Przejdź do treści
  • [WOD/MAG] Magowie na Dzikim Zachodzie

    Przeniesiony Archiwum owod mag wstąpienie
    14
    0 Głosy
    14 Posty
    359 Wyświetlenia
    SeachS
    Dzięki za wspólną grę. I powodzenia przy następnej sesji.
  • WFRP 4e. według Marco "Dhratlach" Flint

    Dyskusje RPG warhammer warhammer 4ed
    2
    0 Głosy
    2 Posty
    133 Wyświetlenia
    DhratlachD
    ///Rezerwacja na poczet rozwoju tematu///
  • [WOD/MAG] Magowie na Dzikim Zachodzie

    Przeniesiony Archiwum owod mag wstąpienie
    15
    0 Głosy
    15 Posty
    456 Wyświetlenia
    AbishaiA
    Późnym wieczorem była kolacja na której drużyna zebrana przez Lożę poznała pozostałych magów żyjących w tym miejscu. I podczas której zrozumieli czemu to Horace ich witał. Werner Schwarz, John Smithson i Philip Morris sprawiali wrażenie… “trojaczków”. Ubierali się podobnie do Horace’a, acz byli młodsi od niego i ich zarost na twarzach był sporadyczny. A co najważniejsze… byli nieśmiali i odzywali się cicho gdy byli bezpośrednio pytani. Zdecydowanie lepiej czuli się we własnym towarzystwie omawiając z rudobrodym seniorem techniczne zagadnienia. Ich żargon mieszał technikę z ezoteryką i z pewnością miejscowa Fundacja miała bardzo ambitne plany… jednak detale wymagały specyficznego sposoby myślenia i odpowiedniego wykształcenia. Nic więc dziwnego, że "trojaczki" wolały zostawić zabawianie gości Horace’owi. I oddalili się zaraz po kolacji. Bynajmniej nie do swoich pokoi, ale do zajezdni stojącej obok budynku hotelu. Pracowali tam do północy. Może nawet dłużej. I wrócili wczesnym rankiem do swoich pokoi. Poza samym Horace’m który wpierw odwiedził pokój ich, obecnie nieprzytomnego, mistrza. [image: przeryw.png] Rankiem całe miasto żyło tylko jednym wydarzeniem. Corocznym spędem bydła. Nic dziwnego że ludzi było w Forth Worth więcej niż zazwyczaj. Ten głośny tłum gromadził się przede wszystkim wzdłuż głównej ulicy przez którą miało być przepędzone bydło. Porządku i bezpieczeństwa pilnowali nie tylko zastępcy szeryfa, ale i użyczeni na tą okazję szeregowi kawalerzyści. Nic dziwnego, że interesująca magów atrakcja, nie przyciągała zbytniej uwagi miejscowych. Pojawiali się zamiast tego inni. Głównie kowboje różnego rodzaju. Jedni gustownie ubrani, inni zdecydowanie niezbyt dbający o ubiór czy zarost. Ich twarze miały jednak wspólny mianownik. Skóra ogorzała od słońca i liczne zmarszczki świadczyły o częstym przebywaniu na świeżym powietrzu. Póki co było jeszcze wcześnie, za wcześnie na “występ” szeryfa, toteż łowcy wymieniali się historiami i przechwałkami na temat tego kogo złapali i w jakich okolicznościach.Uważny słuchacz szybko zauważyłby, że ci bardziej sławni bandyci zostali wielokrotnie złapani bądź zabici przez kilku łowców. Zapewne więc nie wszystkie opowieści były prawdziwe. Lub… niektórzy z zabitych bandytów byli nieumarłymi. Rozmowy te na moment zamilkły gdy zjawili się nieoczekiwani przybysze. Trójka Indian z plemienia Dakota, znanego też jak Siuks. Dość nieoczekiwany widok zważywszy, że ich tereny łowieckie nie leżały w Teksasie. Co więcej nie wyglądali na wojowników. A raczej na młodych szamanów. Wszyscy trzej, co z pewnością nie było czymś zwyczajnym. Trójka Indian trzymała się na uboczu, dobrze wiedząc, że nie powinno ich tu być.
  • Kartoteka

    Przeniesiony Materiały
    4
    0 Głosy
    4 Posty
    239 Wyświetlenia
    SindarinS
    Bohaterowie niezależni - Przestępcza Piątka Z akt Alestaira Saint-Cyran Scrimshaw, zwany Kościanym Gargulcem lub Kościejem [image: 1779358146870-gargoyle-kopia.png] Gargulec Pochodzenie: Droaam Wiek: 47 lat Cechy szczególne: Skóra barwy kości słoniowej (rodzaj bielactwa?) Skazany za: - Wielokrotne morderstwa - Zniszczenia infrastruktury - Terroryzm Zabójca na zlecenie - żadnej z 23 potwierdzonych ofiar nie zabił, cytując, “za darmochę”. Morderstwa wydaje się traktować jak sport i powód do dumy w przypadku wyjątkowo udanych. Nie jest powiązany z żadnymi zorganizowanymi grupami, pracuje dla tych, którzy płacą, bez wybrzydzania. Powtarzalny sposób działania, celne strzały z ukrycia w miejscu publicznym, w ciągu dnia. Wywoływana tym panika sprawiała mu ogromną przyjemność, a do tego ułatwia ucieczkę. Udało się go złapać dopiero po prowokacji z Quelltrai w roli przynęty. Znalezione w aktach z biura Alestaira: Zapiski na temat używanego sprzętu: wytwarzane i umagiczniane na zamówienie strzały z czarnodrzewu (na marginesie dopisek „Mendyrian?”) oraz zjadliwe mieszanki trucizn (wielu dostawców w Trybach). Ustalenia odnośnie potencjalnych kryjówek, wskazujące na przynajmniej tuzin różnych lokacji rozsianych po Sharn. Notatka sugerująca skontaktowanie się z kalashtar Quelltrai w celu skorzystania z jej pomocy przy prowokacji. Taklinn Soldorak [image: 1779358160160-taklinn-kopia.png] Krasnolud Pochodzenie: Mror Wiek: niepewny, przynajmniej 130 lat Cechy szczególne: Widoczny symbiot dłoni i oka Skazani za: - Przemyt - Porwania - Znaczne uszkodzenia ciała - Morderstwa Jeśli miałbym kogokolwiek nazwać mianem szalonego naukowca, to właśnie ich. Chorobliwa fascynacja istotami zwanymi daelkyrami wzięła się pewnie z długiej historii walk z klanem Soldorak, ale coś wymknęło się spod kontroli zdrowego rozsądku. Klan milczy w ich sprawie, próby zdobycia informacji spełzły na niczym. Przemyt nielegalnych substancji do Sharn był tylko wstępem do porwań w celu przeprowadzania odrażających eksperymentów na inteligentnych istotach - biorąc pod uwagę to, co zastałem w laboratorium w Trybach, ci którzy ich nie przeżyli mieli szczęście. Efekty tych udanych widać gołym okiem, a dzięki licznym symbiotom są znacznie niebezpieczniejsi niż może się wydawać. Znalezione w aktach z biura Alestaira: Lista towarów, które szmuglowali do Sharn. Niespójne, szalone wręcz relacje ofiar Taklinn, którym udało się przeżyć eksperymenty, a które obecnie przebywają w Domu Leczenie Kurali w Clifftop. Relacja wskazuje lokalizację pełnego potworności laboratorium we Wrotach Khybera. Na marginesie dopisane „powinno się to wypalić, ale nie chcę tam wracać”. Gersi Ir’Cannith [image: 1779358191951-gersi-kopia.png] Człowiek Pochodzenie: Cyre Wiek: 35 lat Cechy szczególne: brak Skazana za: - Okaleczenia - Kradzieźe - Niszczenie mienia Domu Dawna pracownica Kuźni Stworzenia w Whitehearth - udało jej się przetrwać Dzień Żałoby, obecnie wypadła z łask Domu Cannith. Sympatyczna i wygadana, intrygująca rozmówczyni, aż ciężko uwierzyć, że odpowiada za poważne i permanentne okaleczenie przynajmniej ósemki zbrojnokutych. Wedle jej słów, stworzenie ich jako istot z duszą było poważnym błędem i sprowadziło zagładę na Cyre, a ona nie pozwoli, by ten kataklizm uderzył też w Sharn. Jedynym rozwiązaniem jest odebranie im dusz, czyli umysłu i wolnej woli. Dom Cannith oficjalnie odciął się od jakichkolwiek powiązań z nią dopiero gdy niemal zniszczyła jeden z ich zakładów produkcyjnych. Dupki. Znalezione w aktach z biura Alestaira: Miejsca, w których pracowała: Eston, Cannith Wschód, Whitehearth, Stalownia Przemysłowa w Popiołach. Fragment stenogramu z przesłuchania, podczas którego przekonuje, że musiała zrobić co zrobiła, by powstrzymać kolejny Dzień Żałoby, a zbrojnokuci po „operacji” są na pewno szczęśliwsi, bez trosk. Mange [image: 1779358219965-mange.png] Lykan Pochodzenie: Sharn Wiek: 29 lat Cechy szczególne: tatuaże na dłoniach, blizna pod okiem, wydatne kły Skazany za: - Kierowanie grupą przestępczą - Wymuszenia - Pobicia - Morderstwa - Bezczeszczenie zwłok Zaczynał jako mięśniak do wynajęcia, wyrabiając sobie reputację na tyle paskudną, że szybko przyciągnął do siebie grupę równie nieprzyjemnych typów. Przez dobre kilka miesięcy trzęśli sporym kawałem Trybów, wprowadzając tam istne prawo dżungli. Albo podporządkowywałeś się Mange’owi, albo w najlepszym razie kończyłeś poturbowany z połamanymi nogami. Jeśli byłeś konkurentem albo nieostrożnym strażnikiem miejskim, mogłeś skończyć pożarty. Dosłownie. Klan Boromar i Kościół Srebrnego Płomienia byli równie zainteresowani próbami ujęcia go, co zdarza się wyjątkowo rzadko. Gdyby mi się nie udało, pewnie skończyłoby się lokalną krucjatą. Znalezione w aktach z biura Alestaira: Cała strona niedokończonych rozważań na temat tego, czy jest jedynie lykanem, czy pełnoprawnym wilkołakiem. Kalendarium faz księżyców zestawione z relacjami świadków – wyniki niekonkluzywne. Lista kilkunastu nazwisk jego kapitanów z dopiskami o statusie – siedmiu siedzi, pięciu nie żyje, czterech zniknęło podczas obławy. Wampir z Northedge [image: 1779358261111-wampir-kopia.png] Khoravar Pochodzenie: Nieznane Wiek: Nieznany, najpewniej poniżej setki Cechy szczególne: skaryfikacje pokrywające całe ciało Skazany za: - Wielokrotne morderstwa ze szczególnym okrucieństwem - Dewastacja obiektów religijnych - Bezczeszczenie zwłok Absolutny szaleniec - jest przekonany, że jest dziedzicem Znamienia Śmierci i mesjaszem Krwi Vol, który udowodni, że nieśmiertelność można uzyskać poprzez krew. Chwila rozmowy wystarcza, żeby mieć pewność o jego kompletnej niepoczytalności, i żeby chcieć wyszorować sobie mózg w ługu. Nie udało się z niego wyciągnąć nawet informacji odnośnie imienia czy pochodzenia, wydawał się nie przejmować tak prozaicznymi rzeczami. Zabił niemal tuzin osób różnych ras, a każde morderstwo poprzedzał wielodniowymi torturami - zwłoki rozwieszał w świątyniach w Northedge, kompletnie pozbawione krwi, która to z kolei służyła mu za farbę do “ozdabiania” tych przybytków. Zdolny sangwimanta, odniosłem wrażenie, że te skaryfikacje mają realny wpływ na jego fizyczną formę. Znalezione w aktach z biura Alestaira: Szkice przedstawiające wzory skaryfikacji. Notatka z rozmowy z Lanem Hazalem – mężem jednej z ofiar, który jest pewien, że nie ma tu żadnych wątków religijnych, a jedynie jakiś kompletny szaleniec (w kontrze do głośnych powiązań z Krwią Vol). Adres opuszczonej willi w Northedge, której używał jako kryjówki.
  • Bohaterowie niezależni

    Przeniesiony Archiwum
    4
    0 Głosy
    4 Posty
    164 Wyświetlenia
    PiołunP
    [image: BPnksEN.png] Elsbeth Kappel Rasa: człowiek Wiek: około trzydziestu lat Profesja: Karczmarka Wygląd: Dość atrakcyjna kobieta o bystrych oczach i mocnych dłoniach, które nie bały się w życiu ciężkiej pracy. Jest wyraźnie młodsza od męża, co we wsi pewnie bywało już tematem niejednej plotki. Nosi prostą suknię, fartuch i chustę narzuconą na ramiona. Unosi się za nią zapach dymu, cebuli oraz wszelkiej maści ziół, które dodaje do potraw. Porusza się po gospodzie pewnie i szybko, co najmniej jakby pracowała tam od paru lat. Charakter: Praktyczna, przenikliwa i znacznie bardziej opanowana od męża. Potrafi być uprzejma, nawet zalotna, ale tylko, gdy mąż nie patrzy. Lepiej niż Kappel rozumie ludzi i szybciej wyczuwa niebezpieczeństwo. W gospodzie trzyma wiele spraw w ryzach, choć pozwala mężowi udawać, że to on rządzi.
  • Rolltelling poleca: Tryb Hardkor

    Zablokowany Twórczość
    1
    1
    3 Głosy
    1 Posty
    126 Wyświetlenia
    AdministratorA
    Z przyjemnością chcielibyśmy poinformować, iż Rolltelling objął patronatem medialnym powieść Tryb Hardkor aktorstwa Michała Zientka. [image: 1780497409381-e84dff8c-35e0-4c31-a690-12bf22b7c208-image.jpeg] Zapraszamy do podróży w fascynujące połączenie klimatów znanych chociażby z Ready Player One wraz z cyberpunkowymi inspiracjami, a wszystko to podane w pierwszoosobowej narracji gdzie dynamika akcji płynie w sposób niemal filmowy... Jeśli myśląc o filmie mamy na myśli przerywnik z gry AAA. Więcej informacji oraz darmowy fragment znajdziecie tutaj: Facebook
  • Mapki i szkice

    Przeniesiony Archiwum
    2
    1 Głosy
    2 Posty
    96 Wyświetlenia
    PiołunP
    Dodatkowo mapka karczmy dla rozeznania, z podziałem na piętra. [image: mMxQQFb.png]
  • Funny Stafik

    Hydepark
    11
    0 Głosy
    11 Posty
    449 Wyświetlenia
    ZellZ
    [image: 1780083577348-image.png] Mood.