Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
Lord MelkorL

Lord Melkor

@Lord Melkor
Przestań obserwować Obserwuj
Informacje
Posty
89
Tematy
0
Udostępnień
0
Grupy
0
Obserwujący
0
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • Przysługa
    Lord MelkorL Lord Melkor

    @ArchiwumX

    Dobre pomysły. On ma już ghula sokoła i sowę więc drapieżne ptaki jak najbardziej, może ma klientów spod miasta....

    Komentarze

  • Przysługa
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Z opisu postaci widzę, że Collins może być ciekawym partnerem do dyskusji. Mój Jonas jest bardziej społeczny niż przeciętny Gangrel. Jonasa może zaciekawić czy słyszał coś o Golcondzie?

    Komentarze

  • [Przysługa] Dramatis personæ
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Jonas z klanu Gangrel (wiek 32, przeistoczony w wieku 22).

    Historia:

    Jonas jako śmiertelnik zawsze był uparty i wytrwały choć nie do końca w taki sposób w jaki podobało się jego rodzicom z klasy średniej. Był też wrażliwy. Ta mieszanka niektórych przyciągała ku niemu, zaś innych nastawiała wrogo.

    Zamiast robić karierę, po collegu w Chicago zaangażował w ruch obrony praw zwierząt, w którym szybko stał się jednym z liderów. Wspólnie z resztą zaangażowanej w to młodzieży, wykonał kilka nie do końca legalnych ataków przeciwko dużej firmie farmaceutycznej prowadzącej eksperymenty na zwierzętach. Podczas jednego ze starć z ochroniarzami został ciężko ranny. Wtedy przemienił go Martin, prawdopodobnie ratując mu życie. Martin spędził z nim kilka lat, zdradzając mu podstawowe informacje o nowej egzystencji. Sire Jonasa starał się zachować swoje człowieczeństwo i powiedział przytłoczonemu swoją sytuacją potomkowi jak starać się trzymać bestię na wodzy i jak skutecznie żywić się krwią zwierząt, co dla samego Martina z racji wieku było już trudne. Wspomniał też o Golcondzie, sposobie na odnalezienie oświacenia i wyrwania się ze stanu konfliktu z Bestią, co dla Jonasa było fascynujące. Ale podejrzewał, że jego dość skryty Sire nie zdradził mu całej wiedzy którą ma na ten temat.

    Kiedy Martin opuścił Chicago, twierdząc że ma ważną sprawę i może za jakiś czas się skontaktuje, Jonas został przedstawiony miejscowym Gangrelom i księciu. Primogenka wydała mu się za bardzo skupiona na walce z wilkołakami i nie nawiązał z nią relacji. Częściowo odnowił też kontakt z ruchem obrońców praw zwierząt którego za życia był jednym z przywódców.

    Nie mając do końca swojego miejsca w mieście przyłączył się do koterii młodych wampirów. Chociaż nie ufa starszym i ich gierkom, Camarilla wydaje mu się mniejszym złem, z punktu widzenia ograniczania cierpienia które Spokrewnieni wyrządzają innym istotom.

    Krótki opis postaci:

    Jonas jest z wyglądu dość wysokim i żylastym mężczyzną o bardzo jasnych włosach (nie albinos, choć niewiele mu brakuje). Ubiera się w praktyczne stroje, jak dżinsy, t-shirty, sportowe czapki i skórzane kurtki w kolorach nie rzucających się w oczy. Jego rysy twarzy przypominają niektórym drapieżnego ptaka, co staje się dużo bardziej widoczne gdy wpada w szał. Wtedy np. jego nos już wygląda bardziej jak dziób ptaka niż nos człowieka.

    Aktualnie ma niewielkie mieszkanie na przedmieściach Chicago na strychu większego budynku, z którego ma zabezpieczone wyjście przez dach. Dorabia jako trener zwierząt, współpracuje też nieregularnie ze schroniskiem dla zwierząt, które jest też powiązane z ruchem ochrony zwierząt którego był członkiem za życia. Posiada dwa ghule ptaki (sokoła i dużą sowę), które są mu oddane przez więź krwi, dyscyplinę animalizmu i które dodatkowo długo szkolił. Zwykle używa je do zwiadu chociaż są też zdolne wspomóc go w walce.

    Stara się zachować człowieczeństwo i pije co do zasady tylko ze zwierząt. Za śmiertelnego życia nie był jednak pacyfistą a i stwórca szkolił go w walce chociażby dla samoobrony, wskazując jak przywołać szpony mocą krwi.

    Jonas portet.png

    Materiały

  • Przysługa
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Część ja swoje kropki startowe rozdzielilem ale czy jako koteria nie dostajemy dodatkowych punktów na wspólne rzeczy?

    Komentarze

  • [V5] Przysługa
    Lord MelkorL Lord Melkor

    W sumie mam już KP, jeszcze sprawdzę i powinieniem jescze dzisiaj dosłać.

    Edycja - wysłałem.

    Archiwum

  • [V5] Przysługa
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Przepraszam, czy poza kartą Aiko już jakieś wpłynęły?

    Ja właśnie złapałem wenę na takiego bardziej społecznego niż przeciętny Gangrela który jako śmiertelnik był aktywistą ochrony praw zwierząt. Można ewentualnie poprosić o czas do jutra?

    Archiwum

  • Zakrwawiony pergamin
    Lord MelkorL Lord Melkor

    @Zell

    Nie ma problemu, zakładam że Deotheri będzie chciał mu wyjaśnić jego stan ale oczywiscie jako MG możesz mieć ciekawsze plany. 🙂

    Komentarze

  • [V5] Przysługa
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Dziękuję za informację, a czy istnieje możliwość otrzymania linka do wzoru karty postaci w google docs, którego używamy?

    Archiwum

  • [V5] Przysługa
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Cześć, lubię Wampira 5 edycję. Czy ta rekrutacja jest jeszcze aktywna, a jeśli tak, to mogę prosić o krótkie podsumowanie kogo mamy na pokładzie? Ja myśłałem o Ventrue albo Gangrelu wstępnie.

    Archiwum

  • Stille Nacht
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Zygryd wymienił z poganką zbolałe spojrzenie. Chciał zasnąć i obudzić się z tego koszmaru...przynajmniej obóz rycerzy wydawał sie być blisko.

    - To dlatego muszę strzec się świtu i piłem czerwoną posokę?

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers

  • Stille Nacht
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Zygfryd skrzywił się, próbując zrozumieć co się z nim działo. Dlaczego nadciąganie świtu, który wcześniej przywitałby z nadzieją, jako osłonę przed tymi nocnymi pogańskimi demonami, teraz wywoływało w nim grozę?

    - Czyli ja... jestem teraz podobnym do twoich dawnych władców? Muszę się skrywać przed blaskiem słońca jak potępieniec?! - wypowiadając te słowa przyspieszył kroki. Już nie wiedział przed czym uciekał....przed świtem, tymi demonami czy prawdą o jego stanie która zaczynała do niego docierać...

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers

  • Stille Nacht
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Zygfryd przysłuchiwał się słowom niewiasty, choć w głowie wciąż miał mętlik. Jednak jej słowa pozwoliły mu skupić się na czymś innym niż na jego budzącym grozę stanie.

    -Chronią? Chcecie być chronieni przez takie istoty? - Kątem oka spojrzał czy dochodzą już do obozu. Dlaczego tak ważne było żeby wrócili przed świtem?

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers

  • Stille Nacht
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Zygfryd zmarszczył czoło, trawiąc te ponure słowa:
    -Czyli powinieniem był umrzeć a tak się nie stało...skąd tyle wiesz o tym wszystkim? Władcy tych ziem są tacy jak Deotheri....i teraz ja?
    -Ale gdybym umarł, nikt nie powstrzymał by Deotheriego przed straceniem cię.

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers

  • Stille Nacht
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Zygryd skupił wciąć zamglone czerwoną mgłą spojrzenie na Svajone. Dlaczego Deotheri w pierwszym odruchu chciał ją zabić, przecież nie okazała się ich wrogiem? Chociaż pamiętał jak wielki wysiłek kosztowało go powstrzymanie się przed przegryzieniem jej szyi....
    - Nie masz za co przepraszać, przecież próbowałaś mnie ostrzec, prawda? Wiedziełaś, kim naprawdę jest Deotheri i kim sa nasi przeciwnicy. - Starał się mówić spokojnie, nie dopuszczająć do głosu tego potwora, który przed chwilą zmusił go do picia krwi swoich braci w Zakonie.

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers

  • Stille Nacht
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Zygfryd rozejrzał się dookoła zamglonym spojrzeniem, słowa Deotheriego były dla niego kojące ale to co się działo dookoła nie miało sensu.

    -Svajone? - rozejrzał się za nią. Nie, nie zasłużyła na śmierć, wiele wycierpiała a przecież próbowała mu pomóc.
    -Próbowała ostrzec mnie przed zasadzką choć ma wszelkie powody by nienawidzić nasz Zakon.. myślę że możemy się od niej czegoś więcej dowiedzieć. I jakbyśmy chcieli rozmawiać z miejscowymi to przyda się nam ktoś kto zna ich język i zwyczaje...-z jego ust powoli wylewały się słowa kiedy zwrócił spojrzenie z powrotem ku Deotheriemu.

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers

  • Stille Nacht
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Zygfryd słuchał kojącego głosu Deotheriego w milczeniu. Nie rozumiał....gdzie się podział czerwony gniew który przed chwilą odczuwał?

    W końcu skinął głową lekko i niepewnie, bezradny niczym zagubione dziecko, już nie dumny rycerz zakonny
    - Dobrze...wracajmy więc do obozu. Czy ponieśliśmy tutaj klęskę? - spojrzał się dookoła po zmasakrowanych ciałach.
    Zastanawial się jakie znaczenie miał teraz wynik tego starcia. Czy była ta walka sług bożych z pogańskim pomiotem, czy coś jeszcze, biorąc pod uwagę czym on się stał i kim mógł być Deotheri? Ale jego przywódca miał rację, musieli wracać...

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers

  • Stille Nacht
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Zygrfyd czuł gniew i obrzydzenie do tego w co się przemienił, do tego co właśnie zrobił, wysysając resztkę życia z tego, którego nazywał bratem z zakonu. Zakonu, gdzie miał udowodnić swą wartość jako rycerz w bożej sprawie, nie stać się jakimś potworem. A ponieważ rozumiał że cokolwiek się z nim stało, uczynił mu to Deotheri to skierował sie więc prosto ku niemu. W pierwszym odruchu chciał nawet rzucić mu się do gardła ale coś, jakby głos w środku, go przed tym powstrzymał. Nie znał tego głosu.

    - Co mi uczyniłeś?! Nie prosiłem cię o to! - syknął znad odsłoniętych kłów.

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers

  • Stille Nacht
    Lord MelkorL Lord Melkor

    - Przed słońcem?! Czyli ono nam zagraża? - Zygfryda ogarnęła zgroza gdy zaczęły do niego docierać implikacje tego co własnie usłyszał, szczególnie że mógł już próbować myśleć o czymś innym niż o tym wszechorganiającym uczuciu głodu.... i nie były to myśli mogące przynieść jakikolwiek spokój. Czy miał teraz uciekać przed światłem dnia jak te pogańskie upiory z którymi się starli?

    W złości odepchnał przybocznego Deotheriego i rozejrzał się za jego Panem. Chciał też sprawdzić co się stało ze Svajone.

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers

  • Stille Nacht
    Lord MelkorL Lord Melkor

    Próbował zrozumieć...... teraz kiedy już zaspokoił już to potępieńcze pragnienie. Lecz twarz zmarłego kompana wypełniła jego świat, wraz z poczuciem spełnienia, które przyniosła krew. Czym on był i co się stalo z jego nieśmiertelną duszą?

    Syknął gniewnie na przybocznego Deotheriego, odsłaniając kły.
    - Odejść gdzie?! I kim ty jesteś?

    Nie miał zamiaru podążąc za Deotherim jeśli nie pozna jakiś odpowiedzi. Dlaczego miałby ufać jemu i jego sługom, po tym co się stało? Czy byli oni lepsi od tych pogańskich demonów, które wymordowały właśnie jego braci?

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers

  • Stille Nacht
    Lord MelkorL Lord Melkor

    "Pożyw się więc na nich". Skołowany Zygfryd nie mógł zrozumieć dlaczego przywódca Kawalerów Mieczowych, rycerzy służących Bożej sprawie, wydał taką plugawę komendę.... jak przez zalewającą go zewsząd czerwoną mgłę przypomniał sobie słowa Svajone: "Mogiły które chodzą nocami...." Czy Deotheri był jakimś demonem, który właśnie uczynił go podobnym sobie? Nie mógł jednak myśleć jasno, ten potworny głód uderzył go ponownie niczym rozrywający na strzępy huragan. Wciaż nie chcąc odebrać życia Svajone, skoczył ku jednemu ze swoich ciężko rannych braci, który chyba i tak dogorywał, tłumiąc uczucie palącego wstydu. Musiał zaspokoić głód żeby móc zrozumieć co się stało...nie spocznie póki Deotheri mu tego nie wyjaśni! Musiał mu odzielić odpowiedzi.

    Rozgrywka owod wampir mroczne wieki the night walkers
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa