Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
Skórki
  • Light
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Dark
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
billieB

billie

@billie
Informacje
Posty
17
Tematy
0
Udostępnień
0
Grupy
0
Obserwujący
0
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • [Horror] Gruzy przeszłości
    billieB billie

    text alternatywny

    Ariadna Mirga

    Ariadna zatrzasnęła szafę i przejrzała się we wbudowanym lustrze. Mocno podkreśliła oczy ciemną kreską i rozblendowanym cieniem. Jej spojrzenie stało się ciężkie, chłodne i przykuwało uwagę. Nie cieszyła się z tego powodu, ale również nie miała za bardzo innego wyjścia. Bez makijażu jej rysy wydawały się takie delikatne, dziecięce. Wyglądała na ofiarę. Na kogoś, kogo można wyśmiać lub wykorzystać. Valentino cieszył się wzrostem, mięśniami i wielkimi pięściami. Ona miała mascarę. Była zarówno jej tarczą jak i orężem.
    – Skarbie, czy nie jesteś podekscytowana? – zapytała ciocia Helena, przynosząc jeszcze ciepłą, wyprasowaną, białą koszulę.
    – Dziękuję ciociu, odłóż ją proszę na komodę – odparła Ariadna. – Czy Val jest już gotowy?
    Poprawiła usta szminką w skromniejszym, matowym odcieniu. Tak jak od samego początku planowała. Wpierw postraszyła ciotkę dziwkową czerwienią, a potem zgodziły się na kompromis, który tak naprawdę stanowił docelową preferencję dziewczyny.
    – Brat czeka już na ciebie na dole – odparła starsza pani. – Jesteś pewna, że chcecie iść pieszo? To żaden problem, odpalić auto – dodała, choć tak naprawdę prawie w ogóle z niego nie korzystała. Biały fiat był zawsze czysty i błyszczący, ale nie jeździła nim nawet na myjnię.
    – Jak wyglądam? – Ariadna znowu zignorowała pytanie ciotki i zadała własne.
    Zobaczyła zmarszczkę formującą się na czole staruszki. Nie podobała jej się na pewno fryzura dziewczyny. Brązowe, lekko falujące włosy, potargane w stylowej niedbałości. Nie wybrałaby również czerwonej, kraciastej spódnicy, a tym bardziej przepasującego ją czarnego paska z nitami. Nie lubiła czarnych rajstop, a także całego tego „cygańskiego złota” – kolczyków, łańcuszka i bransoletki. Wiedziała jednak, że Ariadna w szafie miała dużo gorsze pozycje.
    – Pięknie, słonko – ciężko westchnęła. – Jak zawsze.


    Ariadna nie cieszyła się z powodu rozpoczęcia roku szkolnego. Ostatnie dwa miesiące były spokojne. Otaczała się ludźmi, z którymi czuła się komfortowo. Wychodziła z domu wtedy, kiedy chciała. Szła tam, gdzie miała na to ochotę. Pierwszy września opadł na nią ciężko niczym łańcuchy. Zaciągnęły ją do tego okropnego skrawka Sokołowa. Spojrzała na gmach, w którym przyjdzie spędzić jej kolejne cztery lata życia. Lokalne liceum przypominało trochę dżunglę, a trochę więzienie. Brzydki, eklektyczny potworek, złożony z kilku niepasujących do siebie budynków. Świetnie to odzwierciedlało zawartość placówki. Spoglądała na szeregi mrówek, posłusznie zmierzających ku atrium. Poszczególne indywidua niemające z sobą wiele wspólnego. Niechętnie łączące się w grupki, żeby przetrwać. Ona również musiała uczestniczyć w tym całym cyrku. Jeśli nie możesz ich pokonać, to do nich dołącz.
    – Powinniśmy się rozdzielić – powiedziała do brata. – Za bardzo przyciągamy uwagę, gdy jesteśmy razem.
    Valentino lekko przegryzł wargę.
    – Widziałem przed wejściem vana. Trzeba spodziewać się jakiejś transmisji lokalnej telewizji... a w każdym razie po prostu dziennikarzy – mruknął.
    – Myślisz? – odparła. – Nie sądzę, żeby chciało im się fatygować na rozpoczęcie roku szkolnego.
    – Może wyremontowali salę albo otwarli nowe skrzydło. Albo będzie wśród gości ktoś ważny, jakiś poseł, wojewoda, znany absolwent.
    – Albo ktoś medialny. Jak my – odparła.
    – Nie, bez przesady – rzekł Valentino. – Powinniśmy dziękować Bogu za powódź tysiąclecia. Już nikt o nas nie pamięta.
    Niby tak, ale kiedy rozdzielili się, jakieś dziesięć minut potem, faktycznie podeszła do niej kobieta. Zapytała ją, czy jest Ariadną Mirgą.
    – Często nas mylą – pokręciła głową. – Ale ja jestem Aishe Mirge, Ariadna stoi o tam – wskazała sylwetkę oddalonej od nich Romki.
    – Dziękuję, przepraszam – odparła nieznajoma, a Ariadna prawie poczuła wyrzuty sumienia.

    text alternatywny

    Wydawało się, że przemowa dyrektorki nigdy się nie skończy. Okazało się, że liceum w Sokołowie Śląskim nie przypominało amerykańskich szkół. Uczniowie nie mieli powszechnie przypisanych szafek. Przynajmniej nie wszyscy. Otóż istniała grupka wybrańców. Pani dyrektor wspomniała, że ufundowano kilka obdrapanych (nie tak to określiła) skrytek dla laureatów zeszłorocznych konkursów oraz osób na stypendiach sportowych. Obdarzono nawet pierwszoroczniaków, którzy do tej pory nie mieli jeszcze nic wspólnego z tym liceum.
    Ariadna o tym wszystkim bardzo dobrze wiedziała. Mniejszymi rzeczami chwaliły się dumne matki w salonie urody rodziców Iwony. Podobno skrytki były już nawet podpisane.

    Dziewczyna cały czas stała przy wyjściu i w pewnym momencie cichutko rozwarła drzwi i wymknęła się na korytarz. Spojrzała na zegarek. Nie wiedziała, kiedy dokładnie apel się skończy, ale miała nadzieję, że będzie trwał jeszcze chwilę. O ustalonej godzinie spotkała się na korytarzu przy szafkach, o których wspominała dyrektorka. Zza załomu korytarza wyszła Iwona.
    – Przyniosłaś? – zapytała Ariadna.
    – Oczywiście – odparła przyjaciółka, związując gumką niebieskie włosy.
    Minęli ich Agnieszka i Rafałek.
    – Idziemy na czaty – powiedzieli, zajmując strategiczne miejsca po przeciwnych stronach korytarza.

    Ariadna odnalazła szafkę, do której przylepiono tymczasową kartkę z ręcznym napisem „Katarzyna S”. Nie była jeszcze zamknięta kłódką. Szkoła nie była aż tak bogata, by dodatkowo fundować finalistom kłódki. Mieli przynieść własne. I również z tego powodu pani Stobiecka żaliła się w salonie urody.
    – Pokaż – mruknęła Ari.
    Iwona otworzyła torbę i wnet uśmiech wyrósł na twarzy obu dziewczyn. Zaczęły ozdabiać wnętrze szafki laureatki. Ulubienicy nauczycieli, ale jednocześnie niepopularnej kujonki, która ciągle w podstawówce prosiła o zadawanie prac domowych. Jednak nie z tego powodu Ariadna postanowiła sprawić psikusa dziewczynie. Tak właściwie to bardziej mściła się na jej matce, pani Stobieckiej, która cały miesiąc temu poszła do niej na wróżby. Kiedy przyszło do płacenia, zaśmiała jej się w twarz i wyszła. Od tego czasu kłamliwie wypierała się kontaktów z Ariadną, a ona po prostu nie mogła na to pozwolić. Nawet nie chodziło o pieniądze. To była kwestia szacunku.

    Do szafki Kasi Stobieckiej trafił mech, potłuczone znicze, upiorne dziecięce lalki, kasztanowe ludziki z przerażającymi minkami. W piwnicy Agnieszki znalazły się dwa martwe szczury. Sama Ariadna od tygodnia hodowała na mielonce grzyba. Rozsmarowana po szafce przypominała nieco mózg. Natomiast Rafałek zakosił z garażu ojca resztkę czerwonej farby.
    „ODDAJ KASĘ SZMATO”, napisała Mirga. Kasia raczej nie zrozumie, ale jej matka już tak.
    – Dobra robota kochani – zaklaskała, oceniając pozytywnie efekty wspólnej pracy. – Spadamy stąd.

    Rozgrywka horror własny stranger things nastolatkowie

  • [Horror] Gruzy przeszłości
    billieB billie

    text alternatywny

    Ariadna Mirga

    Ariadna w pierwszej chwili faktycznie się przestraszyła. Nawet nie tego, że zostali przyłapani. Nie obchodziły ją również ewentualne konsekwencje ich działań. Zwyczajnie pojawienie się Józefiaka nie było częścią jej planu. Dlaczego belfer postanowił udać się na nagły patrol w środku apelu? Jaka niespodzianka. To przecież nie miało sensu. Wzdrygnęła się, a potem zamarła w bezruchu, spoglądając bez słowa na mężczyznę.

    Valentino był rok starszy i przez ostatnie sześć miesięcy chodził do tego liceum, więc znał kadrę nauczycielską. Opowiadał jej co nieco o różnych pedagogach. Których się wystrzegać. Którzy byli mili i pomocni. U których można było sobie pozwolić na więcej. Z którymi lepiej nie zaczynać. Bez wątpienia Józefiak należał do tej mniej przyjaznej części grona.

    Mimo to... był po prostu kolejnym starszym panem. Niemodnie ubranym i prawie ślepym... nikim. Jak mogła bać się go, skoro całe dzieciństwo wychowywała się z prawdziwie niebezpiecznym człowiekiem? Józefiak nie dorastał jej ojcu nawet do pięt. Ile rzeczy widziała, ile słyszała, jak bardzo musiała się dostosowywać, skradać, szeptać, żeby tylko przeżyć... Ariadna i Valentino może nie byli często bici, nie tak często jak ich matka, ale to wcale nie oznaczało łatwego dzieciństwa. Dziewczyna nie przeraziła się srogą miną nauczyciela. W końcu co najgorszego mógłby jej zrobić?

    Może wydawała się stoicka, ale adrenalina i tak zaczęła krążyć w jej żyłach. Kiedy ostatni raz tak się czuła? Ponad pół roku temu… Wtedy… Tamtego dnia… Wtedy gdy… znajdowała się z bratem daleko od domu, przynajmniej według oficjalnych akt policyjnych. Wiele osób załamałoby się po tamtym dniu. Nie mogłoby znieść jakiegokolwiek chaosu, nieporządku, konfrontacji. Ariadna miała odwrotnie. Zahartowało ją to. Jak mogła bać się jakiegoś cholernego Józefiaka? Stary dureń, choć wielokrotnie starszy, nie przeżył choć w połowie tego co ona. Co więcej, dziewczyna widziała ostatnio w telewizji artykuł o pensji nauczycieli. Wiedziała stąd, że już teraz zarabiała więcej od niego (przynajmniej w lepsze miesiące). Nie wartościowała ludzi po tym ile zarabiali, ale z drugiej strony czy to nie było żałosne? Wielki, groźny samiec alfa, głowa rodziny kontra mała dziewczynka świeżo po podstawówce. Kto wygrałby to ekonomiczne starcie? Na kogo postawiono by pieniądze? Ha, pieniądze. Doprawdy okropne, że musiała słuchać się takiego nieudacznika.

    Na początku zamierzała do wszystkiego przyznać się. Wyrobić sobie odpowiednią opinię już pierwszego dnia szkoły. Krążyły za nią plotki o satanizmie, a szafka wyglądała jak element nieświętego rytuału. To wszystko do siebie pasowało. Tyle że… zazwyczaj grono pedagogiczne nie było w jej wybryki zbyt mocno zamieszane. Ariadna nie bała się o swoją przyszłość, wiedziała, że zawsze sobie poradzi. Nie chciała jednak zaszkodzić towarzyszom. Nie powinni mieć problemów w aktach tylko dlatego, bo się z nią zadają. Wierzyli w nią i podążali za nią, ale nie po to, żeby skończyć na dnie. A to znaczyło, że Ariadnę czekał cały dzień kłamania i manipulowania. Cudownie.

    Szli w stronę auli. Spojrzała na Iwonę. Przyjaciółka robiła dobrą minę do złej gry, ale delikatnie przegryzała wargę. To znaczyło, że bardzo się stresowała. Niebieskowłosa dziewczyna zerknęła w jej stronę. Ariadna wymownie spojrzała na torbę w jej dłoni i dała jej znak, by ją po drodze upuściła. Była dowodem łączącym ich ze sprawą i trzeba było go wyeliminować. Nie mogła trafić w ręce Józefiaka.
    Następnie Ariadna spojrzała na Agnieszkę. Zdawała się w innym świecie, jeszcze bardziej osamotniona. Niewidzialne bariery, które zazwyczaj ją otaczały, znacząco się pogłębiły. Ale z dwojga złego wyciszenie koleżanki odpowiadało Ariadnie. Bo alternatywą była panika... a Rafałek... sobie nie radził. Tak bardzo bał się Józefiaka? A może… jej? Miał pozostać na czatach i chyba nie do końca ją w porę ostrzegł. Agnieszka zresztą tak samo. Ariadna nie była zadowolona z tego obrotu wydarzeń, ale musiała nadal polegać na Rafałku. Uśmiechnęła się do niego i skinęła mu głową. Lekko, przelotnie chwyciła go za rękę. Dodała mu otuchy. W dziewczyny wierzyła, ale chłopak mógł pęknąć, a tego nie chciała.

    – Panie profesorze – powiedziała, zanim weszli do sali. – Porozmawiamy na ten temat później, wiem. Ale proszę pozwolić mi skorzystać z toalety, tylko na chwilę.
    Józefiak już miał spiorunować ją wzrokiem, lecz wtedy Ariadna podniosła do góry rękę, na której została kropelka czerwonej farby. Musiała odprysnąć, kiedy malowała napis. W pierwszej chwili wyglądała jak krew. Mogłaby łatwo zetrzeć rekwizyt, więc w razie czego nie stanowił dowodu.
    – Kobiece sprawy – wyjaśniła, niby wstydliwie.
    Miała nadzieję, że stary pedagog zachowa się jak każdy typowy mężczyzna i od razu ją wypuści. Zanim zacznie zadawać pytania, skąd ta niby krew miałaby w ogóle pojawić się na jej ręce.

    Ariadna chciała znaleźć się w toalecie. Nie było to absolutnie konieczne, ale bardzo by jej pomogło. Liczyła na łut szczęścia – że ktoś wyszedł w trakcie przedłużającego się apelu, aby opróżnić pęcherz. Potrzebowała kogokolwiek. Mogła z tą osobą zwyczajnie porozmawiać, lub (co łatwiejsze) przekupić ją pieniędzmi. Trzymała w torebce kilka stów, ale pewnie wystarczyłoby zwykłe dziesięć złotych. Jeśli jest w to wplątany Józefiak, to może dwadzieścia, nie więcej niż pięćdziesiąt. Chciała zapłacić za usunięcie torby Iwony z obciążającymi dowodami, a potem poświadczenie, że już wcześniej ktoś ze starszej klasy majstrował przy szafce Kasi Kujonki. Ariadna, Iwona, Agnieszka i Rafałek po prostu natknęli się na dokończone dzieło. Przecież tak właściwie nie zostali złapani na gorącym uczynku, czyż nie?

    Gdyby jednak nie udało się, to i tak nie mieli problemu. Ostatecznie poświadczy o tym sama Kasia Stobiecka.
    „Oddaj kasę szmato? Taki był tam napis? Nie, to nie mogła być Ariadna, panie profesorze. Przecież nie pożyczałam od niej żadnych pieniędzy. Ani od niej, ani od nikogo z jej grupy. Nie jestem jej nic winna. To nie ma sensu. Dlaczego miałaby to napisać?”
    Pani Stobiecka przyzna rację córce. Inaczej katoliczka musiałaby wyznać, że poszła na wróżby do "małej czarciej Cyganeczki” i w dodatku nie zapłaciła jej za usługi. Nigdy się tak nie upokorzy.
    Dlatego też Ariadna pozwoliła sobie na ten plan. Nie ma motywu, nie ma przestępcy. Jeśli Józefiak będzie za mocno naciskał, to będzie to wyglądało po prostu na prześladowanie romskiej uczennicy. Dziewczyna de facto nie potrzebowała znaleźć nikogo w tej łazience, ale na pewno pomogłoby to jej domknąć luźne wątki.


    Jakiś czas później, już w sali gimnastycznej, przysłuchiwała się otaczającym ją szeptom. Jakie to było żałosne. Pozwoliła sobie zaatakować szafkę Kasi, bo kujonka nie była super popularna i oprócz jej małej artystycznej paczki, pewnie nikomu nie byłoby jej szkoda. Ariadna nie chciała popełnić politycznej pomyłki, tykając niewłaściwego ucznia, ale młoda Stobiecka wydawała się bezpiecznym wyborem. Nie spodziewała się jednak, że okoliczna chołota będzie reagowała w taki sposób na psikus sam w sobie. W Katowicach uczniowi byliby podekscytowani takim wybrykiem, nie oburzaliby się na trochę chaosu. Widać Sokołów dobrze chował swoje owieczki. Malutkie trybiki. Tak, jak teraz obawiali się Józefiaka, tak samo za kilka lat będą kulić się przed jakimś kierownikiem magazynu, czy gdzie tam trafią do pracy. Żałosne. Produkowani fabrycznie niewolnicy bez żadnych perspektyw, nie potrafiący spojrzeć do przodu na więcej niż kilka lat spędzonych w liceum.

    Ariadna nie cieszyła się z tych wszystkich rzeczy, które przeżyła w dzieciństwie. Ale jeśli to one otworzyły jej umysł, nadały jej człowieczeństwo, poczucie odrębności i sprawczości... to może w tym całym cierpieniu jednak był jakiś sens... prawda?

    Rozgrywka horror własny stranger things nastolatkowie

  • [Horror] Gruzy przeszłości
    billieB billie

    Hej, moją uwagę przykuł właśnie archetyp Foliarza i związana z nim cecha Empatia - tak też w mojej głowie powstał koncept postaci. Ariadna Mirga (16) to gotka z połowicznie romskimi korzeniami oraz wahadełkiem po matce wróżce (sama zresztą również wróży i święcie wierzy w sferę paranormalną). Wszyscy znają jej tragiczną historię - pół roku temu ojciec zakatował jej matkę, po czym popełnił samobójstwo. Dwójka sierot (ma starszego brata Valentina) przeprowadziła się z Katowic do starej ciotki w Sokołowie pół roku temu. Piętno przeżytej zbrodni oraz ksenofobiczne małe miasteczko jeszcze bardziej zamknęło w sobie Ariadnę. Przyjęła defensywną pozę nawiedzonej i znalazła kilka podobnych dziewczyn outsiderek, z którymi w ostatnich miesiącach podstawówki założyła klub rzekomych lesbijek satanistek. Ariadna po godzinach przyjmuje jako wróżka klientki z salonu urody matki przyjaciółki, poza tym obsesyjnie grzebie w tajemniczej przeszłości ciotki.
    Chciałam napisać, że to brzmi szalenie, kiedy próbuje się streścić całą kartę w kilku zdaniach, ale chyba faktycznie cały ten koncept jest szalony. Jednak świat widział już pewnie Dziwniejsze Rzeczy (heh).

    text alternatywny

    Jeśli o mnie chodzi, to kilka lat temu podczytywałam kilka sesji na poprzednim forum (ale nie grałam), dałam lajka na fb, wyskoczyły mi ostatnie posty i z ciekawości tu zajrzałam. Jako że bardzo lubię Stranger Things, to już kilka dni temu napisałam kartę, ale wahałam się, czy się zgłaszać. Mam małe doświadczenie w rpg, a jedynie pisałam na innych forach tak bardziej opowiadania na zmianę (choć i tak mam z tym mały przestój). Mam nadzieję jednak, że w razie czego sobie poradzę. Cześć wszystkim 🙂

    Archiwum horror nastolatkowie własny stranger things

  • [Horror] Gruzy przeszłości
    billieB billie

    Dobra, nie chciałam wrzucać zbyt dużo contentu w sam środek rekrutacji, żeby nikogo nie przytłoczyć, ale może to jednak dobra na to pora. Jest tu kilka propozycji (do @Cai i @Nami), poza tym być może ktoś również będzie chciał coś wykorzystać. To fragmenty KP (z NPCami), trochę wzbogacone i przemoderowane. Oczywiście nie trzeba tego wszystkiego czytać, ale jakby ktoś chciał, to proszę 🙂

    Ariadna Mirga

    Ariadnę Mirgę wszyscy znają. Naprawdę wszyscy. Znali ją jeszcze przed przeprowadzką z Katowic do Sokołowa Śląskiego. No cóż, trudno było nie usłyszeć o TEJ sprawie nawet w stolicy kraju. Nie każdego dnia pijany alkoholik morduje swoją żonę i popełnia samobójstwo, osieracając tym samym dwójkę dzieci, w tym przypadku 17-letniego Valentina i 16-letnią Ariadnę. Brzmi to jak nagłówek serwisów informacyjnych i gazet, nie bez powodu - lokalna tragedia obiła się echem nie tylko po województwie, ale i po całej Polsce. Historia tym bardziej medialna, że małżeństwo było mieszane - on Polak z dziada pradziada, ona czystej krwi Cyganka. Co to mówi o relacjach polsko-romskich? Czy koegzystencja jest tak naprawdę możliwa? Czy da się wyplenić ksenofobię? A co z antysemityzmem? Akurat w tej relacji nikt Żydem nie był, ale temat i tak powędrował w kierunku Mojżeszowego ludu. Jakżeby nie.

    [REDACTED]

    Ariadna i Valentino od dziecka nienawidzili ojca i w życiu zgodzili się z nim tylko w jednej kwestii - nie powinien był ustępować, kiedy żona Elena postanowiła ukarać je nietuzinkowymi, najwyraźniej romskimi imionami. Ariadna od rówieśników dostawała na urodziny zawsze szpulki nici i muliny (to przecież takie zabawne), Valentino najbardziej cierpiał natomiast 14. lutego.

    [REDACTED]

    Aklimatyzacja w małym miasteczku oraz lokalnej szkole okazała się prawie niemożliwa. Każdy wie, co zrobił jej ojciec. I każdy ma względem niej inne nastawienie. Niektórzy faktycznie współczują jej sytuacji rodzinnej, inni (co gorsza) litują się nad nią. Inni mają do niej pretensje, że nie zrobiła niczego przez tyle lat (co z tego, że była dzieckiem, jej matka może by dzisiaj żyła, gdyby Ariadna jakoś reagowała). Przypadkowa ekspedientka w sklepie w trakcie krojenia sera jest w stanie podzielić się z nią tym, co uważa o jej sytuacji rodzinnej. Druga w mięsnym może jej po prostu nie obsłużyć. W końcu pewnie ta [REDACTED], jej matka, zasłużyła na to, co ją spotkało, no nie? A teraz te dwa szatańskie pomioty zostały sprowadzone do Sokołowa, żeby burzyć spokój dobrym ludziom. No cóż, nie zawsze ofiary są mile widziane. Choćby dlatego, bo przypominają o tym, że zło istnieje.

    [REDACTED]

    Ariadna przenosząc się do ostatniej klasy podstawówki w Sokołowie uzmysłowiła sobie, że albo pozwoli im się zaszczuć, albo to oni będą się jej bać. Nawet nie zaskoczyło ją to, że większość (a przynajmniej głośna część) uważała jej zamordowaną matkę za „tę złą”. Sama dziewczyna również zdawała się im wszystkim przeklęta - jeśli nie przez rodowód matki, to grzechy ojca. Dziewczyna uznała, że w takim razie faktycznie może być nawiedzona. Rozpuściła plotkę, że widzi duchy, zaczęła ubierać się głównie na czarno i nosić zbyt dużo biżuterii (wbrew uwagom nauczycieli). Wnet rozniosła się plotka, że Ariadna jest satanistką i pewnie również lesbijką. Nie sprawia to, że nikt się jej nie czepia, ale czasami ów imidż jest całkiem pomocny. Szybko do dziewczyny przylgnęły trzy wyśmiewane przez innych osoby (Iwona, Agnieszka i Rafałek). Podobno spotykają się razem na cmentarzach, odprawiają czarne msze i wielbią diabła.

    [REDACTED]

    Ariadna jest niewysoka i drobna, ale niekoniecznie słaba. Jest bardzo atrakcyjna (jak zresztą jej brat), a urodę odziedziczyli po obojgu rodziców. Od matki otrzymała duże, wyraziste, piwne oczy, natomiast od ojca gęste włosy w odcieniach ciemnego blondu oraz jasną karnację. Ubiera się jedynie w czarne ubrania, lubi dodatki koronki i ażuru. Jest przyozdobiona w najróżniejszego rodzaju biżuterię - za każdą rzecz zapłaciła zarobionymi przez siebie pieniędzmi. [REDACTED] Bliższe osoby mówią do Ariadny per „Ari” lub „Aria”, natomiast starsze próbują z niej zrobić „Adzię”. Obydwoje z bratem niedawno zmienili nazwisko na panieńskie matki. Ciotka nie była zachwycona, ale rozumiała powody i nie oponowała.

    [REDACTED]

    Klub Lesbijek Satanistek

    text alternatywny

    • Iwona Polak - dziewczyny od razu złapały stosunkowo dobry kontakt, tak samo się ubierają i nie wchodzą sobie na głowę, podobno zostały raz przyłapane na pocałunku, ale to pewnie kolejna plotka; niektórzy „śmieją się”, że historia kołem się toczy i to kolejny związek „Polaka” z „Cyganką” - tak jak rodziców Ariadny. I że pewnie podobnie się skończy. Matka Iwony posiada salon kosmetyczny, w którym przesiaduje czasami jej córka - z tej puli wydobywa potencjalne klientki dla Ariadny.
      Iwona uwielbia grać na gitarze i farbuje włosy na niebiesko. Prawdopodobnie tylko dlatego Ariadna jest w stanie przychodzić do szkoły z taką ilością biżuterii - grono nauczycielskie i dyrekcja jest aktualnie zbyt skoncentrowane na fryzurze Iwony.

    @Cai Moja propozycja: Ariadna sama z siebie nigdy nie pojechałaby na głośny koncert do Bolkowa. Lubi ten rodzaj muzyki, ale nie cierpi tłumów i hałasów, bycia otoczoną przez masę ludzi. Poza tym tak naprawdę nie interesują ją żadne związki (czy to z mężczyznami, czy z kobietami), choć nie było tak zawsze… i może to zmieni się, jeśli wyleczy się z wachlarza traum, a może odwrotnie - jeśli nabędzie ich jeszcze więcej.
    Wpadłam jednak na pomysł, że Iwona i Felicja mogły założyć razem zespół (jeśli Felka również grałaby na czymś lub śpiewała), i to między nimi mogło do czegoś dojść (a przez głuchy telefon romans przypisano Iwonie i Ariadnie). Powiedzmy, że to w Bolkowie (za namową Felki) Iwona przefarbowała się na niebiesko. Ariadna dała im się wyciągnąć do Bolkowa, ale bardziej ze względu na tamtejszy cmentarz komunalny. Obkradła już wszystkie lokalne cmentarze ze zniczy (znosi je do jednej z sokołowskich jaskiń - w rejonie Sudetów ich występowanie jest chyba możliwe) i głównie poszukiwanie nowych zdobyczy popchnęło ją do wyjazdu do Bolkowa. No cóż, jest ziarenko prawdy w tym przesiadywaniu na cmentarzach. Natomiast Ariadna po prostu lubi rozświetloną klimatycznie jaskinię, która jest też świetnym miejscem do prób akustycznych zespołu (sama jest tekściarką).
    Nasze postacie mogły przelotnie się poznać albo w Bolkowie na koncercie, albo podczas akustycznej próby w jaskini. Jeśli Mikołaj był względem Ariadny otwarcie wrogi, to zapewne nie będzie już z nim rozmawiać. Dla mnie jako graczki to jest w porządku, a nawet cieszę się z ksenofobii w drużynie (wręcz bałam się, że może być zbyt słodko i nierealistycznie pod tym względem), możemy więc ustalić, że nasze postacie za sobą nie przepadają (ale w razie czego będą w stanie z sobą współpracować, gdy łącznikiem będzie Felicja/Iwona - albo ktoś inny z graczy).
    @Nami Moja propozycja: Michał, brat Pauliny, posiada własny zespół, w którym zabrakło gitarzysty. Przez pewien czas rolę zastępstwa pełniła Iwona (wg castingu była niepodważalnie najlepsza). Chodziła z Ariadną na próby do garażu Kwiatkowskich - tam też nasze postacie się poznały. Myślę, że Ariadna może trochę lubić Paulinę (za to, że jest uprzejma, raczej słucha niż gada i ludzie czują się przy niej bezpiecznie), ale nie są bliskimi przyjaciółkami (Ariadna nie ufa towarzystwu, jakim otacza się Paulina, a szczególnie jej koleżance z ławki - Kasia próbowała wyżywać się na Ariadnie za to, że jest chwilowo od niej sławniejsza). Wracając do Iwony i Michała, to Iwonę koniec końców wywalono z zespołu (nie pasuje, żeby w „poważnym” zespole grała "szesnastoletnia dziewczynka") i na jej miejsce wsadzili jakiegoś faceta. Przynajmniej tak to widzi Iwona, Michał mógł nie być zamieszany w decyzję, albo może widzieć to zupełnie inaczej. Potem Iwona postanowiła założyć własny zespół złożony z rówieśniczek.
    Co do innych Twoich NPC, to Magda prawdopodobnie nie istnieje w oczach Ariadny. Natomiast Asia („koleguje się z outsiderami”) - mogłaby mieć ukrytą pasję, jaką jest śpiewanie - i to ona jest wokalem w babskim zespole, o którym pisałam wyżej. Z jednej strony Asia ma świetny głos i tak naprawdę rockową duszę, a z drugiej strony trzyma to w tajemnicy ze względu na rodziców (zabiliby ją za jakiekolwiek powiązanie z domniemanymi satanistkami). Też przez wpływ rodziców tak dobrze się uczy, zadaje z paczką popularnych dziewczyn i próbuje poskromić bardziej szalone aspekty swojej natury.

    Pewnie mniej istotni NPC:

    • Agnieszka Kot to kuzynka Iwony z sąsiedniej klasy. Wnet i ona zaprzyjaźniła się z Ariadną, dołączając do ich czarnego klubu lesbijek satanistek. Nie mówi za wiele, ale ma świetne stopnie z przedmiotów ścisłych. Wydaje się mieć zaburzenia ze spektrum autyzmu. Pomaga w seansach organizowanych przez Ariadnę - w strategicznych momentach pociąga linką za zasłony, stuka w ściany i otwiera z zewnątrz okna.
      Pod naciskiem Iwony zaczęła interesować się grą na perkusji… czy może raczej na dużo przystępniejszych cenowo bębenkach. Na imprezach dużo pali (jeden za drugim), ale na co dzień powstrzymuje się od papierosów (Ariadna nie znosi nałogów).
    • Rafałek [REDACTED] - nikt nie wie, jak ma na nazwisko, ale posiada bardzo brzydkie, rymujące się z imieniem przezwisko. Choć wbrew niemu prawdopodobnie wcale nie jest gejem. To cichy, słabowity i chorowity chłopak, który chce zostać pisarzem. Ariadna była świadkiem, jak po lekcjach został po raz kolejny napadnięty przez silniejszych kolegów z klasy - ruszyła na zbirów z Iwoną i Agnieszką, a ci albo przestraszyli się tłumu, albo famy jaką miały dziewczyny. Od tego czasu Rafał jest częścią grupy Ariadny. Jego głównym zadaniem jest rozwiązywać zadania domowe i dawać je odpisywać dziewczynom - w zamian za ochronę.

    Rodzina Ariadny

    text alternatywny

    • Valentino Mirga, rok starszy brat Ariadny. Gdyby nie Valentino, Ariadna już dawno temu strzeliłaby sobie w łeb pistoletem z sejfu ojca policjanta, a przynajmniej fantazjowałaby o tym (tak naprawdę nie znała szyfru). Rodzeństwo bardzo się wspiera w każdej możliwej sytuacji. Tylko oni wiedzą, co tak naprawdę przeżyli, a nawet milion psycholożek nie jest w stanie spróbować tego pojąć. Dziewczyna czuje się bezpiecznie przy starszym bracie…. Jest bardzo wysoki i niezwykle silny, chce zostać mechanikiem. Lubi majsterkować przy motorze ocalonym z wysypiska śmieci. Choć nie cierpi Walentynek, co zabawne - ma duże powodzenie u płci przeciwnej. Nie licząc pojedynczych, trudnych jednostek, koledzy również go lubią - głównie ze względu na dobre osiągi na lekcjach WF. Wydaje się, że dużo lepiej przystosował się od Ariadny, ale mogą to być jedynie pozory.
    • Helena Płońska, stara ciotka Ariadny od strony ojca. Pół roku temu przygarnęła rodzeństwo w swoim domu w Sokołowie Śląskim. Posiadłość okazała się… zadbana, a ciotka nawet całkiem… miła? Czyżby to ona odziedziczyła wszystkie dobre geny, nic nie zostawiając swojemu bratu mordercy? Przed emeryturą (w latach 70.) nawet pracowała w towarzystwie regionalnym, które popchnęło komitet wojewódzki do odnowy ruin okolicznego zamku. I faktycznie, Helena chce zapewnić swoim bratankom nową, szczęśliwą rodzinę… niestety ma utrudnione zadanie, gdyż po trudnym dzieciństwie Ariadna i Valentino normalnym rodzeństwem nie są. Dodatkowo ciotka posiada tajemnicę, albo też Ariadna ubzdurała sobie to wszystko… (no cóż, jest Foliarzem).

    Przepraszam, że taki długi post. Jakby co, to obrazki są AI, ale tekst całkowicie mój.

    Archiwum horror nastolatkowie własny stranger things

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    billieB billie

    To ja z kolei byłam w tamtych czasach zbyt mała, aby cokolwiek pamiętać. 1997. Na początku pomyślałam, że to trochę jak sesja postapo w Polce, a potem, że bez przesady. Gorsza technologia i śledzie z ogórkami kiszonymi zamiast łososia z awokado. No dobra, ale to Setting. A jak ludzie wtedy myśleli, jak z sobą rozmawiali? Pewnie też podobnie jak dzisiaj. Ale spróbowałam się do czegoś odnieść z popkultury. Wpierw pomyślałam o Felixie, Necie i Nice, ale to 2004 i dodatkowo z elementami sci-fi. Potem o Miodowych Latach, ale nawet one wyszły rok później w 1998. Poza tym to sitcom, a nie horror. Koniec końców uznałam, że nie kojarzę nic polskiego z tamtych czasów... ale nie tak dawno obejrzałem wszystkie sezony Buffy. Tyle że to amerykańskie. W końcu postanowiłam, że stworzę postać z mniejszości z traumą, która nawet nie powinna mieć mentalności typowej Polki nastolatki z tamtych czasów 😄 Gdyby ktoś zarzucił mi, że Ariadna zachowuje się jak postać z Netflixa, to mogę zapytać, ile w tamtych czasach znał półcyganek osieroconych przez morderstwo/samobójstwo XD

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    billieB billie

    To ja akurat z Cyganami nie miałam nigdy żadnej styczności. Dopiero w dorosłym życiu w pracy, a to i tak niewielki kontakt i rzadki. Sam temat mniejszości w mojej głowie pewnie jakoś pałętał się od lata tego roku, kiedy przesłuchałam Ziarno Prawdy Miłoszewskiego. Taki kryminał, w którym akcja dzieje się w Sandomierzu i jest mocno związana z tematem Żydów i antysemityzmu. Nie chciałam żeby było tak samo, więc uznałam, że trochę zmienię XD Wybrałam drugą mniejszość, czyli Cyganów. A to świetnie łączyło mi się z postacią wróżki Foliarza.

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    billieB billie

    Ja też tak nie wiedziałam co napisać, najpierw napisałam środek, potem początek, i faktycznie na końcu koniec 😉
    @nami Mega super ♥️ Miło mi, że podłapałaś ten wątek, ekscytujący był ten koniec 🙂 Może skończy się tak, że nauczycielce się pomyli i do dyrektorki zostanie zabrana Aishe Mirge XD A może faktycznie w szkole są reporterzy i zaczną filmować korytarzową dramę XD Co prawda mam dwie czujki na korytarzu, ale czy to wystarczy? Czy Ariadna dowie się, kto ją sprzedał? Może “Carrie” była celowo pozostawionym szpiegiem w sali gimnastycznej i to ona przekaże, że doniosła Kasia? Śmieszy mnie to, że wychodzi na to, że powodem konfliktu jest seksapil Valentina XD Swoją drogą jedna Kasia chac nie chcąc broniąca drugiej Kasi - czy to nie poetyckie?

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    billieB billie

    Dzień dobry wszystkim! Mam nadzieję, że będzie nam się dobrze grało! 🙂

    Z rzeczy, które przychodzą mi teraz do głowy:

    • Nie korzystałam z google docs, ani z forumowego czatu, więc nie będę się wypowiadać która opcja lepsza, dostosuję się
    • Wydaje mi się, że Justyna „Carrie” Krawczyk pasowałaby do kliki Ariadny? Chyba że jest tak nawiedzona i małomówna, że nie pasuje nawet na członka tej grupy
    • Myślę, że Ariadna mogłaby znać Michała Mazura, bo to pewnie on uwziął się na Rafałka
    • Kto to Aishe Mirga? Czemu prawie wszyscy ją znają oprócz Ariadny? XD To Twój NPC, Cai? Wymyśliłeś ją przed przedstawieniem mojej postaci i to przeogromny zbieg okoliczności…? Ta jej babcia to też babcia Ariadny? Na początku jak to czytałam, to myślałam, że chodzi o Ariadnę, tylko autokorekta zrobiła z niej Aishę 😄
    • Ariadna będzie też raczej znała Kasię Nowak; sugerowałam, że Kasia ją nie lubiła przez to, że chwilowo przyćmiła ją sławą
    • Agnieszka Kot była w sąsiedniej klasie w podstawówce, ale w liceum też może tak być - będę miała info, co się dzieje w klasie obok 😉
    • Jakby co, to na forum jest również specjalny poddział na materiały sesyjne
    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    billieB billie

    @cai @johnytrs Jestem pod wrażeniem, że nie pisnęliście nawet słówkiem, bo to na serio wielki zbieg okoliczności 😄 Tak nonszalancko pozwoliliście mi dowiedzieć się o tym z listy NPC XD Jeszcze rozumiem, gdyby moją postacią była Basia Nowak, a w liście NPCów pojawiła się Kasia Nowak. Ale Ariadna i Aishe Mirga? Wow. Jak będę miała jakiś sekret, to będę mogła powierzyć Wam go z pewnością, że się nie wygadacie 😉
    Na ten moment to bardzo mocno przykuwa uwagę. Myślę, że to mało prawdopodobne, żeby Ariadna i Aishe w ogóle się nie znały. Więc albo powinniśmy ustalić, w jaki sposób są spokrewnione, albo też... Druga opcja. Możemy umieścić Aishe w naszej klasie i pisać tak tę opowieść, żeby nie było do końca pewne, czy Ariadna ma schizofrenię i to jej alterego, czy ta Aishe to prawdziwa osoba. Pasuje to do motywu Foliarza. Ariadna może zastanawiać się, czy Aishe istnieje naprawdę i nie do końca wierzyć ludziom poświadczającym jej istnienie.

    @brilchan Ariadna rozsiewa plotki na swój temat i ma stylówę, ale nie nazwałabym ją teatralną. To brzmi, jakby lubiła zwracać na siebie uwagę, podczas gdy raczej chodzi o to, że tworzy wokół siebie bariery imidżem. Poza tym dziewczyny nie mówią otwarcie na temat swojej orientacji, to są plotki. Podobnie jak ten satanizm. Co do magii, to Ariadna w nią naprawdę wierzy i raczej nie rozmawiałaby o niej z kolegą z klasy tak po prostu. Ale moglibyśmy założyć, że Adam faktycznie kupił u niej wróżbę i postawiła mu karty, ale nie chciała powiedzieć co w nich wyszło. Więc zaczęła mówić tak oględnie o znaczeniu kart bez wniosków. Bo ogólnym wnioskiem było to, że historia się powtórzy i ojciec Adama również zabije kogoś z jego rodziny, ale nie potrafiła mu tego powiedzieć. Dla niej to też ciężkie emocjonalnie, rozmawiać na tego typu tematy (zwłaszcza że jej ojciec również był policjantem, za dużo zbieżności). I może trochę zaczęła unikać Adama, bo wciąż nie jest w stanie zdecydować, czy mu powiedzieć, co wyszło koniec końców w kartach, czy też nie... Co o tym sądzisz? 🙂

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    billieB billie

    Niesamowite, ja też skorzystałam z tej strony 😄 Tylko że ja po prostu wybrałam to nazwisko, które brzmieniowo mi pasowało, nie zagłębiałam się już w to czy są wyżynni i co to znaczy. Skoro klan Mirgów jest z Sokołowa, to pewnie obydwoje rodzice Ariadny z niego pochodzą. Może tak być, nie ma problemu. Wcześniej miałam w głowie, że oni są z Katowic, a jedynie ciotka (od strony nieromskiego ojca) mieszka i mieszkała w tym Sokołowie. Może nie będzie to zbyt istotne w sesji, ale lubię mieć w głowie klarowny obraz, nawet jeśli to tylko szczegóły 🙂

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    billieB billie

    @JohnyTRS

    Ok, bo napisałeś Aishe Mirga w liście NPC. To jest trochę lepiej faktycznie. Dziewczyny pewnie są dość często mylone, ale już nie muszą być z sobą bezpośrednio związane 🙂

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    billieB billie

    Specjalnie zakończyłam w takim momencie, żeby w razie czego drużyna Ariadny mogła zostać złapana - jestem ciekawa czy im się powiedzie i uciekną niezłapani, czy też będą pierwsze problemy w nowej szkole 🙂
    Też ogarnęłam, że de facto nie wiem, czy koniec końców Ariadna zna Aishę, ale uznałam, że będzie to ciekawe wtrącenie. Jeśli nie pasuje, to jak najbardziej mogę usunąć.
    Kolejna sprawa - Mirgom wydaje się, że to może był van dziennikarzy, ale nie musi, mogą mieć już na ten temat paranoję. Kobieta, która ją zaczepiła, w ogóle nie musiała być dziennikarką (mogła na przykład chcieć jej usług jako wróżki). Żeby nie było, że się panoszę, wpraszając media do szkoły 😄

    @nami To mi pasuje 🙂 Ariadna raczej nie będzie za nim ganiać. Ale jakbyś chciała, żeby Twoja postać miała nieodpowiedni romans, to mogę zaoferować mojego brata 😄

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    billieB billie

    Chyba jakoś wiele faktycznie tutaj nie pisałam na temat Valentina, ale również w karcie postaci. Jego backstory jest takie jak Ariadny. Jest rok starszy i chodzi do naszego liceum. Bardziej pasowałoby mu technikum, ale nie chciał zostawić siostry samej (o czym Ariadna nie wie). Chce zostać mechanikiem i dużo czasu spędza, naprawiając motor na podwórku ciotki. Jest wysoki, seksowny, tajemniczy, więc tu się nie myliłaś, @nami 😉
    Są świetnym oparciem dla siebie nawzajem z Ariadną (trauma bonding 💯). Wydaje się, że jest całkiem poukładany i lepiej radzi sobie ze wszystkim niż Ariadna. A przynajmniej mniej mówi o swoich problemach. O dziwo jest dość popularny wśród rówieśników (nie licząc pojedynczych osób najbardziej rasistowskich) - najpewniej przez to, że jest świetny w sporcie, no i dobrze wygląda.
    W sumie na serio było ciekawie, gdyby był lekki romans pomiędzy nim i Pauliną, bo ten sekret zmieniałby relacje pomiędzy nią i złą Kasią. Gdyby to wyszło na jaw, doszłoby do katastrofy wśród dziewczyn 😄

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    billieB billie

    Nie jest napisane, że Józefiak zabrał torbę Iwonie, więc zakładam, że tego nie zrobił. Ariadna w drodze do auli dyskretnie dała jej znać, żeby upuściła ją na korytarzu. Poza tym:

    • próbuje uspokoić Rafałka, jakiś rzut na to, czy jej się uda? 🙂
    • pomyślałam o tej scenie w toalecie, bo Ariadna mogłaby natknąć się na postać jakiegoś innego gracza i moglibyśmy mieć dialog, jeśli ktoś reflektuje. Może to dlatego @pan-elf nie miałeś wzmianki w poście, bo MG jeszcze nie wiedział, że Twoja postać poszła do toalety XD W każdym razie jeśli Ariadnie uda się trafić do tej toalety i napotka postać innego gracza, to będzie się starała go przekonać do pomocy rozmową. Jeśli napotka NPC, to po prostu postara się go przekupić
    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    billieB billie

    @JohnyTRS napisał w [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały: staraj się może nie wybiegac aż tak mocno w przyszłość z założeniem, że każda akcja Ariadny wyjdzie dokładnie tak, jakby chciała.

    W moim poście i komentarzach były cztery deklaracje:

    • chęć wejścia do toalety i prośba o to w stosunku do Józefiaka. Nie napisałam, że udało jej się przekonać go i wejść do toalety
    • chęć dialogu z innym graczem lub nadzieja co do spotkania NPC w łazience. Nie zgadałam się z innym graczem, nie napisałam, kogo spotka. Napisałam deklarację i musiałam czekać od napisania posta 13 dni, żeby dowiedzieć się, co wyszło z tej akcji
    • dyskretny znak w stronę Iwony, żeby upuściła torbę. Nie napisałam, że upuściła torbę.
    • złapanie za rękę Rafałka, żeby się uspokoił. Nie napisałam, że się uspokoił. Nawet w komentarzach zapytałam, czy będzie na to jakiś rzut.

    Myślę, że pisanie, że automatycznie daje mojej postaci sukcesy do każdej akcji, jaką robi, jest naprawdę dziwne. Naprawdę czekałam prawie 2 tygodnie, aż dowiem się w szczegółach co i jak się jej uda, po to tylko, żeby przeczytać, że dałam jej jakieś automatyczne sukcesy? Kompletnie tego nie rozumiem.

    @JohnyTRS napisał w [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały: Wprowadziłaś to świata szkoły te szafki dla wybranych uczniów. Dopuściłem je,

    To było w pierwszym poście wprowadzającym do sesji, mającym na celu przedstawienie postaci. Został opublikowany 20 dni temu, nie w obecnej kolejce. Gdybym uważała, że te szafki mają jakiekolwiek znaczenie, to bym zapytała, czy mogę je stworzyć. Nic na nich moja postać nie zyskała, nie ma swojej szafki, a jedynie na nich straciła. Rozumiem, gdybym napisała, że Ariadna znalazła pistolet albo plik banknotów - to zmienia mocno sesję i świat. Ale napisanie w pierwszym poście że w szkole są... szafki?

    @JohnyTRS napisał w [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały: podobnie jak nie protestowałem gdy Ariadna wymknęła się z sali gimnastycznej

    W obecnej kolejce gracze piszą, które ławki w klasie udało im się zająć. Nie dlatego, bo te ławki mają jakieś faktyczne znaczenie, tylko dlatego, bo to dodaje światu życia. Ja w pierwszym poście 20 dni temu napisałam, że postać wyszła w trakcie apelu z auli. Nie napisałeś w swoim poście w żaden sposób, że wyjście jest blokowane, albo utrudnione, że nie można wychodzić. Biorąc pod uwagę moje doświadczenia szkolne (co prawda nie w latach 90.) nawet nie przyszło mi do głowy, że sale były zamykane na klucz itp.

    @JohnyTRS napisał w [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały: Nie mam nic przeciwko przemyśleniom Ariadny, tylko akcjom.

    W sensie przeciwko którym akcjom? Akcjom z poprzedniej kolejki? Czy z pierwszej? Czy nie lepiej byłoby ten temat poruszyć po moim pierwszym poście? Mogłabym wtedy skasować ten fragment z akcją z szafkami. Albo można było tę akcje rozwiązać tak, że Ariadna nie została złapana, a jej towarzysze mieli wyrzuty sumienia i posprzątali szafkę. Zero konsekwencji dla fabuły. Myślałam, że to fajna akcja i dopiero po niecałym miesiącu dowiedziałam się, że jednak fatalna. Przykro, ale w porządku. Nie łapię jednak, co w moim ostatnim poście było nie tak.
    Poza tym to wtrącenie, że nie masz nic przeciwko przemyśleniom Ariadny - takie zupełnie znikąd (do tej pory nie było tematu jej przemyśleń) - brzmi, jakbyś właśnie miał coś przeciwko tym przemyśleniom. Mam postać z dużą traumą z przeszłości (którą dopuściłeś) i z archetypem Foliarza, więc może (a nawet powinna) być lekko odklejona. Nie musi być również sympatyczna - nie pisałam w KP, że taka jest.

    Szczerze byłoby mi trochę głupio skrócić jednej z graczek w sesji termin do odpisu do dwóch dni (dopiero dzisiaj dowiedziałam się, że spotkała Asię, do tej pory nie miałam jak napisać posta) i na jednym wdechu jeszcze ją przy tym łajać. Cały wtorek i środę będę w pracy, więc z góry uprzedzam, że może nie być mojego posta w tej kolejce.

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy