Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
MarrrtM

Marrrt

@Marrrt
Mecenas
Przestań obserwować Obserwuj
Informacje
Posty
483
Tematy
1
Udostępnień
0
Grupy
1
Obserwujący
0
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • Krzyk Pustki
    MarrrtM Marrrt

    Informacja o stanie baterii miernika ruchu była zła. Zła, ale spodziewana i ogłoszona we właściwym czasie. Znacznie gorzej by było gdyby miernik wysiadł nieoczekiwanie. A tak, mieli czas by zorganizować zasilanie.
    - Da się go jakoś podładować ze źródeł napięcia Bleinerta? - zapytał cicho Eliasa i Joshuę gdy z szybu windy dochodziło do nich sapanie Sadze mocującego się z drzwiami - Albo wymienić akumulator?

    Nie znał się na technikaliach, ale idea podboju kosmosu wymusiła na ludzkości bardzo szeroko zakrojoną kompatybilność podzespołów. Procedury nie mogły sobie pozwolić na trzymanie odrębnych części zamiennych dla każdego urządzenia i celowo narzucały na producentach korzystanie z tych samych komponentów.

    - Holt, idź do niego - powiedział gdy Sadza zameldował dotarcie do wyższych pomieszczeń - Joshua, Ty za nim. Potem Elias i ja na końcu. Nie możemy nigdzie zostać na długo.

    - Sadza, czekaj przy windzie. Spróbuj wywołać Davy'ego i Nadię - Nadał jeszcze do interkomu. Liczył, że zdołają w końcu nawiązać kontakt z Kardashianem. Bez tego nie mogli liczyć na ucieczkę z tego przeklętego miejsca.

    Rozgrywka

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    MarrrtM Marrrt

    Pokręcił się jeszcze kilka chwil, powydurniał z giwerą, ale w końcu znudził. Ostatecznie podszedł do jakiejś pozostawionej puszki po Małpce i z tanecznym niemal zamachem wykopał ją pięknym lobem ponad jednym z zaparkowanych Makigai. Momentalnie wyciągnął raz jeszcze pistolet i zasymulował strzał w lecący przedmiot. Trafiłby. Wiedział o tym.

    W końcu podszedł do znajomych, których wyraźnie poszukiwanie zaginionej Murzynki wciągnęło. Switch grzebał w kontaktach smarthinga, Brazil coś kodowała, a HiFi... gmerał przy jakimś nożu. I wspomniał o kamerach.
    - A nie lepiej sprawdzić kamery w autach? - zapytał patrząc na poparkowane samochody.
    - Jakby jakie auto miało kamerę, to... by już jej dawno nie miało - zarechotał jeden z Chakkasów.
    - Wideorejestratory. Te w środku odpalone 24/7 ze stałym streamem. Po chuj ktoś by miał włamywać się do auta, ukraść tanią kamerę i zostawić auto? - gdzieś Shawnowi umykała logika takiej kradzieży. Ale mógł się nie znać. Nie robił w tym biznesie.

    Spojrzał raz jeszcze ciekawym okiem na nóż.
    - Jeeezu HiFi... skąd taką kosę masz?

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • Projekt „Krypta 99”
    MarrrtM Marrrt

    Przy warunkach dołączenia do sesji otwartej dałbym widełki ilości postów na które ktoś by się pisał. Np. 3-4 posty. 5-10 postów. > 11 postów. Ma to co najmniej dwa plusy. Primo trochę motywuje gracza gdy się na coś zadeklaruje, bo projekt ma początek i koniec. Secundo MG wie jak ma podejść do BG i jak szybko go wrzucić na głęboki olej akcji. Na przykładzie sesji Alien (polecam!) rozważyłbym tezę, że nie wszyscy nowi szukają gry wstępnej, a przeciwnie chcą od razu głównego dania. To nie przytyk do Ciebie Ketharian! Sam się nad tym zastanawiam i a propos tematu Krypty próbuję dojść do konstruktywnych wniosków, czemu Holt, William, Nadia i Davy przepadli mimo świetnej fabuły i minimum wymogu znajomości mechaniki.

    Dyskusje RPG

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    MarrrtM Marrrt

    Solos nachylił sie do nomada i odpowiedział ze wzruszeniem ramion:
    - A kogo to obchodzi?

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • Projekt „Krypta 99”
    MarrrtM Marrrt

    @Piołun napisał:

    Jeśli mógłbym wyjść z kontrpropozycją, to zamiast budować jeden duży, stały projekt tutorialowy, poszedłbym chyba w stronę krótkich sesji demonstracyjnych różnych systemów, czegoś w rodzaju "dema rozgrywki".

    To najlogiczniejsze rozwiązanie. Sęk w tym, że jeszcze nigdy nie wiedzieć czemu sesje demo raczej się nie sprawdzały. Mam wrażenie, że od takiej mnogości opcji, początkujący PBF-er bardziej się zniechęci, a jak już coś wybierze to łatwiej przyjdzie mu zrezygnować z powodu dowolnego życiowego triggera. Bogata oferta z założenia przekłada się na mniejsze zaangażowanie. Poza tym wymagało by to wielu MG i wielu scenariuszy.

    Pomysł Kethariana jest jak dotąd dość nowatorski i jako taki wart sprawdzenia.

    Zwłaszcza, że vault daje rzeczywiście mnogość opcji. Choć ma oczywiste wady jak choćby narzucony setting.

    @Marika napisał:

    Druga Faza byłaby Fazą Paranoi. Automatyzację i fabryczne narzędzia niespodziewanie by przywrócono, jednak główny komputer natychmiast rozpocząłby kolejny etap. System zacząłby masowo symulować losowe katastrofy: odcinanie dopływu tlenu, pożary sekcji mieszkalnych, poważne awarie hydrauliczne czy fałszywe dekompresje poszczególnych poziomów. Testowano by odporność na permanentny stres oraz czas reakcji w obliczu śmiertelnego zagrożenia.

    Toż to klasyczne alerty RCB:) I bez eksperymentu wiemy jak to się skończy. Olewaniem symulacji:)

    Ale pomysł z Erą Złomu mi się podoba. Nawet bym ją chyba zaostrzył tak by w magazynach były istotnie wyłącznie przestarzałe sprzęty na poziomie średniowiecza, a wśród mieszkańców dziwnym trafem nie będzie nikogo ze średnim ani wyższym wykształceniem.

    Z zahaczek mam jeszcze bazę Key West i mogący z niej wynikać na przykład rozbity o wybrzeże stary lotniskowiec przystosowany do bycia miasteczkiem.
    Mam też wędrowne skupiska radiacji źródłujące z krateru gdzie wcześniej był reaktor St. Lucie. O nieznanej naturze i pochodzeniu. Byłyby przesuwającą się masą rozedrganego, gorącego powietrza o długości kilku metrów i szerokości kilku mniej i zostawiającą po sobie wypalony napromieniowany ślad. Krążą po Florydzie pozornie bez sensu i wracają do krateru.
    No i jest jeszcze jedyna podwodna baza na świecie Aquarius o wybrzeży Florydy. Trochę ekstremalna lokacja, ale może funkcjonować w jakiś sposób.

    Dyskusje RPG

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    MarrrtM Marrrt

    Niczego nie znajdując na poczet przyszłej wdzięczności, Shawn zrezygnował z dalszych poszukiwań. Przez chwilę oko miał, czy nikt się nie zaczaja, ale jakoś już mu się dziś nawet i tego nie chciało. W ogóle mu się myśleć, ani uważać na nic nie chciało. Chciał się wyczillować. Napić, jakąś macankę na parkiecie... A tu ani sobota, ani niedziele ni chuja. Tylko pasmo awarii. No nic. Bywało i tak. Dlatego po chwili obczaił sobie jakieś nabożne graffiti z jakimś rasta typem w dredach i zaczął bawić się pistoletem. Późnawo już było, a w okolicy za bardzo nikt się nie kręcił, to i takie igraszki nie rzucały się nadto w oczy. A na Chakkasów i tak miał wyjebane. Wyciągał błyskawicznie broń rejestrując na wyświetlaczu oka czas i celując gościowi w łeb. Co jakiś czas próbując również sobie odrobinę taniego, ale jakże satysfakcjonującego efekciarstwa.

    - Teee Dingo... - zagaił ciszej kumpla nieopodal - A znasz to? Dwa gangusy Chakkas i Valentinos skaczą z pierwszego piętra. Który z nich se łeb rozpierdoli?

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • Projekt „Krypta 99”
    MarrrtM Marrrt

    Wzruszył mnie ten kangur na bagnie. Szczególnie, że jeszcze w czasach prosperity LI próbowałem poprowadzić Fallouta w Australii. Tylko, że tam kangury zmutowały w drapieżniki odpowiadające stopniowi zagrożenia Deathclaw'om. Lokacją startową były ruiny Alice Springs, ale do Vaultu sesja nie dotarła.

    Floryda to arcyciekawa lokacja. Bagna z rajderami na ślizgach bagiennych z mnogością niepokojącej fauny od aligatorów po insekty... A i pozostałości Cape Canaveral, gdzie albo zieje krater, albo można wykorzystać ruiny na poczet powiązania z Vaultem. No chrupałbym.

    Co do natury eksperymentu... jeśli poddasz ten temat intensywnej burzy mózgów, to zostanie tak omówiony, że nie zostanie w nim ani kropli tajemnicy, czy szoku na koniec:)

    Dyskusje RPG

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    MarrrtM Marrrt

    @Ketharian
    Ja mówię o kamerach wewnętrznych, wbudowanych, lub zainstalowanych. Do monitoringu i właśnie na okoliczność włamania / kradzieży, czy też użerania się z policją. Już teraz auta śledzą otoczenie, to może i w przyszłości?:)

    Komentarze cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    MarrrtM Marrrt

    @Gladin

    A wracając, to raptem czterech przebierańców i jeden dziadek tikka massala. Żaba ogarnie ich jedną ręką w przerwie na fajka;)

    Komentarze cyberpunk2077

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    MarrrtM Marrrt

    Shawn pokręci się bez większego entuzjazmu. Jeśli ktoś namierzy miejsce zbrodni, to podejdzie do Brazil i wskaże jej auto zwrócone frontem do tego miejsca. Teraz większość powinna mieć kamerki drogowe działające 24/7.

    Komentarze cyberpunk2077

  • Krzyk Pustki
    MarrrtM Marrrt

    To dobry pomysł.

    A na górze w labie proponuję oszukać ten reżim kostkowy i każdemu po strzale z opioidów, żebyśmy zniwelowali stres do zera:)

    Komentarze

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    MarrrtM Marrrt

    A tam. Po prostu łykacie wszystkie przynęty jak pelikany:)

    Komentarze cyberpunk2077

  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]
    MarrrtM Marrrt

    Sytuacja byłaby zabawna. Gdyby nie to, że kompletnie nie była. Brazil, z racji chyba jakiejś solidarności jajników, właśnie wciągnęła ich w coś co mogło być porachunkami między Chakkasami, a innym gangiem. I znów jak wczoraj, znaleźli się w strefie zgniotu. A jeśli Hifi nie odpuści, to na dniach znajdą się w kolejnej strefie. Bo przecież solos mimo opr-u nie zostawi tego majster-czipka samego. Trzeba było przyznać, że kłopoty jednak z największą klasą i przytupem załatwił im Switch. Bo gdzie takim Brzytwiarzom, czy Chakkasom do Szóstek....

    Idąc obok uzbrojonych Chakkasów, rozmarzył się przez chwilę na wspomnienie adrenaliny...

    Ha! A propos Switcha... Fixer zjawił się już na parkingu z wyrazem takiego samego niezrozumienia sytuacji jaki malował się na twarzy solosa 5 minut temu.
    - Nie chcesz wiedzieć... - pokręcił głową Żaba zostawiając jednak ptaszki własnym tłumaczeniom.

    Co rzekłszy oddalił się od głównej grupy, bo go jednak te gangusy wkurzały. Murzyńskie dzieci ze strzelbami i automatami. Kuuurwa. Mozambik jakiś...

    Mimo to oko ochroniarza w spożywczaku odruchowo zaczęła badać okolicę. Nie żeby mu zależało na tej Keri, czy jak jej tam. Biednych dziewczyn nie sieją. Sami wczoraj jedną zostawili dla koronera. Shivę. Ale jak już tu był, to nie lubił stać jak cieć bez zajęcia. Nastoi się w robocie.

    Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077

  • Krzyk Pustki
    MarrrtM Marrrt

    Hmmm... Na logikę sobie myślę, że w razie awarii i konieczności skorzystania z włazu windy, musi być dostępna możliwość wydostania się z szybu "beznarzędziowo". Jakieś wajchy zwalniające blokadę, czy cuś... Tak by sugerowało BHP.

    Komentarze

  • [komty] Syreni Śpiew Neonów
    MarrrtM Marrrt

    Pozwolę sobie nie kopiować ostatniego posta Switcha, ale Shawn też nie wie co się dzieje. Nawet nie do końca wiem gdzie jest:) Ani w jakim towarzystwie. Nie mówiąc już o tym czego ma wypatrywać:)

    Komentarze cyberpunk2077

  • Kroczący we Wichrze
    MarrrtM Marrrt

    Czy wszystko z Wami w porządku?

    Wcale nie drwię:) Za to bardzo mnie bawi, że tak w luźnym tłumaczeniu brzmi inuickie powitanie:)

    Komentarze

  • Krzyk Pustki
    MarrrtM Marrrt

    Ponownie wyciągnął ramię, ale tym razem już nie pchnął, a złapał mocno. Lekko potrząsnął. Ale nie agresywnie. Raczej otrzeźwiająco. Jak pijanego kompana. Łowiąc jego zmęczony i zniechęcony do tej wymiany zdań wzrok. Bezlitośnie łowiąc i łapiąc.
    - Zszedłem po ciebie Sadza. Jesteś moją załogą. Jesteś starszym technikiem i pierwszym oficerem. Nie z dupy. Z mianowania i z logicznego pionu dowodzenia. Ciebie też potrzebują. A ty jak się przekonałeś, ich. Nie ryzykujesz więcej. Ani ich życia, ani mojego. Ani swojego. Na dole mógł być toster Weylanda. To najlogiczniejsze. Nikt żywy nie przeżyłby w otwartej przestrzeni Bleinerta. Jeśli są tu żywi, to schowani. I napewno nie wędrują w pojedynkę niosąc pomoc. Poza tym... - zastanawiał się nad jeszcze jedną możliwością. I czy mówić o niej załodze. Nie zrobiłby tego normalnie, ale tym razem byli w sytuacji kryzysowej. I obiecał. - To może być Adam. Ale nie pomożemy mu. Nie teraz. On akurat ma większe szanse w pojedynkę. Jeśli jeszcze działa.
    Westchnął i zwrócił się do pozostałych mężczyzn.
    - W szybie jest drabinka. A my musimy być w ruchu. Elias - przeszedł dość gładko na zwracanie się do reszty po imieniu - Jeśli na mierniku spokój to pójdziemy nią na górę - Holt, poprowadzisz. Za tobą Joshua, żeby otworzył drzwi. Zrobisz mu tam miejsce. Potem Elias, Sadza i ja.

    Rozgrywka

  • Krzyk Pustki
    MarrrtM Marrrt

    Hannigan nie przerywał technikowi. Rzadko kiedy przerywał ludziom. Nawet jeśli gadali od rzeczy, mieli prawo się wypowiedzieć. A Hannigan cenił sobie zdanie załogantów. Nawet głupie. Nawet pozornie głupie. Technik w kosmosie był kimś ważnym. Był sto razy ważniejszym niż sto agentek Le Fey. Oczywiście agentka mogłaby sobie kupić na planecie stu techników. Ale W TRAKCIE LOTU życie załogi było w rękach techników. W kosmosie non stop coś się psuło. I nie można tu było kupić nowej rzeczy. Albo się to zreperowało i doleciało na oparach, albo próżnia pokazywała ile warte jest ludzkie życie w temperaturze zera absolutnego. Jeden opar ostatniego tchu. Dlatego wysłuchał Sadzy do końca z uwagą. Po czym powtórzył.
    - Kto. Myślał. O załodze, Sadza? - powtórzył twardo i z naciskiem. - Joshua. W 5 sekund obszedł blokadę i otworzył drzwi. Elias. Informował cię z miernikiem na bieżąco. Holt. Osłaniał nas. Ty. Zabrałeś jedyną windę. I poszedłeś ratować toster. Kto. Myślał. O załodze, Sadza?

    Rozgrywka

  • Krzyk Pustki
    MarrrtM Marrrt

    Z broni automatycznej strzelał dopiero trzeci raz. Z czego ostatni jakieś 10 lat temu. Nawet nie wiedział, czy prawidłowo odbezpieczył mechanizm. Jak się okazało prawidłowo. Resztę zrobiło opanowanie. Seria była idealna. Żadnej zabłąkanej kuli. Wpierw zaporowo od ściany szybu, by przykleić padalca pod nimi gdzie strzaska go sunący podnośnik. Jakby nie wierząc, że może trafić. Trafił jednak bezbłędnie. W korpus i łeb. Mimo to istota z piskliwym wrzaskiem niekłamanej agonii, który poniósł się po szybkie, zdołała umknąć z powrotem do windy.

    Usnunął siebie i Holta z drogi podnośnika, który przypieczętował los windy.
    - Już nas nie zlekceważy - mruknął z westchnieniem ulgi. Palce mu drżały. W tym drżeniu był strach przed nieznanym, które mimo srogich batów przeżyło. Ale też sprawczość. Choć nie miał wątpliwości, że już takiej serii nie powtórzy. Mimo chwili triumfu zaraz zwrócił się do chemika - Elias, miernik ruchu, sprawdź. Joshua, zamknij na razie drzwi do windy.

    Po czym spojrzał na Kalashnikova. Pchnął go w ramię by ten stanął z nim twarzą w twarz po czym odezwał się chłodno.
    - A ty Sadza... Kto. Myślał. O załodze?
    Widać było, że sprawa między nimi raczej nie skończy się na tym pytaniu.

    Rozgrywka

  • Krzyk Pustki
    MarrrtM Marrrt

    Caleb raczej starał się "ustawić" stwora na linii zrzutu. Więc przyjmijmy zmuszenie go do odwrotu. Niech liże rany. Pod podnośnikiem.

    EDIT: Choć uważam, że te trzy szóstki zasługują na mały bonus w postaci lodowatego dreszczu przebiegającego przez kark pani Le Fay;)

    Komentarze
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa