Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
WilczyW

Wilczy

@Wilczy
Informacje
Posty
42
Tematy
0
Udostępnień
0
Grupy
0
Obserwujący
0
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Zedytowałem posta, według sugestii @ketharian , żeby umożliwić reszcie ekipy działanie 🙂

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston "Dingo" Dawn

    Houston przez dłuższą chwilę walczył ze sobą, zanim otworzył kontener, ale po prostu musiał sprawdzić. Musiał, bo by oszalał.

    Poskręcana masa odpadków, metalu, plastiku... i wśród tego wszystkiego: pokrwawiony i poobijany mężczyzna. Oczy mogłyby się pomylić, ale nos Dingo nie kłamał. Chciał wyć do księżyca na wiecznie zasłoniętym chmurami i smogiem niebie Night City. Jednak tym razem w pojedynku dwóch wewnętrznych wilków zwyciężyło człowieczeństwo.
    - Chryste Panie na bananie, Switch! - zawołał Dingo, rzucając się w stronę leżącego - Kurwa, jego oko, ale masakra...
    Spojrzał na przyjaciela, starając się ocenić czy jest w stanie mu pomóc. Czy Switch miał biomonitor? Nie pamiętał. Sprawdził na przedramionach, ale nie widział. Czy oddychał? Chyba tak.
    - Trzymaj się, stary, zabierzemy cię z tych śmieci - powiedział Houston i spojrzał na Brazil - Gdzie chłopaki? Musimy go wpakować do wozu.

    Rozejrzał się po tylnym placu. Skoro był tu kontener, musiała dojeżdżać tu śmieciarka... a skoro śmieciarka się zmieści, to ich pożyczone Aigo też.

    Sięgnął do kieszeni po smarthing i wybrał numer Froga.
    - Mamy Switcha, ale źle z nim. Potrzebujemy was tutaj, na tyłach.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    O, super! Drona i tak bym wypuścił (gdyby na przykład, ktoś czaił się na schodach przeciwpożarowych w złych zamiarach 🙂 ), ale w takim razie jeśli Brazil planuje jeszcze chwilę być ze Slimem, to Dingo użyje swojego nosa i jeśli się uda, to pójdzie za zapachem. Daj znać, @ketharian czy mam coś turlać, czy wolisz to zrobić w sekrecie 🙂

    Komentarze cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Jak coś, mój post jest. Powiem tutaj, @nanatar żeby intencje Dingo były jasne: jeśli Brazil nie wyrazi sprzeciwu, Dingo zastrzeli Slima kiedy ta skończy być z nim połączona. Najlepiej tuż przed ich wyjściem z mieszkania.

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Nomada wziął do ręki smarthing, który podała mu Artemida. Wszedł w kontakty, szukając czegoś, co kojarzyłoby się z Tren do Agua. Musiał skupić się na moment, żeby przypomnieć sobie nazwisko, które wcześniej podała im Brazil: Rosita Cortez. SMSy, połączenia, maile... choć te ostatnie pewnie Silm ma na swoim dysku. Czytał na głos, dzieląc się informacjami od razu z Brazil.

    Spojrzał przelotnie na gospodarza zimnym wzrokiem. Gruby dalej kłamał, nawet pod groźbą śmierci. Artemida miała rację, co potwierdzały nagrania z kamer. Switch musiał być gdzieś blisko. Transformatorownia na Republiki, dobre sobie...
    - Jesteś w stanie określić gdzie go zabrali? - zwrócił się do przyjaciółki - Mają tu więcej kamer?

    Dingo nasunął swoje smartgogle na oczy i sięgnął do kieszeni po drona. Spojrzał na otwarte okno i widoczne na zewnątrz schody przeciwpożarowe. Włączył latającą maszynkę na tryb stand-by i rzucił w stronę okna, żeby urządzenie unosiło się statecznie na zewnątrz. Włączył na lewym okularze podgląd z kamery drona, żeby zobaczyć jak wyglądają schody. Szukał ludzi, albo śladów krwi.

    Ponownie spojrzał na Slima, a potem na Brazil, nieco zdezorientowany tym, że do jego oczu dochodziły dwa różne obrazy, z drona i z mieszkania.
    - Wyciągniesz coś jeszcze z niego? - powiedział do Brazil, wskazując gestem na głowę - Bo jak nie, to pora kończyć temat i szukać na własną rękę. Jego gadanie jest gówno warte.

    Spojrzał wymownie na Unity. Nie wiedział za dużo o Sieciarzach, ale miał świadomość, że gwałtowne wyrwanie z architektury może uszkodzić software i hardware. Widział już co pocisk pistoletowy może zrobić z głową trafionego. Nie zamierzał uszkodzić Slima dopóki Brazil była sprzęgnięta z jego siecią. Ale jak tylko się odłączy...

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Dingo spotkał się wzrokiem z Brazil i trochę przy tym stracił rezon. Artemida czasami wpadała z euforii w melancholię - ale Houston nie rozumiał czemu teraz. No i gruby ewidentnie coś kręcił. Wkurzał go. Początkowo Dawn wziął go za wieloryba, majestatycznego ssaka, który powoli, ale bez wytchnienia przeszukuje wody swojego habitatu. Ale nie, to nie tak: SlimWire był pijawką. Tłustym pasożytem.

    - Noż trzymajcie mnie, bo nie strzymam! - powiedział nie wiadomo do kogo, wyrzucając ręce w powietrze. - Czyli to dla ciebie szukaliśmy tej całej Shivy, Switch zrobił ci przysługę, a ty tu stałeś... w sensie leżałeś... jak ten kołek, jak oni lali go po mordzie? No, ja pier-kurwa-dolę!

    Dingo zaczął kręcić się po małym salonie mieszkania, dłoń z bronią co chwila wędrowała w kierunku gospodarza. W końcu zatrzymał się przy kanapie i pochylił nad SlimWire.
    - Za samo to powinieneś dostać kulkę... - powiedział i spojrzał na Brazil, jakby prosząc tylko o pozwolenie - ...ale chociaż jesteś pijawka i pasożyt, to możesz się jeszcze przydać. Gdzie go zabrali?

    Dingo ściskał nerwowo rękojeść Unity. Wiedział, że jeśli gruby nie blefował, to kończy im się czas. Rzucił okiem na schody przeciwpożarowe, oceniając czy to dobry sposób ewakuacji. Jeśli SlimWire stwierdzi, że nie wie gdzie Tren de Aqua wzięli Switcha... to przestanie być potrzebny. Houston nie odbierał życia łatwo... Nie kiedy grubas jest praktycznie bezbronny, bez swojej Sieci. Ale tu chodziło o coś więcej. Switch to rodzina. Wataha. Z drugiej strony... żywy SlimWire mógł być kartą przetargową. Dawn rzucił szybkie spojrzenie Brazil.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Nomada przyglądał się grubasowi najpierw z czymś w rodzaju życzliwego zainteresowania - tak jak zoolog mógłby patrzeć na ciekawy gatunek zwierzęcia, w jego naturalnym środowisku. Jednak SlimWire chyba nie brylował w towarzystwie, bo im więcej mówił, tym bardziej w oczach Dingo pojawiał się chłód. Houston drgnął wyraźnie, ale starał się opanować, kiedy druciarz wspomniał, że Switch nie żyje. Krew i karabinowe łuski w mieszkaniu mogły na to wskazywać, ale bardziej prawdopodobne było, że gruby blefuje, chcąc ratować swoją skórę, albo po prostu ich spławić.
    - Jak zajebali, kto zajebał... - powiedział powoli - Trochę uprzejmiej i nie gorączkuj się tak, bo zaraz ci pikawa wysiądzie. Jeszcze raz: gdzie jest Switch? Kto go zabrał i kim są "oni"?

    Dingo spojrzał przelotnie na Brazil, próbując poznać, czy ona daje wiarę rewelacjom SlimWire'a. Z całych sił starał się nie obejrzeć odruchowo za siebie, choć czuł pod skórą zagrożenie. Byli na nie swoim terenie, telefon Switcha nie dawał znaku - nomen omen - życia... a wcześniej Brazil wspominała jeszcze o Tren de Aqua.

    Wbił ręce do kieszeni, wpatrując się w gospodarza. Wyciągnął smarthinga i pingnął Shawnowi krótką wiadomość.

    Dingo Druciarz mówi, że możemy zaraz mieć towarzystwo
    Ale chuj go wie

    Nóż Houstona chwilowo zniknął przy pasku, dyskretnie tak jak wcześniej się pojawił. Zamiast tego w drugiej kieszeni jego dłoń wyczuła chłodny metal zdobycznego Unity.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Dingo przyglądał się z konsternacją grubemu cielsku spoczywającemu na kanapie.
    - To on? - dopytywał Brazil, nie mogąc uwierzyć, do jakiego stanu może się doprowadzić kowboj żyjący niemal wyłącznie w Sieci. Gdyby nie wcześniejsze info od Artemidy, na temat SilmWire, Houston byłby przekonany, że patrzy na zwłoki. Niestety, rzeczywistość była jeszcze gorsza: sieciarz cały czas żył, pozwalając, żeby wszystko dookoła niego - od mieszkania, po jego fizyczną powłokę - marniało i niszczało.

    Nomada zrobił dwa kroki do wnętrza mieszkania, obrzucając spojrzeniem ten obraz nędzy i rozpaczy. Filtry nosowe automatycznie dostosowały intensywność doznań zapachowych, chroniąc go przed najgorszym smrodem. Zapachy mieszały się, sprawiając, że Houston aż się zmarszczył: resztki jedzenia, mocz i kał, pot ludzkiego ciała... krew?

    Spojrzał pytająco na Brazil. Switch znał się z Slimem, więc najwyższa pora poznać odpowiedzi na kilka pytań, z podstawowym na czele: "gdzie jest Raze?"
    - Mogę go wyrwać z Sieci do nas? - spytał Artemidy - Czy możesz do niego jakoś... zapukać, czy coś?

    Dingo nałożył swoje smartgogle na czoło i powoli zbliżył się do kanapy, na której spoczywał gospodarz. Rzucił okiem na aparaturę, zastanawiając się od czego musiałby zacząć, chcąc wyciągnąć SlimWire z głębokiej sieci... Wyciągnięcie wtyczki pewnie by zadziałało, choć wolałby jakieś bardziej subtelne rozwiązanie.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston "Dingo" Dawn

    Mieszkańcy budynku w rosnącym chaosie nie zwrócili większej uwagi na nomadę, który zbliżał się do wytypowanych przez Brazil mieszkań na dolnym piętrze. Houston stanął przed drzwiami z numerem 18 i starał się usłyszeć ruch - lub jakikolwiek inny dźwięk - z wnętrza mieszkania. W pokrzykiwaniach innych mieszkańców było to prawie niemożliwe.

    Dingo zawahał się przez chwilę, spojrzał na nóż w swojej dłoni po czym delikatnie naparł ramieniem na drzwi, przygotowując się do wbicia ostrza między drzwi a framugę, na wysokości zamka. W tej chwili jednak jego smarthing zawibrował od przychodzących wiadomości, a na okularze smartgogli wyświetlił się tekst. Dwa SMSy, najpierw od Macka - ale o co mu chodziło? - potem od Brazil. Znieruchomiał w pół ruchu, szybko przesuwając wzrokiem po literach.

    Cofnął się od drzwi, kalkulując szybko w myślach. Kto tu jest drapieżnikiem, a kto ofiarą? Trudno powiedzieć.

    Ruszył na górę, wsadzając rękę do kieszeni, wyczuwając pod palcami kształt smarthinga. "Idę", odpisał na wiadomość Artemidy, dopytując szybko o numer mieszkania. Starał się nie biec, ale przychodziło mu to z trudem.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston "Dingo" Dawn

    Dingo milczał, kiedy Frog rozwalał bezpieczniki i kiedy Brazil otwierała im drzwi. Mimo wszystko zawsze zaskakiwało go, jak szybko noc w NC mogła przejść od cywilizowanej pogawędki do dzikiej improwizacji.

    Wślizgnął się za Artemidą do środka, nasuwając na twarz smartgogle. Przełącznikiem przy prawym okularze włączył opcję LowLite i pogrążony w mroku korytarz rozjaśnił się w jego oczach jaskrawozielonymi sylwetkami na nieco ciemniejszym tle. Houston uśmiechnął się i wciągnął duszne powietrze budynku - dopalacz zapachowy uderzył jego zmysły wonią wielu przestraszonych ciał, wywołując zastrzyk adrenaliny.
    - Ja sprawdzę pierwsze piętro - rzucił do Brazli, nim zniknęła na górze. Chciał jeszcze dodać, żeby na siebie uważała, ale chyba nie musiał. Zamiast tego pospiesznie sparował swój smarthing z Bluetoothem w smartgoglach, żeby w razie czego słyszeć pozostałych.

    Dawn złapał za rękojeść prostego noża i ukrył ostrze w dłoni. Może się przydać, żeby pospiesznie sforsować jakiś zamek. Houston nie spodziewał się wrogości, ale ludzie w panice robili różne głupie rzeczy.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston "Dingo" Dawn

    Nomada przez chwilę przyglądał się dziwce bez słowa. Wyglądało na to, że najlepszym sposobem, żeby ściągnąć ich alfonsa, byłoby zacząć jakąś rozróbę... co jednak mijałoby się z celem. Pewnie już i tak zwracali na siebie wystarczająco dużo uwagi. W takich miejscach zawsze ktoś patrzył - jeśli nie jeden z miejskich drapieżników, czekających na ofiarę, to ktoś z dolnej części łańcucha pokarmowego, ukrywający się w ciemnej uliczce. Obserwowanie oznaczało przetrwanie.

    - Chyba jednak spasujemy, dziewczyny. Bawcie się dobrze - rzucił tylko, puszczając mimo uszu komentarz o obciąganiu. Spojrzał na Macka i wskazał brodą na frontowe drzwi do megabloku. Kamery, nie kamery, wyglądało na to, że i tak będzie trzeba się pofatygować do środka.

    Podszedł tam powolnym krokiem, na razie trzymając się chodnika i ściany budynku. Wyciągnął smarthinga z kieszeni i szybko wpisał "SlimWire" w wyszukiwarkę - a nuż koleś faktycznie się gdzieś reklamuje? Ale nie wierzył w to, Brazil by to już wyłapała. Chodziło mu bardziej, o to, żeby dla postronnych oczu był kolejnym smarthingowym zombie, wpatrzonym w ekran.

    Rzucił okiem na Shawna i Brazil, dyskutujących z lokalsami - poczeka jeszcze chwilę, bo może oni się czegoś dowiedzą. Ale jeśli nie, pozostanie szukanie po korytarzach ludzkiego mrowiska. Zwrócił się do Macka.
    - Może bardziej poszczęści nam się w środku - powiedział. Najlepszym tropem na razie było pytanie mieszkańców wewnątrz... jednocześnie to też najlepszy sposób, żeby napytać sobie biedy - Choć to jak szukanie igły w stogu siana.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston "Dingo" Dawn

    Dingo rzucił szybkim spojrzeniem na Macka i przekalkulował pospiesznie ich szanse. Uznał, że w ich sytuacji nie ma co czarować, tylko lepiej podejść biznesowo. Tak samo jak dziewczyny, czas to pieniądz. Jak to powiedział Shawn w aucie? Hurt, a nie detal, tak?

    - Hej dziewczyny. Szukamy, ale nie dla nas, tylko dla naszego bossa - zełgał pospiesznie - Człowiek biznesu... tak jak my. Domyka transakcję, a nas wysłał, żeby było towarzystwo do świętowania. Lubicie świętować? Pewnie, że tak, kto nie lubi. Macie jakieś koleżanki? Albo... nie wiem, kierownika?

    Starał się obrzucić dziewczyny spojrzeniem mówiącym "ja tu tylko pracuję". Czy przydupas zamożnego fiksera (nawet wyimaginowanego, jak w tym przypadku) różni się tak bardzo od ulicznej dziewczyny i jej alfonsa?

    - I jeszcze druga sprawa... - powiedział powoli, zadzierając głowę i patrząc na górujący nad Vine Street budynek - Szukamy sieciarza, Slimwire, też do interesów. Podobno jest dobry i mieszka gdzieś tutaj. Znacie go, dziewczyny?

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    O, dzięki - tak, nie wiedziałem czemu mi się punktory robią i używałem tego jako obejścia. To będę używał od teraz ukośnika 🙂

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston "Dingo" Dawn

    Dingo obrzucił spojrzeniem okolicę, wyglądającą jak miejska ściółka i podobna w swej naturze do tej prawdziwej, niemetaforycznej. Tutaj najmniejsze organizmy walczyły o każdy ochłap substancji odżywczej miejskiej tkanki, czy to było faktycznie jedzenie, czy dragi lub po prostu eurodolce. Z padlinożercami nigdy nic nie wiadomo - czasem uciekną przed większym zwierzem, a czasem przeważy w nich desperacja.

    Wzruszył ramionami na słowa Shawna. Plan dobry jak każdy inny, choć po co komplikować prostą sprawę.
    a- Dobra, mogę zagadać do tych dziewczyn, choć jeśli nawet nie wezmą nas za gliniarzy, to za prawiczków na pewno. - powiedział bez złośliwości, po prostu stwierdzając fakty - Bez obrazy, Mack. Jesteśmy nietutejsi. Ale dziewczyny do towarzystwa pewnie znają sieciarzy... znają, prawda?

    Spojrzał na Brazil, która może wiedzieć więcej... choć ona była daleka od stereotypowego, pryszczatego nerda zamkniętego w swoich czterech ścianach. Ale może znała podobnych? Nawet jeśli, to pewnie nie spotykała ich na żywo.
    a- Mamy może jakieś zdjęcie jak ten cały Slim wygląda? - spytał Houston - No wiecie, skoro to ten... Druciarz, tak? To pewnie przychodzą do niego różni ludzie w interesach. Wiecie, biznesmeni. Jak my.

    Spojrzał ukradkiem na swojego smarthinga. Jak dokładnie mógł określić ostatnią pinezkę Switcha? Pewnie jak zwykle w komórkowym GPS... czyli za mało, żeby znaleźć konkretne miejsce w budynku.
    a- W razie czego po prostu zapytamy o Raze'a. Pewnie ktoś go tu widział.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston "Dingo" Dawn

    Nomada zajął miejsce z przodu na siedzeniu pasażera. Kiedy wyjeżdżali przez chwilę dyskutował z Frogiem o tym kto ma prowadzić, ale Dingo ostatecznie przekonał argument, że do warsztatu prowadził on, więc teraz kolej Shawna.

    Nie zmieniało to jednak faktu, że Houston jako pasażer angażował się równie mocno w kierowanie jak kierowca.
    a - Dobrze, a potem na następnej w lewo. Uważaj, czerwone! No, właściwie to głębokie żółte, ale...- komentował podczas jazdy. Właśnie minęli skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną, a jeden z kierowców prawie wjechał im w bok. Dawn pokazał mu przez okno środkowy palec - Słowo daję, każdemu palantowi dzisiaj dają prawo jazdy...

    Nerwowo tupał nogą o przetarty dywanik wynajętego samochodu. Niepokój zasiany podczas rozmowy w mieszkaniu kiełkował i rósł, podlewany upartym milczeniem telefonu Switcha.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston "Dingo" Dawn

    a- O, mądrego dobrze posłuchać - rzucił Dingo pod adresem Macka, zatrzymując się gdzieś między kanapą, a przejściem do łazienki. Spojrzał na HiFi - Sorry, ale te monitory będą musiały poczekać. Też się z wami zabiorę. Wygląda na to, że Switch mógł się wpakować w jakiś gówniany deal.

    Houston skoczył tylko do pokoju, który dzielił z Frogiem i sięgnął pod łóżko, gdzie HiFi z Shawnem wsadzili karton z rzeczami Valentinosa spod garażu Shivy. Wyciągnął stamtąd gnata należącego do tego nieszczęśnika - jemu już się nie przyda. Sprawdził magazynek, wsadził zabezpieczony pistolet do kieszeni i ruszył do pozostałych, a w jego głowie kołatała się jedna myśl: wataha troszczy się o swoich. Nikogo nie zostawia samego.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    @Gladin napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:

    W takim razie nie wiem, czy to była twórczość @Wilczy czy też to było uzgodnione z @Ketharian / @GreK, ale właśnie przypadkiem trafiłem na coś takiego.

    @Wilczy napisał w [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]:

    Wybrał numer Switcha na smarthingu. Słyszał kolejne sygnały... i kolejne... aż w końcu: "abonent czasowo niedostępny".

    To było jeszcze wcześniej, kiedy Switch miał styczność z albinosami i siłą rzeczy był zajęty, ale w narracji niedługo później on i Dingo dogadali się SMSowo (o ile dobrze pamiętam). Więc jest nieistotne w tej sytuacji.

    Co do monitorów - wrzuciłem posta, w którym chyba czytelnie się określiłem 🙂

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston "Dingo" Dawn

    Nomada od dłuższej chwili wodził wzrokiem między przyjaciółmi. Zatopił się w znajomym szumie ich głosów, słysząc, ale tak naprawdę słuchając tylko jednym uchem. Chłonął atmosferę. Był wieczór, po robocie, a do tego jeszcze wpadła dodatkowa kasa za przysługę dla Switcha.

    Ale powoli na pancerzu beztroski zaczęły pojawiać się pierwsze rysy. Spochmurniał na słowa Brazil. Może miała trochę racji. Z jednej strony Raze, tak samo jak każde z nich, był dorosły, miał swój świat i swoje kredki. Ale z drugiej... byli jednak swego rodzaju rodziną. Posklejaną i pozszywaną z nizin społecznych NC, ale jednak czymś na wzór watahy. Dingo czuł nawet pewną satysfakcję, słysząc, że Shawn chyba podchwycił część tej stadnej mentalności.
    a - Nie no, Frog, Brazil ma trochę racji. My tu gadu gadu, a Switch załatwia dla nas interesy. Sam prosiłem go dziś o przysługę. Zjebaliśmy. Ale w sumie pisał, że "dobra robota", czyli, że sprawa załatwiona i fajrant... Cholera, sam nie wiem. Nigdy nie wyłączał się z sieci. Musiałby mieć dobry powód...

    Zaskoczył z kanapy, kręcąc się między oparciem, a drzwiami do drugiego pokoju.
    a- Może coś jeszcze go zatrzymało? - spojrzał na Brazil, która wspominała wcześniej o nagraniu z Japantown. Potem zwrócił się do HiFi - Co mówiłeś? A, monitory. Pewnie, pozbądźmy się ich. Mam przypilnować, żeby nikt cię nie oszwabił?

    Uśmiechnął się półgębkiem do technika, ale niepokój już zdążył się zalęgnąć gdzieś z tyłu głowy. Automatycznym ruchem wyjął smarthinga, spojrzał na otwartą zakładkę z ostatnią lokalizacją Switch'a, i schował telefon do kieszeni. Nie był pewien czy miał dziś jeszcze ochotę na wycieczkę do E-Dry.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston wędrował po ich niedużym mieszkaniu, nie mogąc usiedzieć na miejscu. Bardzo szybko z niemal kameralnego wnętrza Columbusa znalazł się w nieco już zatłoczonym pokoju. To wszystko znajome dźwięki, twarze i głosy przyjaciół, jego jedynej obecnie rodziny, ale ten przeskok sprawił, że nie potrafił tak od razu uspokoić emocji. W efekcie krążył między kanapą, parapetem okna (zmrużył oczy, oślepiony różowo-fioletowym neonem reklamy Chromanticore), a ich ledwie zipiącą lodówką, jednocześnie starając się nadążać za rozmową.
    - Czołem, Leif - Dingo machnął dłonią Gundarssonowi, niemal wylewając na siebie zawartość puszki - O cholera... no nic, wchłonie się.
    Wytarł mokrą dłoń o bok bojówek, gdzie niewielka plama dołączyła do wielu innych.

    Wdrapał się na oparcie kanapy, gdzie przez chwilę zajął miejsce w słowiańskim przykucu.
    - Kurde, skombinowalibyśmy jakiś wóz dla naszej watahy, wiecie? - rzucił do pozostałych - Jak tak jechałem dziś za kółkiem z warsztatu, to aż mi się tak jakoś zrobiło... wiecie, homesick. Wielkie przestrzenie, tylko my i szosa, a?

    Spojrzał na Froga i Macka, bo Brazil zniknęła u siebie, a Hifi z Leifem mieli swoje "tajne sprawy".
    - Nie, żebym miał coś, do starego, niezawodnego NCart... - powiedział, po czym zastanowił się chwilę - Nie, cofam to. Mam sporo do starego, śmierdzącego, zatłoczonego NCart. A skoro tak dobrze nam idzie z interesami od Switcha... no wiecie, grosz do grosza, a będzie fura.

    Dingo, podśmiechując się lekko, opowiedział jeszcze chłopakom o tym jak Maelstrom podjechał dziś wieczorem pod warsztat, zaskoczony tym, że ich auto przestało być demonem prędkości, po tym jak zamienili je w czołg. Brazil wróciła do nich mniej więcej pod koniec opowieści.

    - O właśnie, muza - powiedział zaskakując z oparcia kanapy - Chcemy na razie chillować, czy raczej coś energetycznego na rozruch? Bo wczoraj zgrałem sobie super mix, cztery godziny ambientu z pieśni wielorybów...

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Ja również mogę uczestniczyć - myślę, że wrzucę chociaż krótkiego posta jutro

    Komentarze cyberpunk2077
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa