Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
Skórki
  • Light
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Dark
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
JohnyTRSJ

JohnyTRS

@JohnyTRS
Informacje
Posty
76
Tematy
4
Udostępnień
0
Grupy
0
Obserwujący
1
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • [Horror] Gruzy przeszłości
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    MG-Awatar300.jpg


    MG-Awatar100.jpg
    Szarzyzna

    Powódź roku 1997 przelała i zalała Wrocław, Opole i wiele innych miejscowości. Cała Polska żyła relacjami z telewizji, gdzie całe centra, całe śródmieścia, całe "morza" wieżowców były zalane przez brudną rzeczną wodę. Sceny wysadzania wałów, kajakarze pływający po ulicach i zatrzymujący się przed znakami stopu. Krótkofalarze - amatorzy utrzymują łączność. I wiele innych.

    Są zabici.

    Powódź na rzece Bóbr miała o wiele mniejsze skutki. Zapora pilchowicka zrzucała wodę przelewającą się ponad koroną konstrukcji. Sokołów Śląski wyszedł z tego w sumie obronną ręką. Wzburzone wody niosące wymyte nadbrzeżne drzewa uszkodziły jeden z przyczółków kładki dla pieszych. Krytycznym momentem było spiętrzanie się wody i drzew przy moście drogowym, na szczęście udało się usunąć zator i most nie poniósł żadnych uszkodzeń. Zalanych zostało jedynie kilkanaście piwnic. Zalało ogródki działkowe nad rzeką, kilka altanek zostało kompletnie zniszczonych. Stare miasto nie zostało zalane (jest położone na niewielkim, naturalnym wzgórzu), podobnie nie zostały zalane inne części miasteczka. Wzburzona woda wymyła i powaliła drzewa rosnące wzdłuż brzegów, łąki na południe miasteczka zamieniły się w mokradła, które na początku września nadal były... mokre.

    W sumie to najbardziej budynków ucierpiał Miejski Dom Kultury który, położony najniżej, miał kompletne zalane piwnice. Rezultatem było zamknięcie go (a także mieszczącego się tam kina "Piast") do końca sierpnia.

    ***

    Wrocław, tydzień wcześniej.

    Padało. Nie był to orzeźwiający letni deszczyk, tylko niemalże ulewa. Wyboista trylinka tonęła w strugach wody Było już ciemno. Krzywy chodnik, szare budynki, krzywe latarnie dające żółtawą poświatę dopełniały wygląd śródmiejskiego kwartału. Ludzie już dawno pochowali się w domach lub znaleźli schronienie w innych miejscach.

    Obaj byli młodzi i z ambicjami, i byli złodziejami. Mercedes stojący na tyłach wrocławskiego hotelu był duży, ciemny, na niemieckich blachach. Żaden używany samochód taryfiarza. Ten był nowy. I na pewno na wypasie. Mieli plan. I zaczęli go realizować.

    Plan spalił na panewce, gdy tylko bez alarmu sforsowali zamek i wpakowali się do środka. W tym samochodzie nie byli sami, a to co zobaczyli sprawiło, że cała odwaga z nich wyparowała. Było tylko czyste paraliżujące przerażenie. To była ostatnia rzecz, jaką zobaczyli w swoim życiu.
    Potem nie było już nic.

    Dla nich.

    W pewnym sensie.

    ***

    Sokołów Śląski

    Zamek Falkenstein był przed 1945 rokiem rodową siedzibą rodu Hochtalbergów. Leżące u podnóża zamku miasteczko Falkenberg/Bober po wyzwoleniu i przyłączeniu Ziem Wyzwolonych do Polski stało się piastowskim Sokołowem Śląskim. Przejście frontu zimą 1944/1945 było krótkie, miasto i zamek były praktycznie niebronione, przez co wojenna zawierucha oszczędziła zabudowę miasta. Sam zamek Falkenstein niszczał. Po dziewiętnastowiecznej przebudowie był to pałac o fasadzie w stylu neogotyku angielskiego. W latach trzydziestych dobudowano do niego parterowe skrzydło mające bardziej nowoczesną formę.

    Na początku lat siedemdziesiątych była to już ruina. Praktycznie bez dachu, z uszkodzonymi stropami, piwnicami pełnymi gruzu. Wszystko, co dało się zrabować, wyzwolono tuż po wojnie. Ale komitet wojewódzki miał wizję, miał plan. Siermiężne czasy Gomułki były przeszłością, teraz pierwszym sekretarzem był towarzysz Gierek - aby Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej. Zaczęto remont zamku i rozbudowę na ośrodek wypoczynkowy dla dużego zakładu pracy gdzieś z Polski centralnej. Naprawiono dach, niemalże na nowo założono położony na zboczu zdziczały park. Ciężkim sprzętem wykopano i wylano fundamenty pod nowe skrzydło. Przed nadejściem kryzysu zdołano wybrukować betonowymi płytami alejki w parku (który to w sumie był miejski) oraz zaizolować piwnice nowego skrzydła. Potem inwestycja stanęła, niby coś tam robiono, ale prace nie posuwały się naprzód. Ze zgromadzonych materiałów budowlanych powstało w okolicy kilka domów jednorodzinnych.

    Wprowadzenie stanu wojennego w grudniu 1981 zakończyło tę farsę. Zamek ponownie niszczał, plac budowy zarósł samosiejkami, miejsce stało się niezłą meliną dla miejscowych pijaczków, a i okoliczna młodzież zaadaptowała teren jako miejscówkę na wagary, swobodne palenie papierosów i picie alkoholu.

    Do czasu.

    Krążące od dłuższego czasu pogłoski o odbudowie pałacu zaczęły się potwierdzać w ostatnim tygodniu sierpnia, kiedy teren został ponownie ogrodzony, wysprzątano śmieci i zaczęły się powolne prace. Przy czym działali tam dopiero archeolodzy lub ktoś do nich podobny. Podobno przyjechał jakiś stary Niemiec i wyłożył na to kasę. Podobno zwrócono mu ten zamek, albo sprzedano. Nikt w sumie nic nie wiedział. W prasie lokalnej nie było żadnych szczegółów.

    ***

    Sokołów Śląski, 1 września 1997, rano

    Początek roku szkolnego w tym roku wypadł w poniedziałek. Oznaczało to jeszcze cztery pełne dni lekcji w tym tygodniu. Na ulice miasteczka wyszli uczniowie i uczennice ubrani na galowo, albo przynajmniej w białą koszulę do białych dżinsów w drodze na rozpoczęcie roku. Niektórzy wysiadali z autobusów PKS-u, pewna grupa dojechała pociągiem. Ale większość mieszkała w Sokołowie i po prostu poszli do szkół na piechotę. Nawet przejście obok problematycznego bloku socjalnego zamieszkałego przez mniejszość romską był tym razem bezproblemowy, ponieważ przed budynkiem stał policyjny polonez, a para policjantów próbowała coś wyjaśnić. Z mieszkańcami albo mieszkańcom.

    Uszkodzona kładka nadal była uszkodzona i zamknięta.

    I Liceum ogólnokształcące w Sokołowie Śląskim, imienia II Armii Wojska Polskiego, miało trochę nietypową architekturę. Od strony frontu, od ulicy Dworcowej, był to poniemiecki, ceglany, piętrowy budynek, połączony z lewej strony z równie starą salą gimnastyczną (nie była zbyt duża). Od tyłu tego ceglanego budynku szkoły dobudowana była duża, dwupiętrowa (podpiwniczenie, parter, I piętro i II piętro) otynkowana, szara "tysiąclatka", budynek jakich wiele w kraju od lat sześćdziesiątych.

    Główne wejście od strony ulicy było zakazane. Uczniowie wchodzili z boku, w łącznik między starym, a nowym budynkiem, potem wychodzili ponownie na zewnątrz i szli do sali gimnastycznej. Ci co przybyli wcześniej stali na dziedzińcu w mniejszych lub większych grupkach (na samym końcu ktoś pewnie palił).

    W samej sali gimnastycznej na czas rozpoczęcia roku szkolnego ustawiono przy dłuższej ścianie stoły za którymi siedzieli nauczyciele. Uczniowie zostali ustawieni szerokim półkolem na całej długości sali. Dwóch nauczycieli "kierowało ruchem", ponaglając i ustawiając uczniów mniej więcej klasami.
    - Na koniec sali! Nowi uczniowie ustawiają się na na końcu po lewej! Na koniec! - łysiejący nauczyciel w swetrze stojący przy wejściu co jak mantrę powtarzał te zdania, gdy kolejny stojący na końcu ustawiał ich tak, aby przynajmniej pierwszy rząd stał równo.

    Patrząc od strony uczniów nauczyciele siedzący za stołem albo ze spokojem obserwowali uczniów, rozmawiali ze sobą, jedna nauczycielka szybko pisała w zeszycie. Dwie kobiety, jedna w farbowanych na blond włosach i kwiecistej sukience i druga, starsza w ciemnoszarej garsonce, stały pośrodku. Jedna z nich była dyrektorką. Paulina Kwiatkowska wiedziała to od brata, że dyrektorka, Dorota Rusicka, jest tą w kwiecistej sukience (ze względu na ilość materiału można było mówić bardziej o sukni, bo pani Rusicka do szczupłych nie należała).

