@Ketharian Oto moje... niestety, mapa gdzieś się zapodziała... ale może gdzieś jeszcze leży, zapomniana?

@Ketharian Oto moje... niestety, mapa gdzieś się zapodziała... ale może gdzieś jeszcze leży, zapomniana?

@Ketharian He, he... nie pamiętam, ile razy podchodziłem do pierwszego tomu... drugi przeszedłem za drugim razem... a trzeci i czwarty już nie stanowiły problemu
Kiedyś myślałem, że to całkiem dobry szkielet na sesję
@Multikonciara to co opisujesz, to dokładnie moim zdaniem Wojownik Autostrady 
@multikonciara forumowa rpg wersja Wojownika autostrady? Chociaż tam może za mało szaro było?
HiFi będzie sprzedawał na parkingu.
@Dekline napisał w [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze:
Gladin - 1 minut temu "co do $#%$#@$#? "
No, no... naginasz sprawę... moja reakcja była
Widzę jakieś gościnne występy Wireda w sesji?
| HiFi | |
|---|---|
![]() |
– No dobra... to oddaję ci kasę, Shawn - rzekł technik, przelewając z nowego wspólnego konta 20 na prywatny rachunek solosa. |
Ładowali co cenniejszy sprzęt na vana.
– Dawajcie, ta lodóweczka z napojami też, co mają się zmarnować. A sprzęt albo sobie na chatę wstawimy, ale się też opyli - HiFi rozglądał się po oczyszczonym ze sprzętu pomieszczeniu. Podszedł do biurka i zaczął je przeszukiwać. Odnalazł kartę dostępową taką, jak do ich mieszkania.
– No, no... - mruknął do siebie pod nosem. Ciekawe, co masz u siebie na chacie mała... - urwał przypominając sobie, jak ta „mała” obecnie wygląda.
– Sorry, ale tobie już się i tak nie przyda... wiesz jak jest... - zastanowił się. Mieszkanie mogło wymagać dodatkowo użycia linii papilarnych lub kodu ze smarthinga. Smarthinga nie znaleźli. Pewnie netrunnerka miała odpowiedni implanty... ale tych, nie wydobędą... a linie papilarne... spojrzał w stronę wanny... ręce były wyciągnięte w górę a dłonie zachowały się w dużo lepszym stanie niż cała reszta. Była szansa, że mogłyby jeszcze zadziałać. Wystarczyło je odciąć i...
Tfu... kto mu do głowy wkładał takethie myśli? Nie będzie paradował z workiem odciętych palców lub dłońmi, tfu...
Spojrzał na sofę...
– Słuchajcie, skoro mamy już transport... bierzmy i te sprzęty - wskazał na meble. - Wystawimy przed blokiem, puścimy krótkie info w obieg, zawsze wpadnie jakaś kasa. Hm?

– Kurde, chłopaki - HiFi obrzucił kolegów jadących z nim vanem. - Jest dil do zrobienia. Co mnie obchodzi, po co im broń? Jakby to było większe zmartwienie od innych. Że z brzytwiarzami handel taki straszny? Jak przyszli, to było ich trzech, a ja tylko z Leonem. Dało się sprawę załatwić. To nie Tajgersi.
– A ze związaniem Leona to nie taki dobry pomysł. Raz, że on się domyśli, kto za tym stoi i może mi nigdy nie wybaczyć. Ale gorzej, że Krety mogą bez Leona nie chcieć rozmawiać. Spróbuję z nim porozmawiać. Ale to nic nie da. Zresztą... - machnął ręką i zamilkł.
– Ładujemy wszystko na chatę? Trochę tego jest. Możnaby coś wynająć. Trochę kasy szkoda... - bił się z myślami. - Dla Brazil lepiej, żeby wszystko było pod ręką, mogłaby by sobie posprawdzać co jej potrzebne. Nie trzeba by w razie czego wozić tam i nazad... Dobra, może jednak ładujemy to na chatę... - westchnął.
6 głosów vs 6 głosów 4ed vs 2ed, ale 4ed ma przewagę w typowaniu pierwszego wyboru. Ciekawe.
@Wired napisał w Rekonesans Karak Varn - komentarze:
specjalnie pisałem co wyjmuję w jaskini a co biorę ze sobą i wziąłem ze sobą pustą torbę na ramię i plecak
@Wired napisał w Młot Wieków. Rekonesans Karak Varn:
Odwiązał od plecaka worek i położył go pod ścianą, wyjął też z torby dwa goblinie bukłaki i postawił je obok
Poproszę o doprecyzowanie. Bo mi z tego fragmentu to się nie spina. Nie wiem, czy pod ścianą został plecak czy worek.
Do tego co z drugą torbą na ramię?
@Dekline napisz mi proszę czy i co zostawiłeś w jaskini lub co zabrałeś ze sobą (co łatwiej).
Tak jak napisał @Wired (dzięki za znalezienie) Zilfini to będzie właśnie smagany wiatrem i to jest to, czego szukasz.
Jako pocisk możnaby jeszcze myśleć o:
Skree - luźny kamień na górskiej ścianie.
Tego z Age Of Sigmar nie znam, ale możesz użyć. Nie ma bowiem pełnego słownika. A jeżeli podoba Ci się Twoja nazwa, to też możesz ją zostawić.
Poproszę o szacunkowe info, jak wygląda ilość miejsca u nas w lokalu vs ilość rzeczy, jakie mamy do wstawienia z vana. To pomoże nam podjąć decyzję, czy wynajmujemy kontener.
Chciałbym pozbierać ploteczki, zanim postanowimy co dalej. Czy to będzie test przenikliwości? Czy Zagadek? Czy może jako gracz sam wskazuję, czego chciałbym użyć?
Najlepiej by było, gdyby i Lobelia i Prymula testowały swoje Zagadki, jeżeli każdy może wykonać swój osobny rzut. Jeżeli nie, to mechanicznie Prymula ma większe szanse, ale Lobelia woli już ponieść porażkę w rzucie, niż przyznać się, że Prymula jest w czymś lepsza!
Mam już plan, co robić dalej, ale chciałbym najpierw rozliczyć ten rzut, może coś ciekawego z tego wyniknie.
| Lobelia Bracegirdle | |
|---|---|
![]() |
– To załatwiliśmy sprawę śpiewająco, czyż nie? - zwróciła się do narzeczonych Lobelia, spoglądając swym bystrym okiem. |
– Dziękuję za ziele, wielce się przydało - tym razem słowa podziękowania skierowała do samego Drogo.

– Zaskoczona jestem - podczas dalszej podróży Lobelia postanowiła podzielić się ze współpasażerami swoimi przemyśleniami - że taka już aktywność owadów wiosną. Miód? W takich ilościach? Toż jeszcze nie czas. Takie anomalie nie zwiastują nic dobrego. Ależ miło ze strony Noaeksów. Dali mi tyle miodu! To pewnie jeszcze z zeszłorocznych zapasów!
Miody podróżowały bezpiecznie w koszyczku wraz z panną Bracegirdle i stanowiły teraz jej niekwestionowaną własność. Jakby nie było, sama jedna rozprawiła się z niebezpieczeństwem i zagrożeniem. Nawet okazała się na tyle wielkoduszna, że nie skomentowała pomocy udzielonej jej przez pozostałych. No cóż. Nie wszyscy mogą być tak bystrzy, jak ona.

– Nie dotarli jeszcze - skomentowała zastany stan rzeczy. - Mówiłam im, że rzeka pewnie wezbrana. Ale czy ktokolwiek z nich pomyślał, aby wziąć to pod uwagę i zabezpieczyć się w przydatne rzeczy przed wyruszeniem od Bilbo? A on sam, czy o tym pomyślał? Namówił ich na wyprawę nie bacząc na zdrowy rozsądek!
– O tej porze powinniśmy być już w Tukowej Skarpie - zatupała zdenerwowana Lobelia na wieść, że nie ma miejsc noclegowych w Rozstajach. - Wszystko winna tego smarkacza Griffo. Ojciec winien mu wygarbować skórę!
– Siadajmy na razie i posłuchajmy, co się dzieje. Może uda nam się usłyszeć coś ciekawego, co nasunie nam rozwiązanie.
@Stalowy napisał w Rekonesans Karak Varn:
Kapłan Serca
To raczej Kapłan Ogniska Domowego (hearth, a nie heart). Ewentualnie piec, paleniska.
@ArchiwumX
Popatrzę, pomyślę, co by tu zaproponować. Potrzebuję kilku dni.
Jeżeli bym się zgłosił - a to oczywiście zależy od dostępności / czasu / terminu / szczegółów rekrutacji, to byłby to młotek. Czemu? Bo nie znam Cię jako MG i wolałbym się zgłosić do czegoś co znam, zamiast do czegoś, czego nie znam i u kogoś kogo nie znam jako MG.
@Dekline napisał w Rekonesans Karak Varn - komentarze:
Vhar-Zharrud - dotknięty wiatrem
Oraz jego broni:
Zarr-Zhar - Ciskający pociskami
skąd wziąłeś te znaczenia?
@Dekline napisał w Rekonesans Karak Varn - komentarze:
Czy rozmowa z Wiredem jeszcze w tej kolejce?
Jak wam pasuje
@Wired napisał w Rekonesans Karak Varn - komentarze:
jak ma się obecnie relacja społeczna na linii Othin Hagrid
Mechanicznie obaj faktycznie macie teraz srebro 3 i na tym poziomie jesteście równoważni. Należałoby zatem rozpatrzyć pozostałe elementy, takie jak
Mamy jednak też historię fabularną Othina, że łazi po powierzchni, co jest postrzegane gorzej od żelazołamaczy.
Podsumowałbym to tak: jesteście równorzędni, ale jak @Dekline napisał, jeżeli będziecie chcieli sobie dogryzać, to każdy znajdzie elementy, w których jest lepszy od drugiego.
@Dekline balon będzie poza zasięgiem kuszy, gdy będziesz mógł strzelać. Możesz strzelić, ale po prostu bełt nie sięgnie celu. Nie dacie rady też dogonić goblina, który odleciał na skrzydłach. Gobliny poruszają się szybciej, niż krasnoludy.
Blik? Euro? Co tam się porobiło...
Z tym wnoszeniem sprzętu to wstrzymaj konie. Nie było mowy o wynajęciu czegoś, składziku?
To jest to samo, o czym ja pisałem. Tylko po zrobieniu opisanego przeze mnie zabiegu masz to pod jednym kliknięciem.
Są dwa dzbanki? Po jednym dla każdej postaci?
@Wired napisał w Rekonesans Karak Varn - komentarze:
wszystko dla siebie
Nie... on tylko wziął lunetę... całą resztę Ci zostawił... poza tym to nie jego wina, że Hagrid postanowił w tym czasie strzelać sobie z kuszy, kiedy łupy dzielili 
Othin jest zorganizowany przez Galeba, jeżeli dobrze pamiętam. Ale dawno dawno temu (czyt. 1ed) wysokokwalifikowani specjaliści mieli swoją część udziału w łupach. Więc na tej wyprawie łupy przypadają wszystkim po równo.
Zwyczajowo w takiej sytuacji dawi skrzętnie notują co zostało zdobyte, a na sam koniec dokonują rozliczenia, licytując się i wykłócając tak, aby wyjść na tym jak najkorzystniej.
Jeżeli się nie dogadacie, to luneta przypadnie Logrimowi 