A kto wybierał ludzi do wyprawy tak ogólnie? (oprócz tego, że MG)
Rewik
Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
Posty
-
U bram raju - komentarze -
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZEW porządku, ze mną jak z hobbitem - za rączkę i do Mordoru
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZESpoko, możemy dać sobie czas do środy włącznie
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZEZagadkę traktujcie jako drogę na skróty. Jeśli ktoś ją rozwiąże będę naprawdę pod wrażeniem. Tym bardziej że odpowiedzi raczej w internecie nie znajdziecie, bo sam ją wymyślałem.
Posłuchanie wciąż można zakończyć sukcesem nawet gdyby odpowiedź nie została znaleziona.
Zatrzymamy się jednak chwilę przy samej zagadce, może ktoś da radę.Jeżeli nie, możecie myśleć też co dalej. Np. podczas nadchodzącej degustacji historycznych wypieków, ktoś mógłby testować rzemiosło, by zaproponować nowy kulinarny przepis, być może nawet lepszy i zyskać tym samym sympatię Malwy. Albo ktoś użyje inspiracji, zachęcając Bingo by się nie poddawał w szukaniu odpowiedzi na zagadkę, mimo strofowań Malwy, albo wręcz Malwę ktoś przekona by i ona dała temu jeszcze jedną szansę.
Takich pomysłów może być wiele i pisze o tym, by wam przypomnieć o mnogości opcji w posłuchaniu.
Co do rzucania na zagadki, by rozwikłać zagadkę. Wciąż można, ale będę to traktował jako wskazówki na przyszłość dla Bingo niż automatyczne jej rozwiązanie. Ona (moim zdaniem) jest i ma być trudna

-
U bram raju - komentarzeCzy wszyscy bioracy udział w wyprawie reprezentują tą samą organizację, co Sewerryn?/ są jej pracownikami?
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZETak, rzut przy okazji, bo mogla coś odnotować. Porażka w tym rzucie nie wpływa nijak na posłuchanie.
-
[Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział IBingo odchrząknął znacząco.
– Tak, tak, już się robi... – kustosz wyjął spod pachy kolejne zawiniątko, tym razem większe. Zdjął ze stolika stojące tam bibeloty i rozciągnął płótno na stole, prosząc Esmeraldę by przytrzymała jeden koniec, kiedy on ponownie ustawiał przedmioty na stoliku, tak by powstrzymać mapę przed zwijaniem się.Ich oczom ukazała się owa właśnie mapa. Ta której pragnął Bilbo Baggins dla siebie.
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZERzut Lobelii nie zawiera się w posłuchanie, chyba że to obrócicie jakoś na swoją korzyść (tak będzie można dorzucić, ale 1k6 w tym przypadku. Bystrooki nie ma tu zastosowania.).
Macie zebrane (mimo ostatniej porażki Milo) już 3 sukcesy i wykonane 3 z 5 rzutów w posłuchaniu.
Wciąż Milo może dorzucić nadzieję do swojego rzutu, albo ktoś swoją, żeby pomóc. Wtedy jest szansa na 4 sukcesy.Mechanika gry zezwala przy 3 sukcesach w posłuchaniu (które już macie) na zgodę dotyczącą rzeczy, w której zgadzający się nic nie traci. Dlatego przeglądacie sobie zapiski, ale Malwa nie zgodzi się na przekazanie mathomu jakiegokolwiek za samo odgadnięcie zagadki - to co sugerowała Esmeralda (tu potrzebne byłoby minimum 6 sukcesów).
-
[Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I
Spinki Gerontiusa Tuka już samym wyglądem, mogły wprawić w zachwyt, lecz okazały się być też bardzo praktyczne, co dziwne, bowiem należały ponoć kiedyś do czarodzieja Gandalfa. Na mankietach Milo prezentowały się wspaniale i zapinały się i odpinały, kiedy zażądał i znów zapinały... Jakkolwiek było to niesamowite, wreszcie i to zaczynało powszednieć i ustępowało innemu zainteresowaniu hobbitów.
Posłuchanie - 3 próba z 5
Milo Makary Tuk: przekonywanie (PT 13) - |2, 3 | 2, 5 | - porażka!Zainteresowanie to zyskały niemal bez wyjątku zapiski Gerontiusa. Zdało się być to naturalne, tym bardziej że w niektórych przypadkach były to zapiski ich prapradziadka, zaś kustosze zawsze radowali się ilekroć ktoś podzielał ich entuzjazm w obcowaniu z historią... a przynajmniej Bingo taki był i wylewnie dawał o tym znać mimo strofowań Malwy Slowfoot, która pomysł regularnych odwiedzin zbyła raczej milczeniem, co i tak było dobrym rezultatem, jesli wierzyć wcześniejszym opowieściom Bilba Bagginsa.

Lobelia Bracegirdle: czujność (PT 16) - | 5 | 3,
| - porażka!Przeszli po wełnianym dywaniku na schody prowadzące do biblioteczki. Znajdowała się ona na prawo od schodów i z początku zdawała się niewielka, lecz półki tu wręcz uginały się pod ogromną kolekcją ksiąg, dokumentujących koligacje rodowe i gromadzone przez pokolenia przepisy kulinarne. Znalezienie mapy tutaj byłoby nie lada wyczynem, zwłaszcza po ciemku!
Bingo znowuż to żartując i opowiadając anegdoty odnalazł mnogość Tukowych rulonów i dzienników i dzienniczków w drugiej alejce, tam gdzie poinstruowała go żona.
– Wszystko jest bardzo chaotyczne. Obawiam się, że w tym Malwa ma rację. Myślę, że nie zainteresują was one tak jak mnie, ale może... a kto wie może uda się wam rozwikłać jedną rzecz, skoro chcecie pomóc... gdzie to... a ten. Myślę, że tutaj znam odpowiedź... – kustosz wybrał jeden z dzienników i otworzył na jednej z kart, na której widniał tylko krótki wierszyk.
Tam, w rzekach, ryby nie pływają,
w górach wiatry nie hulają.
Tam morza i jeziora suche się zdają,
To tam informacje się chowają.– ...i tutaj - Bingo Slowfoot pokazał im jeden ze zwoi – pisany tym samym atramentem jest tu tylko jeden fragment. – kustosz przeczytał im go na głos:
Miejsce wskaże wam koń, co stoi obok koła,
ten, co nie słyszy gdy się doń woła.
Kto go zobaczyć zdoła i na noc ogień tam rozpali,
odnaleźć resztę podoła.– Tego wcale, a wcale nie rozumiem.
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZEPostaram się dać odpis w ten piątek, jak się nie uda to dopiero niedziela, ale dalej chyba już nie przeciągnę

-
[Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I
Posłuchanie - 5 prób, opór nieznany (zależny od ostatecznej prośby)
Prymula Brandybuck: zagadki (PT 13) - |5, 7 | 1, 3,
| - wielki sukces!
Paladin Tuk II: zagadki (PT 14) - zdany bez rzutu!Bingo wyciągnął spinki, celem pokazania ich gromadce hobbitów. Nie miał też nic przeciw, by jedno z nich użyło spinek do mankeitów.
– Hmmm, w zasadzie dlaczego by nie? Pomyślmy... – Bingo, chyba nawiązywał do słów Lobelii i Esmeraldy – Uprzejme z was hobbity i potrafiliście rozwiązać moją zagadkę. Są wśród was nawet potomkowie Gerontiusa Tuka, a kto lepiej zrozumie go, jak inny Tuk? Jak myślisz Malwa? Może nasi goście faktycznie byliby w stanie pomóc?– Te zagadki to tylko bełkot starca, szkoda na to czasu kochanie. – Kustoszka nawet nie spojrzała w ich stronę. Ustawiała pod ścianą rząd dziwacznych drewnianych ram na kołach. To najwyraźniej najnowszy nabytek muzeum. Malwa Slowfoot przyczepiała właśnie do każdego urządzenia karteczkę o treści „bicykl”.
– Prócz paru przepisów i kilku patentów nie ma tam nic przydatnego. Dość czasu już na tym zmarnowaliśmy.Malwa wyprostowała się, poprawiła jedną z zawieszonych karteczek i obróciła się do swoich rozmówców.
– Ale jeśli tak to naszych gości interesuje, zapiski są w naszej biblioteczce na piętrze, w drugiej alejce. Chyba, że znów nie odłożyłeś ich na miejsce... Samo przestudiowanie ich to ze dwa dni czytania. A potem zapraszam na maślane bułeczki z konfiturą według przepisu Złotogłówki Noakes. Zbliża się pora na herbatę. -
'U bram raju' [DD5, Greyhawk] - epizod 2
Seweryn Drachenwulf
Z jednej strony, sprawdzić co by się stało, gdyby zwolnił pęta krępujące Slerotińskich Strażników pragnął, z drugiej jednak byłoby to ryzyko i niesubordynacja w zakresie, do którego nie został powołany. Ciekawość więc kusiła i wzrok jego co chwila przykuwała do tych przedziwnych metalowych bytów. Seweryn czasu na straty jednak nie poświęcił, przywarł plecami do boku biegnących po łuku schodów. Jakoś cudu dokonał, by zerkając na podrygującą zbroję i latających intruzów ustawiać przy tym lewarek i nałożyć bełt na "Kruszynkę". Jego dłonie doskonale operowały przy tej niewielkiej kuszy.
Nie była to idealna kryjówka, ale skrywała go od grupy nie zajętej magiczną iluzją. Przynajmniej na ten moment. Odchylając się nad stopień, wyostrzając zmysły i łowiąc komendy, ustawił na celowniku jednego z Mephtiów po prawej stronie sali.
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZEjest kilka dni, bo święta traktuję jak niebyłe
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZEOk,
@pan-elf coś planujesz pisać? -
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZESame się zapinają. Chyba w broszurce Shire były wspomniane. Oryginalnie w Hobbicie.
Odpinają się tylko na rozkaz. -
U bram raju - komentarzeAkcja hide, a jak nie ma gdzie to szukam improwizowanej tarczy
-
'U bram raju' [DD5, Greyhawk] - epizod 2
Seweryn Drachenwulf
– Potrafisz wyczarować coś co je przestraszy? – Seweryn nie bez obaw, acz daleki od paraliżującego strachu objął wzrokiem salę i unoszące się istoty. – Mephitis, trujące wyziewy... – pomyślał i choć pewności nie miał, uznał iże nazwa ta nie bez przypadku została im nadana, nawet kojarzył coś na ten temat – Uważajcie na ich plwociny! Mogą trującymi się okazać!
Seweryn rozejrzał się po pomieszczeniu szukając przedmiotu, za którym zasłonić by się mógł. Ławki, stołu, który przewrócić można, lub nawet kawałka metalu duże dość, by jak tarczą się zasłonić, gdy zajdzie potrzeba.
– Zdać to się może! – Seweryn utwierdził w zamiarach Morwenę, pospiesznie kierując się w wybraną stronę. Ta pewnie takiego utwierdzenia wcale nie potrzebowała. Zdawała się znać te istoty lepiej od niego, który jedynie wzmianki czytywał w bibliotece Caspara van Leeuwen z Loftwock. -
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZEBędzie na doczepkę sobie patrzył. Jak pójdziemy drogą dyplomacji i się uda, to i tak zaraz kończymy tę część.
-
[Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I
Bingo Slowfoot chwycił szelki swymi dłońmi, gdy Paladin przedstawił swoje rozumowanie i kiwał głową twierdząco, zachęcając, by nie przestawał.
– Doskonała odpowiedź, panie Paladinie! Obawiam się, panienko Brandybuck, że jednak nasze przeczucie jest właściwie. Przejdźmy może do tego to podwyższenia.Skierował ich w miejsce, gdzie ścianę zdobiły skrzyżowane laski podróżne nietypowego kształtu i gdzie postawiono piedestał, na którym to, pod szkiełkiem spoczywała para pięknych diamentowych spinek do mankietów.
– Gerontius Tuk, bardzo pragnął posiadać w swojej kolekcji maczugę Bullroarer'a. Przystał więc na układ, w którym podzielił się swoją wiedzą, przelewając ją na pergamin i obiecał oddać Domu Mathom spinki, które otrzymał od czarodzieja Gandalfa... wraz z kilkoma innymi przedmiotami o wartości bardziej historycznej. Dzięki temu mógł cieszyć się dziedzictwem swego pradziada do końca swoich dni. Gerontius umowy dotrzymał...– Nie dotrzymał - wtrąciła kustoszka.
– Dotrzymał, przynajmniej w swoim mniemaniu – Bingo natychmiast z uśmiechem załagodził spór – Ponoć informacja o miejscu przechowywania maczugi Bandobrasa Tuk znajduje się w jego zapiskach. Skrzętnie schowana i ubrana w liczne zagmatwane zagadki. Umysł Starego Tuka, zwłaszcza pod koniec jego dni, meandrował przedziwnymi ścieżkami. To nieodżałowana strata dla Domu Mathom, lecz jak dotąd żaden kustosz, czy kustoszka z Michel Delving nie rozwikłał jego zagadek.
Bingo westchnął, jak mógł westchnąć tylko wielki miłośnik historii i sztuki.
– W każdym razie spinki... tak, chcielibyście zobaczyć jak działają? Oto one, w całej swojej okazałości!
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZEOprócz najnowszej odpowiedzi Gladina, był też edytowany tamten post z burmistrzem i Adą. Zainteresowanych odsyłam do postu numer #63