    Niektórzy zerkali na zegarki, gdy w końcu nauczyciel zamknął drzwi do sali, a pani dyrektor poprosiła o ciszę. Musiała mówić głośno, szkoła nie była wyposażona w żaden mikrofon i głośniki.
    - Drodzy uczniowie (...) - rozpoczął się apel, podniesiony głos pani dyrektor brzmiał miejscami nieco piskliwie.
    Przemówienie było... typowe. Każdy z was słyszał ich wiele. Pani dyrektor wspominała o wakacjach, tragedii tegorocznej powodzi, nowym roku szkolnym, nadziejach, oczekiwaniach. Nie wiadomo, ile to jeszcze potrwa.

    Kto stoi wśród pierwszoklasistów?

    Rozgrywka horror własny stranger things nastolatkowie

  • [Horror] Gruzy przeszłości
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    MG-Awatar100.jpg
    Szarzyzna


    Józefiak się nie uśmiechał, w sumie równie dobrze mógłby robić za grabarza. I jednocześnie był starym belfrem, za którym stały dziesiątki lat doświadczenia w zawodzie. Co bardziej naiwni pewnie by gadali, że on ma tam w głowie taki radar i rentgen, co wykrywa i prześwietla każdego ucznia na wylot i od razu demaskuje wszystkie szachrajstwa.

    Nie. Józefiak był tym rodzajem nauczyciela, który na uczniowskich wykrętach, kłamstwach i psikusach zjadł zęby.

    No żesz ty cholero! - mogła klnąc w głowie Ariadna, gdy Józefiak w drodze na salę gimnastyczną (nie było daleko, ot, w sumie zaraz za róg) naprawdę uważał, żeby iść z tyłu. Próba spowodowania żeby nauczyciel ich wyprzedził (Ariadna zwolniła, a Iwona szybko dostosowała się do jej kroku) nie wyszła:
    - Wracać na salę - wypowiedziane beznamiętnym głosem.

    Iwona nadal ściskała torbę. Mogła się domyślać, że jej niebieskie włosy działają na nauczyciela jak płachta na byka.

    Przy Józefiaku wszystko szło nie tak. Spróbowała z drugiej strony, wskazując na kroplę na palcu. Tu już stary Józefiak się zawahał. Niespodziewanie na pomoc przyszła jej obca dziewczyna:
    - Proszę pana, gdzie tu są toalety.
    Józefiak skapitulował
    - Ale się pospieszcie - powiedział i wskazał na najbliższą szatnię. Po chwili trzymanym w dłoni kluczem (z dużym, drewnianym brelokiem) otworzył ze drzwi (co chwila obserwując Ariadnę). Wycofał się na korytarz przy wejściu na salę gimnastyczna. Stał w takim miejscu, że jednocześnie obserwował co się dzieje w korytarzyku przy szatniach (tam też stały te szafki) oraz wejście na salę gimnastyczną (przez otwarte drzwi dobiegał głos pani dyrektor).
    - I myć ręce!

    Ta druga dziewczyna widocznie nie miała żadnych lewych interesów tylko od razu zamknęła się w kabinie.

    ***

    Apel dobiegł końca, pani dyrektor życzyła wszystkim miłego i dobrego roku szkolnego, potem zadzwoniła dużym, ręcznym dzwonkiem zaczynając nowy rok szkolny. Rozległy się brawa, nauczyciele zabrali uczniów do swoich klas, pierwsze klasy miały jeszcze zostać na sali. Została też jedna ze starszych klas, oglądająca się na Józefiaka, stojącego przy wejściu na salę z czwórką pechowych uczniów.
    - 3A, poczekajcie na boisku, zaraz do was przyjdę.
    Oprócz pani dyrektor i Józefiaka na sali był jeszcze nauczyciel i nauczycielka, oboje mniej więcej w wieku waszych rodziców (nie dotyczy mamy Poganina). Gdy tylko 3A wyszła z sali, Józefiak poprowadził pechową czwórkę (ponownie idąc za nimi) do reszty zgromadzonych.
    - Pani Doroto, mamy pierwszy przypadek wandalizmu w tym roku. Przyłapałem tych tu na niszczeniu szafek. Zechce pani to zobaczyć.
    Wśród uczniów rozszedł się szmer. Uśmiechniętej pani dyrektor zszedł z twarzy uśmiech. Józefiak przepuścił ją przodem, pani dyrektor szła bardziej nerwowo. Zniknęli z pola widzenia na minutę, może dłużej. Gdy wrócili, pani dyrektor z trudem hamowała swoją wściekłość:
    - Milczycie niepytani. I tak jak pan Józefiak wam powiedział, przychodzicie jutro rano do szkoły z rodzicami. Albo innym opiekunem prawnym - aż drżała - ósma rano. Pod sekretariatem.

    Dalej poszło już szybciej. Wśród obecnych pierwszoklasistów sprawdzono obecność, wy byliście w klasie 1B (co wiedzieliście już wcześniej). Waszym wychowawcą był pan Henryk, pani Ania miała pod sobą klasę 1A. Przy odczytaniu listy wyszło na jaw, że przyłapana czwórka jest z waszej klasy.

    ***

    Pan Henryk prowadził klasę przez szkołę (nie było możliwości żeby się wymknąć, Józefiak poprosił nauczyciela mieć całą czwórkę na widoku). Najpierw korytarzem do starego budynku, gdzie mieścił się pokój nauczycielski, sekretariat, gabinet pani dyrektor, biblioteka, potem łącznikiem do nowego budynku, do piwnicy, gdzie były szatnie, boksy wygrodzone metalowymi siatkami z której odłaziła zielonkawa farba. Korytarzem przez piwnicę poszliście na drugi koniec, mijając zamknięte pomieszczenia. Żadne z nich nie wyglądało na salę lekcyjną. Nie było tam tę żadnych toalet.
    W ten sposób nauczyciel Wrona zrobił wam rundę przez szkołę. Na parterze (oprócz sal lekcyjnych) znajdowała się też stołówka ze sklepikiem. Obecnie wszystko było zamknięte. Na korytarzach było pusto. Toalety były tutaj na każdym piętrze.

    Paulina i Ariadna wiedziały , że za budynkiem od strony drugiej klatki schodowej, jest nieoficjalna "palarnia". O tej wychowawca oczywiście nie wspomniał.

    Sala klasy 1B znajdowała się na pierwszym piętrze, mniej więcej w połowie korytarza. Mimo uchylonych okien nosy zaatakował smród świeżej farby olejnej. Pomieszczenie było świeżo po remoncie, olejna lamperia w kolorze piaskowym aż biła po oczach (wyżej ściany i sufit były po prostu białe). Okna wychodziły na boczną, wyłożoną trylinką, uliczkę. Szkolne boisko było po drugiej stronie budynku, niewidoczne z tej klasy.

    Zajęliście miejsca (Krzysztof od razu rzucił się na sam koniec, pod ścianę, żeby nie było widać, że siedzi na skraju krzesła, kilku znanych z podstawówki kujonów zagnieździło się z przodu, paczka Adama trzymał się razem, podobnie jak paczka Pauliny, Kasia co chwila rzucała spojrzenia Mikołajowi). Ławki i krzesła nie były nowe, ale odnowione, metalowe stelaże pociągnięto czarną farbą (blaty i inne elementy ze sklejki i paździerza były tylko wyczyszczone). Co bardziej ciekawscy szybko sprawdzili, że pod blatami nie ma żadnych gum do żucia.

    Zaczęło się kolejne, tym razem na szczęście krótkie przemówienie. Wasz wychowawca, pan Henryk Wrona, był nauczycielem historii oraz geografii, przy czym w tym roku szkolnym ni będzie waszym nauczycielem tego przedmiotu. Potem omówił standardowe rzeczy: Najpóźniej na początku przyszłego tygodnia przeprowadzi się wybór na przewodniczącego, zastępcy przewodniczącego oraz skarbnika klasy. Omówił szkolne wycieczki (będą dwie, jedna jednodniowa do Jeleniej Góry do teatru pod koniec miesiąca, oraz druga, dłuższa, pod koniec tego roku szkolnego). Potem przedstawił plan lekcji - odsłonił skrzydła tablicy, ukazując wyrysowaną tabelką z planem lekcji oraz wypisanymi godzinami. Było tego więcej niż w podstawówce, ale mogło być gorzej. Pierwsza lekcja zaczynała się o 8 rano, kończyli najpóźniej o 15:30. Poniedziałek i wtorek był pełen program, w środę zaczynali dopiero od drugiej godziny lekcyjnej, w środę mieli najkrócej, tylko 5 godzin lekcyjnych, a w piątek mieli o jedną lekcję krócej.

    Nauczyciel poczekał, aż wszyscy przepiszą plan lekcji. Po kilku minutach (Pan Wrona nie poganiał) spytał, czy wszyscy przepisali, kilka niewyraźnych pomruków i kiwnięć głową wystarczyło mu a potwierdzenie. Wstał zza biurka, stanął na środku klasy.

    - Teraz powinien wam powiedzieć, że na dzisiaj to już wszystko i jesteście wolni -uśmiechnął się, nawet całkiem sympatycznie. - Ale mam dla was niespodziankę. Jak pewnie już wiecie, na zamku prowadzone się prace remontowe. Dzięki uprzejmości ekipy z Pracowni Konserwacji Zabytków zorganizowałem dla was małą wycieczką po zamku. Klasa, wstajemy, ustawiamy się w pary i marsz na zamek! - był w dobrym humorze, pomijając sprawę Ariadny i jej paczki.

    Aha, temu nauczycielowi się jeszcze chciało.

    Rozgrywka horror własny stranger things nastolatkowie

  • [Horror] Gruzy przeszłości
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Ważna informacja:

    Dostałem właśnie... 7. kartę postaci. Nie chcę nikogo wyrzucać, dlatego zaryzykuję i nikogo nie skreślę.

    ZAMYKAM REKRUTACJĘ.

    Niech ten temat będzie jeszcze trochę otwarty. Uporządkuję zebrane karty (m.in zrobić łączną listę współwięźniów współuczniów, żeby być pewnym, że nie było np. powtarzających się nazwisk.) Kiedy ogarnę te podstawowe rzeczy, zakładam wątek w komentarzach w dziale "Sesje inne".

    I dzięki za ten entuzjastyczny odzew na rekrutację, naprawdę się tego nie spodziewałem.

    Archiwum horror nastolatkowie własny stranger things

  • [Horror] Gruzy przeszłości
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    MG-Awatar100.jpg
    Szarzyzna


    Krzysztof

    Kątem oka obserwował jeszcze Justynę. Ta, dosłownie ignorowana przez wszystkich poza Komedą i Bochenkiem, wcisnęła się w szerszą lukę za drabinkami i próbowała wtopić się w ścianę.

    Na wspomnienie o szafkach dla wybranych Piotrek się zaśmiał pod nosem:
    - Stawiam piątaka że do świąt ktoś spróbuje je podpalić.
    - Ty?
    - Co ty, chcę mieć szansę zachowania piątaka. Wchodzisz, poganin?

    Paulina i spółka

    Kasia z uśmieszkiem wróciła do grupy. Bez problemu udawała, że ona nigdy nigdzie się nie ruszała.
    - To co, idziesz dzisiaj na dyskotekę? W "Miami" robię imprezę na rozpoczęcie roku. Hmm?
    Paulina obserwowała nauczyciela. Ten, jak na swój wiek, szybko zniknął w korytarzu. Królowa Kasia tymczasem, będąc w świetnym humorze, zostawiła przyjaciółki i powoli przeciskała się przez tłum.

    Ariadna i jej "klub"
    Wspomniane przez dyrektorkę szafki (świeżo odmalowane, ale na pewno nie była to pierwsze odmalowanie tych szafek, pewnie pochodziły z jakiegoś zamkniętego zakładu pracy) stały prowizorycznie w korytarzyku przy sali gimnastycznej, tam gdzie były szatnie (zamknięte na klucz, Rafałek i Agnieszka to sprawdzili). Szafki pewnie zostaną przeniesione w inne miejsce, bo sala gimnastyczna była dosłownie na końcu szkoły.

    To był moment. Ariadna zaklaskała (Agnieszka i Rafałek już przestali nerwowo rozglądać się na około) i w tym momencie pojawił się nauczyciel. Iwona zdążyła jeszcze zatrzasnąć szafkę, co tym bardziej zogniskowała uwagę nauczyciela. Starszy pan, okulary w grubych oprawkach, marynarka (ale nie pełen garnitur).
    - Ty, ty i ty (wskazał na Ariadnę, Agnieszkę i Rafała), pod ścianę. Ty - wskazał na Iwonę - otwórz tę szafkę. Natychmiast.

    Nauczyciel nie krzyczał. Jego głos po prostu eliminował opór. Iwona, spuszczając głowę, otworzyła szafkę. Woń zapachów, w tym świeżej czerwonej farby olejnej, wydostała sie na zewnątrz. Byłoby lepiej, gdyby nauczyciel w tym momencie się wydarł, rzucił kimś o podłogę.
    - Zamknij. I nie próbujcie nawet udawać, że ta puszka farby nie jest wasza. Na salę, już.
    - Ale...
    - Wracać na salę.

    Nie dyskutowaliście. Gdy tylko minęliście drzwi kazał wam stanąć pod ścianą przy wejściu. I sam stanął obok.
    - A teraz grzecznie czekacie do końca apelu. A jutro meldujecie się w szkole razem z rodzicami.

    Cała scena wejścia i wyjścia została oczywiście zauważona przez wystarczająco dużą liczbę uczniów, żeby przez tylne rzędy niosły się szepty, co chwila ktoś wychylał głowę, a gdy tylko właśnie ten nauczyciel rzucił spojrzeniem przez długość sali, gwałtownie odwracali głowy i udawali że o niczym nie wiedzą.

    Nauczyciel na pewno nie był przyjaznym misiem, którego można by było owinąć wokół palca. Oj nie.

    Edyta Szulc

    Stała i słuchała monologu pani dyrektor, tej bezsensownie kwiecistej mowy. Nowa szkoła, ale treść jak zawsze taka sama. Jedynym zainteresowaniem jakie przejawiała było to, kto ich będzie uczył informatykę. Edyta wiedziała, że w Sokołowie był tylko jeden nauczyciel tego przedmiotu, pan Łukasz, który nauczał tej dziedziny we wszystkich szkołach w mieście. Już dawno stwierdził, że Edyty program nauczanie niczego nie nauczy czego by ona nie umiała, przez co nudziła się na lekcji. Szóstka na koniec roku nie była żadnym wyzwaniem. Edyta nie widziała pana Łukasza wśród nauczycieli, ale niczego to nie dowodziło, ponieważ mógł być na rozpoczęciu roku w każdej innej szkole w Sokołowie.

    -...idziesz dzisiaj na dyskotekę? W "Miami" robię imprezę na rozpoczęcie roku. Hmm? - dobiegło do jej uszu. Na pewno nie było to skierowane do niej.

    Adam Chlebowski

    Zaraz obok niego Arek i Kasia (Stobiecka) gadali o tym, że w końcu otworzyli dom kultury i da się nareszcie iść do kina (Kasia się wypierała, bo to liceum i na pewno od początku będzie dużo zadane).
    - Ej Adam - Arek sprzedał koledze sójkę w ramię - Będziesz w Miami? Dziś wieczorem będzie dyskoteka, rozruszamy się.

    Adam wiedział, że jego ojciec klnie na właściciela tego klubu, tego "jebanego solidarucha", bo ten nie okazał mu wystarczające szacunku. I że ten od "Miami" ma zbyt mocne plecy, żeby Chlebowski mógł mu naprawdę zaszkodzić.

    Mikołaj

    Poczuł że ktoś się do niego przykleja. Nie kojarzył jej imienia, ale to była "psiapsi" Pauliny, siostry Michała. Dziewczyna wyszczerzyła ząbki, koszula opinała biust.
    - Cześć, Kasia jestem. Idziesz na dyskotekę? Dzisiaj w "Miami"?

    Alicja

    Odcięcie się od świata nie wyszło do końca tak, jak by chciała. W momencie wchodzenia na salę na chwilę zdjęła słuchawki i dopiero w tłumie ponownie je założyła, dodatkowo ukrywając pałąk w rozpuszczonych włosach. Ale to nie na wiele się zdało, trudno zniknąć kiedy jest się co chwila popychanych, ktoś się obok głośno wita albo... próbuje podrywać.
    Kojarzyła Mikołaja jako tako z podstawówki, podobnie jak Kasię i resztę tej głośnej paczki, na każdej szkolnej imprezie bawiącej się najgłośniej i najlepiej ze wszystkich. I teraz Kasia ordynarnie kleiła się do Mikołaja.
    - Cześć, Kasia jestem. Idziesz na dyskotekę? Dzisiaj w "Miami"?
    Mikołaj nie wyglądał na kogoś, kto mocno zainteresuje się Kasią, ale kto wie?

    Wszyscy

    Szum przechodzący przez ostatnie rzędy dotarł do nowych uczniów.
    - O ja cię... Co za ciołki...
    - ... ej Łysy, nawet ty czegoś takiego nie odpierdoliłeś,...
    - Kurwa... podpaść Józefiakowi na rozpoczęciu... mają przesrane...
    - ... do końca roku, na bank...
    - Kojarzysz ich?
    - Nie, to chyba nowi.
    - ... o kurwa, no to on in już nigdy im nie popuści...

    Nowi uczniowie stojący w tłumie obejrzeli się. Obok nauczyciela, który był TYM Józefiakiem (Paulina i Mikołaj wiedzieli o kogo chodzi), stała czwórka uczniów, trzy dziewczyny i jeden chłopak wyglądający tak, jakby zaraz miał się rozpłakać.

    Ariadna mogła się jedynie domyślać, że tym nauczycielem może być Józefiak. Słyszała o nim od brata.

    Rozgrywka horror własny stranger things nastolatkowie

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Temat dla komentarzy oraz materiałów. Ewentualne materiały będę aktualizował w pierwszych dwóch postach tego wątku.

    Gracze i postacie:

    @arthur-fleck – Krzysztof Komeda, metal
    @billie – Ariadna Mirga, foliarz
    @Brilchan – Adam Chlebowski, szpaner
    @Cai – Mikołaj Pogorzelski, samotny wilk
    @Multikonciara – Edyta Szulc, hakerka
    @Nami – Paulina Kwiatkowska, imprezowiczka
    @pan-elf – Alicja Filipowicz, skejciara

    Wygląd postów i częstotliwość odpisów:
    Obecnie forum nie posiada panelu sesji ani do końca ustalonego wyglądu, są tylko domyślne skórki do wyboru. Dlatego proszę używać tylko domyślnego koloru tekstu (nie wiadomo czy inny kolor będzie funkcjonował we wszystkich motywach / skórkach). Każdy post w sesji proszę zaczynać od wstawienia małego (100x100px) awataru postaci, a pod nim pogrubione imię i nazwisko postaci, wszystko wyrównane do lewej.
    Dialogi piszcie od myślnika i pochyloną czcionką, nie wymagam pogrubiania imion w tekście.

    Częstotliwość odpisów:
    1 kolejka na tydzień, mój odpis powinien być we wtorek lub środę, wy jako gracze macie czas na odpisanie do kolejnego wtorku, czyli daję wam czas w weekend. Nie będę cały czas online, ale (teoretycznie) przynajmniej raz dziennie będę zaglądał na forum i odpisywał na wasze pytania, w komentarzach i na czacie. Obecny czat (zastępujący dawne PW) ma możliwość jednoczesnego uczestnictwa kilku osób, więc myślę że można by użyć jako ekwiwalent google docs dla ewentualnych dłuższych dialogów / scenek. Możecie oczywiście obstawiać za trzymaniem się sprawdzonego docsa, w tej kwestii nie będę narzucał forumowego czatu jako jedynej uświęconej opcji.

    Nie narzucam też minimalnej długości postów.

    Teraz kwestia NPC-ów. Poniżej (w spojlerze) stworzona wspólnym wysiłkiem lista reszty uczniów. Lista jest poglądowa, niektóre z waszych opisów trochę przeredagowałem i skróciłem, skupiając się na głównych informacjach. Sokołów Śląski to małe miasteczko, gdzie są tylko 2 szkoły podstawowe, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że każda z waszej postaci będzie znać mniej więcej połowę klasy, a przynajmniej kojarzyć z widzenia (albo był z wami w klasie, albo był w sąsiedniej). Lista jest alfabetyczna, według nazwisk. W nawiasach wstawiłem imiona tych waszych postaci, które mogą znać tę konkretną osobę, gdzie „znać” jest szeroko rozumiane. Nie narzucam wam, kto kogo zna, dlatego śmiało zgłaszajcie uwagi, komentarze („ja go nie znam, był w sumie w sąsiedniej klasie i dopiero teraz się dowiedziałem jak się nazywa”; albo „ a tą to dobrze znam, to córka ciotki/wujka, mieszkają po drugiej stronie miasta”). Czyli możecie, ale nie musicie tej osoby znać / kojarzyć etc. Na liście są 23 osoby, przy czym Agnieszka Kot jest w sąsiedniej klasie. Ze względu na zbieżność (mocne podobieństwo) nazwisk zdecydowałem, że Aishe Mirga też do niej trafi. Cai, możesz się z tym nie zgodzić, wtedy Aishe trafi do waszej klasy.

    1. Uczniowie NPC w waszej klasie:

    1. Piotrek Bochenek (Krzysztof, Mikołaj, Alicja, Paulina) – Klasowy błazen, zapalony kolekcjoner czasopisma "Twój weekend", który chętnie go pokazuje kolegom podczas przerw między lekcjami.

    2. Maciek Chaber (Alicja, Krzysztof, Mikołaj, Paulina) - klasowy bullie, dokuczają najczęściej kujonom i “tym słabszym”

    3. Klaudia Dobrowolska (Alicja, Krzysztof, Mikołaj, Paulina) - córka lekarzy, zawsze nienagannie ubrana, dobrze się uczy, uprzejma i miła;

    4. Tomek Frankowski (Mikołaj, Alicja, Krzysztof, Paulina) - kujon, zawsze w pierwszej ławce, wraz z Jackiem Wróblem i Jędrzejem Hryniakiem trzymają się razem;

    5. Jędrzej Hryniak (Mikołaj, Alicja, Krzysztof, Paulina) - kujon, zawsze w pierwszej ławce, wraz z Jackiem Wróblem i i Tomkiem Frankowskim trzymają się razem;

    6. Agnieszka Kot (Ariadna, Adam, Edyta) to kuzynka Iwony z sąsiedniej klasy. Nie mówi za wiele, ale ma świetne stopnie z przedmiotów ścisłych. Wydaje się mieć zaburzenia ze spektrum autyzmu.

    7. Joanna „Asia” Kowalczyk (Paulina, Mikołaj, Alicja, Krzysztof) - Stara się imponować gadżetami, ubraniami, domem. Bardzo dobrze się uczy, spokojna, zbyt grzeczna w porównaniu z resztą Uprzejma i wstydliwa, inni uczniowie potrafią jej dokuczać.

    8. Julia Kowalska (Edyta, Ariadna, Adam) – ekstrawertyczna, miła i niekonfliktowa popularna dziewczyna z klasy, blondynka o bujnym temperamencie, zawsze w centrum plotek i imprez, dobra w sporcie, ale słaba w nauce.

    9. Justyna "Carrie" Krawczyk (Krzysztof, Mikołaj, Alicja, Paulina, Ariadna) – Cicha, mało się odzywa, wszyscy mają ją za nawiedzoną. Dostała ksywkę "Carrie" na cześć bohaterki Stephena Kinga.

    10. Magdalena „Magda” Król (Edyta, Ariadna, Adam) — klasowa gwiazda, urok osobisty, przeciętne oceny, świetnie odnajduje się pośród ludzi. Nie znosi Edyty.

    11. Tomasz Lis (Edyta, Ariadna, Adam) - cichy, nieśmiały chłopak z uboższego domu, pasjonat poezji, historii i książek, unika tłumów.

    12. Michał Mazur (Mikołaj, Alicja, Krzysztof, Paulina, Ariadna) - klasowy bullie, dokuczają najczęściej kujonom i “tym słabszym”

    13. Aishe Mirge (Mikołaj, Alicja, Krzysztof, Paulina) – z równoległej klasy, romka wychowywana przez babcię, która chce się wyrwać się z nieciekawego otoczenia. Niezbyt majętna, żeby pozwolić sobie na markowe rzeczy, czy nawet komplet nowych podręczników. Czego się wstydzi ale nie da po sobie poznać. Warunki mieszkaniowe również nie sprzyjają nauce. Dużo swojej garderoby szyje sama. Ma dryg artystyczny, nieźle rysuje. Ze względu na pochodzenie spotyka się z uprzedzeniami, zwłaszcza ze strony tych, którzy mieli kiedyś nieprzyjemny kontakt z krewniakami.

    14. Kasia Nowak (Paulina, Mikołaj, Alicja, Krzysztof) - Pewna siebie, odważna, śmiała, „liderka w paczce” (wraz z Pauliną, Magdą i Joanną). Bardzo towarzyska, lubi imprezy i bycie w centrum uwagi, trochę bujne ego

    15. Rafałek Pedarewski (Ariadna, Adam, Edyta) – przezwany jeszcze w podstawówce „Pedałkiem”. To cichy, słabowity i chorowity chłopak (silna astma), który chce zostać pisarzem.

    16. Iwona Polak (Ariadna, Adam, Edyta) – dziewczyny (Iwona i Ariadna) od razu złapały stosunkowo dobry kontakt, tak samo się ubierają i nie wchodzą sobie na głowę, podobno zostały raz przyłapane na pocałunku, ale to pewnie kolejna plotka. Matka Iwony posiada salon kosmetyczny, w którym przesiaduje czasami jej córka.

    17. Tomasz Rybak (Edyta, Ariadna, Adam) — chłopak z „tyłu klasy”, słucha metalu.

    18. Daniel Skorupski (Mikołaj, Alicja, Krzysztof, Paulina) - nerd II wojny światowej. Z pomocą znajomych i Elektroniki Praktycznej zbudował domowej roboty wykrywacz metalu. Chodzi po lasach i dawnych miejscach bitew szukając pamiątek z przeszłości. Żyje legendami o złotym pociągu, tunelach łączących zamek Książ z kompleksem Riese, wunderwaffe i skarbach nazistów ukrytych w Sudetach. Ubiera się w pozyskaną z demobilu, oryginalną, aczkolwiek trochę zniszczoną M65-kę.

    19. Arek Sosnowski (Adam, Ariadna, Edyta, Paulina) najlepszy kumpel Adama Chlebowskiego uzdolniony piłkarz i sportowiec. Miły chłopak w typie golden retrievera do każdego się uśmiechnie i stara się być miły choć między uszami ma ciut pusto marzy mu się kariera profesjonalnego piłkarza przystojny i wysportowany.

    20. Katarzyna Stobiecka (Adam, Ariadna, Edyta) – Kujonka, ulubienica nauczycieli typ dzieciaka który przypomni pod koniec lekcji że pedagog zapomniał zadać pracy domowej na weekend. Dzieli z Adamem pasję do teatru i kultury masowej we trójkę (Katarzyna, Arek, Adam) są dziwną paczką ale często razem się uczą i spędzają razem przerwy i czas poza szkołą.

    21. Magda Wiśniewska (Paulina, Mikołaj, Alicja, Krzysztof) - Głupiutka, trochę dziecinna, Często robi niemądre rzeczy, żeby zaimponować lub być zauważona Bardzo naiwna, zabawna, poziom wredoty zerowy, „Goni za chłopakami”, lubi się śmiać i tańczyć

    22. Jacek Wróbel (Mikołaj, Alicja, Krzysztof, Paulina) - kujon, zawsze w pierwszej ławce, wraz z Jędrzejem Hryniakiem i Tomkiem Frankowskim trzymają się razem;

    23. Łukasz Zaręba (Mikołaj, Alicja, Krzysztof, Paulina) - fan techno i Schwarzeneggera. Nosi włosy postawione na żel, ciemne okulary nawet gdy jest jasno i białe spodnie z tribal wzorem, nazywane pieszczotliwie przez kolegów - spodniami z tatuażem. Grając w piłę, nie podaje, tylko sam leci na bramę, po czym oddaje bombę, która mija się z celem o dobrych kilka metrów. Jak na cyber-człeka lubiącego trans i elektronikę przystało, odnajduje się również w tranzystorach i programowaniu.

    2. Nauczyciele w waszej szkole (lista będzie rozbudowywana w miarę potrzeb:

    • Anna Boćwiałkiewicz - nauczycielka biologii i chemii, wychowawczyni równoległej klasy 1A

    • Jan Józefiak - stary, surowy nauczyciel, wychowawca klasy 3A. naucza Fizyki oraz WOSu. Stary wyga, który na uczniowskich numerach, wykrętach i matactwach "zjadł zęby". Nie da sobie wejść na głowę.

    • Dorota Rusicka - dyrektorka szkoły, dawniej uczyła języka rosyjskiego

    • Henryk Wrona - wychowawca (klasa 1B, czyli wasza), nauczyciel historii oraz geografii. Was naucza tylko historii, geografia jest z innym nauczycielem. Pan Henryk to nauczyciel, któremu jeszcze się chce. Jest mniej więcej w wieku waszych rodziców, może nieco starszy.

    3. NPC powiązani z waszymi postaciami:
    <lista do zrobienia>

    4. NPC inni:
    <lista do zrobienia>

    Inne sprawy organizacyjne:
    Wątek sesyjny wystartuje najpóźniej w przyszłym tygodniu. Prawdopodobnie jutro (w czwartek), a najpóźniej pojutrze (piątek) wkleję orientacyjną mapkę z planem miasteczka. Korzystając z informacji dostarczonych z kartą postaci zaznaczę na niej ważniejsze miejsca (m.in. gdzie mieszkacie). To nie będzie dokładny układ ulic, tylko podgląd na to jak mniej więcej to wygląda. Dla przypomnienia: z jednego na drugi koniec miasteczka da się przejść w 25min (północ – południe) bądź 40min (wschód-zachód), czyli założeniem jest, że każdy z was wie gdzie co jest (może nie nazwę każdej najmniejszej uliczki) i nie ma się gdzie zgubić.


    Plan miasteczka Sokołów Śląski:

    Plan miasteczka

    Plan jest tylko poglądowy, nie trzyma żadnej skali. Jak już pisałem, miasteczko można przejść z jednego końca na drugi w 30-40 minut (wschód-zachód) bądź 25-30 minut (północ-południe). Zaznaczyłem ważniejsze miejsca, jak rynek, waszą szkołę, zamek. Dwie dzielnice mają już nazwy (Błonia i Przedmieście Lubańskie). Zielonymi kropkami zaznaczyłem kto gdzie mieszka. Grube czarne linie to schematycznie narysowane główne ulice, owal pośrodku to Stare Miasto.
    Budynek z czerwonym "X" to problematyczny budynek socjalny zamieszkały przez cyganów.
    Stare Miasto położone jest na niewielkim wzniesieniu, Zamek jest na wzgórzu, podobnie jak tzw. wille - duże domy wybudowane po upadku komuny.

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    @billie

    - Wydaje mi się, że Justyna „Carrie” Krawczyk pasowałaby do kliki Ariadny? Chyba że jest tak nawiedzona i małomówna, że nie pasuje nawet na członka tej grupy

    ZAŁATWIONE

    - Myślę, że Ariadna mogłaby znać Michała Mazura, bo to pewnie on uwziął się na Rafałka

    ZAŁATWIONE

    Ariadna będzie też raczej znała Kasię Nowak; sugerowałam, że Kasia ją nie lubiła przez to, że chwilowo przyćmiła ją sławą.

    Założyłem że byłyście w dwóch różnych szkołach.

    -Jakby co, to na forum jest również specjalny poddział na materiały sesyjne.

    Wiem, ale nie przewiduję takiej ilości materiałów, żeby tworzyć osobny temat. Dojdzie mapka, opisy kolejnych enpeców (np. nauczyciele którzy się pojawią w sesji etc.) wyjaśnienie mechaniki (czyli niezbyt wiele) plus inne niesprecyzowane sprawy. Jeżeli w konkretnej scenie będzie potrzebna mapka, to wstawią ją raczej na bieżąco do wątku sesji, wykorzystując opcję spojler. Gramy w Polsce w 1997 roku, nie ma potrzeby opisywanie świata jakby to był świat sf lub fantasy.

    Nie korzystałam z google docs, ani z forumowego czatu, więc nie będę się wypowiadać która opcja lepsza, dostosuję się.

    Ja też na co dzień nie korzystam z tego, na szczęście nie musisz się logować, żeby móc w tym uczestniczyć. Zobaczymy, czy to w ogóle będzie potrzebne.

    Ok, bo napisałeś Aishe Mirga w liście NPC. To jest trochę lepiej faktycznie. Dziewczyny pewnie są dość często mylone, ale już nie muszą być z sobą bezpośrednio związane.

    Dlatego przesunąłem ją do drugiej klasy. I Zmieniłem (?) nazwisko na Mirge.

    Niesamowite, ja też skorzystałam z tej strony [o cyganach] (...)

    Uwierzcie wszyscy, w kartach postaci było dużo podobnych zbiegów okoliczności, co mnie dosłownie zafascynowało, było kilka powtarzających się motywów.

    Skoro klan Mirgów jest z Sokołowa, to pewnie obydwoje rodzice Ariadny z niego pochodzą. Może tak być, nie ma problemu. Wcześniej miałam w głowie, że oni są z Katowic, a jedynie ciotka (od strony nieromskiego ojca) mieszka i mieszkała w tym Sokołowie. Może nie będzie to zbyt istotne w sesji, ale lubię mieć w głowie klarowny obraz, nawet jeśli to tylko szczegóły.

    Twoja obecna historia postaci niech będzie historią Ariadny, miejscowy cyganie to dosłownie "niebezpieczny, agresywny problem społeczny, lumpenproletariat". Konkretnie jest to jeden budynek socjalny zamieszkały przez, mówiąc językiem minionej epoki, "element aspołeczny", który jest w Sokołowie Śląskim. I nie jest on na obrzeżach. Mikołaj Pogorzelski musi przejść koło niego (albo iść na około) w drodze do szkoły.

    @pan-elf

    Forumowy czat ma ograniczoną ilość znaków na wiadomość. Google doc może być lepszym rozwiązaniem, chyba że po prostu będziemy dzielić sobie wiadomości na części. Nie upieram się przy żadnym z rozwiązań.

    Wiem, zobaczymy co wyjdzie w praniu. Co co czatu: o ile każda wiadomość nie przekroczy 1000 znaków, to powinno się udać. Brałem czat pod uwagę w kontekście rozbudowanych dialogów które się mogą zdarzyć.

    @Brilchan

    Fajna lista od siebie bym dodał że Adam by się pewnie próbował zakolegować z Piotrkiem żeby mieć dostęp do materiałów porno.

    Lista przedstawia stan na rozpoczęcie roku szkolnego, czyli sytuację wyjściową. Pewnie że możesz się z nim zakolegować (a z opisu wynika, że Piotrek nie będzie miał oporu przed rozkładaniem rozkładówki w czasie lekcji, wywołując chichoty, które przyciągną uwagę nauczycieli.)

    Ariadna Mirga (...) Krzysztof Komeda (...) dla Adama będą to po prostu nowi współuczniowie i nowa koleżanka i nowy kolega. Jak się to potoczy? Nie wiem. To zależy tylko od was.

    @multikonciara

    -Nie mam szczególnych zastrzeżeń co do znajomości. Teoretycznie Edyta powinna kojarzyć wszystkich/większość kujonów z różnych konkursów i olimpiad, ale to też kwestia tego do której podstawówki chodzili i czy to były wydarzenia gminne, szkolne, wojewódzkie czy ogólnopolskie.

    Nie mam z tym problemów, wpisać ci wszystkich, czy tylko niektórych? Bo nie każdy "kujon" musi automatycznie startować w konkursach, albo w tych samych konkursach

    Ten Łukasz Zaręba, jeśli chodzili do jednej szkoły, mógłby coś od niej chcieć. W końcu Edyta ma najlepsze łącze internetowe i bardzo drogi komputer. Poza tym bardzo możliwe, że ona dużo lepiej zna się na programowaniu i hardwarze.

    Założyłem, że nie chodzili. Być może uczestniczył w olimpiadzie, ale u siebie w szkole się tym nie chwalił, kto wie? Chcesz go znać / kojarzyć?

    @Nami

    Na szybko, to jedynie mnie dziwi, ze Arka Sosnowskiego nie znam, skoro jest niezbyt mądry, wysportowany i przystojny to na pewno nie raz się zakręcił na jakiejś imprezie

    ZAŁATWIONE


    Do wszystkich:

    Jutro zaktualizują listę NP-ów oraz wstawię obiecaną mapkę. Lista NPC-ów przedstawia możliwe znajomości w momencie rozpoczęcie roku szkolnego w nowej szkole. Od tego momentu wszystko się może zdarzyć i wy macie na to aktywny wpływ.

    Pierwszy post sesyjny powinien pojawić się w ten weekend, jeżeli nie, to na początku przyszłego tygodnia.

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Mamy pierwszy post w sesji!

    Spokojnie, nie zaczyna się jak u Hitchcocka, wszyscy żyjecie i nie zanosi się na to, żeby się miało to zmienić. Początek powolny. Opiszcie swoje postacie. Po prostu. Stoicie w tłumie na sali gimnastycznej słuchając przemówienia. Możecie wchodzić w interakcje z innymi uczniami.

    Jeżeli ktoś ma flashbacki ze swojej szkoły, to przepraszam.

    Termin odpisu: do poniedziałku 2 lutego włącznie.

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Hartley Mack Mackinaw4.jpg
    Hartley "Mack" Mackinaw

    H10, mieszkanie

    Po tym jak Artemida dosłownie wyrwała mu drugą puszkę, Mackowi przeszła ochota na piwo. Kupił bardziej pod wpływem impulsu, cały sześciopak jakiegoś syntetycznego "Lite", niewiele różniącego się od wody, a nie z zamiarem nabzdryngolenia się. Oprócz przykrótkiej wymiany zdań z Brazil, Hartley nie kontynuował tematu. To nie był problem. To naprawdę nie był problem.

    Zagłębiony w sieć uspokajał się. To był po prostu kolejny wypadek, żaden zamach terrorystyczny, żaden nawiedzony prorok jednoczesnego początku i końca i przenicowania i zgwałcenia kolejnego świata. Murphy nie był policjantem, ten drugi też nie pracował w mundurze, ich wóz nie był oficjalnym radiowozem. To że wyjechali na kogutach na ulicę umknęło wszystkim (przynajmniej na razie). Na ulicy dużo rzeczy błyszczy, jak na przykład neony ścigające się do wywołania padaczki.

    Pewnie to jeszcze omówią, rozumował Mack, o ile w międzyczasie nie wydarzy się nic, co by było bardziej warte omówienia. Wieczorne wiadomości to zignorowały, ale są jeszcze całodobowe kanały karmione newsami. Przerzucił się na Night-Toka, do tego ścieku wszystkiego. Mack miał tam konto bo inni wrzucali tam filmy. On sam jakoś nigdy nie miał tej potrzeby. Dawało mu to dostęp do klipów z alleycatów i innych takich.

    Dzwonek. Do. Drzwi. Ko. Go. Tam. Nie. Sie? I to było natarczywe. Brazil jak widać nie ruszyła się, żeby otworzyć. Czyli to Mack musi pofatygować się do kuchniosalonu i zobaczyć kto mu przeszkadza...

    Nie, nie musi. Nie musi wstać i zobaczyć kto co chce. Pewnie kolejny natręt. Na pewno nikt, z kim Mack chciałby gadać, nie miał z nikim tutaj interesów. Szczególnie takich, z którymi trzeba by się było fatygować osobiście. XXI wiek ludzie!

    To dlaczego to robię? Spytał siebie Mack, idąc do drzwi do ich współdzielonego mieszkadła. Bo pewnie będziesz potem się zadręczał, wylądujesz w spirali "overthinking" i w ogóle źle będziesz spać, a jutro z rana znowu do roboty.

    Podszedł do interkomu przy drzwiach. Jak na razie nie zamierzał z tym tam rozmawiać ani temu komuś otwierać.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Pierwszy post w komentarzach zaktualizowałem o mapkę miasta.

    EDIT:

    Wątek sesji i pierwszy post sesyjny będzie we wtorek.

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Hartley Mack Mackinaw4.jpg
    Hartley "Mack" Mackinaw

    H10, mieszkanie

    Mack miał łatwe zadanie. Robić dobrą minę do złej gry. Jego postura, jego twarz, jego oczy i jego niewypowiedziane słowa miały tylko wrzeszczeć: Nawet nie próbuj. Nie chcesz wiedzieć, co wam zrobię. Każdemu po kolei.

    W sumie kilka godzin temu przeszedł przyspieszony kurs zabijania wzrokiem. W myślach sam siebie naskoczył za żart, że w to zabijanie wzrokiem w sumie mu się udało.

    Trzasnęły drzwi, rozbrzmiała muzyka, Mack z lekkim opóźnieniem domyślił się, że Brazil jest podpięta pod wszystkie systemy w mieszkaniu, pewnie nawet te, którym nie mieli wypunktowanych na umowie najmu.

    - Dzięki Brazil. Potrafisz spławiać natrętów. A sprawa pachnie mi Hajfim, a Frog robił za ochroniarza.

    Na dotyk Artemidy też zareagował z opóźnieniem, ale nie oponował, pozwolił współlokatorce się wypłakać. I starał się nie zaglądać jej w dekolt. Pociągnął wciąż przyklejoną do niego dziewczynę po lodówkę i wyciągnął z niej kolejne piwo. Dla siebie.
    - Piwo ci się wygazuje. I co to za robota? Mogę pomóc. A co do tych moich... poszukiwań, to nie chcesz wiedzieć, kilku policjantów próbowało wpakować mnie w kłopoty, ale raczej im się nie udało. Znaczy, im się gorzej niż nic nie udało, ale nie wiem co mają w systemie i kto to wymyślił. I tak w to nie uwierzysz.

    Pociągnął głębszy łyk z puszki. Puszki były typowo amerykańskie, czyli małe, kila łyków i nie zostawało nic.

    - Dobra, dajesz ten stuff - obejrzał nagranie. Potem kolejny raz - co mamy znaleźć?

    Od dawna nie rył dogłębnie w sieci ani bibliotecznych bazach uczelni, to była dla niego prehistoria. Tamte, zdechłe już, życie.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [Horror] Gruzy przeszłości - komentarze i materiały
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Post z małym opóźnieniem (przepraszam). Termin do środy, 18 lutego. Co do akcji Ariadny jeszcze się odniosę w komentarzach, ale dopiero później, brak czasu (pracbaza wzywa).

    Przyspieszyłem akcję, to wszystko co się dzieje w sesji to jest wstępniak, dlatego jest tam dla was mniej akcji, a więcej ekspozycji.

    Wszystkie opisy tworzę na bieżąco, nie ma żadnego kppiuj-wklej z gotowych materiałów. W sumie dałem z siebie porządne 30%.

    text alternatywny

    Komentarze horror nastolatkowie stranger things własny

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Jakby ktoś chciał odneonowić miasto to polecam ze skorzystania z antirender.com :

    text alternatywny

    Komentarze cyberpunk2077

  • [Horror] Gruzy przeszłości
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Spokojnie, jak też tego nie pamiętam, nie będę siedział i kontrolował każdego szczególiku. A szkoła w latach 90. niewiele się różniła od takiej z pierwszej połowy XXI wieku - olejna lamperia wiecznie żywa. Realia będą po prostu stereotypowe.

    Rok 1997 wybrałem dlatego, ponieważ po kwerendzie wydał mi się taki... nieciekawy. Denominację i nowe PLN wprowadzono w 1995, do NATO wstąpimy dopiero za rok, jest już jako-tako dostępny internet, Film Kiler będzie miał premierę dopiero za ponad 2 miesiące. Harry Potter został oublikowany w oryginale w czerwcu, do Polski zawita dopiero za kilka lat. Średnie wynagrodzenie wynosi 1061,93 zł miesięcznie. Powyższe informacje wziąłem prosto z Wikipedii (oraz strony ZUS-u), nie posiadam żadnych kryształowych kul.

    Miejsce akcji jest fikcyjne, szkoła jest fikcyjna, wszystko jest fikcyjne. To horror w klimatach młodzieżowych, nie dysertacja naukowa.

    Archiwum horror nastolatkowie własny stranger things

  • [Horror] Gruzy przeszłości
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Myślę, że na samym początku sesji zrobimy w komentarzach burzę mózgów odnośnie NPC-ów i innych: kto kogo zna, jak bardzo etc. Nie musimy się z tym spieszyć. Gdy dostanę wszystkie 6 kart i ewentualnie wyjaśnię parę spraw, to otworzę wątek komentarzy, gdzie na spokojnie będziemy mogli takie sprawy omówić.

    Archiwum horror nastolatkowie własny stranger things

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Hartley Mack Mackinaw4.jpg
    Hartley "Mack" Mackinaw

    H10, mieszkanie

    - Aha, czakasi.
    Nie wiedział, co planuje Artemida, ale powinno się udać. Szybko wrócił do "swojego" pomieszczenia i wyjął z torby pistolet, noszony dla samoobrony, mały kaliber, ale Mack wolał taki niż ciężką nieporęczną armatę. Wystarczał do odstraszania przypadkowych kretynów i innych takich liczących na okazję.

    Wrócił, a Brazil tylko się skrzywiła
    - Chciałam pyffko, nie spluwę, czaisz chłopie?
    - Jestem facetem, nie domyślam się. Piwo jest w lodówce. - Zrobił te kilka kroków do współdzielonego aneksu kuchennego, gdzie obok lodówki królowała mikrofalówka. Wyszarpał z kartonowego nośnika puszkę i podał ją Brazil.
    -Dobra załatwmy to szybko, nie mam żadnych interesów z czakasami i innymi od Nowej Wakandy, Wieprz ich jebał.

    Stanął za Brazil, z bronią w rękach, nie epatował nią.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    A.... .
    Jest w lodówce. Ale Mack zrozumiał że Brazil chodzi o spluwę więc po nią idzie. Mój post będzie dopiero jutro.

    Komentarze cyberpunk2077

  • Pytania, problemy i życzenia
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Na lewo od "Szybka odpowiedź" jest okienko "Otwórz okno pisania". Tam jest pełen edytor i tam są te opcje widoczne.

    Tekst pogrubiony to ** (wstawione przed i za tekstem).
    Tekst pochylony to * (wstawione przed i za tekstem).

    Forum księga życzeń

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Skończymy jak w Mad Maxie, pędząc autostradą, poszprejowani chromem i wrzeszczący "Walhalla!"

    Komentarze cyberpunk2077

  • [Horror] Gruzy przeszłości
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    Gruzy Przeszłości

    (TL;DR: Horror bez +18, tajemnica, zjawiska paranormalne, teorie spiskowe, gracze to nastolatkowie, małe miasteczko na Dolnym Śląsku w 1997 roku. MG porywa się z motyką na słońce.
    Przyjmę do 5 graczy, planowany koniec rekrutacji 1.02.2026)

    ***

    Padało. Nie był to orzeźwiający letni deszczyk, tylko niemalże ulewa. Wyboista trylinka tonęła w strugach wody Było już ciemno. Krzywy chodnik, szare budynki, krzywe latarnie dające żółtawą poświatę dopełniały wygląd śródmiejskiego kwartału. Ludzie już dawno pochowali się w domach lub znaleźli schronienie w innych miejscach.

    Obaj byli młodzi i z ambicjami, i byli złodziejami. Mercedes stojący na tyłach wrocławskiego hotelu był duży, ciemny, na niemieckich blachach. Żaden używany samochód taryfiarza. Ten był nowy. I na pewno na wypasie. Mieli plan. I zaczęli go realizować.

    Plan spalił na panewce, gdy tylko bez alarmu sforsowali zamek i wpakowali się do środka. W tym samochodzie nie byli sami, a to co zobaczyli sprawiło, że cała odwaga z nich wyparowała. Było tylko czyste paraliżujące przerażenie. To była ostatnia rzecz, jaką zobaczyli w swoim życiu.
    Potem nie było już nic.

    W pewnym sensie.

    ***

    Zamek Falkenstein był przed 1945 rokiem rodową siedzibą rodu Hochtalbergów. Leżące u podnóża zamku miasteczko Falkenberg/Bober po wyzwoleniu i przyłączeniu Ziem Wyzwolonych do Polski stało się piastowskim Sokołowem Śląskim. Przejście frontu zimą 1944/1945 było krótkie, miasto i zamek były praktycznie niebronione, przez co wojenna zawierucha oszczędziła zabudowę miasta. Sam zamek Falkenstein niszczał. Po dziewiętnastowiecznej przebudowie był to pałac o fasadzie w stylu neogotyku angielskiego. W latach trzydziestych dobudowano do niego parterowe skrzydło mające bardziej nowoczesną formę.

    Na początku lat siedemdziesiątych była to już ruina. Praktycznie bez dachu, z uszkodzonymi stropami, piwnicami pełnymi gruzu. Wszystko, co dało się zrabować, wyzwolono tuż po wojnie. Ale komitet wojewódzki miał wizję, miał plan. Siermiężne czasy Gomułki były przeszłością, teraz pierwszym sekretarzem był towarzysz Gierek - aby Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej. Zaczęto remont zamku i rozbudowę na ośrodek wypoczynkowy dla dużego zakładu pracy gdzieś z Polski centralnej. Naprawiono dach, niemalże na nowo założono położony na zboczu zdziczały park. Ciężkim sprzętem wykopano i wylano fundamenty pod nowe skrzydło. Przed nadejściem kryzysu zdołano wybrukować betonowymi płytami alejki w parku (który to w sumie był miejski) oraz zaizolować piwnice nowego skrzydła. Potem inwestycja stanęła, niby coś tam robiono, ale prace nie posuwały się naprzód. Ze zgromadzonych materiałów budowlanych powstało w okolicy kilka domów jednorodzinnych.

    Wprowadzenie stanu wojennego w grudniu 1981 zakończyło tę farsę. Zamek ponownie niszczał, plac budowy zarósł samosiejkami, miejsce stało się niezłą meliną dla miejscowych pijaczków, a i okoliczna młodzież zaadaptowała teren jako miejscówkę na wagary, swobodne palenie papierosów i picie alkoholu.

    Do czasu.

    ***

    Dwie kobiety stały przed sklepem:
    -A po co on tutaj przyjechał?
    -Mówię co Basiu, z tego na pewno nic dobrego nie będzie.
    -I jeszcze mu źle z oczy patrzy, mówię ci...

    ***

    Początek roku szkolnego 1997/1998 w 1. Liceum Ogólnokształcącym (w sumie to jedynym) w Sokołowie Śląskim był prawdopodobnie taki sam jak w każdej innej szkole. W tym dniu nie było normalnych zajęć, tylko apel, symboliczny pierwszy dzwonek, brawa o różnym stopniu zaangażowania, przemowa pani dyrektor (zwalista matrona w kwiecistej sukience, o kręconych i farbowanych na blond włosach) oracz uczniowie w galowych strojach stłoczeni na małej sali gimnastycznej. Potem miała być godzina wychowawcza i koniec zajęć.

    Tym razem było inaczej.

    Wychowawca był tym nauczycielem, któremu się jeszcze chciało.


    Nowy rok, nowy początek. Wszystko nowe:

    Nowy rok.
    Nowe forum.
    Nowa rekrutacja.
    MG to w sumie też nie za bardzo zaawansowany.
    Nowy pomysł.
    Nowy sezon pewnego serialu na Netflixie (trzymajmy się lepiej 1 sezonu).
    Nowy rok... szkolny?!

    Rekrutacja do horroru w stylu amerykańskiego serialu Stranger Things. Horror, tajemnica, zjawiska paranormalne, teorie spiskowe, coś znanego m.in. z „Hellboya”. To nie jest slasher. Too nie jest Ameryka. Tu jest Polska lat dziewięćdziesiątych, wrzesień 1997, Sokołów Śląski - małe miasteczko na Dolnym Śląsku gdzieś u podnóża Sudetów, na pogórzu gdzieś na granicy województw legnickiego i jeleniogórskiego, nad rzeką Bóbr. Informuję zawczasu - to miasteczko jest fikcyjne, nie ma go na mapach.

    Wcielacie się w nowych uczniów, nastolatków w klasie I w Liceum (liceum czteroletnie, przed wprowadzeniem gimnazjów, wasze postacie mają za sobą 8 lat szkoły podstawowej) Jesteście na pierwszym roku w nowej szkole. Wasze postaci mogą, ale nie muszą się znać.
    Coś więcej o fabule? Niestety nie, nie chcę zaspoilerować wydarzeń. Ci bardziej domyślni niech mają na uwadze fakt, że lokalizacja miasteczka (Sudety) nie został wybrany przypadkowo. Więcej nie zdradzę. Nie wiem ile czasu minie w sesji, ale będą to wydarzenia trwające około tygodnia, może mniej, może więcej.

    Karta Postaci:
    Żeby nie wymyślać koła na nowo, wykorzystam gotową mechanikę z „Tajemnic Powodzi”. Tajemnice Powodzi to kontynuacja gry „Tajemnice Petli”, postacie są starsze i w ramach mechaniki mogą nawet zginąć. Ale są nastolatkami i to się liczy.
    Czym to się rzuca? W skrócie: Cechy i Umiejętności dają wam pulę kości k6, rzucacie nimi i jeżeli wypadnie przynajmniej jedna szóstka, to test jest zdany.

    Proszę wypełnić:

    1. Imię, Nazwisko

    2. Cechy:
    Są cztery cechy:
    Ciało (C),
    Technika (T),
    Serce (S),
    Umysł (U). Na te 4 cechy rozdzielacie 14 punktów w przedziale 1-5.

    3. Umiejętności (litery na początku odpowiadają konkretnym cechom):
    C - Skradanie się
    C - Siła
    C - Ruch
    T - Majsterkowanie
    T - Programowanie
    T - Analiza
    S - Znajomości
    S - Urok
    S - Przewodzenie
    U - Śledztwo
    U - Pojmowanie
    U - Empatia

    Do rozdania jest 11 punktów. Umiejętności kluczowe mogą mieć maks. 3 punkty, reszta maksymalnie po jednym punkcie. Umiejętności kluczowe omówię w następnym punkcie.

    4. Typy (można to też rozumieć jako Archetypy albo Stereotypy)
    Każdy z nich definiuje 3 umiejętności kluczowe - na te umiejętności można wydać po maks. 3 punkty.

    Automaniak*: Majsterkowanie, Analiza, Urok
    Dresiarz: Siła, Znajomości, Przewodzenie
    Foliarz**: przewodzenie, Śledztwo, Empatia zaklepane
    Haker: Programowanie, Analiza, Pojmowanie
    Imprezowicz: Ruch, Znajomości, Przewodzenie zaklepane
    Metal: Ruch, Śledztwo, Empatia zaklepane
    Raver: Urok, Znajomości, Majsterkowanie
    Samotny Wilk: Skradanie, Pojmowania, Empatia zaklepane
    Skejt: Ruch, Urok, Pojmowanie zaklepane
    Szpaner: Pojmowanie, Urok, Znajomości zaklepane
    Sportowiec: Siła, Ruch, Przewodzenie
    Ulicznik: Siła, Skradanie, Śledztwo

    *Automaniak nie musi automatycznie interesować się pojazdami, to może być ktoś wzorujący się na Andrzeju Słodowym i McGyverze.
    **Wg mnie nazwa Foliarz jest trochę niefortunna i nie pasuje do lat dziewięćdziesiątych. To równie może być osoba co wierzy w New Age, Wilkołaki, dowolna religia ^3, czakramy mocy etc, nie tylko teorie spiskowe.

    Wasze postacie nie muszą być stereotypowe i na siłę wpisywać się w wygląd dresiarza, metala, hakera etc. Ważne jest żeby Typy w sesji się nie powtarzały. Jeżeli ktokolwiek się zgłosi, proszę w miarę szybko „zaklepać” swój Typ.

    5. Motywacja: Napisz, co popycha twoją postać do działania?

    6. Ulubiony kawałek: wymień 1 ulubiony utwór / piosenkę twojej postaci

    7. Oparcie: Nazwij osobę (NPC), która jest dla postaci moralnym wsparciem. Rozmowa z tą osobą redukuje stres / zdenerwowanie (tzw. stany postaci). To może być ktoś z rodziny, przyjaciel, etc. Z tą osobą postać ma co najmniej jako-taki kontakt - wystarczy nawet rozmowa telefoniczna.

    8. Problem: Nazwij 1 problem, z którym mierzy się twoja postać. Problemy są różne, postacie mogą je ukrywać lub wtajemniczać w nie innych. Ten problem to coś, z czym musisz się mierzyć na co dzień.

    9. Wstyd: Napisz coś, czego się twoja postać wstydzi. Możesz to ukrywać, ale inne postacie mogą o tym wiedzieć. Wstyd postaci może zostać użyty podczas sesji i postać będzie musiała pokonać tę przeszkodę. Wstyd można wykorzystać jako automatyczny sukces (domyślnie raz na sesję), ale tylko tłumacząc / odgrywając, jak ten wstyd może w takim teście pomóc

    10. Wyjątkowy Przedmiot: Wyjątkowo nieprecyzyjny podpunkt. Wymyśl 1 przedmiot, który twoja postać posiada. Ten przedmiot dorzuca dwie dodatkowe kostki do testy jednej konkretnej umiejętności. Wymyśl do której umiejętności daje ci bonus i w jaki sposób, czyli dlaczego. Podręcznik jest tutaj wyjątkowo nieprecyzyjny.

    11. Opis postaci: opisz swoją postać, wygląd, zachowanie i wszystko inne, co uważasz za konieczne. Napisz, co postać ze sobą ma (przedmioty) - żadna super hiper szczegółowa lista, tylko żebym miał rozeznanie i żeby podczas sesji obyło się bez wyciągania królików z kapeluszy. Wasze postacie mają pewnie jeszcze więcej w swoich pokojach etc, więc konkretne przedmioty będą się pojawiały w biegu sesji. (Np. ktoś ma plecak, gdzie każda książka i zeszyt jest w okładce, a ktoś nosi plecaku jeden zeszyt do wszystkiego i wszystko to co zebrało się tam w czasie wakacji). Nie narzucam minimalnej ilości tekstu.

    12. Tło rodzinne: Kim są rodzice postaci? Praca, problemy? Rodzeństwo? Może też są w tej szkole? I wszystko inne co uznacie za stosowne - to tworzy tło postaci. Nie narzucam minimalnej ilości tekstu.

    13. NPC: Zwalam na was część roboty: trzeba zaludnić szkołę! A przynajmniej klasę. Wymyśl i krótko opisz (nawet 1 zdanie wystarczy) jakiegoś ucznia / uczennicę. Albo więcej. Maksymalnie 5 osób. Jeżeli ktoś naprawdę chce jeszcze więcej, to proszę bardzo, droga wolna.

    14. Avatary postaci: 2 sztuki - Jeden o szerokości 200px, drugi o wymiarach 100x100px - Ze względu na obecne ograniczenia forum (brak panelu sesji) będę prosił żeby na początku każdego postu w sesji wstawić Imię Postaci oraz ten drugi Avatar 100x100px - jako rozwiązanie pomostowe.

    Informacje końcowe: W sesji nie ma znaczka +18, bo nie planuję niczego, co by na to zasługiwało. Wasze postacie to nastolatkowie (w wieku 15-16 lat), między wami może dojść do „teen dramy” - nie planuję tego, ale jestem świadomy że sesja może w tym kierunku lekko zdryfować. Nie mogę nakazać współpracy między postaciami (szkolna teen drama), ale jeśli ktoś chce zrobić postać, która domyślnie będzie pupkiem / dręczycielem / edgelordem, to niech lepiej jeszcze raz przemyśli swój pomysł na postać.

    Jeszcze jedno: przy tworzeniu postaci i później podczas sesji pamiętajcie na uwadze, że jest rok 1997 - przed 11 września i innymi wydarzeniami. Nie mieszajmy do sesji współczesnej polityki, memów i tak dalej (w wątku sesyjnym - w komentarzach nie ma konkretnego ograniczenia, tylko Regulamin Forum). To jest świat budek telefonicznych, produkowanych jeszcze Fiatów 126p i dobranocki 0 19:00 na TVP1. Dopiero od roku istnieje dostęp przez modem telefoniczny do Internetu (połączenie wdzwaniane 0-20 21 22).

    Na ten moment przyjmę... 5 graczy i graczek. Nie wiem czy ogarnę większą liczbę. Koniec rekrutacji ustalam na 1 luty. Możliwość negocjacji. Odpisy raz na tydzień, może się zdarzyć częściej. Zewnętrznych komunikatorów nie planuję, ale i nie zakazuję. Wyjdzie w praniu. KP proszę wysłać na obecny odpowiednik PW.

    I na zakończenie:
    Czy jako MG prowadziłem Tajemnice Powodzi (RPG z którego jest wzięta mechanika)? NIE 🙂
    Czy jako gracz grałem w Tajemnice Powodzi? Też NIE. 🙂

    Nowy rok, nowy początek. Wszystko nowe.

    Archiwum horror nastolatkowie własny stranger things

  • Pytania, problemy i życzenia
    JohnyTRSJ JohnyTRS

    @dhratlach Spoiler działa. W tamtym poście dałem przykłady, w których nie działa .

    Pierwszy spoiler wstawiłem dobrze, następne z błędem.

    Spoiler musi być w osobnej linijce, samodzielnie. Jak w tej samej linijce masz coś jeszcze, to spoiler nie zadziała.

    Forum księga życzeń
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy