[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze
-
-
-
-
Czyżbyś liczyła @Zell że teraz Nadja się będzie mogła bełtom i zombiakom nie kłaniać?:D
-
-
-
-
Zacznę może od stanu Bohaterów.
Modi - taki człowiek Schrödingera. Póki nie sprawdzicie dokładnie to jest jednocześnie nieprzytomny jak i martwy. To co napisał Mortarel w poście że sprawdza oddech to Jego twórczość, a nie stan faktyczny (chociaż może się okazać że jednak miał racje). Zakładałem że nie miał czasu na analize w perspektywie zagrożenia, to tez nie nakazałem edycji posta. Mógł w tym momencie tak poczuć i to jest ok.
Ulrich zbój - Póki adrenalina działa możesz działać, lecz jako doświadczony obijmorda wiesz że długo tak nie pociągniesz, rany, a głównie ta na brzuchu, jest bardzo poważna.
Kurt miał zamiar osłaniać tyły i generalnie może to robić w pojedynkę, lecz po pierwsze to reszta może i tak zaatakować jego towarzyszy, bo przecież wszystkiego nie osłoni. Po drugie przeciwników jest aktualnie 6 w pełni zdrowia, 1 ranny i 2 ledwo żywych. Czy ktoś mu pomoże? Jeśli nie, lub jeśli nawet i on zdecyduje ze ucieka to cóż, będzie losowanko.
Odpowiadając na niezadane pytanie: nie, nie można rozepchać bramy bardziej.Aktualnie na zewnątrz są (nieliczac Modiego):
Ulrichy oba, Ergo, Kurt, Oswald.
Także proszę o deklaracje kto z tej ekipy zostanie osłaniać resztę. Ale wystarczy tu w komentarzach, dajcie znać to dokończe posta.
Oczywiście kusznicy przeładowują, wiec zaraz też poleca bełty. -
Rozumiem, że bełty poleciały w zombiaków? A nie niecelnie w bohaterów?:) Oczywiście nie można mieć pewności w kogo celowali pobożni furtianie, ale tak na oko...
Druga sprawa tak dla mojej ciekawości. Plaskacz Ergo sprokurował mechaniczny rzut na odzyskanie przytomności przez Modi'ego?
Po chwili zastanowienia i zadumania się na shrodingerowatością Modi'ego stwierdzam, że drugie pytanie jest niezbyt mądre:D
-
-
-
Ulrich-zbój pozwala kompanom mniej wprawnym w rzemiosło obijania mordy wejść do środka, a zresztą i tak będzie musiał zarżnąć wszystkich przeciwników, więc może sobie jeszcze postać nieco.
-
Już bez przesady. Jeśli jest wybrańcem jak Ergo to nic mu nie będzie nawet od wielokrotnego rzucania nim o klepisko!

Ergo czym prędzej rusza do bramy. Jeśli go jakiś tęgi kompan (Np. Kurt, albo u-a-a-Ulrichy-dwa) będzie chciał wyprzedzić, wskoczy mu na barana.
-
Ewentualnie jeśli kompani w akcie miłosierdzia przepuszczą Ulricha, bo krwawi niby zarżnięty wieprz, to skwapliwie skorzysta z tej oferty.
-
Ulrich, ten co zbójem nie jest, ustawi się za zbójem aby wejść przedostatni, w miarę możliwości koordynując wchodzenie aby nagle dwie osoby nie zapchały nam bramy, łącznie z drobnym użyciem siły aby korek uporządkować.
-
-
Kurt będzie osłaniał wejście, przejdzie przez bramę jako ostatni, o ile przeżyje

-
Wskakujesz na tego oblanego po całości krwią który sam ledwie chodzi czy ten który walczy sam z cała zgrają (zakladając że Mortarel nie zmieni deklaracji)?
@Dekline Dobre pytanie. I to kusi i to nęci!
A serio to wygląda na to, że wszystkie wielkoludy wspaniałomyślnie przepuszczają Ergo:) Przypadek???
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się