Przejdź do treści
  • [Mythras] Lamenty Stepów

    Rekrutacje
    10
    1
    5 Głosy
    10 Posty
    145 Wyświetlenia
    PoniatP
    Nie jestem całkowicie na nie, po prostu nigdy nie prowadziłem ani nie grałem w tej formie. Na ten moment wolę trzymać się tego, co znam. W przyszłości kto wie, może spróbuję poprowadzić sesję pisaną.
  • Polowanie w Lwiej Loży - Rozgrywka

    Rozgrywka pathfinder 2e golarion
    61
    2 Głosy
    61 Posty
    1k Wyświetlenia
    SantorineS
    Kultyści wlewali się do komnaty czci Alocera. Pierwszy z nich przestąpił rozwarte drzwi i pułapkę Dorlivina, która została uprzednio rozbrojona. Człek dzierżył łuk, ale poniechał: z jego gardła dobyło się coś na rodzaj ryku pomieszanego z nieznanym słowem, zaś ze szponiastych dłoni wydobył się czarny promień ognia wycelowany w Kraghula. Trafnie! Kraghul poczuł ból, kiedy tylko cienisty ogień sięgnął jego piersi! Drugi z kultystów krzyknął: – Za Pana Piekieł! Jego łuk rozbłysnął przez oddech krwawą energią. Wybrał sobie na swój cel Zairę. Lśniąca strzała jednak tylko drasnęła elfkę, jednak, kiedy tylko grot utkwił w jej ramieniu, tamten zakreślił przed sobą symbol. Szara poświata tarczy zalśniła wokół kultysty. Spaczona magią zaklinaczka wydłużyła swe dłonie, które przez parę tchnień stały się nienaturalnie długie, niczym gałęzie. Jaithe zaśpiewała monotonnie słowa starego zaklęcia, a z jej pokracznie wydłużonych ramion eksplodowała chmara czarnych macek. Ustawieni w tunelu kultyści Alocera wrzasnęli niby jeden mąż, kiedy nawałnica cienistych macek uderzyła we wszystkich jednocześnie. Niektórzy poczęli krwawić. – Torag skręci wam karki, przeklęte diabły! – ryk krasnoluda dobył się z jego piersi. Dorlivin przypadł do pierwszego z kultystów Alocera i uderzył obuchem solidnie w łeb jednego z nich, aż tamten się cofnął. Czciciele Alocera nie pozostali mu dłużni. Kobieta o szpetnych rysach wydała z siebie parę gardłowych warknięć, które brzmiały zwierzęco. Zielony promień łuczniczki uderzył w krasnoluda, który cofnął się o pół kroku nad przepaść. – Cóż to!? – Dorlivin spojrzał na swą dłoń. Nagle, krasnolud począł poruszać się znacznie wolniej, jak gdyby postarzał się o parę dekad. W ostatniej jednak chwili zasłonił się, kiedy strzała syknęła w powietrzu. Kraghul potrząsnął swym kościanym fetyszem, który tym razem zalśnił złotą energią. Emanacja objęła jego samego i pozostałych: Dorlivina, Rathora, Zairę, Jaithe i Zakareth; w jakiś sposób zaklęcie orczego szamana nadawało gibkości i siły do uderzeń jego towarzyszy. – Czas, żebyście zobaczyli, czym jest PRAWDZIWA SIŁA TWIERDZY BELKZEN! – metal zbroi Rathora zabrzęczał po śliskiej posadzce jaskini. Ork wzniósł tarczę, wykrzykując jakieś przekleństwa i kpiny w stronę jedego z kultystów ukrytego w jaskini. Uderzył rękojeścią korbacza w tarczę i zamachnął się, jednak tamten uniknął głowy korbacza, który z łoskotem uderzył w skalną posadzkę. – Pfch, tchórzu – sapnął z pogardą Rathor. Kultysta, którego zwyzywał Rathor wcześniej krzyknął jakieś zaklęcie na niego. Zgniłozielony promień pomknął do orka, ten jednak odbił część swoją tarczą i zaparł się w sobie. Grot strzały odbił się od tarczy Rathora, który wrzasnął w odwecie: – To wszystko? Ha! Zakareth czuła się poirytowana tym, że teraz to będą musieli jeszcze walczyć z kultystami, ale przynajmniej szanowała i za to, że nie byli przywiązani do formy ciała. z którą przyszli na świat. Kapłanka Nyarlathotepa dała susa przed siebie, a jej kostur bojowy zapłonął ciemnoszarym ogniem. Pierwszy z zakapturzonych łowców zmitygował jednak cios! Zaira wzięła na swój cel najbardziej wysuniętego na wschód czciciela Alocera i wypuściła dwie strzały. Trafiła! Potężne uderzenie przebiło skórznię, a jej ofiara rzygnęła krwią i sapnęła ciężko. Jucha popłynęła z celnej rany ciurkiem, tworząc karmazynowe kałuże. Poważnie ranny kultysta wrzasnął przeciągle, nagle robiąc w tył zwrot. Przecisnął się obok swoich kamratów i zniknął w skalnym korytarzu, a każdy z jego śladów pozostawiał plamy krwi. – Wracajże! – wrzeszczał Rathor. – Jeszcze nie skończyłem ciebie zabijać, psi synu! Kolejny z kultystów jednak nie odpuszczał. Jego szponiasta dłoń zapłonęła pomarańczowym płomieniem, który skierował na Dorlivina. Krasnolud zwinął się i skulił. Niemalże udało mu się umknąć przed zabójczym promieniem! Wraża energia zasyczała w przestrzeni, osmalając jego ramię, zaś ten skrzywił się z bólu. Zaklinaczka przesadziła drewniany ołtarz ku czci Piekielnego Księcia, zaś jej dłonie zapłonęły po raz kolejny czarnym płomieniem. Tym razem głos Jaithe zawibrował potężniej, odbijając się echem po zimnych ścianach jaskini. Dorlivin, Rathor i Zakareth ledwo uniknęli nawałnicy duchowych macek, które zawarły się wokół kultystów. Potężne zaklęcie sprawiło, że od strony diabolistów wyrwały się wrzaski nagłej paniki. Rany, nagle pękające na skórzniach trysnęły fontannami juchy. Zaklęcie Jaithe całkowicie zmasakrowało kultystów! Dorlivin przypadł do kolejnego z zakapturzonych, waląc swym młotem na lewo i prawo. Krasnolud jednak widocznie słaniał się na nogach: jego siła została wyssana przez widmowe zaklęcie! Szpetna łuczniczka zlokalizowana z tyłu tunelu nagle spojrzała, jak wygląda sytuacja i pomknęła za jej towarzyszem. Kolejny przeciwnik zrejterował. Kraghul dotknął swego kościanego fetyszu, a złota emanacja eksplodowała z jego wnętrza. Zaklęcie dotknęło wszystkich. Szaman spojrzał dłużej na jednego z kultystów, próbując przypomnieć sobie cokolwiek o istotach, które przed nim stały, jednak… Nic. Może to był ferwor walki? Kraghul nie potrafił powiedzieć nic więcej ponad to, że był to jakiś rodzaj diabelskiego odmieńca. Na koniec, szaman zakreślił nad soba tarczę. Orczy wojownik ryknął przeciągle. Łańcuch korbacza zaświszczał złowrogo w powietrzu, zaś kolczasta kula wylądowała prosto na twarzy zakapturzonego diabolisty. Łeb eksplodował na podobieństwo dojrzałego jabłka przeszytego przez bełt kuszy, zaś bezgłowy korpus upadł, jak ścięty konar, rozbryzgując kałuże krwi i mózgu. Kiedy tylko odłamki czaszki jego towarzysza śmignęły obok jego ucha, ostatni z kultystów, który był na miejscu spojrzał wokół siebie. Był sam! Człowiek zrobił natychmiast w tył zwrot i począł biec szparko w stronę wyjścia. Kroki uciekających kultystów oddalały się coraz bardziej i bardziej, podczas gdy karmazynowa plama zabitego diabolisty szybko przemieniała się w pokaźną kałużę krwi. – To mają być jego pomagierzy? – Rathor warknął. – Przypominam sobie, że bastard Auldegrund był twardszy niż to, co jest. Ork począł kaszleć maniakalnie, nagle zmożony swoją chorobą. Dorlivin zakasał młot za pas, zaś zaklęcia rzucone przez podróżników poczęły tracić swą moc: fetysz Kraghula stracił swój poblask, a krasnolud zacisnął swoją dłoń w kułak parę razy. – Wszak odzyskuję siły! – rzekł Dorlivin hardo. – Mmm. Zdaje mi się, że rzeczy jeszcze nie koniec. Stary drab próbuje wybadać teren, coś takiego… – Oby – Rathor przestał kaszleć i splunął krwią za siebie. – Auldegrund może myśleć, że pokonał Rathora raz, ale Rathor powraca, żeby wbić mu w łeb, że zemsta orków z Belkzen nierychliwa, ale zawsze dosięga. Orczy wojownik zabębnił korbaczem o swoją tarczę. A wtedy… Usłyszeli znowu róg myśliwski. Długi, zawodzący dźwięk przetoczył się raz przez korytarze Lwiej Loży, wibrując ponuro i zwiastując nadejście Auldegrunda. Usłyszeli donośny, tubalny głos, którego skrzeczący timbre miał w sobie coś nieludzkiego: – Mój łów nie zakończy się tutaj! Chodźcie żesz do mnie i stańcie do walki, a zarżnę was jak kundle! Rathor i Dorlivin spojrzeli po sobie. – To on – rzekł Rathor.
  • Pytania, problemy i życzenia

    Przypięty Forum księga życzeń
    150
    1 Głosy
    150 Posty
    4k Wyświetlenia
    NabuchodonozorN
    @Gladin napisał: Wskażesz proszę, które konkretnie wpisy były dla Ciebie użyteczne jako nowego użytkownika? Czy chodzi o [138] czy też może jakieś inne? 137 i 59. W obu podałeś o ustawieniach obserwacji
  • Krzyk Pustki

    Komentarze
    414
    0 Głosy
    414 Posty
    9k Wyświetlenia
    GreKG
    Siergiej Nikołajewicz Kalasnikov, Sadza, deklaracja zamknąć drzwi używając karty Chimika jeśli karta nie zadziała, to użyć umiejętności Joshua rozeznać gdzie jesteśmy, przeszukać pomieszczenie, trupy co tam kapitan rozkaże...
  • Krzyk Pustki

    Rozgrywka
    204
    6 Głosy
    204 Posty
    6k Wyświetlenia
    GreKG
    Siergiej Nikołajewicz Kalashnikov. Sadza. [image: wUO6NIM.jpeg] Bleinert Sadza przez chwilę patrzył na Hannigana bez słowa. Nie przekonało go to do końca. Ale przynajmniej tym razem kapitan odpowiedział. Bez wykrętów. Bez zasłaniania się regulaminem. Schował młotoko-klucz do plecaka. — Dobra... na razie. Tylko już żadnych łgarstw. Blat', co tutaj tak jebie? Dopiero wtedy rozejrzał się po pomieszczeniu. Zrobił krok i pod podeszwą coś zachrzęściło. Spojrzał w dół. Łuski. Dużo łusek. Dopiero teraz zauważył, że podłoga jest nimi zasypana. Między nimi leżały zwłoki w mundurach Weyland-Yutani. Część niemal całkowicie pochłonął już rozkład. W powietrzu wisiał ten sam ciężki, słodkawy odór, który poczuł wcześniej, tylko tutaj wydawał się jeszcze bardziej intensywny. Sadza skrzywił się i odruchowo zasłonił nos przedramieniem. — Ja pierdolę... Uniósł wzrok. W półmroku dostrzegł rozbite tuby, zaschniętą substancję na podłodze i ścianach, a dalej zarys instalacji, której wcześniej nie zauważył. — Chodowali tu te chyorty? Przeniósł wzrok na Chimika. — Winda? Przyjrzał się jej przez chwilę, po czym spojrzał na pozostałych. — Działa? Spojrzał za ramię. Stamtąd skąd przyszli. — Zamknijmy za sobą gródź. Elias, ta twoja karta działa? Odwrócił się raz jeszcze do Starego. — Gdzie teraz? W ustach Nikołajewicza zabrzmiało to pojednawczo.
  • [Autorski storytelling] Ropa i krew

    Przeniesiony Rozgrywka ropa i krew storytelling autorski
    61
    0 Głosy
    61 Posty
    1k Wyświetlenia
    LynxL
    - Yyyy... z technicznych rzeczy to zakładałem wnyki na zwierzynę i w sumie to tyle. Od sprzętu i montażu itp. był Wół i inni.- Przyznał młodzian. -Jak potrzebny sprzęt to ten Bartho raczej sypnie, a może nawet któryś ze strażników do nas dołaczy. Widziałem jednego stał pośród wystrzelanego oddziału czarnych jakby nigdy nic.- zakończył wypowiedź. Nie za bardzo wiedział jak ma teraz pomóc. I Noa taki ciekwaski to liczył wciąż, że pójdą do Denver. Nagrodą dla niego to będzie jak wpakuje kule między oczy Czarnemu Komandorowi i Naczelnej Świętej Włóczni, a nie jakieś tam dobra materialne. Choć one zawsze spoko. Fruwacz przy okazji uznał, że ostatnio myśli za dużo i zdecydowanie za szybko.
  • [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze

    Komentarze wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen
    631
    0 Głosy
    631 Posty
    9k Wyświetlenia
    DeklineD
    Proszę państwa, proszę się nie krępować i dawać aktywizujące posty.
  • XIII - Martwa godzina

    Rekrutacje
    3
    2
    2 Głosy
    3 Posty
    85 Wyświetlenia
    MorphM
    @ArchiwumX napisał: Ja tylko w kwestii formalnej: W stanach po śmierci Prezydenta zaprzysięża się Viceprezydenta. Doskonale o tym wiem. Mimo to dzięki za czujność @ArchiwumX. Wyjaśniając i troszkę zdradzając też kulisy, sprawa wygląda następująco. Przegrane przez Busha wybory są jednym z Pęknięć i to dużym, bo radykalnie zmieniającym historię świata. Nietypowa droga powrotu Busha do władzy, to swego rodzaju patch rzeczywistości, która niczym wygięty elastyczny pręt powraca do swojego pierwotnego kształtu. W uniwersum XIII-tki zostało to załatwione specjalną uchwała Kongresu i usprawiedliwione koniecznością zgody narodowej. Z racji, że zdecydowana większość ludzi ma Nieprzepuszczalną Błonę, to nikt specjalnie nie drąży tematu. Tylko niektórzy mają jakieś bóle fantomowe i prezydenturę Tylera traktują, jako swego rodzaju sen. Są też tacy, co są przekonani, że doskonale pamiętają, że Bush został wybrany na drugą kadencją. Dla agentów XIII-tki to temat ciągłych dyskusji, które podkręca fakt, że jedną z pierwszych decyzji Tylera była likwidacja programy XIII-tki.
  • Przysługa

    Komentarze
    21
    0 Głosy
    21 Posty
    237 Wyświetlenia
    ArchiwumXA
    @Wired napisał: Z obrazkami będzie na nie trzeba klikać, chyba że @jhnw zrobi zmianę dla całego forum, do czego go zachęcam na discord, ale coś mi rzuty na Charyzmę nie idą. Jakoś się udało... Tylko te przycinanie jest dziwne, a i przydałoby się ustawić limit wielkości pliku na 512 kB.
  • [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]

    Przeniesiony Rozgrywka cyberpunk cyberpunk2077
    344
    2 Głosy
    344 Posty
    10k Wyświetlenia
    NanatarN
    Megablok, mieszkanie Adeoli Napędzana podejrzliwością hakerka prześlizgneła się po każdym sieciowym urządzeniu w zasięgu, dopiero wtedy obeszła na wzór komandosów z popularnych rolek wszystkie pomieszczenia. Czysto. Jakby niedowierzając własnym zmysłom, że mieszkanie bezpieczne, ale wypełniła polecenia Hartleya. Asystując łakomie łowiła każdy szczegół, równie łakomie jak programy, obdarzone nowymi zmysłami, spoglądające na verite jej oczami, nie przypadkową kamerą. Te prześcigały się w mądrościach i interpretacjach czerpiąc swoją wiedzę z maszynowo przeglądanych plików instruktarzowych i baz danych. Zepchnęła je w cień, by nie wprowadzały zamieszania. W torbie narzędzia. Kombinerki. Poddała się protezie, żeby wystudzić emocje. Wyważonymi ruchami wzięła torbę położyła w świetle i wybrała narzędzie. Starała się nie odzywać. Murzyn się mocno dobijał, przepuściła go, bo ten miał przynajmniej maniery. -Potrzeba na leki to mam. Krew też dam. Mam zerówkę na plusie - wypowiedziała cicho po konsultacji z programem. - Mów co trzeba.
  • [komty] Syreni Śpiew Neonów

    Przeniesiony Komentarze cyberpunk2077
    528
    3 Głosy
    528 Posty
    10k Wyświetlenia
    GladinG
    @Ketharian napisał: bo @gladin rozważa zawieszenie negocjacji z Paulem Tak: Gladin napisał: Oni należą do Czakasów. (...) To bym po wizycie u Paula wpadł do nich sprawdzić, czy czego nie nagrali po drodze. I przy okazji bym porównał ceny jakie daje Paul, a jakie mogą dać Czakasi. Wybrałbyś się ze mnę? Sprawdzić ceny u Paula, jeżeli Dingo się zgodzi sprawdzić mieszkanie Shivy i konakt na Czakasów i dopiero potem wrócić do Paula na końcowe zakupy. Paulowi można na odchodnym (przed wizytą u Shivy) rzec cokolwiek, że się idzie zobaczyć, ile kasy się uda zgromadzić...
  • [D&D 5E 2014] Witajcie w Stubramiu

    Rekrutacje
    26
    3
    4 Głosy
    26 Posty
    483 Wyświetlenia
    Janusz PodziemiJ
    W skrócie „Y”.
  • Ścieżki Przeklętych - komentarze

    Komentarze warhammer ścieżkiprzeklętych
    159
    2 Głosy
    159 Posty
    2k Wyświetlenia
    WiredW
    @ketharian daj MG prowadzić napisał że zwierzoczłeki zachodzą zwiadowców od tyłu i alarmują resztę, ale nie napisał kiedy i jak, zapewne celowo. Dajmy się zaskoczyć odpisem Może Cię zaszli od tyłu jak wracałeś do nas i nie wiesz że byłeś śledzony? i wpadniemy wszyscy jakaś zasadzkę, np. obozowisko będzie puste a nas otoczy 7mka mająca darmową rundę za zaskoczenie Druga sprawa jak chcesz ekipę rozdzielić i zrobić zwiadowców na przodzie prowadzących do obozu, to fabularnie dobieranie jako drugiego zwiadowcę Rolfa brzmi dziwnie bo skradania nie ma, a do tego pancerz daje mu minusy do rzutów gdyby próbował bez umiejki na połowie cechy rzucać. Ja bym zaczekał na MG i nie ubiegał sytuacji. [Edit] O widzę MG odpisał sekundy przede mną.
  • Sesja Discordowo-Głosowa waszego Slana

    Rekrutacje
    1
    1 Głosy
    1 Posty
    30 Wyświetlenia
    slann22S
    No to witam was, chciałbym was zaprosić do sesji głosowej discordowej. Kończę już kampanię Gwiezdnych Wojen, Mniej więcej po 18 września będzie już zakończona, więc chciałbym poprowadzić nową kampanię na discordzie forumowym. Dwóch graczy już mam, Być może będę miał troje jeśli uda się zgrać odpowiednie terminy. Sesję odbywałyby się od 18:00 do 21:00 w dni do ustalenia… Najlepiej wtorki lub soboty… Ale jaką sesję bym poprowadził i tu się za zastanawiam nad pewnymi rzeczami Fabula Ultima: Powrót Króla-Czarnoksiężnika- czyli typowe High fantasy Ty zaczynacie w niewielkim miasteczku podczas corocznego festynu Fabula ultima: Niekończące się jaskinie Pharonu- O magicznym podziemnym świecie z jaskiniami pełnymi kryształów i porośniętych roślinnością oraz grzybami, gdzie zaczyna się coś złego dziać. Daggerheart: Wiek Umbry: Mroczny fantasy o świecie opuszczamy przez bogów i z Mroczną siłą zwaną umbrą, która sprawia że umarli powstają i gdzie gracze są w ostatnimi, którzy będą nieść nadzieję. Daggerheart: Skyhigh Czyli w świecie fantasy w którym technologia istnieje razem z magią, a gracze uczęszczają do szkoły Poszukiwacze przygód znajdujących się na jednej z latających wysp Pathfinder 2ed Eberron: Popioły w wielkiej wojny: Sesja w wymienionym świecie, o spiskach i pradawnym źle chociaż zaczynająca się dosyć niewinnie Starfinder 2ed: Tutaj mam już dużo pomysłów, ale w każdym razie jest to świat kosmicznego fantasy gdzie smoki prowadzą korporacje, a krasnoludy wydobywają surowce asteroidów napadane przez kosmiczne gobliny
  • 5 Głosy
    495 Posty
    10k Wyświetlenia
    Pan ElfP
    Spoko, poczekamy
  • Rozmowy użytkowników z obsługą

    Przypięty Forum
    88
    2 Głosy
    88 Posty
    2k Wyświetlenia
    KetharianK
    Chciałbym podziękować w imieniu załogi. Cały czas staramy się wejść jak najszerzej w erpegową społeczność w Polsce, ale budowanie marki to mozolny proces. Sami jesteśmy umiarkowanie zadowoleni z aktualnego stanu rzeczy, bo zawsze mogłoby być lepiej. Tak czy owak, świadomość tego, że praca ta jest zauważana działa stymulująco, dziękujemy.
  • Przysługa

    Rozgrywka
    3
    2
    2 Głosy
    3 Posty
    88 Wyświetlenia
    AikoA
    Tak bardzo nie było jej po drodze z tym całym spotkaniem u Tooley'a. MIałą dziś pomóc Thomasowi ze starym Chavroletem 1500. Od poprzedniej nocy zacierała ręce na rozbebeszenie tego olbrzyma i sprawdzenie co tam mu dolega. [image: 2acecbc68c12eb3f8674ef7c7fa73bb6.jpg] Ale była tuz za kierownicą swojego wysłużonego pickupa i patrzyła na światła Fast Foodu padające na mokrą ulicę. Co też przeskrobała… Dobra ostatnio może upolowała coś poza swoim rewirem, ale nieznacznie. Zresztą gostkowi się nic nie stało. Parę dni osłabienia i będzie znów jedzonko dla gospodarza. To nie mogło być to… Jej palce nerwowo zastukały w wysłużoną skórę na kierownicy. Jej wzrok spoczął na szeryfie. Chwyciła skórzaną kurtkę i nie zważając na nic wyszła na deszcz. Stanęła naprzeciwko Damiena czekając.. Diabli jedni wiedzą na co. Jej dłonie powędrowały do kieszeni, a palce jednej z nich zaczęły się przesuwać po scyzoryku. Jej wzrok spoczął na stojącym na deszczu aucie. Starała się zająć myśli.Kiedy ostatnio robiła mu przegląd? Powinna sprawdzić zawieszenie, na cholera regularnie ma luzy na sworzniach. No i tą rdze trzeba by ogarnąć… Jej widok przecięła znajoma sylwetka… więc wezwali cała koterię… To teraz sobie poczeka. Zerknęła niechętnie na szeryfa i znów przeniosłą wzrok na ulicę. Patrząc na kopertę już chciała zaprotestować. Nie miała chęci ani czasu na fuchy od księcia, już nie mówiąc o radosnej wizji narażania swoich czterech liter. Nosz kurw… - Mruknęła, widząc jak Damien wychodzi z lokalu. Z trudem powstrzymała się by nie rzucić najbliższym stolikiem o bar. By jakkolwiek odreagować wyjęła z kieszeni nożyk. Rozcięła kopertę i przeleciała wzrokiem po zawartości potem przekazując ja pozostałym. Głos Bleinerta wyrwał ją z zamyślenia. Popatrzyła chwilę na świra, mając spore obawy co do “dobrych obywateli” w tym lokalu. Jak tam chcesz. - Mruknęła cicho i spojrzała na pozostałych. - Proponuję pogadać gdzie indziej. Jedziemy do mnie? Czy któreś z was chce pogospodarzyć? Mówiąc to skinęła głową na swoje auto zaparkowane na ulicy. Zostawiła reszcie spakowanie fantów, chowając swój scyzoryk do kieszeni i czekając aż Bleinert skończy nawijać. Twoja bryka zmoknie, ale możesz ją wrzucić na pakę. - Skinęła na pozostałych i ruszyła w stronę auta.
  • Powitania, pożegnania i powroty

    Hydepark
    222
    4 Głosy
    222 Posty
    7k Wyświetlenia
    Janusz PodziemiJ
    Duży plus za Runequesta. Glorantha to niesamowity setting.
  • Warhammer 5ed aka 4ed+ - dyskusje o mechanice i zmianach

    Dyskusje RPG
    12
    0 Głosy
    12 Posty
    145 Wyświetlenia
    WiredW
    @Gladin napisał: Od razu przypomina mi się kłopot, jaki sprawiło mi rozliczenie wspinaczki na 4ed dla krasnoludów wspinających się na skałę pod ostrzałem i co mogli zrobić, gdy już dostali się na górę, a tam czekały na nich gobliny... całą scenę przeliczałem chyba kilka razy na nowo interpretując zapisy... Ciekawe, czy w 5ed jest to jasno opisane? Jest dużo lepiej, po pierwsze w 5ed masz odnośniki do innych miejsc jeśli coś jest opisane w różnych rozdziałach i nie trzeba szukać. Przykładowo wiem, że chcę się wspinać, no to na pewno skill Climb. Opis skilla na 111 od razu odsyła mnie do combat movement na 162 a tam podział ruchów na różne i info że Climb to będzie akcja i zajrzyj na 156. Może nie odesłanie bezpośrednio, ale nie przeglądam jak głupi podręcznika zastanawiając się gdzie to widziałem tylko idę po odnośnikach. A 156 to jedna z tych wspomnianych 20 stron, a tam poza tabelką trudności z propozycjami jakiej kiedy użyć jest: Climbing Ascending a well-made ladder, even while holding a onehanded weapon, does not require a Test. You move at half rate up or down ladders or other easily climbed surfaces. If you want to climb more quickly, spend your Action to make an Average (+2 SL) Climb Test. You will Climb an extra Movement + SL yards. So, a character with Movement 4 who rolled +2 SL will climb an additional 6 yards (4+2=6). If both hands are free, you can climb other surfaces with suitable handholds with a Climb Test using your Action for the Turn. You ascend or descend at a rate of ½ Movement + SL in yards. Climbing difficulty is set by the GM and varies with the nature of the climbed surface. Some climbs will be beyond the ability of most characters without the Scale Sheer Surface Talent (see page 125). Zatem wspinaczka po innej powierzchni niż drabina wymaga dwóch wolnych rąk i zużycia Akcji na test Wspinaczki, co pozwoli nam się poruszyć ½ Movement + SL w jardach na turę. Od razu też mamy podane że istnieje talent co pomaga wspinaczce i na której stronie jest opisany. Co do trudności tabelka na stronie proponuje m.in.: Easy (+4 SL)............... Climb: Make your way up a well-kept ladder. Average (+2 SL).......... Climb: Clamber up a steep incline with the help of a rope. Challenging (+0 SL).... Athletics: Climb up a brick wall to the second-story window and slip inside. Difficult (-1 SL)............ Climb: Clamber over loose roof tiles during a downpour. Hard (-2 SL)................ Climb: brak przykładu, są dla ride, drive i row, wszystkie związane z walką lub ucieczką przed walką (jak odpłynięcie w porę od zębisk morskiego potwora czy galop na włócznie wroga) Very Hard (-3 SL)........ Climb: Ascend the smooth granite face of a lofty mountain in the rain. U nas w sesji nie była to smukła ściana skały w deszczu, a dość mocno pochyła i pokryta ziemią pod ostrzałem wroga, więc najbardziej pasuje trudność Hard (-2 SL) mimo że nie ma przykładu dla wspinaczki. Dosłownie zero szukania i zastanawiania się, idę po odnośnikach, mam jasny opis, wiem że Trudny test i idę w górę (½ Movement) + SL jardów. Koniec tematu. PS. Jestem ciekawy czy to Athletics dla +0SL to pomyłka w druku, czy fikołek przez okno przeważył nad wyborem skilla w przykładzie. Obstawiam błąd w druku. Spoiler Dla porównania w 4 edycji: Przy skillu nie ma nic o stronie gdzie opisany ruch z jego użyciem. Szukam szukam, aż przeglądając podręcznik trafiam na ruch w walce gdzie jest napisane że po drabinie (lub po innej podobnie łatwiej do wspinaczki powierzchni) chodzisz z połową swojego tempa (rate'u) i w następnym zdaniu że 4 jardy Movement to 2 po drabinie. I tu jest problem bo Movement to cecha, Szybkość, nie tempo chodzenia/biegania i nie jest w jardach, zaczynamy się zastanawiać czy chodzi o tyle jardów co cecha Szybkość podzielona na dwa, czy może prędkość chodzenia z niej wynikającą podzieloną na dwa? O ile angielski podręcznik używa tu Movement z dużej litery to "rate" w zdaniu poprzednim i jednostka jardów nas trochę kołuje. Zaglądamy więc do polskiego podręcznika a tam użyto słowa "prędkość" z małej litery, więc sugerują że nie chodzi o cechę Szybkość a po prostu koszt ruchu jest podwojony po drobinie. Patrząc na inne przykłady ruchu widzimy że wszędzie są używane Chód/Bieg a nie sama Szybkość, więc nie do końca pewni decydujemy się iść za tłumaczeniem gdzie "Szybkość" zamieniła się w "prędkość" z małej litery. Ciąg dalszy jest już jaśniejszy, jak chcemy szybciej to dodatkowo za akcję Szybkości plus SL jardów z testu +20 wspinaczki, pojawia się ewidentnie w obydwu podręcznikach Szybkość z dużej litery i przykład pokazujący że chodzi o ilość jardów równych cesze. Porównując poderki dochodzimy do wniosku, że po drabinie to prędkość chodzenia na pół, szybko po drabinie to dodatkowo Sz+SL jardów, a z dwoma rękoma gdziekolwiek gdzie pozwoli MG to tylko 1/2 Sz + SL jardów. Test trudności ustala MG, brak przykładów. Co do pierwszego nie jesteśmy pewni bo jest rozjazd między podręcznikami, a sam angielski podręcznik używa sformułowania wyglądającego na błędne (nie tylko dla nas ale i dla tłumacza). Ogólnie tekst od 4ed różni się niewiele, ale skasowano zdanie które robiło najwięcej zamieszania. Szkoda, że zostawili "or other easily climbed surfaces" no ale zakładam, że każde wzniesienie które pozwala iść z bronią w ręku, choćby się nią czasem opierając a nie chwytając obydwoma rękoma, jest łatwe (tak samo jak drabina), zaś gdy potrzeba się trzymać dwoma rękoma już nie. Mamy więc ujednolicenie ruchu w poziomie z wspinaczką z drobnymi zmianami: W turze walki mamy 1 Ruch i 1 Akcję. Ruch możemy użyć by w poziomie chodzić lub biec w tempie z tabelki zależnym od Szybkości (cechy) albo by iść/biec po łatwej niepoziomej do wspinaczki powierzchni z tempem 1/2 tej wartości chodzenia/biegania z tej tabelki (czyli można wbiegać nie tylko po niestromym stoku ale i po drabinie). Jeśli chcemy szybciej w danej turze, to musimy już wydać na to dodatkowo Akcję, robiąc przeciętny test Atletyki dla biegu i innego poziomego ruchu, albo przeciętny test Wspinaczki dla łatwych do wspinania powierzchni. Test pozwoli nam przejść dodatkowe Sz+SL w jardach (cecha Szybkość + SL z rzutu, nie wartość z tabeli dla chodzenia, czyli mając Sz 4 i 2SL na rzucie przebiegniemy dodatkowe 6 jardów w turze). Jeśli wspinamy się po czymś co wymaga od nas aktywnego używania dwóch rąk to w ramach Ruchu nie możemy się przemieścić, musimy co turę użyć Akcji na test Wspinaczki i wtedy przemieszczamy się o 1/2 Sz + SL w jardach.
  • [Monster of Week] Kraina zmierzchu

    Rozgrywka
    127
    1 Głosy
    127 Posty
    3k Wyświetlenia
    GurenG
    Rozmowa z fanatyczką Honorata pokazała Adamowi kciuki w górę. Wolała go nie wołać po imieniu- lepiej było nie pokazywać, że zna psa, który ugryzł człowieka, może i jej potencjalną sąsiadkę. Pociągnięto by ją jeszcze do odpowiedzialności jako potencjalnego właściciela. Ale musiała przyznać Klimajeście rację: *-Tak nic tak nie łączy ludzi jak wspólni wrogowie. Biedne psisko, oby nie złapało czegoś od tej złej kobiety! Zadzwoniłaś może po policję? *