Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
Skórki
  • Light
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Dark
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
  1. Start
  2. Komentarze
  3. [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze

[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Komentarze
wfrp 2edkrótkie odpisysurvivalbögenhafen
228 Posty 10 Uczestników 912 Wyświetlenia 4 Obserwuje
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • DeklineD Niedostępny
    DeklineD Niedostępny
    Dekline
    Obsługa Moderator
    napisał(a) ostatnio edytowany przez
    #13

    Nie ma to znaczenia.

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    1
    • WiredW Niedostępny
      WiredW Niedostępny
      Wired
      napisał(a) ostatnio edytowany przez Wired
      #14

      Ok, pierwszy post już jest, może i pierwszy trup 😄
      Czułem że MG nas wpakuje w jakieś gówno, ale nie sądziłem że tak szybko i tak dosłownie 😉

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      0
      • SantorineS Online
        SantorineS Online
        Santorine
        Developer
        napisał(a) ostatnio edytowany przez
        #15

        Witam wszystkich współgraczy w tej sesji 🙂 Dobrej zabawy i przeżycia do końca, ale to drugie wiemy, że się nie zdarzy, więc może skoncentrujmy się na osiągnięciu akceptowalnej śmierci.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        1
        • JhnWJ Niedostępny
          JhnWJ Niedostępny
          JhnW
          Administrator Obsługa Developer
          napisał(a) ostatnio edytowany przez
          #16

          @santorine dopiero teraz ogarnąłem, że nasze postacie mają tak samo na imię XD Będzie zabawnie przy wołaniu.
          Witam wszystkich, szykuje się widowiskowa ucieczka...

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          1
          • ZellZ Niedostępny
            ZellZ Niedostępny
            Zell
            Moderator Obsługa
            napisał(a) ostatnio edytowany przez
            #17

            Jeden choć co miał pomyślunek...

            Writing is a socially acceptable form of schizophrenia.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            0
            • WiredW Niedostępny
              WiredW Niedostępny
              Wired
              napisał(a) ostatnio edytowany przez Wired
              #18
              • Dwa kroki do tyłu, kretyny - buchnął z lekką agresją maskującą strach - wystarczy się dobrze zaciągnąć kiszonką ze ścieków aby dostać szmerów w głowie. Paczajcie!
                Sięgnął po kawałek łachmanów który dawniej był swoją prywatną kamizelką i obwiązał nimi twarz zakrywając nos i usta. Niestety nie miał czystej wody aby to zmoczyć, musiało wystarczyć...

              Wiecie że to nic nie daje? 🙂 co najwyżej poprawia samopoczucie,
              poza tym to nie ten typ kanałów by stracić przytomność od metanu lub zatruć się siarkowodorem,
              skoro szczurołap może tam pracować to jest tam dość tlenu i odpowiednio mało siarkowodoru.

              Bardziej się obawiam wybuchu (w stężeniu 5-15% metan z powietrzem jest wybuchowy).

              Ale mój uczony magus się podzielić wiedzą nie może bo ktoś go zakneblował 😞

              JhnWJ 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
              0
              • WiredW Wired
                • Dwa kroki do tyłu, kretyny - buchnął z lekką agresją maskującą strach - wystarczy się dobrze zaciągnąć kiszonką ze ścieków aby dostać szmerów w głowie. Paczajcie!
                  Sięgnął po kawałek łachmanów który dawniej był swoją prywatną kamizelką i obwiązał nimi twarz zakrywając nos i usta. Niestety nie miał czystej wody aby to zmoczyć, musiało wystarczyć...

                Wiecie że to nic nie daje? 🙂 co najwyżej poprawia samopoczucie,
                poza tym to nie ten typ kanałów by stracić przytomność od metanu lub zatruć się siarkowodorem,
                skoro szczurołap może tam pracować to jest tam dość tlenu i odpowiednio mało siarkowodoru.

                Bardziej się obawiam wybuchu (w stężeniu 5-15% metan z powietrzem jest wybuchowy).

                Ale mój uczony magus się podzielić wiedzą nie może bo ktoś go zakneblował 😞

                JhnWJ Niedostępny
                JhnWJ Niedostępny
                JhnW
                Administrator Obsługa Developer
                napisał(a) ostatnio edytowany przez JhnW
                #19

                @Wired Wiesz, że to jest młotek, a nie doktorat z chemii i kanalarstwa? Narracja, tego typu sprawy... Cyrulik też nie jest pełnoprawnym medykiem, tak samo jak uczeń czarodzieja generalnie nie jest pełnoprawnym czarodziejem (wedle profesji ma nawet gorzej bo bierze się na uczniów młodych ludzi, im dłużej ktoś bez przeszkolenia wrażliwy na wiatry magii żył, tym większa szansa, że go wykręciło - więc temu ma mniej umiejętności).
                I nie chcę wchodzić w dyskusje o tak zwanych wentylacjach kanalizacji, martwych punktach, różnych rodzajach jej budowy oraz tym, że dawni kanalarze też stosowali różne środki ochrony osobistej oraz diagnostyki. Nie tylko siarkowodór był problemem ale i prozaiczny brak tlenu samego w sobie. Był to generalnie spory problem gdy przechodzono z kanalizacji otwartej na kanalizację zamkniętą dużej skali (podziemia). Rynsztok siłą rzeczy takich problemów nie robi.
                Ale to naprawdę nie miejsce na dysputy o tym. Zobacz sobie jak współcześnie ogarnia się, z różnych przyczyn, tak zwaną wentylację kanalizacji. Da Ci to więcej niż rozmowa ze mną.

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                0
                • WiredW Niedostępny
                  WiredW Niedostępny
                  Wired
                  napisał(a) ostatnio edytowany przez Wired
                  #20

                  Johan, ja nie zapraszam Cię do dysput czy kłótni i kumam, że cyrulik może nie wiedzieć, pytałem czy Ty wiesz 🙂
                  Eh, dobra, jak masz dowolne pytanie w komentarzach traktować jako zaproszenie do jakiś dysput to ja się ograniczę do pisania w przygodzie. Trochę overreaction imo 🙂

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                  0
                  • ZellZ Niedostępny
                    ZellZ Niedostępny
                    Zell
                    Moderator Obsługa
                    napisał(a) ostatnio edytowany przez Zell
                    #21

                    Trzeba spojrzeć na to tak. Nasze postacie są w nerwowej sytuacji, większość się nie zna, pogardza sobą. Nie każdy ma SW odpowiednie do trzymania zimnej krwi. Żadnymi tekstami bym się nie przejmowała, a na pewno do siebie nie brała, who cares. 😄 We will die anyway.
                    Zabawne, że jak zaczynałam pisać posta to Johan swojego akurat wrzucił, więc miałam taką samą myśl jak cyrulik wcześniej już. 😄

                    Writing is a socially acceptable form of schizophrenia.

                    WiredW 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    0
                    • DeklineD Niedostępny
                      DeklineD Niedostępny
                      Dekline
                      Obsługa Moderator
                      napisał(a) ostatnio edytowany przez
                      #22

                      Wybaczcie że nie dołączę do Waszych rozkmin, sami wiecie, rozumiecie.
                      Czekam tylko na odpis @marrrt .
                      Panie kolego szanowny, zero presji, ale tylko Ciebie brakuje aby zamknąć turę w 24h.

                      image.png

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                      2
                      • ZellZ Niedostępny
                        ZellZ Niedostępny
                        Zell
                        Moderator Obsługa
                        napisał(a) ostatnio edytowany przez
                        #23

                        @marrrt Żadnej presji! 😚 🗡

                        Writing is a socially acceptable form of schizophrenia.

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                        0
                        • ZellZ Zell

                          Trzeba spojrzeć na to tak. Nasze postacie są w nerwowej sytuacji, większość się nie zna, pogardza sobą. Nie każdy ma SW odpowiednie do trzymania zimnej krwi. Żadnymi tekstami bym się nie przejmowała, a na pewno do siebie nie brała, who cares. 😄 We will die anyway.
                          Zabawne, że jak zaczynałam pisać posta to Johan swojego akurat wrzucił, więc miałam taką samą myśl jak cyrulik wcześniej już. 😄

                          WiredW Niedostępny
                          WiredW Niedostępny
                          Wired
                          napisał(a) ostatnio edytowany przez Wired
                          #24

                          @Zell napisał w [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze:

                          Trzeba spojrzeć na to tak. Nasze postacie są w nerwowej sytuacji, większość się nie zna, pogardza sobą. Nie każdy ma SW odpowiednie do trzymania zimnej krwi. Żadnymi tekstami bym się nie przejmowała, a na pewno do siebie nie brała, who cares. 😄 We will die anyway.

                          Z mojej strony totalny chill, jedynie postać ma kijek w dupie jako class feature bo młodość na nauce zmarnował 🙃
                          w sumie ciekawe jak taki wiedzowy koleszka sobie poradzi w brudnym lochu.

                          A w komentarzu mi chodziło o to, że wrzuciłem ciekawostkę o tych szmatkach na twarzy znanych z filmów, a Johan zareagował jakbym go siłą planował zaciągnąć na wykład z chemii organicznej 😅

                          PS. @dekline jest komplet w 24h 😎 🤘 (jak na tylu graczy to ekstra tempo)

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                          0
                          • KetharianK Online
                            KetharianK Online
                            Ketharian
                            Obsługa Moderator
                            napisał(a) ostatnio edytowany przez Ketharian
                            #25

                            text alternatywny

                            @dekline , zero presji oczywiście, ale od paru godzin czekamy już tylko na Ciebie!

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                            1
                            • ZellZ Niedostępny
                              ZellZ Niedostępny
                              Zell
                              Moderator Obsługa
                              napisał(a) ostatnio edytowany przez
                              #26

                              @ketharian Wysuwasz się na prowadzenie w wyścigu na najszybszy zgon. 😊

                              Writing is a socially acceptable form of schizophrenia.

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                              1
                              • KetharianK Online
                                KetharianK Online
                                Ketharian
                                Obsługa Moderator
                                napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                #27

                                text alternatywny

                                Niemożliwe, MG by mi tego nie zrobił, znamy się od dawna… @zell Ty chyba nie żartujesz, prawda?

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                0
                                • MortarelM Niedostępny
                                  MortarelM Niedostępny
                                  Mortarel
                                  napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                  #28

                                  Witam wszystkich 🙂 mam nadzieję, że miło upłynie nam czas na wspólnej grze.

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                  1
                                  • DeklineD Niedostępny
                                    DeklineD Niedostępny
                                    Dekline
                                    Obsługa Moderator
                                    napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                    #29

                                    Ja wszystko widzę i wszystko wiem, chyba ze czegoś nie widzę albo nie wiem, ale poza tym to wszystko.
                                    Tylko w tym momencie mi czasu brakuje. Odpis, również mój, byłby w 24 gdyby nie to że marrrt dał wiadomość dość późno ( aczkolwiek nie piję do tego), a starzy ludzie o tej godzinie to juz chodzą spać. Zapewne post będzie jeszcze dziś ... przynajmniej dla tych co przeżyli.

                                    A jeśli chodzi o sprawdzone sposoby na zakończenie dyskusji to jest to ... zakończenie dyskusji (szok).

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                    0
                                    • DeklineD Niedostępny
                                      DeklineD Niedostępny
                                      Dekline
                                      Obsługa Moderator
                                      napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                      #30

                                      Panie i Panowie. Napisze to co zawsze pisze w takich sytuacjach. Nikt nikomu nie zabroni czytać treści nie dla niego, tj spojlerów. Jeśli przyszliście tu dla zabawy, a zakładam że tak jest, to nie czytajcie. Zaspokajając Waszą ciekawość, jest to opis ostatnich chwil Marcusa, aczkolwiek zawiera on również informacje które mogłyby się Wam przydać.

                                      To była pierwsza sprawa, druga jest taka, że jako iż nie mamy panelu sesji to fajnie byłoby zaczynać post tak jak wielki przedwieczny, tj pełna nazwa i avatar, aczkolwiek sama nazwa również byłaby ok.

                                      Trzecia, najważniejsza dla mnie to kwestia długości waszych postów

                                      Post Santorine:

                                      Ulrich zmęczonym wzrokiem spoglądał na więźnia, który zdawał się już całkiem postradać rozum. Tyrada o “kamieniu, który nie śpi”, strażnikach, szczurach i imionach w paru jeno zdaniach utwierdziła Ulricha, że musiał siedzieć tu długo. Zbyt długo.
                                      Oblicze oprycha, którym był Ulrich, skrzywiło się z niechęcią. Ciemne włosy, teraz w półmroku czarne, odsłaniały groźne oblicze, pokiereszowane i ukształtowane przez pięści, które czasem zdarzało mu się przyjąć w jego fachu. Jego sylwetka, ukryta pod szatami, była sylwetką wojownika. Wychudł jednak pokaźnie przez czas, jaki tu przebywał.
                                      – Pierdolenie – Ulrich odruchowo zareagował na jego słowa i splunął z pogardą.
                                      A potem… Cóż, potem było jeszcze gorzej.
                                      Najpierw rumor na zewnątrz, niby wystrzał z kanonady. Ulrich ocknął się, jak gdyby ktoś go wyrwał z głębokiego snu. Tutaj? W tym przeklętym mamrze, coś się dzieje? Rzecz niemożliwa… Ale jednak. Ustęp - ten śmierdzący, obrzydliwy ustęp, który sprawiał, że kaszlał mimowolnie, kiedy tylko zbliżył się - rozpękł się, niby wejście do najczarniejszych, najbardziej obsranych i obszczanych głębin piekieł. Na tym jednak się nie skończyło. Człek z karceru począł wrzeszczeć, niby przypiekano go ogniem, zaś za ściany robactwo i szczury uciekały, doprowadzone do pasji przez… No właśnie przez co?
                                      Ogień, oczywiście. Nie było żadnych wątpliwości. Uderzenie niechybnie musiało rozbić lampę w sąsiednim pomieszczeniu, rozlewając olej albo też zapalając cokolwiek innego. Zatem pożar. Wkrótce zleci się tu straż - obrazy migały w umyśle Ulricha - straż, która pozabija ich, nie chcąc się kłopotać z problemem uciekających więźniów. Oczywiście, jeśli nie zrobi tego najpierw ten szaleniec z karceru.
                                      Powstał na równe nogi, spoglądając na swoich towarzyszy. Jeden z nich, ten z kneblem w ustach (po co kneblować człeka, który już był uwięziony, pomyślał Ulrich?) już rozglądał się, czy przypadkiem nie skoczyć w otchłań na dole.
                                      – Panowie – skinął głową do współwięźniów. – Czas już chyba opuścić przybytek?
                                      Wychodek bez żadnych wątpliwości musiał kończyć się wyjściem na rzekę, jako że Bögenhafen było miastem portowym. Ściek także musiał być patrolowany, przynajmniej w części, przez straż, jednak… No właśnie. Z powodu zamieszania, teraz zapewne mniej. Może w ogóle?
                                      Jedynym szkopułem było to, czy przypadkiem nie zemdleje od smrodu i nie utonie w śmierdzącej wodzie, ale przecież równie dobrze mógł wkrótce zostać zabity z pałą strażnika we łbie lub też spłonąć żywcem.
                                      Ulrich w paru krokach był już przy wychodku, zamierzając zobaczyć, jak głęboko jest i czy przejść można…

                                      Co z niego wynika:
                                      - Streszczenie
                                      - Ponaglenie towarzyszy
                                      - Wyrażenie chęci sprawdzenia odpływu

                                      To sesja szybkich odpisów, fajnie ze robicie dlugie posty, ale generalnie to mi to … przeszkadza? To złe słowo, jest ok i bardzo fajnie cos poczytac, ale jesli jest was dziewi..ósemka to boje sie coś przeoczyć. I nie czepiam się Santorine, po prostu jego jest najdłuższy.

                                      Ja nie mówię żeby nie pisać długo jak ktoś woli, to się zawsze chętnie czyta. Aczkolwiek proszę państwa: deklaracje akcji i słowa wypowiedziane to jest to czego potrzebuje. Bez 8 streszczeń tego co sam napisałem wcześniej również się obejdzie.

                                      Podsumowanie

                                      - Proszę nie czytac nie swoich spojlerów
                                      - Prosze dodawac nazwa postaci na początku swojego posta
                                      - Prosze wyróżniać w jakiś sposób deklaracje i słowa wypowiedziane postaci
                                      - Tak, wiem, jestem okrutny jeśli chodzi o dlugość odpisów (sorry Zell)

                                      SantorineS WiredW 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź
                                      0
                                      • DeklineD Dekline

                                        Panie i Panowie. Napisze to co zawsze pisze w takich sytuacjach. Nikt nikomu nie zabroni czytać treści nie dla niego, tj spojlerów. Jeśli przyszliście tu dla zabawy, a zakładam że tak jest, to nie czytajcie. Zaspokajając Waszą ciekawość, jest to opis ostatnich chwil Marcusa, aczkolwiek zawiera on również informacje które mogłyby się Wam przydać.

                                        To była pierwsza sprawa, druga jest taka, że jako iż nie mamy panelu sesji to fajnie byłoby zaczynać post tak jak wielki przedwieczny, tj pełna nazwa i avatar, aczkolwiek sama nazwa również byłaby ok.

                                        Trzecia, najważniejsza dla mnie to kwestia długości waszych postów

                                        Post Santorine:

                                        Ulrich zmęczonym wzrokiem spoglądał na więźnia, który zdawał się już całkiem postradać rozum. Tyrada o “kamieniu, który nie śpi”, strażnikach, szczurach i imionach w paru jeno zdaniach utwierdziła Ulricha, że musiał siedzieć tu długo. Zbyt długo.
                                        Oblicze oprycha, którym był Ulrich, skrzywiło się z niechęcią. Ciemne włosy, teraz w półmroku czarne, odsłaniały groźne oblicze, pokiereszowane i ukształtowane przez pięści, które czasem zdarzało mu się przyjąć w jego fachu. Jego sylwetka, ukryta pod szatami, była sylwetką wojownika. Wychudł jednak pokaźnie przez czas, jaki tu przebywał.
                                        – Pierdolenie – Ulrich odruchowo zareagował na jego słowa i splunął z pogardą.
                                        A potem… Cóż, potem było jeszcze gorzej.
                                        Najpierw rumor na zewnątrz, niby wystrzał z kanonady. Ulrich ocknął się, jak gdyby ktoś go wyrwał z głębokiego snu. Tutaj? W tym przeklętym mamrze, coś się dzieje? Rzecz niemożliwa… Ale jednak. Ustęp - ten śmierdzący, obrzydliwy ustęp, który sprawiał, że kaszlał mimowolnie, kiedy tylko zbliżył się - rozpękł się, niby wejście do najczarniejszych, najbardziej obsranych i obszczanych głębin piekieł. Na tym jednak się nie skończyło. Człek z karceru począł wrzeszczeć, niby przypiekano go ogniem, zaś za ściany robactwo i szczury uciekały, doprowadzone do pasji przez… No właśnie przez co?
                                        Ogień, oczywiście. Nie było żadnych wątpliwości. Uderzenie niechybnie musiało rozbić lampę w sąsiednim pomieszczeniu, rozlewając olej albo też zapalając cokolwiek innego. Zatem pożar. Wkrótce zleci się tu straż - obrazy migały w umyśle Ulricha - straż, która pozabija ich, nie chcąc się kłopotać z problemem uciekających więźniów. Oczywiście, jeśli nie zrobi tego najpierw ten szaleniec z karceru.
                                        Powstał na równe nogi, spoglądając na swoich towarzyszy. Jeden z nich, ten z kneblem w ustach (po co kneblować człeka, który już był uwięziony, pomyślał Ulrich?) już rozglądał się, czy przypadkiem nie skoczyć w otchłań na dole.
                                        – Panowie – skinął głową do współwięźniów. – Czas już chyba opuścić przybytek?
                                        Wychodek bez żadnych wątpliwości musiał kończyć się wyjściem na rzekę, jako że Bögenhafen było miastem portowym. Ściek także musiał być patrolowany, przynajmniej w części, przez straż, jednak… No właśnie. Z powodu zamieszania, teraz zapewne mniej. Może w ogóle?
                                        Jedynym szkopułem było to, czy przypadkiem nie zemdleje od smrodu i nie utonie w śmierdzącej wodzie, ale przecież równie dobrze mógł wkrótce zostać zabity z pałą strażnika we łbie lub też spłonąć żywcem.
                                        Ulrich w paru krokach był już przy wychodku, zamierzając zobaczyć, jak głęboko jest i czy przejść można…

                                        Co z niego wynika:
                                        - Streszczenie
                                        - Ponaglenie towarzyszy
                                        - Wyrażenie chęci sprawdzenia odpływu

                                        To sesja szybkich odpisów, fajnie ze robicie dlugie posty, ale generalnie to mi to … przeszkadza? To złe słowo, jest ok i bardzo fajnie cos poczytac, ale jesli jest was dziewi..ósemka to boje sie coś przeoczyć. I nie czepiam się Santorine, po prostu jego jest najdłuższy.

                                        Ja nie mówię żeby nie pisać długo jak ktoś woli, to się zawsze chętnie czyta. Aczkolwiek proszę państwa: deklaracje akcji i słowa wypowiedziane to jest to czego potrzebuje. Bez 8 streszczeń tego co sam napisałem wcześniej również się obejdzie.

                                        Podsumowanie

                                        - Proszę nie czytac nie swoich spojlerów
                                        - Prosze dodawac nazwa postaci na początku swojego posta
                                        - Prosze wyróżniać w jakiś sposób deklaracje i słowa wypowiedziane postaci
                                        - Tak, wiem, jestem okrutny jeśli chodzi o dlugość odpisów (sorry Zell)

                                        SantorineS Online
                                        SantorineS Online
                                        Santorine
                                        Developer
                                        napisał(a) ostatnio edytowany przez Santorine
                                        #31

                                        @Dekline napisał w [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze:

                                        To sesja szybkich odpisów, fajnie ze robicie dlugie posty, ale generalnie to mi to … przeszkadza? To złe słowo, jest ok i bardzo fajnie cos poczytac, ale jesli jest was dziewi..ósemka to boje sie coś przeoczyć. I nie czepiam się Santorine, po prostu jego jest najdłuższy.

                                        Nie ma problemu, mogę pisać krócej i mogę nie streszczać postów poprzedników (oczywiście w ramach rozsądku, etc.).

                                        To była pierwsza sprawa, druga jest taka, że jako iż nie mamy panelu sesji to fajnie byłoby zaczynać post tak jak wielki przedwieczny, tj pełna nazwa i avatar, aczkolwiek sama nazwa również byłaby ok.

                                        Nie ma problemu 👍

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                        1
                                        • DeklineD Dekline

                                          Panie i Panowie. Napisze to co zawsze pisze w takich sytuacjach. Nikt nikomu nie zabroni czytać treści nie dla niego, tj spojlerów. Jeśli przyszliście tu dla zabawy, a zakładam że tak jest, to nie czytajcie. Zaspokajając Waszą ciekawość, jest to opis ostatnich chwil Marcusa, aczkolwiek zawiera on również informacje które mogłyby się Wam przydać.

                                          To była pierwsza sprawa, druga jest taka, że jako iż nie mamy panelu sesji to fajnie byłoby zaczynać post tak jak wielki przedwieczny, tj pełna nazwa i avatar, aczkolwiek sama nazwa również byłaby ok.

                                          Trzecia, najważniejsza dla mnie to kwestia długości waszych postów

                                          Post Santorine:

                                          Ulrich zmęczonym wzrokiem spoglądał na więźnia, który zdawał się już całkiem postradać rozum. Tyrada o “kamieniu, który nie śpi”, strażnikach, szczurach i imionach w paru jeno zdaniach utwierdziła Ulricha, że musiał siedzieć tu długo. Zbyt długo.
                                          Oblicze oprycha, którym był Ulrich, skrzywiło się z niechęcią. Ciemne włosy, teraz w półmroku czarne, odsłaniały groźne oblicze, pokiereszowane i ukształtowane przez pięści, które czasem zdarzało mu się przyjąć w jego fachu. Jego sylwetka, ukryta pod szatami, była sylwetką wojownika. Wychudł jednak pokaźnie przez czas, jaki tu przebywał.
                                          – Pierdolenie – Ulrich odruchowo zareagował na jego słowa i splunął z pogardą.
                                          A potem… Cóż, potem było jeszcze gorzej.
                                          Najpierw rumor na zewnątrz, niby wystrzał z kanonady. Ulrich ocknął się, jak gdyby ktoś go wyrwał z głębokiego snu. Tutaj? W tym przeklętym mamrze, coś się dzieje? Rzecz niemożliwa… Ale jednak. Ustęp - ten śmierdzący, obrzydliwy ustęp, który sprawiał, że kaszlał mimowolnie, kiedy tylko zbliżył się - rozpękł się, niby wejście do najczarniejszych, najbardziej obsranych i obszczanych głębin piekieł. Na tym jednak się nie skończyło. Człek z karceru począł wrzeszczeć, niby przypiekano go ogniem, zaś za ściany robactwo i szczury uciekały, doprowadzone do pasji przez… No właśnie przez co?
                                          Ogień, oczywiście. Nie było żadnych wątpliwości. Uderzenie niechybnie musiało rozbić lampę w sąsiednim pomieszczeniu, rozlewając olej albo też zapalając cokolwiek innego. Zatem pożar. Wkrótce zleci się tu straż - obrazy migały w umyśle Ulricha - straż, która pozabija ich, nie chcąc się kłopotać z problemem uciekających więźniów. Oczywiście, jeśli nie zrobi tego najpierw ten szaleniec z karceru.
                                          Powstał na równe nogi, spoglądając na swoich towarzyszy. Jeden z nich, ten z kneblem w ustach (po co kneblować człeka, który już był uwięziony, pomyślał Ulrich?) już rozglądał się, czy przypadkiem nie skoczyć w otchłań na dole.
                                          – Panowie – skinął głową do współwięźniów. – Czas już chyba opuścić przybytek?
                                          Wychodek bez żadnych wątpliwości musiał kończyć się wyjściem na rzekę, jako że Bögenhafen było miastem portowym. Ściek także musiał być patrolowany, przynajmniej w części, przez straż, jednak… No właśnie. Z powodu zamieszania, teraz zapewne mniej. Może w ogóle?
                                          Jedynym szkopułem było to, czy przypadkiem nie zemdleje od smrodu i nie utonie w śmierdzącej wodzie, ale przecież równie dobrze mógł wkrótce zostać zabity z pałą strażnika we łbie lub też spłonąć żywcem.
                                          Ulrich w paru krokach był już przy wychodku, zamierzając zobaczyć, jak głęboko jest i czy przejść można…

                                          Co z niego wynika:
                                          - Streszczenie
                                          - Ponaglenie towarzyszy
                                          - Wyrażenie chęci sprawdzenia odpływu

                                          To sesja szybkich odpisów, fajnie ze robicie dlugie posty, ale generalnie to mi to … przeszkadza? To złe słowo, jest ok i bardzo fajnie cos poczytac, ale jesli jest was dziewi..ósemka to boje sie coś przeoczyć. I nie czepiam się Santorine, po prostu jego jest najdłuższy.

                                          Ja nie mówię żeby nie pisać długo jak ktoś woli, to się zawsze chętnie czyta. Aczkolwiek proszę państwa: deklaracje akcji i słowa wypowiedziane to jest to czego potrzebuje. Bez 8 streszczeń tego co sam napisałem wcześniej również się obejdzie.

                                          Podsumowanie

                                          - Proszę nie czytac nie swoich spojlerów
                                          - Prosze dodawac nazwa postaci na początku swojego posta
                                          - Prosze wyróżniać w jakiś sposób deklaracje i słowa wypowiedziane postaci
                                          - Tak, wiem, jestem okrutny jeśli chodzi o dlugość odpisów (sorry Zell)

                                          WiredW Niedostępny
                                          WiredW Niedostępny
                                          Wired
                                          napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                          #32

                                          @Dekline napisał w [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze:

                                          Zaspokajając Waszą ciekawość, jest to opis ostatnich chwil Marcusa`, aczkolwiek zawiera on również informacje które mogłyby się Wam przydać.

                                          Ah, to było szybkie 😄
                                          https://www.youtube.com/watch?v=aaNVa1eRoRM

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                          0
                                          Odpowiedz
                                          • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                                          Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                                          • Najpierw najstarsze
                                          • Najpierw najnowsze
                                          • Najwięcej głosów


                                          • Zaloguj się

                                          • Nie masz konta? Zarejestruj się

                                          • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                                          Powered by NodeBB Contributors
                                          • Pierwszy post
                                            Ostatni post
                                          0
                                          • Kategorie
                                          • Ostatnie
                                          • Tagi
                                          • Popularne
                                          • Świat
                                          • Użytkownicy
                                          • Grupy