Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
WilczyW

Wilczy

@Wilczy
Mecenas
Przestań obserwować Obserwuj
Informacje
Posty
61
Tematy
0
Udostępnień
0
Grupy
1
Obserwujący
0
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston przez chwilę wpatrywał się zdziwiony w Leona - nie wiedział ani, że jest taki cięty na Brzytwiarzy, ani że ma takie talenty oratorskie... a może po prostu dostał flow, bo go krew zalewa. Tak czy inaczej, Dingo ucieszył się, kiedy HiFi przejął pałeczkę w rozmowie i nieco zmienił temat.

    Postukał się palcem w bok głowy w geście "główka pracuje".
    - Cichy jak żbik, pamiętasz? - powiedział do technika z głupkowatym uśmiechem - Pewno, Wilson będzie miał tłumik... i celownik optyczny z kolimatorem... statyw... no nie wiem. To strasznie ciężkie gówno. Ale pomaga. Zróbmy tak, jak Paul da nam jakąś fajną promocję, to w sumie czemu nie. Mam też trochę szmalu, jak coś. Jednak wiesz... siedzimy w tym razem, nie?

    Houston obrzucił spojrzeniem tereny przemysłowe Northside. Miejska dżungla, na razie śpiąca, ale wkrótce... groźna. Dla nieostrożnych wędrowców.

    Kiedy on i HiFi znaleźli się poza zasięgiem słuchu Leona, Dingo kiwał głową na słowa technika.
    -Kurwa, HiFi, jak ty mnie imponujesz teraz - zażartował, słysząc o tym jak obrotnie technik organizuje broń - Skąd masz klucz do jej mieszkadła? Zresztą, w sumie nieważne. Szukamy czegoś u niej? Czy tak sprawdzić? Wiesz... żeby chłopstwo nie rozkradło? Pewnie, pójdę z tobą. Lepiej, żeby cię tam nikt samego nie przyłapał, bo wiesz... może być dziwnie, jakby cię tam znalazł jakiś jej kumpel. Choć wiesz jacy są kowboje... Raczej mało towarzyscy, przynajmniej w realu. Czakasami się nie przejmuj. Dopilnujemy, żeby nas nie zrobili w wała na kasę. To nic dla takich młodych wilków, jak my, co nie?

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston spojrzał zdezorientowany najpierw na HiFi, potem na Leona. W końcu, jakby z zakłopotaniem zwrócił się do technika.
    - To jest dżungla, HiFi - powiedział powoli, ostrożnie - Zrozumiałem, że chcemy mieć ciastko i zjeść ciastko. A to ty, Avrille, masz z nimi kosę...

    Westchnął, drapiąc się bezwiednie po brodzie. Jak dla niego wyglądało trochę na to, że HiFi faktycznie chce mieć to ciastko... ale bez rozbijania żadnych jajek, metaforycznie mówiąc. Bez brudzenia rąk. A przynajmniej swoich rąk. Houstonowi przyszło do głowy kolejne przysłowie - sypał dziś nimi jak z rękawa - "si vis pacem para bellum". Wojna i tak będzie, pytanie tylko kto dostarczy do niej pretekst: Brzytwiarze czy Leon?

    Uniósł ręce w ugodowym geście.
    - Jak dla mnie, mogę was tylko osłaniać i nie zrobić nic, zanim to oni nie wyciągną gnatów - powiedział - Tylko, że wtedy może być za późno. Wiesz, HiFi, że to nie są mili panowie z 2nd Amendment. To Brzytwiarze. Gdyby znaleźli cię rannego w zaułku, nie zastanawialiby się dwa razy, tylko wylądowałbyś w wannie z lodem. To dżungla, stary - powtórzył - Jeśli mam wybierać, albo my, albo oni... to wybór jest prosty.

    Jak dobrze pójdzie, HiFi faktycznie nawet nie będzie musiał sięgać po broń, bo nomada i Leon załatwią sprawę. Houston spróbował uśmiechnąć się pokrzepiająco do technika na tę myśl.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    @Ketharian napisał:

    @wilczy , zakładam, że nomada nie będzie miał takich obiekcji, słusznie?

    Tak, słusznie, nie będzie miał obiekcji. Jak na Badlandach 🙂 Dingo w ogóle jest przekonany, że taki był plan od początku i pewnie się zdziwi, kiedy HiFi zaoponuje, ale nie będzie komentował. Houston zakłada, że to będzie "sprowokowana samoobrona." Jest też gotów podczas samej akcji bardziej osłaniać HiFi niż Leona.

    @Gladin napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
    Co do wyposażenia to pomyślę - jeżeli Dingo będzie zainteresowany, że w zamian za pomoc zasponsoruję mu jakiś dodatek do broni, to brzmi to jak plan. @Wilczy

    Jak HiFi ma napięty budżet to Dingo może sam sobie zasponsorować, choć taki prezent na pewno przyjmie 🙂

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Magazyny AllFoods w Northside

    Houston wzruszył ramionami. Stare powiedzenie mówiło, że lew nie sprzymierza się z kojotem... tylko kim oni byli w tym porzekadle?

    Teraz plan podobał mu się nieco bardziej. Im prościej, tym lepiej. Bez zbędnych wybuchów i fajerwerków. Zapamiętał słowo-klucz: "deser". Pomysł z dronem też był niezły, bo w razie czego dawał mu szersze pole widzenia. Mógł być jednocześnie strzelcem i spotterem...

    - Jasne, skitram się tu... powiedzmy o trzeciej? Jesteście z nimi ustawieni na piątą, nie? - upewnił się Dingo - Rano mam robotę, ale wyrwę się wcześniej z warsztatu. Wymówię się... sprawą rodzinną.

    Houston uśmiechnął się pod nosem, zastanawiając się czy będzie to kłamstwo czy tylko niedopowiedzenie. Bo w sumie HiFi i reszta to taka jego nowa rodzina.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Dingo kiwał głową na słowa HiFi'ego, nie zdejmując smatgogli z oczu i nadal obserwując teren kamerą z drona.
    - Jeśli dałoby się uniknąć granatów, byłoby super - powiedział - To ryzykowne, a do tego możemy zniszczyć fanty, które chyba są nam potrzebne...

    Przywołał drona na dół, do swojej dłoni. Przez chwilę przyglądał mu się, jak ciekawemu okazowi owada, po czym schował go do kieszeni.
    - No pewno, że będę w oknie. Czujny i cichy, jak żbik. Jak dobrze pójdzie, nawet nie zauważą co ich trafiło... - Houston w myślach robił sobie małą listę zakupów. Jego Ronin miał łącze do smartguna, może je sparować z goglami, ale przydałby mu się tłumik... celownik optyczny też... może statyw? Nie, wtedy całość będzie za ciężka, żeby sprawnie się ulotnić. Celownik i tłumik będą musiały wystarczyć. Oprze karabin o parapet. A zaraz skoczy na małe zakupy w drodze powrotnej.

    - Włączę sobie głośnik w smarthingu i też będę na łączach. Ale z tego co zrozumiałem, to deal był z wami dwoma, tak? To chyba powinniście być obaj. Kurwens, byłoby zajebiście, gdyby Shawn zgodził się być obstawą na ziemi. Bo droga ucieczki, drogą ucieczki, ale chyba chciałeś HiFi ich uwolnić od jakiegoś sprzętu? A zmarnuje się, jeśli ich kropniemy i znikniemy. Czyli, reasumując: uderzamy szybko i cicho, ale zabójczo. Najlepiej tak, żeby wystawić mi ich do odstrzału, ale żebyście wy byli osłonięci. Łapiemy towar i spierdalamy.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Również nie mam nic przeciwko 🙂

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    - Może u Kretów ciężko o gumki? Możesz im dorzucić paczkę do tych gnatów... - wzruszył ramionami z głupim uśmiechem. Skończył konfigurować drona na smarthingu, po czym sięgnął do kieszeni po maszynkę. Wypuścił ją w powietrze z głośnym "wrrrrr" i pokierował kilka metrów nad nich.

    - Co myślę? - powtórzył, patrząc najpierw na HiFi, a potem zwracając się do Leona - Sorry Leon, ale HiFi ma trochę racji. Taki granat to fajna sprawa, ale w momencie, kiedy będziecie stać z nimi twarzą w twarz, cholernie ryzykowna. Nawet jeśli odpali się w dobrym momencie, możecie oberwać odłamkiem... A obstawiam, że Mack się nie będzie pisał z nami na tę imprezę, żeby was potem poskładać.

    Nałożył na oczy smartgogle i obserwując teren przez kamerę z drona, mówił dalej.
    - Mówię "was", bo nie mogę was pilnować tutaj. Jak tylko mnie zobaczą, domyślą się, że coś się święci. A o to właśnie chodzi, żeby się nie domyślili - uśmiechnął się szerzej po czym kiwnął głową w stronę pobliskiego budynku. To był jakiś mniejszy magazyn, albo dawne kwatery pracownicze.- Ja będę, o tam o! W oknie. A jak nie uda się wejść do środka, to na dachu, żeby mieć ogląd na sytuację. Z mojego Ronina mógłbym ich ściągnąć nawet z 400 metrów. No, może z 350...

    Pokierował dronem dalej, w głąb terenu. HiFi miał rację, potrzebna im będzie droga ewakuacji, kiedy już gówno wpadnie w wiatrak. Najlepiej by było, gdyby technik z Leonem uciekli jedną drogą, a on sam inną, żeby spotkali się później. Labirynt starych kontenerów i magazynów to jednocześnie błogosławieństwo i przekleństwo w tej sytuacji.
    - Co do tej wybuchowej zabawki... - podjał - ...fajnie, ale przydałoby się mieć nad tym więcej kontroli. Wydaje mi się, że z jednorazowej komórki... takiej jaką kupiłem rano Switchowi... da się zrobić prosty detonator. Ekhm. To znaczy, tak słyszałem. Od kumpla z... z Badlandów. Co myślisz HiFi? - spojrzał na technika - Ale jak nie, to chyba lepiej mieć granat w kieszeni i poczęstować patałachów "tradycyjnie"... Tylko pamiętajcie, że chyba nie chcemy zniszczyć towaru, nie?

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Houston przyglądał się pracy HiFi'ego i Leifa z absolutnie niewzruszoną miną laika. Nie przeszkadzało mu to kibicować zza ich pleców i rzucać mądrym tonem uwagi.
    - Nie, to nie tutaj. Ten kabel musi iść pod spodem, pod tym tamtym.
    - Ten teges tutaj się jakoś nazywa fachowo...
    - No, teraz lepiej. Jak się iskrzy, znaczy że działa, tak?
    Mimo luzu w głosie, oczy Dingo uważnie śledziły precyzyjne ruchy dłoni technika. Przygotowywanie implantów było trochę ohydne, a jednocześnie dziwnie... kojące. Jak oglądanie BD z szumem drzew, albo wpatrywanie się w miasto nocą, gdzieś ze spokojnych peryferii Night City. Przynajmniej do momentu, kiedy człowiek nie uświadomił sobie, że każda z tych części do niedawna była w żywej osobie.

    Dingo oderwał się od spektaklu, kiedy do mieszkania wpadł Frog. Nomadę zaskoczył wybuch solosa. Houston miał pustkę w głowie i patrzył na tyradę Shawna tak jak psychiatra mógłby patrzeć na pacjenta, który podczas spokojnej rozmowy nagle dostał piany z ust i zaczął bredzić. Spuścił wzrok, nagle również rozdrażniony, ale nic nie powiedział. Jak miał wyjaśnić, że już za długo był na końcu łańcucha pokarmowego miasta? Jak miał powiedzieć przy wszystkich, że ma dość chowania głowy w piasek - i że jedynym sposobem, żeby odbić się od dna jest działać. Szarpać i gryźć, więcej niż można przeżuć... a potem ugryźć jeszcze więcej.

    Z westchnieniem wrócił do przyglądania się jak HiFi pracuje. Miał nadzieję, że Frog jednak później do nich dołączy. Jak już się trochę uspokoi. "Jeść, albo być zjedzonym", pomyślał Dingo i zrobił się głodny.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Dingo poruszył się na kanapie. Jeszcze nie całkiem rozbudzony słyszał rozmowę Brazil i Switcha, a potem HiFi'ego. Potrzebował chwili, żeby dodać dwa do dwóch i zorientować się o czym właściwie mówią. Ćmiący ból głowy i zesztywniałe od spania na kanapie członki nie pomagały.

    Przeciągnął się po czym usiadł wygodniej opierając łokcie na kolanach i masując skronie. Chwilę wpatrywał się w ekran telewizora zamrożony na stopklatce. Czyli... ten cały Fuentes, tak? Groził, że powystrzela dzieciaki z broni Switcha, jeśli ten nie będzie współpracował... Ale przecież, według najlepszej wiedzy Trenów, Switch leżał martwy w kontenerze na Vine Street? Podzielił się tą wątpliwością ze Switchem:
    - Czy ty oficjalnie nie jesteś dalej nieboszczykiem? - spytał - To znaczy, nie wiem, czy ktoś widział jak wyciągaliśmy cię z Vine Street... ale też nie patrzyłem, bo byłem zajęty spierdalaniem.
    Wzruszył ramionami.
    - Ale na razie, jak sam zawsze mówisz: powoli i z rozmysłem. Jak dojdziesz do siebie... i namierzymy tych kolesi... to tylko powiedz, to im nakopiemy w ramach klanowej vendetty. A na razie, chyba opędzlowali ci telefon, co? Mogę ci skoczyć po jednorazówkę na drugie piętro.

    Wstał z kanapy i chciał ruszyć do lodówki po coś zimnego, kiedy tknięty przeczuciem podsunął sobie koszulkę pod nos i powąchał. Pokiwał głową na boki w geście "nie jest dobrze, ale i nie jest źle", zwłaszcza jak na warunki ich megabloku.
    - HiFi, czyli na tych Brzytwiarzy potrzebujesz kasy czy broni? Czy to oni mają broń? Której potrzebują Krety... A Leif ma z nimi kosę? Tak? Więc z Leifem mamy zabrać im broń i dać tym drugim... dobrze łapię?

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    To ja tylko tak gwoli ścisłości: Dingo pewnie trochę odeśpi noc pełną wrażeń, a potem, zaglądając pracującemu HiFi'emu przez ramię, zagada o Leona i o to czy będzie jakaś akcja z Brzytwiarzami. Jeśli tak, to może nawet sam przejść się na miasto na rekonesans (jeśli tylko Hifi zdradzi mu szczegóły np. co do miejscówki)

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Kiedy już Switch zaległ na naprędce zorganizowanym futonie szpitalnym, Dingo odetchnął. Umościł się na swoim miejscu na oparciu kanapy i przyglądał jak emocje tego wieczora opadają z jego towarzyszy. Starał się skupić na opowieści Raze'a, ale jego uwagę skutecznie odwracało nagranie, którym jarał się Frog. Solos podziwiał działanie 6th Streetów i przez krótką chwilę Houston ucieszył się, że jednak wybrali ucieczkę na piechotę bocznymi uliczkami. Nie wiedział czy Aigo przetrzymałoby ostrzał z broni maszynowej.

    Pokręcił głową i znów skupił się na Switchu. Westchnął, kiedy fixer dotarł w swojej opowieści do udziału SlimWire.
    - Czyli jednak trzeba było pociąć grubego... - syknął pod nosem, zerkając na Brazil - Bo to on nasłał na ciebie Trenów. Na nas nie zdążył...

    Houston odchylił się do tyłu i przez chwilę zapatrzył na ciemne przebarwienie na suficie. Było tam od miesięcy, kiedy sąsiad z góry ich zalał.
    - Ale wychodzi na to, że gruby faktycznie robił dla Trenów. Robi. Ale miał wizytę Szóstek... tak? - spojrzał na Shawna - Wchodzili do środka, co nie? Tak sobie myślę, że... nie wiem jak dobrze znasz tego Slima, Switch... że warto jutro sprawdzić czy jeszcze dycha. Bo może nie tylko nam dzisiaj podpadł.

    Dingo wstał i przeciągnął się.
    - No i jak dla mnie wpakowaliśmy się w sam środek gniazda żmij - wzruszył ramionami. Keira? Endron? Gołębica? Na razie dla niego były to tylko puste słowa - Ale żyjemy, nie? Idę się odlać.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Niech Switch mówi! Siedzimy w tym razem 🙂

    Houston Dingo Dawn family.jpg

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Wnętrze taksówki było duszne i z tyloma pasażerami w środku wydawało się w pierwszej chwili niemal klaustrofobiczne. Jednak ta bliskość towarzyszy, powolne schodzenie napięcia z ich głów i ciał sprawiły, że Dingo po chwili poczuł się znów na miejscu. Tu i teraz, tam gdzie przynależał. Przypomniał sobie chłodne noce na Badlandach i namioty smagane wiatrem. Skulonych razem członków watahy - jego ówczesnej rodziny - ogrzewających się ciepłem swoich ciał, ledwie mieszczących się w ciasnocie brezentu. Pył dostający się przez szczeliny w materiale, kiedy przeczekiwali burze piaskowe.

    Zamrugał, wpatrzony w okno jadącej taksówki. Przez chwilę oślepiły go neony, śpiewające swoją nocną pieśń o konsumpcjonizmie, życiu i śmierci... Ziewnął przeciągle - ciało, po wzmożonej aktywności i ciągłym napięciu, powoli wystawiało mu rachunek - i rzucił okiem na pozostałych. Wyglądało na to, że wszyscy jechali na oparach. Zamyślony Shawn, nietypowo milcząca Artemida... skwaszony Leif. Jeden Hartley starał się robić swoje, obserwując Switcha.

    Switch, ich fixer. Podobno w Night City mówi się, że żeby coś dobrze działało trzeba posmarować, a dobry fixer był właśnie takim... smarowidłem. Dingo nie był przekonany co do tego aforyzmu i dla niego Raze był raczej klejem. Spoiwem, które trzymało ich grupę w całości. Czy to dziwne, że prawie bez wahania ruszyli po niego? Tak i nie.

    Houston wziął gadanie Switcha za majaki człowieka wyrwanego z rąk śmierci, choć jego pytanie autentycznie go zaskoczyło.
    - Jak to, "co się odpierdoliło?" - spytał Dingo, odwracając się w stronę tylnego rzędu siedzeń w taksie - Myślałem, że ty nam powiesz. Gruby pieprzył trzy po trzy, żeby ratować swoją skórę. Mówił coś o Trenach, że pracował dla nich... a, i o tym, że masz niewyparzoną gębę. Ale to już wszyscy od dawna wiemy.

    Houston spróbował się uśmiechnąć, ale chyba wyszedł mu tylko sztywny grymas. Jak to dobrze, że ta noc dobiegała końca...

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Gramy dalej - wierzę, że problemy naszej ekipy dopiero się zaczynają 🙂

    Posta postaram się wrzucić do jutra. Co do deklaracji, to jeśli chodzi o zlecenie od innych nomadów, Dingo czeka na informacje (od, nomen omen, Slima, o czym jednak na razie chyba nie wie, jeśli dobrze zrozumiałem 😄 ). Chętnie spędzi czas pomagając w opiece nad Switchem (ale bardziej w stylu "skocz po żarcie", niż "podaj skalpel").

    No i jeśli HiFi serio będzie chciał załatwić Brzytwiarzy przy transakcji to... Shawn będzie miał kolejną osobę do pilnowania 🙂 Bo Houston chętnie pomoże przygotować grunt. Wyobrażam sobie, że HiFi (czy może bardziej Leif?) planuje na nich coś w rodzaju pułapki, dobrze rozumiem, @gladin ? Jeśli tak, to Dingo chętnie przyczai się na pobliskim dachu z karabinem albo coś - ale najpierw rekonesans, taka mała niedzielna wycieczka...

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Nomada odetchnął głęboko, kiedy wyszli na Skyline East, przez moment rozkoszując się zwyczajowym gwarem nocnego życia. Po wystrzałach z karabinów zostały jedynie odległe echa w anonimowym harmidrze Night City.
    - Dobra jest - powiedział bardziej do siebie, niż do przyjaciół - Teraz będzie już z górki.

    Spojrzał na posadzonego na ławce Switcha, który wydawał się powoli kontaktować, po dawce leków przeciwbólowych, które zaaplikował mu Mack. Dingo pokręcił głową i zwrócił się do Gundarssona.
    - Mieszkanie to bezpieczne miejsce - powiedział, kiedy zwyciężył w nim zwierzęcy atawizm. Schować się w norze i przeczekać - Zadekujmy się i doprowadźmy go do stanu używalności. Mack, w jakim on jest stanie? Poskładacie go z Leifem?

    Houston zastanawiał się, jak poważne są obrażenia Raze'a. Brak oka rzucał się w, hehe, oczy, ale jak reszta? Dobrze by było, gdyby Switch wylądował na łóżku u ripperdoca, ale może w tej sytuacji wystarczy stół w ich melinie i wycieczka do apteki po niezbędne środki.

    Houston podszedł do ławki, na której siedział Raze. Wydawało mu się, że jego usta się poruszyły, jakby coś mówił, ale może to tylko światło tak padało na jego twarz.
    - Hej, Switch? Słyszysz mnie? - zapytał, wystawiając dłoń z uniesionymi trzema palcami - Ile palców widzisz? I czemu dałeś się tak załatwić?

    Dingo patrzył na posiniaczoną twarz przyjaciela i czuł jak powoli uchodzi z niego adrenalina. Jeszcze nie byli bezpieczni, nadal czuł się odkryty i widoczny, jak pies preriowy w pełnym słońcu.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Ok, to jak wszystko wiadomo, to ja też nie będę wstrzymywać kolejki - podoba mi się pomysł @marrrt 🙂

    @ketharian jeśli o mnie chodzi, to możesz jechać z koksem 🙂

    Komentarze cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Jak dla mnie propozycja nawet pasuje w postaciach - zarówno do Brazil, jak i do Dingo. Nie wiem jak pozostali.

    Myślę, że jeszcze dziś wrzucę jeszcze krótkiego posta, w którym Dingo się ustosunkuje do propozycji 🙂

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Ulga na widok Froga walczyła w głowie Dingo o pierwszeństwo z lękiem, kiedy zrozumiał co takiego chce im przekazać Shawn.
    - To sobie wybrali dobry moment, żeby się pozabijać... - powiedział Houston, pocierając ręką oczy. Animozje między 6th Street a Trenami nie były niczym nowym, ale ich obecność tu i teraz była dziwna. A może to tylko paranoja? Albo ich przyjaciel Slim wezwał wsparcie? Nie było co nad tym dumać.

    - Z buta? - odparł w końcu Dingo, patrząc na Froga - To kawał drogi, a po drodze jest jeszcze kanał. Widziałeś jak on wygląda? Będzie trzeba go nieść...
    Wskazał na Switcha, przedstawiającego sobą obraz nędzy i rozpaczy.
    - Jak się pospieszymy, to może damy radę stąd prysnąć - dodał, wskazując na Aigo - Głowy między nogi i gaz do dechy. Im szybciej tym lepiej... chyba, że chcecie stawiać zakłady kto wygra?

    Spojrzał ponownie w stronę ulicy. Może przeczekanie do końca strzelaniny też było jakimś pomysłem... ale starcie mogło w każdej chwili przenieść się w stronę na razie bezpiecznej uliczki.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    WilczyW Wilczy

    Dingo musiał użyć myślowej komendy, żeby stonować intensywność zapachów, ustawioną na maksa podczas węszenia za Switchem. Smród śmieci i zapach krwi uderzyły w niego jak młotem zanim blokery zaczęły działać. Otrząsnął się i przelotnie zastanowił czemu ostatnio dane jest mu odwiedzać wyłącznie najbardziej smrodliwe obszary Night City...

    Przyglądał się szybkim ruchom Brazil, która sprawdzała podstawowe funkcje życiowe Raze'a. Razem dźwignęli ledwie żywego Switcha ze śmietnika na beton - niewielka poprawa jego sytuacji, ale zawsze coś. Houston spojrzał tylko przelotnie na Brazil i kiwnął jej głową, zanim pochylił się znów nad rannym. Spojrzał na wysiadających z auta Leifa i Hartleya.
    - Mack, dobrze, że jesteście - powiedział - Pomóżcie mi wpakować go do wozu, zanim tu wykorkuje.

    Jak zły omen, od strony ulicy rozległ się ostry trzask broni maszynowej. Ekosystem miasta się ożywił, drapieżcy wyciągnęli pazury po zwierzynę.
    - Zaje... uch... biście - stęknął Dingo, trzymając Switcha. Kto do kogo strzelał? Czy to było w ogóle ważne? W ich sytuacji, istotne było jedynie, by nie strzelał do nich.
    Może gdyby ruszyli z kopyta, udałoby im się przedrzeć bez większej szkody... Dingo spojrzał na Aigo i zastanawiał się ile wyciągnie ta maszyna z sześcioma osobami na pokładzie. Myśl nie napawała optymizmem.

    Pospiesznie ściągnął na dół unoszącego się na wysokości trzeciego piętra drona i schował do kieszeni.
    - Gdzie Frog? Wszedł do środka? - spytał chłopaków, spoglądając na budynek i podchodząc do drzwi kierowcy. Rzucał pospieszne spojrzenia ku wylotowi uliczki. Karabiny grzmiały nadal, ale dotyk chropowatej, nadal lekko ciepłej karoserii Aigo nieco go uspokajał.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    WilczyW Wilczy

    Zedytowałem posta, według sugestii @ketharian , żeby umożliwić reszcie ekipy działanie 🙂

    Komentarze cyberpunk2077
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa