Koresz Pokiwała głową i powiedziała w języku migowym.
- Wielu ludzi myśli, że byłoby w stanie dużo zyskać na tej wojnie, ale dysponuje wiedzą, która sprawia, że mam świadomość że moi rodacy na niej stracą… Jednak nie jestem pewna, czy to jedyny powód kradzieży tych klejnotów. Musisz pamiętać, że smocze klejnoty są bardzo cenne, a mam wrażenie że coś się dzieje w świecie czarowników, tych, którzy działają w waszych krajach bez sankcji świątyni -
slann22
Posty
-
[Smoczy Jeźdźcy] Magnum Opus -
Miasto, Mgła, MachinaGilbrath Zrobił wielkie oczy Stacey się do niego zwróciła.
- Ten tego Jasności, ja jestem tutaj nowy, i to… Konstabl Colms jest tutaj Starsza stopniem! - Powiedział zdezorientowanym tonem, i panna Newman mogła stwierdzić, że posiada bardzo dziwny Akcent. Gdyby nie to, że nie nosi maski, to uznałaby, że musi być jednym z Malwishów…
- To znaczy ona jest Podobna do Vin… Wygląda tak jak postać na posągu w parku! - Powiedziała jej siostra skrzyżowawszy ramiona na piersi i przeglądając się wrogo złotowłosemu.
Marasi popatrzyła na Stacey z pełną powagą, Nachyliła się nad nią a potem powiedziała ściszonym głosem.
- Dziewczyno, nie możesz sobie wybierać z którym z stróżów prawa rozmawiasz, Bo to ja jestem zwierzchniczką Gilbratha, i jego partnerką, a poza tym, ty nawet nie wiesz co się wpakowałaś… Posłuchaj mnie, nie wiem czy to jest naprawdę osoba, o której mówisz, ale możesz ściągnąć na siebie uwagę osób, z którymi niezbyt mądrze byłoby się zadawać, Jeśli na głos powiesz, że znalazłaś Vin… Zrób teraz jak ci każe czyli zabierz ją w jakieś bezpieczne miejsce… Jak wyjdziesz z posterunku zaraz wyślę za tobą Gilbratha, aby was popilnował, a ja postaram się skontaktować z kimś kto będzie wystawił potwierdzić tożsamość dziewczyny. - A potem powiedziała na cały głos, także wszyscy obecni na posterunku byli w to w stanie usłyszeć. - To, że pokłóciłaś się ze swoją dziewczyną, to nie oznacza, że ją zaaresztujemy… - Poprawiła kaptur na twarzy białe włosy, tak, że ta oparła głowę na ramieniu Marasi pochrapując.- Widzisz, już przeprosiła!-* -
Daggerheart: Serce WiecznościStarszy mężczyzna nachylił się w kierunku Eris i powiedział.
- Pyta pani, czy mamy mydło? Tak, mamy je! - I wyciągnął z buta kawałek szarego mydła i co rozpuszczone zapewne od soku wyciekającego z jego stóp i rzucił go elfce.
Tymczasem towar wyraźnie się zmieszał i powiedział.
- No, ale takie tytuły ma nasz pan! No bo kiedyś tutaj na drogach grasował taki Bandyta, co zmieniał się w czarnego kozła i przeganiał drobnych kupców, lękających się, że to jakieś demoniczne coś! A nasz pan go schwytał i w powróz zaprzągł. Była też niegdyś Inwazja strasznych Mrocianów, co dzieciaki usiłowały porywać, nasz hrabia razem z tymi zdradzieckimi wieśniakami ich wtedy tego pogonił. No i kiedyś jakiś olbrzym usiłował naszemu panu sprzedać takie magiczny kamień co szczęście jest zapewnia, ale nasz pan wezwał go na konkurs pijacki i przepił! Tylko, że kamień okazał się być jakimś tam zwykłym rzecznym kamieniem, a nasz pan stawiał. A raz też Udało mu się złapać wróżkę zębuszkę, która miała zamiar wyrwać i poszłeś mu zęby! - Aureliana wiedziała o istnieniu wróżek zębuszek, wrednych, ale nie aż tak groźnych jak wróżki szkieletowe…
- A jeśli chodzi o elfy, to Pradziad naszego Pana pożyczył kiedyś elfowi jednego srebrnika, i teraz doliczając procenty i wszelkiego rodzaju kary jest już mu winien dziesięć tysięcy, czterysta osiemdziesiąt dwie sztuki złota, dwanaście srebrników i trzy miedziaki. –
- A śliwowicy To u nas dostatek! - Powiedział Kowal będący heroldem, i zaprowadził poszukiwaczy przygód do zamku. razem z rycerzami, niziołka przez całą drogę Rzucała Rechotkowi dumne spojrzenia, A potem stanęli przed bramą zamku i Herold wyciągnął z torby nową czapkę klucznika, ubrał ją i otworzył drzwi, a potem ubrał perukę lokaja, i zaprowadził gości do sali biesiadnej, którą dwie kobiety wyglądają dla jego córki sprzątały właśnie. Za stołem podrzemywał hrabia, Talbet, barczysty mężczyzna pofarbowanych na czarno siwych włosach, obok niego stała prześliczna dziewczyna o błękitnych oczach i niebieskich oczach.
- Witaj szlachetna księżniczko Aureliano. Witaj szlachetny Von Tryk. Rozgośćcie się proszę, razem ze swoimi sługami, i napicie śliwowicy powiem Mam do was wielką, a nawet bardzo wielką prośbę, wręcz misję od której będą zależeć losy… Być może nawet świata!- -
Miasto, Mgła, MachinaStephanie popatrzyła na swoją siostrę…
- No dobrze, ale to naprawdę dobry lekarz! On ma wszystkie specjalizacje może czuć różnych ludzi, którzy do niego przychodzą, wiesz takich ubogich!-
Pomogłaś siostrze podnieść XVI, I w wielkim wysiłkiem, zwłaszcza że Stacey musiała uważać na swojej porwane ubranie a zwłaszcza na pewne części ciała aby za bardzo nie… Wyszły na zewnątrz, i okazało się że czeka na nich taksówka- automobil
- Zamówiłam ją Jeszcze zanim wyrzuciłaś w drogę i kazałam jechać za tobą. Wiedziałam, że nie zgodzisz się Mnie zabrać, Ale wiedziałam. też że będziesz potrzebowała mojej pomocy. Jesteś pewna że chcesz iść na posterunek? Ona jest Zrodzoną z Mgły, ale pozbawiłam ją wszystkich metali, więc jest niegroźna! -
Stacey pozostała jednak przy swoim. Zawieziono ich na komisariat w szóstym oktancie, gdzie Udało się im wyprowadzić z pewnym wysiłkiem pojmaną dziewczynę na zewnątrz. Kilkoro konstabli, ku zaskoczeniu Stacey, Było wśród nich kilka kobiet, spożyli na ich trójkę, aczkolwiek różne osoby zwracały uwagę na różne rzeczy…
W końcu podeszła do nich para Konstancji, poważnie wyglądająca kobieta w wieku około 30 lat i Młody mężczyzna o złotych włosach i dziwnej złotawej cerze, dopiero zaczynający swoją pracę. Kobieta wrzuciła pozostałym konsytablom Ostre spojrzenie i powiedziała.
- Jestem starsza Konstabl Marasi Colms… A to mój nowy i tymczasowy Partner Gilbrath… Czym mogę służyć?!-
Kobieta była zapewne tą sławną Marasi, Jedną z najsławniejszych kobiet Konstabli, współpracowniczką Waxiliuma śwtosterzelnego i partnerką ( policyjną) Wayna, który uratował Elendel… -
[Monster of Week] Kraina zmierzchuMariusza problemy miłosne
Mariusz wpatrywał się przez chwilę w Honoratę, położył głowę na blacie, a potem powiedział.
- Ja tylko chciałem zarabiać na życie liczeniem, spotkać kogoś miłego kogo sam sobie wybiorę, i jeść codziennie owoce… Czemu wszystko musi być takie trudne! - Potem nagle sobie o czymś przypomniał i popatrzył na Honoratę smutnymi oczami i powiedział. - Udało mi się dowiedzieć gdzie są moje dokumenty, razem ze wszystkimi zabrał je syn Janusza.-*Specjalna misja Adama
- Ona jest szalona! - Zawołała Zuzanna
I wtedy roztaczając wokół siebie wyładowania elektryczne roomba rzuciła się na wilkołaka.
Teraz robimy Ruch specjalny na Tough10+ Odkurzacz zostaje zniszczony
7-9 Odkurzacz zostaje zniszczony ale Adam otrzymuje dwa obrażenia.
6- Odkurzacz zostaje zniszczony ale Adam otrzymuje dwa obrażenia i wywołuje pożar w mieszkaniu.Magiczna randka
Klitka się zaśmiała i potem powiedziała.
- Och nie! Jesteś bardzo szarmanckim człowiekiem! Może nie jak rycerz, ale trochę jak Robin Hood! Tylko, że jak ja się upiję, to po prostu mogę na przykład wyjść na dach i zacząć śpiewać piosenkę Gdybym był bogaty! -Wizyta dzieci
Nieco przed randką nastał dzień, w którym Dzieci miały nocować u drużyny dzielnych łowców potworów. Przywieziono je o wpół do siódmej, najpierw była to pastor Jane z Żoną. Pastorka uśmiechnęła się do drużyny, ale jej żona, na osobności powiedziała.
- Domyślam się, czym się zajmujecie jeśli mojej córce spadnie włosy z głowy to… -
Niedługo potem Antoni Mirosławski przyprowadził swojego synka Tomka, przywitał ze swoją koleżanką. Potem dziewczynka pokazała książkę którą przyniosła nazywającą się Sceny z Życia Smoków.
- To jest taka książka o smokach, które jedzą zupę ogórkową, jeden z nich gra na saksofonie, I w tym saksofonie mieszkał łysy pies, fioletowy kot i nietoperze! - -
[Path 2ed] Runa cienieEleril odwzajemniła pocałunek i objęła czarodziejkę. Od tyłu Grimm wsadziła dłonie pod bluzkę Elphiry. Fechmistrzyni pozwoliła Ramiel sobie zdąć blluzkę zostając tylko w staniku jeśli chodzi o Górne ubranie…
*- Czy czekamy do wieczora i teraz tylko się popieścimy czy idziemy dalej? [/i]- * Powiedziała diablica -
[Kroniki Mroku]Działkowcy ReaktywacjaPrzy tym systemie i tak mi nie przeszkadzało, bo jest dosyć specyficzny, Aczkolwiek jeszcze
muszę pomyśleć nad postacią. -
Miasto, Mgła, MachinaStephanie zacisnęła wargi, a potem wyszczerzyła zęby w bardzo drapieżnym uśmiechu.
- Pomyśl siostro. Jeśli zabierzesz ją na policję, to jutro całe miasto będzie wiedzieć, że Stacey Newman dostarczyła wojowniczkę wstąpienia na policję, i teraz wszyscy będą cię z tym kojarzyć… Jeśli ją tu zostawisz, I ona umrze w tym parku, to i tak znajdą zwłoki, a Darisa przypomni sobie, że ty tu byłaś, i potem o wszystkim rozpowie. Ludzie będą pamiętać, że zostawiasz rannej osoby na śmierć! I nawet jak nie jest to prawdziwa Vin, to na pewno jest Zrodzoną z Mgły, A wiesz ilu ich było od czasu lorda Lestibourna? Powiem ci, żadnego! Ale możemy ją zabrać do domu, albo do mojego znajomego lekarza, I nawet jeśli ona nie jest Vin jest Zrodzonym z Mgły I na pewno będzie o niej głośno, a jak ludzie będą wiedzieć, że to ty ją uratowałaś! - -
Daggerheart: Serce Wieczności - komentarzeZamek znajduje się poza miastem, i to w pewnym oddaleniu. Generalnie mieszkańcy miasteczka i hrabia za sobą nie przepadają.
Ochrony brzucha wymontowano nie wyremontowano, sprawdzałem, nie było literówki! Mówiąc prościej, brzuch był na tyle duży, że usunięto dolną część zbroi.
Ten trójoki potwór to Frogemoth. Ogromny potwór zwykle wzbudzający strach wśród Ribbetów. Niektóre plemiona jednak czczą je, zwłaszcza że gustują one w smokach i Gigantach! -
[Smoczy Jeźdźcy] Magnum OpusTavi skrzywił się i powiedział cierpkim tonem.
- To tak naprawdę żadna sztuka! Po prostu wystarczy patrzeć na ludzi jak na takich, jakimi są! Zastanawiam się, czemu tyle ludzi zauważa tylko to, co pragnie widzieć! -Koresz pokiwała głową i powiedziała.
- Rozumiem o co ci chodzi, wielu w moim kraju trzymałoby się najpiękniej wstawiać zwyczajów. Lecz Domyślam się, że masz podejrzenia że moja rodzina jest w jakiś sposób to zamieszana, lub że mogę pomóc ci odszukać owe klejnoty.- -
Miasto, Mgła, MachinaStephanie podeszła do powalowej i sprawdziła czy tamta oddycha. odetchnęła z ulgą i popatrzyła na nią oburzonym wzrokiem I powiedziała.
- Nie wiadomo jak śmierć zmienia człowieka, może potem robią ci się takie białe włosy i tatuaże na skórze! Ale to jednak nieważne! Nie możemy jej tutaj zostawić! Nawet gdyby to był zwykły człowiek, to nie wolno zostawiać nikogo rannego w potrzebie. Zwłaszcza, że ktoś zły ją ściga! Zabieramy ją do domu - Jej siostra usiłowała sama podnieść biało-włosą dziewczynę patrząc na nią osądzająco. -
Daggerheart: Serce WiecznościW karczmie
Elfka westchnęła ciężko i powiedziała
- To pomniejsze rasy zachowują się rasistowsko nie okazując nam odpowiedniego szacunku.-
Tymczasem Aureliana poczuła, jak trunek Rozpływa się po jej malutkim ciałku, ale jest zachowała trzeźwość umysłu i niziołka chloe patrzyła na nią z fascynacją.
- Nie widziałam że takie małe i urocze stworzonka mogą mieć taką głowę!-Wyprawa hrabiego
Drużyna po obfitym obiedzie postanowiła odwiedzić hrabiego Talbeta, który sprawdzi oficjalnie nie władał miejscowością, ale wydawał się być Najwyżej postawioną osobą w tym okolicy, a poza tym dwoje z członków było osobami w mniejszym lub większym stopniu wysoko urodzonymi, więc wypadałoby aby go odwiedzili, zwłaszcza że podobno tutejszy ród jeszcze nie tak dawno uważał się za króla! Po drodze spotkali jedno z dzieci, które ich powitały, kotowatą dziewczynkę, która rozmawiała z baronem, wracającą z zamku hrabiego z czapką pełną śliwek… W istocie, zamek otaczał sad śliwkowy, a także pastwisko, na którym pasło się całkiem sporo albo bardzo dużych kucy, albo bardzo małych koni. Rozciągały się tutaj też pola, na których rosły ziemniaki i rzepak. Można powiedzieć, że pan na zamku byłby bardzo zamożnym farmerem, ale jako hrabia wydawał się być jednak dosyć ubogi, co tylko uwidoczniło się gdy zbliżyli się do zamku, który od dobrego wieku wymagał remontu, Zresztą zauważyli pod jego murami dosyć ładny dom, w którym najpewniej pomieszkiwał pan na zamku. Jak się okazało, przygotował się on już na wizytę naszej dzielnej drużyny, i na drodze Przed zamkiem czekał na nich mężczyzna w kolorowym stroju herolda, aczkolwiek o wyglądzie bardziej pasującym na kowala, który trzymał w ręku całkiem sporą torbę. Czekało też na nich troje rycerzy. Jednym był bardzo stary mężczyzna, który twarz ozdabiały ogromne wąsy, który drzemał na swoim wierzchowcu, drugim był zasypany otyły mężczyzna, który nie mieścił się w zbroi, więc wymontowano ochronę brzucha, a trzecim była Niziołka. Ona jedyna wyglądała groźnie, miała dosyć nową zbroję i wydawało się że gotowa byłaby walczyć z całą drużyną! Na tarczy miała wojownika przebijającego ostrzem ogromną żabę o trzech oczach na szypułkach. Herold wziął głęboki oddech, i potem zaczął mówić potężnym basem.
- W imieniu Hrabiego Talbeta z Królewskiego rodu Heartstonów, Pogromcy kozołaków, Przepijającego olbrzymy, Zguby Mrocianów, Wierzyciela elfów, i łapacza wróżek Witamy waszą drużynę poszukiwaczy przygód i zapraszamy na kosztowanie śliwowicy z hrabiowski zapasów.- -
Miasto, Mgła, MachinaMięśnie Stacey urosły rozrywając częściowo jej sukienkę i pochwyciła nieznajomą, która przyglądała jej się zaskoczona, co dało czas do działania Stephanie, która zmieniła plan i zaskoczyła do tamtej a potem ją dotknęła wysyłając jej metale. Kobieta o białych włosach zrobiła wielkie oczy, a potem upadła jej na ramiona zupełnie pozbawiona sił. Kojarzyło się to Stacey Z kimś kto przyciągał cynę z ołowiem… Aż do wyczerpania ciała, a potem przestawał nagle spalać.
- I to jest prawdziwa siła sióstr! Powinnaś teraz poszukać Darisy i jej też tak przyjebać! Jak nie sprawdzisz, że się będą ciebie bali, to będą się z ciebie śmiali!-
I w tym momencie mgły się rozwijały, ukazując posąg Vin, wyrzeźbiony według rysunków Z samego lorda Z Mgły Zrodzonego zwanego niegdyś też Spookiem. Stephanie Się odwróciła, i obydwie zobaczyły to samo, że twarz posągu jest identyczna jak twarz osoby którą właśnie powaliły.
- Czy wy właśnie zabiłyśmy Vin…?- Zawołała jej siostra z mieszaniną dumy i grozy -
[A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzeniaSprawy rzemieślnicze
Diana przekrzywiła głowę i z namysłem powiedziała.
- Jeśli to święte drzewo, to bardzo możliwe, że przywiązywano do niego ofiary i zraszano je ich krwią. W każdym razie u nas tak robiono. A tak w ogóle to do czego potrzeba ci detektywa i od razu mówiłem że możesz patrzeć na mój tyłek, sama bym to robiła, ale pamiętaj, że paru moich kumpli mógłby też tak popatrzeć na ciebie…-Boomerzy I ich sprawy
Diana zmarszczyła brwi i powiedziała.
- Ten Koleś skwaszoną miną na pewno był wredny i groźny, gdzieś słyszałam, że historię napędzają ludzie wkurzeni i nieszczęśliwi. No ale tak to o co chodzi z tym panem Hawkmanem i jego zbrodniami? Wiecie, mój tata też znał kilku wrednych bogaczy, chociaż akurat byli dla niego bardzo mili, ale i tak był kochany? No to idziemy do załatwiaczy? -Wybieram pana Dalena
-
[Kroniki Mroku]Działkowcy ReaktywacjaPrzyznam że korci mnie zagranie postacią systemu kronik mroku Deviant the renegade, systemu o najbardziej niedobranej nazwie, tego w którym gra się mutantami i tak dalej
-
[Smoczy Jeźdźcy] Magnum OpusKoresz Uśmiechnęła się, a jej sługa dodał najwyraźniej od siebie.
- Na moje oko on wygląda na człowieka, który by się naprawdę przejmował jakimkolwiek konwenansami Jeśli byłoby mu to na rękę to nawet z ludożercami ucztowałby na bankiecie, i zachwalał ich umiejętności kulinarne wystarczy spojrzeć na tego Lorcę… A jego nowa żona moim zdaniem za często puszcza iko do mojej pani… -
Koresz Parsknęła krótkim śmiechem i zaczęła mówić w języku migowym.
*- To dosyć praktyczne nazwać kraj od imion jego największych bohaterek. Nazwa naszego kraju oznacza “ Miejsce cierpienia i dumy.” A może raczej dumnego cierpienia, bo mamy na to słowo w naszym języku. Słyszałam o pani Żalu, ona jest tutaj niemal święta, i choć była cudzoziemką, ale naprawdę bardzo wiele jej zawdzięczamy, być może nawet to, że dopiero teraz jesteśmy częścią cesarstwa. Podobno miała w rodzinie smoczych jeźdźców, podobno była nim jej siostra albo matka…. Słyszałaś zapewne o włamaniu do skarbca z klejnotami? Bo zapewne dlatego chcesz ze mną porozmawiać? -
Daggerheart: Serce Wieczności - komentarzePrzepraszam najmocniej za ślimaczenie, ale po prostu chciałem wprowadzić w nową postać i ogólnie dowiedzieć się czego teraz chcecie.
-
[Path 2ed] Runa cienie-Oczywiście że nie!- Powiedział jednocześnie jej żona i Eleril, a łowczyni potworów usiadła obok trzeba złodziejki i pocałowała i ją nieśmiało.
- Ale jeśli moja siostra pomoże jej pokonać tą zabawkę prześladowczynię, to na pewno poczujesz się lepiej!- Fechmistrzyni wyprężyła się gdy Elphi dotknęła jej brzucha i zaczęła masować udo czarodziejki podczas gdy Łowczyni potworów mrucząca zaczęła ocierać się o nią. Tancerka w tym czasie całowa kark diablicy -
Daggerheart: Serce Wieczności - komentarzeCzy w następnym poście zamykać scenę, A jeśli tak, to gdzie chcecie się udać!?
Niech Aureliana wykona rzut na Instinkt O poziomie trudności 10.
Jednakowoż przypominam że rzuca się 2k12 i wydaje się wynik ale jeśli większa jest pierwsza kość to gracz dostaje punkt nadziei a jeśli wyższa druga to ja dostaje punkt strachu
Jak jej się nie uda to będzie miała minus k6 do wszystkich rzutów związanych z samokontrola i zdrowym rozsądkiem