Przejdź do treści
  • 5 Głosy
    416 Posty
    5k Wyświetlenia
    JohnyTRSJ
    Nami założyła X kolejek temu doca: https://docs.google.com/document/d/1N2yCymRqKAisbwuIzO-n92fq_H5OY5hPnToRtXfRMNo/edit?tab=t.0
  • Dama w opałach

    Przeniesiony Twórczość
    70
    1
    0 Głosy
    70 Posty
    909 Wyświetlenia
    MikeM
    Nie, za krótkie rozdziały by dać pojedynczo.
  • Longrest - kostnica i coś więcej

    Twórczość
    9
    8
    3 Głosy
    9 Posty
    127 Wyświetlenia
    psionikP
    Hej, mam pytanie/prośbę do osób, które korzystają z longrest. Czy dostrzegliście jakieś problemy z używaniem notatek? Dostałem jedno zgłoszenie, że edytowanie powodowało lagowanie przeglądarki, szczególnie używanie backspace, ale nie mogę tego zreprodukować po swojej stronie. Czy ktoś miał/ma takie problemy
  • Polowanie w Lwiej Loży - Rozgrywka

    Rozgrywka pathfinder 2e golarion
    22
    2 Głosy
    22 Posty
    383 Wyświetlenia
    MekowM
    Zaira potraktowała poważnie wiadomość od Zakareth. Na szczęście nie zdążyła jeszcze niczego spróbować, choć niewiele brakowało. Elfka nie miała pojęcia co krasnoludy chciały zyskać zabijając ich, wszak mieli przy sobie niewiele więcej niż wartość zatrutego jedzenia, chyba. Wiedziała natomiast, że w pierwszej kolejności należało ostrzec pozostałych, ale siedzieli oni po drugiej stronie stołu, więc niebezpiecznie było to zrobić werbalnie. Niestety nie mieli też wspólnego doświadczenia z truciznami, do którego mogłaby się odnieść. Wysunęła i nawet wyprostowała nogę pod stołem, ale nie dosięgnęła siedzącej na przeciwko niej Jaithe. Na szczęście Zakareth odwróciła uwagę jednego z krasnoludów dzięki czemu elfka dyskretnie wysunęła się do przodu, siadając na samej krawędzi swojego krzesła. Jej stopa dosięgnęła kolan Jaithy, a mając jej uwagę, Zaira zaczęła znacząco mrugać prawym okiem - którego nie widział żaden z krasnoludów, jednak wiadomość sprowadzała się do ogólnego ostrzeżenia, niczego nie wyjaśniając. Zanim Zaira wymyśliła jak przekazać konkretną informacje, Auldegrund albo zorientował się że coś wiedzą albo stracił cierpliwość... No i się zaczęło.
  • Żywe Trupy i Maski Nyarlathotepa - badanie gruntu

    Sondy
    9
    8 Głosy
    9 Posty
    164 Wyświetlenia
    silentsuicideS
    Do Kultu mam w szufladzie autorski scenariusz na sesję osadzoną w Łodzi na przełomie XIX i XX wieku. Gracze wcielą się w dalszych spadkobierców Izraela Poznańskiego, a przemysł włókienniczy i dawne fabryki będą alegorią tkania Iluzji. Mam też kilka pomniejszych scenariuszy w zanadrzu, ale na to przyjdzie pora. Na razie mam dużą wenę na TWD ️
  • 21 dni Kwarantanny

    Rozgrywka
    38
    3
    4 Głosy
    38 Posty
    680 Wyświetlenia
    GaranilG
    Muzyka! Sytuacja zaogniała się jeszcze bardziej, oraz, jak nie trudno się domyślić, narastała przemoc werbalna. Panie lekkich obyczajów, końskie zwisy i złamane męskie przyrodzenia były rozdawane szczodrze między właściwie każdego, kto się nawinął, ale drzwi pozostały niewzruszenie zamknięte. Dr. Wójcik sama podjęła jakiegoś rodzaju próbę negocjacyjną, co było zaskakujące. [image: 1784395772793-token_1-5.png] Dr Alicja Wójcik -Musimy ich w końcu wypuścić. Kończy im się cierpliwość. Ryzykujecie rozruchy, moją paść trupy, ci z zielonymi kartami są zdrowi, mogą wyjść...- -Pani doktor, z całym kurwa szacunkiem, ale jak ktoś stąd wyjdzie, zapłacę za to własnymi jajami. Kwarantanna, to jest kwarantanna, a nie przedszkole i sranie po krzakach! Pretensje o lockdown do Rzecznika Praw Pacjenta, czy tam do Ministra Zdrowia, nie wiem, zwisa mi to!- Odburknął jeden ze strażników. -JA-TO-PIERDOLĘ.- W rozmowę wciął się jeden z pracowników Darpolu. Z "zieloną" przepustką. Doszło do krótkiej szamotaniny, a następnie bezceremonialnie dostał kolbą w łeb, i zwalił się na ziemię. Czas się zatrzymał. Ochroniarze Darpolu właściwie "drgnęli", ale wydawałoby się, że nic konkretnego się nie stało. Po prostu przez chwilę, zawieszoną w czasie, wszyscy analizowali coś, co fachowo jest przekroczeniem granic obrony konieczniej przed atakiem... [image: 1784396403708-token_1-6.png] Tomasz Kaczmarek -PIERDOLĘ.- Tomasz, szef ochrony, wziął do ręki megafon i uznał za stosowne zareagować, zanim więcej granic zostanie przekroczonych. -WSZYSCY MAJĄ SIĘ NATYCHMIAST ROZEJŚĆ. OSOBY W KWARANTANNIE PROSZONE SĄ UDAĆ SIĘ NA PIĘTRA. OCHRONĘ OBIEKTU I DRZWI PRZEJMUJE OCHRONA FIRMY DARPOLSA. A WY MACIE STĄD WYPIERDALAĆ W KABANICH PODSKOKACH.- Widać było, że puściły mu nerwy. Właściwie natychmiast ochrona Darpolu pojawiła się przy drzwiach, kazali rządowcom opuścić budynek - z wyjątkiem personelu medycznego. Doszło do wzajemnego celowania bronią, przy czym ochrona budynku miała potężny, nieprzyjemny argument w postaci paralizatorów na wyposażeniu. Wreszcie dowódca rządowej ochrony dał za wygraną, uświadamiając sobie, że ochroniarze toteż cywile w kwarantannie, ale uzbrojeni - a więc bardziej niebezpieczni. Chyba tylko autorytet Tomasza utrzymywał tę formację w jakichś ryzach. Wartę nad drzwiami przejęli ludzie Kaczmarka, ale drzwi nadal pozostały zamknięte. Ranny został przetransportowany do szpitala polowego - po coś go przecież rozstawili. Było niewiele lepiej, ale jednak lepiej. Chwilowo ponownie zapanował względny spokój. Dzień II, wieczór Do wieczora, upływ czasu przyniósł poprawę. Pracownik po łomocie wyszedł, z siniakiem na łbie, oraz ze zwiększoną niechęcią do każdego, kto był z rządu. Nastroje były podłe. Do wieczora Robert otrzymał obiecane przez Wójcik leki. Zarząd Darpolu rozesłał do wszystkich oficjalne maile, zaczęły się też telefony. Mocno korporacyjna śpiewka typu "przepraszamy za niedogodności", "wracajcie do pracy", "wypłacimy ekstra bonus za kwarantannowe nadgodziny", ale nikt nie brał tego na poważnie. Wszelka praca w budynku technicznie rzecz biorąc, stanęła. Maksymilian Do Maksymiliana, Artura i reszty alpinistów uśmiechnęło się szczęście, uśmiechem paskudnie szerokim. Tomek po incydencie ściągnął niemalże całą ochronę na dół. Nikt nie zauważył braku tego jednego, jedynego klucza. Michał i Wiktoria Oczywiście oboje - zarówno Wiktoria Wrońska, jak i Michał owczarek, mieli pełne ręce roboty po incydencie. na próbowała uspokajać ludzi, wdawała się w rozmowy. On pomagał komu mógł, w jaki sposób mógł, czy to rozmową, czy to wiedzą medyczną. A za ścianami i za oknami, dzień się powoli kończył. Echo nie tak odległego wycia syren wszelkiej maści - najpewniej pojazdów policji, pogotowia i straży pożarnej - docierało do lobby... Kiedy oboje sądzili, że dzisiejszy dzień nie będzie już gorszy i spotkali się na chwilę przy automacie z kawą, podeszła do nich dr. Wójcik. -Mamy problem. A po tym przedstawieniu pod drzwiami, istnieje duże ryzyko wywołania paniki. Nie możemy doliczyć się dwóch ludzi z listy, którą mi daliście. Nie ma ich, nie stawili się na badanie, ale papiery z recepcji wskazują, że MUSZĄ być w budynku. Jakieś pomysły? Nie mogę tak po prostu wziąć megafonu i wszystkim tego ogłosić, bo jeszcze pomyślą, że padły trupy, albo jeszcze co gorszego. Jeżeli któryś z nich jest chory... wolę nawet nie myśleć.
  • Copernicon - 18-20.09.2026 - Toruń

    Wydarzenia konwent toruń
    1
    0 Głosy
    1 Posty
    21 Wyświetlenia
    KrakovK
    [image: lGJZVwG.png] Copernicon 2026 Kiedy? 18.09 - 20.09.2026 (piątek - niedziela) Gdzie? Toruń Za ile? 199zł (karnet trzydniowy w przedsprzedaży do końca sierpnia) Copernicon to trzydniowy festiwal fantastyki i popkultury w sercu toruńskiej starówki. Jeśli jesteś geekiem znajdziesz tu merytorykę, sesje RPG, larpy i setki spotkań. Jeśli dopiero zaczynasz wejdź, rozejrzyj się i wybierz coś dla siebie albo zagraj na jednej z setek dostępnych gier planszowych i konsol. To weekend, w którym miasto staje się sceną zabawy i fantastycznej rozrywki! WWW: https://sklep.copernicon.pl/o-coperniconie/ https://www.facebook.com/events/3099643916871932
  • Podziel się muzyką!

    Hydepark
    11
    3 Głosy
    11 Posty
    238 Wyświetlenia
    KrakovK
    Bardzo mi ostatnio siadł motyw muzyczny z nowego He-Mana Eternia Return to Eternia A Job For He-Man
  • Rekrutacje na innym forum

    Forum
    9
    1 Głosy
    9 Posty
    67 Wyświetlenia
    KetharianK
    @slann22 ten gracz, który z Tobą gra/grał w Gasnące Słońca, ale zapomniałeś jego nicka to może być @bonifacy ! A jeśli wyciągniesz go na inne forum, ban jest pewny, Bonifacego nikomu nie oddam!
  • [Horror] Gruzy przeszłości

    Rozgrywka horror własny stranger things nastolatkowie
    102
    9 Głosy
    102 Posty
    2k Wyświetlenia
    JohnyTRSJ
    [image: MG-Awatar100.jpg] Szarzyzna Sokołów Śląski, godzina 17:00, TVP 1 Wtorek 2 września, Maciej Orłoś witam w Teleexpressie (...) - Porwanie nastolatki w Sokołowie Śląskim na Dolnym Śląsku. W nocy z pierwszego na drugi września doszło do napadu i porwania dziewczynki z samochodu jej rodziców. Zaatakowana matka nastolatki odniosła obrażenia i obecnie przebywa w szpitalu. Jej stan lekarze określili jako stabilny i nie zagrażający życiu (...) Nagranie z Sokołowa, reporter TVP stoi przed komendą policji wraz z komendantem Janem Chlebowskim (wyświetlone na pasku): - Do zdarzenia doszło pod domem poszkodowanej. - Co widzieli świadkowie? - Zeznania świadków nie naprowadziły nas na porywaczy. - Wiadomo kto stoi za porwaniem? Czy porywacze zażądali okupu. - Policja monitoruje sytuacją, jak dotąd nie zażądano okupu, co do tożsamości sprawców jest prowadzone śledztwo. - Czy będą kolejne porwania? - Niczego nie mogę wykluczyć, ale obraz grasujących psychopatów jak na zachodzie jest mocno przesadzony i zdaniem policji mija się z prawdą. - Dziękuję za rozmowę. Wraz z policją z Sokołowa Śląskiego sprawę prowadzą przydzieleni funkcjonariusze śledczy z Komendy Wojewódzkiej Policji. (...) O ile porwanie nie było znane wszystkim mieszkańcom Sokołowa, to teraz już na pewno było. Jutro będzie o tym w gazetach: Wyborczej, Legnickiej, Wrocławskiej, Nowinach Jeleniogórskich jak i innych regionalnych i krajowych. Sokołów Śląski, godzina 18:00 Nie zwrócili na to uwagi wcześniej, to jednak teraz nie sposób było tego przeoczyć, że Kuba mieszkał na drugim brzegu rzeki, po tej samej stronie co zamek, ale nie przy samym zamku. Stojąc przed jego domem (zaniedbana trzykondygnacyjna poniemiecka kamienica z odpadającym tynkiem) widać było dach zamku przebijający się nad drzewami. Na śmierdzącą klatkę schodową weszli bez problemu, drzwi były otwarte, zapukali do właściwych drzwi mieszkania (przycisk dzwonka wyglądał tak, jakby chciał ich porazić prądem). Otworzyła im kobieta, pewnie matka Kuby: - Tak? - Dzień dobry, my do Kuby. - Kuba jest nadal w swojej szopie na podwórzu, trzecia od lewej, to ta obita papą. - Dziękujemy - i wszyscy ruszyli schodami na dół, na podwórze, nie różniące się wiele od innych podwórzy w miasteczku. Szopa stała w rzędzie innych szop, garaży i altanek, mniej lub bardziej prowizorycznych. Znalezienie właściwej nie było problemem. Drzwi były zamknięte, nie było okien, ale stalowy płaskownik mający dodatkowo zabezpieczać drzwi przed włamaniem był opuszczony i nie było na nim kłódki. Zapukali, tym razem mocniej. - Kuba! To my! Chłopak z trzeciej klasy otworzył drzwi. - Mówiłem że lepiej o dziewiętnastej, odbitki jeszcze schną. macie pieniądze? Zapłacili, Krzysztof nie odważył się wcisnąć starego banknotu, na szczęście nie był potrzebny. Kuba od razu oddał Paulinie aparat i prosił żeby jeszcze poczekać. W jego szopie paliła się normalna żarówka, mogli zobaczyć stoły (zbieranina różnych), na nim plastikowe kuwety, butelki z chemikaliami i urządzenie wyglądające dla niektórych jak część od szpitalnego rentgena. Albo coś z bazaru, co ktoś przywiózł z byłego Związku Sowieckiego. Co bardziej uważni widzieli pod sufitem jeszcze jedną, czerwoną żarówkę, co już bardziej odpowiadało wyobrażeniom ciemni fotograficznej skąpanej w czerwonym świetle. Nie musieli czekać długo, już po kilku minutach (Mikołaj wykorzystał ten czas żeby drzeć łacha z Poganina, oczywiście odchodząc kilka metrów dalej, żeby reszta nie słyszała). Kuba dał im zdjęcia w prowizorycznej kopercie ze zwykłej kartki. Były tam i odbitki, jak i pocięte na krótsze odcinki negatywy. - A tak w ogóle niezły efekt uzyskałaś, bo to nie jest feler aparatu - powiedział Kuba do Pauliny, dając jej zdjęcia, ale po chwili się spłoszył - ale oczywiście nie musisz się swoim sposobem dzielić. Po chwili zdjęcia zaczęły krążyć z rąk do rąk. Kuba (Renata mówiła, że jest trochę dziwny) na spokojnie zamknął swoje królestwo i zostawił ich samych. Zdjęcia były intrygujące i niepokojące. Nie znaleźli tam nikogo, kto by wyglądał na porywacza albo się interesował Asią. Nawet te dresy, co zaczepiły Adama a załapały się na jedno, lekko rozmazane ujęcie, nie byli ciekawi. Wyglądali normalnie i skupiali się na bramkarzu i na Adamie. Problemem była sama Asia. Na zdjęciach nie była normalna. Była w negatywie. Ale jej ubrania wyglądały normalnie. Przejrzeli też pod zachodzące słońce negatywy. Tam, zgodnie z logiką, wszystko było negatywem. Oprócz Asi, która to tam wyglądała tak, jak wyglądać powinna na normalnym zdjęciu. [image: dyskotekamod.jpg] Do tego Paulina, Krzysztof i Mikołaj (załapał się na kilka zdjęć) mieli wokół siebie dziwną poświatę. W sumie mogli się czegoś dziwnego spodziewać. Ale nie to była tutaj ważne. Taką samą poświatę miał wokół siebie Adam. Oraz Alicja. Inne osoby na zdjęciach wyglądały zwyczajnie, łącznie z Kasią, Magdą i kilkoma innymi osobami z klasy, które też tam były. Alicja dosłownie czuła wzrok reszty na sobie. EDIT: grafika powstała we współpracy z @nami
  • Conan Bibliotekarz

    Hydepark
    15
    3 Głosy
    15 Posty
    257 Wyświetlenia
    GladinG
    A tak z ciekawostek, na FB rzuciło mi się info, że Copernicus sprzedaje polską wersję Salzenmundu. Cena 150zł.
  • [Autorski storytelling] Ropa i krew

    Przeniesiony Rozgrywka ropa i krew storytelling autorski
    46
    0 Głosy
    46 Posty
    831 Wyświetlenia
    NanatarN
    W Martwej Wieży Dokonując rekonesansu wciąż ucierał trawy w kapeluszu nucąc piosenkę. -Numm, nana num, nana num... Zasłane łóżko zaniepokoiło Noa, bo wywrócone krzesło, potargane drugie łóżko i porozrzucane dokumenty, były na miejscu jak radio pozbawione energii. Przemknęło mu tylko przez głowę, że można by zrobić generator na wiatrak. Wciąż czujny i w melodii powąchał łóżko, ledwo powstrzymał się by się położyć. Zapraszało. Może przypadek, może położy się później. Pozbierał notki i zamarł. "...potwierdzam otrzymanie nowych współrzędnych przemarszu Grupy Grahama..." "...nasz konwój zmieni trasę zgodnie z ustaleniami..." "...Dywizja przejmie kontakt z celem około godziny 17. Opóźnienie naszego konwoju pozwoli uniknąć..." "...w imię Światłości stratę Grupy Grahama uznaje się za dopuszczalną, jeżeli umożliwi to bezpieczne przejście transportu..." "...namiar na konwój Grupy Grahama został podany, ...agent potwierdził odbiór współrzędnych..." "...kimkolwiek jest ten Graham, to ma srogo przejebane..." Chciał to widzieć, czy to widział? Zadawał sobie pytanie. Adrenalina strzeliła tak, że żadne halucynogeny nie miały prawa się przebić. Powróciły wspomnienia rozmów z Wółem i wściekłość Fruwacza, chwilowa przyjaźń z Gasparem. Schował nieszczęsne zapiski za kurtkę i już czuł nieodpartą ochotę, żeby wyjść i jak najszybciej podzielić się odkryciem z ocalałymi z rzezi, będącej przykrywką jak się wydawało dla grubszego dilu. Napędzany hormonami mózg prędko zasymulował możliwe implikacje. Dotarło do Cohena, że powinien być ostrożny w temacie. -bang! zakrzyknął, żeby się odkleić. Raz jeszcze bez mantry przeszukał pomieszczenie w kierunku lokatora od zasłanego łóżka. Artefaktów strażników wyszukiwał, broni, zapasów. Zanotował w pamięci na jakiej częstotliwości działało radio, lub jakie były kody zmiany częstotliwości. Będąc gotów wyszedł kierując się w miejsce gdzie zostawił towarzyszy. Zwrócił przy tym uwagę na miejsce słońca, cienie, wysokość traw, krążące sepy i wrony. Zmieloną trawę wysypał na wietrze.
  • Tryb hardkor

    Twórczość
    35
    3 Głosy
    35 Posty
    490 Wyświetlenia
    MikeM
    Jak to mówią: "u mnie działa", przynajmniej w tej chwili. A jak u Ciebie? @Dekline napisał: Ja już mam swój egzemplarz, ale musi poczekać w kolejce na swoją kolej. Czytaj od razu póki ciepłe!
  • Transformers - lata 80 czy współczesne?

    Sondy
    2
    4 Głosy
    2 Posty
    107 Wyświetlenia
    slann22S
    Jest kilka systemów do prowadzenia sesji trensformersów, w tym nawet jeden oficjalny. Dlaczego basenika do gry klasycznej Ery a we współczesnej miałaby być różne? Wbrew pozorom to dosyć kosmetyczne zmiany
  • Podsumowanie zbiórki na forum

    Forum
    1
    10 Głosy
    1 Posty
    88 Wyświetlenia
    JhnWJ
    Cześć! Na początku chciałbym podziękować wszystkim wspierającym, zarówno uczestnikom zbiórki jak i patronom. Jesteście niesamowici Dla porządku, jest to kontynuacja tego tematu. Jak zauważyliście, zamknąłem już zbiórkę. Na okres 10.2026-10.2027 potrzebowaliśmy te 600 zł, minimum możliwego ustawienia zbiórki to 1000, a Wy jeszcze to przebiliście. Właśnie te przebicia pojawiające się nagle skłoniły mnie do zamknięcia zbiórki. Miło nam, że tak pokładacie w nas takie zaufanie, ale aktualnie, jeśli nic nie wybuchnie, mamy zabezpieczone dwa lata działania. Z samej zbiórki jest to na czysto 1170.56 zł, a do tego dochodzą jeszcze kwoty od patronów, część cykliczna (to jest też może anulować w każdym momencie lub dokonała wpłaty jednorazowej) ale też niektórzy zdecydowali się na cały rok wsparcia. Co też oznacza, że najpewniej w przyszłym roku nie będzie trzeba robić zbiórki. Z mojej strony @Mecenasi dzięki, przy terminie płatności postaram się jak najwięcej zapłacić do przodu (VPSa nie można było ale domenę powinienem być w stanie). Jeśli komuś jest żal zamknięcia zbiórki, i ma motywacje których ja do końca nie rozumiem, to oczywiście nasz patronie ciągle działa, ikonka obok innych naszych mediów po prawej od logo.
  • 21 Dni

    Komentarze
    12
    3 Głosy
    12 Posty
    182 Wyświetlenia
    NamiN
    18 - 25 lipca mnie nie będzie. EDIT: bardzo mi sie podoba, ze napisałam tego posta "28 dni później" :d klimatycznie.
  • Daggerheart: Serce Wieczności - komentarze

    Przeniesiony Archiwum
    142
    0 Głosy
    142 Posty
    2k Wyświetlenia
    slann22S
    Już raz zdarzyła mi się podobna historia z wątkiem komediowym, tylko, że wtedy prowadziłem na discordzie. Też sądziłam że gracze właśnie tego ode mnie oczekują. Żeby było śmieszniej, jedna z postaci nazywała się wtedy Rekotka…
  • Daggerheart: Serce Wieczności

    Przeniesiony Archiwum
    66
    1 Głosy
    66 Posty
    1k Wyświetlenia
    KetharianK
    [image: IMG-1427.jpg] Kilka dni później później w Elmore Obydwa koncerty okazały się wydarzeniami artystycznymi tak doniosłymi, że zapisały się na całe stulecia w historii siermiężnego kulturalnie Elmore. Złoto z sakiewek zachwyconych widzów płynęło szeroką strugą w kieski barona i barda, a komplementowana przez tłumy królowa wróżek rozpływała się w morzu atencji niczym plaster wystawionego na słońce miodu - i jedynie będąca dotąd duszą towarzystwa Eris zdawała się tego ogromu przychylności losu nie dostrzegać, dzieląc swoją uwagę pomiędzy kolejne donoszone jej desery oraz szorowanie skóry mydłem z soku ze stóp miejscowego włodarza. Ukontentowani ponad wszelką miarę właściciele karczm, gospód i zajazdów dotrzymali danego drużynie słowa, w zamian za zyski uzyskane przy okazji występów Rechotka udostępniając baronowi wszelakie dokumenty i mapy związane z pieczarami, w których ukryto Serce Wieczności. Naprędce je w następnych dniach kopiując, szlachetnie urodzony faun i jego żabi towarzysz zaczęli te pergaminy sprzedawać kolejnym grupom docierającym do Elmore poszukiwaczy przygód i zbijając z tego tytułu jeszcze większą fortunę. Ogromnym cieniem na radości Rechotka i jego pryncypała kładł się w międzyczasie pożałowania godny stan czcigodnej Khari Nix. Pogrążona w przepastnej śpiączce olbrzymka nie przejawiała żadnej ochoty na powrót do rzeczywistego świata, na przekór staraniom wszystkich miejscowych medyków, znachorów i szamanów. Dostrzegając w tym ewidentną rękę bogów, włodarze miasta postanowili wybudować dla niej wieżę z białego kamienia i umieścić Khari na jej szczycie w kryształowym sarkofagu, by czekała tam na przybycie i pocałunek swojego rycerza-wybawcy, który w miejscowych legendach znany był pod mianem Miraaza, co tłumaczyło się w języku ribbetów na słowo „Miraż”. Tydzień po ostatnim koncercie baron von Trykk, królowa wróżek oraz dźwigający na plecach wielki bęben bard stanęli ponownie za bramami miasteczka, wiodąc za sobą na postronkach stado osłów dźwigających wory ze złotem, srebrem, miedzią, suszonymi liśćmi herbaty i larwami owadów. Wciąż zajęta pałaszowaniem deserów, Eris Promień Księżyca nie usłyszała ani demonstracyjnego walenia w bęben ani dęcia w trąbę oraz skrzeku Rechotka ani nawet kuksańców, toteż drużyna z bólem serca pozostawiła ją w solowej misji kulinarnej ruszając z powrotem ku cywilizowanym krainom. Krążą opowieści o tym jak krótko później hordy żaboidów z Pieczar najechały Elmore, zarżnęły mieszkańców, zgwałciły trzodę, puściły wszystko z dymem, a złożoną w kryształowej trumnie olbrzymkę zabrały w trzewia gór ogłaszając ją swoją nową boginią, ale to już materiał na zupełnie inną historię. [image: IMG-1425.jpg]
  • Bazyliszek - 10-12.07.2026 - Warszawa

    Wydarzenia konwent warszawa darmowe
    4
    1
    1 Głosy
    4 Posty
    140 Wyświetlenia
    KrakovK
    Też będę w tym roku
  • SkierCon 2026 - 24-26.07.2026 - Skierniewice

    Wydarzenia konwent skierniewice
    2
    0 Głosy
    2 Posty
    36 Wyświetlenia
    KrakovK
    Program Skierconu już dostępny: https://skiercon.pl/program