text alternatywny


    Przyznaję bez bicia, że czytam bardzo dużo i z dziką namiętnością, w niemal każdym wątku sesyjnym, a często i w komentarzach. Powodów znajdzie się tuzin - sesje ulubionych MG, które mnie wciągają swoją fabułą; obserwacja nowych użytkowników, ocena ich umiejętności, czerpanie dobrych pomysłów do własnego użytku; prewencja w przypadku zarzewia jakiegoś niepotrzebnego konfliktu. Generalnie lubię czytać dla samego czytania i lubię uniwersa, w których tutaj gramy, dlatego od momentu uruchomienia RT śledzę praktycznie każdy temat. Na LI zdarzało mi się czytać cudze sesje na wyrywki, chociaż przeczytanie jakiejś od deski do deski jeszcze nie było dla mnie standardem.

    P.S. Przypomniałem sobie jeszcze jeden powód, mianowicie jak mi MG (lub gracz) laguje we wspólnej sesji, ale postuje jak gdyby nigdy nic w innych, to też je sobie czytam, żeby zobaczyć, co w tych innych wywabiło go z norki w przeciwieństwie do mojej.

    Forum

  • Krzyk Pustki
    KetharianK Ketharian

    Szanowni, oto dzień 01.06.26 i dobrze sobie tę datę zapamiętajcie, albowiem właśnie dzisiaj do stołu podano i znamy też finalne menu, bo wszyscy zadeklarowani w rekrutacji gracze wrzucili do wczoraj swoje posty. Tym samym pierwsza kolejka zostanie zamknięta i teoretycznie mam teraz dwa dni na wprowadzenie Was do drugiej.

    I tutaj pojawił się pewien kłopot, dla którego już znaleźliśmy rozwiązanie. Jaki kłopot? Teoretycznie teraz powinniśmy najpierw rozegrać scenę dla trzech graczy na mostku, a dopiero potem wspólną scenę dla wszystkich w kantynie, co najpewniej oznaczałoby jeszcze tydzień czekania na możliwość gry dla siedmiu postaci w kantynie. Aby tego uniknąć, po cicho i bez rozgłosu rozegraliśmy mostek w czwórkę (ja. Marrrt, GreK i Davy) w gdocu w międzyczasie, w oczekiwaniu na ostatnie posty pierwszej kolejki. Tym samym w wątku sesji, dzisiaj lub jutro, najpierw znajdziecie cztery szlifowane jeszcze posty dla kolejki 1.5, a następnego dnia post otwierający spotkanie w kantynie, gdzie wrócicie już wszyscy do wspólnej gry. W/w graczom chciałbym w tym miejscu podziękować za wzorową kooperację w przerobieniu kolejki 1.5.

    P.S. @rerebirth , kapitan Hannigan może wiele wybaczyć, ale plotki sugerują, że już kilku załogantów wyrzucił przez śluzę za przejawy niechęci wobec kota…

    Komentarze

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    KetharianK Ketharian

    Mieszkanie SlimWire, 23:09


    Sieciarz zamrugał załzawionymi oczami, rozpaczliwie, zwierzęco wręcz panicznie. Widok dwojga stojących nad nim uzbrojonych intruzów przełamał ślepy upór gospodarza, uświadomił mu cenę dalszego braku kooperacji.

    - Switch nie był normalny, ale ty jesteś jeszcze gorsza od niego - wyjęczał zniekształcając słowa tak, że Brazil ledwie go rozumiała - Nikomu nic nie powiem, ani o tobie ani o nim. Po prostu stąd wyjdźcie. Przeklinam ten pierdolony dzień, w którym go poznałem.

    - A mnie zaczyna się podobać - powiedziała Artemida poklepując go płazem nożyka po nosie - Obiecałam, że cię załatwię jak przyjadą ci z Tren de Agua, a oni właśnie przyjechali. Nie wykazałeś się współpracą od razu, wystrzępiłam sobie jęzor i łamię dane słowo. Cieszysz się, że go nie dotrzymam? Życie na loterii wygrałeś ze mną i nie waż się tego spierdolić.

    SlimWire ponownie coś wymamrotał, podniósł opuchniętą od nadmiaru wody rękę w zamiarze odsunięcia trzymającej ostrze dłoni kobiety. Brazil umknęła przed nim niczym gazela przed morsem.

    - Dobra, co powiesz, kiedy spytają? Poszło przepięcie, nic nowego, straciłeś na chwilę zasięgi, spaliło ci trochę hardu i nadrabiasz zaległości, nikogo tu nie było. Daj dyskretnie znać jak to gówno przestanie śmierdzieć to ci pomogę za przysługi. Powiedz swoim cynglom, że przyjedzie do ciebie technik do pomocy ze sprzętem. Trzeba się śpieszyć, bo wiele na deku teraz nie zrobisz. Módl się do Róży z Limy, żebym nie żałowała swojej decyzji.

    Opuszczając uzbrojoną w nożyk dłoń netrunnerka cofnęła się o kilka kroków, przechyliła głowę w stronę pociągniętego za ramię Dingo przysuwając usta do jego ucha.

    - To śliski gość, ale może się jeszcze przydać. Nie chcę mieć na karku policji, gangi mi wystarczą. Oczywiście jak go przycisną, to puści farbę, ale i tak nas znajdą. Potrzebujemy Raze’a.

    Nomada skinął głową w odpowiedzi. Brazil schyliła się w stronę SlimWire sięgając palcami po tkwiącą w jego interfejsie drzazgę, a kiedy się wyprostowała przy wtórze bolesnego jęku netrunnera, Houston stał już na metalowym rusztowaniu przeciwpożarowych schodów.

    Artemida poszła zwinnie w jego ślady, po parapecie na zewnątrz budynku, w ciepły letni mrok nocy wolny od uciążliwego odoru mieszkania SlimWire.

    Dingo poruszał się pewnymi krokami, cały czas wydając z siebie charakterystyczne nieludzkie dźwięki węszenia, które przydawały mu w myślach Brazil egzotycznej aury dwunożnego drapieżnika. Piętro po piętrze w dół aż na pogrążony w ciemności plac na tyłach apartamentowca. Pusta plastikowa puszka strzeliła pod butem Artemidy, zaszeleściły jakieś papierowe śmieci. Od strony ulicy dobiegały stłumione dźwięki przejeżdżających pojazdów i tłoczących się na chodniku mieszkańców, ale sam plac jawił się oazą niepokojącej wręcz ciszy.

    - Brazil - Dingo przekręcił głowę w stronę towarzyszki, tonacją swojego głosu budząc w netrunnerce złe przeczucie - Te ślady idą tam… do tego kontenera…

    Wieki przemysłowy kontener na śmieci rysował się w mroku rozmazanymi konturami czerni wtopionej w czerń, niczym współczesny sarkofag skrywający czyjś prowizoryczny grób.

    Dingo podszedł do kontenera pierwszy, schował pistolet do kabury, zawahał jeszcze chwilę, a potem złapał obiema rękami za jedną z klap i pchnął ją pośród metalicznego zgrzytu w górę. Brazil wyrosła u jego boku z zapaloną lampką smarthinga, poświęciła nią do środka.

    Oboje odruchowo wciągnęli powietrze, wizgiem zdradzającym głęboki szok pomimo tego, co ledwie sekundę wcześniej podpowiadał im bezlitosny zdrowy rozsądek.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • Powitania, pożegnania i powroty
    KetharianK Ketharian

    @Wired

    Cóż, forum może stracić część swoich użytkowników, którzy po przesiadce na nową platformę, z dostępem do wszyskich opcji technicznych i aktualizacji, nie będą już chcieli wrócić na zmartwychwstałe, ale nadal zdychające LI. Jednym z nich jestem ja, ale przeczucie mówi mi, że chyba nie będę jedyny.

    Hydepark

  • [ALIEN] Krzyk Pustki (rekrutacja)
    KetharianK Ketharian

    Jako MG preferowałbym taki stan rzeczy, gdzie załoga zna się całkiem dobrze. Pasażerowie to inna sprawa, oni pierwszy raz weszli na pokład na Gliese i ani nie znają załogi ani najpewniej siebie nawzajem.

    Archiwum alien

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    KetharianK Ketharian

    Mieszkanie w H10, wieczór 14.07.77


    - Nie tak szybko, chomba.

    Przez gromadkę szczerzących się chłopięco nastolatków przepchnął się ten, który stał dotąd w tyle, noszący na szyi gruby łańcuch z pomalowanego złotą farbą plastiku oraz całkiem niezłą podróbkę motocyklowej kurtki Yaiby.

    - Laska ma gacha, szkoda waszej gadki - powiedział wzruszając ramionami i taksując jednocześnie podejrzliwym wzrokiem Macka - To żaden z tamtych, ten jest za stary. Słuchaj lala, jestem Tyrone, a my wszyscy jesteśmy z Zulu Chakka. Na pewno słyszałaś o Chakkasach, trzymamy rękę na całym H10, a nasz szef Dong dba o to, żebyście wszyscy mogli spać spokojnie.

    - No pewnie, że znam Donga, słodziaku - skłamała gładko Brazil przywołując na usta uśmiech, który potrafił topić i męskie i damskie serca niczym świeca pszczeli wosk - Siedzieliśmy razem w jednym poprawczaku… a może to był jego kuzyn? Nieważne, każdy w H10 słyszał o Dongu. Przynosisz mi jego pozdrowienia? Pudełko czekoladek i kwiatki? No nie wstydź się, dawaj.

    - Ej lala, wrzuć na luz - Tyrone wyraźnie zmieszał się biegiem konwersacji, przyoblekł twarz w grymas głupawej konsternacji - My tutaj w interesach, do twojego lokatora. Taki młody białasek, szwendał się po drugiej stronie bloku przy naszym mieszkaniu. Był z nim drugi koleś, taki tępy mięśniak, też białas. Chcieli robić interesy z Dongiem, nawet dali kontakt na necie, ale Dong go sprawdził i takiego konta nigdzie nie ma, znaczy to fejk. A że Dong lubi wiedzieć, kto nam się po rewirze kręci, to kazał sprawdzić, co to za jedni, bo ten tępak wyglądał na psa, a ten młody na prowokatora, znaczy się szpicla. Ale wyszło na to, że on mieszka tutaj na twojej kwaterze, to przyszliśmy z nim pogadać.

    Brazil otaksowała rozmówcę pełnym dezaprobaty spojrzeniem, prychnęła niczym poirytowana kotka krzywiąc przy tym w nieprzyjemny sposób swoje pełne kształtne wargi.

    - Słuchaj Tyrone, z tobą nie gadam - oznajmiła stanowczym tonem - Smęcisz jak mój świętej pamięci stary, chyba się zaraz zrzygam od tej drętwej gadki. Najpierw to mi pochować klamki, nie będziecie warcholić, bo się jeszcze mój kurator zdenerwuje. No już, chować gnaty, gdzie kurwa z gratami do damy wyjeżdżacie.

    Wymawiając słowo „kurator” Artemida zerknęła demonstracyjnie na Hartleya, upewniając się niemo w tym, że trzymał swoją broń na wyciągnięcie ręki. Grała roztrzepaną młódkę, ale jej rzutki umysł błyskawicznie analizował opowieść Tyrone i niesione nią konsekwencje.

    - Po drugie, rozmawiam tylko z Kakubą. Jesteś słodki, chłopcze. Miałam kiedyś takiego chłopaka, nauczył mnie wielu sztuczek, których porządna dziewczyna nie powinna w ogóle znać. Powiedz mi Kakuba, skąd wam przyszło do głowy, że mieszka tu jakiś młody białasek, co?

    Skomplementowany przez Brazil nastolatek wypiął pierś dumny niczym pełen testosteronu afrykański paw, rozpromienił się nie potrafiąc jednocześnie oderwać wzroku od dekoltu Artemidy.

    - Bo jesteśmy Chakkasy, nie jakiś tam chujowy pozergang! - oznajmił nie bacząc na to, że Tyrone położył mu rękę na ramieniu - My mamy własnego sieciarza, takiego prawdziwego. Sprawdził na kamerach bloku, skąd przylazł ten białasek, piętro po piętrze. No i przyszedł stąd.

    O kurwa, pomyślała Brazil uśmiechając się jednocześnie niczym topowa modelka promująca w paśmie największej oglądalności nowy smak Orgiastica.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    KetharianK Ketharian

    Megablok H10, noc 14.07.2077

    Upchnąwszy ostatni karton z elektroniką w kącie salonu Shawn otrzepał ubrudzone czymś ręce, machnął ręką do siedzącego w pokoju Brazil Macka i wyszedł na korytarz pozwalając, by drzwi mieszkania zamknęły się za nim automatycznie.

    Mijając grupkę wystrojonych hałaśliwych nastolatków skręcił do szybu towarowej windy i wcisnął się prędko pomiędzy tłumek ludzi zjeżdżających do położonego piętro niżej garażu. Utonął z miejsca w cieple rozgrzanych ludzkich ciał, zapachu syntetycznych kosmetyków i dźwiękach rozmów o wszystkim i o niczym; niczym pojedyncza krwinka zanurzona w gnającym szaleńczo krwioobiegu neonowego molocha. Wyszedł z windy jako ostatni, kiedy ta zatrzymała się piętro niżej, z przymkniętymi oczami delektując się ulotną chwilą ciszy i spokoju, które miały za moment przeminąć.

    HiFi i Dingo stali obok zamkniętego już Columbusa rozmawiając o czymś z ożywieniem i wyraz twarzy technika z miejsca zdradził solosowi, że nie była to zwykła pogawędka.

    - Wszystko gra? - zapytał Shawn dołączając do kompanów i wodząc jednocześnie spojrzeniem po wnętrzu garażu. Atmosfera sobotniej nocy wypełniała rozległe pomieszczenie dźwiękami muzyki płynącej z przenośnych odtwarzaczy, śmiechami i gwizdami, gwarem rozmów. Grupki mieszkańców H10 rozstawiły się na pustych miejscach parkingowych ze stolikami i krzesłami, ze skrzynkami piwa i wódki, tacami podgrzewanych w turystycznych mikrofalówkach burrito. Niektórzy już tańczyli, skręty i tabletki dopalaczy krążyły z rąk do rąk, podobnie jak domowe odtwarzacze do braindansów. Kiepsko opłacani i niepewni kolejnego dnia mieszkańcy Watson nie zawsze mogli pozwolić sobie na wyjście do modnych klubów w centrum, ale większość z nich nawet tego nie potrzebowała. W sobotnie wieczory ciasne apartamenty megabloków stawały się sceną spotkań kameralnych, a parkingi i tarasy użytkowe miejscem imprez grupowych, czasami trwających w radosnej atmosferze do niedzielnego poranka, czasami stających się zaś sceną bezsensownej przemocy i zniszczenia, gdy alkohol i narkotyki wchodziły zbyt głęboko w zmęczone monotonią życia umysły.

    Syreni śpiew neonów Night City wabił do metropolii tysiące żądnych lepszego życia naiwniaków, a potem wrzucał ich w tryby maszynki przerabiającej mięso i łzy na eurodolary gromadzone przez szczęśliwców z „jednego procenta” i nie każdy złapany w sidła aglomeracji człowiek potrafił sobie poradzić z brutalną prawdą dnia codziennego.

    - Tylko na moment poszłem się odlać - powiedział Dingo rozkładając ręce - Miał czekać, aż wrócę, a nie od razu sprzedawać. Zanim wróciłem, sofa poszła za drobne na pierdolone waciki, bo na młodego wsiadła laska z piętra wyżej i tak mu przed oczami kręciła tyłkiem, że zbiła cenę do dziesięciu procent.

    - Powiedziała, że są plamy i rozdarcia i to będzie chujowo wyglądało na streamie jak będzie live’y puszczała i że więcej jak pięć dych nikt nie da - wtrącił HiFi przewracając wymownie oczami - Że niby ta sofa wygląda jakby się na niej dwa furasy pieprzyły bez schowanych pazurów. To ile miałem wziąć?

    - Wcale nie miałeś sprzedawać? Ile tam było tych rozdarć? Prawie wcale. Trzeba było na mnie czekać. Cyckami ci oczy zasłoniła i oddałeś za bezcen, młody, tak się dałeś wyfrajerzyć.

    - Która to była, ta LaBelle z końca korytarza, ta ruda, co dorabia w pralni? - Frog spojrzał na GiFi z pełnym politowania wyrzutem - Dałeś się zrobić takiej zdzirce, serio?

    - Nie LaBelle, tylko Vanessa, ta co kursy BDSM organizuje i zajęcia z podwieszania, ma certyfikat instruktorski i potrafi kalibrować edytory bólu i ma dwadzieścia tysięcy followersów na OnlyYou - wyrzucił z siebie tonem zdenerwowania HiFi - Wcale tyłkiem nie kręciła i cyckami nie świeciła, tylko dała mi najlepszą możliwą cenę i jeszcze gratisa, sami zobaczcie!

    Frog spojrzał na wyświetlony na smarthingu technika kod QR i uniósł pytająco brwi przenosząc wzrok na właściciela urządzenia.

    - To jest darmowa wejściówka na jej kurs - oznajmił z satysfakcją HiFi - Za darmo i z dyplomem ukończenia. I kto tu jest frajerem, obszczymurku?

    - Ile wyciągnęliście za wszystko? - zapytał Frog nie pozwalając dojść do głosu Dingo i próbując jednocześnie zachować samemu poważną minę.

    - Równą stówkę - burknął Houston - Bo zdążyłem wrócić, zanim rozdał wszystko.

    - Wy byście się nadawali do „Zakupu w ciemno”, do nowego sezonu - prychnął solos - Mam znajomego, który robi w The Fourth Wall, chyba mu wyślę wasze kurwa CV, to was wepchnie po znajomości, będziecie pasowali do Łysego i spółki. Dobra, co teraz?

    - Teraz to muszę auto odstawić na warsztat, samo się nie odwiezie - odpowiedział Dingo - Ktoś jedzie ze mną?

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    KetharianK Ketharian

    text alternatywny

    Ulice Night City, 22:35

    Wszechobecne uliczne korki topiły betonowo-szklany labirynt Little China w ogłuszającym hałasie klaksonów, a ledwo mieszczące się na chodnikach tłumy przechodniów tylko dopełniały wrażenia wszechobecnego chaosu. Dzieląc swoją uwagę pomiędzy samochodową nawigację i pandemonium za oknami pojazdu, Shawn zrezygnował z mozolnego przebijania się przez mosty łączące Watson ze Śródmieściem - zamiast tego uciekł poprzez fałszywie gwarne i złudnie kolorowe slumsy Kabuki do Japantown, objeżdżając zatłoczone do granic możliwości Corpo Center bulwarem Longshore South w stronę Mostu Kongresowego.

    Japantown też pełne było ruchu, świateł i hałasu, ale zdecydowana większość ludzi wsiąkała w rozrywkowe centrum dzielnicy, kierując się ku sławnej dzielnicy czerwonych latarni przy Jig-Jig Street. Tłumy miłośników dobrej zabawy, orientalnej kuchni, płatnego seksu oraz mniej lub bardziej legalnych dopalaczy tłoczyły się coraz gęściej w neonowym blasku Japantown - niczym ławice mniejszych ryb obserwowane z cienia przez dwunożne rekiny.

    W Growl FM skończył się „Mind is Freedom” Cartesian Duelists, lecz zamiast zapowiadanego na wyświetlaczu urządzenia utworu „Flatline” z nowego albumu Red Dead Roadkill z głośników popłynęła seria dziwnych trzasków.

    - Jebany złom - warknął pełnym irytacji głosem Frog - Wszystko się tu pierdoli, aż dziw, że to jeszcze jeździ. Brazil, ile to kosztowało?

    Budujemy sztuczne światy na orbicie, zgrywamy mózgi na układy scalone, tworzymy wszechmocne SI, ale wciąż nie potrafimy stworzyć szczepionek na raka? Nie, wy durnie chłonące papkę mainstreamu. Korporacje świadomie eksterminują życie, bo to niepokorne życie śmie rozmnażać się bez patentów i praw autorskich. Już teraz możemy jeść wyłącznie mięso, które wyhodowano w próbówce. Już teraz uprawiamy tylko rośliny stworzone w laboratorium. Nawet fotosyntezę udało się sprywatyzować. Teraz czas na nas, na ludzi.

    Głos płynący z głośników radia został tak silnie zniekształcony elektronicznymi filtrami, że stracił wszelkie nuty człowieczeństwa, ale wszyscy siedzący w czerwonym samochodziku ludzie natychmiast go rozpoznali. Doktor Paradox, naczelny propagator teorii spiskowych na Zachodnim Wybrzeżu, zmora mediów głównego nurtu i działów prawnych wielu korporacji, szaleniec według jednych i wizjoner według innych, ponad to zaś doskonały haker zdolny raz za razem włamywać się do infrastruktury radiowych rozgłośni, aby nadawać za ich wymuszonym pośrednictwem swoje wywrotowe audycje.

    Shawn wiedział, że zmiana stacji nie miała większego sensu: przez następne sześćdziesiąt sekund niemal wszystkie rozgłośnie Night City miały i tak nadawać ten sam materiał

    Ostateczny upadek homo sapiens już się rozpoczął. Nasze ciała rosną same, bez udziału korporacji, więc trzeba je pociąć, ulepszyć, zmienić. Tak, żeby każdy nasz oddech, każde uderzenie serce generowało dla nich zysk.

    - Gość wie, co gada - powiedział z uznaniem Leif, który wykręcił się w bagażniku tak, by móc przecisnąć głowę przez otwór pomiędzy tylnymi siedzeniami Aigo - Różne rzeczy się słyszy w Med-Center, czasami aż się włos jeży.

    Następne w kolejce będą dzieci. Teraz może je mieć każdy, kto chce. Co za marnotrawstwo, ile straconych przychodów. Nasi ciemiężyciele sprawią, że już niedługo rodzicielstwo nie będzie naturalnym prawem, tylko przywilejem, za który przyjdzie nam słono zapłacić. Stworzą substancję, która pozbawi nas płodności. Dosypią jej do jedzenia, doleją do wody. A potem będą hodować dzieci w słojach, z kodem kreskowym wytatuowanym na czole. Musimy się obudzić. Musimy się obudzić, zanim będzie za późno.

    Radioodbiornik zatrzeszczał ponownie, po czym z głośników popłynęły dźwięki “Candy Shell” zespołu Spirit Machines, utworu zajmującego trzecie miejsce w tygodniowym rankingu przebojów Growl FM.

    - Ciekawy, kim jest ten koleś - powiedział Houston popukując palcami w tapicerkę Aigo - Słucham różnych apokaliptyków, ale Paradox takie rzeczy gada, aż człowieka ciarki przechodzą czasami. Pamiętacie tę audycję o eksperymentach z pomniejszaniem mózgu u ludzkich płodów? Żeby wyhodować tępy podgatunek służebny, którym można bez wysiłku manipulować? Mainstream komentował, że to stek bzdur, a rok później jeb! Life-Tech opatentował technologię zmniejszania ludzkich mózgów w ciąży, znaczy się, farmakologicznie nie pozwalają im rosnąć.

    - Jebani! - gwizdnął Leif - Robią z nas małpy.

    - A Paradox to wiedział rok wcześniej - ciągnął dalej Dingo - Czyli gość musi mieć dojścia i to bardzo wysoko… kurwa, hamuj!

    Aigo stanęło w miejscu z piskiem zmaltretowanych klocków hamulcowych i stęknięć pasażerów uderzających z rozpędu w różne elementy wyposażenia samochodu. Długowłosy mężczyzna w ortalionowym płaszczu, który wtargnął bez ostrzeżenia na ulicę podniósł w górę kartonową tablicę pokrytą fosforyzującymi literami.

    Stop nowym odwiertom na polach Northside! Stop zatruwaniu wód gruntowych! Chemia zabija!

    - Dingo, poproś tego pana, żeby wypierdalał - wycedził przez zęby Shawn - Bo zaraz go odjebię na środku tej pierdolonej ulicy.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [matsy] Syreni Śpiew Neonów - baza danych
    KetharianK Ketharian

    text alternatywny

    VISTA DEL REY

    Vista del Rey to najgorsza część Heywood, zżerana żywcem przez biedę i przemoc. Niepodzielną władzę dzierżą tu latynoskie gangi orbitujące wokół głównych graczy w tej dzielnicy: Valentinos i Tren de Agua. Wiele ulic jest opustoszałych, a w cieniach megabudynków, które lata świetności mają już za sobą kryją się wyrzutkowie społeczeństwa niechętnie oglądani przez możnych tego świata w ich korporacyjnym centrum. Co gorsza, rywalizujący o rynki zbytu nielegalnej broni gang Szóstej Ulicy z Santo Domingo zaczyna coraz bardziej agresywnie napierać na terytoria gangów latynoskich od południa, co rusz przeistaczając opuszczone magazynowe hale i zawalone workami śmieci zaułki w miejsca niczym nieskrępowanych kryminalnych porachunków. Nic dziwnego, że Vista jest cierniem w oku włodarzy sąsiednich dzielnic: Corporate Plaza i Japantown. Zarówno korporacyjni zarządcy jak i prywatni właściciele tamtejszych nieruchomości z niesmakiem przyglądają się nędzy tej części Heywood, regularnie wnosząc na posiedzenia rady miejskiej Night City projekty gentryfikacyjne dla Vista del Rey. Ich realizacja wymagałaby nie tylko wielkich nakładów finansowych, ale i zaangażowania sił bezpieczeństwa w masowe eksmisje i czystki niepożądanych elementów społecznych, dlatego w obecnej chwili rozpatrywane są jedynie teoretycznie; niemniej wizjonerscy inwestorzy nie mogą oprzeć się pomysłom na nową wersję Vista del Rey, z czystymi ulicami, eleganckimi butikami i rzędami apartamentowców na wynajem krótkoterminowy dla turystów, bez rozprowadzających narkotyki i nielegalne braindansy gangsterów, pilnowanych przez zmilitaryzowane patrole Arasaki.

    text alternatywny

    W oczach uboższych mieszkańców Night City dzielnica Vista del Rey wciąż pozostaje akceptowalnym miejscem zamieszkania, jeśli należy się do lokalnej społeczności, rządzonej niepisanymi prawami wyniesionymi z kultur krajów Ameryki Łacińskiej i pilnującej swoich spraw bez wynoszenia ich na zewnątrz. Członkowie Valentinos nie uchodzą za gang przesadnie agresywny, często wspierają społeczność dzielnicy umożliwiając jej dostęp do czarnorynkowych leków i żywności po zaniżonych cenach, rozwijając rynek usług dla turystów i trzymając w ryzach znacznie bardziej opresyjny gang Tren de Agua. Przywódcy Valentinos tacy jak choćby Sebastian “Padre” Ibarra pełnią rolę lokalnych sędziów i rozjemców, a częstokroć też nieformalnych kapłanów kultu Santa Muerte, prowadzą też na terenie Vista del Rey liczne legalne interesy, wśród nich wielkie miejskie krematorium La Catrina, wielobranżowe targowisko Mercado Sonora czy przeznaczone dla zamożniejszej klienteli hotele Advocet i Havenford, pełniące jednocześnie rolę zakwaterowania dla personelu korporacyjnego niższego stopnia i pralni pieniędzy Valentinosów.

    text alternatywny

    Materiały

  • Serce wieczności - Daggerheart
    KetharianK Ketharian

    No tak, są tam elfy, ale elfy są wszędzie, a takie przesłodkie całuśne ŻABY nie! 😍

    Kurka, jakbym miał czas na dodatkową sesję, grałbym i to wyłącznie hrabią Rechotkiem Kumkalskim!

    Archiwum

  • Co ciekawego byście polecili do obejrzenia?
    KetharianK Ketharian

    text alternatywny

    W ramach niniejszego wątku chciałbym zacząć od własnej polecanki - ośmioodcinkowy serial science fiction „Ciała” od Netflixa. Londyn w roku 2023 i policjantka prowadząca śledztwo w sprawie niezidentyfikowanego ciała z dziwną raną postrzałową znalezionego w dzielnicy Whitechapel. Klimat typowo kryminalny ustępuje miejsca S-F w chwili, gdy na światło dzienne wychodzi, że identyczne śledztwa policja prowadziła w latach 1941 i 1890 i dotyczyły one tego samego denata. Sprawna narracja, zaskakująco niewiele absurdów charakterystycznych dla mało wyrafinowanego współczesnego kina akcji i całkiem ciekawy pomysł na wątek podróży w czasie. Osobiście polecam, chętnie przeczytam Wasze zdanie w temacie tego tytułu oraz Wasze polecajki.

    Hydepark

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    KetharianK Ketharian

    Garaż na tyłach Ferguson Street, wieczór 14.07.77

    Shiva Lacroix najpewniej była do końca świadoma tego, co ją spotyka. HiFi rozmawiał wiele razy z Artemidą na temat Sieci i czyhających w niej niebezpieczeństw, przy piwku, przy skręcie i na poważnie, przy rozmaitych okazjach. Słyszał od niej o demonach Bartmossa, o dzikich SI, o botach blokujących opcję wylogowania, o pułapkach mentalnych, które wydawały się przeczyć prawom fizyki, a mimo to funkcjonowały w świecie będącym zaawansowaną technologicznie fuzją cyfrowych bitów i organicznych neuronów.

    Słyszał też o Czarnym LODzie. Ofensywne oprogramowanie zdolne do infekowania osobistego hardware sieciarzy i nadpisujące biologiczne funkcje mózgu było postrachem hackerów. Opowiadając o Czarnym LODzie Artemida często gubiła swój frywolny sposób bycia, poważniała w wyrazie przestrogi. Raz wgrany do neuralnego procesora, LOD siał spustoszenie nawet po fizycznym odpięciu netrunnera od Sieci - był już po drugiej stronie punktu dostępu, w ludzkiej głowie.

    Shira Lacroix mogła zerwać połączenie zaraz po pierwszym ostrzeżeniu o infekcji, ale nie zdołała zatrzymać inwazyjnego programu na czas. Nadpisując impulsy płynące z termoreceptorów LOD podniósł w błyskawicznym tempie temperaturę ciała młodej kobiety, z katastrofalnymi dla niej rezultatami.

    HiFi przełknął ślinę spoglądając w ścięte białko ugotowanych oczu netrunnerki, w poczerniałe spękane wargi, pełną wybroczyn skórę pokrytą bąblami podskórych poparzeń tam, gdzie protokoły cyfrowego napastnika wywołały zwarcia wszczepów dziewczyny paląc żywą tkankę na węgiel rozpalonym metalem implantów. Wymieszana z chłodziwem woda wypełniająca wnętrze sieciarskiej wanny zdążyła już całkowicie wyparować, co tylko dowodziło skali ekstremalnych temperatur niszczących ciało Shivy Lacroix.

    - Ludzka frytka - powiedział Camara opuszczając wzdłuż uda pistolet i stając obok technika - Pierdolę taką śmierć, kula w łeb to najczystszy możliwy koniec.

    - Cały jej sprzęt ciągle działa - Houston odsunął się od sarkofagu netrunnerki i przeniósł spojrzenie na kilka komputerowych ekranów ustawionych na wciśniętym w sąsiedni róg biurku - Kompy, hi grade laptop, ta chłodziarka do sprzęgów. I chuj wie, co na dyskach, skoro była taka dobra. Ktoś ją usmażył, ale jeszcze po nią nie przyszedł. Może nigdy nie przyjdzie. Koleś Switcha kazał sprawdzić jak ta laska się ma, nie było chyba mowy o pilnowaniu jej sprzętu.

    - Laska ponoć była samotniczką - Shawn cofnął się pod bramę garażu, zaczął lustrować bacznym wzrokiem ziejący pustką zaułek - Ktoś się w końcu zorientuje, że za paletami leży trup, potem dojdzie do garażu. Trzeba zdecydować, co robimy, chombasy. Młody, wyrzygałeś się do końca?

    - Chyba tak, a co? - HiFi splunął na wszelki wypadek pod nogi, z trudem odrywając wzrok od ciała netrunnerki - Chyba nie będziesz teraz żarł?

    - Młody na zewnątrz ma wszczepy - Frog kiwnął porozumiewawczo głową w stronę podwórza - Komplet cyberoczu, do tego gniazdo diagnostyczne na szyi. Kasa wszyta w martwe mięso, tylko się marnuje. Ta laska też może mieć w sobie coś cennego, chociaż wygląda na to, że wszystko się jednak zjarało. Ale jej sprzęt to osobna bajka. Ja się na tym nie znam, co innego Artemida. Mam wrażenie, że dostałaby orgazmu na sam widok tego garażu. Wiem jak to brzmi, ale życie jest brutalne. Jeśli my nie zaopiekujemy się tym towarem, zrobi to ktoś inny. Jak się któryś brzydzi, niech się jeszcze raz wyrzyga, zanim zaczniemy ciąć.

    Dingo zmarszczył twarz w grymasie odrazy, podrapał się po szczęce w wyrazie niezdecydowania spoglądając to na HiFi, to Froga.

    - Mack na pewno nie mógłby nam pomóc? - zapytał zaglądając z powrotem do środka wanny - Zna się na anatomii, łatwiej by mu było wyciągać wszczepy.

    - Mack tego nie zrobi, nie lubi takich akcji - wzruszył ramionami Camara - Jest staroświecki i ja to szanuję, choćbym nie rozumiał. Najlepiej jakby się o tym w ogóle nie dowiedział, będzie mniej zbędnych komentarzy. To jak będzie, wyciągamy kasę z mięsa?

    - Kurwa, bo ja wiem? - wzruszył ramionami Houston - Wolałbym chyba nie robić tego własnymi kurwa rękami. Switch ma chyba znajomych, co to robią profesjonalnie, co nie? Mogliby to zrobić za nas, po co się babrać w krwi?

    - Im więcej zrobimy sami, tym więcej zarobimy - oznajmił twardym tonem Frog wsadzając Pacifiera do kabury i rozglądając się po stojących przy ścianie szafkach - Profesjonaliści Switcha zedrą z nas mnóstwo zyski, zostawią ochłapy na waciki, chuj z nimi. Wytniemy i wyczyścimy towar sami, a Switch go tylko opchnie za maksymalną cenę. Jest folia malarska, nawet dwie rolki. Dziunia nie wiedziała, że nam zrobi przysługę tym zakupem. Dingo, dawaj ze mną, trzeba wnieść tego kolesia z podjazdu, póki ciągle nikt go nie zauważył. Smarthing musiał mu się rozładować, nikt go nie namierzył po lokalizacji sygnału.

    - Dobra, ale kurwa bez marnowania czasu - HiFi uderzył palcami w wyświetlacz swojego aparatu szukając naprędce odpowiedniej apki - I trzeba pomyśleć, co z tymi wszystkimi komputerami. W rękach tego nie wyniesiemy, potrzebujemy jakiegoś busa.

    - Po kolei, młody, po kolei - Frog cofnął się od otwartej chwilę wcześniej narzędziowej skrzynki i potrząsnął znacząco trzymanym w dłoni tapeciarskim nożem - Nie ma co czekać z brudną robotą, bo się robię głodny, chcę to mieć za sobą.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [ALIEN] Krzyk Pustki (rekrutacja)
    KetharianK Ketharian

    text alternatywny

    KRZYK PUSTKI


    Rok 2183. Ludzkość sięgnęła gwiazd. Napęd szybszy od światła, robotyczna sztuczna inteligencja, technologie planetarnego terraformingu i dziedzictwo wizjonerów pokroju Petera Weylanda pozwoliły zrealizować marzenia minionych pokoleń o zasiedleniu innych światów. Zrodzone z kosmicznej ekspansji bloki polityczne ustanowiły nowy porządek świata, gdzie sojusze ziemskich mocarstw rywalizują ze sobą w lodowatej pustce kosmosu o cenne terytoria i zasoby. Zjednoczone Ameryki, Imperium Trzech Światów i Progresywna Unia Ludowa wiodą prym w tej ekspansji, nie są jednak jedynymi uczestnikami wielkiej kosmicznej gry. Pozbawione wad przynależności państwowej megakorporacje, dysponujące ogromnymi funduszami, a jednocześnie w dużej mierze wolne od ograniczeń prawa międzynarodowego, stały się godnymi szacunku rywalami w walce, która coraz częściej przechodzi od działań politycznych po brutalne egzekwowanie prawa silniejszego. Weyland-Yutani, Lasalle Bionational czy Seegson to prawdziwi giganci technologiczni, hojnie sponsorujący kolonizację nowych słonecznych układów w zamian za krociowe zyski dla swoich udziałowców.

    Lecz zimna pustka wszechświata skrywa nie tylko zdatne do zasiedlenia nowe światy, złoża surowców i źródła energii. W jej głębi ludzkość natrafia na dowody istnienia pozaziemskiego życia, czasami przybierającego formę prymitywnych bakterii, czasami obleczonego w kształty fascynującej fauny i flory zrodzonej z procesów ewolucyjnych całkowicie odmiennych od ziemskiego wzorca - czasami zaś mającego postać prastarych monolitycznych ruin odnajdywanych na światach, gdzie ludzkość pierwszy raz w swej historii postawiła stopę, pociągających za sobą pytania, na które nikt jeszcze publicznie nie odpowiedział.

    Miliony Ziemian opuściły swoją zniszczoną nadmiernym uprzemysłowieniem kolebkę, by znaleźć nowe miejsce do życia; kolejne miliony przyszły na świat już poza Ziemią, w koloniach coraz śmielej podnoszących temat swojej niepodległości. Surowe warunki pracy w niebezpiecznym środowisku, korporacyjny wyzysk, wybiórcze interpretacje prawa oraz zbrojne konflikty bynajmniej nie zniechęcają ludzi do migracji w coraz dalej położone miejsca we wszechświecie.


    text alternatywny


    Zasady rekrutacji


    Szanowni, chciałbym Was zaprosić do udziału w sesji survivalowej Alien RPG (na mechanice pierwszej edycji). Survival to słowo-klucz, albowiem sesja ta ma w założeniu charakteryzować się wysoką śmiertelnością BG oraz brakiem gwarancji, że ktokolwiek zdoła ją ukończyć. Motyw przewodni stary jak historia tej franczyzy: załoga kosmicznego statku zostaje wybudzona ze snu kriogenicznego radiowym sygnałem wzywającym pomocy, a potem… oj, strach nawet o tym pomyśleć.

    Ilość graczy: minimum 4, optymalnie 6 (wszyscy doskonale wiemy jak łatwo wykruszają się gracze w sesjach PBF, dlatego uznaję 6 za liczbę najbardziej pożądaną).

    Dostępne profesje: kapitan jednostki, jeden albo dwóch inżynierów (techników od wszystkiego), pilot. Opcjonalnie pasażerowie: naukowiec, agent korporacji, stróż prawa na templatce Colonial Marshalla. Teoretycznie niedostępny jest medyk, ponieważ w skład wyposażenia statku wchodzi medyk-android, ale jeśli ktoś bardzo chciałby zdublować tę profesję, nie ma problemu. Wszystkie dostępne role to biologiczni ludzie, brak opcji syntetyków. Od razu istotna kwestia: rola kapitana jest specyficzna ze względu na teoretyczne zwierzchnictwo nad resztą członków załogi, w przypadku jej odgrywania istotne będzie zdroworozsądkowe podejście do kwestii hierarchii w drużynie.

    Statek i pochodzenie: dowolny blok polityczno-militarny (Americas Allied, Three-World Empire, UPP bądź pomniejszy twór narodowościowy wywodzący się z Ziemi). Wybór frakcji pozostawiam graczom, ich decyzja może skutkować dostępnością pewnych zasobów i wątkami fabularnymi w samej rozgrywce. Rodzaj statku pozostawiam graczom: kombajn górniczy, holownik, frachtowiec, jednostka złomiarska bądź inne opcje - dobór typu może mieć wpływ na pewne elementy rozgrywki.

    Mechanika: Alien RPG od Free League 1ed. Posiadam podstawkę i kilka dodatków, aczkolwiek nie władam płynnie zasadami, pewne rzeczy muszę sobie odświeżyć. Kandydatów lubiących wchodzić w dyskusje techniczne chciałbym od razu uprzedzić, że rezerwuję sobie prawo ostatniego głosu. Lubię korzystać z mechaniki, ale większy nacisk kładę z reguły na narrację.

    Kształt kolejki, wymagania, absencja: klasycznie kolejka tygodniowa, dwa dni dla mnie, pięć dla graczy. Nie wymagam epopei literackich, ale odpis na dwie linijki raczej nie zaspokoi mojego apetytu. Absencje nie są problemem, o ile są wcześniej sygnalizowane i nie zdarzają się zbyt często. Jeśli ktoś nie ma w danym momencie możliwości stworzenia posta fabularnego, może ograniczyć się do wrzucenia w komentarze suchych deklaracji technicznych, które pozwolą mi popchnąć sesję dalej bez zbędnych opóźnień.

    PvP w grze oraz konflikty personalne: bardzo niechętnie przyjmę do wiadomości pomysł ostrego konfliktu pomiędzy postaciami graczy i szczerze do niego zniechęcam. Oczekuję też, że sekcja komentarzy pozostanie strefą toxic-free, wszelkie abberacje w tym wątku będę skutecznie eliminował.

    Google doc: w ograniczonym kształcie, preferuję grę na forum, z doka korzystam sporadycznie, zazwyczaj do scen jeden na jednego MG-gracz. Bardzo nie lubię scen wspólnych w doku z udziałem więcej niż trzech piszących, gdzie indywidualne style literackie oraz wymieszanie fragmentów pisanych z indywidualnej perspektywy każdego usera tworzą nieelegancki stylistyczny chaos.

    Termin końca rekrutacji: 31.05.2026.

    Myślę, że udało mi się zawrzeć w powyższych punktach większość istotnych informacji, ale w razie pytań nie wahajcie się pisać!


    text alternatywny

    Archiwum alien

  • Powitania, pożegnania i powroty
    KetharianK Ketharian

    Aczkolwiek może to zabrzmieć nieco świętokradczo, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że okres wielkanocny obrodził licznymi zmartwychwstaniami! Ogromnie mnie to cieszy! Witajcie!

    Hydepark

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    KetharianK Ketharian

    Przy Kanale Parsonsa, wieczór 14.07.2077

    SlimWire milczał przez dłuższą chwilę, toteż zirytowany jego wahaniem fikser cmoknął znacząco w eter połączenia.

    - Switch, chciwy chuju, od jak dawna się znamy? Odmówiłem ci kiedyś pomocy? Jak była jakaś akcja do odwalenia, zawsze cię kasowałem po najniższej stawce, jak brata albo matkę, od ust sobie kurwa odejmowałem. Mógłbyś się trochę postarać, a nie walić konia nad każdym jednym pierdolonym euro. Jestem spłukany, a ty mi wyjeżdżasz z jebanym pierwokupem. Ja ją znałem osobiście, Shivę, pracowaliśmy wspólnie, mam prawo…

    - Slim, czyś ty się z wackiem na łby zamieniłeś? Jakie prawa? Masz to ty tylko prawo pomarudzić i to tylko tak długo póki nie stracę cierpliwosci a tej mi zostało dzisiaj niewiele. Zaczynam się zastanawiać czy to, cokolwiek nielegalnego robiła ta dziunia, czy byłeś też w to umoczony. Niektórzy byliby skorzy sporo za taką informację zapłacić, nie? Dobrze, że tylko ja o tym wiem. Kumpli nie sypię.

    - Aleś kurwa łaskawy - netrunner zaczął sapać ze złości, przez co jego mowa stała się nieco bełkotliwa - Ale nie ty jeden umiesz grać w te jebane gierki. A może ty też jesteś w coś umoczony, co? Kim są goście z tego Emperora, za którym zapierdalałeś po Japantown? Od kiedy robisz interesy z korposami z górnej półki? I co z tym zesranym gliniarzem z Kabuki? To mi wygląda na grubszą sprawę, Switch. Na pewno są ludzie, którzy by zapłacili za odpowiednie informacje, na przykład naczelnik Watson, ale nie dygaj, ja kumpli nie sypię. Chcę jednostkę centralną systemu Shivy, na kredyt i za cenę, którą uzgodnimy jak dowiem się jaki soft ma tam wgrany. I dodatkowo wannę do netrunningu, od jakiegoś czasu się odchudzam, powinienem się zmieścić, jeśli zdjęcie nie przekłamuje. Tylko ją porządnie wypucujcie, stary. Raty spłacę w terminie i będziesz miał u mnie przysługę do wykorzystania. Nie mów, że t nie jest dobry deal.

    Raze More milczał, ale dwóch młodzików idących promenadą w przeciwnym kierunku pochwyciło jego spojrzenie i wyraz twarzy i natychmiast przestało się głupkowato śmiać strzelając w zamian oczami za najbliższym przejściem dla pieszych.

    - I jeszcze jedna sprawa, stary. Syn mojej sąsiadki, Carlos. Co z nim? Stara co chwile mi do drzwi wali, że nadal nie wrócił do domu, jeszcze mi na chatę Valentinosów napuści, bo go na bank będą szukać. Paczka Moralesa to zgrana ekipa, już go pewnie szukają.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [ALIEN] Krzyk Pustki (rekrutacja)
    KetharianK Ketharian

    @mareenk , bardzo fajny pomysł na postać z duszą, doceniam i przyklepuję, popracujemy jeszcze nad cyferkami.

    Dostałem też bardzo fajny koncept na priva od dwóch innych kandydatów, zaprezentujemy go tutaj do obwąchania przez innych graczy, kiedy już doszlifujemy detale.


    I jeszcze jedna prośba do nowych userów, których nie znam ja ani którzy nie znają mnie i mojego stylu prowadzenia sesji - w dziale „Future” znajduje się wątek sesyjny „Syreni Śpiew Neonów”. To sesja Cyberpunka, którą aktualnie prowadzę oraz towarzyszący jej wątek komentarzy. Znajdźcie proszę trochę czasu do końca rekrutacji, aby choć powierzchownie się z nią zapoznać i poznać mnie trochę od strony warsztatu MG.

    Sesja „Syreni Śpiew Neonów”

    Archiwum alien

  • Popiół i Śnieg
    KetharianK Ketharian

    To w takim razie dodam, że nie tylko GreK to robi i już zmykam!

    Komentarze

  • AI w ilustratorskiej służbie MG
    KetharianK Ketharian

    text alternatywny

    Tak tu to tylko zostawię szykując się do sesji, o której będą śpiewać pieśni!

    Dyskusje RPG
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa