Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
WilczyW

Wilczy

@Wilczy
Przestań obserwować Obserwuj
Informacje
Posty
53
Tematy
0
Udostępnień
0
Grupy
1
Obserwujący
0
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Dingo poruszył się na kanapie. Jeszcze nie całkiem rozbudzony słyszał rozmowę Brazil i Switcha, a potem HiFi'ego. Potrzebował chwili, żeby dodać dwa do dwóch i zorientować się o czym właściwie mówią. Ćmiący ból głowy i zesztywniałe od spania na kanapie członki nie pomagały.

    Przeciągnął się po czym usiadł wygodniej opierając łokcie na kolanach i masując skronie. Chwilę wpatrywał się w ekran telewizora zamrożony na stopklatce. Czyli... ten cały Fuentes, tak? Groził, że powystrzela dzieciaki z broni Switcha, jeśli ten nie będzie współpracował... Ale przecież, według najlepszej wiedzy Trenów, Switch leżał martwy w kontenerze na Vine Street? Podzielił się tą wątpliwością ze Switchem:
    - Czy ty oficjalnie nie jesteś dalej nieboszczykiem? - spytał - To znaczy, nie wiem, czy ktoś widział jak wyciągaliśmy cię z Vine Street... ale też nie patrzyłem, bo byłem zajęty spierdalaniem.
    Wzruszył ramionami.
    - Ale na razie, jak sam zawsze mówisz: powoli i z rozmysłem. Jak dojdziesz do siebie... i namierzymy tych kolesi... to tylko powiedz, to im nakopiemy w ramach klanowej vendetty. A na razie, chyba opędzlowali ci telefon, co? Mogę ci skoczyć po jednorazówkę na drugie piętro.

    Wstał z kanapy i chciał ruszyć do lodówki po coś zimnego, kiedy tknięty przeczuciem podsunął sobie koszulkę pod nos i powąchał. Pokiwał głową na boki w geście "nie jest dobrze, ale i nie jest źle", zwłaszcza jak na warunki ich megabloku.
    - HiFi, czyli na tych Brzytwiarzy potrzebujesz kasy czy broni? Czy to oni mają broń? Której potrzebują Krety... A Leif ma z nimi kosę? Tak? Więc z Leifem mamy zabrać im broń i dać tym drugim... dobrze łapię?

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    To ja tylko tak gwoli ścisłości: Dingo pewnie trochę odeśpi noc pełną wrażeń, a potem, zaglądając pracującemu HiFi'emu przez ramię, zagada o Leona i o to czy będzie jakaś akcja z Brzytwiarzami. Jeśli tak, to może nawet sam przejść się na miasto na rekonesans (jeśli tylko Hifi zdradzi mu szczegóły np. co do miejscówki)

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Kiedy już Switch zaległ na naprędce zorganizowanym futonie szpitalnym, Dingo odetchnął. Umościł się na swoim miejscu na oparciu kanapy i przyglądał jak emocje tego wieczora opadają z jego towarzyszy. Starał się skupić na opowieści Raze'a, ale jego uwagę skutecznie odwracało nagranie, którym jarał się Frog. Solos podziwiał działanie 6th Streetów i przez krótką chwilę Houston ucieszył się, że jednak wybrali ucieczkę na piechotę bocznymi uliczkami. Nie wiedział czy Aigo przetrzymałoby ostrzał z broni maszynowej.

    Pokręcił głową i znów skupił się na Switchu. Westchnął, kiedy fixer dotarł w swojej opowieści do udziału SlimWire.
    - Czyli jednak trzeba było pociąć grubego... - syknął pod nosem, zerkając na Brazil - Bo to on nasłał na ciebie Trenów. Na nas nie zdążył...

    Houston odchylił się do tyłu i przez chwilę zapatrzył na ciemne przebarwienie na suficie. Było tam od miesięcy, kiedy sąsiad z góry ich zalał.
    - Ale wychodzi na to, że gruby faktycznie robił dla Trenów. Robi. Ale miał wizytę Szóstek... tak? - spojrzał na Shawna - Wchodzili do środka, co nie? Tak sobie myślę, że... nie wiem jak dobrze znasz tego Slima, Switch... że warto jutro sprawdzić czy jeszcze dycha. Bo może nie tylko nam dzisiaj podpadł.

    Dingo wstał i przeciągnął się.
    - No i jak dla mnie wpakowaliśmy się w sam środek gniazda żmij - wzruszył ramionami. Keira? Endron? Gołębica? Na razie dla niego były to tylko puste słowa - Ale żyjemy, nie? Idę się odlać.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Niech Switch mówi! Siedzimy w tym razem 🙂

    Houston Dingo Dawn family.jpg

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Wnętrze taksówki było duszne i z tyloma pasażerami w środku wydawało się w pierwszej chwili niemal klaustrofobiczne. Jednak ta bliskość towarzyszy, powolne schodzenie napięcia z ich głów i ciał sprawiły, że Dingo po chwili poczuł się znów na miejscu. Tu i teraz, tam gdzie przynależał. Przypomniał sobie chłodne noce na Badlandach i namioty smagane wiatrem. Skulonych razem członków watahy - jego ówczesnej rodziny - ogrzewających się ciepłem swoich ciał, ledwie mieszczących się w ciasnocie brezentu. Pył dostający się przez szczeliny w materiale, kiedy przeczekiwali burze piaskowe.

    Zamrugał, wpatrzony w okno jadącej taksówki. Przez chwilę oślepiły go neony, śpiewające swoją nocną pieśń o konsumpcjonizmie, życiu i śmierci... Ziewnął przeciągle - ciało, po wzmożonej aktywności i ciągłym napięciu, powoli wystawiało mu rachunek - i rzucił okiem na pozostałych. Wyglądało na to, że wszyscy jechali na oparach. Zamyślony Shawn, nietypowo milcząca Artemida... skwaszony Leif. Jeden Hartley starał się robić swoje, obserwując Switcha.

    Switch, ich fixer. Podobno w Night City mówi się, że żeby coś dobrze działało trzeba posmarować, a dobry fixer był właśnie takim... smarowidłem. Dingo nie był przekonany co do tego aforyzmu i dla niego Raze był raczej klejem. Spoiwem, które trzymało ich grupę w całości. Czy to dziwne, że prawie bez wahania ruszyli po niego? Tak i nie.

    Houston wziął gadanie Switcha za majaki człowieka wyrwanego z rąk śmierci, choć jego pytanie autentycznie go zaskoczyło.
    - Jak to, "co się odpierdoliło?" - spytał Dingo, odwracając się w stronę tylnego rzędu siedzeń w taksie - Myślałem, że ty nam powiesz. Gruby pieprzył trzy po trzy, żeby ratować swoją skórę. Mówił coś o Trenach, że pracował dla nich... a, i o tym, że masz niewyparzoną gębę. Ale to już wszyscy od dawna wiemy.

    Houston spróbował się uśmiechnąć, ale chyba wyszedł mu tylko sztywny grymas. Jak to dobrze, że ta noc dobiegała końca...

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Gramy dalej - wierzę, że problemy naszej ekipy dopiero się zaczynają 🙂

    Posta postaram się wrzucić do jutra. Co do deklaracji, to jeśli chodzi o zlecenie od innych nomadów, Dingo czeka na informacje (od, nomen omen, Slima, o czym jednak na razie chyba nie wie, jeśli dobrze zrozumiałem 😄 ). Chętnie spędzi czas pomagając w opiece nad Switchem (ale bardziej w stylu "skocz po żarcie", niż "podaj skalpel").

    No i jeśli HiFi serio będzie chciał załatwić Brzytwiarzy przy transakcji to... Shawn będzie miał kolejną osobę do pilnowania 🙂 Bo Houston chętnie pomoże przygotować grunt. Wyobrażam sobie, że HiFi (czy może bardziej Leif?) planuje na nich coś w rodzaju pułapki, dobrze rozumiem, @gladin ? Jeśli tak, to Dingo chętnie przyczai się na pobliskim dachu z karabinem albo coś - ale najpierw rekonesans, taka mała niedzielna wycieczka...

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Nomada odetchnął głęboko, kiedy wyszli na Skyline East, przez moment rozkoszując się zwyczajowym gwarem nocnego życia. Po wystrzałach z karabinów zostały jedynie odległe echa w anonimowym harmidrze Night City.
    - Dobra jest - powiedział bardziej do siebie, niż do przyjaciół - Teraz będzie już z górki.

    Spojrzał na posadzonego na ławce Switcha, który wydawał się powoli kontaktować, po dawce leków przeciwbólowych, które zaaplikował mu Mack. Dingo pokręcił głową i zwrócił się do Gundarssona.
    - Mieszkanie to bezpieczne miejsce - powiedział, kiedy zwyciężył w nim zwierzęcy atawizm. Schować się w norze i przeczekać - Zadekujmy się i doprowadźmy go do stanu używalności. Mack, w jakim on jest stanie? Poskładacie go z Leifem?

    Houston zastanawiał się, jak poważne są obrażenia Raze'a. Brak oka rzucał się w, hehe, oczy, ale jak reszta? Dobrze by było, gdyby Switch wylądował na łóżku u ripperdoca, ale może w tej sytuacji wystarczy stół w ich melinie i wycieczka do apteki po niezbędne środki.

    Houston podszedł do ławki, na której siedział Raze. Wydawało mu się, że jego usta się poruszyły, jakby coś mówił, ale może to tylko światło tak padało na jego twarz.
    - Hej, Switch? Słyszysz mnie? - zapytał, wystawiając dłoń z uniesionymi trzema palcami - Ile palców widzisz? I czemu dałeś się tak załatwić?

    Dingo patrzył na posiniaczoną twarz przyjaciela i czuł jak powoli uchodzi z niego adrenalina. Jeszcze nie byli bezpieczni, nadal czuł się odkryty i widoczny, jak pies preriowy w pełnym słońcu.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Ok, to jak wszystko wiadomo, to ja też nie będę wstrzymywać kolejki - podoba mi się pomysł @marrrt 🙂

    @ketharian jeśli o mnie chodzi, to możesz jechać z koksem 🙂

    Komentarze cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Jak dla mnie propozycja nawet pasuje w postaciach - zarówno do Brazil, jak i do Dingo. Nie wiem jak pozostali.

    Myślę, że jeszcze dziś wrzucę jeszcze krótkiego posta, w którym Dingo się ustosunkuje do propozycji 🙂

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Ulga na widok Froga walczyła w głowie Dingo o pierwszeństwo z lękiem, kiedy zrozumiał co takiego chce im przekazać Shawn.
    - To sobie wybrali dobry moment, żeby się pozabijać... - powiedział Houston, pocierając ręką oczy. Animozje między 6th Street a Trenami nie były niczym nowym, ale ich obecność tu i teraz była dziwna. A może to tylko paranoja? Albo ich przyjaciel Slim wezwał wsparcie? Nie było co nad tym dumać.

    - Z buta? - odparł w końcu Dingo, patrząc na Froga - To kawał drogi, a po drodze jest jeszcze kanał. Widziałeś jak on wygląda? Będzie trzeba go nieść...
    Wskazał na Switcha, przedstawiającego sobą obraz nędzy i rozpaczy.
    - Jak się pospieszymy, to może damy radę stąd prysnąć - dodał, wskazując na Aigo - Głowy między nogi i gaz do dechy. Im szybciej tym lepiej... chyba, że chcecie stawiać zakłady kto wygra?

    Spojrzał ponownie w stronę ulicy. Może przeczekanie do końca strzelaniny też było jakimś pomysłem... ale starcie mogło w każdej chwili przenieść się w stronę na razie bezpiecznej uliczki.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Dingo musiał użyć myślowej komendy, żeby stonować intensywność zapachów, ustawioną na maksa podczas węszenia za Switchem. Smród śmieci i zapach krwi uderzyły w niego jak młotem zanim blokery zaczęły działać. Otrząsnął się i przelotnie zastanowił czemu ostatnio dane jest mu odwiedzać wyłącznie najbardziej smrodliwe obszary Night City...

    Przyglądał się szybkim ruchom Brazil, która sprawdzała podstawowe funkcje życiowe Raze'a. Razem dźwignęli ledwie żywego Switcha ze śmietnika na beton - niewielka poprawa jego sytuacji, ale zawsze coś. Houston spojrzał tylko przelotnie na Brazil i kiwnął jej głową, zanim pochylił się znów nad rannym. Spojrzał na wysiadających z auta Leifa i Hartleya.
    - Mack, dobrze, że jesteście - powiedział - Pomóżcie mi wpakować go do wozu, zanim tu wykorkuje.

    Jak zły omen, od strony ulicy rozległ się ostry trzask broni maszynowej. Ekosystem miasta się ożywił, drapieżcy wyciągnęli pazury po zwierzynę.
    - Zaje... uch... biście - stęknął Dingo, trzymając Switcha. Kto do kogo strzelał? Czy to było w ogóle ważne? W ich sytuacji, istotne było jedynie, by nie strzelał do nich.
    Może gdyby ruszyli z kopyta, udałoby im się przedrzeć bez większej szkody... Dingo spojrzał na Aigo i zastanawiał się ile wyciągnie ta maszyna z sześcioma osobami na pokładzie. Myśl nie napawała optymizmem.

    Pospiesznie ściągnął na dół unoszącego się na wysokości trzeciego piętra drona i schował do kieszeni.
    - Gdzie Frog? Wszedł do środka? - spytał chłopaków, spoglądając na budynek i podchodząc do drzwi kierowcy. Rzucał pospieszne spojrzenia ku wylotowi uliczki. Karabiny grzmiały nadal, ale dotyk chropowatej, nadal lekko ciepłej karoserii Aigo nieco go uspokajał.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Zedytowałem posta, według sugestii @ketharian , żeby umożliwić reszcie ekipy działanie 🙂

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston "Dingo" Dawn

    Houston przez dłuższą chwilę walczył ze sobą, zanim otworzył kontener, ale po prostu musiał sprawdzić. Musiał, bo by oszalał.

    Poskręcana masa odpadków, metalu, plastiku... i wśród tego wszystkiego: pokrwawiony i poobijany mężczyzna. Oczy mogłyby się pomylić, ale nos Dingo nie kłamał. Chciał wyć do księżyca na wiecznie zasłoniętym chmurami i smogiem niebie Night City. Jednak tym razem w pojedynku dwóch wewnętrznych wilków zwyciężyło człowieczeństwo.
    - Chryste Panie na bananie, Switch! - zawołał Dingo, rzucając się w stronę leżącego - Kurwa, jego oko, ale masakra...
    Spojrzał na przyjaciela, starając się ocenić czy jest w stanie mu pomóc. Czy Switch miał biomonitor? Nie pamiętał. Sprawdził na przedramionach, ale nie widział. Czy oddychał? Chyba tak.
    - Trzymaj się, stary, zabierzemy cię z tych śmieci - powiedział Houston i spojrzał na Brazil - Gdzie chłopaki? Musimy go wpakować do wozu.

    Rozejrzał się po tylnym placu. Skoro był tu kontener, musiała dojeżdżać tu śmieciarka... a skoro śmieciarka się zmieści, to ich pożyczone Aigo też.

    Sięgnął do kieszeni po smarthing i wybrał numer Froga.
    - Mamy Switcha, ale źle z nim. Potrzebujemy was tutaj, na tyłach.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    O, super! Drona i tak bym wypuścił (gdyby na przykład, ktoś czaił się na schodach przeciwpożarowych w złych zamiarach 🙂 ), ale w takim razie jeśli Brazil planuje jeszcze chwilę być ze Slimem, to Dingo użyje swojego nosa i jeśli się uda, to pójdzie za zapachem. Daj znać, @ketharian czy mam coś turlać, czy wolisz to zrobić w sekrecie 🙂

    Komentarze cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Jak coś, mój post jest. Powiem tutaj, @nanatar żeby intencje Dingo były jasne: jeśli Brazil nie wyrazi sprzeciwu, Dingo zastrzeli Slima kiedy ta skończy być z nim połączona. Najlepiej tuż przed ich wyjściem z mieszkania.

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Nomada wziął do ręki smarthing, który podała mu Artemida. Wszedł w kontakty, szukając czegoś, co kojarzyłoby się z Tren do Agua. Musiał skupić się na moment, żeby przypomnieć sobie nazwisko, które wcześniej podała im Brazil: Rosita Cortez. SMSy, połączenia, maile... choć te ostatnie pewnie Silm ma na swoim dysku. Czytał na głos, dzieląc się informacjami od razu z Brazil.

    Spojrzał przelotnie na gospodarza zimnym wzrokiem. Gruby dalej kłamał, nawet pod groźbą śmierci. Artemida miała rację, co potwierdzały nagrania z kamer. Switch musiał być gdzieś blisko. Transformatorownia na Republiki, dobre sobie...
    - Jesteś w stanie określić gdzie go zabrali? - zwrócił się do przyjaciółki - Mają tu więcej kamer?

    Dingo nasunął swoje smartgogle na oczy i sięgnął do kieszeni po drona. Spojrzał na otwarte okno i widoczne na zewnątrz schody przeciwpożarowe. Włączył latającą maszynkę na tryb stand-by i rzucił w stronę okna, żeby urządzenie unosiło się statecznie na zewnątrz. Włączył na lewym okularze podgląd z kamery drona, żeby zobaczyć jak wyglądają schody. Szukał ludzi, albo śladów krwi.

    Ponownie spojrzał na Slima, a potem na Brazil, nieco zdezorientowany tym, że do jego oczu dochodziły dwa różne obrazy, z drona i z mieszkania.
    - Wyciągniesz coś jeszcze z niego? - powiedział do Brazil, wskazując gestem na głowę - Bo jak nie, to pora kończyć temat i szukać na własną rękę. Jego gadanie jest gówno warte.

    Spojrzał wymownie na Unity. Nie wiedział za dużo o Sieciarzach, ale miał świadomość, że gwałtowne wyrwanie z architektury może uszkodzić software i hardware. Widział już co pocisk pistoletowy może zrobić z głową trafionego. Nie zamierzał uszkodzić Slima dopóki Brazil była sprzęgnięta z jego siecią. Ale jak tylko się odłączy...

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Dingo spotkał się wzrokiem z Brazil i trochę przy tym stracił rezon. Artemida czasami wpadała z euforii w melancholię - ale Houston nie rozumiał czemu teraz. No i gruby ewidentnie coś kręcił. Wkurzał go. Początkowo Dawn wziął go za wieloryba, majestatycznego ssaka, który powoli, ale bez wytchnienia przeszukuje wody swojego habitatu. Ale nie, to nie tak: SlimWire był pijawką. Tłustym pasożytem.

    - Noż trzymajcie mnie, bo nie strzymam! - powiedział nie wiadomo do kogo, wyrzucając ręce w powietrze. - Czyli to dla ciebie szukaliśmy tej całej Shivy, Switch zrobił ci przysługę, a ty tu stałeś... w sensie leżałeś... jak ten kołek, jak oni lali go po mordzie? No, ja pier-kurwa-dolę!

    Dingo zaczął kręcić się po małym salonie mieszkania, dłoń z bronią co chwila wędrowała w kierunku gospodarza. W końcu zatrzymał się przy kanapie i pochylił nad SlimWire.
    - Za samo to powinieneś dostać kulkę... - powiedział i spojrzał na Brazil, jakby prosząc tylko o pozwolenie - ...ale chociaż jesteś pijawka i pasożyt, to możesz się jeszcze przydać. Gdzie go zabrali?

    Dingo ściskał nerwowo rękojeść Unity. Wiedział, że jeśli gruby nie blefował, to kończy im się czas. Rzucił okiem na schody przeciwpożarowe, oceniając czy to dobry sposób ewakuacji. Jeśli SlimWire stwierdzi, że nie wie gdzie Tren de Aqua wzięli Switcha... to przestanie być potrzebny. Houston nie odbierał życia łatwo... Nie kiedy grubas jest praktycznie bezbronny, bez swojej Sieci. Ale tu chodziło o coś więcej. Switch to rodzina. Wataha. Z drugiej strony... żywy SlimWire mógł być kartą przetargową. Dawn rzucił szybkie spojrzenie Brazil.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Nomada przyglądał się grubasowi najpierw z czymś w rodzaju życzliwego zainteresowania - tak jak zoolog mógłby patrzeć na ciekawy gatunek zwierzęcia, w jego naturalnym środowisku. Jednak SlimWire chyba nie brylował w towarzystwie, bo im więcej mówił, tym bardziej w oczach Dingo pojawiał się chłód. Houston drgnął wyraźnie, ale starał się opanować, kiedy druciarz wspomniał, że Switch nie żyje. Krew i karabinowe łuski w mieszkaniu mogły na to wskazywać, ale bardziej prawdopodobne było, że gruby blefuje, chcąc ratować swoją skórę, albo po prostu ich spławić.
    - Jak zajebali, kto zajebał... - powiedział powoli - Trochę uprzejmiej i nie gorączkuj się tak, bo zaraz ci pikawa wysiądzie. Jeszcze raz: gdzie jest Switch? Kto go zabrał i kim są "oni"?

    Dingo spojrzał przelotnie na Brazil, próbując poznać, czy ona daje wiarę rewelacjom SlimWire'a. Z całych sił starał się nie obejrzeć odruchowo za siebie, choć czuł pod skórą zagrożenie. Byli na nie swoim terenie, telefon Switcha nie dawał znaku - nomen omen - życia... a wcześniej Brazil wspominała jeszcze o Tren de Aqua.

    Wbił ręce do kieszeni, wpatrując się w gospodarza. Wyciągnął smarthinga i pingnął Shawnowi krótką wiadomość.

    Dingo Druciarz mówi, że możemy zaraz mieć towarzystwo
    Ale chuj go wie

    Nóż Houstona chwilowo zniknął przy pasku, dyskretnie tak jak wcześniej się pojawił. Zamiast tego w drugiej kieszeni jego dłoń wyczuła chłodny metal zdobycznego Unity.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Dingo przyglądał się z konsternacją grubemu cielsku spoczywającemu na kanapie.
    - To on? - dopytywał Brazil, nie mogąc uwierzyć, do jakiego stanu może się doprowadzić kowboj żyjący niemal wyłącznie w Sieci. Gdyby nie wcześniejsze info od Artemidy, na temat SilmWire, Houston byłby przekonany, że patrzy na zwłoki. Niestety, rzeczywistość była jeszcze gorsza: sieciarz cały czas żył, pozwalając, żeby wszystko dookoła niego - od mieszkania, po jego fizyczną powłokę - marniało i niszczało.

    Nomada zrobił dwa kroki do wnętrza mieszkania, obrzucając spojrzeniem ten obraz nędzy i rozpaczy. Filtry nosowe automatycznie dostosowały intensywność doznań zapachowych, chroniąc go przed najgorszym smrodem. Zapachy mieszały się, sprawiając, że Houston aż się zmarszczył: resztki jedzenia, mocz i kał, pot ludzkiego ciała... krew?

    Spojrzał pytająco na Brazil. Switch znał się z Slimem, więc najwyższa pora poznać odpowiedzi na kilka pytań, z podstawowym na czele: "gdzie jest Raze?"
    - Mogę go wyrwać z Sieci do nas? - spytał Artemidy - Czy możesz do niego jakoś... zapukać, czy coś?

    Dingo nałożył swoje smartgogle na czoło i powoli zbliżył się do kanapy, na której spoczywał gospodarz. Rzucił okiem na aparaturę, zastanawiając się od czego musiałby zacząć, chcąc wyciągnąć SlimWire z głębokiej sieci... Wyciągnięcie wtyczki pewnie by zadziałało, choć wolałby jakieś bardziej subtelne rozwiązanie.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston "Dingo" Dawn

    Mieszkańcy budynku w rosnącym chaosie nie zwrócili większej uwagi na nomadę, który zbliżał się do wytypowanych przez Brazil mieszkań na dolnym piętrze. Houston stanął przed drzwiami z numerem 18 i starał się usłyszeć ruch - lub jakikolwiek inny dźwięk - z wnętrza mieszkania. W pokrzykiwaniach innych mieszkańców było to prawie niemożliwe.

    Dingo zawahał się przez chwilę, spojrzał na nóż w swojej dłoni po czym delikatnie naparł ramieniem na drzwi, przygotowując się do wbicia ostrza między drzwi a framugę, na wysokości zamka. W tej chwili jednak jego smarthing zawibrował od przychodzących wiadomości, a na okularze smartgogli wyświetlił się tekst. Dwa SMSy, najpierw od Macka - ale o co mu chodziło? - potem od Brazil. Znieruchomiał w pół ruchu, szybko przesuwając wzrokiem po literach.

    Cofnął się od drzwi, kalkulując szybko w myślach. Kto tu jest drapieżnikiem, a kto ofiarą? Trudno powiedzieć.

    Ruszył na górę, wsadzając rękę do kieszeni, wyczuwając pod palcami kształt smarthinga. "Idę", odpisał na wiadomość Artemidy, dopytując szybko o numer mieszkania. Starał się nie biec, ale przychodziło mu to z trudem.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa