Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
KetharianK

Ketharian

@Ketharian
Obsługa Moderator
Informacje
Posty
598
Tematy
12
Udostępnień
0
Grupy
2
Obserwujący
1
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    KetharianK Ketharian

    Garść objaśnień na już, bo odwiedzili mnie goście, ale postaram się napisać coś więcej późnym wieczorem. Sixth Street to jeden z ważniejszych gangów południowego Night City, operujący z dystryktu Santo Domingo i agresywnie walczący o wpływy z Latynosami w Vista del Rey i Glen. Początkowo był gangiem strażniczym, bo założyli go weterani Wojny Unifikacyjnej i chociaż później nieuchronnie zszedł do kryminalnego półświatka, wielu jego członków ma za sobą wojskową służbę i krzewi ideę Zjednoczonej Ameryki. Stąd właśnie ciężki sprzęt, paramilitarne taktyki działania i epatowanie patriotyzmem pod rozmaitymi definicjami tego słowa.

    To, co Shawn wie na tę chwilę to fakt, że ciemnym furgonem nie przyjechali goście z Tren de Agua jak początkowo sądził, tylko Sixth Street, którzy są w Vista del Rey na wrogim terytorium. A ci, którzy wpadli na Vine Street ich śladem to właśnie Tren de Agua i żadna strona chyba nie zamierza brać jeńców.

    I będąc na Waszym miejscu miałbym w głowie tylko jedno - „spierdalać”! Na wyciąganie wniosków przyjdzie czas później!

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    KetharianK Ketharian

    Apartamentowiec na Vine, 23:15


    Aigo ruszyło z miejsca na wysokich obrotach zdezelowanego silnika, zapiszczało ostrą nutą zużytego paska rozrządu skręcając w poprzek jezdni w stronę zaułka będącego drogą wjazdu na tylny plac budynku. Słysząc te dźwięki część mieszkańców obejrzała się natychmiast w kierunku czerwonego autka, a stygnące już emocje przeszły w podejrzliwe okrzyki, kiedy parę osób niewątpliwie zadało sobie w myślach to samo pytanie.

    Shawn nie poczuł się reakcją lokalsów zaskoczony, bo będąc na ich miejscu sam też byłby podejrzliwy wobec obcych kręcących się na terenie uważanym za własne terytorium, zwłaszcza przy okazji wyłączenia prądu późnym wieczorem w całym budynku.

    Opuszczając rękę w pobliże ukrytego pod ubraniem pistoletu, solo odprowadził wzrokiem znikający za rogiem apartamentowca samochodzik, zmienił nieznacznie pozycję na widok pierwszych ruszających jego śladem lokalsów. Szukał wzrokiem śladu broni, gotowy do siłowego odpędzenia najbardziej ciekawskich od zaułka w razie takiej potrzeby.

    I wtedy z miejsca ruszył ciemny van, który przez cały ten czas pozostawał w polu widzenia Shawna. Furgonetka wjechała po skosie na ulicę, by zahamować po kilkunastu metrach przed wejściem do budynku i grupą mieszkańców. Odciągane na prowadnicach boczne drzwi pojazdu stanęły otworem przed wyskakującymi z nich ludźmi.

    Od chwili pojawienia się furgonu na ulicy Frog miał niezbitą pewność, że obecność pojazdu nie ma w sobie niczego z przypadku i że za przyciemnionymi szybami pojazdu kryje się mnóstwo obserwujących ulicę oczu. I że w każdym momencie ich właściciele mogą się wysypać na zewnątrz furgonetki sprowokowani odpowiednim bodźcem.

    Ale kiedy ukryci dotąd w wozie ludzie znaleźli się na chodniku, Shawn Camara uświadomił sobie w jednej chwili jak bardzo się w jednej kwestii pomylił.


    Tyły apartamentowca


    Leif przeklinał z pasją pod nosem, podciągając się na kierownicy Aigo dla uzyskania lepszej widoczności za przednią szybą. Zderzak czerwonego autka uderzył w jakieś skrzynki, w plastikowe opakowania po jedzeniu i kartony, podskoczył na czymś, co wpadło pod samochodzik waląc metalicznie i zgrzytając o jego podwozie.

    - Co to kurwa było? - wyrzucił z siebie Hartley - Jakieś rury?!

    Leif nie odpowiedział zakręcając za tylnym narożnikiem apartamentowca i hamując raptownie. Mętne światło przednich reflektorów Aigo padło na odrapany metalowy kontener na śmieci i kształty znajdujących się na nim ludzi.

    - Kurwa - stęknął Gundarsson łapiąc za klamkę drzwi - Czy to Switch?!


    Vine Street przed budynkiem, 23:16


    Było ich pięciu, może sześciu - Shawn nie miał w tym względzie pewności, bo zbyt wiele rzeczy zaczęło się dziać w tym samym czasie wystawiając na próbę podzielność uwagi solosa. Poruszali się w ewidentnie wcześniej przećwiczony sposób, ubezpieczając się wzajemnie, błyskawicznie identyfikując źródła zagrożenia. Sam ich widok już w pierwszych sekundach wywołał wybuch paniki na chodniku, nie tylko świadomością tego, że byli ciężko uzbrojeni, ale i barwami ich przynależności.

    Paramilitarne stroje, kuloodporne kamizelki z nadrukowanymi symbolami gangu, palące się intensywną czerwienią bojowego oprogramowania cyberoczy, pomruk serwomechanizmów wspomagających kończyny.

    6th Street.

    Jeden mieszkaniec bloku okazał się człowiekiem szaleńczo odważnym w oczach sąsiadów, chociaż w opinii Shawna skończonym idiotą. Zamiast pójść w ślady pierzchających na wszystkie strony ziomków wrzasnął na całe gardło wyciągając spod kurtki jadowicie żółtego Streetmastera. Idący na szpicy napastników mężczyzna w nałożonej na kamizelkę uprzęży taktycznej zmiótł go w jednej sekundzie śrutowym pociskiem wystrzelonym z przyłożonego do ramienia Tactiirna, obryzgał krwią Latynosa fasadę apartamentowca.

    Nim jeszcze ciało człowieka upadło na płyty chodnika, Sixth Streeci już wbili się pomiędzy uciekających z krzykiem mieszkańców bloku zwalając ich z nóg uderzeniami pięści i kolb karabinów.

    Poruszali się w zawrotnym nadludzkim tempie, wspomagani najpewniej nie tylko podskórnymi generatorami adrenaliny, ale i Sandevistanami. Cofający się odruchowo Shawn z trudem potrafił uwierzyć w to, że wszystko rozegrało się dotąd dosłownie w kilka sekund, od momentu ruszenia furgonu z przeciwnej strony ulicy po szarżę napastników na główne wejście budynku. Solo nawet nie zdążył wyciągnąć swojej własnej broni, w kolejnej sekundzie uświadamiając sobie, że tylko dzięki temu nie zyskał jeszcze w oczach gangsterów statusu uzasadnionego celu.

    Sixth Streeci musieli korzystać z jakiegoś niewerbalnego systemu komunikacji, najpewniej na poziomie neuralnym, bo z płynnością przeczącą ludzkim ograniczeniu w ułamku chwili złamali szyk i dwóch z nich runęło poprzez tłumek lokalsów w stronę wjazdu do zaułka, w którym zniknęło Aigo tłukąc na wszystkie strony kolbami automatycznych Ajaksów.

    Najpierw pojawił się pomalowany w krzykliwe kolory dron, który nadleciał od strony Republica Ave, a zaraz za nim dwa pędzące na złamanie karku pod prąd samochody, osobówka i jadąca za nią odkryta półciężarówka. Staranowany przez ściskającą w ramionach dziecko kobietę Frog zachwiał się w połowie ruchu, oparł dłoń na rękojeści Pacifiera gotów w akcie desperacji rzucić wyzwanie napastnikom biegnącym do zaułka.

    Sixth Streeci ponownie zmienili szyk, dwaj mężczyźni na flance grupy zawrócili w jednej sekundzie w przeciwną stronę i zaczęli strzelać pomiędzy uciekającymi mieszkańcami w stronę nadjeżdżających pojazdów. Trzeci z gangsterów przyklęknął w progu wejścia, w którym zniknęła połowa jego grupy i zasypał pociskami ze swojego Copperheada pikującego w dół labiryntu ulicy drona.

    Pogrążona w półmroku sobotniej nocy Vine Street przemieniła się w ułamku chwili w piekło autentycznej strefy wojennej.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    KetharianK Ketharian

    Moi drodzy, wiem, że jestem już mocno po terminie, ale chciałem prosić o odrobinę cierpliwości. Złapałem zapalenie oskrzeli, niby drobiazg, ale strasznie mnie osłabiło. Post cały czas się tworzy.

    Komentarze cyberpunk2077

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    KetharianK Ketharian

    To może partyjka brydża przy fajce? 😉

    Komentarze sercetajgi

  • Daggerheart: Serce Wieczności
    KetharianK Ketharian

    Rechotek pozwolił się wprowadzić do wnętrza budowli smagając niziołkę mrożącym krew w żyłach spojrzeniem.

    Rozgrywka

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    KetharianK Ketharian

    Ja czekam cierpliwie na przejście do sceny kolacji u antropolożki, do tego czasu pozostanę w hotelu.

    Komentarze sercetajgi

  • Krzyk Pustki
    KetharianK Ketharian

    Kantyna Kardashiana, 15.08.2183


    Mesa Kardashiana została zaprojektowana z myślą o zaspokojeniu jednoczesnych potrzeb pięćdziesięciu użytkowników, toteż siedmioro czekających w niej kobiet i mężczyzn w niczym nie zmniejszało wrażenia przytłaczającej pustki. Kawiarki, mikrofalówki i automaty z przekąskami paliły się zielenią kontrolek, a szum klimatyzatorów tworzył monotonne tło dla odgłosów sporadycznych cichych rozmów, które umilkły w chwili, kiedy kapitan Hannigan i jego dwaj towarzysze weszli do środka.

    Caleb przesunął wzrokiem po siedzących w grupce Nadii, Eliasie i Joshui, spojrzał na wysłanniczkę Lasalle, na sprawiającego wrażenie zagubionego studenta Biscuita, na końcu zaś na Holcie i jego leżącą na widoku broń.

    Niektórzy wyprostowali się odruchowo na jego widok, niektórzy odłożyli na metalowe stoliki styropianowe kubki z kawą, wszyscy jednak bez wyjątku spojrzeli na dowódcę Altmeyera oczekując z mniej lub bardziej skrywaną niecierpliwością jego wyjaśnień.

    Rozgrywka

  • Krzyk Pustki
    KetharianK Ketharian

    tutaj znajdzie się post Davego zamykający scenę rozmowy na mostku kombajnu

    Rozgrywka

  • Krzyk Pustki
    KetharianK Ketharian

    Głęboka przestrzeń UA między Gliese i Borodino, 15.08.2183


    Protokoły bezpieczeństwa Opiekuna zakładały uruchamianie specjalistycznych instrumentów statku wyłącznie przez uprawnionych członków załogi, co w przypadku Altmeyera oznaczało kapitana Caleba Hannigana lub pierwszego oficera Siergieja Kalashnikova. W pamięci Opiekuna znajdowały się próbki głosowe obu mężczyzn, ale obaj posiadali też zbliżeniowe chipy dostępu wszczepione pod skórę przedramion.

    To właśnie dzięki chipowi systemy kontrolne kombajnu zarejestrowały obecność osoby uprawnionej na mostku, gdy kapitan Hannigan usiadł na fotelu dowódcy i przyciągnął do siebie dwa półprzezroczyste wyświetlacze umieszczone na ruchomych wysięgnikach pod obu stronach fotela.

    - Mówi kapitan - rzucił w przestrzeń mostka odnotowując wzrokiem pełną energetycznego wigoru obecność pilota - Autoryzuję aktywację wszystkich zaawansowanych systemów skanowania przestrzeni, komunikacji, pełnego trybu systemu podtrzymywania życia. Autoryzuję odłączenie autonomicznego układu sterowania napędem. Pełne zasilanie.

    - Autoryzacja przyjęta, kapitanie Hannigan - z głośników radiowęzła popłynął łagodny bezpłciowy głos Opiekuna.

    Coraz więcej elektronicznych urządzeń na mostku kombajnu wracało do życia, zapalały się kolejne monitory i rzutniki obrazów. Uderzając palcami w dotykowe ekrany wyświetlaczy Hannigan przełączył je w tryb analizy danych pobieranych przez czujniki zewnętrzne. Drzwi pomieszczenia jęknęły w tym samym momencie mechanizmami serwomotorów stając otworem przed nadchodzącym śpiesznie pierwszym oficerem.

    Interkom radiowęzła zatrzeszczał w tej samej sekundzie, przyciągając uwagę wszystkich trzech mężczyzn.

    - Tu Volkova - w przestrzeń mostka popłynął spokojny głos Nadii, opanowany i całkowicie wolny od resztek sennego otępienia - Zakończyłam pełną diagnostykę systemu komunikacyjnego i anteny nadawczej. Brak usterek. Brak zakłóceń i błędów transmisji. Aparatura działa w stu procentach sprawnie. Sygnał SOS nie wygląda na błąd systemowy.

    - Jedna kwestia odpada. Opiekunie, podaj szczegóły alertu - zażądał Hannigan przywołując Siergieja do siebie ruchem dłoni.

    - Sygnał SOS emitowany w pętli przez źródło położone w odległości siedemdziesięciu tysięcy kilometrów i malejącej - poinformował swym nieludzkim głosem bezcielesny konstrukt AI - Brak reakcji zwrotnej na automatyczne wywołanie radiowe. Korekta pierwotnego kursu na zbieżny ze źródłem. Oczekiwanie na dalsze instrukcje.

    Kapitan przywołał na jeden z ekranów kompilację sygnatur zlokalizowanych w pustce kosmosu przez baterię szerokopasmowych spektrometrów, przesłał pakiet danych na pobliskie konsolety, wbił oczy w rezultat filtracji odczytów.

    - O żesz kurwa! - O’Collan nie wytrzymał, wyrzucił z siebie przekleństwo nie potrafiąc uwierzyć w to, co zobaczył na ekranie własnego stanowiska.

    - Sygnał jest faktycznie taki słaby? - zapytał z ostrożnym zdziwieniem Siergiej - Co to jest, to na ekranie? To nie błąd odczytu?

    - Powtórzyłem skan. A Nadia sprawdziła i potwierdziła prawidłowość nasłuchu - odparł sucho Hannigan, nawet na chwilę nie odrywając oczu od ekranów.

    Kapitan stuknął dłonią w ekran, powiększył wybrany fragment trójwymiarowej projekcji demonstrując jego zawartość oczom Kalashnikova. Siedzący z przodu O’Collan nie odrywał wzroku od własnego ekranu, bębniąc palcami w podłokietniki fotela.

    - Kapsuła ratunkowa typu Kirabi S-117 albo Dubois-Crux, mają bardzo zbliżone sygnatury - powiedział pilot - Przeznaczona dla jednej osoby, z integralnym systemem podtrzymywania życia.

    - Jednoosobowa kapsuła ratunkowa? - odezwał się Siergiej - Słabe ekonomicznie.

    - To model wojskowy - wyjaśnił pilot oglądając się ponad ramieniem na Hannibala i pierwszego oficera - Przeznaczony dla specjalistycznego personelu, w którego szkolenie włożono kulę kredytów. Konstruktorzy takich kapsuł wychodzą z założenia, że dwudziestu specjalistów wystrzelonych z wraku we wnętrzu dwudziestu kapsuł o zredukowanej sygnatury energetycznej ma dużo większe szanse na przetrwanie w strefie aktywnej obrony punktowej od dwudziestu specjalistów uciekających na kapsule wieloosobowej generującej dwudziestokrotnie silniejszy ślad energetyczny.

    - Zrozumiałem po pierwszej połowie zdania - kiwnął głową Kalashnikov. - Koszty produkcji programów rządowych to bajka, przewały tam idą na prawo i lewo, mało kto patrzy na koszty. Ale dlaczego sensory łapią tylko jeden egzemplarz? Nie powinno ich być więcej?

    - Być może tylko jedna została wystrzelona - mruknął O’Collan - Pytanie, dlaczego. To mi nie wygląda na wrak.

    Hannigan ponownie poruszył palcami, zmienił skalę projekcji pomniejszając kapsułę i ukazując oczom załogi dalsze otoczenie obiektu.

    Tysiąc dwieście kilometrów za jej ikoną pulsowała znacznie większa sygnatura tkwiącego w idealnym bezruchu kosmicznego statku.

    - Sygnał transpondera może być sfałszowany? - zastanowił się na głos Siergiej.

    - Teoretycznie sam sygnał tak, ale nie da się tak perfekcyjnie sfałszować wzorca energetycznego. Masa, rozmiar, sygnatura napędu. Wszystko do siebie pasuje. To jest tender amerykańskiej marynarki, zaopatrzeniowiec średniej klasy - powiedział Davy.

    - Dlaczego nie odpowiadają na nasze transmisje, a w próżni jest tylko jedna kapsuła? - odezwał się Hannigan - Czy to możliwe, żeby wystrzelili wszystkie, ale tylko jedna ocalała? Bo strefa obrony punktowej była zbyt skoncentrowana?

    - To mało wiarygodny scenariusz - pilot wydął znacząco usta - Strefa obrony punktowej? Jesteśmy w środku terytorium Zjednoczonych Ameryk, nie w strefie no-go gdzieś na Pograniczu. Nie przypominam sobie, żebym słyszał na Gliese o jakiejś wojnie.

    - Ja też - oznajmił opanowanym tonem kapitan - Ale jak w takim razie wytłumaczy pan ten odczyt, panie O’Collan?

    Niecały tysiąc kilometrów od okrętu zaopatrzeniowego detektory kombajnu wychwyciły niknące skupisko mieszaniny gazów oraz odbicie chmury drobin ciał stałych.

    - To może być emisja odpadów napędowych - zauważył sceptycznym tonem O’Collan - Utylizacja dużego ładunku śmieci. Albo efekt testu układów bojowych. Ale oczywiście równie prawdopodobne wydaje się to, że to eksplozja.

    - Czego i jak duża? - spytał ewidentnie retorycznym tonem Siergiej Kalashnikov, prostując się i spoglądając na główny ekran mostku.

    - Statku - odpowiedział Davy przygryzając bezwiednie usta - Dużo większego od naszego kombajnu. Może nawet tak dużego jak ten tender.

    Rozgrywka

  • Krzyk Pustki
    KetharianK Ketharian

    Szanowni, oto dzień 01.06.26 i dobrze sobie tę datę zapamiętajcie, albowiem właśnie dzisiaj do stołu podano i znamy też finalne menu, bo wszyscy zadeklarowani w rekrutacji gracze wrzucili do wczoraj swoje posty. Tym samym pierwsza kolejka zostanie zamknięta i teoretycznie mam teraz dwa dni na wprowadzenie Was do drugiej.

    I tutaj pojawił się pewien kłopot, dla którego już znaleźliśmy rozwiązanie. Jaki kłopot? Teoretycznie teraz powinniśmy najpierw rozegrać scenę dla trzech graczy na mostku, a dopiero potem wspólną scenę dla wszystkich w kantynie, co najpewniej oznaczałoby jeszcze tydzień czekania na możliwość gry dla siedmiu postaci w kantynie. Aby tego uniknąć, po cicho i bez rozgłosu rozegraliśmy mostek w czwórkę (ja. Marrrt, GreK i Davy) w gdocu w międzyczasie, w oczekiwaniu na ostatnie posty pierwszej kolejki. Tym samym w wątku sesji, dzisiaj lub jutro, najpierw znajdziecie cztery szlifowane jeszcze posty dla kolejki 1.5, a następnego dnia post otwierający spotkanie w kantynie, gdzie wrócicie już wszyscy do wspólnej gry. W/w graczom chciałbym w tym miejscu podziękować za wzorową kooperację w przerobieniu kolejki 1.5.

    P.S. @rerebirth , kapitan Hannigan może wiele wybaczyć, ale plotki sugerują, że już kilku załogantów wyrzucił przez śluzę za przejawy niechęci wobec kota…

    Komentarze

  • Popiół i Śnieg
    KetharianK Ketharian

    To w takim razie dodam, że nie tylko GreK to robi i już zmykam!

    Komentarze

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    KetharianK Ketharian

    Nawet pobieżne rozejrzenie się po placu uświadomi Dingo, że Aigo bez problemu wjedzie na tyły apartamentowca - tą samą drogą, którą dostał się tam wcześniej na piechotę Frog.

    @wilczy

    Komentarze cyberpunk2077

  • Daggerheart: Serce Wieczności
    KetharianK Ketharian

    Rechotek był w karczmie bardzo rozkojarzony, ale świeże powietrze pozwoliło mu pozbierać myśli, lecz kiedy usłyszał herolda, bardzo się zdenerwował!

    Rozgrywka

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    KetharianK Ketharian

    John będzie chciał pozostać w hotelu. Czuje się przytłaczająco wyobcowany w tym mieście, a niedawna konfrontacja z żołdakiem tylko spotęgowała to wrażenie. Myśliwy będzie się przygotowywał na wieczorny bankiet, bo jeszcze nigdy na czymś takim nie był, ale podejrzewam, że to ten rodzaj spotkań towarzyskich, gdzie można się do oporu za darmo najeść.

    Aby zatem nie kraść innym spotlightu, poczekam z dalszymi odpisami do kolacji.

    Komentarze sercetajgi

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    KetharianK Ketharian

    Wierzę, że mało który kontener na śmieci potrafi wzbudzać równie wiele emocji jak ten na tyłach Vine Street, ale skoro trochę już one opadły, pora podsumować bieżącą sytuację. Switch wygląda na kogoś w bardzo złym stanie, ale czego innego się spodziewać po człowieku, którego okrutnie sponiewierano i na dodatek wydłubano mu oko. I teraz musicie zdecydować czy idziecie w zysk czy koszty. Jeśli w zysk, możecie go dobić i wyciąć wszczepy, pójdą na sprzedaż razem z tymi od Carlosa. Jeśli w koszty, najpewniej trzeba będzie wyłożyć kasę na medykamenty. Czekam z wypiekami na decyzję.

    Teraz druga kwestia - ewakuacja. SlimWire został uwolniony od blokującej go drzazgi Brazil, więc istnieje ryzyko, że już alarmuje znajomych gangusów. Jeśli ktoś z Was wejdzie do bagażnika Aigo, a para na tylnym siedzenie wciągnie na kolana Switcha, wciąż zmieścicie się jakoś w tym autku, ale jeśli ktoś podczas odwrotu dosięgnie Was taką na przykład mikrorakietą, w widowiskowy sposób podbijecie stawkę w niedzielnej Loterii Ciał.

    Bardzo jestem ciekawy tego, jak to rozegracie!

    Komentarze cyberpunk2077

  • Powitania, pożegnania i powroty
    KetharianK Ketharian

    @cavallino , bądź pozdrowiona! Cieszymy się, że do nas wpadłaś! W co chciałbyś zagrać?

    Hydepark

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    KetharianK Ketharian

    Tak sobie myślę, że najważniejszy w tej chwili jest @elvis i jego bohater; spotlight zdecydowanie powinien przejść na tę postać, bo jest doskonale predysponowana do następnej misji i jest to ewidentnie „pięć minut” Rena!

    Osobiście widziałbym to tak, że my wszyscy znikamy z pola widzenia lokalsów w hotelu, a adwokat ma swoją osobistą rundę z MG po urzędach. Drużyno, co o tym myślicie?

    Komentarze sercetajgi

  • Daggerheart: Serce Wieczności - komentarze
    KetharianK Ketharian

    Przeczytałem bardzo dokładnie najnowszy post MG i chociaż rozpalił on moją wyobraźnię (co chyba nikogo nie dziwi), wstrzymam na chwilę tworzenie odpisu, żebym nie musiał potem łkać nad niepotrzebnym obrazkiem w stylu tego tutaj:

    text alternatywny

    Mam w zamian kilka pytań do MG: czy zamek i otaczające go pola znajdują się wewnątrz miasta czy też właśnie wyszliśmy z powrotem za mury? W czym wyremontowana ochrona brzucha drugiego z rycerzy ma przewagę nad klasyczną zbroją? I czym dokładnie jest trzyoka żaba z szypułkami na absolutnie prowokacyjnym herbie niziołki? Czy Rechotek rozpoznał to - było nie było - pokrewne stworzenie?

    Komentarze

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze
    KetharianK Ketharian

    @Zell napisał:

    Te, dziadu, nie podskakuj lepiej, bo se kręgosłup nadwyrężysz.

    Kurt, daj jej proszę klapsa!

    Komentarze wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze
    KetharianK Ketharian

    Buntownicza niewiasta zbiegła z więzienia, ośmielająca się pyskować cesarskiemu urzędnikowi. Hieronim lubi spoglądać na jej zgrabne kostki, ale jak trzeba będzie zażądać powieszenia heretyczki za ewidentne przejawy postępującego szaleństwa, z bólem serca spełni swój obowiązek…

    Komentarze wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa