Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
MekowM

Mekow

@Mekow
Przestań obserwować Obserwuj
Informacje
Posty
29
Tematy
0
Udostępnień
0
Grupy
0
Obserwujący
0
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    Zakładam, że Dorlivin nie pamięta gdzie został stworzony i skąd tu przybył. Zgadza się?

    Co do moich pomysłów, to mam dwa.

    1. Przed zastawieniem sideł i pułapki, przenieść łóżka do miejsca obozowania.
    2. Dodać barykadę przy drzwiach do pomieszczenia z pentagramem (od strony jaskini). Jeśli chcemy pilnować przy głowach dzików, to taką barykadę którą da się założyć w kilka sekund.
    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Rozgrywka
    MekowM Mekow

    Wyjść czy zostać? Tak czy inaczej czekała ich walka! Auldegrund nie odpuści, a wbrew wcześniejszym przypuszczeniom Zairy, ten bałwan lepił się gdzieś indziej. Łatwiej by było gdyby cały proceder odbywał się w Loży - wówczas znaleźli by go tu i teraz, ale nie mieli tyle szczęścia.
    Zaira poradziła by sobie w normalnej dziczy, ale niekoniecznie w tym śniegu, a do tego nawet pomijając fakt że sama niewiele by zdziałała, znacznie lepiej było przygotować zasadzkę niż w nią wpaść... A jak już przyjdą ich zaatakować i uda im się obronić, będzie mogła wytropić skąd przybyli - i wtedy wyruszą.

    Szykowali się do obrony!
    Ostatnie czego chcieli, to zostać zaatakowanym z dwóch stron. Nie było czasu na dokładne przeszukiwanie jaskini, ale z tego co widzieli do tej pory - nie było tu już żadnych więcej ukrytych przejść. A gdyby były Rathor raczej by to zobaczył i im powiedział. W pierwszej kolejności Zaira zniszczyła pentagram i jego ornamenty - nawet jeśli była to już tylko dekoracja, Zaira wolała nie ryzykować. Jedyną inną możliwością zdawał się być komin, który musiał prowadzić na powierzchnię. Gdy Zaira nachyliła się nad paleniskiem spoglądając do góry zobaczyła coś co wyglądało na serię małych otworów wywierconych w skale - wystarczających aby dym się wydostawał, ale na tyle małe że raczej nikt tamtędy nie przejdzie - może mysz lub pająk Kraghula. Komin też można więc było skreślić jako potencjalne wejście do Loży.
    Jeśli chodziło zaś o Auldegrunda, który ostatnio przybrał postać siwowłosego krasnoluda, raczej nie przybędzie on pod postacią owada - Zaira obstawiała coś wielkiego z futrem, zakładając że będzie przygotowany na działania w śnieżnym lesie, gdyby opuścili Lożę. Jeśli tak, ogień mógłby być skuteczny. Prawdziwy ogień - nie to iluzjonistyczne które mieli tutaj.
    Innym czynnikiem, który zdawał się być skuteczny, był środek usypiający, którym chcieli ich nakarmić. Zaira już raz go użyła, więc powtórzenie tego manewru, zwłaszcza teraz kiedy mieli czas na przygotowania, był jak najbardziej słuszny. Elka podpytała Dorlivina gdzie było go najwięcej, a następnie zebrała ile się dało.
    - Może dodamy go do sideł? Da się tak jakoś na te szpony? - zaproponowała krasnoludowi.

    Zdecydowali że ustawią sidła i pułapki w przejściach, gdzie trudno będzie je ominąć. Pomysł był dobry i Zaira postanowiła, że chętnie pomoże Dorlivinowi z ich rozstawieniem.
    - Poczekaj, przenieśmy tam najpierw łóżka. Nie wiemy jak długo przyjdzie nam czekać. Warto mieć opcję, może nie aż wyspania się, ale przynajmniej wypoczęcia, - zaproponowała.
    Pomysł był słuszny, toteż przed zastawieniem pułapek przenieśli łóżka z pokoi "gościnnych" do zakamarka z ołtarzem, gdzie jak ustalili będą się bronić. Było ciasno, ale dali radę. Niewykluczone też było, że łóżka będą nie tyle dla odpoczywających, ile dla rannych... Do tego woda pitna, jedzenie i medykamenty - wszystko dobrze zorganizowane.

    Gdy w pomieszczeniu w którym był pentagram Zaira pomagała, a tak naprawdę tylko przyglądała się Dorlivinowi, podczas zastawiania pułapki przy tajnym przejściu, pomyślała, że może warto zabarykadować drzwi łączące to pomieszczenie z jaskinią - przynajmniej jakoś prowizorycznie i oczywiście nie zamykając nikogo w nim, jeśli postanowią użyć podglądaczy w głowach trofeów, aby monitorować salę wejściową. Fakt, że mieli taką opcję dawał im tę przewagę, że nie dadzą się zaskoczyć - a przynajmniej taki był plan.

    Rozgrywka pathfinder 2e golarion

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    Możemy też zrobić przemeblowanie - ustawić stoły i inne meble, tak aby ograniczały mobilność po wejściu. Choć nie mamy pewności, czy Auldegrund nie zostawił sobie jakiegoś tylnego wejścia, którego nie znaleźliśmy... Zaira zerknie w komin - musi mieć odprowadzenie, ale czy jest ono na tyle duże, że ktoś się tam zmieści?

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Rozgrywka
    MekowM Mekow

    Konstrukcja opuszczająca na dół była dość złożona, ale jej obsługa była łatwa do zrozumienia. Początkowo Zaira się dziwiła, gdyż zwykła drabina byłaby prostsza, a schody praktyczniejsze. Jednak zrozumiała przewagi jaką dawała ta... prowadnica? Można było nią przenosić kilka osób na raz, towary, a co ważniejsze skutecznie zatrzymać delikwentów na dole - w ramach kolejnego stopnia przetrzymywania więźniów.

    Gdy tylko opuścili Kraghula i Dorlivina, elfka dobyła łuku. Zdecydowała się na strzały o srebrnym grocie, na wszelki wypadek. Oczywiście nie trzymała łuku napiętego, bo zmęczyła by mięśnie w kilkanaście sekund, ale gotowa była oddać strzałę... mając nadzieję, że to przynajmniej pomoże mężczyznom się wycofać.
    Na szczęście posągi się nie ruszyły - coś co zawdzięczali znalezionemu amuletowi. Zaira odetchnęła z ulgą.

    Pozostawała kwestia potencjalnego więźnia. Zaira bacznie obserwowała poczynania towarzyszy, nadal ubezpieczając ich z łuku - na wypadek problemów. Naturalnie, okazało się to zbyteczną ostrożnością, gdyż wszystko wskazywało na to, że spotkali sprzymierzeńca.
    Zaira nie słyszała o czym rozmawiają panowie, ale fakt że nawiązali dialog mówił sam za siebie.

    - Wygląda na to, że wszystko w porządku, - Zaira zwróciła się do towarzyszek.
    - Mamy chwilę. Możesz zerknąć na ostatnie wpisy Auldegrunda? Może zdradzą nam coś przydatnego? - zwróciła się do Jaithe.

    Rozgrywka pathfinder 2e golarion

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    @Santorine napisał:

    @Mekow napisał:

    Czas minął? To nie do północy?

    Liczyłem od czasu swojego ostatniego posta 😉

    Aha... no cóż, ok. Nie ma co wstrzymywać.
    To przepraszam za brak posta w tej kolejce - był w drodze.

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    Czas minął? To nie do północy?

    Może dziennik zostawię Jaithe, bo ona może go odczytać.

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    To Zaira weźmie: klucz, złoto, pierścień, dziennik Auldegrunda i trzeci eliksir.

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    Po zerknięciu do kart postaci: najlepiej będzie jeśli Jaithe weźmie tarczę, a Zaira miecz.

    @MG Z tarczą, Jaithe walczy na jakich zasadach? Nadal unarmed z jakimś "ale"?

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    @Santorine napisał:

    @Piołun napisał:

    Chyba następną sesje trzeba zagrać w otwarte KP, bo trudno czasem orzec w co jest kto dobry

    Jeśli wszyscy wyrażą zgodę, mógłbym zrobić eksport KP i dać na wspólnym czacie (lub docu), jeśli tak Wam będzie wygodniej.

    Jestem za. Gramy postaciami, które się znają od dłuższego czasu, więc wiedzą o sobie co nieco.

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    Sorki z brak odpisu. Była wspólna decyzja do podjęcia i czekając na jej wynik, termin mi się zapodział. Raczej nic zmieniającego sytuację by nie było, więc spokojnie.

    To Zaira może zabrać tarczę - gdy nie ma łuku, to jedna ręka jest pusta... w sumie miecz też, jeśli nie ma chętnych, może srebro okaże się jakoś wyjątkowo skuteczne.

    I pytanko do MG 😉
    "poczuła się, jak gdyby spuszczono ją na samo dno grobu"
    W sensie tylko zapachu? Czy uczucie opadania też?

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    Jeśli Zaira, zostając na półce skalnej, podejdzie dwie kratki na lewo od znaku zapytania, to czy uda jej się rozszyfrować co to jest (ten znak zapytania)?
    Zobaczyć czy opłaca się ryzykować?

    Jeśli tak, to może uda się podkraść do klatki? Jak to tylko sterta ciuchów to lepiej będzie darować sobie schodzenie i od razu iść do drzwi.

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    Mnie obrazki pokazują się bez zarzutu, dziękuję 🙂 Mam nadzieję, że innym też działają 😉

    Co robimy ekipa? Ostrożnie "windą" na dół? W dwóch ratach?

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    @Santorine napisał:

    A tutaj działa? Link do obrazu.

    Działa. Działa bardzo ładnie 🙂 🙂 🙂

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Rozgrywka
    MekowM Mekow

    Cztery pokoje "gościnne" - akurat dla nich. Może liczebność była dodatkowym powodem dla którego zaproszono tu właśnie ich ekipę? Mieli zostać odurzeni i śpiąc w tych pokojach czekać na złożenie w ofierze? Zaira uznała te głowy za paskudne i od razu odwróciła wzrok. Co innego jeleń z majestatycznie wyglądającymi porożami, dzik z kłami, wypchany niedźwiedź lub pięknie upierzony ptak - to było estetyczne. Ludzkie głowy wyglądały okropnie - ani to to ładne, ani chwalebne... Ich głowy miały zapewne skończyć podobnie.

    Elfka uspokoiła swoje nerwy gdy opatrywała Zakareth i Kraghula. Pomoc towarzyszom była czymś zupełnie normalnym. Ale kapłanka została sama i oberwała za nich wszystkich, podczas gdy oni skupili się na siwobrodym, a konkretnie gdy Zaira to zrobiła - należało jej zrekompensować to poświęcenie. Kraghul zaś był ich najsilniejszym wojownikiem, że nic dziwnego iż obrano go jako główny cel. Musiał pozostać sprawny i silny - i miał tak dobrze zbudowaną klatę, że... pomaganie im pomogło też mentalnie elfce.

    Szkoda, że nie było zapasów i jedyne co Zaira mogła zebrać z kuchni to środek nasenny. Śniegolodowe zaklęte konstrukty nie jadały... Ciepło, na przykład wydzielane przez ogień mogło być skuteczną bronią przeciwko nim, ale tego właśnie brakowało tutejszemu oświetleniu.

    Religia. Znowu, religia! Bogowie mieli dość mocy i nie potrzebowali posługaczy, ale zawsze znajdzie się taki, który za przywileje 'darów' jak to je określono, będzie zabijał innych i składał ich w ofierze.
    Ona sama zniszczyła by oba obrazy. Już nawet miała dłoń na rękojeści scimitara. Ale decyzja był inna - cóż, Zaira nie zamierzała się wyrywać z niszczeniem. W czym by im to pomogło? Poczuli by się trochę lepiej i tyle.

    Sprawdzić kamieniem jak tu wysoko? Sama też by to zrobiła. Ale czy kamień upadł na skały, czy kości poprzednich ofiar? Ciężko było powiedzieć...

    - Bardziej znam się na polowaniu, niż zastawianiu pułapek. To dwie zupełnie różne rzeczy, - zauważyła Zaira i zamyśliła się na chwilę. Uśpienie ich było niczym sidła i co zamierzali zrobić potem? Wypuszczać pojedynczo, bez broni, osłabionych, aby na nich zapolować? Dorlivin to udaremnił... - ale wiem jak to się rozstawia. - powiedziała po krótkiej chwili. Przez myśli przemknęła jej wizja połączenia sideł z środkiem nasennym, ale ten musiał by być zaaplikowany na metal nie dłużej niż minuty przed zatrzaśnięciem się, a tego przywileju nie mieli.

    - Ktoś wie coś więcej o tym bogu, co może nam się przydać? Jak postępują jego kapłani na przykład?- zagadała cicho, nie chcąc aby jej głos poniósł się tunelami.
    Plany planami, ale teraz musieli iść dalej.

    Rozgrywka pathfinder 2e golarion

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    @Santorine napisał:
    Wstawione. Znasz może jakiś host, na którym działa? Używałbym takiego.

    Dziękuję, będzie mi bardzo miło 🙂
    Znam dwa: deviantart i postimages.
    Polecam deviantart. Jest trwały i można dodać opis.
    Postimages też działa, ale chyba usuwa po paru latach.

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    Strzały chyba będą dla Zairy 🙂

    Odzyskała tamte wystrzelone?

    @MG Wstaw proszę mapkę na doca. Mi w Anglii się nie wyświetla 😞

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    O magicznej pułapce powiedział Nam Dorlivin 😉
    Była mowa o zgrzytającym mechanizmie, ale chyba bez pewności co on robił.
    Tak czy inaczej, z tego co wiemy kuchnia jest pomieszczeniem obok, a Nasze postacie jakby nie patrzeć są po podróży. Walka rozgrzewa ale wygląda na to że zabawimy w Loży na trochę więc warto zadbać o zapasy 😉 Tam się ktoś krzątał? Co powie Dorlivin?

    Jak mogę użyć Medicine na Kraghurze?

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Rozgrywka
    MekowM Mekow

    Sytuacja była co najmniej dziwna, a przyczyny całej wizyty pozostawały nieznane. Dobrze, że Dorlivin postanowił stanąć po ich stronie i mógł im wyjaśnić kilka rzeczy. Zaira początkowo skupiła się na truciźnie, którą chcieli im podać w jedzeniu - wąchała je, zbadała konsystencje i kolory, smakować nie miała zamiaru mimo iż zawsze mogła to wypluć.
    Jednocześnie słuchała tego co mówili inni. Nie znała się na magii i nie słyszała o simulacrum, ale ufała opinii towarzyszy. Istota, w tym przypadku krasnolud, będąca tak naprawdę magicznym lodowo-śnieżnym posągiem? To musiało(!) być tym o czym mówił Kraghul... Ale skoro Auldegrund i Vorlindi nimi byli, to Dorlivin z pewnością też - jakkolwiek to działa.

    Wyglądało na to, że zwabiano tu podróżników, aby Auldegrund lub ktoś tam, mógł posiąść nowe "cechy"... Zaira nie zdziwiła by się, gdyby jednocześnie zrobił lodowo-śniegowe marionetki na ich podobieństwo, którymi sam by dyrygował.

    Zakareth zadała konkretne pytanie.
    - Tak. Umiem zatamować krwawienie, rozluźnić nabrzmiałe od uderzenia mięśnie... opatrzeć ranę, dbając aby się dobrze goiła. Niestety potrzeba czasu aby całkiem przeszło. Choć zwykle da się zrobić tak, aby nie przeszkadzało.
    Zaira podeszła dwa kroki bliżej, świadoma że kapłanka walczyła z krasnoludem-lodowcem sam na sam i to w niezłym zwarciu - bo pokonanie Auldegrunda było ważniejsze dla całej walki. - Dzielnie walczyłaś, gratuluję. Jeśli coś Cię boli, dokucza, powiedz a postaram się pomóc.

    Drzwi zabezpieczone magiczną pułapką? Dobrze, że przynajmniej o niej wiedzą! Ale i tak. Jakieś podziemia? Cóż, można się było spodziewać, że "budynek" był tylko skromnym przedsionkiem całego kompleksu - niczym kupka igieł sosnowych na powierzchni podziemnego mrowiska.
    Pierwszą walkę wygrali, ale wyzwanie było duże jak na ich skromną ekipę.
    - Zostaliśmy wplątani w niezłą kabałę. Pytanie brzmi: czy zamierzamy rozwiązać sytuację? Czy też opuścimy Lożę i... powiadomimy o wszystkim straż i króla?

    Rozgrywka pathfinder 2e golarion

  • Polowanie w Lwiej Loży - Komentarze
    MekowM Mekow

    Mam pytanie na docu. Jeśli się uda w jednej akcji to fajnie.

    Komentarze

  • Polowanie w Lwiej Loży - Rozgrywka
    MekowM Mekow

    Zaira potraktowała poważnie wiadomość od Zakareth. Na szczęście nie zdążyła jeszcze niczego spróbować, choć niewiele brakowało. Elfka nie miała pojęcia co krasnoludy chciały zyskać zabijając ich, wszak mieli przy sobie niewiele więcej niż wartość zatrutego jedzenia, chyba. Wiedziała natomiast, że w pierwszej kolejności należało ostrzec pozostałych, ale siedzieli oni po drugiej stronie stołu, więc niebezpiecznie było to zrobić werbalnie. Niestety nie mieli też wspólnego doświadczenia z truciznami, do którego mogłaby się odnieść.
    Wysunęła i nawet wyprostowała nogę pod stołem, ale nie dosięgnęła siedzącej na przeciwko niej Jaithe. Na szczęście Zakareth odwróciła uwagę jednego z krasnoludów dzięki czemu elfka dyskretnie wysunęła się do przodu, siadając na samej krawędzi swojego krzesła. Jej stopa dosięgnęła kolan Jaithy, a mając jej uwagę, Zaira zaczęła znacząco mrugać prawym okiem - którego nie widział żaden z krasnoludów, jednak wiadomość sprowadzała się do ogólnego ostrzeżenia, niczego nie wyjaśniając.
    Zanim Zaira wymyśliła jak przekazać konkretną informacje, Auldegrund albo zorientował się że coś wiedzą albo stracił cierpliwość... No i się zaczęło.

    Rozgrywka pathfinder 2e golarion
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa