[image: juedMTo.png]
Hagrid „Rhyn” Grumsson
...
22 Durgzet, 7035, po północy
W kopalni Khazid Aldum.
Ciemno, brak pochodni na ścianach, jedynie latarnia w ręce towarzysza.
- Szlag by to trafił, ciemno jak w dupie. Gdzieś na ścianie jak nie pochodnie to muszą być na nie uchwyty. - pożalił się Rhyn, bo mimo prób żadnego nie wypatrzył.
Gdy dotarli do powrozowni rozejrzał się po jej wnętrzu. Poszukał ułamanego kawałka drwa co by się nadał i owinął starym sznurem z jednej strony. Miał nadzieję na znalezienie smoły, dziegciu albo łoju wymieszanego z grafitem, liny tak się konserwuje, w porcie Salzenmund widział to nie raz. Nadały by się na pochodnię, a oliwy do lampy trochę mu było szkoda.
- Jak już znajdziemy jakiś uchwyt na pochodnię będzie jak znalazł, rozświetli trochę to smutne miejsce i da znać długobrodym gdzie jesteśmy.
- Raczej nic tu po nas, liny pewnie były do ciągnięcia wozów po torach, chodźmy dalej - zaproponował Hagrid.