Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
Skórki
  • Light
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Dark
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
WiredW

Wired

@Wired
Informacje
Posty
99
Tematy
1
Udostępnień
0
Grupy
0
Obserwujący
0
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • [Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I
    WiredW Wired

    Rorimak Brandybuck był statecznym hobbitem koło 60tki, bratem Primuli i wkrótce dziedzicem Bucklandu.
    Zajmował się głównie polowaniem na króliki, spacerami po lesie, strzelaniem z łuku i snuciem opowieści o tym jak odpoczywa. Daleko mu było do narywistych Tuków czy szalonego Bagginsa, chociaż dobrze pamiętał że Bilbo nie był taki zanim szary czarodziej nie namieszał mu w głowie.
    Sam, jak na odpowiedzialnego przyszłego szwagra przystało gdy tamten zniknął zaopiekował się jako Bag Endem, solidnie wypalając zapasy zioła i racząc się codziennie winem. Bilbo do dziś miał mu to za złe, chociaż nie rozumiał do końca o co mu chodzi, lepiej że w rodzinie zostało niż miałyby je jakieś hobbity z Shire ukraść, a tak się przecież stało z niejedną rzeczą jak tylko stary Rory poszedł do lasu zapolować na królika pod potrawkę!

    Nic wdzięczności!

    Ale Rory nie chciał by jakaś zła kew między nimi była, szczególnie ze względu na Primulę, toteż jak dostał list to się spakował, i w butach - jak na bucklandczyka przystało - z plecakiem pełnym narzędzi, jedzenia i zioła do palenia, a przede wszystkim ze swoim łukiem. Wyruszył i, nie zapominając oczywiście o siostrze, przybył z nią do Bilba progów.

    Zbieranina w jego domu była niemała, toteż przybywając ostatni musieli sporo nadrobić, a to w temacie poczęstunku, a to zioła zapalić, a to pogaworzyć i popytać przyjezdnych o wieści z ich krańców Shire.

    W końcu Bilbo przeszedł do rzeczy, a rzecz ta co najmniej była dziwna. Wszak prosił ich o włamanie do muzeum!
    Rory nie był pewien czy jego dług wobec Bilbo sięga tak daleko...

    - Wodą czy nie wodą, rzekł senior, wydaje mi się że Bilbo nam całej historii nie mówi, skoro wiadomo że mapa Tuków, to wystarczy im infamią zagrozić. Czemu więc mamy ją ukradkiem pożyczać i oddawać, skoro nie ich?

    - jak w ogóle ta mapa dostała się w posiadanie muzeum i kustoszki Malwy? - dopytywał.

    Rozgrywka sprzysiężenie czerwonej księgi

  • Powitania, pożegnania i powroty
    WiredW Wired

    @Ketharian napisał w Powitania, pożegnania i powroty:

    Problem w tym, że NSA monitoruje dyskretnie wszelkie operacje w deep webie i jeśli namierzą Twoje machlojki z dostępem do LI, ktoś może Ci o 6:00 wyłamać drzwi i wywieźć do Starych Kiejkut (czy tam Kiejkutów), żeby Cię przepytać, po co Ci właściwie LI i kim jest Arbuz!

    Więc lepiej nie kombinować, tylko rozgościć się tutaj…

    Moda dostał i już straszy XD
    Fakt, że lepiej nie wracać, mniej nerwów, ale trochę tam różnej twórczości było i może ktoś chciałby kopię sobie zrobić 🙂 więc dobrze wiedzieć że można.

    @Eleishar napisał w Powitania, pożegnania i powroty:

    Cześć wszystkim 😉
    Wy mówicie, że LI działa, a mnie się już, od dłuższego czasu nawet nie otwiera.

    Jak potrzebujesz się tam dostać to mogę pomóc, odezwij się na PW lub discord.

    @Nami napisał w Powitania, pożegnania i powroty:

    Ja tbh wolę już zostać tutaj i cieszę się, że ten ziemniak w końcu wpadł do ogniska 🙂 Bo źle się już tam czułam i wzbudzał niechęć, ta niepewność pt "kiedy znowu spadnie z kija?" była męcząca

    "kiedy znowu spadnie z kija?" - made my day 🤣 🤣 🤣

    Hydepark

  • [Horror] Gruzy przeszłości
    WiredW Wired

    @JohnyTRS napisał w [Horror] Gruzy przeszłości:

    Rok 1997 wybrałem dlatego, ponieważ po kwerendzie wydał mi się taki... nieciekawy. Denominację i nowe PLN wprowadzono w 1995, do NATO wstąpimy dopiero za rok, jest już jako-tako dostępny internet, Film Kiler będzie miał premierę dopiero za ponad 2 miesiące. Harry Potter został oublikowany w oryginale w czerwcu, do Polski zawita dopiero za kilka lat. Średnie wynagrodzenie wynosi 1061,93 zł miesięcznie. Powyższe informacje wziąłem prosto z Wikipedii (oraz strony ZUS-u), nie posiadam żadnych kryształowych kul.

    Internet w 1997? Gdzie? Maks to u starego w pracy jak był w dobrej firmie, jak ktoś miał w domu modem 28.8kbps to był bogaczem i very early adopterem bo TP SA wprowadziła internet po kablu w 1996, drogie to było i wolne, kawiarenek internetowych jeszcze nie było (internet mówi że rozwój kawiarenek to około 1998, a w 1996 była jedna znana - w Warszawie). Nie ma Google, najpopularniejszą przeglądarką jest Altavista. To są czasy gdy dostajesz opieprz w domu jak za długo przez telefon rozmawiasz, bo koszty, a co dopiero internet 😉
    Czasy grania na Atari, Commodore lub Amidze, i chodzenia z kumplami do budek z flipperami i automatami do gier. Pamietaj też że to lata BIEDY, w niektórych miastach co 3 dorosły nie ma pracy, rząd oficjalnie zmienia sposób liczenia bezrobocia by było na papierze niższe (pierwszą zmianę definicji bezrobotnego zrobili w 1990, potem kilka razy ponownie bo bezrobocie szalało, ostatni raz w 2004). A po latach biedy i nie do końca udanej transformacji ustrojowej która spowodwała pauperyzację narodu przyszedł rok 2001 z dot bubble (peknięcie bańki na giełdzie firm internetowych) z kolejną falą problemów. Łódź, z której pochodzę, miała około 1mln mieszkańców w latach 90tych (oficjalnie mniej, nieoficjalnie więcej, mało kto się meldował, nikt nie chciał by władza wiedziała o nim więcej niż minimum), teraz ma około 650 tys. (z powodu emigracji zarobkowej, największy odpływ mieszkańców był po wejściu do UE i otwarciu zagranicznych rynków pracy). Inflacja już była w miarę normalna (około 15%) w porównaniu do 585,8% w 1990 (dobrze czytacie, 600%, m.in. dlatego tak dużo ludzi nienawidzi Balcerowicza, a niektórzy pamiętają znajomych co strzelili samobója z tego dobrobytu po przemianie ustrojowej). Budki telefoniczne są normą, zmiast konta w banku masz książeczkę oszczędnościową PKO obsługiwaną w okienku na poczcie (lata 90te to dopiero czasy prywatyzacji decentralizacji i kształtowania się systemu bankowego w PL, większość ludzi miała swoje pieniądze w jednym starym PKO jak za czasów PRL).

    Archiwum horror nastolatkowie własny stranger things

  • [Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I
    WiredW Wired

    text alternatywny
    Rorimak Brandybuck

    Zamieszanie jakie się zrobiło sprawiło że stary Rorik postanowił zapalić fajkę i odciąć się do zgiełku.
    - Wizyta u doktora to dobre wytłumaczenie naszej podróży - wtrącił
    - a przynajmniej dla części z nas

    - Dla mnie obojętne co jako grupa wybierzemy, osobiście byłbym za drogą na przełaj, przynajmniej ja i Milo możemy ją obrać i umówić gdzie się spotkamy z resztą

    - Bilbo, mój drogi, jak rozumiem moje zobowiązania wobec Ciebie, o których kiedyś żywo dyskutowaliśmy, różniąc się co do zasad gościnności i opieki nad Twoim domem gdy byłeś poza Shire, to po tej przysłudze będą spłacone z nawiązką i zamkniemy definitywnie ten temat? - zapytał gospodarza, nieco ciszej, gdy inni zajęci byli Drogo i jego kostką

    Rozgrywka sprzysiężenie czerwonej księgi

  • [Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I
    WiredW Wired

    text alternatywny
    Rorimak Brandybuck

    - Milo zna się na chodzeniu po lesie nie gorzej ode mnie, stąd pasuje do takiej podróżu, nie rozumiem skąd to rozstawianie Tuków, niech sami decydują - odparł stary Rori akcentując słowo rozstawianie, widząc że Tuków chciała przydzielać jak pionki

    Rozgrywka sprzysiężenie czerwonej księgi

  • [Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I
    WiredW Wired

    text alternatywny
    Rorimak Brandybuck

    Rorimak w milczeniu przytakiwał Paladinowi, a gdy tylko rozchylił zarośla uśmiechnął się od ucha do ucha.

    - Dzik, jak dzik... - rzekł rozbawiony cicho, ale widać było po bananie na twarzy że podoba mu się ta zmiana, widać Milo się na dzikach średnio zna, ciekawe co robi w takim razie po lasach gdy tak często wychodzi. Rorimak był znanym myśliwym, zaś Makary, hm...

    - Idź idź, jak coś powiemy że dowiązujemy co by nie odpłynął z tą łódką - zapewnił go gdy tamten chciał podkraść się pod linę
    - A płot, cóż, widocznie dzik rozwalił - powiedział mrugając okiem

    Poszło łatwiej niż się mu wydawało się, myślałby kto, że stary Brody popił ostro, bo spał jak zabity, ale alkoholu żadnego nie wyczuwał. Wrócili prędko z liną, mogli się nią obwiązać, z palikami do oparcia już na pewno nurt ich nie porwie, tylko butów żal...

    No nic, pora na przeprawę!

    Rozgrywka sprzysiężenie czerwonej księgi

  • WFRP jest jak każdy widzi, ale jak widzicie swoją wymarzoną sesję Młotka?
    WiredW Wired

    Ja bym chętnie sprawdził WH: Old World,
    Co do scenariuszy jestem otwarty, ale ogólnie Strary Świat mi się powoli przejada, 4ed ma podręcznik do Morza Szponów i Norski, oraz do Lustrii - może jakaś wyprawa za morze/ocean? Popatrzyłbym na gotowce na poczatku, bo 4ed nie jest lekka mechanicznie, jak czytam discorda to większośc ludzi gra z pomoca Foundry VTT by odciażyć się od mechany.

    Dyskusje RPG warhammer warhammer 4ed

  • [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE
    WiredW Wired

    ja też nie mam nic do dodania, przełajem bym poszedł najchętniej ale się dostosuję do reszty

    Komentarze sprzysiężenie czerwonej księgi

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen
    WiredW Wired

    Też wstępnie przemyślę udział, kusi opcja zgonu, ostatnio co gram w WH to dziwnie się czuję, za łatwo, kostuchy nie ma nad postaciami, no jakoś nie tak jak powinno być w grim and dark settingu. Liczę na pot, łzy i ładny opis zgonu.

    Archiwum wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen

  • Rekonesans Karak Varn
    WiredW Wired

    @Gladin napisał w Rekonesans Karak Varn:

    Generalnie sprzedałem sporo pancerza, m.in. hełm, który chroni słabo, a daje kary do percepcji czy skradania się, tak samo postąpiłem z szorcą (mail skirt). Sprzedany jest też napierśnik, który co prawda daje PP, ale dawał -10 do skradania się.
    Podobnie kolczugę sprzedałem i kupiłem kolczugę dobrej jakości, aby nie mieć kar do skradania się.

    W sumie idzie to w fajnym kierunku, ale tego kroku nie rozumiem, miałoby sens jakbyś wydał umiejki w skradanie, bez tego to w sumie ma i słabe skradanie i brak pancerza.
    Przy okazji te rasowe umiejki bez punktów bym proponował skasować z karty bo i tak ich nie można użyć, chyba że to jak z nieużytymi talentami podgląd dla @dekline jakby chciał zmieniać, ale mam wrażenie że on nic nie planuje zmieniać 🙂

    PS. Masz rasowe 3 punkty na rzemiosło (inżynieria) w zakładce z wydanym exp, a ostatecznie wziąłeś rzemiosło(kartografia), i talenty z pierwszej profesji oznaczone jako z drugiej (podobny błąd w znaczkach jak w umiejkach wcześniej), no i masz wydane o 10 więcej expa niż otrzymane.


    Moja propozycja https://docs.google.com/spreadsheets/d/1CAgO8xTrX_3tmMdt5nX2VVJaQeAq3nHE6koUskb7JIA/edit?usp=sharing i lista zmian:

    • poprawiłem formułę dla zliczania punktów bohatera/determinacji (brakowało jej)
    • uznałem że z rasowych talentów ranger powinien jednak mieć czytanie/pisanie (odczytać komentarze na mapie, na znakach przy drodze) oraz złotą rączkę (by umiał sobie naprawić sprzęt w podróży, super talent tak swoją drogą i unikatowy dla Zhufbaru) [wyleciały Odporność Psychiczna i Nieustępliwy zgodnie z listą z pochodzenia]
    • moim zdaniem ranger powinien znać zwyczaje i szlaki krasnoludów, stąd wziąłem rasową wiedza(krasnoludy) zamiast wiedza(inżyniera), która niewiele się przyda przy podróży rangera po bezdrożach
    • miałem dylemat z umiejką Skradanie, bo może mieć jeden rodzaj na 2lvl, fabularnie do Przepatrywacza co chodzi i bada dla krasnoludów bezdroża powierchni oraz informuje o zagrożeniach nad ziemią pasuje Skradanie(wieś), ale że scenariusz sesji będzie raczej pod ziemią to wziąłem Skradanie(Podziemia), dla wsi może zawsze rzucać bez rozwinięć bo to umiejka podstawowa
    • dodałem do Tabelek talent Niestrudzony (Tirless) i go wybrałem (fajny talent, ignorujesz 1 poziom zmęczenia i dodatkowo 1 poziom zmęczenia na lvl talentu, więc na 1 poziom talentu sprawia że jesteś odporny na 2 zmęczenia), oraz poprawiłem kilka drobiazgów jak strony w DPG na które wskazywały (były złe, przynajmniej dla wersji poderka z 2025, ogólnie perfekcjonizm mi się załączył)
    • dodałem opisy talentów
    • @dekline zostawiłem Strzelec Wyborowy za Zajęcie nr 2 (normalnie masz % szansy na utratę PDków przy Szlifowaniu Talentów, więc jak MG daje to bierz i nie pytaj czemu), ale w ten sposób zabrakło mi PDków na Skradanie/Wspinaczkę które uważam za kluczowe dla zwiadowcy, więc za pierwsze uzyskane proponuję podciągnąć Skradanie(Podziemia) i Wspinaczkę do 40 (ma to mechaniczne plusy przy liczeniu Punktów Sukcesu) - w sumie rozważałem czy nie zrezygnować z talentu Wyczucie Kierunku by podbić te skille, ale on może być kluczowy pod ziemią, a umiejki z niższych lvli kariery można kupić później (talentów zaś nie).

    Edit: Dodałem ekwipunek, uwzględniając narzedzia do pisania i pergamin by mógł szkicować mapy,
    @gladin IIRC nie dostawaliśmy ekwipunku z 1 poz profesji a jedynie z drugiego, ale za to jak mieliśmy na drugim gromril suit to oznaczało to że mamy i płytę i elementy pod spodem, tak samo podszedłem do Ekwipunku Othina w mojej wersji, tj. jak miał na 2 poziomie napierśnik to zakładałem że ma i kaftan kolczy i skórzaną kurtę pod spodem.

    Edit2: Wywaliłem wyczucie kierunku, w zamian rozwinąłem Wspinaczkę do 40

    Rekrutacje warhammer 4ed warhammer krasnoludy dawi karak varn karaz ankor

  • [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE
    WiredW Wired

    @Rewik napisał w [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE:

    Masz zero w rekonesansie. To znaczy że masz 1/12 szans na sukces bez modyfikatorów.

    Może niech Paladin się tego podejmie, a Rorik będzie pomagał rozpraszał? @grek ?

    Możecie też zbudować tratwę (test rzemiosła)

    a nie moga szukac razem? zawsze to dwa rzuty zamiast jednego 😄
    a propos karty miałem w niej robic zmiany ale poza zamianą mieczy na łuki o czym pisałem to w nic się nie wczytywałem, ale mam skradanie jak pamietam, to mogę podebrac komuś linię 😄

    Komentarze sprzysiężenie czerwonej księgi

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen
    WiredW Wired

    @Dekline napisał w [WFRP 2ed] Bögenhafen:

    @gladin
    Załóż się z Wiredem że nie zrobi karty do końca dzisiejszego dnia i ... przegraj.

    Aż nie wiem czy ten post to wiara we mnie czy brak wiary. Tworzę, do północy czas, jak mawiała stara wiedźma.
    Jak na razie moje dwa pomysły już znalazłem istniejące w Materiałach, więc przeglądam profki.

    Archiwum wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen

  • Rekonesans Karak Varn
    WiredW Wired

    @Dekline napisał w Rekonesans Karak Varn:

    Ale co daje to że będę długo brodę?

    b314ff39-ad8a-4b82-b6c9-80e135aa02f6-image.png

    Rekrutacje warhammer 4ed warhammer krasnoludy dawi karak varn karaz ankor

  • [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE
    WiredW Wired

    @GreK napisał w [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE:

    Paladin swoje zaproponował. 🙂

    Mi się zresztą czas kończy. Przypominam, że od niedzieli mnie nie ma.

    Pomysł spoko, ja jeszcze myślałem że popłynąć z nim łódką XD ale to pewnie za duże ryzyko.
    Dam posta jutro rano i działamy. @rewik jak coś Rori zgodzi się na pomysł i próbujemy zabrać linę po cichu.

    Komentarze sprzysiężenie czerwonej księgi

  • [Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - REKRUTACJA
    WiredW Wired

    Roirimakiem mogę zagrać, skoro wolny, może bym coś w nim lekko zmienił jeśli można (hobbity to mi się z jakimiś procami kojarzą a on widze niezły miecznik)

    Archiwum jedyny pierścień tor lotr the one ring rpg hobbit tolkien

  • Warsztat Gladina - w co byś zagrał(a) w 2026r?
    WiredW Wired

    Byłem swego czasu bliski kupienia kolekcjonerskiej edycji Degenesis ze sklepu zagramanicą. Ładne wydanie, naprawdę bardzo ładne. System też w sumie ma ciekawy rys fabularny, wszędzie ufoki z kosmosu to jakieś humanoidy, a tu grzybnia 😄

    No i nadaje się do rozegrania kilku rodzajów postapo, od falloutowego wyjścia z schronów, przez survival albo klimaty madmax, a na walce z obcymi/mutantami czy poszukiwaniu artefaktów przeszłości kończąc. I to wszystko na jednej planecie (to imo zaleta, w uniwersum Battletecha* czy GSach zwykle by zmienić klimat musisz zmienić planetę).

    *Mechwarrior RPG, chyba mało kto pamięta, a świetny świat i najlepsza metoda kreacji postaci jaką widziałem

    Sondy warhammer snotlingi świat dysku gurps arkona słowianie

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen
    WiredW Wired

    - Każdy dobry uczynek będzie ukarany - tak mu mówiła babka, twarda stara wiedźma z Ostlandu, a może i z Kislevu, sądząc po jej akcencie, nigdy mamy nie zapytał. Znaczy nie że była wiedźmą, chociaż cholera ją wie, na pewno była zgorzkniałą staruchą która miała za złe ludziom ich naturę. A że w biedzie częściej spotkasz wroga co Ci ostatnią kromkę chleba zabierze niż przyjaciela, to co począć?

    Ostland i Kislev to nieprzyjemne regiony, tak samo chłodne, tak samo leżące blisko Lasu Cieni. Tego co w nim siedzi, i niestety też czasem wyłazi. Ogólnie nic za czym można tęsknić, chyba że lubisz głodówki gdy zima się za długo utrzymuje albo halucynacje z niedożywienia. Ciekawe doświadczenie, ale jednak nie polecam.

    Ogólnie więc to że go stamtąd zabrano, mimo że łączyło się to z rozłąką z rodziną i dobrze pamiętał jak tęsknił za młodu za mamą, oceniał pozytywnie. Dla wielu był szczęściarzem, mimo że tak naprawdę trafił z deszczu pod rynnę. Znaczy ok, cieplej mu było, ale czy to dobrze? W cieple się choroby rozwijają, insekty żerują, ogólnie wiele paskudnych rzeczy wymaga odpowiedniej temperatury - a doznał niejednej, bo jego MIstrz Joseph miał w zwyczaju wysyłać go w najpodlejsze zapomniane przez boga miejsca. Po wyjątkowe zioła i korzonki jak to mawiał, korzonki jego mać. Cud że jeszcze na obrzeża przeklętego Moussillon go nie wysłał. Odpukać!

    Tak oto znalazł się na okolicznych bagnach, a jak już się znalazł, to chciał pomóc jednej z wiosek. Niestety pomoc maga nie wszędzie jest widziana przyjaźnie. Było zignorować ten pomór bydła zamiast z zielarzem zagłębiać się co to się stało w okolicy. Na Taala, co go też podkusiło. Gdy oni szukali źródła zmian w przyrodzie ktoś inny uznał, że warto zawiadomić łowców czarownic. Przybyli, przeklęty zakon Sigamrytów od Wolfgarta Kriegera. Biednego Ulfreda na miejscu spalili, za posiadanie tego co na bagnach znaleźli. Jego zaś, cóż, szczęście w nieszczęściu było że to Sigamryci byli. Usankcjonowani w prawie i prawa przestrzegający. On miał papiery których nie mogli zignorować, musiano je sprawdzić, więc zamknęli go w tej norze z prawdziwymi przestępcami i posłali umyślnego do Altdorfu.

    Problem był jednak taki że mistrza Josepha tam nie ma... a jak miejscowy autorytet prawny zareaguje na brak odpowiednich wieści ciężko było przewidzieć. To nie było jakieś duże miasto, a on nie był nikim ważnym, co niechybnie zmniejszało szanse by chciano go tu dłużej trzymać i żywić. Opcje były dwie, Kolegium się upomni i zmieni celę na celę w Altdorfie i proces, Taal pomoże, z mistrzem na wokandzie. Albo ktoś uzna że zdarzył się wypadek, wiecie, rozumiecie, tylu przestępców w jednej celi... w końcu brak człowieka to brak problemu.

    No ale, co nagle to uśmiech Tzeentcha kusi. Na razie żył, zakneblowany jak świnia na rożen, albo jakiś fanatyk wyuzdanego seksu przybytku Madam Flouren (świetny przybytek, tak swoją drogą), co doceniał, mogli przecież język wyrwać, no i właśnie się im budynek straży walił.

    Trochę go martwił ten dziad, co tak ładnie przepowiedział obecną sytuację, albo mistyk, albo jego koledzy mają znane operandi odbijania swoich. Spojrzał na niego uważnie rozglądając się w około, liczył że jego wiedźmi wzrok coś wyłapie, do dziś nie rozumiał jak ten zmysł działa. Spojrzał niemo na innych skazanych, po czym zaczął analizować obecną sytuację...

    Ściana po lewo była coraz cieplejsza, odstraszając mniejszych braci, zatem w budynku był pożar, po prawo zaś struktura się waliła, co odsłoniło kanały pod dziurą na nieczystości. I jakiś dość mocny i głośny jegomość próbował ukruszyć więcej skały - świadomie lub nie. Jak nieświadomie to może zaraz wpadnie w dziurę do ścieków. Otwory wentylacyjne i kraty były za wysoko by brać je pod uwagę, zresztą, północna ściana miała się dobrze. Cokolwiek się wydarzyło na zewnątrz szczerze wątpił, że ktokolwiek po nich przyjdzie.

    Spojrzał więc niechętnie na dziurę do ścieków, patrzył czy poza mętną wodą było tam coś więcej, może chodnik dla szczurołapów? Wizja nieprzyjemna gdyby się poślizgnąć, ale przecież lepsze to niż spłonąć w tym budynku. Myśląc "to" miał na myśli skok w dziurę, chociaż i myśl że z dwojga złego wolałby utonąć niż spłonąć przeszła mu przez umysł. Do tego miał świadomość że dym i pożar z czasem zrobi swoje, jak nie zemdleją to zaraz będą o ten otwór do kanałów rywalizować z masą gryzoni szukających ucieczki - a one nie będą się zastanawiać.

    No i kanał, cóż, kanał może nie jest tak głęboki by utonąć, nawet gdyby skok mu nie wyszedł - pocieszał się w myślach podejmując decyzję.

    Jeśli jest na co i ma szanse, to zeskoczy w głąb.
    W sumie jak nie ma na co to też, ale liczę że jest jakiś chodniczek

    Rozgrywka wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy