Nie chcąc psuć dziewczynom bardzo wygodnego ułożenia nie miała innego wyboru jak ostrożnie się przychylić by ucałować fechmistrzynię w głowę.
-Oczywiście że zatańczymy z tobą na ślubie, tak właściwie to z Ramiel myślałyśmy o tym cię trochę podszkolić w tańcu. Nie powinno być to trudne z twoją gibkością i wyczuciem rytmu. No i jak odkryłyśmy niedawno twój talentem do zgrywania się z partnerką, co prawda na razie w łóżku ale czuję że na parkiecie będzie podobnie.
Rodryg
Posty
-
[Path 2ed] Runa cienie -
[Path 2ed] Runa cienieCzarodziejka syciła się zarówno widokiem jak i doznaniami póki ta chwila uniesienia trwała, po wszystkim potrzebowała chwili wytchnienia ale wciąż miała dość sił by zaśmiać się na pytanie fechmistrzyni.
-Słyszałaś ? Pyta się jak było jak tu ci odpowiedzieć… - Rzuciła do małżonki po czym zadumała się nim uraczyła Eleril długim słodkim pocałunkiem.
-Czy to ci wystarczy jako odpowiedź ? Byłyście świetne, zwłaszcza patrząc na wasze doświadczenie.Leżąc tak zaczęła się zastanawiać nad ich podróżą i jej dotychczasowym przebiegiem.
-Wiecie na początku drogi było spokojnie choć trochę monotonnie i już się martwiłam że reszta też taka będzie a tu trafiły się nie jedna a dwie przyjemnie niespodzianki. - Uśmiechnęła się do dziewczyn nim kontynuowała.
-Jeśli dobrze liczę droga do stolicy zajmie na jeszcze z dwa tygodnie do miesiąca zależnie jakie tempo narzucimy. Biorąc pod uwagę jak się zbliżyłyśmy to może czas pomyśleć co będziemy porabiać na miejscu. Oczywiście przed nami jeszcze kawał drogi a z naszym szczęściem to wpadniemy znowu na ten cholerny młyn. Jednak jestem otwarta na propozycje i pomysły. -
[Path 2ed] Runa cienieElphira została w wodzie chwilę dłużej by cieszyć się widokiem swych kochane, oczywiście nie zamierzała poprzestać na samym patrzeniu. Nieśpiesznie wytarła się dając dziewczynom czas na rozgrzanie się nim do nich dołączyła. Klęknęła nad Ramiel by dać jej dostęp do swego łona i mieć też dobry widok na resztę akcji oraz by Eleril z Grimm też mogły ją podziwiać.
-
[Path 2ed] Runa cienie-No i to jest pomysł który mi się podoba. Jeszcze by ktoś powiedział że zaniedbuje Reamiel w czasie podróży poślubnej, trzeba temu zaradzić. - Także zaśmiała się z zadowoleniem na propozycję Eleril sama dodając.
-Mamy sporo możliwości na przykład dwójka z nas wspólnie skupi się na uszczęśliwianiu Ramiel gdy ta zajmie się kim zechce. Oczywiście mam jeszcze parę propozycji ale zostawmy je na później. -
[Path 2ed] Runa cienie-Rzeczywiście masz ostatnio powodzenie jak na to spojrzeć w ten sposób, ja sumie też jak się nad tym zastanowię. - Odpowiedziała rozbawiona spostrzeżeniem Ramiel.
-Po tym co pokazałaś ostatnim razem byłam gotowa uwierzyć że jesteś bardziej doświadczona. - Odwzajemniła pieszczotę skupiając uwagę na biuście równocześnie całując łowczynię w usta a następnie szyję.
-Ciekawe co jeszcze nam pokażesz. - Zastanowiła się na głos powoli schodząc jedną dłonią niżej wzdłuż jej boku aż do tali by następnie przenieść ją na plecy delikatnie przyciągając dziewczynę do siebie. -
[Path 2ed] Runa cienieCzarodziejka z nieskrywaną satysfakcją podziwiała efekty swoich działań wodząc wzrokiem po drżących sylwetkach obydwu dziewczyn. Uśmiechnęła się jeszcze szerzej słysząc że były zadowolone choć ich ostatnia reakcja trochę ją zaskoczyła.
-Czemu się tak na nas gapią ? - Szepnęła do Ramiel.
Zaraz twoimi też ? Myślałam że ty i Grimm byłyście dość blisko z tego co opowiadałaś że cię “uczyła”. - Elphi zaczęła się zastanawiać czy przypadkiem sobie czegoś nie dopowiedziała do historii Kunegundy. -
[Path 2ed] Runa cienieCzarodziejka uśmiechnęła się i przeniosła dłoń niżej by zgodnie z prośbą wspomóc fechmistrzynię w jej wysiłkach. Oczywiście nie zapomniała o samej Eleril, ciesząc się jej gładką skórą powoli przesunęła drugą dłoń trochę niżej by delikatnymi ruchami zacząć sprawiać jej przyjemność.
-Nie zapominaj o naszej kochaneju mistrzyni ostrza. - Szepnęła do Ramiel. -
[Path 2ed] Runa cienieWoda była przyjemna tak jak lubiła i na pewno pozwalała na długą relaksującą kąpiel jednak wszystkie miały co innego na myśli i zamierzały podnieść temperaturę jeszcze bardziej.
-Wedle życzenia. - Odpowiedziała po ucałowaniu małżonki po czym zajęła miejsce obok fechmistrzyni. Pewnie ujęła pierś dłonią masując ją przez chwilę po czym przystąpiła do całowania i pieszczot spoglądając do góry by widzieć twarz Grimm, trzeba było jej wynagrodzić cierpliwość wykazaną w czasie podróży. Drugą wolną dłonią powoli zaczęła głaskać Eleril po plecach od karku aż do końca pleców. -
[Path 2ed] Runa cienie-Na razie jakoś się nie wyrywam na tamten świat. I czy Pharasma nie sądzi każdej duszy podług jej czynów i życia jakie wiodła i na podstawie tego wysyła w takie zaświaty na jakie sobie zasłużyła ? - Spytała kapłanki choć spodziewała się że jej odpowiedź będzie odbiegać od oficjalnej doktryny.
~*~
-I nie tylko… - Odpowiedziała samej się rozbierając wolnym krokiem mijając dziewczyny, w odróżnieniu do nich nie poprzestała na bieliźnie.
-Chyba nie zamierzacie się tak “kąpać” ? - Spytała stając pomiędzy nimi z delikatnym uśmiechem na ustach. Nie czekając jednak na odpowiedź minęła je wolnym uwodzicielskim krokiem zbliżyła się do źródełka by w końcu powoli zanurzyć się w jego wodach. -
[Path 2ed] Runa cienieIm dłużej słuchała kapłanki tym bardziej przypuszczała że ma do czynienia z heretyczką lub jakąś dziwną sektą podczepioną pod kult Pharasmy.
-Nie jestem pewna czy tkwienie w magicznym więzieniu z innymi jest dobrą perspektywa na spędzenie wieczności po śmierci, zwłaszcza przedwczesnej. Raczej podziękuję. - Odpowiedziała sceptyczna co do rewelacji głoszonych przez kapłankę.~*~
-Nie tylko ty masz taki apetyt, postaramy się go nasycić tej nocy. Zwłaszcza że pokój daje nam wiele opcji, żal nie skorzystać. - Odpowiedziała Eleril patrząc na nią wymownie i przenosząc wzrok na źródełko.
-
[Path 2ed] Runa cienie-Ostrzach przyjaźni ? - Rozmowa z kapłanką zaczynała się robić dziwna a wymieniły raptem parę zdań i chyba nie podobało jej się dokąd może zmierzać.
~***~
Pokój był całkiem przytulny a źródełko dość duże by pomieścić cztery osoby co przekonywało ją że był to właściwy wybór.
-A na co masz apetyt ? Nie należy się zbytnio objadać przed “snem”. - Spytała zalotnie. -
[Path 2ed] Runa cienie-Trudno powiedzieć, może moje obawy są nie potwierdzone. Poza osobliwą aurą tej dwójki wiemy tylko tyle że zależało im na podruży z nami dla “bezpieczeństwa” ale nie zdradzili kogo lub czego się obawiają. - Odpowiedziała Karendis.
-Jakim czerwiu ? - Spytała zdziwiona w Ustalav kult Pharasmy był dość rozpowszechniony ale pierwszy raz słyszała coś o czerwiu proroku. Może był to jakiś lokalny odłam lub nowa sekta ?
-
[Path 2ed] Runa cienie-Ja bym była zaniepokojona biorąc pod uwagę że wszystkie już trochę widziałyśmy a i tak bliźniaki potrafią nas przyprawić o gęsią skórkę. - Odpowiedziała wiedźmie, ciekawe jaką opinię sobie wyrobiła Nys o tej parze po wspólnej podróży. Zresztą sama zastanawiała się czy powinny coś zrobić, co prawda nie wchodziły im w drogę ale miała wrażenie że za tą dwójką mogło kryć się coś złowieszczego.
-Więc… kominek czy gorące źródełko ? Dla mnie to drugie brzmi kusząca a dla was ? - Zapytała reszty jak zapatrują się na dzisiejszy nocleg i “odpoczynek”. Musiała przyznać że jak na niewielką wioskę karczma oferowała całkiem dobre pokoje z dodatkami.
-
[Path 2ed] Runa cienieElphira w sumie trudno jej było się nie zgodzić z Eleril taka podróż też była dość przyjemna, przez resztę drogi głaskała fechmistrzynię ciesząc się spokojem. Oczywiście wnioskując po reakcji Grimm nie podzielała tej opinii.
Następny przystanek okazał się dość osobliwy, zazwyczaj opuszczone wioski były dość ponure ale tutaj widać było że mieszkańcy porzucili ją niedawno. No i też nie wszyscy poza karczmarzem był tu jeszcze stary krasnoludzki sklepikarz gotowy bronić swego dobytku muszkietem a biorąc pod uwagę jak groźnie patrzył na przybyłych to czarodziejka nie była pewna czy jest chętny do robienia interesów na tą chwilę. Poza nim w lokalnej kaplicy można było zastać kapłankę Pharasmy z Galt, co jej nie zaskakiwało bo Pharasmici zazwyczaj trwali na posterunku do końca.
-Wygląda na to że tym razem nie będziemy miały problemu z zakwaterowaniem. - Stwierdziła pod nosem choć zważając na okoliczności wolała nie nazywać tego szczęściem. -
[Path 2ed] Runa cienie-Dobre pytanie, a jak wolisz ? Nie jest to szczyt romantyzmu ale do kolejnego przystanku mamy ze dwie godziny i nie wiadomo jak będzie z zakwaterowanie. - Odparła jedną ręką rozpinając swoja koszulę a drugą muskając szyję Eleril schodząc do obojczyka i jeszcze niżej.
-
[Path 2ed] Runa cienieJak podejrzewała Grimm nie trzeba było dodatkowej zachęty by się przyłączyła, gdy się całowały pozwoliła sobie objąć ją w pasie wolną ręką.
-Zakładając że ta lalka w ogóle szuka Nys, z tego co mówiła wpadła na nią przypadkiem. Równie dobrze Nys sobie coś wmówiła, przekonamy się jak jest naprawdę jeśli ją spotkamy. - Odparła po czym zbliżyła się do Eleril by spojrzeć jej w oczy nim zaczęła ją namiętnie całować. -
[Path 2ed] Runa cienie-Hmm tylko ona chyba woli jej unikać niż ją znaleźć, choć zapewne prędzej czy później jakaś okazja na przygodę się nadarzy. - Odpowiedziała gdy przestala się delektować pocałunkiem.
-Naprawdę? Wiesz że możesz się przytulić miejsce się znajdzie a dziewczyny nie mają nic przeciwko. Prawda ? - Powiedziała słodkim głosem, skoro miały cały powóz tylko dla siebie to żal było nie skorzystać z odrobiny prywatności. Zwłaszcza że miały przed sobą jeszcze kawał drogi, choć pewna jej cześć podejrzewała że podróż nie okaże się aż tak błoga i spokojna jak by chciały.
-
[Path 2ed] Runa cienie-“Do klasztoru ? Chyba prędzej piekło zamarznie.”- Pomyślała przed zaśnięciem.
~***~
W innych okolicznościach zapewne nie pozwoliłaby sobie na tak śmiałe zaloty ale skoro Grimm nie komentowały to poddała się chwili zapomnienia.
-Masz coś konkretnego na myśli ? I nie będziemy przeszkadzać ? - Spytała po tym jak przez chwilę rozważała pomysł Eleril. -
[Path 2ed] Runa cienie-Nie wiem jaki jest typ Nys ale patrząc jak dobrze się dogadujecie to możesz być całkiem blisko tego czego szuka. Chociaż nie wiemy jakie są do końca plany Geriona co do tego ożenku, nie żeby miał złe zamiary wobec córki. Na razie wygląda że daleko szukał ze względu na jej usposobienie i reputację ale to może i lepiej, odnoszę wrażenie że ona nie do końca przepada za klimatami Cheliax. - Skomentowała rozglądając się po sali nim dodała.
-Grimm, coś ci się wymsknęło. -
[Path 2ed] Runa cienieNo takiego wyznania to się nie spodziewała, choć zważając na jej wcześniejsze komentarze i to jak dobrze się dogadywała z Nys to może nie powinna być aż tak zaskoczona.
-No nie powiem osobowościami to rzeczywiście się dopasowałyście. Okoliczności całego ożenku są dość osobliwe, no i jeszcze nie stanęły na kobiercu. Właściwie to powinnaś po prostu porozmawiać z Nys niż się z tym kryć bo będziesz potem żałować. Jak mówi Ramiel może coś wspólnie wymyślicie.