Temat myślę do zamknięcia.
Jeszcze raz dzięki, pociesznie było 
Rewik
Posty
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE -
U bram raju - komentarzeHejka,
Przyszedłem się pożegnać. Także z forum, przynajmniej na jakiś czas.
Powodzenia i masy zabawy wszystkim. -
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE@grek : Dzięki Grek. Uważam, że ten starter set choć uroczy, byłby najlepszy do rozegrania dzieciom :).
@gladin : W Shire możliwi patroni to w zasadzie tylko Bilbo, ewentualnie jak jest okazja Gandalf i Balin. Cała trójka nie pasuje do Lobelii. Ze Slowfootów możnaby zrobić patronów autorskich, zwłaszcza dla osób chcących odnaleźć ową maczugę, czy zgłębić historię, Ada nadaje się na patrolowanie, ale nie na patronowanie - zdecydowanie zbyt młoda i niedoświadczona. Moglibyśmy połączyć to studiowanie map i zwojów wraz z patronem Slowfootów.
@pan-elf I tu dziękuję, tu jest jeszcze opcja badanie magicznych przedmiotów - sójka stałaby się użytecznym przedmiotem (czujność lub pieśni). Jest spora szansa, że późną jesienią coś wrzucę nowego, a patrząc po feedbacku - chyba jednak nie Shire.
@marrrt Mogę podać - jest w spoilerze. Jeżeli Lobelia przyciśnie Mirtę, to ona wam zdradzi co przypuszcza w sprawie zagadki:
Tam, w rzekach, ryby nie pływają,
w górach wiatry nie hulają.
Tam morza i jeziora suche się zdają,
To tam informacje się chowają.
Rzecz jasna chodzi tu o to by odpowiedzi na kolejną część zagadki szukać na mapie - to mieliścieMiejsce wskaże wam koń, co stoi obok koła,
Odpowiedzią na ten wers jest "Okoń" "O" jest naszym kołem, obok którego stoi koń.
ten, co nie słyszy gdy się doń woła.
Chodzi dalej o naszego okonia, na mapie jest rybak, co ma w wiaderku rybę. W tych rzekach pływają dość licznie okonie - jest nawet gospoda co ma w nazwie "okoń". Tutaj mały zonk miałem, bo doczytałem potem, że ryby mają słuch, ale na szczęście dobry tylko pod wodą, a nie koniecznie w wiaderku.
Kto go zobaczyć zdoła i na noc ogień tam rozpali,
odnaleźć resztę podoła.
Ten fragment nakierowuje, by udać się tam gdzie jest narysowany ten rybak z okoniem i spędzić noc w tamtym miejscu. -
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZEFAZA DRUŻYNY - Oczywiście dla chętnych:
Faza Drużyny trwa zwykle dłużej niż przeciętna Faza Przygody (nasza sesja) i jest klasycznym downtime'em. Powinna trwać od tygodnia do kwartału (wyjątkiem jest Zimowa Faza Drużyny, której tu nie omaiwamy). U nas byłoby to z 2-3 tygodnie.1. Wprowadzenie ulepszeń
Na zakończenie Fazy Przygody, każdy otrzymuje 3 punkty Umiejętności i 3 punkty Przygody. Punkty te wydaje się na rozwój umiejętności (punkty Umiejętności) oraz męstwo/mądrość/biegłość bojową (punkty Przygody). Robi się to według tabeli:
W naszym przypadku zdobyliśmy za mało punktów by zrobić rozwinięcie, ale one kumulują się z sesji na sesje. Należy zapisać te punkty w karcie postaci.
2. Odzyskiwanie wiary
Wszyscy Bohaterowie odzyskują automatycznie tyle punktów Nadziei, ile wynosi ich SERCE.1. Wybór wspólnego przedsięwzięcia
Podczas Fazy Drużyny cała grupa wybiera jedno wspólne przedsięwzięcie.BADANIE MAGICZNYCH PRZEDMIOTÓW
Wybierzcie to przedsięwzięcie, by gruntownie
poznać właściwości wszystkich Niezwykłych
i Cudownych Przedmiotów w posiadaniu
Drużyny.GROMADZENIE POGŁOSEK
Wybierzcie to przedsięwzięcie, by Mistrzyni Wiedzy
przekazała wam pogłoskę.PISANIE PIEŚNI
Wybierzcie to przedsięwzięcie, by napisać pieśń, która może być balladą, pieśnią bojową albo piosenką marszową (takie pieśni mają swoją mechanikę).ROZMOWA Z PATRONEM (Bilbo)
Wybierzcie to przedsięwzięcie, by pomówić z którymś pośród stronników i przyjaciół, o ile spędzacie tę Fazę Drużyny w miejscu, gdzie przebywa i nic nie stoi na przeszkodzie spotkaniu.STUDIOWANIE MAP I ZWOJÓW
Podczas najbliższej Fazy Przygody dodawajcie +1 do wyników na kości Działania, gdy losujecie zdarzenie podczas Podróży.WZMOCNIENIE WIĘZI
Wybierzcie to przedsięwzięcie, by do następnej Fazy Drużyny zwiększyć Zażyłość kompanii o +1. (zażyłość to wspólna pula drużyny do odnawiania nadziei)1. Wybór dodatkowego przedsięwzięcia
Normalnie drużyna może wybrać jedno dodatkowe przedsięwzięcie. Wybierać można te same co wyżej, ale warunek jest taki, że w drużynie musi być odpowiednia postać z odpowiednim powołaniem (przedsięwzięcia są przypisane do odpowiednich powołań). Na powołania nie graliśmy, dlatego proponuję, by każdy mógł wyjątkowo wybrać jedno dodatkowe przedsięwzięcie i na tej podstawie otrzyma też powołanie. Będzie to miało wpływ na to co napędza ją do działania ale także determinuje ścieżkę popadania w cień.Myślę, że nie ma co się wdawać w szczegóły. Wybierzcie co pasuje wam do waszej postaci, a powołanie powstanie samoistnie :). Gdyby komuś bardzo nie pasowało w przyszłości, najwyżej się zmieni.
Niezależnie od powyższych przedsięwzięć, można oczywiście wymyślać własne, pasujące do wydarzeń z poprzedniej sesji.
Jeżeli cos mam rozwinąć, dajcie znać.
-
Rozmowy użytkowników z obsługąNie wiem jak w telefonie, ale na komputerze można po fragmencie słowa - przytrzymaj ctr i 2xf.
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZEJakoś udało się przysiąść nareszcie. Trochę mi obowiązki zweryfikowały tą końcówkę, ale myślę, że i tak sesja jako całokształt wyszła przyjemnie.
Te rozważania o kominkach w Domu Mathom i ukrywaniu tu maczugi niewiele wniosą niestety, ale Kustoszka zgodziła się wypożyczyć mapę.
Jeżeli intryguje Cię Gladin co takiego dostrzegła Lobelia, to:
najwyraźniej Mirta wpadła w mączną pułapkę, jak wszyscy byli przy ognisku. w prawdzie stopy prawie czyste, ale z tyłu został ślad po otrzepywaniu rąk
Czy ktoś chciałby jeszcze przejść przez fazę drużyny? (czyli jak działa rozwój postaci i aktywności między przygodami)?
-
[Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I
POSŁUCHANIE
Prezentacja:
Prymula Brandybuck: uprzejmość (PT 12) - |3, 8 | 2, 2,
| - wielki sukces! (dostępnych 5 prób)Rokowania:
Prymula Brandybuck: zagadki (PT 13) - |5, 7 | 1, 3,
| - wielki sukces!
Paladin Tuk II: zagadki (PT 14) - zdany bez rzutu!
Milo Makary Tuk: przekonywanie (PT 13) - | 2, 3 | 2, 5 | - porażka!
Prymula Brandybuck: uprzejmość (PT 12 - | 5, 7 | 2, 6 | - wielki sukces!
Wykorzystano 4/5 próbZakończenie posłuchania przez Prymulę Brandybuck:
Opór: 3- Och, ognisko to doskonały pomysł! - przytaknęła entuzjastycznie Prymula aż jej kapelutek niesfornie nasunął się na oczy, co też delikatnie i z namaszczeniem poprawiła przywracając jego ułożenie do właściwej pozycji, po czym dodała - Chętnie z Esme pomożemy przy przygotowaniu sprawunków! Chłopcy zakasają rękawy i wyręczą Pana Bingo z drzewem. A może w tym czasie Lobelia mogłaby przerysować mapę? Bo… nie śmielibyśmy prosić o pożyczenie jej…
Co rzekłszy zawiesiła głos w charakterystyczny dla grzecznych hobbitów sposób będący niczym innym jak... prośbą o pożyczenie.
– Doskonale, zrobimy ognisko, dziękuję Wam za zaoferowaną pomoc. – Malwa rzeczywiście zdawała się byc bardzo rada z tej propozycji – Trzeba tak dużo przygotować, a do wieczoru czasu wcale nie tak wiele. – Malwa z uśmiechem przywitała Mirtę Mudfoot, która wkroczyła właśnie do domu Mathom z wypiekami na twarzy i z rozwianymi włosami. Młoda hobbitka, prowadziła przy nodze nadzwyczaj spokojnego Fajerwerka, który gdy tylko zobaczył innych hobbitów zaczął znowu szczekać. – A co do mapy, usta Kustoszki w zamyśleniu napieły się i powędrowały nieco ku prawemu policzkowi. Zgoda. Ale musicie wyznaczyć kto będzie za nią odpowiadał! Nie chcę nawet słyszeć, że się zabrudziła, zgubiła czy podarła, jasne?
Pan Bigno klasnął w dłonie, niejako pieczętując układ.
– A jeśli uda się wam rozwikłać naszą zagadkę, chce wiedzieć o tym pierwszy!
Zasiedzieli się u Państwa Slowfoot, co tu dużo mówić dokładnie tak, jak przystało dobrze wychowanym hobbitom. Nie należało wszak z gościny umykać zbyt prędko, ani głodnym, ani śpiącym będąc, jeszcze gospodarz pomyślałby, że niemiło z tego, czy innego powodu drogim gościom było. Wizyty takie bardzo często rozciągały się w dni kilka i tygodni, toteż całodzienny pobyt, mający być zwieńczonym ogniskiem krótkim się jednak zdawał.
W czasie tym, jedni gorąco dalej dysputowali nad mapą, lecz do ostatecznych wniosków nie sposób było im dotrzeć, mimo pewnych postępów. Prym tu wiedli głównie Panowie - Milo, który nie obył by się bez pomocy Paladina, czy Rorimaka. Panie zaś w szczególności pochłonięte zostały przygotowaniami do ogniska. Pomagała im też Mirta, choć później zaintrygowana przeszła do obozu... tego mniej praktycznego.
Kiedy Lobelia wróciła z zakupów, z taktem i parasolką przegoniła Panów do przygotowania drzewa na opał, zaś Mirta pobiegła zwołać swoich przyjaciół, których zdążyła pozyskać podczas pobytu u swoich dziadków w Michel Delving co nie miara.
Jakiś czas później do Domu Mathom zawitała również Adaldriada Burrows i choć nie była ubrana w swój uniform, trudno było orzec, czy były to czysto prywatne odwiedziny. Lobelia i Ada wiele słów wymieniły na osobności. Z jakiś względów, reszta hobbitów z Sprzysiężenia Czerwonej Księgi została "poproszona" przez Lobelię, by sprawdzanie po nocy domu Kustoszów i rozpalanie ognisk, pozostawili na czas po zakończeniu ogniska.
Zresztą który hobbit, chciałby spędzić tak wspaniały wieczór zamknięty w czterech ścianach?Na zewnątrz było wszystko co potrzeba i choć nikt nie zakładał tak wielkiej liczby hobbitów, każdy z nich przybył ze swoimi specjałami i podarunkami. Ktoś przyniósł pajdy świeżego chleba, ktoś zamarynowanego chrzanu, Milo miał zakupione wcześniej kiełbaski, ktoś przyniósł wędzone nieopodal Świerkowego Dworu przepyszne okonie, które były chyba nawet lepsze, jak te w Słupkach, smażone w gospodzie Pod Złotym Okoniem. Nie zabrakło tez przeróżnych ciast, ciasteczek, czy suszonych owoców. Najistotniejszemu momentowi, a więc grę w Bingo przy pieczeniu ziemniaczków towarzyszyły tańce, zabawy, a nawet nauka jazdy bicyklem - najnowszym i nie najbardziej praktycznym dziwadle, jakie dane było im oglądać. A jednak dzieciaki jakoś się na tym utrzymywały. Był też konkurs pieśni, do którego zapraszano w szczególności Esmeraldę, bowiem zauważono, że nieodłączna sójka wtóruje jej ilekroć, hobbitka podśpiewywała sobie coś pod nosem, co wzbudziło niesłychane zainteresowanie innych hobbitów.
Wszystko co dobre, jednak dobiegało końca. Z całą pewnością Mirta dobrym mogła nazwać swój pobyt poza rodzinnym Oatbarton i on własnie nazajutrz miał dobiec końca.
– Przemowa!
– Przemowa! PRZEMOWA! - zasygnalizował gawiedzi Bingo Slowfoot
Mirta podziękowała mu skinieniem i gdy gwar nieco ucichł, zwróciła się do wszystkich hobbitów.
– Nawet nie wiecie jak bardzo mi miło było spędzić dzisiejszy wieczór razem z Wami. Taka niespodzianka! Dziękuję bardzo Pani Slowfoot za przygotowania i Panu Slowfoot za barwne opowieści. W szczególności tej o chodzącym drzewie! Z radością będę wspominać swój pobyt tutaj u moich dziadków i wami wszystkimi. Będę też tęsknić za Fajerwerkiem! – Brązowo-szary terier zaszczekał w odpowiedzi, wywołując salwę śmiechu. – Niestety jest już późno, a jutro czeka mnie długa podróż, dlatego - choć wspaniale się bawię chciałabym się już z Wami pożegnać.Zainicjowane przez gospodarza klaskanie, rozległo się chyba po całym Michel Delving, jednakże coś było nie tak i Lobelia doskonale wiedziała już co. Ze zmrużonymi oczyma obserwowała oddalającą się Mirtę.
Lobelia Bracegirdle: czujność (PT 16) - |
| 3,
| - wielki sukces!
-
U bram raju - komentarzeCześć Bril!
No, Seweryn zakłada lazaret tutaj. Ale jakby się nudził za bardzo może jakąś pobliską zbroje wyswobodzić o ile widzi ze to działa.
Jako gracz mam jeszcze pomysł by ten eter jako bombe pułapkę wykorzystać, ale chyba przekombinowane.
Do łikędu nie piszę, to wiem na pewno.
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZEJak tyś w ten upał tego dokonał, to ja nie wiem

-
'U bram raju' [DD5, Greyhawk] - epizod 2To co niemożebnie drogie i to co tajemne pospołu przyprawiało o mrowienie w dłoniach, chyba każdego, nawet prostego i skromnego przecież Seweryna.
Początkowe zamieszanie, nie zdawało mu się dlań groźne. Tłum rzucający się na ochłapy tego starożytnego świata, nie różnił się wcale od tłuszczy, rzucającej się po rozsypany towar, czy rozdarty mieszek z miedziakami w Loftwick. Seweryn miał pewien dar, do unikania bycia porwanym przez prąd wzbierającej ludzkiej rzeki, a jednocześnie wyłuskując sobie z niej w między czasie coś dla siebie.
Jego zdobycz miała być jednak mniej świecąca, niźli złoto czy metal i znacznie delikatniejsza. Jeszcze nim ktokolwiek rannym został, nerwowo rozglądał się wpierw za utensyliami zdolnymi przechować substancję aether, która wedle jego wiedzy miała różnorakie zastosowania, a marnowała się pływając w misie. Medyczne rzecz jasna w szczególności. Kątem oka złowił spojrzenie Bolvara, co zmusiło go, by rozeznać się w sytuacji raz jeszcze. Nieokiełznany chaos nabierał kształtów, a ludzie w swej bezmyślności narażali się na szkodę.
Seweryn skrzywił się, jako wąpierz na widok różanopalcej jutrzenki, gdy Rurik był, a potem już nie był i gdy Isebrand puścł tygiel, a bełt przeszył jakiegoś wieśniaka. Seweryn raz jeszcze skrzyżował swe kaprawe patrzałki z oczami Bolvara i gestem zaprosił go do kolejnej przygody życia. Cyrulik czmychnął w stronę murarza Mitrama, instynktownie obierając bezpieczną drogę, nieco okrężną, by dopaść do nieszczęśnika i razem z Bolvarem przenieść go, by rozpocząć swoista rekonstrukcję historyczną tego miejsca.
. -
AI w językowej służbie MGMasz rację, Nami.
-
U bram raju - komentarzeNi da rady teraz zapostowac.
Seweryn uważa że niech kradną, komu sie uda temu sie uda, większość straż wyłapie. Przecież nie będzie mordował wieśniaków. A jak Hazar się za to weźmie, to nie wiem xD Na razie nie zna jego zamiarów. -
U bram raju - komentarzeTe widać.
Myślałem, że eter to jakaś magia w płynie, a to realna substancja
-
U bram raju - komentarzePoprosze o rzut na wiedze tajemną dot. eteru w misie do czego może służyć, czy może być niebezpieczny i jak go pozyskać w miarę bezpiecznie.
Korzystając z zamieszania chciałbym zabrać go do jakiejś znaleźnej fiolki czy czegoś w tym rodzaju. Seweryn uczyni to, jeśli wg. jego wiedzy nie jest to skrajnie ryzykowne.
Mapki nie widzę. Ani dawnej ani aktualnej teraz.
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZEDziękuję za wyczerpujący odzew.
W ten weekend postaram się wrzucić zatem post.
Do tego czasu, fajnie jakbyście jeszcze wrzucili skrótowiec dla mnie ewentualnych akcji, które chcielibyście podjąć w przeciągu kilku dni (czasu sesyjnego). Zrobimy to nieco fast-forwardowo. (np. opisze efekty prowokacji Lobelii i Burrows).Post ten prawdopodobnie będzie postem zamykającym z zakończeniem otwartym i możliwością postowania dla Was.
Zrobimy jeszcze fazę drużyny (wybór aktywności postaci między sesjami). To dla chętnych w ramach naszego samouczka, by poznać jeszcze trochę mechaniki.
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZECześć,
Jak nastroje na dalsze granie? Osobiście byłbym za kończeniem.
Planowałem żeby sesja skoczyła się wiosną. Teraz z czasem u mnie będzie krucho i sesja najpewniej będzie powolna. Pytanie jeszcze jak u was. Bo może wam to nie przeszkadza i chcecie powoli sączyć sobie herbatkę w Shire.Gdyby decyzja miała zależeć tylko ode mnie. Sugerowałbym jej zakończenie tak jak jest z pewną dozą werwy i optymizmu na jeszcze jedną kolejkę spinającą. Może mapy nie wykradliście, ale macie dzięki swoim dotychczasowym akcjom zagwarantowaną możliwość wglądu do mapy i zapisków. To solidna podstawa do odblokowania kolejnej sesji w tym ciągu (po downtime).
Jak będą chęci i czas, będzie można ruszyć później z przeskokiem i nową energią i nowym wyzwaniem.
-
U bram raju - komentarzeJestem nieobecny do 09.06.2026
-
AI w językowej służbie MGCałkiem możliwe, że zostałem zaliczony do tych negatywnie nastawionych. Niesłusznie. Ot nie lubię grafik od AI (o ile jestem w stanie rozpoznać, że to od AI, a to pewnie będzie coraz rzadsze wraz z jej doskonaleniem), podobnie jak nie lubię grafik w stylu manga. A jednak nie mamy sesji manga-free, ani nawet tego nie potrzebujemy.
Porównywanie hobbistycznego grafomaństwa do komercyjnych produktów też nie uważam za w pełni trafione, Marrrt. Niech każdy sobie gra jak chce. Gracz może dopytać MG czy korzysta z AI i jak mu to przeszkadza nie brać udziału w sesji. MG może sobie zastrzec, że ten obrazek to nie, bo ma mdłości itd. Rozmawiajmy przed i w trakcie sesji.
Na szczęście jesteśmy ludźmi (jeszcze) i możemy się dogadać w kwestii wspólnej zabawy, a nie tworzyć (chociaż w strefie hobbistycznej) jakiś regulacji, segregacji. Ale tez nie widzę przeszkód, żebyś swoje sesje oznaczał w tytule jakkolwiek chcesz. Imho nie trzeba tu nic zmieniać.
-
'U bram raju' [DD5, Greyhawk] - epizod 2Słowa wypowiadano teraz szybko i kąśliwie. To było normalne i choć wypowiedzenie frazy, jakoby on chciał walczyć ubodło go, nie pochłonęło jego uwagi więcej niźli przelot muchy. Ubodło, jakby odkryło to jakąś prawdę. Choć Seweryn nie zgadzał się z tą prawdą wcale, roztrącanie tej kwestii zwracałoby zbyt wiele uwagi na jego skromną osobę. Uwagę zaś swoją także skierować w inne miejsce wolał.
– Malowidła nie sprawią, że ktoś wyzdrowieje. – pomyślał, miast udzielić odpowiedzi na pytanie Utopca.
Nie było tak, że Seweryn nie był świadom pewnych prawideł, że pacjent czujący się bezpieczniej, czy "przytulniej" może prędzej zdrowie odzyskać. Nie uważał jednak by było to coś w jego sytuacji do osiągnięcia. Lazaret jego bywał w wiecznym nieładzie, bo wiecznie było coś do zrobienia. Pacjenci następni słyszeli poprzednich pacjentów. Wchodząc do namiotu, nie zawsze gościł ich przyjemny widok. Po przyjęciu uczennicy Nowalijki nieco się to zmieniło, acz nie z polecenia Seweryna. Była to raczej przypadłość dawnej karczemnej służki. Do tego się nadawała.
Nie było też tak, że Seweryn obrazów tych nie doceniał. Jednakowoż w inny sposób na nie patrzył. Jak na księgę, próbując znaleźć coś czego nie wie. Studiował ściany, jak karty drogich ksiąg, spragniony choćby przesłanek, iże w miejscu tym odnajdzie tajemne sztuki medycznego półświatka.
-
AI w językowej służbie MGMyślę, że stosowanie lub nie AI mogłoby być pewnym kryterium podczas rekrutacji. Znakowanie sesji "AI free", chyba byłoby przesadą, ale można by w szablonie rekrutacji dać taką linijkę, czy mile widziane, czy mile niewidziane. Osobiście zawęziłbym to raczej tylko do grafik, bo nie sądzę, żeby ktoś wklepywał do AI "napisz za mnie posta", bo wtedy po co w ogóle grać. Wydaje mi się, że to z zasady nie ma racji bytu.
Grafik AI nie lubię w większości. Przeważająca większość z nich jest sztuczna, a jako istoty socjalne wydaje mi się, że nie lubimy sztuczności w szczególności na twarzach innych (a tam na ogół ją właśnie dostrzegam). Może mi się zdarzyć zastosować grafikę AI, ale będzie to raczej jakiś ozdobnik posta lub dostosowany obrazek stricte pod zaistniałą sytuację w sesji wymagającą graficznego przedstawienia (np. w zagadkach/ mapkach). Nieco bawiąc się narzędziem, użyłem 2 obrazków AI w swoich sesjach, z czego po czasie jeden bym usunął, gdyby to było dla mnie bardziej istotne :P.
W pisaniu, to podobnie jak większą wartość mają np. życzenia urodzinowe wypowiedziane szczerze i spersonalizowane, a generyczne zapisane na gotowej kartce. Jeśli czuć włożony wkład, to nawet jeśli ktoś się inspirował pomysłami AI, nie będzie mi to przeszkadzać, bo ostatecznie inspirujemy się przecież wieloma innymi rzeczami (przeczyatne ksiązki/ obejrzane filmy/ przeprowadzone rozmowy/ wcześniejsze sesje). W samo kopiowanie postów z AI bez późniejszej przeróbki nie wierzę.
Odnośnie grafik AI - wrzuciłbym do szablonu rekrutacji informację o podejściu MG do tego typu grafik.
Odnośnie pisania z AI - ostatecznie ma dla mnie znaczenie tylko czy czuć że posty są stworzone z myślą o tej sesji i tej sytuacji i tej postaci. To czy ktoś korzysta z AI po drodze nie ma dla mnie znaczenia (choć faktycznie myślę, że może to mieć długotrwały skutek dot. kreatywności takiej osoby bez AI, ale to osobny temat).