Akurat tą jedną rzecz poprawiłem, bo to naprawdę dziwnie brzmiało
Jedno małe wyjaśnienie, ów Fabia nie jest władcą tej miejscowości, bo został odsunięty od władzy, Chociaż nadal sobie rości do niej prawo
Grabotrol jest jednak celowy.
slann22
Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
Posty
-
Daggerheart: Serce Wieczności - komentarze -
Miasto, Mgła, MachinaByło już późne popołudnie, słońce zmierzało już ku horyzontowi gdy we Wielkiej i wspaniałej rezydencji rodu Newman, Gdzie rodzina właśnie zbierała się do zjedzenia obiadokolacji. U szczytu wielkiego stołu zasiadał dziadek Mathew Newman. Patriarcha rodu posiadał długie wąsy, i siwe włosy opadające na kart z łysiejącej głowy. Wąsy i nos dominowały na jego zazwyczaj zaciętym obliczu. Miał zgarrbioną sylwetkę od wielu lat pracy przy wydobyciu boksytu. Dłonie były wykrzywione przez reumatyzm, ale nadal tliło się w nim bardzo wiele dawnego wigoru. Nosił surdut zupełnie nie pasujący do niego, który wygląda jakby na nim wisiał. Pracowicie jadł królika w sosie śmietanowo marchewkowym, dzisiejszy posiłek.
Po jego prawej stronie zasiadał jego syn Sergius. Potężnie zbudowany człowiek, z dużymi jak u ojca wąsami, który który w młodości pracował w kopalni i na ranczu rodzinnym, a teraz zajmował się administrowaniem rodzinnego biznesu. Obok niego siedziała jego żona Kate, dobrze zbudowana kobieta o słomianych włosach, matka trójki żyjących dzieci.
Naprzeciw niej zasiadał wysoki żylasty mężczyzna czyli Jacob Newman, brat Sergiusza który niedawno wrócił ze swojej wyprawy do dziczy. Miał na plecach nadal skórę lwa, którego ustrzelił, Dalej siedziała Shan Dhar, dosyć wysoka kobieta w wieku dwudziestu pięciu lat o migdałowych oczach, oraz, co było Nietypowe u ludzi o takich rysach twarzy, Rudych włosach i błękitnych oczach. Mówiła z dziwnym akcentem i podobno pochodziła z Południowej dziczy. Wróciłaś się podobno ja ci pomniejszę i rodziny która osiadła poza kotliną, i została asystentką podziękowa ale też pomagała Zarządzaniu dworem. Niektórzy szeptali na jej temat, niezbyt pochlebnie, ale Kate bardzo ostro broniła honoru tej dziewczyny.
Dalej stała Stacy Newman, a obok tej jej siostra Stephanie, ubrana we wściekle różową sukienkę, co wywoływało podejrzenia całej jej rodziny bo wszyscy znali jej zdanie temat takich ubrań. Naprzeciw nich zasiadał Ich kuzyn Mark, Miły chłopak, syn Jacoba, Rok temu stracił matkę, chociaż jego rodzice nigdy nie darzyli się zbytnią sympatią, Co za nią bardzo tęsknią.
Na końcu się siedziało dwoje najmłodszych członków rodu czyli Thomas i Antonia Newman.
Antonia była żywiołową dziewczynką z warkoczykami, a Thomas jedenastoletnim chłopcem który bardzo lubił przypominać o tym, że jego zdaniem jest dziedzicem i przyszłości ogrodu. Był tutaj jeszcze kamerdyner Rashe, Terisianin którego wujek dokonał sławnego zamachu w domu Ladrianów, i który myślał, że Służąc z rodziny nowobogackich znajdzie pracę do czasu aż ludzi zapomną o tamtym wypadku, kompletnie nie przypuszczał jednak że trafi do takiej rodziny…
Stacy tuż przed obiadem otrzymała list nieznanej osoby mówiące że koło dziesiątej powinna znaleźć się na Polach Odrodzenia, w zagajniku Ostatniego Tańca…
- Wnusiu, Mam dla ciebie wspaniałą wiadomość! - powiedział Matthew Newman. * - Umówimy cię na wieczorek za postacie z Landelem Hastingsem, ostatnio dziedzicem rodu! Powinniście się dogadać, bo jego matka też pochodziła… No sama wiesz, tak jak twoja!-
Jacob uniósł brew i zapytał.
*- Czy to nie ten chłopak, który podobno jest w tak złym stanie zdrowia, że od dziesięciu lat Umiera.-
Dziadek pokiwał głową zadowoloną miną i powiedział zachwyconym głosem.
*- No właśnie Chłopak szybko umrze, a potem Stacey odziedziczy tytuł i majątek! - **Zachichotał złośliwie a potem jeszcze dodał. - Jak się dziewczyna postara, to jeszcze w czasie w nocy poślubnej. -
Zapadło na chwilę bardzo głębokie milczenie, a potem Sergiusz powiedział.
- Moja córka wyjdzie za kogo chce! -
*- Ważne tylko, żeby tylko się o nią troszczył! - dodała Kate
- Przepraszam że się wtrącam, ale człowiek, o którym mówią że umiera od dziesięciu lat, zapewne osiągnął absolutne mistrzostwo w nie umieraniu! - Powiedziała Shan bardzo łagodnym i spokojnym głosem nie odrywając wzroku od talerza.
Kolacja trwała dalej, zakończyła się podaniem lodów na deser, które dziadek kazał podać rozpuszczone, bo nie po co wydaje pieniądze na ogrzewanie mieszkania aby potem chłodzić się jedzeniem zamarzniętego pożywienia!Gdy zapadała Zmierzch, to zaczęła się po cichu szykować do drogi, zwłaszcza że i tak większość rodziny, a zwłaszcza jej tata Byli zajęci. Wtedy to przebieralni wszedł chłopiec, w kaszkiecie i stroju robotnika, i dopiero po chwili rozpoznała że to Stepanie.
- Widziałam jak dostałaś list… Idę z tobą! Potrzebna ci porządna nieprzyzwoitka! - -
Miasto, Mgła, MachinaEdytuj ten post w celu napisania pierwszego komentarza, ustalenia zasad i przywitania się z graczami.
-
Miasto, Mgła, MachinaByło już późne popołudnie, słońce zmierzało już ku horyzontowi gdy we Wielkiej i wspaniałej rezydencji rodu Newman, Gdzie rodzina właśnie zbierała się do zjedzenia obiadokolacji. U szczytu wielkiego stołu zasiadał dziadek Mathew Newman. Patriarcha rodu posiadał długie wąsy, i siwe włosy opadające na kart z łysiejącej głowy. Wąsy i nos dominowały na jego zazwyczaj zaciętym obliczu. Miał zgarrbioną sylwetkę od wielu lat pracy przy wydobyciu boksytu. Dłonie były wykrzywione przez reumatyzm, ale nadal tliło się w nim bardzo wiele dawnego wigoru. Nosił surdut zupełnie nie pasujący do niego, który wygląda jakby na nim wisiał. Pracowicie jadł królika w sosie śmietanowo marchewkowym, dzisiejszy posiłek.
Po jego prawej stronie zasiadał jego syn Sergius. Potężnie zbudowany człowiek, z dużymi jak u ojca wąsami, który który w młodości pracował w kopalni i na ranczu rodzinnym, a teraz zajmował się administrowaniem rodzinnego biznesu. Obok niego siedziała jego żona Kate, dobrze zbudowana kobieta o słomianych włosach, matka trójki żyjących dzieci.
Naprzeciw niej zasiadał wysoki żylasty mężczyzna czyli Jacob Newman, brat Sergiusza który niedawno wrócił ze swojej wyprawy do dziczy. Miał na plecach nadal skórę lwa, którego ustrzelił, Dalej siedziała Shan Dhar, dosyć wysoka kobieta w wieku dwudziestu pięciu lat o migdałowych oczach, oraz, co było Nietypowe u ludzi o takich rysach twarzy, Rudych włosach i błękitnych oczach. Mówiła z dziwnym akcentem i podobno pochodziła z Południowej dziczy. Wróciłaś się podobno ja ci pomniejszę i rodziny która osiadła poza kotliną, i została asystentką podziękowa ale też pomagała Zarządzaniu dworem. Niektórzy szeptali na jej temat, niezbyt pochlebnie, ale Kate bardzo ostro broniła honoru tej dziewczyny.
Dalej stała Stacy Newman, a obok tej jej siostra Stephanie, ubrana we wściekle różową sukienkę, co wywoływało podejrzenia całej jej rodziny bo wszyscy znali jej zdanie temat takich ubrań. Naprzeciw nich zasiadał Ich kuzyn Mark, Miły chłopak, syn Jacoba, Rok temu stracił matkę, chociaż jego rodzice nigdy nie darzyli się zbytnią sympatią, Co za nią bardzo tęsknią.
Na końcu się siedziało dwoje najmłodszych członków rodu czyli Thomas i Antonia Newman.
Antonia była żywiołową dziewczynką z warkoczykami, a Thomas jedenastoletnim chłopcem który bardzo lubił przypominać o tym, że jego zdaniem jest dziedzicem i przyszłości ogrodu. Był tutaj jeszcze kamerdyner Rashe, Terisianin którego wujek dokonał sławnego zamachu w domu Ladrianów, i który myślał, że Służąc z rodziny nowobogackich znajdzie pracę do czasu aż ludzi zapomną o tamtym wypadku, kompletnie nie przypuszczał jednak że trafi do takiej rodziny…
Stacy tuż przed obiadem otrzymała list nieznanej osoby mówiące że koło dziesiątej powinna znaleźć się na Polach Odrodzenia, w zagajniku Ostatniego Tańca…
- Wnusiu, Mam dla ciebie wspaniałą wiadomość! - powiedział Matthew Newman. * - Umówimy cię na wieczorek za postacie z Landelem Hastingsem, ostatnio dziedzicem rodu! Powinniście się dogadać, bo jego matka też pochodziła… No sama wiesz, tak jak twoja!-
Jacob uniósł brew i zapytał.
*- Czy to nie ten chłopak, który podobno jest w tak złym stanie zdrowia, że od dziesięciu lat Umiera.-
Dziadek pokiwał głową zadowoloną miną i powiedział zachwyconym głosem.
*- No właśnie Chłopak szybko umrze, a potem Stacey odziedziczy tytuł i majątek! - **Zachichotał złośliwie a potem jeszcze dodał. - Jak się dziewczyna postara, to jeszcze w czasie w nocy poślubnej. -
Zapadło na chwilę bardzo głębokie milczenie, a potem Sergiusz powiedział.
- Moja córka wyjdzie za kogo chce! -
*- Ważne tylko, żeby tylko się o nią troszczył! - dodała Kate
- Przepraszam że się wtrącam, ale człowiek, o którym mówią że umiera od dziesięciu lat, zapewne osiągnął absolutne mistrzostwo w nie umieraniu! - Powiedziała Shan bardzo łagodnym i spokojnym głosem nie odrywając wzroku od talerza.
Kolacja trwała dalej, zakończyła się podaniem lodów na deser, które dziadek kazał podać rozpuszczone, bo nie po co wydaje pieniądze na ogrzewanie mieszkania aby potem chłodzić się jedzeniem zamarzniętego pożywienia!Gdy zapadała Zmierzch, to zaczęła się po cichu szykować do drogi, zwłaszcza że i tak większość rodziny, a zwłaszcza jej tata Byli zajęci. Wtedy to przebieralni wszedł chłopiec, w kaszkiecie i stroju robotnika, i dopiero po chwili rozpoznała że to Stepanie.
- Widziałam jak dostałaś list… Idę z tobą! Potrzebna ci porządna nieprzyzwoitka! - -
Trucizny ZellJana 1 się piszę...
-
Mistborn Era 2+Cosmere/Fae: Miasto, Mgła, MachinaRozpocząłem sesję Ale rekrutacja jest jeszcze przez jakiś czas otwarta…
-
Miasto, Mgła, Machina (Mistborn Era 2/Fae)Było już późne popołudnie, słońce zmierzało już ku horyzontowi gdy we Wielkiej i wspaniałej rezydencji rodu Newman, Gdzie rodzina właśnie zbierała się do zjedzenia obiadokolacji. U szczytu wielkiego stołu zasiadał dziadek Mathew Newman. Patriarcha rodu posiadał długie wąsy, i siwe włosy opadające na kart z łysiejącej głowy. Wąsy i nos dominowały na jego zazwyczaj zaciętym obliczu. Miał zgarrbioną sylwetkę od wielu lat pracy przy wydobyciu boksytu. Dłonie były wykrzywione przez reumatyzm, ale nadal tliło się w nim bardzo wiele dawnego wigoru. Nosił surdut zupełnie nie pasujący do niego, który wygląda jakby na nim wisiał. Pracowicie jadł królika w sosie śmietanowo marchewkowym, dzisiejszy posiłek.
Po jego prawej stronie zasiadał jego syn Sergius. Potężnie zbudowany człowiek, z dużymi jak u ojca wąsami, który który w młodości pracował w kopalni i na ranczu rodzinnym, a teraz zajmował się administrowaniem rodzinnego biznesu. Obok niego siedziała jego żona Kate, dobrze zbudowana kobieta o słomianych włosach, matka trójki żyjących dzieci.
Naprzeciw niej zasiadał wysoki żylasty mężczyzna czyli Jacob Newman, brat Sergiusza który niedawno wrócił ze swojej wyprawy do dziczy. Miał na plecach nadal skórę lwa, którego ustrzelił, Dalej siedziała Shan Dhar, dosyć wysoka kobieta w wieku dwudziestu pięciu lat o migdałowych oczach, oraz, co było Nietypowe u ludzi o takich rysach twarzy, Rudych włosach i błękitnych oczach. Mówiła z dziwnym akcentem i podobno pochodziła z Południowej dziczy. Wróciłaś się podobno ja ci pomniejszę i rodziny która osiadła poza kotliną, i została asystentką podziękowa ale też pomagała Zarządzaniu dworem. Niektórzy szeptali na jej temat, niezbyt pochlebnie, ale Kate bardzo ostro broniła honoru tej dziewczyny.
Dalej stała Stacy Newman, a obok tej jej siostra Stephanie, ubrana we wściekle różową sukienkę, co wywoływało podejrzenia całej jej rodziny bo wszyscy znali jej zdanie temat takich ubrań. Naprzeciw nich zasiadał Ich kuzyn Mark, Miły chłopak, syn Jacoba, Rok temu stracił matkę, chociaż jego rodzice nigdy nie darzyli się zbytnią sympatią, Co za nią bardzo tęsknią.
Na końcu się siedziało dwoje najmłodszych członków rodu czyli Thomas i Antonia Newman.
Antonia była żywiołową dziewczynką z warkoczykami, a Thomas jedenastoletnim chłopcem który bardzo lubił przypominać o tym, że jego zdaniem jest dziedzicem i przyszłości ogrodu. Był tutaj jeszcze kamerdyner Rashe, Terisianin którego wujek dokonał sławnego zamachu w domu Ladrianów, i który myślał, że Służąc z rodziny nowobogackich znajdzie pracę do czasu aż ludzi zapomną o tamtym wypadku, kompletnie nie przypuszczał jednak że trafi do takiej rodziny…
Stacy tuż przed obiadem otrzymała list nieznanej osoby mówiące że koło dziesiątej powinna znaleźć się na Polach Odrodzenia, w zagajniku Ostatniego Tańca…
- Wnusiu, Mam dla ciebie wspaniałą wiadomość! - powiedział Matthew Newman. * - Umówimy cię na wieczorek za postacie z Landelem Hastingsem, ostatnio dziedzicem rodu! Powinniście się dogadać, bo jego matka też pochodziła… No sama wiesz, tak jak twoja!-*
Jacob uniósł brew i zapytał.
- Czy to nie ten chłopak, który podobno jest w tak złym stanie zdrowia, że od dziesięciu lat Umiera.-
Dziadek pokiwał głową zadowoloną miną i powiedział zachwyconym głosem.
- No właśnie Chłopak szybko umrze, a potem Stacey odziedziczy tytuł i majątek! - Zachichotał złośliwie a potem jeszcze dodał. - Jak się dziewczyna postara, to jeszcze w czasie w nocy poślubnej. -
Zapadło na chwilę bardzo głębokie milczenie, a potem Sergiusz powiedział.
- Moja córka wyjdzie za kogo chce! -
- Ważne tylko, żeby tylko się o nią troszczył! - dodała Kate
- Przepraszam że się wtrącam, ale człowiek, o którym mówią że umiera od dziesięciu lat, zapewne osiągnął absolutne mistrzostwo w nie umieraniu! - Powiedziała Shan bardzo łagodnym i spokojnym głosem nie odrywając wzroku od talerza.Kolacja trwała dalej, zakończyła się podaniem lodów na deser, które dziadek kazał podać ugotowane, bo nie po co wydaje pieniądze na ogrzewanie mieszkania aby potem chłodzić się jedzeniem zamarzniętego pożywienia!
Gdy zapadała Zmierzch, to zaczęła się po cichu szykować do drogi, zwłaszcza że i tak większość rodziny, a zwłaszcza jej tata Byli zajęci. Wtedy to przebieralni wszedł chłopiec, w kaszkiecie i stroju robotnika, i dopiero po chwili rozpoznała że to Stepanie.
- Widziałam jak dostałaś list… Idę z tobą! Potrzebna ci porządna nieprzyzwoitka! - -
[A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzeniaRozmowa o rzemiosła
Diana skrzyżowała ręce na piersi i powiedziała.
- Chodzę do szkoły ciesielskiej! Pamiętacie jak w parku na Infernal Kitchen Ludzkie-drzewo i Mecha-Drwa Walczyli razem i trzeba było postawić nowe ławki! To my je zrobiliśmy, to znaczy właściwie to zrobiła je oficjalnie inna firma której zapłacono, a potem ona nam zapłaciła jedną dziesiątą tego za ich zrobienie ale Sami wiecie…-Sekcja zwłok
Diana z ciężkim westchnieniem wzięła list, Bardzo się martwiła co tam może w nim się znajdować, a potem obejrzała film. Od razu spojrzała na Deana, a potem przecież podeszła do niego i położyłam mu rękę na ramieniu na znak tego, że go wspiera. Potem na koniec filmu powiedziała.
- To na pewno był Geas albo inny urok. Czy przesłuchiwano patologów o tym co zrobili? Jak zapamiętali sekcje? - -
Daggerheart: Serce WiecznościGospodarz odłożył grzebień i mogli zauważyć. że był to jeden z tych bojowych elfich grzebieni, które posiadały wbudowane ostrze na wypadek gdyby trzeba było walczyć w trakcie dbania o wygląd, albo zadbać o wygląd w trakcie walki! Potem ukłonił się, i powiedział
- Zaiste rad jestem poznać tak wspaniałych gości! - Zaprowadził ich do stolika mówiąc. *- Oczywiście, że nie ugoszczę was samą wodą, chyba, że wodą, życia bo mamy tutaj przednią okowitę. - Rzucił spojrzenie Eris, odrobinkę podejrzliwe, i powiedział. *- Herbata się u nas znajdzie, ale obawiam się, że wszystkie soki jakie posiadamy są już w formie sfermentowanej! Polecam nasze wspaniałe wino jagodowe, bardzo dobre na taką porę dnia, bo podawane schłodzone! Na pierwsze danie proponuję chłodnik z buraczków, albo może zupę koperkową z zacierkami, tak na pobudzenie apetytu! - Gdy Almair tak mówił, to Baron mógł zobaczyć że zarówno niziołka jak i goblinka odpowiedziała mu znaczącym mrugnięciem, lecz elfka należąca Do drugiej grupy poszukiwaczy przygód, gdy tylko na nią spojrzał, to zmarszczyła brwi i przyjechała po szyi i wskazała na niego.
- Auge? Ach zapewne ma pan na myśli moje oko! No cóż, muszę przyznać, że sprawa była prosta, bowiem to smok odgryzł oko. Wprawdzie był to bardzo niewielki smok. Widzicie, kiedyś zajmowałem się tak zwanym nie sankcjonowanym pobieraniem myta za korzystanie z rzeki! Wtedy też spotkaliśmy statek należący do zacnej arystokratki, który został napadnięty przez Grabotrola i tylko dzięki swej odwagi udało mi się go przepędzić. Zachwycona dama, która podróżowała tym statkiem, podała mi swoją rękę do pocałowania, ale wtedy niewielki smok domowy, którego trzymała na drugim ramieniu najwyraźniejszym zdenerwował i mnie dziabnął! - Zaśmiał się a potem zwrócił do Rekotka. - W trakcie swojej rzecznej kariery usłyszałem wiele wspaniałych Pieśni stworzonych przez twój lud, więc z radością pozwolę grać tak wspaniałemu bardowi. - -
[Path 2ed] Runa cienie- Może to po prostu właśnie chodzi o bezpośredniość…- Mruknęła Ramiel, a potem Dodała już głośniej. . - To znaczy, że raczej nie będzie ci przeszkadzać że twoja mama zamieszka Z drugą mamą? -
Karin poczerwieniała, Karendis objęła ją od tyłu całując w szyję spoglądają triumfalnie na pozstałych. Eleri Spuściła wzrok ale Grimm Nie odwracała wzroku.
- No więc chyba powinniśmy wyjść? - Powiedziała Liwia wreszcie… I wtedy usłyszały za plecami głos, co by wydawał się Elphi znajomy, chociaż ty słyszała głos jakiegoś czasu.
- Wypracuj czy ona się tutaj nigdzie nie kryje!-
-Thak Phani!- Odpowiedział mu drugi głos, także całkiem znajomy. -
Trucizny ZellW czasie pandemi całe annivesary
-
Twórczość ŻabyTo może jeszcze to dam.
Dark Star and Moon Mage: Fanfik osadzony w uniwersum serialu Owl House. Pierwotnie miał być sesją rpg, Ale nic nie nie wyszło, więc Przerobiłem na coś takiego. Jest tam trochę wątków polskich, Na przykład bo ja wierzę osoba Stanisława Stadnickiego. -
Trucizny ZellAannivesary rozdawali więc mam.
-
Daggerheart: Serce Wieczności - komentarze -
[Monster of Week] Kraina zmierzchuBohaterowie weszli do pokoju Piotra. Był to niewielki pokoik, w którym znajdowało się tylko jednoosobowe łóżko, biurko i trochę książek, nie było Nawet tabletu, najwyraźniej miał go ze sobą w trakcie swego upadku… Wiadomo było że ofiara interesowała się ezoteryką i okultyzmem, było tu kilka talii tarota, tablica Ouija, czy dosyć podstawowe książki takie jak Złota Gałąź. Z innych zainteresowań znaleźli też książkę z wielkim trójkim ślimakiem na okładce podpisaną jako objawienia Glaakiego - wersja dla Początkujących badaczy nauki transcendentalnej…Trafili też na adres kwiaciarni… Oprócz tego Honorata natrafiła też na woreczek podpisany Szmaragdowa mieszanka z zielonym proszkiem…
-
Trucizny Zell3ed-to anversary czy revisited?
-
[Smoczy Jeźdźcy] Magnum OpusZ truppą teatralną rozmowę
Przewodniczący aktora odpowiedział
- Wie pani, po prostu wiele Trup Teatralnych, i niektóre urządzenia znajdują w miastach a inne to po prostu wędrowne teatry jak my… -Przed obliczem regentki.
Regentka uśmiechnęła się kwaśno jak woda królewska i powiedziała.
- Słyszałam o tym występie, rzeczywiście Jej występ został uwzględniony, chociaż nie spodziewałam się, że co ty będziesz jej właścicielem… Wcześniej tylko zobaczycie jedną z naszych sztuk… -
Potem kobieta wystroju z liści spojrzała na władczynię która skinieniem wyraziła zgodę i wtedy kobieta powiedziała.
*- Jestem Córka Wielkiego lasu i Dająca życie drzewom, przywódczyni ludu Iium, jego opiekunką i najwyższą kapłanką oraz szlachetnym gościem regentki Azadi Shegroth, Która roztoczyła swoją i miłościwą opiekę nad w moim krajem. -
Mistborn Era 2+Cosmere/Fae: Miasto, Mgła, MachinaTo może podam tutaj kilka propozycji na postaci do sesji Jakby ktoś nie miał pomysłu
Konstabl lub prywatny detektyw.
Rewolucjonista chcący poprawić życie zwykłych ludzi
Członek kościoła Ocalałego albo Ścieżkowiec chcący wprowadzać w życie ideały swojej wiary
Wędrowiec posiadający w sobie krew kolosa, który szuka lepszego życia albo okazji aby udowodnić że zasługuje na kolce.
Nieśmiertelny starający się wykonywać polecenia Harmonii.
Przestępca chcący dokonać czegoś wielkiego i zdobyć fortunę.
Może być nawet Wędrowiec z pomiędzy światów jeśli ktoś ma odpowiedni pomysł -
[Smoczy Jeźdźcy] Magnum OpusZ trupą teatralną Rozmowa
Przywódca aktorów westchnął ciężko i powiedział.
*- Wie pani, trupy teatralne nie są zbyt dochodowe. Niektóre nawet zarabiają głównie na… pobocznej działalności, ale to nie my! Jeśli nasze przedstawienie by się spodobało to mógłby trochę pieniędzy Można by dostać za nas, a nie kupił nas drogo… Teraz teatr w Sarnath
nie jest już tak popularny, jeśli już to ludzie wolą raczej bardziej proste przedstawienia…[/i]Przygotowania do przyjęcia
Cynthia musiała przyznać, że jej brat przygotował się bardzo szybko, a przez cały wolny czas szykował się do roli. Wyrzucił też jeden w kosmetyku Astio twierdząc, że zawiera rtęć.
Astio ciężko pracowało nad makijażem, zwłaszcza w przypadku Glorii która wydawała się bardzo niechętna temu, że ktoś pracował czy jej twarzy, ale gdy zobaczyła efekt W lustrze to się zaczerwieniła.
- To bardzo ładne! Jesteś bardzo zdolne! - i Astio też Się zaczerwieniło.Przed Regentką
Astio podeszło do przodu i się pokwaliło a potem powiedziało uroczystym tonem.
- Jestem Astio Z Krainy burzy, Smocze jeźdźcze dosiadające smoka Scintis -
Wtedy Regentka wstała z tronu powiedziała uroczystym tonem.
*- Jam jest Azadii Shegroth. Żelazna strażniczka Aszgrath, rządząca w imieniu mojego ojca, który jest dziedzicem tronu Pogromców smoków i poskromiciel chimmer! Witam was w moim kraju, Obyście znaleźli tutaj ciepło przy ogniu, Gościnę w sercach, i żeby wasze dusze przyszykowały się do odrodzenia po śmierci , albo wiem nie znamy dnia i godziny.
Rodzina Cynthi z absolutną powagą wysłuchiwała słuchu regentki, chociaż zarówno Melisa jak i kwiat rycerstwa zerkałku kobiecie odzianej w suknię z liści. -
[Monster of Week] Kraina zmierzchuWejście kuzyna
Kuzyn Bogdan opadł zmęczony, a potem powiedział.
- Wie kuzynka, trzy dni to mało ma wybieranie nowych butów, a co dopiero szukanie mieszkania… Chyba że kuzynka pożyczy mi parę stówek tak na sam początek? Bardzo śmieszny żart był z tymi Bunkrami. - Zaczął wchodzić do środka.Plan Sebastiana
Kitka pokiwała głową
- Bardzo dobry pomysł! -Smutna ceremonia
Ciotka mężczyzny westchnęła ciężko i powiedziała.
- Piotrek był naprawdę miłym człowiekiem i bardzo chciał być wiedźmiarzem, tylko, że u nas jedynie kobiety czarują Ale nawet miał nadzieję bo Janek czarował, Ale potem okazało się że Janek jest Janinką i piotrek Uznał, że nie będzie już nigdy mógł czarować! Nie wiem wiem wiele o innych Lotosach, ale mogę was zaprowadzić do jego pokoju abyście przeszukali Basiu, mogłabyś to zrobić! - Zwróciła się do jednej z wnuczek, wysokiej blondynki z kilkoma różowymi pasemkami która pokiwała głową i zaprowadziła ich do pokoju kuzyna.Ruch specjalny
Przeszukanie pokoju. Rzucacie na Sharp+2d6
Jeśli wypadnie mniej niż 7 otrzymacie jedną dobrą wskazówkę, jedną fałszywą i jedną neutralną
Jeśli wypadnie 7-9 otrzymacie jedną fałszywą i dwie poprawne wskazówki
Jeśli wypadnie 10 lub więcej otrzymacie dwie poprawne wskazówki