Przejdź do treści

Świat

Tematy spoza tego forum. Poglądy i opinie przedstawione tutaj mogą nie odzwierciedlać tych, które reprezentują członkowie tego forum.

A world of content at your fingertips…

Think of this as your global discovery feed. It brings together interesting discussions from across the web and other communities, all in one place.

While you can browse what's trending now, the best way to use this feed is to make it your own. By creating an account, you can follow specific creators and topics to filter out the noise and see only what matters to you.

Ready to dive in? Create an account to start following others, get notified when people reply to you, and save your favorite finds.

Zarejestruj się Zaloguj się
  • WiredW

    Hej, chodzi za mną poprowadzenie czegoś i mam sporą kolekcję knig już w domu,
    ale pomyślałem, że może należałoby nie zakładać że ludzie znają system i rozegrać starter sety.
    Szczególnie gdy widzę co w podpisach na forum ma @gladin i @ketharian 😉
    Salus populi suprema lex esto!


    No to OK. Mój głos poszedł na Imperium Maledictum.
  • slann22S

    Było już późne popołudnie, słońce zmierzało już ku horyzontowi gdy we Wielkiej i wspaniałej rezydencji rodu Newman, Gdzie rodzina właśnie zbierała się do zjedzenia obiadokolacji. U szczytu wielkiego stołu zasiadał dziadek Mathew Newman. Patriarcha rodu posiadał długie wąsy, i siwe włosy opadające na kart z łysiejącej głowy. Wąsy i nos dominowały na jego zazwyczaj zaciętym obliczu. Miał zgarrbioną sylwetkę od wielu lat pracy przy wydobyciu boksytu. Dłonie były wykrzywione przez reumatyzm, ale nadal tliło się w nim bardzo wiele dawnego wigoru. Nosił surdut zupełnie nie pasujący do niego, który wygląda jakby na nim wisiał. Pracowicie jadł królika w sosie śmietanowo marchewkowym, dzisiejszy posiłek.
    Po jego prawej stronie zasiadał jego syn Sergius. Potężnie zbudowany człowiek, z dużymi jak u ojca wąsami, który który w młodości pracował w kopalni i na ranczu rodzinnym, a teraz zajmował się administrowaniem rodzinnego biznesu. Obok niego siedziała jego żona Kate, dobrze zbudowana kobieta o słomianych włosach, matka trójki żyjących dzieci.
    Naprzeciw niej zasiadał wysoki żylasty mężczyzna czyli Jacob Newman, brat Sergiusza który niedawno wrócił ze swojej wyprawy do dziczy. Miał na plecach nadal skórę lwa, którego ustrzelił, Dalej siedziała Shan Dhar, dosyć wysoka kobieta w wieku dwudziestu pięciu lat o migdałowych oczach, oraz, co było Nietypowe u ludzi o takich rysach twarzy, Rudych włosach i błękitnych oczach. Mówiła z dziwnym akcentem i podobno pochodziła z Południowej dziczy. Wróciłaś się podobno ja ci pomniejszę i rodziny która osiadła poza kotliną, i została asystentką podziękowa ale też pomagała Zarządzaniu dworem. Niektórzy szeptali na jej temat, niezbyt pochlebnie, ale Kate bardzo ostro broniła honoru tej dziewczyny.
    Dalej stała Stacy Newman, a obok tej jej siostra Stephanie, ubrana we wściekle różową sukienkę, co wywoływało podejrzenia całej jej rodziny bo wszyscy znali jej zdanie temat takich ubrań. Naprzeciw nich zasiadał Ich kuzyn Mark, Miły chłopak, syn Jacoba, Rok temu stracił matkę, chociaż jego rodzice nigdy nie darzyli się zbytnią sympatią, Co za nią bardzo tęsknią.
    Na końcu się siedziało dwoje najmłodszych członków rodu czyli Thomas i Antonia Newman.
    Antonia była żywiołową dziewczynką z warkoczykami, a Thomas jedenastoletnim chłopcem który bardzo lubił przypominać o tym, że jego zdaniem jest dziedzicem i przyszłości ogrodu. Był tutaj jeszcze kamerdyner Rashe, Terisianin którego wujek dokonał sławnego zamachu w domu Ladrianów, i który myślał, że Służąc z rodziny nowobogackich znajdzie pracę do czasu aż ludzi zapomną o tamtym wypadku, kompletnie nie przypuszczał jednak że trafi do takiej rodziny…
    Stacy tuż przed obiadem otrzymała list nieznanej osoby mówiące że koło dziesiątej powinna znaleźć się na Polach Odrodzenia, w zagajniku Ostatniego Tańca…
    - Wnusiu, Mam dla ciebie wspaniałą wiadomość! - powiedział Matthew Newman. * - Umówimy cię na wieczorek za postacie z Landelem Hastingsem, ostatnio dziedzicem rodu! Powinniście się dogadać, bo jego matka też pochodziła… No sama wiesz, tak jak twoja!-*
    Jacob uniósł brew i zapytał.
    - Czy to nie ten chłopak, który podobno jest w tak złym stanie zdrowia, że od dziesięciu lat Umiera.-
    Dziadek pokiwał głową zadowoloną miną i powiedział zachwyconym głosem.
    - No właśnie Chłopak szybko umrze, a potem Stacey odziedziczy tytuł i majątek! - Zachichotał złośliwie a potem jeszcze dodał. - Jak się dziewczyna postara, to jeszcze w czasie w nocy poślubnej. -
    Zapadło na chwilę bardzo głębokie milczenie, a potem Sergiusz powiedział.
    - Moja córka wyjdzie za kogo chce! -
    - Ważne tylko, żeby tylko się o nią troszczył! - dodała Kate
    - Przepraszam że się wtrącam, ale człowiek, o którym mówią że umiera od dziesięciu lat, zapewne osiągnął absolutne mistrzostwo w nie umieraniu! - Powiedziała Shan bardzo łagodnym i spokojnym głosem nie odrywając wzroku od talerza.

    Kolacja trwała dalej, zakończyła się podaniem lodów na deser, które dziadek kazał podać ugotowane, bo nie po co wydaje pieniądze na ogrzewanie mieszkania aby potem chłodzić się jedzeniem zamarzniętego pożywienia!

    Gdy zapadała Zmierzch, to zaczęła się po cichu szykować do drogi, zwłaszcza że i tak większość rodziny, a zwłaszcza jej tata Byli zajęci. Wtedy to przebieralni wszedł chłopiec, w kaszkiecie i stroju robotnika, i dopiero po chwili rozpoznała że to Stepanie.
    - Widziałam jak dostałaś list… Idę z tobą! Potrzebna ci porządna nieprzyzwoitka! -


    Przy stole Newmanów Stacey Newman westchnęła w duchu. Jej rodzina była taka... chaotycznie prostoduszna. W sumie czego powinna się spodziewać? Bogactwo Newmanów było całkiem świeże i nieoczekiwane, za mało czasu, żeby starsze pokolenie przyswoiło sobie klasę szlachty. Dziewczynie jednak trudno było nie czuć żalu, że nie rozumieją na równi z nią potrzeby wysiłku, żeby wypaść na człowieka z klasą... Dziadek Matthew mógł być nestorem rodu, ale też największym tępakiem ze zgromadzonym- za dumny żeby zauważyć własne ograniczenie, za duże przeświadczenie o własnym sprycie. Ale ilu Skaa nawet jakby znalazł w sobie Allomacę pomyślałby jakby się na tym wzbogacić? Tak Dziadek Mathew miał na tyle buty, żeby wykorzystać zdolności do wzbogacenia się jako Poszukiwacz - wyczuwał, która działka kryła metale. Stacey najbardziej ceniła w nim tę ambicję, bawet podzielała jego plany w zdobycie tytułu szlacheckiego. Chociaż tylko bogowie wiedzieli na ile wystarczył jej własny spryt, a na ile na swoje szczęście była Uspokajaczką, żeby urabiać durnego zgreda. I ukryć jak bardzo nim gardziła. Jak dzisiaj może jednak by tak trochę pobudzić u starego debila -Ale Dziadziu, jeślibym została za szybko wdową po Landelu Hastingsu jeszcze by zepsuło planowanie mariażu dla reszty rodzeństwa. Stare rody lubią vendetę, a Terrisanie wszędzie szukają duchowych znaków i zabobonów. Przy takim połączeniu jeszcze rodzice Hastinga zrobią nam na złość złą reklamę. Spuściła oczy, żeby wydać się smutniejszą i bardziej przejętą. To wystarczy czy jeszcze dotknąć uczuć starego dziada, żeby wzbudzić w nim większą sympatię dla Stacey? Propozycja (nie)przyzwoitki Uspokajaczka przymknęła oczy, żeby ukryć irytację. Jej rodzina była prostoduszna i chaotyczna. Stephanie miała wręcz subtelność młotka, przebieranie się za chłopaka było wielce w jej stylu. -Wybieram się tylko na spotkanie z Miriam. Będziesz się tylko z nami nudziła, a ja i tak będę w przyzwoitym towarzystwie. Bardzo. Spróbowała dotknąć w zdrowy rozsądek siostry, żeby odwlec ją od tego durnego pomysłu. Tylko brakowało, żeby smarkula zepsuła jej randkę z Artemem Wanre. Może i nie miał tytułu, ale miał klasę, inteligencję i był całkiem przystojny jako aktor. Bardzo przyjemne towarzystwo, które wzbudzało zazdrość otoczenia. ||4d6+ Allomacja (bez palenia)= (4,3,3,5)+3=(0+0+0+1)+3=1+3=4 Great||
  • slann22S

    Przedzierała się przez mgły tego obcego miasta… Widziała nad głową otwarte niebo, coś, co wzbudzało trwogę w każdym rozsądnym mieszkańcu Mechanizmu. Ona jednak nie była z tych rozsądnych… Gdyby było inaczej, to nie porzuciłaby swojej misji. aby się tutaj znaleźć. Spalała od kilku dni Cynę z ołowiem, przyciągając ją niebezpiecznie, ale musiała to zrobić… Musiała się tego dowiedzieć...
    Widziała rosnące wokół organiczne rośliny, coś tak dla niej obcego, że aż nienaturalnego. Starała się nie zwracać na nie uwagi… Widziała już podobne rzeczy w Cieniomorzu, i się już do tego przyzwyczaiła… W koło kłębiły się też mgły… Tam skąd pochodziła opary potrafiły w najlepszym wypadku udusić, a czasem sprawiały, że ciało topiło się niczym wosk albo umysł ogarniało szaleństwo, które można było zakończyć tylko razem z życiem. Jednak nawet najgorsze wyziewy podobno nie mogły równać się z mgłami przed, którymi uciekł Ocalały ze Zniszczenia, które unicestwiły utracony świat… A przynajmniej tak jej mówiono. Teraz już nie była pewna jaka jest prawda! Musiała ją poznać…
    Ruszyła w stronę centrum miasta… Zostało zbudowane na planie okręgu, więc odnalezienie właściwej drogi nie było trudne, wystarczało podążać wzdłuż kanałów. Pozostawała niezauważona, Skakała po dachach odpychając się od niezliczonych metalowych obiektów, z których część sprawiała wrażenie, że specjalnie je tutaj umieszczono, aby można było ich użyć do spalania stali. Widziała innych ludzi to robiących, to co ona… Mówiono jej, że przetrwali ludzie, którzy pokłonili się królowi demonów… Czy oni jednak nie powinni żyć w piekle, w otoczeniu potworów i grozy niemożliwej do opisania? Kolejne pytanie, na które tak bardzo bała się znaleźć odpowiedź, ale wiedziała że musi to zrobić…
    W końcu dotarła do centrum miasta gdzie nas w Zielonym Wzgórzu wznosiły się. posągi, tam pozna prawdę… Niezależnie od tego, co ona mogła jej przynieść.

    Pani Miłość ze znużeniem przyglądała się, jak pozostali Członkowie gangu Czerwonej Pięści zdają raport swojemu szefowi na temat działalności organizacji. Osobiście uważała, że jej pobyt w tym miejscu jest bezcelowy, niewiele wartościowych rzeczy mogła się tutaj dowiedzieć, a ci ludzie byli zdecydowanie zbyt mało wpływowi aby wesprzeć jej przywódcę. Na szczęście posiadała inne kontakty, Zaproszono ją tutaj, bo szef chciał zrobić na niej wrażenie pokazując jak bardzo jest bogaty i wpływowy. Było tu tak nudno że gdy poczuła ból w przedramieniu, to prawie się ucieszyła…
    - Przepraszam, ale muszę na chwilę was opuścić… Aby przypudrować nosek. - Powiedziała i wyszła do łazienki… Potem podwinęła ręka i zobaczyła wypisany na jej skórze jakby nożem napis.
    - Nóż uciekł i zmierza w stronę tego miasta… Postaraj się ją zatrzymać, nie robiąc jej krzywdy! - Na końcu widziała symbol Pani Dzielność. Westchnęła ciężko, przetarła rękę sprawiają, że jej rany się zagoiły, i z jej dłoni przebijając skórę wysunął się długi metalowy drut. Wbiła go we własne ciało i zaczęła pisać, kreśląc krwawe litery na własnej skórze.
    - To nie będzie takie proste. Ona nie da się łatwo złapać, a jeśli już odkryła prawdę, to raczej nie ma szansy, aby ją pochwycić… - Napisała i na końcu wycięła na skórze symbolu Pani Dzielność i poczekała chwilę wiedząc, że teraz ten sam napis pojawia się na ręce jej siostry… Nie była to najpraktyczniejsza forma komunikacji i do tego dosyć bolesna, ale było coś pięknego w kaleczeniu własnego ciała i sprawieniu aby podobne rany pojawiły się na ciele drugiej osoby…
    - Jeśli nie będzie możliwe pochwycenie i dostarczenie jej w całości to oczywiście będziesz musiała ją zabić… Po raz kolejny… - powiedziała pani odwaga i na twarzy pani miłość pojawił się szeroki uśmiech. Wiadomo było, że ten cykl się powtórzy. Musiała tylko poczekać, chociaż tym razem Pan Ostrzy i Śmierci miał tak wielkie nadzieje…
    - Co ty robisz? - powiedział Daxer, jeden z gangsterów służących w Czerwonej Pięści. "- Zapisujesz to co mówiliśmy? -" wydawał się być wyraźnie rozwścieczony tym, że ją przyłapał chociaż oczywiście, gdyby pomyślał logicznie, to doszedłby do wniosku, że nikt normalny nie zapisuje usłyszanych wiadomości na własnej skórze… Czego jednak mam oczekiwać po człowieku, którego największym osiągnięciem życiowym było zabicie swojego poprzednika? Nie myślała nawet na odpowiedź, tylko sprawiła, aby z jej ciała wystrzeliło mnóstwo długich metalowych macek, który wbiły się w ciało mężczyzny i rozerwały je na strzępy… Uśmiechnęła się do siebie widząc drgający ochłap mięsa, A potem wyszła z łazienki aby zrobić to samo z resztą gangu… Czasami życie bywało piękne.

    Sprawiedliwość stało na dachu budynku odziane w czarną zbroję, Która skrywała jejgo zmodyfikowane przez święte maszyny ciało, I wpatrywało się w noc spowitą poprzez mgły, czując jak radość rośnie w jejgo Sercu… Potem wyciągnęło wykonaną z żywmetalu rękę w której trzymało Detonator i nacisnęło przycisk… Wybuchły bomby które tam zainstalowało i dzielnica Robotnicza stanęła w płomieniach… Żal jejmu było robotników, którzy zginęli w ogniu, ale to było konieczne jeśli miała wybuchnąć rewolucja… Jejgo radość mąciła tylko świadomość, że zrobiło to w imię istoty, która sama była tyranem, I gdy tylko o tym pomyślało poczuło jak Gniew płonie w jejgo Duszy… Ale potem przypomniało sobie, o czym mówiły istoty o czerwonych oczach… Ci którzy żyli po tysiąckroć. Nadchodzi czarny cierń! Nadchodzi Odwet, a razem z nim wolność nawet dla takich jak ono.

    Wspaniałym jest miasto Elendel, kolebka światła, największe miasto na świecie, prawdopodobnie pierwsze, które wybudowano po Catacendre… Jednak nawet ono mnie wapń swoje problemy takie jak Kwitnąca przestępczość, Nierówności społeczne, a ostatnimi czasy także zamachy w dzielnicy Robotniczej. Chociaż wielu mieszkańców nadal z optymizmem patrzy w przyszłość, to wszyscy są świadomi tego, że bardzo niewiele dzieli to miasto, a także całe Dorzecze Elendel od upadku. Być może jak w dawnych czasach znajdują się Bohaterowie którzy pomogą ochronić to miejsce przed chaosem i zniszczeniem… W końcu ofiara Ocalałego nie może pójść na marne!

    Witajcie!
    Chciałbym was zaprosić do forumowej sesji w świecie II eryv Mistborna z dużym dodatkiem reszty Cosmere. Będzie się prawdopodobnie rozgrywać pomiędzy żałobnymi opaskami, a zaginiony metalem ale tego ostatniego Nie jestem pewien, bo może go także usuwają
    Będziemy używać mechaniki Fae ze specjalną nakładką
    Mechanikę możecie ściągnąć tutaj
    A tutaj udostępniam specjalną nakładkę Nie jestem jej atoremm!
    Przypominam, że w tej epoce nie są dostępnii Zrodzenii z Mgły i Opieekunowie, ie dlagraczy w każdym razie.
    Sesja dzieje się po zakończeniu Wiatru i Prawdy, więc możecie spodziewać się spoilerów.
    Rekrutacja będzie trwała 10 dni, aczkolwiek pierwsze posty mogą się pojawić wcześniej, i ale nadal Będę gotów dodać graczy.
    Szukam 3-5 Graczy, ale przynajmniej jedno miejsce Mam zarezerwowane


    Wnioskuje o zamknięcie rekrutacji.
  • GaranilG

    Cóż. Wypadałoby albo dołączyć do sesji, albo założyć własną, a widzę, że mamy dużo chętnych graczy, a sesji jak na lekarstwo. Dlatego poproszę użyszkodników użytkowników forum o wypowiedzenie się w tej małej sondzie finansowanej przez Międzynarodowy Instytut Rpgów w Zurychu, na temat tego w co byście zagrali, z następującego wachlarza opcji:

    (Tak naprawdę budżet wynosi 0$)

    • Apokalipsa Zombie. Jako świeżynka MG na strefie zrobiłem sesję w klimacie Resident Evil. Z perspektywy czasu, tamta sesja to było dno, ale jednocześnie był to złoty czas dla strefy i miałem tam 9 graczy w 3 druzynach, aby potem spektakularnie położyć sesję dziwnymi zwrotami akcji. Myślę, że mógłbym tę sesję zrobić ponownie, ale o wiele lepiej, bez zawalenia jej.

    • Fantasy. A konkretnie w grę chodzą następujące podkategorie:
      a) sesja w uniwersum "Zwiadowców" J. Flanagana, najprawdopodobniej miejscem akcji byłaby w tym przypadku Galia. Ostatnim razem robiłem ją na mechanice Vorago, obecnie skupiłbym się na czymś prostszym, lub nawet prostackim, albo wręcz przeszedł do mechaniki warhammera 2 ed, ale bez magii.
      b) Młotek 2ed.

    • Postapo. Nie koniecznie Zombione. Tu też jest sporo opcji.
      a) od nie wiadomo jak dawna chodzi za mną Neuroshima, ale nigdy ani nie grałem, ani nie miałem okazji prowadzić.
      b) w klimacie Ufo: Kolejne Starcie i Ufo: Decydujące starcie, względnie Phoenix Point.
      c)Fallout.

    • Opcje bardziej odklejone
      a) Efekt Carringtona + magia. Wyobraźcie sobie nasz świat, w wersji w której pojawiła się magia, potwory, supermoce, oraz losowo otwierające się, stabilne oraz niestabilne portale. Ta sesja na strefie została przerwana z powodu faktu, że wybuchła wojna na Ukrainie, a wewnątrz sesji gracze byli na usługach Rosji właśnie. Założenie sesji było "możesz grać każdym, dostosujemy, zbalansujemy, dogadamy się", więc w obsadzie graczy znaleźli się mn. Spike z "Buffy", Pinky i Mózg, Sauron, oraz gadający kogut. Obsada NPC też była urocza, mn. Kaczor Donald z przepaską na oku jako kapitan specnazu, Yosemite Sam jako kwatermistrz, MacGyver, Orrick Szary, doktor Ludwig z TF2... 😄
      b) Są tu jacyś fani "My Little Pony Friendship is Magic"? Jak tak to brohoof, próbowałem prowadzić sesję w dedykowanej mechanice, miałem 3 graczy, sesja wysypała się strasznie szybko, ale jeżeli tu byłoby większe zainteresowanie, warto by ten projekt odgrzebać.

    Dajcie znać które opcje was interesują. W sumie, osobiście chyba najchętniej przysiadłbym się do konceptu ze "Zwiadowcami" ale z prostą mechaniką.


    Kusisz Nami, kusisz, ale najpierw cierpliwie poczekamy do niedzieli, a ja w międzyczasie zastanowię się i zacznę klecić koncepty scenariuszy i odświeżać stare pomysły w przypadku sesji które "już były" a mogły by się pojawić w nowym wydaniu.
  • JohnyTRSJ

    Reaktywacja starego tematu z LI, czyli nasze ulubione cytaty, aforyzmy, sentencje i inne takie. Jak najbardziej mogą być własne.

    Zaczynam:

    Douglas Adams (ten od "Autostopem przez galaktykę"):

    z Restauracji na końcu wszechświata:

    Istnieje teoria, że jeśli ktoś kiedyś się dowie, dlaczego powstał i czemu służy wszechświat, to cały kosmos zniknie i zostanie zastąpiony czymś znacznie dziwaczniejszym i jeszcze bardziej pozbawionym sensu.

    Istnieje także teoria, że już dawno tak się stało.


    Każdy obieżysfer jest po trosze masochistą. I uzależnionym od środków medycznych ćpunem, już możesz szukać przygód dalej. ~ Kosa, "Przygody Entiriego Tom 1" by Ferris
  • BrilchanB

    Dzień Dobry zakładam ten temat bo planuje reaktywować sesje którą prowadziłem na Lastinn w roku 2018 którą z przyczyn osobistych musiałem zamknąć zbyt wcześnie.

    Moja sytuacja się zmieniła odezwałem się do osób z którymi wtedy grałem i dwie z 4 osób które grały wtedy ze mną wyraziły chęć powrotu.

    Zakładam ten temat przed wątkiem sesyjnym bo potrzebuje miejsca gdzie będę mógł z moimi graczami I Kaworu obgadać pomysły związane z reaktywacją i potrzebuje miejsca na rozmowę po za różnymi komunikatorami.

    @kaworu grał wampirzycą profesorką
    @ Dhratlach / Wyeardling / Kris'sh . Nie wiem czy masz konto na tym forum już? Grał magiem życia inspirowanym realnymi praktykami magicznymi.
    Michał Igor Zgorzelec Ekolog, zielarz i radiesteta

    Pytania do was:

    1. Dłubie przy resztkach sesji naszej dawnej zastanawiam się czy nie lepiej byłoby zresetować timeline? Wszyscy słabo pamiętamy sesje widząc że się nie układa tak jak powinno być Andrzej Bibrołak wykorzystałby sekretną moc kryjącą się za działkami i ponownie zresetował czas i zaczęlibyśmy od momentu w którym zgodziliście się dołączyć do chroniących działki. Postaci graczy którzy nie chcą uczestniczyć w grze posżłby swoją drogą nic złego by im się nie stało.

    NPC i wrogowie których pokonaliście też wróciliby do życia i zaczęlibyśmy z clean slate choć wasze postaci miałby przebłyski innych linii czasowych.

    Jeżeli wolicie możemy zacząć tam gdzie skończyliśmy w roku 2018 byłoby to więcej pracy ale można to wykonać.

    1. Drugie pytanie: Chcecie żebym robił rekrutacje dodatkową do sesji czy gramy we 3kę ?

    To na razie tyle czekam na wasz feedback 🐕 😄


    Zrobiłem rekrutacje jak chcecie możecie się wypowiedzieć https://forum.rolltelling.pl/topic/248/kroniki-mroku-działkowcy-reaktywacja
  • GaranilG

    Twórczość... to jest duże słowo.
    Więc, mój brat uprawia grafomanię, którą publikuje na wattpadzie, oraz nowelkach i Facebooku.
    A ja zacząłem część tej grafomanii nagrywać "dla leniwych". I w rezultacie powstały audio-wpisy "Trzmielego Pamiętnika".

    Tu macie link do źródeł, oraz link do nagrania, cześć 1. Może kogoś zainteresuje, może się spodoba, kto wie.

    https://www.facebook.com/profile.php?id=61583685792552
    https://www.wattpad.com/user/Entiri

    https://www.youtube.com/watch?v=JC-4TkFWcnM


  • SindarinS

    Sharn: Mrocznymi Ścieżkami

    Inquisitive1.jpg

    - A więc zdążyli dotrzeć do Haftaka - mruknął mężczyzna, rzucając świeżą gazetę na już i tak zawalone papierami biurko. Za oknem, w głębokich kanionach między wieżami dzielnicy Menthis, padał deszcz – brudny i ciężki od sadzy z dolnych kuźni. Smugi wody spływały po szybie, zniekształcając widok na przelatujące w oddali niebostatki, które wyglądały teraz jak stada świetlistych owadów krążących wokół kolosów z kamienia.

    W biurze panował duszny półmrok, rozpraszany jedynie przez szwankującą od lat wiecznolampę. Magiczny ogień mrugał nerwowo, rzucając na ściany nienaturalnie długie cienie, które zdawały się żyć własnym życiem. Pokój był ciasny, niemal klaustrofobiczny, wypełniony zapachem starego pergaminu, kawy i tytoniowego dymu. Jego ściany znikały pod skomplikowaną mapą wszystkich poziomów Sharn, poprzecinaną dziesiątkami czerwonych nitek z podoczepianymi gdzieniegdzie portretami i notatkami. Na stoliku w kącie spoczywała ustawiona w obraźliwym geście ręka zbrojnokutego - pamiątka z Ostatniej Wojny, teraz służąca za nieco makabryczny wieszak na kapelusz.

    Alestair Saint-Cyran podszedł do okna, a blask jaskrawych runów z sąsiedniej wieży omiótł jego zmęczoną twarz. Na parapecie, tuż za szybą, siedział mechaniczny posłaniec. Stalowy ptak o szklanych oczach czyścił właśnie mosiężne pióra, czekając na rozkazy. Mężczyzna uchylił nieco okno, po czym z ciężkim westchnieniem opadł na krzesło i grzebał chwilę w szufladach, wyciągając w końcu plik papieru listowego, a z nim wieczne pióro. Był pewien, że ta sprawa go przerasta i tym razem nie rozwiąże wszystkiego na własną rękę. Zza pazuchy wyciągnął niewielki czarny notesik, dzięki któremu udało mu się przetrwać ostatnie miesiące i po szybkim przekartkowaniu znalazł listę nazwisk, do wykorzystania tylko w ostateczności. Cóż, skoro dopiero teraz zaczął to rozważać, to znaczy że musiał to być właściwy moment.

    Zebrawszy myśli za pomocą szklaneczki porządnej whisky, zaczął dyktować jedną wiadomość po drugiej, zapraszając na wieczór w Królu Ognia w Średniej Durze. W każdej z nich robił też coś, czego dotąd Alestair Saint-Cyran nie musiał robić nigdy: wprost prosił o pomoc. Bez owijania w bawełnę, obracania w żart czy rzucania wyzwań - a to oznaczało, że sprawa jest wyjątkowo poważna…
    Gdy posłaniec odleciał, Alestair zapadł się w fotelu z kolejną uzupełnioną szklanką, ponuro patrząc na mapę metropolii.
    Nieźle się wkopałem…

    ***

    Cześć!

    Zapraszam do rekrutacji do sesji w Pathfindera 1e z wykorzystaniem Spheres of Power. Jej akcja odbywała się będzie w Eberronie, a dokładniej w Sharn, Mieście Wież, największej metropolii tego settingu. Będzie to sesja miejska, z elementami śledztw, polityki, miejsce na walkę czy zwykły dungeoncrawling też może się znaleźć - postaram się, by była mocno otwarta na decyzje graczy. Zaczątek fabuły jest prosty: znany śledczy Alestair Saint-Cyran prosi grupę bohaterów (dla których jest przyjacielem/wrogiem/rywalem/mentorem/kimś ważnym) o pomoc w przerastającej go sprawie.

    Poszukuję 4-6 graczy.
    Znajomość systemu mile widziana, ale w razie czego służę pomocą przy tworzeniu postaci i mechanice. Oczekuję też przynajmniej podstawowej znajomości settingu i samego Sharn - łatwo znaleźć to w sieci (np. tutaj), mogę także podzielić się swoimi materiałami, założę też wątek na forum żeby pozbierać te informacje.

    Zasady tworzenia postaci:
    Poziom: 5, przewiduję awanse
    Atrybuty: Point buy 25 Kalkulator.
    Dozwolone materiały: Wszystko umieszczone na SRD Pathfindera, a także na SRD Spheres of Power. Tutaj zamieściłem też dodatkowe zasady obowiązujące na sesji.
    Rasy: Trzymając się settingu, Core plus rasy typowe dla Eberronu (Shifter, Warforged, Kalashtar, Changeling) oraz orki i goblinoidy. Niektóre rasy są nieco zmienione, warto też poczytać o tym, jak setting je traktuje.
    Klasy: Wszystkie, przy czym nie-sferowe klasy muszą mieć archetyp dostosowujący go do sfer. Zakaz nie-sferowych czarów. Tutaj są wskazówki odnośnie artificera i emulowania psioniki.
    Charaktery: Bez ograniczeń
    Traits: 2 traity dla wszystkich, +1 jeśli weźmie się drawback.
    PW: Pełna kość na pierwszym poziomie, potem połowa zaokrąglona w górę.
    Ekwipunek: 10500 gp, samodzielnie wycraftowaną można mieć równowartość 4000 gp z tego.
    Historia: niech odpowiada poziomowi postaci - bohaterowie mają już trochę doświadczenia, a także pewną renomę, czy to lokalnie, czy w jakiejś grupie/organizacji. Z racji tego, że chcę spleść wątek główny z historiami postaci, nie akceptuję przybyszów z daleka/znikąd, braków pamięci czy temu podobnych. Każdy BG powinien mieć jakąś historię z Alestairem, która sprawi, że będzie chciał mu pomóc (z jakichkolwiek pobudek).
    Format KP: Karta postaci na Myth-Weavers (preferowana wersja [Experimental]), historia albo w notatkach do karty, albo na docku.
    Mechanika: Większość rzutów będzie jawna, za pomocą Orokosa. Swoje rzuty możecie wykonywać sami - wedle preferencji.
    Zasady dodatkowe i homerule:


    Uwaga bardziej fabularna: moje Sharn będzie miało znacznie liczniejszą populację niż w oficjalnych opisach - przynajmniej pół miliona mieszkańców. To 200 tysięcy traktujemy jak populację środkowych i górnych poziomów dzielnic, w końcu biedoty i uchodźców się nie liczy 😛

    • Background Skills
    • Feat Taxes
    • Ban na traita Magical Knack
    • Każdy caster dostaje bonusowo feat Cantrips
    • Klasy mające 2 skillpointy na poziom dostają 4 na poziom
    • Traditions muszą mieć jakąś fabułę i być osadzone w świecie gry - tworząc własną, zakładamy, że są też inni jej używający, a nie tylko wybieramy wygodne talenty
    • Zasada Jina: Knack Expert Healing Scholara może zapewnić max. level+PAM temporary hitpoints ponad maksymalne hp
    • Ze względu na rozmiar i populację Sharn na potrzeby talentów i zdolności dzielnice mogą być traktowane jak oddzielne settlementy

    Cenzura (domyślnie zbanowane, ale mogę dopuścić w zależności od sytuacji/uzasadnienia):

    • Zdolności dające moldable talenty (czyli takie zdobywane na dłużej niż na minutę/poziom)
    • Advanced/Legendary/Exceptional talents
    • Customowe Casting/Tinker Traditions (patrz powyżej)
    • Battleborn (archetyp Prodigy)
    • Featy Transformation
    • Oaths
    • Sfera Leadership
    • Spellcrafting
    • Techniques

     

    Organizacyjne:
    Platforma: forum, założę też pewnie konwersację na discordzie lub google chat
    Dokumenty Google: będą używane, głównie do walk i dialogów.
    Tempo sesji: Powolne - moje zapasy wolnego czasu są ograniczone, więc nie będzie terminów, gramy na luzie i bez pośpiechu 🙂
    Termin na dosyłanie kart: 12 kwietnia 2026
    Sesja rozpocznie się dopiero po tygodniu lub dwóch od zakończenia rekrutacji - żebym mógł powiązać sobie na spokojnie wasze wątki z fabułą.


    Gratuluję wszystkim którym się udało i wszystkim którzy włożyli trud żeby zapoznać się z systemem. Do zobaczenia w grach!
  • slann22S

    Było już późne popołudnie, słońce zmierzało już ku horyzontowi gdy we Wielkiej i wspaniałej rezydencji rodu Newman, Gdzie rodzina właśnie zbierała się do zjedzenia obiadokolacji. U szczytu wielkiego stołu zasiadał dziadek Mathew Newman. Patriarcha rodu posiadał długie wąsy, i siwe włosy opadające na kart z łysiejącej głowy. Wąsy i nos dominowały na jego zazwyczaj zaciętym obliczu. Miał zgarrbioną sylwetkę od wielu lat pracy przy wydobyciu boksytu. Dłonie były wykrzywione przez reumatyzm, ale nadal tliło się w nim bardzo wiele dawnego wigoru. Nosił surdut zupełnie nie pasujący do niego, który wygląda jakby na nim wisiał. Pracowicie jadł królika w sosie śmietanowo marchewkowym, dzisiejszy posiłek.
    Po jego prawej stronie zasiadał jego syn Sergius. Potężnie zbudowany człowiek, z dużymi jak u ojca wąsami, który który w młodości pracował w kopalni i na ranczu rodzinnym, a teraz zajmował się administrowaniem rodzinnego biznesu. Obok niego siedziała jego żona Kate, dobrze zbudowana kobieta o słomianych włosach, matka trójki żyjących dzieci.
    Naprzeciw niej zasiadał wysoki żylasty mężczyzna czyli Jacob Newman, brat Sergiusza który niedawno wrócił ze swojej wyprawy do dziczy. Miał na plecach nadal skórę lwa, którego ustrzelił, Dalej siedziała Shan Dhar, dosyć wysoka kobieta w wieku dwudziestu pięciu lat o migdałowych oczach, oraz, co było Nietypowe u ludzi o takich rysach twarzy, Rudych włosach i błękitnych oczach. Mówiła z dziwnym akcentem i podobno pochodziła z Południowej dziczy. Wróciłaś się podobno ja ci pomniejszę i rodziny która osiadła poza kotliną, i została asystentką podziękowa ale też pomagała Zarządzaniu dworem. Niektórzy szeptali na jej temat, niezbyt pochlebnie, ale Kate bardzo ostro broniła honoru tej dziewczyny.
    Dalej stała Stacy Newman, a obok tej jej siostra Stephanie, ubrana we wściekle różową sukienkę, co wywoływało podejrzenia całej jej rodziny bo wszyscy znali jej zdanie temat takich ubrań. Naprzeciw nich zasiadał Ich kuzyn Mark, Miły chłopak, syn Jacoba, Rok temu stracił matkę, chociaż jego rodzice nigdy nie darzyli się zbytnią sympatią, Co za nią bardzo tęsknią.
    Na końcu się siedziało dwoje najmłodszych członków rodu czyli Thomas i Antonia Newman.
    Antonia była żywiołową dziewczynką z warkoczykami, a Thomas jedenastoletnim chłopcem który bardzo lubił przypominać o tym, że jego zdaniem jest dziedzicem i przyszłości ogrodu. Był tutaj jeszcze kamerdyner Rashe, Terisianin którego wujek dokonał sławnego zamachu w domu Ladrianów, i który myślał, że Służąc z rodziny nowobogackich znajdzie pracę do czasu aż ludzi zapomną o tamtym wypadku, kompletnie nie przypuszczał jednak że trafi do takiej rodziny…
    Stacy tuż przed obiadem otrzymała list nieznanej osoby mówiące że koło dziesiątej powinna znaleźć się na Polach Odrodzenia, w zagajniku Ostatniego Tańca…
    - Wnusiu, Mam dla ciebie wspaniałą wiadomość! - powiedział Matthew Newman. * - Umówimy cię na wieczorek za postacie z Landelem Hastingsem, ostatnio dziedzicem rodu! Powinniście się dogadać, bo jego matka też pochodziła… No sama wiesz, tak jak twoja!-
    Jacob uniósł brew i zapytał.
    *- Czy to nie ten chłopak, który podobno jest w tak złym stanie zdrowia, że od dziesięciu lat Umiera.-
    Dziadek pokiwał głową zadowoloną miną i powiedział zachwyconym głosem.
    *- No właśnie Chłopak szybko umrze, a potem Stacey odziedziczy tytuł i majątek! - **Zachichotał złośliwie a potem jeszcze dodał. - Jak się dziewczyna postara, to jeszcze w czasie w nocy poślubnej. -
    Zapadło na chwilę bardzo głębokie milczenie, a potem Sergiusz powiedział.
    - Moja córka wyjdzie za kogo chce! -
    *- Ważne tylko, żeby tylko się o nią troszczył! - dodała Kate
    - Przepraszam że się wtrącam, ale człowiek, o którym mówią że umiera od dziesięciu lat, zapewne osiągnął absolutne mistrzostwo w nie umieraniu! - Powiedziała Shan bardzo łagodnym i spokojnym głosem nie odrywając wzroku od talerza.
    Kolacja trwała dalej, zakończyła się podaniem lodów na deser, które dziadek kazał podać rozpuszczone, bo nie po co wydaje pieniądze na ogrzewanie mieszkania aby potem chłodzić się jedzeniem zamarzniętego pożywienia!

    Gdy zapadała Zmierzch, to zaczęła się po cichu szykować do drogi, zwłaszcza że i tak większość rodziny, a zwłaszcza jej tata Byli zajęci. Wtedy to przebieralni wszedł chłopiec, w kaszkiecie i stroju robotnika, i dopiero po chwili rozpoznała że to Stepanie.
    - Widziałam jak dostałaś list… Idę z tobą! Potrzebna ci porządna nieprzyzwoitka! -


  • slann22S

    Edytuj ten post w celu napisania pierwszego komentarza, ustalenia zasad i przywitania się z graczami.


  • BonifacyB

    text alternatywny

    Autorka Bonifacego

    Kolejna wrzuta mojego systemu. Obecnie potrzebuje już tylko sprawdzenia czy rzeczy które zawarłem w systemie da się wykorzystać w praktyce. Ewentualnie inspiracji na drobne poprawki.

    Temat gry

    Myślę, że jest to gra o szukaniu sensu w świecie który już kilka razy doświadczył swoich wartości granicznych w dobrym i złym tego wyrażenia znaczeniu. Nie wiem na jakim etapie rozwoju ludzkości i okolicznościach zdecydujecie się osadzić swoje postacie, ale wiem, że liczy się dobra zabawa i oczywiście kilka razy zagracie zanim dojdziecie do wspólnej wersji tego co i jak powinno być odgrywane na sesji.

    Koncepcja świata

    Świat gdzie przeplata się nowoczesna technologia z porządkiem społecznym średniowiecza. Szlachta stanowi prawo, kapłani wznoszą modły do wszech stwórcy, gildie dbają o swoje zyski, a szumowiny chcą przeżyć z dnia na dzień w tym złożonym świecie. Pomimo, ze gra koncentruje się na przygodach ludzi to spotkanie przedstawicieli obcych ras nie jest niczym niezwykłym. Istnieje jakaś forma ponadnaturalności, ale nigdy nie działa na żądanie postaci graczy, zresztą kościół nie lubiąc konkurencji piętnuje takie niezatwierdzone cuda. W tym świecie można trafić na stos za poglądy. Zmiana grupy społecznej jest bardzo trudna, ale w końcu to gra więc można założyć, że nietypowe przygody będą możliwe! Tak, mechanicznie są przewidziane różnorakie potwory, ale tu decyzje trzeba podjąć samemu czy wprowadzać je do wspólnej opowieści.

    Co oferuje gra?

    • Brak skrajnych efektów rzutów. Jeśli twoja postać coś umie to znaczy, że nie dotknie jej krytyczna porażka.
    • Brak efektów ponadnaturalnych na żądanie gracza. Można grać kimkolwiek, ale już nie będzie sytuacji, że jakaś postać umie lot, kule ognia i niewidzialność na pstrykniecie.
    • Wszystkie klasy i rasy mają tą sama ilość punktów na cechy, a różnią się rozłożeniem.
    • Atrybuty obronne obejmujące nie tylko walkę, ale też strach i działania społeczne.
    • Możliwość przyspieszania określenia konsekwencji większych potyczek czy konfliktów społecznych.
    • Mało “Zdrowia” więc obrażenia będą naprawdę robiły różnice.
    • 12 wariantów policzonych archetypów postaci. Ty tylko wybierasz umiejętności.
    • Wskazówki miejsc na przygody
    • Obfity bestiariusz, bez rozdrabniania się na pojedyncze stwory.
    • Cennik

    https://drive.google.com/drive/folders/16Mm8bx7DvYRAg-ENkqQ1kGm6neoc_B4A?usp=sharing


    Doceniam konsekwencję w działaniu i życzę powodzenia. Nie widzę też sensu w analizowaniu reszty materiału przy zaprezentowanym podejściu autora, będzie to bezproduktywne zderzenie betonu z betonem. Wszystkiego dobrego!
  • slann22S

    No to może ja się pochwalę swoją twórczością
    Księżniczka Nicości: Fanfik Inspirowany sesją którą kiedyś Wprowadziłem oraz serialem She-ra 2018

    Generalnie jest to jeden z najdłuższych fanfików po polsku Ze znajdujących się na AO3, i w sumie jej się liczymy drugą część to jest być może najdłuższy


    To może jeszcze to dam. Dark Star and Moon Mage: Fanfik osadzony w uniwersum serialu Owl House. Pierwotnie miał być sesją rpg, Ale nic nie nie wyszło, więc Przerobiłem na coś takiego. Jest tam trochę wątków polskich, Na przykład bo ja wierzę osoba Stanisława Stadnickiego.
  • MikeM

    Nie było jeszcze takiego tematu na tym forum, wiec pozwoliłem sobie go założyć.
    Założeniem tematu jest wrzucanie linków do swojej twórczości. Bez rozgraniczania czy to opowiadania, wiersze, rysunki czy muzyka. W zamian odbiorcy niech skrobną parę słów opinii.


    Dzięki
  • GladinG

    Od kilku lat zwyczajowo w okolicach września zaczynam nową sesję. Nie mogę obiecać, że i tak będzie w tym roku. Jeżeli utrzyma się moja krasnoludzka kampania, to nie zwolni mi się mój jedyny wakat jako MG i może nie starczy mi czasu. Ale gdybym jednak miał coś zacząć, to najpierw potrzebuję się przygotować. Na ogół towarzyszy temu czytanie literatury i robienie sobie szkiców przygody, tworzenie materiałów pomocniczych. I dlatego z góry potrzebuję wytypować jedną sesję, jaką będę chciał zaproponować. Tyle tytułem wstępu, a teraz propozycje.

    #1 Snotboliści

    Mechanika: warhammer, a edycja zależy poniekąd od tego kto się zgłosi do tej sesji i jego preferencji w tej sondzie. Na razie na prowadzeniu jest 2ed. Ale nic nie jest przesądzone.
    Planowane tempo: 4+4.
    Znajomości systemu i mechaniki: podstawowa potrzebna do sporządzenia i prowadzenia karty postaci.
    Poziom postaci: planuję 4000PD na start.

    Wasza drużyna wygrała mecz półfinałowy i droga do mistrzostwa stoi otworem. Jesteście też zdecydowanymi faworytami w finale. Wcielacie się w mistrzów tego sportu, a zarazem celebrytów. Jeżeli ktoś nie chce być zawodnikiem, to będzie kilka miejsc dostępnych dla personelu wspomagającego: medyka, kucharza, trenera, maskotki drużyny, ochroniarzy... Ale większość z was jest zawodnikami. Do wydania dostaniecie 4000xp. Bo jesteście NAJLEPSI. Właśnie celebrujecie ostatnie zwycięstwo i myślami jesteście już w przyszłości. Piękne kobiety (lub mężczyźni, albo i co innego zwłaszcza, jeżeli wabi was Slaneesh), luksusowe rezydencje, najszybsze wierzchowce, wypasione bryczki, złoto, pieniądze, wykwintne jedzenie, uścisk dłoni Imperatora, lukratywne kontrakty reklamowe, rauty, socjeta, śmietanka... co może pójść nie tak?

    #2 Galowie u Numidów

    Mechanika: GURPS 3ed chyba, że do tego czasu kupię sobie podręcznik do czwartej edycji. Co jest bardzo prawdopodobne, bo w kwietniu ma się pojawić nowe wydanie revised. Może się skuszę.
    Planowane tempo: 4+4.
    Znajomości systemu i mechaniki: Nie jest wymagana. Będą dostępne postaci pregenerowane. Mechanika jako wsparcie narracji.
    Poziom postaci: 100CP na start.

    Jest rok 63 p.n.e. 37-letni Juliusz jest pretorem i broni Masynty, szlachcica numidyjskiego, w sporze z królem Numidii, Hiempspalem, reprezentowanym w tym sporze przez swego syna, Jubę. Juliusz przegrywa sprawę i w złości atakuje Jubę, szarpiąc go za brodę.

    Jest rok 50 p.n.e. Gajusz Skryboniusz Kurion zdradziwszy optymatów przechodzi do stronnictwa Juliusza Cezara, po czym składa wniosek o zajęcie królestwa Numidii, rządzonego już przez Jubę.

    Jest rok 46 p.n.e. W Afryce trwa zacięta wojna między stronnictwem Juliusza i Pompejusza. Król Juba, występuje konsekwentnie przeciwko znienawidzonemu Cezarowi. Ale sprawy nie układają się dla niego dobrze. Jeden z jego doradców wspomina o osadzie Galów, którzy od lat stawiają opór rzymianon. Jego bratanek, pracujący przy dystrybucji dóbr drogą morską, często o nich wspomina. Podobno dysponują oni mocami nadprzyrodzonymi. Takich sprzymierzeńców Numidii potrzeba w tych ciężkich czasach!

    Tytułowej postaci Asteriksa i serii jego komiksów nie trzeba nikomu przedstawiać. Proponuję wcielenie się w postać jednego z dzielnych mieszkańców wnioski, przy czym Asteriks i Obeliks niekoniecznie muszą w przygodzie uczestniczyć. Pod ich nieobecność w wiosce mogą to być Tentautomatiks i Ahigieniks, bo czy są w czymś gorsi? Może warto Numidom posłać też Kakofoniksa, on już bywał na zagraniczncy wojażach? Nie usiedzi w wiosce także Ramoliks, wszak takiej sprawy nie można pozostawić młodym!

    Ale można sobie stworzyć inną postać, całkiem nową. Można wybrać bratanka Asparanoiksa, Draczniksa. Albo Babę, którego stryj jest doradcą Juby. A może Trzyłapka?

    Czemu Numidia? Bo tam ich jeszcze nie było. Bo Baba jest Numidą. Bo Numidia faktycznie istniała w tych czasach i była areną wydarzeń dotyczących Julka.

    Czy trzeba coś wiedzieć o Numidii? Nic a nic. Czy trzeba wiedzieć coś o mechanice? Nic a nic. Czy trzeba wiedzieć coś o postaciach z Asteriksa? Tak. Czy trzeba być otwartym na sesję lekką, z poczuciem humoru, słownymi grami, niewielką mechaniką? Tak.

    #3 Najemnicy: Złote Włócznie

    Mechanika: Gurpshammer, czyli GURPs w śwecie warhammera. Są do tego podręczniki.
    Planowane tempo: 4+4.
    Znajomości systemu i mechaniki: podstawowa potrzebna do sporządzenia i prowadzenia karty postaci.
    Poziom postaci: planuję 100CP na start.

    Kompania najemników przybywa do Kreutzhofen po zakończeniu ostatniego zlecenia. Żołnierze korzystają z żołdu, leczą się, odpoczywają, bawią, naprawiają sprzęt, uzupełniają zasoby. Kapitan spotyka się z różnymi osobami, szukając nowego kontraktu. Reprezentacyjna pawęż przed wejściem do gospody wszem i wobec oznajmia, że Złote Włócznie są do wynajęcia i szukają zajęcia.

    Kapitan spotyka się z różnymi przedstawicielami. Szlachty z Imperium, władyków z królestw na południu, wysłanników tileańskich oraz bliżej nieokreślonych indywiduów. Podobno nawet widziano jakiegoś długouchego.

    Cóż to miałaby być za sesja? Coś, co pozwoli zapoznać się zarówno mnie jak i graczom z systemem GURPSa w świecie młotka. Po dosyć kiepskim odbiorze (przeze mnie) 4ed młotka niezbyt mam ochotę prowadzić 4ed, w 1ed nikt już nie chce grać, a 2ed jest też stara... Stąd taka moja propozycja... chyba łatwiej będzie mi namówić graczy na Gurpshammera niż na 1ed, chociaż głosowanie w sondzie wyrokuje o równych szansach...

    Kim będą wasze postacie? Kimkolwiek chcecie! Nie jesteście ograniczeni młotkowymi postaciami i możecie tworzyć takie kombinacje, na jakie tradycyjna mechanika nie pozwala. Do tego możecie być typowymi przedstawicielami najemników: niziołkiem kucharzem/procarzem, typowym wojownikiem, zwiadowcą, konowałem, kwatermistrzem, tileańskim kusznikiem, elfim łucznikiem, piromaniakiem (saperem), kapłanem bitewnym, magiem bitewnym...

    O czym będzie sesja? Tego nie wiem, to muszę wymyślić, ale nie będzie nastawiona na walkę. Tzn. walka musi być, skoro to najemnicy, ale lubię, gdy postaci robią inne rzeczy. Może wymknięcie się z potrzasku, zanim wrogie armie zamkną okrążenie i wybiją was do nogi? A może klasyczny temat z Siedmiu samurajów/Siedmiu wspaniałych?

    Może sami podpowiecie jaka ta sesja miałaby być, aby was skusiła?


    Po przygotowaniu szkicu kart galów w systemie GURPS chciałbym zaproponować poprowadzenie przygody Galów alternatywnie przy braku mechaniki lub mechaniki uniwersalnej opartej na prostym rzucie kością i interpretacji wyniku im wyższy tym lepszy. Jeżeli to miałoby kogoś zachęcić do zagłosowania na tę sesję, to zapraszam do oddania głosu i pozostawienie komentarza.
  • GladinG

    @Dhratlach napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:

    Czy wykup zdolności/umiejętności w wersji "albo" możemy stosować w trakcie tworzenia postaci, czy tak jak pamiętam podręcznik, czyli po skompletowaniu?

    @Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:

    Podręcznikowo nie możesz ich wykupić w ogóle, to jest opcja (za zgodą MG)

    Ja tego nigdy nie traktowałem jako zasady opcjonalnej, ale jako podstawową.
    Co ciekawe, w wersji ENG, do której mam wgląd, zapis mówi tak: „You don't have to buy these (...) but you have the option. As always, check with your GM before doing so”.

    A więc to nie jest zasada opcjonalna, jak to sugerują w wersji PL, lecz możliwość, opcja do wyboru. A że warto skonsultować to z MG to no cóż... nawet przy kupowaniu umiejętności ze swej zwykłej ścieżki rozwoju odbywa się to za zgodą MG.


    @Gladin napisał w Warhammer 2ed - dyskusje o mechanice: Tak jak zwróciłem uwagę w rozmowie na discordzie, są i profki co mają 9 umiejętności. Wyjątki, większość ma 10-11, ogólnie bardziej mi się spina że każda profka ma koło 10, niż że jedna ma 9 a druga 18, a do tego doprowadza używanie tej zasady. Tu jest taki rozjazd między wersją PL a ENG, że każdy może to odczytać jak chce. Możesz mieć rację - nie upieram się - po prostu patrzę na to od strony mechaniki i jakbym sam projektował profesje to starałbym się by miały mniej więcej tyle samo umiejek i zdolności. No ale to mój bias
  • KrakovK

    wzp-zjakim.jpg

    15 Wyjście z Piwnicy - Z jakim mieczem na potwora?

    Kiedy?
    15.04.2026 (środa)

    Gdzie?
    Łódź
    Pub Goblin
    ul. Wschodnia 74

    Za ile?
    0 zł.

    Masz ochotę pogadać o RPG i planszówkach? A może chcesz w końcu spotkać ludzi z serwera na żywo? "Wyjście z piwnicy" to luźne, integracyjne spotkania dla członków "Łódzkiej Piwnicy" – niezależnie od tego, czy jesteś weteranem, czy dopiero zaczynasz przygodę z grami. Spotykamy się co trzecią środę miesiąca o 18:00. Na miejscu czekają planszówki, rozmowy i dobra atmosfera. Nie musisz znać nikogo wcześniej – przychodzisz, siadasz i dołączasz do zabawy. Bez spiny, bez zobowiązań – po prostu wpadaj!

    WWW:
    https://www.facebook.com/events/1493795375471468


  • GladinG

    Wątek pomocniczy na wszelkie materiały potrzebne do sesji.

    Gladinhammer - zapis różnych moich rozstrzygnięć, uzupełnień, albo autorskich rzeczy. Żebym dwa razy nie wyważał tych samych drzwi w systemie. Aktualizuję go na bieżąco i wrzucam tak raz na miesiąc aktualizację


    Khazalid Ald może oznaczać „stary”. W internecie często pojawia się to słowo w słowniczkach, ale gdy się zgłębić w źródłach tych wpisów, to koniec końców zostaniemy odesłani do nieistniejącej strony. Wsparciem dla takiego tłumaczenia tego słowa jest pojęcie Aldrhun które tłumaczone jest m.in. jako stare lub starożytne runy. Jednak również i tutaj brakuje wiarygodnego źródła. Istnieje natomiast w 1ed S&S słowo Aldrunr które m.in. tłumaczy się jako stare lub starożytne runy. Zebrane wnioski o znaczeniu tego słowa powstały na bazie poszukiwań @Wired'a, dla którego pełniłem w tych poszukiwaniach rolę advocatus diaboli.
  • DeklineD

    Witam,

    W lutym jadę na konwent Remcon. Chce zamówić koszulkę z logiem aby przy okazji nieco rozpropagować forum. Dla siebie zamówię napewno, aczkolwiek zastanawiam się czy ktoś jeszcze z forum chciałbym takową mieć?

    Nie rozważałem jeszcze dokładnie, ale prawdopodobnie będzie to logo forum z nazwą na zwykłej czarnej koszulce bez kołnierza. Koszt jak rzucałem okiem to gdzieś pomiędzy 30 - 70 zl za nadruk i 50 - 100 za haft (ale wtedy małe logo).

    Czy jest ktoś chętny? Jeśli tak to jaka opcja? Uwagi?
    Tak wiem, każdy może zamówić sobie sam, ale nie o to pytam


    Przyszła większa z małą zmianką. S zostawiam do domu, publicznie M. [image: 1775729480610-6201b7bf-0e78-406a-adc5-8223c8c3c729-image.png]