No to opiszę to, po raz pierwszy też wygenerowałem obrazek przy AI do użycia w sesji... Więc macie jako przedsmak, szyld przed gabinetem Urlicha:

Rozumiem @dekline, że możemy wejść do środka?
JhnW
Posty
-
[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze -
[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze@Dekline Ulepię coś w najbliższym czasie. Pytanie, mogę zastosować jakiś opis przybytku? Oczywiście bez fantów, ale opisać wnętrza (dokładając szaber) co tam cyrulik miał. I jak mu się łezka zakręci...
-
[WOD/MAG] Magowie na Dzikim ZachodzieMilena wybrała się z psami daleko poza skraj miasta, lecz zamiast spokoju i natury, przywitał ją zgiełk i wielkie stada bydła wraz z ich opiekunami, słusznie zwanymi cowboyami. Pozwoliła wybiegać się psom, korzystając mimo wszystko ze sporej przestrzeni, sama kucając przy piaskowym głazie.
Jak każda wiedźma, wiedziała, że należy przywitać się w nowym miejscu. Wbrew temu, co wielu pomyślałoby, nie miała zamiaru witać się z duchami, a przynajmniej nie z tymi, które są najaktywniejsze, duchami płytko zakorzenionymi w kulturze, plemionach i polityce… To ją nie interesowało, była verbeną, a jej korzenie sięgały głębiej. Nacięła dłoń nożem i skropiła głaz swoją krwią. Witała się z samą ziemią, tym co postrzega całe ludzie cywilizacja jak migracje plemion ptasich, zanuciła stary rytm, bez słów witając się z tutejszą emanacją matki ziemi, żywiołakami skał, gór, podziemnych źródeł, a przez z nie czyniąc mały pokłon przed samym korzeniem tej ziemi.
I po tym zostawiła na schnących śladach krwi pajdę czerstwego chleba, a na koniec wszystko zmyła wodą z manierki. I została jeszcze chwilę przed pastwiskami, mając obowiązek za sobą, pozwalając wyszaleć się wilczakom.
Szybko zauważyła, że niespiesznie dwaj jeźdźcy kierują się ku niej. Szerokie kapelusze, skórzane kamizelki na kraciastych koszulach. Płaszcze przerzucone przez siodło, rewolwery u pasa z nabojami. Trzydniowy zarost na ogorzałych twarzach. Blondyni, jeden koło dwudziestki, drugi dziesięć lat starszy. Może bracia, może spokrewnieni… z pewnością kowboje. Verbena w zasadzie to zignorowała, trochę inaczej postąpiły psy, biegając nieco bliżej swej pani.
- Witam.- odezwał się starszy z nich przyjaźnie i ujął palcami rondo kapelusza w geście powitania. - Panienka się zgubiła? Preria to niebezpieczne miejsce na samotne wycieczki.
- Rzeczywiście, temu nie jestem sama - Milena powiedziała z lekkim uśmiechem szczerząc zęby delikatnie.
- Z całym szacunkiem panienko, ale dwa pieski, nawet tak duże i potężne, to mimo wszystko niewielka pomoc w razie zagrożenia. My mamy ósemkę do pilnowania stada i co z tego… sami też musimy czuwać.- zażartował młodszy. A starszy się zapytał.- A czemu panienka tak daleko od miasta się zapuściła?
- Miałam na myśli was, dżentelmeni - wiedźma stwierdziła tonem który był trochę kpiący, a trochę jednak… nie? Na pewno mieszający w głowi. - Po podróży pociągiem postanowiłam wyprowadzić psy męża.
- Szczęśliwy małżonek. Nie dość, że piękna, to jeszcze uczynna.- rzekł młodszy kończąc słowa gwizdnięciem. A starszy dodał.- Pewnie by się zmartwił, gdyby dowiedział się jak daleko panienka się zapuściła. Tu w okolicy obecnie pełno wilków, które pociągnęły za stadami bydła, a i ślady pumy żeśmy znaleźli. Starego rosłego samca.
- Psy męża to półwilki - Milena rzuciła z podniesioną brwią - duża ta puma? Mąż przyjechał tu na polowanie, co prawda zaproszenie od znajomych obejmowało inne atrakcje, ale w tak zwanym międzyczasie może połakomić się na próby tropienia czegoś na własną rękę, co nie jest z kontynentu.
- Całkiem spora sądząc po śladach.- odparł młodszy z entuzjazmem.- Dopadła byka starego Rodgersa jakieś dwie noce temu. I ubiła. Co prawda byk był już stary i ślepy na lewe oko, ale…
- Niech panienka nie lekceważy miejscowych wilków. Widziałem raz takiego co był wielki jak koń.- rzekł staszy z kowbojów. A młodszy dodał ze śmiechem.- Po pijaku i z daleka.
- Wiem co widziałem! - obruszył się starszy.
- Takie i w Norwegii mamy - wiedźma zamyśliła się, pumę raczej kładła na karb zwyczajnych zwierząt, ale wilk wielkości konia to musiał być wilkołak.. lub pijackie zwidy - dziękuję za ostrzeżenie. Ja się zbyt daleko nie zapuszczam, tu wszędzie wokół stada, panowie pracujący, to i bezpiecznie.
- Trzeba uważać w dziczy panienko. Owszem teraz jest nas tu sporo, bo jutro spęd bydła na targ, ale każdy z nas ma kilkadziesiąt krów na głowie. Trzeba je przede wszystkim pilnować. Także… młody. - tu starszy skinął na swojego.- Dopilnuj by panienka bezpiecznie wróciła do miasta i objedź stado od strony parowu kojota.
- Nie ma problemu.- odparł “Młody”.
- Nie prosiłam - Milena odpowiedziała swobodnie ale też zadziwiająco ostro z czymś, co do tej pory nie wybrzmiało w rozmowie, stanowczością która potrafiła rozpruć człowieka na kilka części… a teraz po prostu uciekła z czarownicy jako pomruk delikatnej irytacji. Cowboye byli dość mili ale też z jakiegoś powodu ich towarzystwo wydawało się jej męczące. Może po prostu dziś łatwiej się irytowała niż zazwyczaj…
- Ciężko by mi było na sercu, gdyby się okazało że coś panience się stało… tylko dlatego, że nie wykazaliśmy się tym no… szarmanctwem…?- stwierdził starszy z mężczyzn, a Młody spytał. - Norwegia? To gdzieś w Appalachach, prawda?
- Panowie nie mogą porzucać swej pracy dla każdej damy - uśmiechnęła się - Europa, skandynawia. Zimno, śnieg, jeszcze zimniej i więcej śniegu.
- Aaaaa… Europa. To za oceanem, prawda?- zapytał Młody. A drugi mężczyzna rzekł.- Młody podprowadzi panienkę bliżej miasta. Niech się panienka nie martwi. Opuści panienkę zanim stać się może powodem do plotek.
Verbena westchnęła lekko i przystała na propozycję z zamiarem wpytania młodego o wielkie wilki w drodze.
Podróż z nim nie trwała zbyt długo, bo szybko zobaczyli światła miasta w blasku zmierzchu. I Młody nie okazał się szczególnie pomocny, jeśli chodzi o wilka. Wszak to nie on go widział. I zapewniał, że kuzynowi się przywidziało. Aż tak wielkich wilków nie ma na prerii.***
Odrobinę później, blisko czasu snu, Milena postanowiła odwiedzić ich gospodarza.
- Ja jeszcze z prywatą - jeśli można - zapytała kurtuazyjnie.
- Och… czy ta prywata wymaga tak konkretnego czasu?- zapytał zaskoczony mężczyzna zbierając naczynia po kolacji ze stołu.
- Nie - wiedźma odparła szczerze - ale jak nie macie nikogo do zmywania, to pomogę - dodała.
- To nie będzie konieczne. - przyznał wprost Horace wzruszając ramionami.- Przywykliśmy do domowych obowiązków. No chyba że ta prywata wymaga od mnie jakichś… prac?
- Nie, spokojnie… Jak mówili moi towarzysze, szukamy kogoś. Lecz poza pracą dla Loży, szukam też jednej przebudzonej. Stwierdziłam, że może u was zaciągnę języka..
- Pamiętam wszystkie niewiasty które zawitały pod ten dach.- zaśmiał się Horace ciepło. - Mogę je policzyć na palcach jednej dłoni.
- Wątpię aby tu nocowała, ale może słyszałeś coś. Moja uczennica, Olga, chociaż pewnie posługuje się innym imieniem wedle potrzeb. Pełnych kształtów, niższa ode mnie, blondynka. Gdy ją ostatni raz widziałam była już prawie adeptką życia więc wygląd być może też dopasowuje, ale raczej nie będzie fatygować się aby całą sylwetkę zmieniać. Jest rusinką, ma dość silny akcent które raczej nie ukryła. Być może jest całkiem dobra w Duchu, ale raczej nie adeptką… Chociaż trochę czasu minęło, a miała do tego smykałkę.
Milena rzuciła zgrubny opis magowi nieśpiesznie.
- Nie. Żadna Olga nie zawitała pod ten dach. Niemniej wiele osób zatrzymuje się w mieście, bo to dobre miejsce na przystanek przed wyruszeniem na naprawdę dziki zachód. - Horace odłożył na bok naczynia. - Linia czasowa… hmmm… do trzech lat wstecz wystarczy. Odrzućmy Sfery… to co potrafi nie ma znaczenia. To jak wygląda, jak się ubiera, co nosi przy sobie… bardziej. Możesz dostarczyć takie detale? - przymknął oczy i zaczął wykonywać ruchy palcami, jakby przesuwał korale na niewidzialnym liczydle.
- Blond włosy, końcówki lekko kręcone, możliwe, że nie równo podcięte. Blada karnacja, z wyraźnymi rumieńcami pod wpływem emocji, równe zęby, oczy bladobłękitne. Silny rezonans witalności, szersze uda. Lubi spódnice, w tym dłuższe. Krótkie paznokcie, jest dość młoda. Na pewno ma dwa sztylety - Milena sięgnęła po swoje noszone za plecami - będą podobne, athame i boline, typowe narzędzia wiedźm. Pewnie też miała podręczny kociołek. Nie pachnie ziołami, lubi nowoczesne perfumy.
Jej wypowiedź przerwało parsknięcie mężczyzny.- Doprawdy, uważasz mnie za tak śmiałego wobec kobiet, bym się mógł zbliżyć od obcej… na tyle wyczuć zapach?
- Może was przeceniłam, a może nie doceniłam - wiedźma odparła z błyskiem w oku.
- Nie.. ta… nie ta… oooo… Nie miała sztyletów przy sobie, ale miała kuferek, którego nie wypuszczała z dłoni. Kociołek mógł się tam zmieścić, sztylety też. Blada karnacja z brzydką opalenizną… ale poza tym pasuje do twojego opisu. Widziałem ją… jakieś ćwierć roku i dwa tygodnie temu, raz.. nie… dwa razy… Nie wymieniliśmy żadnych słów. Nawet nie wiem czy mnie zauważyła. Co robi…ła? No tak. Widziałem ją z Harrym Welshem. Zwą go Harrym Oposem. To traper i okazjonalny przewodnik do wynajęcia. Raczej solidna firma. Aaaa.. i miała wyraźnie podkrążone oczy. Dziwne jeśli życie jest jej domeną. Oczywiście nie mogę zagwarantować że to twoja Olga… niemniej to jedyna magiczka pasująca do twojego opisu.
Otworzył oczy.
Milena słuchała wypowiedzi mężczyzny z rosnącą uwagą. To był pierwszy solidny trop (to znaczy potencjalny, ale jedyny który wychodził poza skrawki rezonansu i silne wróżby) jaki dostała od długiego czasu. Widać było, że jej oczy się ożywiły.
- Dziękuję - powiedziała gdy skończył - z rana znajdę tego trapera?
- No z tym będzie problem, z którego sobie zdałem sprawę przed chwilą. - zamyślił się ponuro Horace.- Ostatni raz widziałem Oposa…. ćwierć roku i dwa tygodnie temu.
Wiedźma rzuciła krótkie, norweskie przekleństwo pod nosem.
- Nienawidzę przesłuchiwać trupy - powiedziała szczerze - strasznie konfabulują. Oby jednak żył…
- Może żyje…- wzruszył ramionami Horace.- Wasz lider potwierdzi moje słowa, że traperzy oddani swojemu rzemiosłu nie mają domów. Cały stan jest domem Oposa. Pewnie się gdzieś włóczy po prerii. I zapewniam że Harry nie próbował jej zrobić krzywdy. To żarliwy Irlandczyk i równie żarliwy katolik. Dlatego miejscowi nie lubią go.
- O to się nie martwię. Olga w obronie potrafi wywrócić człowieka na drugą stronę, w końcu to moja uuczennica - verbena zamyśliła się - ale zaprowadzenie w głuszę to co innego, dobrze wiedzieć, że nie należy do ludzi sprzedających innych bandytom. Dziękuję Horace… Naprawdę - wciąż o czymś myślała.
- Nie ma sprawy. Rzadko mam okazję wertować moją pamięć w poszukiwaniu czegoś innego niż techniczne detale. - zażartował mag.
- A właśnie… Nie mam zamiaru poszatkować wam zasłony, ale jeśli po drugiej stronie kręciłby się wieeelki wilk, to nie ma co panikować. On też szuka Olgi, zwykle zostawiamy sobie informacje, ale czasem musimy się spotkać.
- To co jest za zasłoną jest zmartwieniem miejscowych plemion. Wilkołaki kręcą się po okolicy i pilnują miejsc mocy z przyzwanymi przez siebie duchami. My… unikamy zaglądania tam. Na razie nie jesteśmy jeszcze gotowi na to.- wyjaśnił Horace.
- W takim razie macie jedno zmartwienie mniej. Chcesz coś za przysługę czy sobie to zapamiętamy? - Milena rzuciła standardową formułę honorową magów.
- Zapamiętamy. Poza tym co to za przysługa? Odpowiedziałem tylko na twoje pytanie.- wzruszył Horace podnosząc naczynia. - Chyba że… nadal jesteś gotowa na to zmywanie?
Milena zaśmiała się i po prostu wzięła od przebudzonego naczynia gotowa zająć się obowiązkiem domowym. -
Epitafium lastinn czyli atykuł o historii@JohnyTRS jest wszystko, dzięki.
-
Epitafium lastinn czyli atykuł o historii@Pipboy79 mam Twoją odpowiedź, dzięki wielkie.
-
Epitafium lastinn czyli atykuł o historiiSiedzę ponownie nad ankietą i mam wrażenie, że tych pytań jest więcej niż poprzednio. Na pewno niczego nie zmieniałeś?
Wydaje się mi, że nie. Mam dwie wersje ankiety, jedna to kopia ale w kopii też Tweg głosu nie ma gdybym się z klinkami pomylił... Ale wtedy musiałbym nowy link dać.
-
Epitafium lastinn czyli atykuł o historiiMasz jakiś deadline?
Chciałbym mieć to do końca miesiąca, a im prędzej tym lepiej. Jakbyś chciał więcej pisać to metoda którą poleciłem Pipowi.
Nie wiem czy ktoś może wyciągnąć z LI takie dane jak kiedy założyłem tam konto i w jakich latach prowadziłem jakie sesje ( nie było ich dużo).
Zarejestrowany: 12-12-2011
Jako MG:
[Horror. Storytelling. 18+]Miasteczko Diamond Taint
[storytelling, autorski] Morfa. Cz.2. W matni.
[storytelling, autorski] Morfa. Cz.1 i 1/2. W Afekcie.
[storytelling, autorski] Morfa. Cz.1. W sieci.
[storytelling] Wieża Czterech Wichrów.
[storytelling] Wilczy pazur.Jako gracz:
[CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
[EP2] Ciągłość
[WFRP 4ed] Złoto Gór Szarych
Cyberkult - Quantum Legion - Konwoj
[TR] Pierścień Sonaresu [18+]
Kult - Boiled Angel -Apokryf Pierwszy - Firestarter
[WFRP 2ed] Czarna Kolebka
[VtDA] красота требует жертв
Starbase ECHO-1
[TES] Pieśń Czerwonych Piasków
Kult - "Powrót/Potwór"
City of Mist - Złoto głupców
Bissel I DnD 3,5 Greyhawk
Mo-Czary - "Atrofia Baydura”
[Mothership] Coś próbuje nas zabić (18+)
Lost Station
[Autorski/Horror] Dreamcatcher (18+)
Ich oczami II - Oblężenie.
Id Inferno
[Horror 18+] SICARIOS
[Horror 18+] DOM MARZEŃ I KOSZMARÓW
[warsztaty DSA] Ślepy los
[Changeling: The Dreaming] Baśń o strzaskanych snach
[Numenera] Saga o końcu świata
Frères de Sang [Zew Cthulhu] 18+
WYKLĘCI [horror 18+]
[Yggdrasill] Saga I
Tramwaj 2022 - SESJA ZAWIESZONA
[PA] Odchodząc z 2770. - SESJA PRZERWANA
[sesja dla początkujących - horror 18+] SCS HARVESTER
[DnD+FR 3.0] Pieśń Kamienia
Wyprawa
[Gra o tron] Głód
[Storytelling] Czarne płaszcze
[Autorski] Królobójca -
Epitafium lastinn czyli atykuł o historii@Pipboy79 pewnie jest. Ja ustawiłem, w formularzu tylko długą wypowiedź, więc pewnie Google to limituje. Jeśli chcesz dłużej, to możesz odpowiedzieć na pytania na np. google doc i wysłać mi link. Formularza użyłem tylko dla waszej maksymalnej wygody, aby właśnie wszyscy nie musieli siębawić w dokumenty.
@johnytrs Twojej odpowiedzi nie ma, może nie zapisałeś? Czekałem, gdyż myślałem, że to jakiś lag u Google, ale mam już 2 zebrane, a po Tobie ani śladu.
-
Epitafium lastinn czyli atykuł o historiiNie wiem czy to ma znaczenie, bo każdy może odpowiedzieć tak, jak rozumie to pytanie. Gdyby jednak miało znaczenie, możesz chcieć nieco je zmodyfikować. Bo czy pytasz o prowadzone sesje? Czy ogólnie prowadzone/grane? Czy pod pojęciem rozbudowana masz na myśli długa? O największej ilości graczy? Skomplikowana?
Wybierz sobie najbardziej pasującą interpretację i po prostu odpowiedz, jeśli masz ochotę. Siłą rzeczy pytanie jest ogólne aby każdy dopasował je do osobistych odczuć i swej historii na Li.
-
Epitafium lastinn czyli atykuł o historiiDzięki wielkie za chęci. Aby uprościć proces, stworzyłem formularz z podstawowymi pytaniami dla was. Osoby które nie zadeklarowały się również mogą się oczywiście wypowiadać. Byłbym wdzięczny za uzupełnienie tego do końca czerwca, acz jak zwykle - im szybciej tym lepiej w przypadku dopytania do doprecyzowanie.
Nie wiem jakie macie ustawienia powiadomień więc w tym miejscu pozwolę sobie pignować tych którzy się zgłosili: @johnytrs @ketharian @dekline @pipboy79 @santorine @grek @krakov @kaworu
Oraz wyciągnąć ewentualne osoby które mam na celowniku: @sindarin @nami @gladin @zell -
Powitania, pożegnania i powroty@erivan cześć! Skąd Cię do nas przywiało?
Planujesz poszukać sesja jako gracz czy coś poprowadzić? -
[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarzeJa myślałem, że wszyscy ustalili już poza fabułą zgodę na plan Hieronima, stąd nie chciałem zamieszania robić
-
[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarzeJa chyba w tej turze do dodania nic nie ma w kwestii fabularnej.
-
Rozmowy użytkowników z obsługąPojawiła się nasza prosta strona www pod adresem rolltelling.pl który do tej pory po prostu przekierowywał na forum. Główna motywacja zrobienia tej strony to aspekt SEO. Ale może kiedyś urośnie

-
AI w językowej służbie MGEtykietkę AI do szablonu rekrutacji (tam gdzie są informacje o Google doc itd.) dodam.
Zastanawia mnie brak wzmianki o używaniu AI w celu wspomagania się mechanicznego. Nie sprawdzałem go w tej materii poza Magiem gdzie radzi sobie fatalnie, zna Sfery ale nie potrafi kompletnie ich kleić i nie rozumie paradoksu. Ale co z generowaniem mapek pola bitwy? Albo nawet monotonną pracą generowania bandytów i innych stworów przy spotkaniu? Od zawsze w RPG mieliśmy tabele spotkań, często tablice losowania wrogów na szybko, templatki, a czasem nawet losowanie przygodnych BNów... -
Epitafium lastinn czyli atykuł o historiiWiecie co, nie skupiajcie się tylko na prehistorii. Li to są ponad dwie dekady, zebranie ludzi z drugiej dekady forum też jest dla nas spoko. Przydałby się jakiś prawdziwy dinozaur, ale nie jest ty wymóg.
Ja do LI mam mieszane uczucia. Z jednej strony tam grałem i rozegrałem swoje najciekawsze, najbarwniejsze sesje jakie do dziś są miodem na moje RPG-owe serce. Z drugiej kosztowało mnie wiele nerwów i rozczarowań na tyle, że nie raz myślałem aby odejść z forum. Więc jak to epitafium to ma być laurka to raczej nie jestem odpowiednią osobą abym miał w tym swój współudział. Natomiast jakąś ankietę to mogę wypełnić i dalej to niech to ktoś inny pociągnie.
Nie szkodzi, o ile nie będzie to sam hejt to jest ok. Wszyscy wiemy jakie PBF ma problemy, wlekące się sesje, znikający gracze, sam fakt, że sesja czasem jest długotrwałym zobowiązaniem, oraz społeczna natura RPG. Często rekrutuje się ludzi z ulicy, a jak chemii nie ma to też jest problem. To wszystko fajnie byłby wspomnieć.
Jeśli ktoś nie chce pisać więcej sam w ramach artykułu to zrobię listę pytań na gdoc, dla każdego taką samą i potem ewentualnie będę ścigał konkretne osoby o coś ekstra.
Wciąż czekam na chętnych. Zarówno do wypowiedzi jak i współtworzenia.
-
Epitafium lastinn czyli atykuł o historiiCześć.
Gadałem ostatnio z ludźmi z Poltera (w zasadzie jestem w trakcie rozmowy, ale na razie wygląda ok) w materii realizacji pewnego pomysłu. Ale potrzebuję też Was. Najpierw powiem w czym rzecz.
Formą promocji Rolltelling, a także pewnym symbolicznym pożegnaniem Lastinn miałby być artykuł o historii Li, największego polskiego forum RPG, ponad 20 lat historii. Zastanawiałem się nad formątego, na pewno nie ma być to poczet królów czyli nie wchodziłbym w kwestie Obsługi. Tylko co, kiedy, w co się grało, jak się zmieniało, jak ekipy itd. Potrzebowałbym ludzi do pomocy w spisaniu tego, a także - wywiadów. Myślę, że gdybym ja sam lub z pomocą 1-2 osób spisał artykuł, to dużą jego część można zrealizować poprzez krótkie wywiady z Wami. Ot kwestionariusz i wasze odpowiedzi, wspominki, jak zaczynaliście, co skłoniło, jak to potem było...
Ktoś chętny?
-
Rozmowy użytkowników z obsługąChciałem zerknąć, ale tablica wygląda na pusta, zero null 0. A dostęp przecież miałem (chyba ze mi go wycofałeś). Niemniej jednak zakładki jakie były tak są.
Możliwe, że nie masz dostępu do repo, to mogę sprawdzić i poprawić. Ale to akurat nie jest ważne, bo tak samo pustą tablicę widzi user bez konta na GH.
EDIT: masz dostęp, pewnie jak ostatnio się nie zalogowałeś lub nie na te konto
-
Rozmowy użytkowników z obsługąMoże był to błąd silnika, nie wiem.
Pytanie dla ludzi którzy czytują ten temat, ktoś z was korzystał aktywnie z naszej tablicy projektu? Od niedawna GH zaczął ją inaczej wyświetlać, to jest jak widzicie, jeśli nie macie dostępu do macierzystego repo, zawartość tablicy się nie wyświetla. Muszę ogarnąć to na GH czy to nie ich bug, ale jeśli nie w międzyczasie badam zainteresowanie czy jest sens migrować na coś. Uprzednio rzeczy się wyświetlały. -
Rozmowy użytkowników z obsługąCo do głównego problemu, buduję nowe wdrożenie forum. Ale śmieszna rzecz nas ugryzła, nawet nie wiem czy to wina NodeBB, nowych paczek czy nowego node...
Zauważyłem jeszcze 1 problem. w sesyjnym podforum (czyli tam gdzie są tylko wątki związane z kokretną sesją) często tekst tematu jest w kolorze przeczytanego, mimo że widzę tam nowy post, którego jeszcze nie przeczytałem
Zobaczę, tam te kolorowanie linków może nie działać idealnie, ale raczej korzysta z ogólnych mechanizmów forum. Ogólnie rzecz trudna do badania z mej strony.
EDIT:
Naprawiony główny problem