Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
ZellZ

Zell

@Zell
Moderator Obsługa Mecenas Grafik
Przestań obserwować Obserwuj
Informacje
Posty
561
Tematy
12
Udostępnień
0
Grupy
4
Obserwujący
1
Obserwowani
4

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • Tutorial obsługi edytora postów
    ZellZ Zell

    SZYBKIE INFO DLA LENIWCÓW


    KROPKI LISTY ZAMIAST MYŚLNIKÓW NA POCZĄTKU DIALOGU

    Aby otrzymać taki efekt tekstu przy pisaniu dialogów:

    - Wypowiedź
    

    Musicie przed myślnikiem postawić znak escape, aby on blokował zmianę myślnika. Nie zapomnijcie żeby nie dodawać spacji. Musi to wyglądać w ten sposób:

    \- Wypowiedź
    

    JAKA JEST TU ILOŚĆ ZNAKÓW NA POST?

    Ilość znaków w poście to 64k w tym momencie.

    JAK ZROBIĆ HORYZONTALNĄ LINIĘ?

    ***
    

    A JEŻELI CHCĘ GWIAZDKI?!

    \***
    

    ***

    A GDZIE SĄ TE TAGI?

    Sama miałam problem je znaleźć w ciemnym skinie, bo to sprawa prawie dla detektywa bywa dzięki tej ciemnoszarej czcionce na czarnym tle. Miejsce na nie jest tuż pod miejscem do wpisywania tekstu.

    tagi.png


    Hai!


    Witam was wszystkich w tutorialu okiełznania pisania postów na Rolltelling. Sama jestem maniakiem zabawy formatowaniem treści postów swoich sesji i ogólnie wyglądu wszystkiego. W związku z problemami jakich doświadczają osoby nieprzyzwyczajone do formatowania treści posta jaka jest na Rolltelling postanowiłam zapisać tu mały poradnik, aby przejście nie było problemem.

    Osoby jakie przeniosły się ze starego forum, kto wie to wie, przyzwyczajone są do zupełnie innego podejścia formatu. Znaczniki BBcode nie będą działały na Rolltelling, gdzie używane są kody Markdownu, zupełnie różne od tego do czego BBcode przyzwyczaiło. Całkowicie inna stoi też za tym filozofia podchodzenia do formatowania, bardziej do Worda podobna niż Notatnika. Temu też stworzyłam ten tutorial jak i dla ludzi co pływali w starych BBcode, jak i dla innych nie będących obeznanymi z Markdownem.


    ODPICUJ MI TEKST


    WSZYSTKO CO OFERUJĄ PLUGINY WYGLĄDU POSTÓW NA STERYDACH

    Zaawansowany edytor Markdown jest wgraną opcją do rozszerzenia podstaw jakie NodeBB daje. Znajduje się na górze edytora tekstu, tego większego po kliknięciu "otwórz okno pisania" lub przy tworzeniu tematu.

    Składa się on z wielu opcji w formie ikonek jakich nazwa jest rozwijana poprzez najechanie na element.

    ikonki.png

    PODSTAWY LIFTINGU POSTÓW

    **pogrubienie**
    

    pogrubienie

    *pochylenie*
    

    pochylenie

    # heading 1 
    ## heading 2
    ### heading 3
    #### heading 4
    ##### heading 5
    ###### heading 6
    

    heading 1

    heading 2

    heading 3

    heading 4

    heading 5
    heading 6

    To jest aktualnie nasz zamiennik na operowanie rozmiarem czcionki. Z braku laku właśnie to pozostaje by się bawić rozmiarami. Nie jest idealne, ale spełnia część zadań.

    * wypunktowanie
    
    • wypunktowanie
    ~~przekreślenie~~
    

    przekreślenie

    Opcja kodu daje możliwość tu zaprezentowaną. Można wrzucić jego kawałki bez wymuszania ich formatowania w edytorze. Tutaj pokazuje dzięki niemu kody na formatowanie.

    [tekst odnośnika](url odnośnika)
    

    Odnośnik

    ![text alternatywny](url obrazu)
    

    text alternatywny

    Sam ten tekst alternatywny można zostawić w spokoju, ale nie można usunąć, bo bez niego kod się rozsypuje.

    ZEN I KOLORY

    Tryb Zen to po prostu rozszerzenie edytora na pełen ekran.

    Następne jest dodawanie miniaturki do tematu. Wymaga wgrania obrazka na forum i pojawia się on obok nazwy tematu w liście oraz na jego początku po prawej stronie.
    topicico.png

    %(#ffc800)[colored text]
    

    colored text

    Kolorowanie tekstu otwiera was pełen zestaw RGB, gdzie możecie sobie wybrać kolorek. Alternatywnie jest pipeta obok po kliknięcii której możecie wybrać kolor dostępny na ekranie, jak na innych obrazkach.

    POZYCJONOWANIE PARAGRAFU

    |-left aligned paragraph
    
    |-centered paragraph-|
    
    right aligned paragraph-|
    
    |=justified paragraph=|
    

    Przy pozycjonowaniu trzeba zwrócić uwagę na entery. Markdown operuje na kawałkach tekstu, nie zaś na zaznaczonej treści. By wejść w kolejny kawałek trzeba zrobić dwa entery.

    pierwszy element tekstu
    enter
    wciąż pierwszy element tekstu
    enter
    enter
    drugi element tekstu

    Bardziej zrozumiałe będzie to wraz z obrazkiem, jaki przedstawia co się dzieje, jeżeli po prostu zaznaczymy całość.

    pozycjonowanie.png

    I jak wygląda prawidłowa wersja.

    poprawne_pozycjonowanie.png

    Spokojnie, mnie też chwilę zajęło dojście do tego.

    EDIT



    @Wired wymyślił jak wyrównywać do lewej i prawej całe posty, albo ich więkość.
    Trick polega na wykorzystaniu znaku escape, aby oszukać edytor, że ciągle jest to jeden kawałek tekstu bez dwóch enterów. Dziękujemy za pomoc!

    text alternatywny

    HEADERY, SPOILERY I INNE BAJERY

    #anchor(title)
    

    Ta funkcja jest właśnie tym, czym rozdzieliłam post - to te belki z tytułem, header. Nie wiem czy da się ustawić inny kolor belki, czy to w skin wpisane, najwyżej doedytuję jak znajdę.

    ||ukryty tekst||
    

    ukryty tekst

    Istotna dla nas opcja do ukrywania części tekstu może wydawać się problemem, ale jeżeli nie pokazuje wam się to najpewniej brakuje entera za lub przed znacznikiem.

    °fa-info°(information text)
    

    A to tylko dodatkowa możliwość na dodanie ukrytej informacji w jakimś miejscu, jak chociażby jakiejś mechanicznej.

    A CODE SEQUENCE IS THE KEY

    Najbardziej dezorientującym aspektem tego formatowania dla osób przyzwyczajonych do innych modeli jest sprawa potrzeby utrzymania konkretnej sekwencji. Przykłady:

    |-#przykład-|
    

    #przykład

    Pytanie, czemu to nie działa? Miało być przecież powiększone słowo "przykład" na środku!
    Jeżeli się zastanowić to sensowne. Nie mamy per se opcji zwiększenia czcionki, tylko zastępujemy ją różnymi poziomami nagłówków. Nagłówek zawsze jest wyżej w hierarchii niż pozycja, więc powinien być przed wszystkimi innymi znacznikami by zadziałać i potrzebuje spacji.

    # |-przykład-|
    

    przykład

    Sama bawiłam się formatowaniem w sesjach i zaczęłam rozumieć działanie z czasem prób i błędów. Radzę wam przynajmniej póki się nie przyzwyczaicie po prostu zdać się na ikonki formatowania. W razie problemów sprawdzajcie czy na przykład powiększanie liter nie ma spacji, czy próbujecie formatować kawałki oddalone dwoma enterami lub podwójnie chcecie justować jak enter między zdaniami jeden.

    vanity.png
    vanityeffect.png

    disgraziaeffect.png
    disgrazia.png


    MAŁA GRA DLA ZROZUMIENIA

    Jeżeli interesowałoby was potrenowanie znaczników jakich używają podstawowe formaty Markdownu to tutaj jest sposób na to: https://commonmark.org/help/tutorial/


    UPIĘKSZYĆ GRAFIKAMI


    WGRYWAĆ GRAFIKI NA FORUM CZY NIE?

    Odpowiedź jest dwojaka, ale ogólnie upraszamy o powstrzymywanie się przed hostowaniem obrazków na serwerze Rolltelling, tylko robienie tego przez zewnętrzny hosting jak imgur czy Pinterest lub wykorzystywać adresy istniejące. Choć mamy silny i pojemny serwer to same zdjęcia czy inne wizualne dobrocie robią się problemem gdy każdy user wrzuci ich do swoich sesji. To zacznie się nakładać masowo wtedy, a nikt nie chce zawalić serwera i mieć usuwanych grafik co pewien czas jak przekroczy się ilość. 😉 Ctrl+z obrazka z komputera wprost w post wgrywa go od razu na serwer, więc uważajcie czy przypadkiem tego nie zrobiliście.
    Ale co jeżeli przypadkowo coś wgram (ja tak zrobiłam trzy razy)? Biec do moda? Nie jest to konieczne, bo sami możecie usunąć wchodząc na swój profil, gdzie są wymienione przesłane pliki i możliwe do usunięcia. Jednocześnie chcę uspokoić, że to nie jest coś co nam zawali serwer jak raz na jakiś czas coś wgracie i pozostawicie. Nie musicie panicznie profilu sprawdzać co post, ale po prostu uważajcie. :)

    Jednym z wyjątków są ikonki tematów. One muszą być wgrane na serwer i nie ma innej opcji, jednak to małe dodateczki i rzadziej wyświetlane niż powtarzany co post .png.

    CZY MOŻNA USUNĄĆ RAMKI WOKÓŁ OBRAZKÓW?

    Niestety nie. Ramki są wpisane w kodzie skinu i wolimy nie ingerować jak nie jest to konieczne. Problem zostanie usunięty wraz z nowym skinem.

    JhnW usunął ramki, gdy zobaczył jak wyglądają z małymi ikonkami w postach. xD

    TEN .PNG MA DZIWNE TŁO I PSUJE EFEKT

    Ta sama kwestia co do ramek. Jest to efekt wpisany w skin i choć możemy bawić się w obejścia, to lepiej po prostu na dedykowany skin czekać.


    NA ZAKOŃCZENIE


    Edytor ma możliwość zapisania efektu w wersji roboczej, do jakiej można wrócić w każdym momencie. Nie jest też przywiązany do danej strony i w trakcie pisania w tle możecie dalej forum przeglądać. On przy temacie ma zapisaną lokację, w jakiej otwieraliście edytor. Możecie także ręcznie chwytać za górną krawędź edytora by jego rozmiar zmienić, ukrywać podgląd lub jak dacie ukryj to wrzuci w wersje robocze. Odrzuć naprawdę wam usunie pracę.
    Od siebie sugeruję jednak by dmuchać na zimne i bardzo dużej pracy nie zapisywać jedynie w edytorze, ale choćby czasem do jakiegoś doca wrzucać, co mnie uratowało część tej pracy, bo ctrl+z nie działa w edytorze. Wersje robocze zostają tylko na urządzeniu, na jakim zaczęliście pisać, nie przeniosą się na inne jak zalogujecie się na swoich kontach gdzie indziej.

    Forum poradnik

  • Warszawskie Targi Fantastyki 25-26 kwietnia 2026 - relacja
    ZellZ Zell

    Jak co roku i teraz przypadł czas na Targi Fantastyki w Warszawie na co z chęcią i ciekawością przyjęłam zaproszenie, jako że nigdy wcześniej na takich nie byłam, a spodziewałam się znaleźć coś dla siebie na tej imprezie jakiej popularność przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania.

    Pojawiłam się na miejscu z moim opiekunem około 11, ze strachem patrząc jak topnieją miejsca do parkowania, jednak w porę otworzyli kolejne, bo zainteresowanych tylko przybywało. Przeszliśmy kawałek do samych targów obserwując gigantyczną kolejkę chętnych jednak już bliżej dowiedzieliśmy się gdzie jako media mamy wejście oraz miałabym je jako osoba niepełnosprawna poruszająca się z chodzikiem.

    20260425_211335.jpg

    Z zainteresowaniem oczekiwałam by zobaczyć co zaoferują mi targi, jednak nie wzięłam pod uwagę tej ilości ludzi je zalewającą. Może nie byłby to taki problem dla osoby sprawnej ruchowo, jednak ja bardziej martwiłam się jak przedostać przez nabity tłum nie zawsze patrzących wokół ludzi niż oglądać wszystko na stoiskach.

    PXL_20260425_095500327.jpg

    Osób naprawdę było multum i poruszanie się sprawiało mi nie lada problem. Stoisk też było więcej niż miejsca, ale mało z nich naprawdę skupionych na fantastyce, a większość oferowała merchandise anime, więc czuło się jakby na targach anime, a nie fantastyki co też było widać po większości cosplayów.

    PXL_20260425_101559999.jpg

    Zasmuciły mnie właśnie te cosplaye nie z powodu niskiej jakości, bo bynajmniej niskiej nie były, ale z powodu ich zupełnego braku widoczności w tej rzece ludzi. Powtarzam - sprawna osoba mogłaby zatrzymać człowieka i poprosić o zdjęcie, ale nie taka skupiona na przebiciu się żywym na drugą stronę, a niektóre z nich naprawdę były ciekawe choć z jakiś anime pochodzące.

    Znalazłam jedynie jedno ze stoisk z podręcznikami do RPG i raczej nie przeoczyłam innego. Nie chcieli nakleić ich ceny na zafoliowanych by nie niszczyć podręcznika, ale jeden niezafoliowany miał cenę wprost na okładce...

    PXL_20260425_095114202.jpg

    Hala Game Days była akurat tym spokojnym i pustym zakątkiem, ale prócz możliwości zakupu merchandice z gier i niewielkiej szansy na zagranie w cokolwiek nie oferowała zbyt wiele.

    PXL_20260425_100419650.jpg

    Jednym cosplayem fantastycznym jaki rzucił mi się w oczy był "oficjalny" Kratos z God of War.

    PXL_20260425_111923729.jpg

    Reasumując: Warszawskie Targi Fantastyki nie miały dużo z Fantastyką wspólnego. Atrakcje ginęły w tonie merchandise z anime, cosplaye tonęły w ludzkim tłumie. Ogólnie nie było to miejsce, gdzie chciałaby przebywać osoba z niepełnosprawnością, jaka musi mieć pomoc w poruszaniu się.
    Było tu naprawdę dużo stoisk choć one się powtarzały z tym, co oferowały i dla określonej grupy, jaka nie po fantastykę się tu fatygowała.

    Organizatorzy zbyt wiele próbowali ugryźć i niestety zapewne nie zorientowali się jak wiele osób się pojawi, a przynajmniej zapanować nie umieli nad grupą. Powinno być tutaj więcej porządku oraz o wiele więcej różnorodności na stoiskach by następnym razem móc widzieć te wspaniałe cosplaye oraz mieć z czego wybierać, co nie jest monotematycznym skupieniem na anime, zaś element gamingu rozbudować.

    PXL_20260425_111258074.jpg

    Gdyby moja krew nie była ściekiem leków to bym sama oddała, więc inicjatywa na plus. 🙂

    Organizatorzy tego eventu w moich oczach powinni zainwestować w większą ilość osób zajmującą się kontrolą przepływu gości i skupić się na aspekcie fantastycznym imprezy, jaki mają w nazwie, nie ograniczać się do w większości anime. Może też następnym razem większy nacisk położyć na kwestie dostępnych atrakcji z jakich znane są konwenty fantastyczne, a targi zaczną być też do smaku większej ilości osób.

    Relacje

  • Trucizny Zell
    ZellZ Zell

    @wired Też tak sądzę, że granie śmiertelnikami jest super, więc w tej czy innej chwili zrobię sesję śmiertelniczą, tylko wpierw Night Walkerów, ale będę też później mogła myśleć o "przegranych" opcjach. 🙂

    Sondy

  • Ballada o złamanym ołówku
    ZellZ Zell

    Więc... i ja.
    Fotomanipulacje są już stare, ale po prostu nowych nie robiłam. Od pierwszej zaczynam.

    text alternatywny

    text alternatywny

    text alternatywny

    Na ostatniej jest link do mojego deviantarta. Dawno tam nic nie wrzucałam, są MassEffectowe komiksy tam, ale niewiele.

    Treningowych nowych rysunków nie ma. Tu na przykład trenuję rysowanie tylko czernią i bielą.

    text alternatywny

    Twórczość

  • [komentarze] The Night Walkers
    ZellZ Zell

    Hai!

    Witam moich ukochanych graczy @grek @lord-melkor @sirion @muagor po kolejnej przerwie, tym razem z przeprowadzką. 🙂 Jeszcze dwa tematy muszę przenieść, ale to się zrobi. Niemniej jestem w o wiele lepszej formie po prawie roku brania nowych leków i choć siły nie takie jak lata temu, to lepsze niż jak chciałam zrezygnować z projektu. Więc ciągle gramy!

    Wiem, że jest założony discord dla sesji, ale tu też mogę ogłoszenia dawać. 🙂 Już nie będzie rozdzielnych tematów komentarzy dla każdej solówki, tylko tutaj będą pojawiały się dla was informacje.

    Komentarze owod wampir mroczne wieki the night walkers

  • Powitania, pożegnania i powroty
    ZellZ Zell

    @skavenloft Witamy więc na Rolltelling! Forum w tej edycji odpaliło się dopiero 3 dni temu, więc jest under construction, a wielu userów sesje przenosi. Wygląd się poprawi, panel dla sesji powstanie, może coś więcej też wykombinujemy. Jeżeli to ty będziesz miał jakieś pytania to nie krępuj się pisać do mnie. 🙂
    Co do zdjęć to jeżeli są na zewnętrznym serwerze to żaden problem.

    Hydepark

  • WFRP jest jak każdy widzi, ale jak widzicie swoją wymarzoną sesję Młotka?
    ZellZ Zell

    @Gordian napisał w WFRP jest jak każdy widzi, ale jak widzicie swoją wymarzoną sesję Młotka?:

    Natomiast dla mnie, niezależnie od systemu, najważniejsza jest fabularność, odgrywanie i emocje, więc tego nie mogłoby zabraknąć.

    Ach, a ja mam taką samą opinię jak @gordian . Właśnie po to dla mnie gra się w RPGi - dla ogrywania i emocji oraz dramy! Nie interesuje mnie mecha ogólnie w każdym systemie. Interesuje mnie fabuła. Odgrywanie i drama. Emocje. To, co i Gordian powiedział.
    Nie grałam dużo w młotka, to i nie mam ostrych preferencji, ale dwójka mi wystarczy. Łażenie po lochach only też nie jest ciekawym doświadczeniem dla mnie, jeżeli tylko na tym się skupia. Wolę setting zgłębiać. I to nie heroicznie.

    A tak poza tym to High Elfy, Inkwizycja, może łowcy nagród, jak @cygan napisał.

    Dyskusje RPG warhammer warhammer 4ed

  • Podsumowanie migracji
    ZellZ Zell

    Ogólnie jak się poprzyłączacie na facebooka to będę wrzucać tam rekrutacje.

    Archiwum

  • Funny Stafik
    ZellZ Zell

    text alternatywny

    Hydepark

  • [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja
    ZellZ Zell

    Zgłaszam zainteresowanie i ręczę za skill tego MG! 😄

    Archiwum warhammer 2ed

  • Funny Stafik
    ZellZ Zell

    centered paragraph

    Przegrywy jesteśmy!

    Hydepark

  • Pytania, problemy i życzenia
    ZellZ Zell

    Na myślniki przecież dałam w tutku sposób. To samo na discordzie jest.

    Forum księga życzeń

  • Powitania, pożegnania i powroty
    ZellZ Zell

    @arylia Jesteśmy bardzo zadowoleni z nowych, więc i z radością przyjmujemy. 🙂

    Hydepark

  • Koszulka forumowa
    ZellZ Zell

    Oto moje:

    Przód
    tshirt1.png
    Tył
    tshirt2.png

    Forum

  • Powitania, pożegnania i powroty
    ZellZ Zell

    Hai @campo , dobrze cię widzieć!

    Hydepark

  • Pytania, problemy i życzenia
    ZellZ Zell

    @gladin @kynikos Temat paska u góry już był poruszony (tylko nie wiem czy tu, czy na discordzie), pamiętam, bo i sama bym była rada z niego, więc będę sprawdzała czy dam radę go przywrócić na etapie tworzenia szablonu, jaki teraz zaczęłam (choć najpierw zrobię resztę potrzebnych ikonek). 🙂

    Forum księga życzeń

  • Popiół i Śnieg
    ZellZ Zell

    Zabawa dzieci powiedziała już więcej niż słowa dorosłych pewnie powiedzą. Moriz nie przeszkadzał dzieciom i nie wtrącał się w ich działania póki Johan nie zwrócił na niego uwagi i w końcu się do niego nie odezwał. Richter podszedł bliżej "stosu" i przyklęknął by bpatrzeć na dziecko z jego poziomu, a nie z góry.
    - Kto miał być Łowcą Czarownic? - zapytał omijając w ten sposób kwestię, że mama dziecka mówiła by z nimi nie gadał.

    Johan przez chwilę patrzył na Moriza z wyrazem dziecięcej konsternacji, jakby próbował zrozumieć, czy właśnie został przyłapany, czy zaproszony do dalszej zabawy. Chyba zadecydował, że chodzi o to drugie, bo widoczne napięcie w jego postawie i ramionach widocznie zelżało.
    – Ja – powiedział po chwili.
    Młodszy chłopiec, który bawił się wraz z nim spojrzał na niego z urazą.
    Johan rozglądnął się, czy aby przypadkiem Marta nie wróciła zanim odpowie. W tym celu zerknął za Moriza. Kiedy był pewny, że nie ma jej w okolicy pokręcił przecząco głową.
    – Z nią nie – odpowiedział. – Marta to zołza i chce grać tylko księżniczki, albo poszukiwaczki przygód.
    Młodszy chłopiec kopnął patyk w śniegu, ale skinął, że zgadza się z kolegą.
    – Czasem z chłopakami gramy w Łowców i mutantów. – oznajmił Johan z dużo mniejszym lękiem niż wcześniej jego kolega.
    - A dlaczego w zabawie bogowie musieli być przebłagani? Nie kojarzę bogów, co ofiar by chcieli... ale może zapomniałem? Ty widziałeś coś takiego? - Mortiz zachęcał dziecko do wytłumaczenia mu.
    – Głupi. Wszysycy bogowie lubią ofiary. Nawet dzieciaki to wiedzą. I nie przebła.. nie przebłaguje się ich. Tylko o coś prosi. – oznajmił młodszy z chłopców, mając problem z wymówieniem jednego słowa. Johan przytaknął marszcząc brwi. Chyba nie rozumiał, czemu Moriz zadał swoje pytanie.
    – Chcesz z nami zagrać? Potrzebujemy nowej ofiary skoro Marta poszła. – zaproponował Johan.

    Moriz zastanowił się chwilę. Kilka patyków i narzucony na ręce sznur nie powinny być problemem.
    - Czemu nie. Zrobicie jak to widzieliście?
    Johanowi oczy rozbłysły od razu. Nie dlatego, że Moriz zgodził się wejść w zabawę, ale dlatego, że ktoś dorosły potraktował ich poważnie. To było dużo lepsze niż Marta, która chciała być poszukiwaczką przygód i jej marudzenie.
    – No to stań tutaj – powiedział Johan i wskazał miejsce na ubitym śniegu. – Ofiara stoi w środku. Nie ucieka, bo bogowie wtedy nie słuchają.
    Młodszy chłopiec podniósł sznurek i obwinął Morizowi dłonie, co skończyło się równie niezgrabnie jak u dziewczynki. Chłopcy zaczęli układać patyki wokół Moriza, z powagą zupełnie niepasującą do ich wypieków na twarzach i chaotycznych ruchów. Johan wziął pęk kory, młodszy chłopiec wsypał trochę śniegu do pękniętego kubka i postawił go przed Richterem.
    – To dla Pana Zimy – oznajmił Johan. – Żeby wilki nas chroniły.
    – I żeby woda ze studni znów smakowała jak latem – dodał młodszy.
    Johan spojrzał na niego ostro.
    – Z wodą jest wszystko w porządku głupku. Nie marnuj woli bogów na głupoty.
    Chłopiec pokiwał głową, a później obaj zerknęli konspiracyjnie w stronę domów, a potem na Wilcze Drzewo. Johan nachylił głowę i powiedział ciszej...
    – Oraz, żeby znów przyjechał ten handlarz z cukierkami jak rok temu i dał nam coś słodkiego – powiedział, a na samo wspomnienie łakoci, na jego twarzy wykwitła rozmarzona błogość.
    - Tamta kaplica jest Pana Zimy? - Moriz zapytał stojąc na wskazanym miejscu i nie wyrywając się jak i chcieli chłopcy, aby nie psuć zabawy, a jednocześnie zrozumieć czym według dzieci jest Pan Zima.
    Chłopcy spojrzeli na Moriza jak by ten zadał jakieś głupie pytanie.
    – Tak. Ulryk, Pan Zimy. Mama nie nauczyła cię kim on jest? - zapytali obaj zdziwieni, ale po chwili wrócili do zabawy. Johan wyciągnął z połów zimowego kubraka zapałki i spróbował podpalić patyczki, ale był zbyt mokre i zimne, by mogło się to udać.
    - Często prosicie tak pana Zimę w wiosce? I czy jego wilki naprawdę was chronią wtedy? - zapytał - Tam gdzie żyłem nie działo się tak.

    Konsternacja rosła w miarę rozmowy Moriza z dzieciakami. Do tego stopnia, że chłopcy zaczęli odczuwać lekkie zakłopotanie. Johan spojrzał na Moriza, a odpowiedź wybrzmiała dopiero po chwili, bo chłopcy musieli się zastanawiać nad tym, co dla innych w wiosce było oczywiste.
    – No jak trzeba, to się prosi – powiedział. – Po lasach włóczy się dużo zielonych i zwierzoczłeków. Wilki nas chronią, ale trzeba im coś dać. Ty chyba też nie chciałbyś za darmo pracować głuptasie. Prawda? – odpowiedział chowiąc zapałki do pudełka.
    – To się nie uda. Są do niczego. Możesz udawać, że płoniesz? – zapytał Johan Moriza.

    Moriz był rozbawiony w duchu propozycją. Niezależnie czego dopuścił się w życiu to ani on, ani ludzie z jakimi przebywał nie zbliżali się do stosów. Powieszenie czy ścięcie - to inna sprawa, ale od Łowców Czarownic i stosów należało trzymać się z dala.
    - Dobrze. - zgodził się - Z powodu możliwości spłonięcia należy unikać nocą kaplicy?
    Zaczął nerwowo poruszać się w miejscu, jakby bojąc się rozpalanego pod nogami ognia i usilnie próbując go stłamsić bezskutecznie.

    Johan zaklaskał w dłonie dając w ten sposób uznanie dla zdolności aktorskich Moriza. Parę osób idących do karczmy pokręciło z niedowierzaniem głową, obserwując co też czyni jeden z towarzyszy Łowcy.
    – Słodki Ulryku – powiedziała jedna z kobiecin przechodząc – Czy on pokazuje dzieciom co z nami zrobią? Wiedziałam, że Łowcy Czarownic to okrutnicy, a ich pomocnicy to łotry, ale to przesada. – dokończyła.
    – Chodź Greta. Nic tu po nas. Nie obgaduj go bo jeszcze się zeźli i ci mieczem rozpłata. Chodź... chodź Greta. – poradziła koleżance druga z starowinek i odeszły szybkim krokiem. Przeszły parę kroków, a dołączyło do nich parę innych kobiet. Wszystkie rozmawiały żywiołowo i wskazywały palcem Moriza przez plecy. Johan wybrał te właśnie chwilę, by odpowiedzieć.

    – Nie głuptasie. Nocą nie chodzi się do kaplicy z innego powodu – kręcił głową chłopiec i poprosił konspiracyjnie Moriza, aby ten się nachylił, bo chciał mu coś powiedzieć na ucho. Moriz spełnił prośbę i przykucnął.
    – Mama mówi, że nie wolno tam chodzi, bo Kapłan rżnie zielarke Martę. Nie wiem czemu tak mówi. Gdyby faktycznie chciał jej krzywdy to by była pocięta, a cała chodzi. Myślę, że mówią szyfrem, ale jeszcze tego nie rozgryzłem – pokiwał chłopiec, a jego młodszy towarzysz dodał...
    – Może się w coś bawią? – zaproponował.
    Moriz uśmiechnął się i pokiwał głową.
    - Tak, musi być szyfr.
    Pogłaskał Johana po głowie.
    - Leć bawić się dalej z kolegą, ja mam trochę nudnych rzeczy dorosłych do zrobienia.



    Przed odejściem od dzieci Moriz wyraził do nich nadzieję, że może się jeszcze kiedyś pobawią razem. Były one łatwym źródem informacji i choć trzeba było z ostrożnością brać ich słowa to jednak kłamać i wymyślać intrygi bardziej ich rodzice. Gdy wszedł do karczmy bez pośpiechu podszedł do swoich towarzyszy wyraźnie rozbawiony by szeptem im przekazać wiadomość dnia.
    - Nie chodzi się nocą do kaplicy, bo jest tam rżnięta zielarka. Biedna kobieta. - oczy mu się śmiały w trakcie mówienia tego - Resztę przekażę jak się ten cyrk zakończy. - szepnął.

    Rozgrywka

  • Trucizny Zell
    ZellZ Zell

    Hai.

    Chciałabym poprowadzić na RT moją pierwszą sesję i wybrałam trzy możliwości. Nie zamierzam ustawić rekrutki w przeciągu miesiąca czy nawet pół roku, bardziej mogłyby się pojawić po prostu jeszcze w 2026. Musiałabym się przygotować bardziej i swoje własne ograniczenia zdrowotne zmniejszyć.

    Można głosować na więcej niż jedną propozycję. Oto wybory, wszystkie odnoszą się do starego świata mroku:

    The Night Walkers, Wampir: Mroczne Wieki 3rd

    To bardziej większa kampania niż jedna sesja. Z założenia miały się one rozgrywać od czasów średniowiecznych (ok 1200 do nowożytnych. Niestety moja choroba zniszczyła bieg sesji i solówki graczy okazały się zbytnim wysiłkiem dla mnie i teraz dwóch ciągle mi odpisuje w swoich. Nie winię nikogo innego, bo i sama nawaliłam, ale do rzeczy.

    Gracze zaczynaliby już wampirkami w systemie Mrocznych Wieków. Bez sztywnych ram geograficznych, nieważne skąd by chcieć byli. To czasy, gdy Starsi aktywnie toczą swe wojenki i spiski, jeszcze buntu młodych nie było. Bylibyście de facto pionkami i mieli wykonać wspólnie misję, pchani na nią siłą krwi przez własnych Rodziców.

    W drugiej sesji tej sagi odbywałby się już Anarch Revolt, a trzecia byłaby podzielona między Camarillą, Sabatem i Anarchami.

    To najtrudniejsza dla mnie opcja, wymagająca najwięcej przygotowań, ale jakże urocza. 😄

    Krew pachnie jak orchidea, Wampir: Maskarada 3rd

    To opcja jaką musiałabym bardziej przemyśleć niż pierwszą, jako że mam mniej na nią przygotowaną. Rzecz w Kanadzie by się rozgrywała i by skupiała się na ostatnich mordach Spokrewnionych, jacy zostali zdiabolizowani.

    экспедиция (ekspedycja), Hunters Hunted (3/4rd?)

    Nie jestem pewna, którą mechanikę podręcznika dla łowców wezmę, ale na pewno będzie to Hunters Hunted, nie Hunter: The Reconning. Rzecz byłaby survival horror i zaplątaniem w wampirze intrygi, co jest ciekawym aspektem, jak nie masz równej siły do walki z nimi. Rozgrywałoby się w Uralu. Zimno, śnieg, krew i strach, a do tego grupa łowców spięta razem chcąca zwalczyć coś, co jest poza ich fizyczne siły oraz poza człowiecze zrozumienie.

    Początek byłby poza górami, w samej Rosji i Dyatlov Pass zwróciłby uwagę ich stowarzyszenia, do jakiego by każdy należał.

    Sesja mnie już kusiła od dłuższego czasu, ale odsuwałam jej zrealizowanie na później i później. Krótsza niż wielka kampania jedynki, ale równie przemyślana.

    Sondy

  • Popiół i Śnieg
    ZellZ Zell

    HEINZ I MORIZ

    Heinz się skrzywił. Oczywiście, jak coś miało się zesrać, zesra się. Oby Randal był łaskawy...
    - Wiesz, że to wszystko wasza wina? - zapytał chłodno Moriza - Łowcy to fanatycy. Rzucają ię na pierwszy ochłap podejrzenia o wszystko co wymyka się z ich wąskich ram akceptowalności. Straciliśmy szanse na rozpracowanie siatki i mamy całą wieś przeciw nam. To jest, jeśli faktycznie tu dzieje się coś złego. Oby... - przewrócił oczami - ...nizioł wrócił z dobrymi wieściami.

    Oczywiście "dobre wieści" to był bardzo ulotny termin, bo co w tej sytuacji mogłoby być dobre?

    Rudy prychnął w irytacji, ściągnął czapkę i przeczesał włosy dłonią patrząc w sufit.

    - Sigmarze miej nas w opiece.

    - Nie obchodzi mnie twoja trauma z łowcami. - odezwał się Moriz zimno - Miałem od razu go informować o tym, co zobaczę i to zrobiłem. Chciałeś się bawić w detektywa z Chaosem czy innym ścierwem? Może temu trzeba takich Łowców, by nadchętni obywatele nie brali w swoje ręce rzeczy, jakich nie rozumieją.

    - Zobaczymy co przyniesie nizioł... - odparł lodowato Heinz - ...zobaczymy co dalej. Teraz, sprawdźmy którędy jeszcze mogą chcieć się wedrzeć. Mam ochotę na piwo. Kto wie, czy nie moje ostatnie.

    - Umiesz strzelać z tej broni z prochem? Bo tam przy szynkwasie była taka jedna nabita. Ja w ogóle nie rozumiem tych rzeczy, ale robią swoje.
    - Jestem poniekąd uczonym. - odpowiedział mu brodacz - Nie żołnierzem Imperium. Przeczesajmy to miejsce, ta broń się przyda.
    - Czy w sumie ten niziołek nie gadał, że jest kimś tam z armii? - przypomniał sobie Moriz - Nie zwróciłem mocnej uwagi na te wszystkie tytuły.
    Kraus się skrzywił, po czym westchnął ciężko.
    - Ta, wojskowy. Jakiś kapral czy coś... powinien umieć z tego skrzelić.
    - To krypel się wykaże. - Moriz uśmiechnął się krzywo do siebie na wspomnienia załatwiania problemów z wojskowymi na drogach.
    - Oby. - odparł ponuro Heinrich - Sprawdźmy dokładnie parter czy nie ma innych dróg wejścia.

    Rozgrywka

  • Popiół i Śnieg
    ZellZ Zell

    text alternatywny

    Powietrze pachniało płonącym ciałem, tłuszczem, włosem i drewnem. Krzyki ustały pozostawiając jedynie ten zapach palonego ludzkiego ciała i... czegoś jeszcze. Głębszego i mniej fizycznego, a bardziej psychicznego. Poczucia winy. Strachu? Żalu? Ulgi? Przerażenia lub może odrazy. Tylko do kogo? Do skazanych, czy może katów?
    A może do siebie...

    Moriz przymrużył oczy podrażnione popiołem i gorącem sunącym od stosów. Ludzkie sylwetki majaczyły w ogniach liżących je swoimi jęzorami. Wcześniej nie widział z tak bliska podobnych egzekucji. Za dzieciaka nie spotkał się z podobnymi karami, a banici nie rozpalają ognisk tego typu, jakich wielkość mogłaby przyciągnąć uwagę. I czemu by mieli? Wyjętym spod prawa samym groził miecz czy stryczek, a Moriz mógł się tylko w duchu modlić, aby stos nie był dany nikomu z nich. Widział z odległości łuny stosów i żaden z jego kompanów nie chciał się do nich przybliżać by o sobie nie dać przypomnieć. Richter nie wiedział czy którykolwiek kompan zasługiwałby na takowy, ale zrozumiał jedno - jeżeli by taki był, grupa szybko by się go pozbyła, dla własnego bezpieczeństwa.

    Zwrócił wzrok na postać Sneidera będąca niczym czarny cień na tle szalejącego ognia pożerającego skazanych ze wsi. Moriz zastanawiał się jaki trening musiał łowca przejść, by jego psychika nie była rozszarpana na kawałki po wielu sądach, jakie wykonał i wielu, jakie dopiero miały nadejść.
    A może już leżała w strzępach w tym człowieku?

    Richter uchodził za sędziego... a przynajmniej tak go wołano. Na początku wiedzieli. Później z nazwiska... ale po dłuższym czasie nabierało to więcej sensu. Nie mógł z całą pewnością stwierdzić, że całkowicie rozumie Łowcę Czarownic, bo to byłoby kłamstwo. Moriz mógł tłumić własne emocje, mógł z pełną świadomością (co też przecież zrobił) wysyłać na śmierć z ręki Sneidera, ale wciąż był w ten sposób winien ich losu, z czym się godził. Zabijał już własnymi rękoma ludzi jakich widział szkodnikami, uważał za brud świata. Pewnie niektórzy za niewinnych by mieli... ale nie byli tacy w oczach Richtera.
    Nie byli też skazani na stos w oczach Sneidera.


    Zimno lasu przybocznego wiosce oferowało klarowność myślom, gdy członki dłoni i stóp domagały się więcej ciepła pośród ośnieżonych drzew. Moriz próbował rozegnać własne myśli zbierające się wokół zasłyszanych słów od ich pracodawcy.

    Wieś trzeba spalić.

    Mimo grubych rękawic skostniałe palce jakby w buncie nie chciały wykonywać poleceń właściciela i z ciężkością wykonywały zadanie jakiego się podjął.

    Nie mogli ryzykować.

    Gorący oddech czynił ślad w zimowym powietrzu. Spalenie było tylko teatrem. Tu czai się więcej... winnych. Więc muszą zapłacić wszyscy. Nawet niewinni. Nawet dzieci, z jakimi się bawił.
    Dzieci, jakie nie wiedziały o niczym.

    Cel uświęca środki.

    Czuł jak serce uderzało mu silnie w piersi i wręcz widział po parze wydostającej się z jego nozdrzy, że musiał dyszeć niczym rozjuszony niedźwiedź, gdy raz po raz dłonie odmawiały mu posłuszeństwa.

    Przecież rozumiesz, Sędzio, prawda? Sam stosowałeś taką zasadę już wcześniej, sam to rozumiesz. Wiesz dobrze, że spalenie tej wioski to najlepszy wybór. Cena części za życie innych. Musi być zrobione tak.

    Nawet za cenę niewinnych.

    Nie wykonał polecenia niziołka. Nie widział zagrożenia w rudzielcu, a jedynie wielki ból. Musiał obadać lasy... Ludzie będą uciekać jak spłoszona zwierzyna, ale jemu głównie na jednej sztuce zależało...Tej, jaka zasłużyła.

    Richter spojrzał w rozstawianą na ziemi pułapkę ii uśmiechnął się, choć pojedyńcza łza mroźnym pieczeniem oznaczyła mu strumień na policzku i obiecał jedno.

    Cel uświęci środki.

    Rozgrywka
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa