Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice
-
@Gladin napisał w Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice:
Porównujemy przy jakiej ilości wydanych PD pierwsza pomoc mogłaby zaburzyć logikę polegającą na tym, że leczenie w walce jest skuteczniejsze niż poza walką.
Hm, a skąd założenie, że logiczne jest by tak nie było?

Sam jestem przypadkiem co nigdy nie przegrywa zakładów, nawet jak w daną grę lami bez stawki - stres mnie uskrzydla, daje energię. Są ludzie którym stres przeszkadza i ich paraliżuje, są też tacy którym daje moc i skupienie - ja należę do tych drugich. Dlatego uważam, że ma sens by niektóre jednostki były w stanie w stresie (w czasie walki) podejmować lepsze decyzje i lepiej leczyć, niż poza walką.Było kiedyś nawet takie badanie na zamówienie korpo, z którego wyszło że stres jak pracownik wie co zrobić zwiększa wydajność, a jak nie wie to obniża, stąd należy podkręcać śrubę tym bardziej doświadczonym, ale nie małolatom XD
Co do kwestii Opis vs Bonus do Testu, są one niezależne, dwa oddzielne perki dawane przez Talent. Zatem Pierwsza Pomoc ma też zastosowanie poza walką (znaczy część opisowa, nie bonus do testów - ale jest inny talent co daje bonus do testów leczenia poza walką).
@Wired napisał w Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice:
ale jest inny talent co daje bonus do testów leczenia poza walką
Możesz podpowiedzieć jaki, bo jakoś umknął?
-
@Wired napisał w Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice:
ale jest inny talent co daje bonus do testów leczenia poza walką
Możesz podpowiedzieć jaki, bo jakoś umknął?
@ArchiwumX napisał w Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice:
@Wired napisał w Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice:
ale jest inny talent co daje bonus do testów leczenia poza walką
Możesz podpowiedzieć jaki, bo jakoś umknął?
Chirurgia
-
@wired
Chirurgia to odpowiada za co innego i to klasyczne coś za coś... po użyciu tego talentu to leczony traci hapeki i inkasuje krwawienie. -
@wired
Chirurgia to odpowiada za co innego i to klasyczne coś za coś... po użyciu tego talentu to leczony traci hapeki i inkasuje krwawienie.@ArchiwumX napisał w Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice:
@wired
Chirurgia to odpowiada za co innego i to klasyczne coś za coś... po użyciu tego talentu to leczony traci hapeki i inkasuje krwawienie.Bonus do testów, a opis to dwie różne rzeczy. Przyjrzyj się ramce na 132 stronie, a potem spójrz na talent Chirurgia.
-
Rzecz, z którą zmierzyłem się już w mojej sesji: krytyk na broni nadziewającej vs gromril.
Co wiemy?
- Gromril chroni przed krytycznymi ranami (DPG, s. 89, Any attacks against locations protected by Gromril armour do not inflict Critical Wounds if they roll a Critical).
- Wrażliwe punkty (podstawka, s. 300) mówi: Jeśli wróg posługuje się bronią Nadziewającą i uzyska Trafienie Krytyczne, wszystkie PP tego pancerza są ignorowane.
Np. napierśnik gromrilowy ma cechę wrażliwe punkty. W mojej rozgrywce przyjąłem takie rozstrzygnięcie:
Pancerz gromrilowy broni przed ranami krytycznymi, ale skuteczne trafienie krytyczne zadane bronią z cechą nadziewającą nadal ignoruje PP z powodu cechy wrażliwe punkty.
Trapi mnie jednak i frapuje to rozwiązanie. Najpierw od strony na chłopski rozum. Ostrze wślizguje się między płyty. Pancerz nie chroni wcale, ignoruje się jego PP. Czyli tak, jakby go nie było. Zatem czy powinien chronić przed raną krytyczną? Wydaje się, że nie.
A teraz RAW. Skoro napisali, że gromril chroni tak, że any attacks (...) do not inflict critical wounds, zatem moje rozstrzygnięcie wydaje się zgodne z duchem zapisu. Natomiast skoro przy pancerzu gromrilowym zaznaczyli, że ma on wrażliwe punkty, to (dajmy im ten kredyt zaufania) zrobili to celowo, by czemuś służyło. Stąd jakiś negatywny skutek powinien być. I tym skutkiem jest właśnie utrata ochrony liczona Punktami Pancerza.
Oczywiście można rzec, że nie dopilnowali tematu i nie doprecyzowali zapisów i gromril wcale miał nie chronić przed krytykami w przypadku wrażliwych punktów. Wcale bym się nie zdziwił.
Powyższe służy pomocy, gdyby ktoś się z tym samym problemem zmierzył jak i zaproszeniem do dyskusji.
Jest to też dobry przykład dla @Dhratlach który na discordzie zastanawiał się: „Przyznam wam, że mam mieszane uczucia co do Dyskusji o Mechanice Młotka 4e.... bo niedługo ma wyjść 5e”.
Podręcznik dla krasnoludów jest dosyć nowy, ma nie wiem? 3 lata? I jeszcze nie wyszedł po polsku. Nie wszyscy pewnie korzystają z angielskich wersji. A dyskutujemy tutaj problem mechaniczny wprowadzony przez ten podręcznik. Nawet, jeżeli wyjdzie 5ed to wyjdzie podstawka. Jeżeli będziesz chciał korzystać do 5ed z dodatków z 4ed to takie dyskusje nadal będą na czasie.
-
Odnośnie ziół, mikstur i profesji powiązanych, polecam przejrzenie również podręcznika Imperial Zoo / Imperialne Zoo.
-
Wgrałem nową wersję mej ściągawki. Dodałem do niej m.in. listę zajęć, jakie pojawiły się w niektórych oficjalnych dodatkach (szukajcie pod: zajęcia, lista, strona 15.).
-
G Gladin odniósł się do tego tematu dnia
-
Patrzyłem ostatnio na magów i szczerze mnie trochę zdziwko strzeliło. Ten w podstawce ma WW od startu, więc musi w nie ładować exp od 1 poziomu mimo że później walczy raczej czarami. Spojrzałem na Wiatry Magii i ichnie wersje, co mnie zdziwiło... ametystowy mimo że ma przywołanie kosy, WW rozwijać nie może, za to azurowy mimo że nie ma czaru do przywołania broni musi rozwijać WW xD Przy tym od ognia ma to sens bo ma czar co przyzywa miecz, ale ogólnie dziwnie ich porobili. Metalowy też nie ma WW, a ma dobry czar do broni. Zadziwia mnie że żaden nie rozwija US, a łuk dla maga gdy nie ma czasu czarować brzmi jak najlepsze rozwiązanie, w końcu nie nosi pancerza.
-
Patrzyłem ostatnio na magów i szczerze mnie trochę zdziwko strzeliło. Ten w podstawce ma WW od startu, więc musi w nie ładować exp od 1 poziomu mimo że później walczy raczej czarami. Spojrzałem na Wiatry Magii i ichnie wersje, co mnie zdziwiło... ametystowy mimo że ma przywołanie kosy, WW rozwijać nie może, za to azurowy mimo że nie ma czaru do przywołania broni musi rozwijać WW xD Przy tym od ognia ma to sens bo ma czar co przyzywa miecz, ale ogólnie dziwnie ich porobili. Metalowy też nie ma WW, a ma dobry czar do broni. Zadziwia mnie że żaden nie rozwija US, a łuk dla maga gdy nie ma czasu czarować brzmi jak najlepsze rozwiązanie, w końcu nie nosi pancerza.
-
Patrzyłem ostatnio na magów i szczerze mnie trochę zdziwko strzeliło. Ten w podstawce ma WW od startu, więc musi w nie ładować exp od 1 poziomu mimo że później walczy raczej czarami. Spojrzałem na Wiatry Magii i ichnie wersje, co mnie zdziwiło... ametystowy mimo że ma przywołanie kosy, WW rozwijać nie może, za to azurowy mimo że nie ma czaru do przywołania broni musi rozwijać WW xD Przy tym od ognia ma to sens bo ma czar co przyzywa miecz, ale ogólnie dziwnie ich porobili. Metalowy też nie ma WW, a ma dobry czar do broni. Zadziwia mnie że żaden nie rozwija US, a łuk dla maga gdy nie ma czasu czarować brzmi jak najlepsze rozwiązanie, w końcu nie nosi pancerza.
-
Jest to faktycznie pewne kuriozum, że czarodzieje są bardzo dobrymi halabardnikami tylko dlatego, że mechanicznie halabarda została sklasyfikowana w tej samej kategorii broni, co laska czarodzieja. Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie legendarnych tablic grup broni w Kryształach Czasu, tego rozwiązania nic jak dotąd nie zdołało pobić.
-
Zadziwia mnie że żaden nie rozwija US, a łuk dla maga gdy nie ma czasu czarować brzmi jak najlepsze rozwiązanie, w końcu nie nosi pancerza.
To jest logika postaci z dedeków. Magister kolegium magii to uczony i czarodziej, a nie adventurer od lochotłuczenia. Laska też nie służy mu jako typowa broń. Przede wszystkim to symbol piastowanego urzędu. Dlatego magister hysh ma taką ze stylizowanym owiniętym wężem, azyr z symboliką astronomiczną, a aqshy z małym koksownikiem. Bronią czarodzieja z warhammera fantasy jest jego magia.
-
Jest to faktycznie pewne kuriozum, że czarodzieje są bardzo dobrymi halabardnikami tylko dlatego, że mechanicznie halabarda została sklasyfikowana w tej samej kategorii broni, co laska czarodzieja. Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie legendarnych tablic grup broni w Kryształach Czasu, tego rozwiązania nic jak dotąd nie zdołało pobić.
czarodzieje są bardzo dobrymi halabardnikami tylko dlatego, że mechanicznie halabarda została sklasyfikowana w tej samej kategorii broni, co laska czarodzieja
Pamiętajmy, że wszystko to uproszczenie na potrzeby zabawy. To nie ma być fizyka kwantowa ale mechanika, której da się używać przy stole. To, czy 4ed taka jest, to zupełnie inna kwestia

-
Nie chce mi się sprawdzać w 4 edycji, ale co z wędrownym czarodziejem? Tam mnie tknęło, że w zasadzie dość dużo magistrów przez tą specyficzną kulturę z tym związaną (przypomina mi to trochę niemieckie privatdozent, tylko zamiast grantów/pracy w przemyśle/jazdy na taksówce mamy awanturników) to jednak czarodzieje na pewnym etapie życia są lochotłukami ze wszystkimi poprawkami na Warhammera.
-
W 4e nie ma już wędrownego czarodzieja, drugi poziom profesji to: czarodziej. Zresztą ten z 2e nie miał łuku, ani kuszy, a rozwinięcie do US tylko +5. Te "wszystkie poprawki na warhammera" są tu kluczowe. Zresztą latanie z łukiem po lochach to jest typowe action adventure tabletopowe skrzywienie. W WFRP profesje są bardziej uziemione. Zwłaszcza w 4e, gdzie nawet zwracałam uwagę Gladinowi przy okazji jego rekrutacji, że wyposażenie profesji i początkowe bardziej odzwierciedla potrzeby wykonywania zawodu, niż szukania przygód po jakichś podziemiach. Dlatego w D&D Dungeoneer's Pack czy Explorer's Pack to jest defaultowe wyposażenie dla każdego, a tu postać nawet nie ma pochodni, a uczony porządnej broni.
-
Jest to faktycznie pewne kuriozum, że czarodzieje są bardzo dobrymi halabardnikami tylko dlatego, że mechanicznie halabarda została sklasyfikowana w tej samej kategorii broni, co laska czarodzieja. Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie legendarnych tablic grup broni w Kryształach Czasu, tego rozwiązania nic jak dotąd nie zdołało pobić.
Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie legendarnych tablic grup broni w Kryształach Czasu, tego rozwiązania nic jak dotąd nie zdołało pobić.
O tak, KC'ety są genialne... nie muszą robić z postaci inwalidów, aby zachować balans w drużynie.
-
Jest to faktycznie pewne kuriozum, że czarodzieje są bardzo dobrymi halabardnikami tylko dlatego, że mechanicznie halabarda została sklasyfikowana w tej samej kategorii broni, co laska czarodzieja. Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie legendarnych tablic grup broni w Kryształach Czasu, tego rozwiązania nic jak dotąd nie zdołało pobić.
@Ketharian jakby mieli jedynie skilla bez WW to by tak dobrzy w halabardach nie byli, co odzwierciedla kilku z nich w Wiatrach Magii (ale jak na złość ten co ma kosę WW nie ma). Imo bardziej od WW pasuje im posiadanie Dexa od pierwszego poziomu (robienie potionków, pisanie pergaminów, przepisywanie czarów, rysowanie diagramów pod rytuały - to wszystko dex, więc dziwne że poza magami metalu i śmierci nikt tego nie ma), dla mnie bazowym rozstawem cech dla maga powinien być ten z Mundane Alchemist, oddaje mola książkowego co siedzi w labie czy gdzie indziej na uczelni.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się