Rozmowa z policją i Kandra
Marasi Popatrzyła chłodno na Stacey i powiedziała.
*- Dziewczyno, przy odrobinie szczęścia po prostu będziesz gościła u siebie w domu, bogatym domu, w którym nikomu niczego jej brakuje,- kogoś kto tej gościny potrzebuję. Znam wielu o wiele uboższych ludzi, którzy zrobiliby to co ty robisz bez szemrania, a ty zachowujesz się jak dziecko, które musi podzielić się zabawkami. I proszę bez wycieczek osobisty, mam chłopaka, i to od jakiegoś czasu… Niektórzy naprawdę miewają trochę większe ambicje znalezienie męża i jakoś i tak im się to udaje. * Powiedziała starsza konstabl
Przy śniadaniu
Shan Uśmiechnęła się smutno do Stacey i powiedziała.
.- W istocie, to czyny świadczą o człowieku… Pracuję dla twojego stryja w zupełnie innym charakterze niż sobie wyobrażasz, i to bardzo smutne, że jej nie potrafisz wyobrazić sobie że atrakcyjna kobieta może zarabiać w inny sposób niż ten, o który mnie oskarża. -
Jej macocha Popatrzyła na nią z naganą i powiedziała.
- Twój stryj to może i bawi damek, ale raczej nic nie wskazuje na to aby miał jakieś zamiary wobec swojej asystentki, A po drugie, to i takie nie jest twoja sprawa…-
Przyjęcie u Księcia Juliesa - dziedziniec
Arthus Popatrzył po sobie zaskoczony, a potem powiedział.
- Ale o co ci chodzi? Na każdą nam dużo ćwiczyć i celować, Ale od kiedy zostałem oficerem, to już mniej. Nie podoba mi się, że dali mi stanowisko tylko za pochodzenie i majątek… Sam zresztą trenuję gdy mam tylko wolne chwile… - Uśmiechnął się z dumą
- Ja też staram się co je to dbać o swoją kondycję, Bo wiesz dawniej to pracowałam, i moje ciało trochę tęskni za odrobiną wysiłku, ty też zapewne tęsknisz za dawnymi czasami na farmie? - Miriam Zwróciła się do Przyjaciółki.
Stephanie Wyszczerzyła zęby i powiedziała.
- Stacey Naprawdę świetnie jeździła konno, Na pewno przy pierwszej okazji udzieli lekcji Arthurowi-
Vinona tymczasem wyszła z wozu, ukłoniła się w nisko i powiedziała.
- Poszukam wszelaki niebezpieczeństwo grożących mojej pani!-
Shan Przyglądała się przyjęciu w zamyśleniu, ale potem zrobiła wielkie oczy gdy zobaczyła służącego, Jeśli dobrze Stacey pamiętała był to szofer z samego Waxiliuma, i zrobiła wielkie oczy, ale potem odwróciłam wzrok, jakby nie chciała być zauważona.
Wspaniałe i cudne przyjęcie.
Wnętrze było urządzone z przepychem, książę musiał wydać fortunę na zbudowanie tego pałacu, aczkolwiek trzeba przyznać że kierunek w jakim podążała jego wyobraźnia był bardzo jednoznaczne. W oknach umieszczone były w witraże przedstawiające mężczyzn dokonującego niebywałych czynów, takich jak pojedynki w szermiercze, przeżycie uderzenia piorunem, czy dosyć dwuznaczna aktywność ze bajkowymi zwierzoludźmi… Do tego pod ścianami w całej pozłacane albo mosiężny bo są ci przedstawiające Księcia, była też fontanna z rzeźbą Księcia z którego ust leciało wino, a także wielka Ludowa rzeźba przedstawiająca tego mężczyznę. Do widzenia podano mnóstwo dziwacznych i zupełnie nieznanych Stacey potraw, jedną z nich były placki z serem i sosem pomidorowym, dla których z sera i oliwek oraz innych dodatków ułożono twarz Księcia… Ale był także dziwny niezwykle długie makaron z klopsikami, paczuszki nadziewane mięsem lub serem ze szpinakiem, mięso z sosem serowym, a z deserów były na przykład biszkopty w aromatycznym kremowym słodkim sosie.
W pewnym momencie spotkała też Hitomi. Dziewczyna podeszła do niej i uścisnęła ją, a
potem powiedziała.
- Zaiste miło mi jest spotkać moją przyszłą szwagierkę na tak wspaniałym przyjęciu.-
I w tym momencie Zdała sobie sprawę, po raz pierwszy od czasów gdy ją poznała, że ma bardzo dziwne Akcent, trochę podobnym do tego którym posługiwał się Ów Varrik.
Wejście Księcia Juliesa
Proszę pojawił się Książę Julies de Rico. Był wysoki, miał rude włosy i ciemne włosy a także wpadał przy boku i nosił błękitne mutu, a także hełm z mnóstwem piór.
*- Witajcie tutejsze dzikie ludzie z tego dzikiego kraju, zaszczyceni Bowiem jesteście Możliwością obcowania w moją tu wspaniałą osobą w kwietnia Juliesa de Rico. - powiedział stojąc na środku parkietu, Rozglądał się aż jego spojrzeli padło na Stacey i wtedy się uśmiechnął i zaczął iść w jej kierunku.