Jak ktoś pyta to moja część pisania jest od akapitu zaczynającego się "Po przejściu bramy..." do końca,
ale w sumie dużej różnicy stylu nie widać, więc fajnie wyszło 
Wired
Posty
-
[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze -
W co byście zagrali? Lista życzeń.@Ketharian napisał w W co byście zagrali? Lista życzeń.:
Może być scenariusz na Ulthuanie, może być na wybrzeżu druchii albo nawet gdzieś w Norsce
W Lustrii byłoby ciekawie, jest poderek geograficzny (jeden, a nie jak z Imperium w każdym coś),
a najpóźniej we wrześniu ma wyjść dodatek do Mrocznych Elfów "Temple of Spite".
(ploty były o styczniu, sklepy z preorderem mówią 3 września 2026, wydawca milczy).
-
[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze -
[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze@Ketharian napisał w [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze:
Rozpoznałem, dlatego napisałem Johanowi 15 minut temu, że Dekline jest Twoim multi, tylko zapomniałeś się przelogować…
W sumie to szybkość Waszej reakcji była niesamowita

-
[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze@Zell napisał w [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze:
Raczej na odwrót...
E! Ale że niby ja jego ?!?!? xD
-
[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze@Marrrt napisał w [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze:
No proszę. Zygfryd. Wiedziałem, że z tym słoneczkiem to nie po drodze mu było:)
Hehe, w sumie obstawiałem, że @ketharian pierwszy rozpozna tego poczciwego sługę bożego

-
[WFRP 2ed] Bögenhafen
Ergo oraz Oswald zdołali przedostać się przez bramę zanim tłum mieszkańców starł się z bohaterami. Większa część uderzenia przyjął Kurt oraz Ulrich z tarczą. Atak, mimo że zmasowany, nie wyrządził większych szkód. Poleciały bełty, dwa trupy na miejscu, jeden ranny. Kurt kontratakował rozpłatając dwójkę. Z obu Ulrichów, tylko ten szerszy miał szczęście. Nie żeby walczył w zwarciu, zwyczajnie wyczuł moment i rozłupał czaszkę nieszczęśnika. Mieszkańcy, mimo iż zostało ich tylko dwoje nie mieli zamiaru przestać, lecz ich wysiłki spaliły na panewce, a po chwili wszyscy leżeli martwi. Uliczka przed świątynią wyglądała jak pogorzelisko. Bohaterowie przeszli bez barykadę, wóz pełniący rolę bramy zamknął się za nimi.
Po przejściu bramy ich oczom ukazał się orszak powitalny złożony z groźnie wyglądających mężczyzn, na ich twarzach było widoczne zmęczenie, niemniej wpuścili Was, a to oznaczało że przynajmniej początkowo nie mają złych zamiarów. Pomagali im zwykli mieszkańcy, brzuchaty wąsacz w czapce piekarza i osiłek z znakiem cechu kowali na fartuchu zamknęli bramę i czym prędzej schowali się z powrotem w świątyni.
Pośrodku stał rosły kapłan, odziany w brązowy habit, przeszywalnicę oraz metalowy napierśnik. Jego pancerz był pełen poprzyklejanych świętych tekstów i ochronnych modlitw. Ci z Was lepiej wykształceni mogli rozpoznać fragmenty dzieł takich jak Deus Sigmar, Geistbuch czy uznawanej w niektórych kręgach za radykalną Inquisitio Haereticae Pravitatis.
Wraz z nim stało dwóch strażników uzbrojonych w miecze i tarcze, oraz dwóch młodszych kapłanów, którzy zamiast mieczy dzierżyli jednoręczne młoty, których drugi koniec wieńczyły ogony rozdwojonej komety Sigmara.
Co rzuciło się Wam w oczy żaden z nich nie nosił kolczug, wszyscy byli opancerzeni identycznie, z tym że kapłani nie nosili hełmów, a ich ogolone głowy z oddali mówiły kim są.Najstarszy z kapłanów opierał się o zakrwawiony młot dwuręczny. Już na pierwszy rzut oka wiedzieliście że nie będzie to łatwa rozmowa, rozpoznając w silnorękich kapłana strażników z strażnicy, w której niedawno byliście więźniami. Za ich plecami zaś nadal byli kusznicy, obserwujący Was czujnie z podwyższenia.
- Chwała Sigmarowi! - przerwał milczenie donośnym głosem, czyniąc znak komety na powitanie, po czym zrobił pauzę i uważnie Was lustrował.
- Niech kometa Was zawsze prowadzi. Witajcie w Świątyni Uniesionego Młota, rad jestem widzieć Was nieodmienionych,
- Jam jest Zygfryd Grimmig, uniżony sługa Sigmara i opiekun tejże świątyni, kim jesteście? - padło pytanie -
Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice@gladin wydaje mi się, że skomplikowałeś rozkminę tych zasada przez trzymanie się samej Podstawki i to w dodatku w tłumaczeniu, dlatego moja propozycja jest na bazie nowych zasad z dodatku Pod Bronią
Bierzemy zasady z Pod Bronią, co czyni jeźdźca i wierzchowca oddzielnymi jednostkami z własną iniciatywą i ruchem.
Odnośnie uwag do moich spostrzeżeń z Twojego posta:
@Gladin napisał w Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice:Ale podręcznik główny podaje, że:
Wierzchowiec, który nie ma Cechy Stworzenia Płochliwy, jest normalnym uczestnikiem walki i może wykonać własną Akcję...
Sprawdziłem też wersję angielską:A Mount without the Skittish Trait (see page 342) is effectively another combatant, and may use its own Action to attack Engaged targets.
która wydaje mi się mieć nieco mniej rygorystyczne sformułowanie.Dalsza część polskiego zapisu, że może
...zaatakować cele Związane Walką z nim lub jeźdźcem.
sprawia pewne problemy. Ale rozumiem to tak. Kiedy mówimy o zwykłym koniu bojowym, to zakładamy, że on nie będzie sam z siebie wiedział, kogo ma atakować, a kogo nie. Natomiast jest wyszkolony by atakować w trzech sytuacjach:gdy jego jeździec z kimś walczy,
gdy ktoś zaatakował jego,
gdy jego jeździec użył swojej akcji, by wskazać mu cel ataku.
I to ma moim zdaniem sens w przypadku konia.
Natomiast traci sens w przypadku bardziej inteligentnych wierzchowców. Albo w sytuacjach innych. Np. gobliny na pająkach, wilkach, czy innych zębaczach walczące z krasnoludami. Tutaj mocno się zastanawiałem, czy często nie będzie tak, że to wierzchowiec przejmuje kontrolę nad swoim ruchem i decyuje co ma robić (nawet wbrew swojemu jeźdźcowi).Dlatego właśnie pisałem o zasadach z Pod Bronią, one jasno opisują kiedy wierzchowiec może robić sam atak, oraz przez to że wierzchowiec ma własną inicjatywę dużo lepiej pasują do rozgrywania inteligentnych wierzchowców co mogą podjąć własną decyzję.

Odnośnie zasady z podstawki, Engaged i Związany Walką to status zdefiniowany w podręczniku, tu się wersja PL i EN różnią tym że polska dadaje że chodzi o związanego walką z wierzchowcem lub jeźdźcem, czego nie ma w wersji EN i co tworzy pewne nieporozumienie wyjaśnione poniżej (bo ja korzystam głównie z EN). Ogólnie polecam zasady z Pod Bronią w tym wypadku, są jedne i dużo klarowniejsze.
@Gladin napisał w Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice:
Dodatkowo uważam, że wykorzystując określenia normalny uczestnik walki (effectively another combatant) zastosowałbym tutaj pierwszeństwo tego zapisu nad dalszą częścią tego fragmentu. I pozwolił atakować dowolnego wroga w zasięgu wedle własnego uznania chyba, że dostali inne polecenia.
Nie ma tego w zasadach w Pod Bronią, nie ma problemu w interpretacji. Jest tabelka wklejona powyżej.
@Gladin napisał w Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice:
Zatem podręcznikowo, dawizord jako wierzchowiec by nie miał w podstawce żadnych ataków
Moim zdaniem sam sobie przeczysz pisząc dalej:
gdzie wierzchowiec (...) może jedynie atakować przeciwnika związanego walką
A odnosząc się akurat do tego fragmentu:
Wydaje mi się że gdyby iść zasadą z podstawki to z +40 spada na +0, a dokładniej zamiast bonusu +20 za 2na1 masz bonus +20 za atak z wierzchowca.
Znowu, j.w. W momencie, gdy wierzchowiec atakuje ten sam cel, co jeździec, zachodzi przewaga 2v1.
Nie przeczę sobie, jak wierzchowiec w podstawce nie jest związany walką to nie może atakować, więc sam z siebie nie ma ataków do wykorzystania dopóki nie nastąpi związanie walką. Nie może podejść i zaatakować dowolnej osoby, dlatego napisałem że by nie miał własnych ataków (jak zwykły uczestnik walki) a uzyskiwał by je dopiero gdyby ktoś go atakował (szczególnie w wersji EN gdzie jest samo "engaged" a nie "engaged with mount or rider" jak w polskiej, co sugeruje czytającemu że chodzi o sytuację gdy sam wierzchowiec jest związany walką (i moim zdaniem to że w PL dopisują zdania których nie ma w EN jest strasznie słabe, to już druga sytuacja gdy tłumacz zmienia znaczenie zdania). I dlatego też (bo to bez sensu zarówno dla dawi jak i inteligentnego wierzchowca co rwie się do walki), proponowałem zasady z Pod Bronią.
Zdanie odnośnie przewagi za otoczenie jest konsekwencją powyższego, pisałem post na podstawie wersji angielskiej gdzie wierzchowiec sam z siebie nie zaatakuje dopóki ktoś go nie weźmie na cel, a Ty odpowiadasz na podstawie polskiej która ma ma dopisaną końcówkę zdania nie istniejącą w oryginale ¯\(ツ)/¯.
Tym bardziej lepiej patrzeć jedynie na zmienione zasady opisane w dodatku Pod Bronią, wydając je sami przyznali że wersja z Podstawki wymagała doszlifowania i poprawek.
@Gladin napisał w Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice:
Mam nadzieję, że pojawi się w sesji możliwość przetestowania tego podejścia do problemu i że wrócę do was z moimi odczuciami.
A co sądzisz o moim pomyśle na bazie zasad z Pod Bronią? Sporo się rozpisałem i zero komentarza do tej, głównej, części posta
Fakt, jest to dużo bardziej rozbudowane niż to co proponujesz, ale oparte o zasady proponowane z podręcznika Up in Arms (z drobnymi zmianami jak testy Dowodzenia zamiast Jeździectwa, albo Atletyki by utrzymać się "w siodle" krasnoludzkiej platformy). -
Imperium Maledictum - Gwiezdne dziecię@Arvee sam sobie rzucić i dać sobie PDki za zaakceptowanie rzutu? kuszące...
-
Imperium Maledictum - Gwiezdne dziecię@ArchiwumX o, @ketharian pisał że myśli o Penumbrze, no to jest już Was dwóch ninja-like/black-ops folk

@wired napisał w Imperium Maledictum - Gwiezdne dziecię:
@slann22 też mi rzuć, zobaczmy co Pan Ścieżek ma dla mnie
nie wiem czy zrobię postać bo nadal czekam na więcej info o sesji by wiedzieć w kogo się wczuć, ale dłubać przy postaci i patrzeć co jest w poderku mogę zacząć.Przypominam się grzecznie co by nie uciekło, bo tu widzę dużo postów ostatnio

-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE@Rewik a jak jest do edycji dla drugiej osoby to można go ściągnąć, wyedutować i wrzucić z powrotem? nie będzie to to samo co edycja wspólnie online, ale jak te karty się tak rzadko zmieniają to chyba przejdzie.
-
Rekonesans Karak Varn - komentarze@Dekline napisał w Rekonesans Karak Varn - komentarze:
Jeśli chodzi o broń to to Angdrukanz ale pisane razem, tylko w końcu nie wiem jakie znaczenie tegoż określenia. Hm? Żelazny odległy strzał w dziesiątkę?
AI (więc pewności nie mam, a powieści skąd to jest nie mam też)
mówi że kanz znaczy przymocowany pewnie/solidnie albo przygwintowany,
zaś słowo druk to pocisk,
zakładając że nie halucynuje to całość tłumczona po słowie byłaby- "przygwintowane/przymocowane solidnie pociskiem z żelaza"
- "przygwintwoane/przymocowane dobrze przemysłowym pociskiem"
- ale używane przy trafieniu w coś już oznacza "bullseye",
więc zamiast "Ciskająca pociskami" masz "Trafiająca w sedno!" lub "Trafiająca w cel!"
(raczej nie w dziesiątkę, nie wiem czy u dawi jest gra w rzutki).@Gladin napisał w Rekonesans Karak Varn - komentarze:
Poproszę o doprecyzowanie. Bo mi z tego fragmentu to się nie spina. Nie wiem, czy pod ścianą został plecak czy worek.
Do tego co z drugą torbą na ramię?Odwiązałem worek od plecaka, a następnie położyłem worek pod ścianą.
Zostawiłem worek by być lżejszym i wyjąłem bukłaki dla snotlinga zwalniając jedną torbę,
w ten sposób zwolniłem aż 4 punkty obładowania bo worek ważył 2, a bukłaki co zajmowały torbę kolejne 2.
Plecak i drugą torbę wziąłem ze sobą, mam zbyt cenne rzeczy w tej drugiej torbie.
Zostawiłem w jaskini:- bukłak goblini [obł=1] - bukłak goblini [obł=1] Worek [4/4] przywiązany wcześniej sznurem do plecaka: - 2 sieć na połów [obł=0][2/10] - 2 wnyki na zwierzęta [obł=0][2/10] - 2 hubka i krzesiwo [obł=0][2/10] - miecz snotlinga [obł=1] - bukłak goblini [obł=1] - mieszki orka i goblinów z paciorkami itp. bzdetami[7/10] - kubek, 2 koce (dla snotlinga) [3/10] -
[Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I
Rorimak BrandybuckRorimak w milczeniu przytakiwał Paladinowi, a gdy tylko rozchylił zarośla uśmiechnął się od ucha do ucha.
- Dzik, jak dzik... - rzekł rozbawiony cicho, ale widać było po bananie na twarzy że podoba mu się ta zmiana, widać Milo się na dzikach średnio zna, ciekawe co robi w takim razie po lasach gdy tak często wychodzi. Rorimak był znanym myśliwym, zaś Makary, hm...
- Idź idź, jak coś powiemy że dowiązujemy co by nie odpłynął z tą łódką - zapewnił go gdy tamten chciał podkraść się pod linę
- A płot, cóż, widocznie dzik rozwalił - powiedział mrugając okiemPoszło łatwiej niż się mu wydawało się, myślałby kto, że stary Brody popił ostro, bo spał jak zabity, ale alkoholu żadnego nie wyczuwał. Wrócili prędko z liną, mogli się nią obwiązać, z palikami do oparcia już na pewno nurt ich nie porwie, tylko butów żal...
No nic, pora na przeprawę!
-
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE@GreK napisał w [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE:
Paladin swoje zaproponował.

Mi się zresztą czas kończy. Przypominam, że od niedzieli mnie nie ma.
Pomysł spoko, ja jeszcze myślałem że popłynąć z nim łódką XD ale to pewnie za duże ryzyko.
Dam posta jutro rano i działamy. @rewik jak coś Rori zgodzi się na pomysł i próbujemy zabrać linę po cichu. -
Imperium Maledictum - Gwiezdne dziecię@slann22 też mi rzuć, zobaczmy co Pan Ścieżek ma dla mnie
nie wiem czy zrobię postać bo nadal czekam na więcej info o sesji by wiedzieć w kogo się wczuć, ale dłubać przy postaci i patrzeć co jest w poderku mogę zacząć. -
Rekonesans Karak Varn - komentarze@Dekline napisał w Rekonesans Karak Varn - komentarze:
Macie lepszy sposób? Jest jakiś oficnalny słównik?
Słownik z zbiorem wyrazów i zasad słowotwórstwa znajdziesz na Khazalid oraz Khazalid_lexicon.
Najważniejsze źródła tych stron to:
- podręcznik Dwarfs - Stone and Steel (1ed WFRP)
- Grudgelore (background book)
- podręcznik Dwarfs Player's Guide (4ed WFRP)Ad.4. Przydomek Othina,
Vhar-Zharrud -> Zharr oznacza ogień, mowa krasnoludów chaosu to Zharralid, język ognia.
Dotknięty Wiatrem to byłoby.... Zilfini- Istnieje Windswept City w AoS, zwane w khazalid Barak-Zilfin
- Barak oznacza dosłownie "Bramę Do", twierdza Barak-Varr to Brama Do Morza
- zatem Zilfin to będzie Windswept, znajdujemy też to słowo w S&S, 1ed, z runą

oznacza więc "wietrzny"(breezy), ale również "smagany przez wiatr" (windswept), zatem dotknięty przez wiatr
dodajmy do tego -i, bo
-i - The signifier "i" shows that the word refers to an individual person, or a profession, or race.
i mamy słowo które szukamy :] Zilfini
Ad.3. Przydomek broni...
Tu nie będzie lekko, nie widzę słowa na pocisk xD
Drek - far, a great distance; great ambition or enterprise
Makaz - weapon or tool
Stok - to hit or strike
Thrund - hand gunStokdrekmakaz? dosł. broń uderzająca daleko?
może samo Drekmakaz? (ale tak by można nazywać kusze ogólnie w sumie)W Age of Sigmar Lexicon znalazłem Angdruk Kanz!
pochodzi z opowiadania The Arkanaut's Oathan expression literally translating to That's the bolt threaded! But more commonly translated as Bullseye.
I tak bym proponował nazwać broń

Ang - oznaczy żelazo lub wykonany z żelaza, z przemysłu
Druk - to pewnie jakaś forma Drek, czyli sięgający daleko
Kanz - oznacza więc pewnie trafiony lub przykręcony(threaded), stąd bullseye / trafiony żelazem/pociskiem
-
Rekonesans Karak Varn - komentarze@Gladin napisał w Rekonesans Karak Varn - komentarze:
wiek - tutaj Othin jest nieco starszy, zbliża się do wieku Długobrodego;
Miałem do Ciebie pisać by go postarzeć skoro zaczynamy nową R i scneraiusz, nie było jakoś okazji. Ogólnie z wiekiem jego na Żelazołamacza przesadziłem w złą stronę.
@Dekline napisał w Rekonesans Karak Varn - komentarze:
tldr;
Narazie pakuje lunete
Czy rozmowa z Wiredem jeszcze w tej kolejce?Co innego pisałeś na discordzie, na tej podstawie nie edytowałem posta. Teraz muszę pomyśleć nad zmianami, ale ogólnie wolałbym by deklaracje były wiążące. Co do rozmowy jak na razie moja postać w takim razie nie wie że cokolwiek masz i to od Ciebie zależy czy ją ukradniesz czy nam powiesz że coś znalazłeś. W ogóle nie wiem czy jest sens gadać, bo po Twojej zmianie na ostatnią chwilę wobec tego co było na discord widać że chcesz ją dla siebie. Btw. Z posta i komentarza MG zrozumiałem, że jesteś w shock and awe co do kuszy, stąd taki a nie inny mój post, teraz to wygląda dziwnie że nie gadam z Twoją postacią.
Przy okazji - do jakiego tobołka to chowasz? Logrim proponował nam iść bez bagażu w poście MG, więc specjalnie pisałem co wyjmuję w jaskini a co biorę ze sobą i wziąłem ze sobą pustą torbę na ramię i plecak, robiąc trochę miejsca na znaleziska. U Ciebie nie ma info, czyli założyłbym że poszedłeś bez bagażu

PS. @gladin jak wygląda w ogóle zasada podziału łupów i czego dotyczy? Np. czy taka luneta za kilka zk to kwestia między nami czy już jest warta tyle że wypadałoby ją wpisać na listę lootów do podziału po przygodzie i co najwyżej na jej czas będzie w jednych lub drugich rękach?
Nie mogę znaleźć jak dawi to liczą, no bo rozumiem że przedmioty runiczne i rodowe mają z definicji właściciela i należy im je oddać, ale zapewne nie za darmo, a za udział w pozostałych łupach czy inaczej okazaną wdzięczność obdarowanego. Tu jest jeszcze taki szkopuł, że pamiętam że pisałeś o spadkobiercy ostatniego króla Karak Varn, więc on na pewno będzie uważał że wszystkie znalezione w twierdzy rzeczy są jego XD - stąd może lepiej mieć dwie listy by nie wrzucać rzeczy z poza Karaku do tej o Karaku.PS2. Dogadałem się z @dekline że jednak Hagrid weźmie lunetę, ale i tak jeśli ją trzeba wpisać na listę loota to bez znaczenia na dłuższą metę, jak będziemy robić rzuty na percepcję to ja się nią będę dzielił w drużynie licząc że inny dawi ma lepszy od mojego wzrok
(nawet jak ktoś ma małe % szanse to zawsze dodatkowy rzut). -
Imperium Maledictum - Gwiezdne dziecięJaka jest oś fabuły? Zarys scenariusza? Przyglądam się tej R ale mało mam zahaczek fabularnych z niej, skoro mamy być kilka poziomów niżej pod ludźmi z wstępniaka, to znaczy że jak wygląda nasze otoczenie? Kim jesteśmy?