Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
Skórki
  • Light
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Dark
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
  1. Start
  2. Sesje WoD
  3. Rozgrywka
  4. красота требует жертв
The Night Walkers, antologia
ZellZ
Zell jako
Zmierzch
Mistrz Gry
GreKG
GreK jako
GreK
Lord MelkorL
Lord Melkor jako
Lord Melkor
MuagorM
Muagor jako
Muagor
SirionS
Sirion jako
Simon de Bourgogne

Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.

красота требует жертв

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Rozgrywka
owodwampir mroczne wiekithe night walkers18+
41 Posty 2 Uczestników 333 Wyświetlenia 2 Obserwuje
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • ZellZ Niedostępny
    ZellZ Niedostępny
    Zell jako Zmierzch
    Moderator Obsługa
    napisał(a) ostatnio edytowany przez
    #32

    Lekkie skrzywienie przecięło usta białogłowy, jakiej zmrużone oczy wyrażały jakieś ironiczne rozbawienie.
    - Rozumiem. Rozumiem. - oparła się plecami o ścianę - Ale czy ty rozumiesz? - przymrużyła oczy jakby chcąc tak lepiej dojrzeć odpowiedź na jakieś pytanie, jakiej próbowała odnaleźć w przyszłym oprawcy - Chyba nie... ale może?
    W nerwowym ruchu zaczęła drapać dłoń jakiej palce wyginała.

    Writing is a socially acceptable form of schizophrenia.

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    1
    • GreKG Niedostępny
      GreKG Niedostępny
      GreK jako GreK
      napisał(a) ostatnio edytowany przez
      #33

      text alternatywny

      — Co tu rozumieć…

      Podrapał się po czerepie, pazury zaskrobały o skórę. Samogon zaczynał przyjemnie szumieć — ciepło rozlewało się po karku, luzowało mięśnie. Napięcie puściło. Za szybko.

      Odsunął butelkę z ciężkim westchnieniem. Spojrzał na nią tęsknie.
      Jeszcze wrócę. Po robocie.

      — Co tu… rozumieć — powtórzył ciszej.

      Zmarszczył brwi.

      Już to mówił.
      Już tu siedział.
      Ten stół. Ta cela. Ta dziewucha.

      Było.

      Coś zaskrobało pod czaszką. Jak pazur od środka. Jakby myśl próbowała się przebić, ale nie mogła.

      Potrząsnął łbem, jak koń odganiający muchy.

      — Tfu…

      Sięgnął po kawał tłustego mięsa. Palce śliskie od tłuszczu. Aromat wkręcał się w nozdrza.

      — Dlaczego jesteś taka… uparta?

      Wepchnął mięso w usta i żuł, nie odrywając od niej wzroku.

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      0
      • ZellZ Niedostępny
        ZellZ Niedostępny
        Zell jako Zmierzch
        Moderator Obsługa
        napisał(a) ostatnio edytowany przez
        #34

        Kobieta spojrzała głęboko w oczy Michaiłowi utrzymując milczenie przez dłuższy czas. Badając go? Oceniając.
        - Więc nie rozumiesz... Z czyjej miski jesz. A może w ogóle nie jesz, a tylko się jak dureń patrzysz w żarcie. A może... nawet nie wiesz, jeszcze co przed tobą jest.

        Niewielka wsza schowała się między włosami kobiety.

        Writing is a socially acceptable form of schizophrenia.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        0
        • GreKG Niedostępny
          GreKG Niedostępny
          GreK jako GreK
          napisał(a) ostatnio edytowany przez
          #35

          text alternatywny

          Skołowaciała — przemknęło przez głowę kowalowi. — Ktoś ją przez łeb za mocno trzepnął i zdurniała… albo strach jej w głowie wszystko pomieszał.

          — Coś mi się widzi, że na durno ja się starał, żeby ciebie od ściany odpiąć…

          Władimirowicz powiedział to z ciężkim, szczerym smutkiem. Nie udawanym. Dziewucha zdawała się nie pojmować, jaki koniec ją czeka. A jeśli jej się w głowie poprzewracało — to i robota z nią będzie jak z krzywym żelazem. Niby jest, ale kuć nie ma jak.

          Skrzywił się.

          — Nie ty mnie — warknął nagle — lecz ja ciebie mam tu indagować!

          Irytacja podeszła pod skórę. Za szybko. Za łatwo.
          Źle. To idzie źle.

          — Nie pojmujesz, głupia — ciągnął już niżej, twardziej — że przez twój upór nie tylko ty zginiesz? W mękach. Długo.

          Pochylił się lekko nad stołem.

          — Ale i mnie wciągniesz za sobą.

          Krótka pauza.

          — A ja mam do czego wracać.

          Spojrzenie mu stężało.

          — Mam Nadiejkę. Niebogą. Ona beze mnie...

          Uderzył dłonią w stół, zabijając niewypowiedzianą myśl jak muchę. Wyprostował się powoli.

          — I nie będę patrzył, jak przez twoje milczenie ktoś mi ją na szwank naraża.

          Dłonie zacisnęły się na blacie.

          — Więc zacznij gadać.

          W ostatnim zdaniu zawrzeć miał groźbę, lecz głos mu się załamał, podły zdrajca, i zabrzmiała jak prośba.

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          0
          • ZellZ Niedostępny
            ZellZ Niedostępny
            Zell jako Zmierzch
            Moderator Obsługa
            napisał(a) ostatnio edytowany przez
            #36

            Kobieta jedynie patrzyła na kowala dłuższą chwilę nim w końcu odbiła się dłońmi od ściany na jakiej się wspierała, aby w ten sposób przysunąć się ku Michaiłowi i wyciągając ku niemu szyję odezwać się głosem zawierającym w sobie ociupkę wyzwania.
            - Nie. I co teraz?

            Writing is a socially acceptable form of schizophrenia.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            0
            • GreKG Niedostępny
              GreKG Niedostępny
              GreK jako GreK
              napisał(a) ostatnio edytowany przez
              #37

              text alternatywny

              Skołowaciała.
              — Dlaczego?

              Zmarszczył brwi. Nie składało mu się to w całość.

              — No, poczemu ty taka durna…

              Umysł kowala nie nadążał. Kręcił się w kółko, jak pies na łańcuchu.
              Nie pojmował, czemu baba tak uparcie milczy.

              Nie ze strachu. Nie z bólu.

              To było gorsze.

              — Nie rozumiem — mruknął już ciszej, bardziej do siebie niż do niej.

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
              0
              • ZellZ Niedostępny
                ZellZ Niedostępny
                Zell jako Zmierzch
                Moderator Obsługa
                napisał(a) ostatnio edytowany przez Zell
                #38

                - Co ci zaoferowali? - zapytała nagle - Czy zagrozili?

                Writing is a socially acceptable form of schizophrenia.

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                0
                • GreKG Niedostępny
                  GreKG Niedostępny
                  GreK jako GreK
                  napisał(a) ostatnio edytowany przez
                  #39

                  text alternatywny

                  — Zaoferowali? Zagrozili? — Michaił spojrzał na nią jak na niespełna rozumu. — Dobrodiej każe, człowiek czyni. Tak to idzie.
                  Wstał. Ława zaskrzypiała.

                  Machnął ręką.

                  — Nie chcesz gadać… trudno.

                  Westchnął. Długo. Nie z gniewu. Smutno.

                  — Zapamiętaj jedno.

                  Odwrócił się jeszcze na moment.

                  — Chciałem ci pomóc.

                  Pauza.

                  — Sama nie chciałaś.

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                  0
                  • ZellZ Niedostępny
                    ZellZ Niedostępny
                    Zell jako Zmierzch
                    Moderator Obsługa
                    napisał(a) ostatnio edytowany przez
                    #40

                    Niespodziewanie powietrze przecięło pytanie, jakiego Michaił by się pewnie nie spodziewał, a wychodzące od dziewuchy, jaka szła w zaparte mając przed sobą malujące się zagrożenie bólu i cierpienia.
                    - Czemu ta Nadiejka jest tak bardzo nieboga dla ciebie?

                    Writing is a socially acceptable form of schizophrenia.

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    0
                    • GreKG Niedostępny
                      GreKG Niedostępny
                      GreK jako GreK
                      napisał(a) ostatnio edytowany przez
                      #41

                      text alternatywny

                      Zatrzymał się w pół kroku, w drodze po strażnika.

                      Jakby ktoś go chwycił za kark i cofnął.

                      Powoli odwrócił głowę. Nie od razu cały się obrócił. Najpierw spojrzenie. Ciężkie.

                      — Czemu…

                      Słowo zawisło. Obce. Durne. Nie na miejscu.

                      Zmarszczył brwi. Coś w nim się zacięło. Jak źle spasowane żelazo.

                      — Tobie co do tego? — warknął odruchowo, ostro.

                      Ale nie wyszedł.

                      Stał.

                      Przełknął ślinę. Gorzała jeszcze grzała żołądek.

                      — Nadiejka… — powtórzył ciszej.

                      Potarł kark.

                      — Bo jest moja.

                      Krótko. Twardo. Jak uderzenie młota.

                      Milczał chwilę.

                      — Bo bez niej… — urwał. Skrzywił się, jakby coś go ukuło pod żebrami. — Bez niej dom to tylko ściany. Bo ona moja. Tylko moja i ona jedna mi została.

                      Odetchnął ciężko.

                      — Bo nikt jej nie podniesie, jak upadnie. Nikt jej wody nie przyniesie. Nikt ognia nie rozpali.

                      Spojrzał na dziewczynę uważniej.

                      — A czemu pytasz?

                      Głos miał niższy.

                      — Co ty możesz o tym wiedzieć, a?

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                      0
                      Odpowiedz
                      • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                      Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                      • Najpierw najstarsze
                      • Najpierw najnowsze
                      • Najwięcej głosów


                      • Zaloguj się

                      • Nie masz konta? Zarejestruj się

                      • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                      Powered by NodeBB Contributors
                      • Pierwszy post
                        Ostatni post
                      0
                      • Kategorie
                      • Ostatnie
                      • Tagi
                      • Popularne
                      • Świat
                      • Użytkownicy
                      • Grupy