@Piołun napisał:
Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że w żadnym wypadku nie przedstawiam się jako „sceptyk, który zna zasady rządzące światem”. Próbuję jedynie wyrazić swój punkt widzenia i sam określiłem go przecież jako „intuicyjne przeświadczenie”
Okej, ale to Twoje własne słowa. Doprecyzuję, że nie miałem na myśli, iż robisz to świadomie. Niemniej chyba jesteś w stanie dostrzec, jaki obraz u odbiorcy buduje zdanie, w którym wymieniasz "pracę w większych firmach”, "wiek” oraz wiążące się z nim "poznawanie zasad rządzących światem”. To odwołanie do doświadczenia i wieku rysuje Ciebie jako kogoś, kto wie jak mają się sprawy. Innymi słowy, buduje autorytet na koniec wypowiedzi. Ponownie, nie sugeruję że był to celowy zabieg. Nie zmienia to jednak wydźwięku zdania. Nawet jeśli otwarte jest "intuicyjnym przeświadczeniem".
@Piołun napisał:
Traktowanie kar finansowych za naruszanie prawa jako zwykłej pozycji w bilansie jest z gruntu dla mnie działaniem nieetycznym, zwłaszcza jeśli firma świadomie uznaje, że bardziej opłaca jej się złamać przepisy i zapłacić karę, niż zrezygnować z określonej praktyki. Pisząc „niezależnie od kosztów”, nie miałem jednak na myśli wyłącznie kosztów finansowych, lecz także koszty ponoszone przez innych w znaczeniu „dopnę swego, nieważne jakim lub czyim kosztem”. Wydawało mi się, że wyraziłem to dość jasno, ale być może rzeczywiście nieprecyzyjnie. Muszę przyznać, że dyskusja jest nawet interesująca, ale dalsze brnięcie w nią zaczyna chyba robić spam w tym temacie. Jeżeli chcesz ją kontynuować, możemy spokojnie wymienić się wiadomościami prywatnymi, choć mam wrażenie, że obaj zdążyliśmy już dość jasno przedstawić swoje stanowiska. Ja przynajmniej nie mam nic do dodania.
W takim razie w kwestii przerzucania kosztów na innych zasadniczo się zgadzamy. Są nieetyczne, ale tak właśnie działają korporacje. Co do oferty kontynuowania dyskusji, to o ile ją doceniam i faktycznie wymiana zdań była interesująca, to jednak uprzejmie odmówię. Również niespecjalnie mam już coś do dodania w tym temacie.
Pozwolę sobie jednak pójść za przykładem Piołuna i wspomóc w wepchnięciu temat z powrotem na tor, z którego go nieco wyrzuciliśmy. Obrazka postaci do wspomnianej przez poprzedników sesji nie wrzucam, bo publikowałem go już w temacie rekrutacji. Odejdę też nieco od formatu i zamiast wizerunków swoich postaci wrzucę efekty własnych eksperymentów. Acz "eksperymenty” to słowo nieco na wyrost. Bardziej wyniki prostych testów wynikających ze spontanicznej myśli: "ciekawe, jak GenAI poradziłoby sobie z wygenerowaniem...?”.
...sztuki religijnej inspirowanej klasyczną dla zmyślonego panteonu?
[image: SRWs7mZ.png]
[image: umOJQuc.png]
Na drugim obrazku model postanowił "twórczo" rozbudować panteon o jednego boga więcej, niż zakładał prompt. Bywa i tak.
...sztuki religijnej stylizowanej na bizantyjską mozaikę dla zmyślonego panteonu?
[image: YAwZcdm.png]
Nie mam pojęcia, skąd wziął się łaciński podpis, no i Bizancjum przewidywalnie przechyliło styl nieco w stronę chrześcijańską. Nawet centralna figura matczyna ma ten charakterystyczny błękitny akcent maryjny. Przynajmniej z imionami zapisanymi greckim alfabetem sobie poradziło, chociaż niespecjalnie wiem dlaczego twórca mozaiki miałby podpisywać bogów w świątyni im poświęconej.
...strony z notatnika postaci?
[image: F5qO5ll.png]
Całkiem spoko, bo nawet interpretacja opisu fikcyjnego pisma zapewniona w prompcie wyszła całkiem nieźle. "Kwadratowe” szkice są nieco zbyt symetryczne, acz tworzone dłonią androidki na Golarionie mogłyby ujść. Jedynie najwyższy szkic jest zbyt idealny jak na coś narysowanego w notatniku gdzieś na szlaku.
...czegoś wizualnie charakterystycznego i rozpoznawalnego, chronionego prawami autorskimi?
[image: KfavHFR.png]
Jak widać, potrafi całkiem sprawnie imitować rzeczy chronione prawami autorskimi. Oczywiście są błędy, jak niedźwiedź tylko z jedną głową i "Republic of California”. Na plakacie dorzucił też generyczny wizerunek kowbojki, chociaż żadnej nie promptowałem. No i przede wszystkim potraktował dosłownie "przynieście mi serce” w tytule, jakby tu była mowa o Legionie, a nie Republice Nowej Kalifornii. Poza tym to skąd niby RNK miałoby wiedzieć, że przyniesione im serce faktycznie należy do ściganej?
Do wygenerowania tej grafiki użyłem streszczenia pomysłu na przygodę w uniwersum Fallouta, która jest jedną z pozycji w mojej sondzie. Jeśli ktoś nie miał okazji się z nią zapoznać, to korzystam z okazji i zapraszam w wolnej chwili.
...pejzażu śródziemnomorskiej stolicy cywilizacji, która odbudowała się po apokalipsie?
[image: TcOU7yP.png]
Tutaj model mocno przesadził z wysokością centralnego filaru (powinien być o wiele niższy) a sama architektura w górnej części miasta trochę zbyt mocno chyli się ku typowemu "miastu fantasy”. Po paru iteracjach i poprawkach mogłoby to już chyba wisieć w rezydencji jakiegoś obywatela tego zmyślonego przeze mnie miasta.
...i trzymaniem się określonego stylu na przestrzeni różnych wizerunków?
[image: Tb97TpX.jpeg]
Trzy w jednym. Określony styl potrafi utrzymać, nawet jeśli opisanie go jako "szkicu wykonanego sadzą” jest dziwaczne i model może jedynie próbować znaleźć jego najbliższy wizualny odpowiednik. Blizny na piersi półelfa po prawej są zbyt estetyczne, ale to akurat znany problem modeli.
Tutaj powtórzę zaproszenie do sondy, bo to akurat troje NPCów ze scenariusza osadzonego w pathfinderowym Alkenstarze.
...rozkładu losowej lokacji?
[image: 1SqTtgJ.png]
Kompetentnie. Legendę i oznaczenia dał sam z siebie, sam pub wygląda dosyć generycznie, ale mógłby uchodzić za losowy "pub w Alkenstar”, bo może akurat właściciel lubi beż. Trochę tylko razi mnie ta niezagospodarowana przestrzeń w centrum, bo więcej stolików to więcej miejsc dla gości i większy utarg. Gdyby MG potrzebował na już lokacji gotowej do użycia, bo gracze wparowali do nieplanowanego lokalu i zaczęli burdę, mógłby w sumie ratować się GenAI. Acz podobnych mapek jest pełno w Internecie, więc szybkie wyszukiwanie zajęłoby pewnie tylko niewiele więcej czasu.
Słowem zakończenia: GenAI to narzędzie jak każde inne i mnie dotychczasowe testowanie jego możliwości oraz granic nie przekonało do zaprzęgnięcia go na "ilustratorską służbę". TTRPG to przecież przede wszystkim gry wyobraźni, więc wolę sobie wyobrażać jak wygląda dana scena po jej opisie, niż dostać obrazek generycznego wnętrza #1337. Dochodzi do tego też kwestia poruszona wyżej przez Marikę: każde uniwersum ma swój własny wizualny "język" i tożsamość, więc obrazki ziejące generycznością i sterylnością lub wchodzące w tzw. AI slop prędzej mi ten klimat zepsują, niż podbudują. Nie twierdzę przy tym, że wszystkie wygenerowane tutaj obrazki takie są, ani nie uwłaczam tym, którzy taki styl lubią. Każdy ma w końcu prawo do własnego gustu, a o gustach się nie dyskutuje. Ale o tym, czy dany wizerunek wizualnie wpisuje się w konkretne uniwersum, już jak najbardziej można.
Mój użytek GenAI na potrzeby RPG jest w zasadzie ograniczony tylko do tworzenia wizerunków postaci. Niejako wymuszony tym, że strony typu DeviantArt czy Pinterest są już przepełnione slopem i nie mam sił się przez to przebijać, więc wolę walczyć z modelem przez 20 iteracji, by uzyskać coś bliskiego mojemu wyobrażeniu. Dlatego, chociaż we wczesnym okresie rozwoju takich narzędzi dostrzegałem majaczący potencjał wykorzystania GenAI do wzbogacania wpisów sesyjnych, rzeczywistość bardzo szybko mnie zweryfikowała.