Rozmowa z XVI
Białowłosa dziewczyna Spuściła głowę i powiedziała.
- Zdarzało mi się twarz jedzenie które nie było przeznaczone dla mnie, chociaż wiedziałam, że może czekać mnie za to straszliwa kara. Jednak w waszym domu więc spróbuję waszego jedzenia, chyba, że mi pozwolicie… Przysięgam!!-
Rozmowa z posterunkowym
Gilbrath Westchnął ciężko i zaczął wyjaśniać
- To nie jest tak… To my wszyscy jesteśmy częścią Jedności… I w ciągu ostatnich tysiąleci zbieraliśmy doświadczenie bo gdy wrócimy do Jedności, nasze doświadczenie stanie się częścią doświadczenia Jedności.-
Stephanie Prychnęła pogardliwie i powiedziała.
-Ja tutaj cię pilnuję, i podsłuchuje tego glinę…I nie będę mogła przepraszać, bo to co mówiłem to prawda! Pewnie zaraz powie, że skoro wszyscy Jesteśmy jednością, to wszystko jest wspólne i powiedzieć swoją majątek należy do niego i do jego przyjaciół… Mówiłam ci, że sekciarz, i naciągacz… I kosmita! Jak z tej książki co wyszły potwory z asteroidy, która Się rozbiła! -
Bycie starszej Konstabl.
Marasi Westchnęła ciężko i powiedziała.
- On jest Kandra, chyba Słyszałaś o niej w książkach religijnych i historycznych…. Nieważne Zresztą-
Pies zrobił bardzo smutną minęło i powiedział to Stacey.
- To nie jest Vin, ale coś ją z nią łączy… Bardzo bym cię prosił, abyś zaopiekowała się nią, także w imieniu Harmoni. - dotknął łapą dziewczyny i popatrzył na nią błaganie